Wkurza mnie...

frodo

#5601443 Napisano: 04.03.2013 11:53:16
dochaaa napisał(a):

frodo napisał(a):

dochaaa napisał(a):

facet "narzeczony" mojej dobrej znajomej juz po raz n-ty emotka palantowi sie wydaje ze skoro ona jest pod jego dyktandem mnie rowiez moze "do pionu" postawic emotka ja juz nie wiem za kogo on sie uwaza... emotka


No cóż... moja znajoma poweidziłaby: "stary, zgorzkniały psychol" emotka

najlepsze jest to ze on nie jest stary... ja wraz z ta znajoma mamy po 21 lat, on ma 20 ... mowie Wam gorszej osoby w moim zyciu jeszcze nie mialam okazji poznac... od samego poczatku byly z nim problemy, wieczie mial o cos pretensje do kazdego emotka a jako ze ja sobie nie dam w kasze dmuchac i mowie to co mysle to sie zaczelo... ze jestem ta zla i niedobra ze kazda klotnia jaka sie miedzy nimi odbywa to moja wina i zeby ona najlepeij ze mna kontakt zerwala bo on sobie tego nie zyczy emotka (gdzie odkad ona z nim jest mamy bardzo rzadki bo on go utrudnia) emotka az rece opadaja....


Skoro on jest takim despotą mając dopiero 20 lat, to strach myśleć co będzie za 10 czy 20 lat emotka . Ja osobiście radziłabym koleżance uciekać gdzie pieprz rośnie - nich znajdzie sobie wesołego, pogodnego chłopaka, bo jak zwiąże się wiecznie nie zadowolonym z życie tyranem to tylko będzie cierpieć...
0 0

dochaaa

#5601463 Napisano: 04.03.2013 12:18:00
frodo napisał(a):

dochaaa napisał(a):

frodo napisał(a):

dochaaa napisał(a):

facet "narzeczony" mojej dobrej znajomej juz po raz n-ty emotka palantowi sie wydaje ze skoro ona jest pod jego dyktandem mnie rowiez moze "do pionu" postawic emotka ja juz nie wiem za kogo on sie uwaza... emotka


No cóż... moja znajoma poweidziłaby: "stary, zgorzkniały psychol" emotka

najlepsze jest to ze on nie jest stary... ja wraz z ta znajoma mamy po 21 lat, on ma 20 ... mowie Wam gorszej osoby w moim zyciu jeszcze nie mialam okazji poznac... od samego poczatku byly z nim problemy, wieczie mial o cos pretensje do kazdego emotka a jako ze ja sobie nie dam w kasze dmuchac i mowie to co mysle to sie zaczelo... ze jestem ta zla i niedobra ze kazda klotnia jaka sie miedzy nimi odbywa to moja wina i zeby ona najlepeij ze mna kontakt zerwala bo on sobie tego nie zyczy emotka (gdzie odkad ona z nim jest mamy bardzo rzadki bo on go utrudnia) emotka az rece opadaja....


Skoro on jest takim despotą mając dopiero 20 lat, to strach myśleć co będzie za 10 czy 20 lat emotka . Ja osobiście radziłabym koleżance uciekać gdzie pieprz rośnie - nich znajdzie sobie wesołego, pogodnego chłopaka, bo jak zwiąże się wiecznie nie zadowolonym z życie tyranem to tylko będzie cierpieć...

no ja jej niejednokrotnie probowalam "otworzyc oczy", z mizernym skutkiem emotka wogole najgorsze jest w tym wszystkim to ze oni sie bardzo czesto kloca i to ie tak delikatnie tylko ostro i bez jakichkolwiek skrupółów - i to doslownie wszystko, byle cenzuraa zmienia sie w taka awature ze dajcie spokoj... on przeprowadzil sie do niej z Mazur, mieszkaja z jej rodzicami ktorzy niejednokrotnie pewnie byli swiadkami ich klotni.. Ona sama do mnie wiele razy pisala czy moglabym jej pomoc bo sie poklocili i on ja straszy ze sie wyprowadzi do siebie, a ona nie chce bo go kocha itp itd. Kiedy relacjonowala mi przebieg klotni jasno wychodzilo ze to on ma cos z glowa emotka Ale ona zawsze najpierw byla na niego zla a potem obwiniala siebie ze to jej wina...Dodam ze podczas kiedy on mial zdawac mature w zeszlym roku stwierdzil ze jest mu ona totalnie niepotrzebna, spakowal manatki i przeprowadzil sie tutaj (uczeszczal do technikum to i do egzaminu zawodowego nawet nie podchodzil). Po niedlugim czasie obwinial caly swiat za co ze nie moze sobie pracy zalezc emotka Bo tam u niego dostalby bez problemu a tutaj a Pomorzu to same problemy (no chyba nie dziwne skoro nawet wyksztalcenia nie ma)... No mowie Wam jeszcze po tym co mi wczoraj apisal az sie we mnie zagotowalo.... No ale ile razy mozna probowac tlumaczyc? Ona jest w niego slepo zapatrzona chce z nim byc to i prosze bardzo... Serce boli ale co ja na to moge... emotka
0 0

agusia147

#5601479 Napisano: 04.03.2013 12:26:47
dochaaa napisał(a):

frodo napisał(a):

dochaaa napisał(a):

frodo napisał(a):

dochaaa napisał(a):

facet "narzeczony" mojej dobrej znajomej juz po raz n-ty emotka palantowi sie wydaje ze skoro ona jest pod jego dyktandem mnie rowiez moze "do pionu" postawic emotka ja juz nie wiem za kogo on sie uwaza... emotka


No cóż... moja znajoma poweidziłaby: "stary, zgorzkniały psychol" emotka

najlepsze jest to ze on nie jest stary... ja wraz z ta znajoma mamy po 21 lat, on ma 20 ... mowie Wam gorszej osoby w moim zyciu jeszcze nie mialam okazji poznac... od samego poczatku byly z nim problemy, wieczie mial o cos pretensje do kazdego emotka a jako ze ja sobie nie dam w kasze dmuchac i mowie to co mysle to sie zaczelo... ze jestem ta zla i niedobra ze kazda klotnia jaka sie miedzy nimi odbywa to moja wina i zeby ona najlepeij ze mna kontakt zerwala bo on sobie tego nie zyczy emotka (gdzie odkad ona z nim jest mamy bardzo rzadki bo on go utrudnia) emotka az rece opadaja....


Skoro on jest takim despotą mając dopiero 20 lat, to strach myśleć co będzie za 10 czy 20 lat emotka . Ja osobiście radziłabym koleżance uciekać gdzie pieprz rośnie - nich znajdzie sobie wesołego, pogodnego chłopaka, bo jak zwiąże się wiecznie nie zadowolonym z życie tyranem to tylko będzie cierpieć...

no ja jej niejednokrotnie probowalam "otworzyc oczy", z mizernym skutkiem emotka wogole najgorsze jest w tym wszystkim to ze oni sie bardzo czesto kloca i to ie tak delikatnie tylko ostro i bez jakichkolwiek skrupółów - i to doslownie wszystko, byle cenzuraa zmienia sie w taka awature ze dajcie spokoj... on przeprowadzil sie do niej z Mazur, mieszkaja z jej rodzicami ktorzy niejednokrotnie pewnie byli swiadkami ich klotni.. Ona sama do mnie wiele razy pisala czy moglabym jej pomoc bo sie poklocili i on ja straszy ze sie wyprowadzi do siebie, a ona nie chce bo go kocha itp itd. Kiedy relacjonowala mi przebieg klotni jasno wychodzilo ze to on ma cos z glowa emotka Ale ona zawsze najpierw byla na niego zla a potem obwiniala siebie ze to jej wina...Dodam ze podczas kiedy on mial zdawac mature w zeszlym roku stwierdzil ze jest mu ona totalnie niepotrzebna, spakowal manatki i przeprowadzil sie tutaj (uczeszczal do technikum to i do egzaminu zawodowego nawet nie podchodzil). Po niedlugim czasie obwinial caly swiat za co ze nie moze sobie pracy zalezc emotka Bo tam u niego dostalby bez problemu a tutaj a Pomorzu to same problemy (no chyba nie dziwne skoro nawet wyksztalcenia nie ma)... No mowie Wam jeszcze po tym co mi wczoraj apisal az sie we mnie zagotowalo.... No ale ile razy mozna probowac tlumaczyc? Ona jest w niego slepo zapatrzona chce z nim byc to i prosze bardzo... Serce boli ale co ja na to moge... emotka



Gorzej jak za 20 lat się obudzi z ręką w nocniku, samotna, zgorzkniała, bez znajomych i przyjaciół. Dla mnie porażka ten facet z tego co relacjonujesz. Lepiej żeby teraz to się rozpadło, najpierw takie kłótnie, a potem będzie coraz gorzej aż pewnego dnia podniesie na nią rękę. Niech się lepiej weźmie on za siebie, bo opcja bez wykształcenia = robol = alkohol = awantury = mordobicie w wielu przypadkach.
0 0

dochaaa

#5601498 Napisano: 04.03.2013 12:43:56
agusia147 napisał(a):


Gorzej jak za 20 lat się obudzi z ręką w nocniku, samotna, zgorzkniała, bez znajomych i przyjaciół. Dla mnie porażka ten facet z tego co relacjonujesz. Lepiej żeby teraz to się rozpadło, najpierw takie kłótnie, a potem będzie coraz gorzej aż pewnego dnia podniesie na nią rękę. Niech się lepiej weźmie on za siebie, bo opcja bez wykształcenia = robol = alkohol = awantury = mordobicie w wielu przypadkach.


Podejrzewam ze tak wlasnie bedzie.... Pewnego dnia sie obudzi zobaczy jaki z niego tyran (innego slowa ie potrafie na niego znalezc) zobaczy ze zostala calkiem sama bo on odcial ja od znajomych...postanowi odejsc on jej np nie pozwoli... naprawde strach myslec co to bedzie dalej emotka Ja jej nie zycze zle, chcialabym aby byla szczesliwa (za kazdym razem podkresla ze tak jest) i miala normalnego faceta... znamy sie od gimnazjum i mamy wiele wspolych przezyc... ALE jednak chcialabym aby szlak trafil caly ten zwiazek emotka przeciez nie przezyje jej zycia za nia... Akurat opcja z praca juz sie poprawila, on chodzi do pracy, ona siedzi w domu.. Pamietam taka sytuacje jak raz przyjechali do mnie w odwiedziny ( z jego obecnosci nie bylam zadowolona emotka nie moglam go za drzwi wystawic, a on jej generalnie nie pozwala nigdzie jezdzic bez niego)to nie dosc ze zdarzyli sie poklocic 3 razy to jeszcze jak dowiedzieli sie ze gram w konkursy i udaje mi sie troche ugrac on rzucil haslem : "No to teraz juz wiesz co bedziesz w domu robic" Po kilku godzinach od ich wyjscia wchodze na Fb i co widze? Ze ona polubila x stron, skorzystala z x aplikacji i zostawila mi wiadomosc czy moglabym jej napisac skad wiem o tych wszystkich konkursach jakie sie na FB odbywaja bo ona tez chce grac... Raczej nie wygadalo to na to ze sama podjela taka decyzje emotka
0 0

frodo

#5601559 Napisano: 04.03.2013 13:28:30
dochaaa napisał(a):

agusia147 napisał(a):


Gorzej jak za 20 lat się obudzi z ręką w nocniku, samotna, zgorzkniała, bez znajomych i przyjaciół. Dla mnie porażka ten facet z tego co relacjonujesz. Lepiej żeby teraz to się rozpadło, najpierw takie kłótnie, a potem będzie coraz gorzej aż pewnego dnia podniesie na nią rękę. Niech się lepiej weźmie on za siebie, bo opcja bez wykształcenia = robol = alkohol = awantury = mordobicie w wielu przypadkach.


Podejrzewam ze tak wlasnie bedzie.... Pewnego dnia sie obudzi zobaczy jaki z niego tyran (innego slowa ie potrafie na niego znalezc) zobaczy ze zostala calkiem sama bo on odcial ja od znajomych...postanowi odejsc on jej np nie pozwoli... naprawde strach myslec co to bedzie dalej emotka Ja jej nie zycze zle, chcialabym aby byla szczesliwa (za kazdym razem podkresla ze tak jest) i miala normalnego faceta... znamy sie od gimnazjum i mamy wiele wspolych przezyc... ALE jednak chcialabym aby szlak trafil caly ten zwiazek emotka przeciez nie przezyje jej zycia za nia... Akurat opcja z praca juz sie poprawila, on chodzi do pracy, ona siedzi w domu.. Pamietam taka sytuacje jak raz przyjechali do mnie w odwiedziny ( z jego obecnosci nie bylam zadowolona emotka nie moglam go za drzwi wystawic, a on jej generalnie nie pozwala nigdzie jezdzic bez niego)to nie dosc ze zdarzyli sie poklocic 3 razy to jeszcze jak dowiedzieli sie ze gram w konkursy i udaje mi sie troche ugrac on rzucil haslem : "No to teraz juz wiesz co bedziesz w domu robic" Po kilku godzinach od ich wyjscia wchodze na Fb i co widze? Ze ona polubila x stron, skorzystala z x aplikacji i zostawila mi wiadomosc czy moglabym jej napisac skad wiem o tych wszystkich konkursach jakie sie na FB odbywaja bo ona tez chce grac... Raczej nie wygadalo to na to ze sama podjela taka decyzje emotka


Wiesz co, trochę to śmieszne, że ona tak daje sobą manipulować... jakby była ubezwłasnowolniona. Najwyraźniej koleś trafił na podatny grunt. Szkoda mi jej. Ale nic z tym nie zrobisz, dopóki sama nie będzie chciała.
0 0

enfamka

#5601563 Napisano: 04.03.2013 13:30:59
frodo napisał(a):

dochaaa napisał(a):

agusia147 napisał(a):


Gorzej jak za 20 lat się obudzi z ręką w nocniku, samotna, zgorzkniała, bez znajomych i przyjaciół. Dla mnie porażka ten facet z tego co relacjonujesz. Lepiej żeby teraz to się rozpadło, najpierw takie kłótnie, a potem będzie coraz gorzej aż pewnego dnia podniesie na nią rękę. Niech się lepiej weźmie on za siebie, bo opcja bez wykształcenia = robol = alkohol = awantury = mordobicie w wielu przypadkach.


Podejrzewam ze tak wlasnie bedzie.... Pewnego dnia sie obudzi zobaczy jaki z niego tyran (innego slowa ie potrafie na niego znalezc) zobaczy ze zostala calkiem sama bo on odcial ja od znajomych...postanowi odejsc on jej np nie pozwoli... naprawde strach myslec co to bedzie dalej emotka Ja jej nie zycze zle, chcialabym aby byla szczesliwa (za kazdym razem podkresla ze tak jest) i miala normalnego faceta... znamy sie od gimnazjum i mamy wiele wspolych przezyc... ALE jednak chcialabym aby szlak trafil caly ten zwiazek emotka przeciez nie przezyje jej zycia za nia... Akurat opcja z praca juz sie poprawila, on chodzi do pracy, ona siedzi w domu.. Pamietam taka sytuacje jak raz przyjechali do mnie w odwiedziny ( z jego obecnosci nie bylam zadowolona emotka nie moglam go za drzwi wystawic, a on jej generalnie nie pozwala nigdzie jezdzic bez niego)to nie dosc ze zdarzyli sie poklocic 3 razy to jeszcze jak dowiedzieli sie ze gram w konkursy i udaje mi sie troche ugrac on rzucil haslem : "No to teraz juz wiesz co bedziesz w domu robic" Po kilku godzinach od ich wyjscia wchodze na Fb i co widze? Ze ona polubila x stron, skorzystala z x aplikacji i zostawila mi wiadomosc czy moglabym jej napisac skad wiem o tych wszystkich konkursach jakie sie na FB odbywaja bo ona tez chce grac... Raczej nie wygadalo to na to ze sama podjela taka decyzje emotka


Wiesz co, trochę to śmieszne, że ona tak daje sobą manipulować... jakby była ubezwłasnowolniona. Najwyraźniej koleś trafił na podatny grunt. Szkoda mi jej. Ale nic z tym nie zrobisz, dopóki sama nie będzie chciała.



jest zakochana i nie widzi tego co złe, to nornmalne, ktoś z boku widzi obiektywnie, a ona nie może, trzeba czasu aby przejrzała na oczy...choć czasem jest troszkę za pozno niestety...
0 0

frodo

#5601572 Napisano: 04.03.2013 13:37:24
enfamka napisał(a):

frodo napisał(a):

dochaaa napisał(a):

agusia147 napisał(a):


Gorzej jak za 20 lat się obudzi z ręką w nocniku, samotna, zgorzkniała, bez znajomych i przyjaciół. Dla mnie porażka ten facet z tego co relacjonujesz. Lepiej żeby teraz to się rozpadło, najpierw takie kłótnie, a potem będzie coraz gorzej aż pewnego dnia podniesie na nią rękę. Niech się lepiej weźmie on za siebie, bo opcja bez wykształcenia = robol = alkohol = awantury = mordobicie w wielu przypadkach.


Podejrzewam ze tak wlasnie bedzie.... Pewnego dnia sie obudzi zobaczy jaki z niego tyran (innego slowa ie potrafie na niego znalezc) zobaczy ze zostala calkiem sama bo on odcial ja od znajomych...postanowi odejsc on jej np nie pozwoli... naprawde strach myslec co to bedzie dalej emotka Ja jej nie zycze zle, chcialabym aby byla szczesliwa (za kazdym razem podkresla ze tak jest) i miala normalnego faceta... znamy sie od gimnazjum i mamy wiele wspolych przezyc... ALE jednak chcialabym aby szlak trafil caly ten zwiazek emotka przeciez nie przezyje jej zycia za nia... Akurat opcja z praca juz sie poprawila, on chodzi do pracy, ona siedzi w domu.. Pamietam taka sytuacje jak raz przyjechali do mnie w odwiedziny ( z jego obecnosci nie bylam zadowolona emotka nie moglam go za drzwi wystawic, a on jej generalnie nie pozwala nigdzie jezdzic bez niego)to nie dosc ze zdarzyli sie poklocic 3 razy to jeszcze jak dowiedzieli sie ze gram w konkursy i udaje mi sie troche ugrac on rzucil haslem : "No to teraz juz wiesz co bedziesz w domu robic" Po kilku godzinach od ich wyjscia wchodze na Fb i co widze? Ze ona polubila x stron, skorzystala z x aplikacji i zostawila mi wiadomosc czy moglabym jej napisac skad wiem o tych wszystkich konkursach jakie sie na FB odbywaja bo ona tez chce grac... Raczej nie wygadalo to na to ze sama podjela taka decyzje emotka


Wiesz co, trochę to śmieszne, że ona tak daje sobą manipulować... jakby była ubezwłasnowolniona. Najwyraźniej koleś trafił na podatny grunt. Szkoda mi jej. Ale nic z tym nie zrobisz, dopóki sama nie będzie chciała.



jest zakochana i nie widzi tego co złe, to nornmalne, ktoś z boku widzi obiektywnie, a ona nie może, trzeba czasu aby przejrzała na oczy...choć czasem jest troszkę za pozno niestety...


Tak to niestety jest...
Często są takie sytuacje, że kobiety przychodzą składać skargi na swoich mężów na policję, że oni je biją. Przy pytaniu: kiedy pierwszy raz mąż panią uderzył? Pada odpowiedź: jeszcze przed ślubem... Nic dodać nic ująć! Pozostaje pytanie: Po co w takim razie wychodziły na takiego faceta za mąż emotka emotka emotka
0 0

dochaaa

#5601585 Napisano: 04.03.2013 13:51:48
dokladnie tak jak mowisz frodo. Co ma byc i tak bedzie ja juz nie bede "walczyc" bo to chyba nie tlyko mi powinno zależec na utrzymaniu tej znajomosci... Poprostu serce sie kraje ale jak to sie mowi w dzisiejszych czasach trzeba miec twarde serce i rownie twarda dooope. emotka Najlepsze w tym wszystkim jej to ze ja nie mam z nim kontaktu - bo i po co? I wczoraj napisałam jedno jedyne slowo "hah" (nie moglam sie powstrzymac, mieszkaja ze soba on sobie ustawil status jaki to mial beznadziejny dzien, ona mu skomentowala "a zebys wiedzial" on na to "bez komentarza" poprostu nie wytrzymalam) taka mi jadke urzadzil ze dajcie spokoj emotka to tylko potwierdzilo moje przypuszczenia ze to jakis chory umyslowo czlowiek emotka nawet moj facet tak stwierdzil...
0 0

anialistopad

#5601588 Napisano: 04.03.2013 13:54:33
dochaaa współczuję twojej koleżance miałam identyczną sytuację jak Ty tu opisujesz, moja najlepsza przyjaciółka wyszła za mąż za takiego debila .Miała wtedy 18 lat i była w ciąży , ostrzegałam ją przed nim też mnie nie słuchała, na ślubie nie byłam bo on mnie nie chciał widzieć , a ona nie potrafiła się mu przeciwstawić .Spotykałam się z nią potajemnie i żaliła mi się na niego , teraz po 12 latach odeszła od niego po tym jak ją uderzył .Wtedy przejrzała na oczy dopiero i zrozumiała ile lat straciła przez takiego bydlaka ,bo inaczej sie nie da go nazwać.Walcz o przyjaciółkę , tłumacz do samego końca , moze się uda po co ma cierpieć dziewczyna
0 0

dochaaa

#5601595 Napisano: 04.03.2013 14:05:00
anialistopad napisał(a):

dochaaa współczuję twojej koleżance miałam identyczną sytuację jak Ty tu opisujesz, moja najlepsza przyjaciółka wyszła za mąż za takiego debila .Miała wtedy 18 lat i była w ciąży , ostrzegałam ją przed nim też mnie nie słuchała, na ślubie nie byłam bo on mnie nie chciał widzieć , a ona nie potrafiła się mu przeciwstawić .Spotykałam się z nią potajemnie i żaliła mi się na niego , teraz po 12 latach odeszła od niego po tym jak ją uderzył .Wtedy przejrzała na oczy dopiero i zrozumiała ile lat straciła przez takiego bydlaka ,bo inaczej sie nie da go nazwać.Walcz o przyjaciółkę , tłumacz do samego końca , moze się uda po co ma cierpieć dziewczyna

ciezko mi ja juz nazwac przyjaciolka bo ona kilka razy "tez mi pazurki pokazala" Ale wspolnie z nasza znajoma (wszystkie 3 przyjaznimy sie/kolegujemy od 8 lat - od czasow gimnazjum tak jak pisalam wczesniej) doszlysmy do wniosku ze to on ma na nia taki zly wplyw, ze wczesniej ona zachowywala sie zupelnie inaczej, ze momentami zachowuje sie jak nasza Ewa (imie zmienione - tak dla przykladu) a momentami jak zupelnie obca osoba, zupelnie jakby on jej robil pranie mozgu zeby byla taka jaka on chce emotka ja to niby rozumiem ale kurcze no mi tez jest i ciezko i smutno i przykro... na dodatek mam wlasne problemy ktorymi ona wielokrotnie sie nieprzejmowala albo nie docieralo do niej ze mogloaby sie przejac, a jak tylko cos sie u nich zlego dzialo bylam na kazda jej prosbe o pomoc... Dlatego same widzicie i tak zle i tak niedobrze emotka teraz na dniach mialysmy sie spotkac... Ciekawe czy nasze spotanie wogole dojdzie do skutku... Czy moze on podczas klotni (takie mam przeczucie ze miala miejsce) jej powiedzial ze pisalam z nim na PW a ona zaaraguje zloscia, no bo jak ja moge z jej narzeczonym pisac na PW? emotka (nie pomysli o celu rozmowy - tylko o tym ze napisalam. Nie wiem juz naprawde co mam myslec i co robic... Dzieki ze moge sie Wam wygadac od razu jakos lepiej.... Najchetniej pokazalbym jej co on mi pisal jak mnie obrazal moze wreszcie by do niej doatrlo ze to toksyczny czlowiek ale obawiam sie ze przyjelaby to inaczej emotka wogole zauwazylam ze on wszystko cokolwiek mu nie powiedziec odbiera jako atak na swoja osobe i od razu pluje jadem dookola... ja chyba jako jedyna z jej znajomych (on nie ma tu nikogo) mam "odwage" sie mu przecwstawic i powiedziec "sluchaj ale nie pasuje mi to co mowisz, mam inne zdanie" i najgorsze ze ona zaczyna pomalu tak samo reagowac... no tak bo przeciez z kim przestajesz takim sie stajesz emotka
0 0

anialistopad

#5601616 Napisano: 04.03.2013 14:19:32
Ja uważam , że o przyjaźń zawsze warto walczyć , ja się nigdy nie poddałam pomimo tego , ze czasami miała mnie totalnie w du........., dzwoniłam , rozmawiałam , tłumaczyłam.Ja tez miałam swoje problemy, straciłam w jednym czasie kogoś , kogo bardzo kochałam i przyjaciółkę , na którą mogłam zawsze liczyć.Jednak gdy tylko potrzebowała pomocy bo sobie o mnie przypominała wtedy, ja byłam przy niej,nigdy jej nie powiedziałam , żeby radziła sobie sama.Przyjaźń jest na dobre i złe , to takie moje zdanie
0 0

dochaaa

#5601633 Napisano: 04.03.2013 14:42:19
kaki to co napisalas to racja, ale ja nie wiem poprostu czy dam dluzej rade, najzwycajniej w swiecie nie mam na to sil, wlaczyc z nim o nia, jej sugerowac ze nie warto sie tak angazwac w ten zwiazek a dodatkowo radzic sobie ze swoimi problemami zdrowotnymi finansowymi i jeszcze zwiaznych z synkiem... jak na jedna chwile to troche tego za duzo emotka
0 0

anialistopad

#5601642 Napisano: 04.03.2013 14:49:32
dochaaa napisał(a):

kaki to co napisalas to racja, ale ja nie wiem poprostu czy dam dluzej rade, najzwycajniej w swiecie nie mam na to sil, wlaczyc z nim o nia, jej sugerowac ze nie warto sie tak angazwac w ten zwiazek a dodatkowo radzic sobie ze swoimi problemami zdrowotnymi finansowymi i jeszcze zwiaznych z synkiem... jak na jedna chwile to troche tego za duzo emotka


po części Cię rozumiem bo mi tez wtedy zawalił się cały świat , straciłam sens życia .nic mi się nie chciało , nie miałam z kim pogadać bo przyjaciółka mnie olała.Ale tłumaczyłam sobie to tym , że ona jest pod jego wpływem , ze kiedyś się ogarnie i to dawało mi siłę by walczyć o tą przyjaźń.Ty masz jeszcze 2 przyjaciółkę na , którą możesz liczyć , wspólnie coś zróbcie , może akurat zrozumie.I wiem jakie to uczucie jest , taki żal , niemoc i zawiedzenie
0 0

cudaczek121

#5601698 Napisano: 04.03.2013 15:32:21
dochaaa napisał(a):

frodo napisał(a):

dochaaa napisał(a):

facet "narzeczony" mojej dobrej znajomej juz po raz n-ty emotka palantowi sie wydaje ze skoro ona jest pod jego dyktandem mnie rowiez moze "do pionu" postawic emotka ja juz nie wiem za kogo on sie uwaza... emotka


No cóż... moja znajoma poweidziłaby: "stary, zgorzkniały psychol" emotka

najlepsze jest to ze on nie jest stary... ja wraz z ta znajoma mamy po 21 lat, on ma 20 ... mowie Wam gorszej osoby w moim zyciu jeszcze nie mialam okazji poznac... od samego poczatku byly z nim problemy, wieczie mial o cos pretensje do kazdego emotka a jako ze ja sobie nie dam w kasze dmuchac i mowie to co mysle to sie zaczelo... ze jestem ta zla i niedobra ze kazda klotnia jaka sie miedzy nimi odbywa to moja wina i zeby ona najlepeij ze mna kontakt zerwala bo on sobie tego nie zyczy abysmy sie dalej przyjaznily emotka (gdzie odkad ona z nim jest mamy bardzo rzadki bo on go utrudnia, mam wrecz wrazenie ze izoluje ja od wszystikego) emotka generalnie co on powie ona robi.. az rece opadaja... Ona oczywiscie zaslepiona miloscia do niego nie wiele widzi... sa ze soba dopiero rok a juz od kilku miesiecy zareczeni (dla niej to pierwszy powazny facet) slub ma byc w przyszlym roku, domyslam sie ze z powodu jego widzi mi sie nie zostane na niego zaproszona, no coz trudno, szlak mnie tylko trafia ze znamy sie ok 8 lat i przez jakiegos becwala ta znajomosc sie rozpada... ale co tam to nie moje zycie, jesli za kilka lat beda sie rozwodzic bo ona nagle zauwazy jaki on jest to nikt mi nie zarzuci ze jej nie probowalam oczu otworzyc emotka



Może Twojej przyjaciółce się wydaje,że już nigdy w życiu nikogo lepszego nie pozna.Postaraj się skutecznie odwieść ją od ślubu z takim patafianem nim będzie za późno emotka Ja skutecznie "rozwiodłam" swoją siostrę i przyjaciółkę i obie są mi bardzo wdzięczne emotka ( z tą koleżanką utrzymuję kontakt do teraz,chociaż eks mąż robił problemy-nawet się dziś spotykamy emotka )
0 0

barszcz

#5601709 Napisano: 04.03.2013 15:37:57
Czasami dobry skutek odnosi opowieści niby o innej osobie,która do Ciebie lub do Twojej Mamy,czy Siostry zwróciła sie o radę.Moze wtedy Twoja koleżanka spojrzy na sytuację z boku.Moja znajoma tak zrobiła i jej koleżanka dopiero wtedy zaczęła "badać"swój związek.Teraz jest po rozwodzie,ma nową rodzinę i jest szczęśliwa emotka
0 0

barszcz

#5601711 Napisano: 04.03.2013 15:39:38
Zamiast emotka ,miało być emotka oczywiście!!!
0 0

dochaaa

#5601728 Napisano: 04.03.2013 15:50:43
cudaczku tez tak wlasnie pomyslaam ze skoro to jej pierwszy powazny to stara sie go utrzymac za wszelka cene emotka dzieki wszystkim za slowo otuchy, mimo iz sie nie znamy w realu i raczej male szanse ze tak sie stanie to czuje ze w Was znalazlam jakies oparcie emotka buziki dla wAs emotka
0 0

Gość: mikki85

#5601780 Napisano: 04.03.2013 16:26:58
dochaaa, niestety - ludzie się zmieniają...

czasem trzeba przyjaciołom pozwolić odejść, żyć własnym życiem, popełniać własne błędy

być może kiedyś jeszcze Wasze drogi się zejdą i przyjaźń powróci

najgorszą rzeczą jest uszczęśliwiać kogoś na siłę

może ta Twoja koleżanka naprawdę trafiła na swoją drugą połowę i dobrze jej w tym związku, a może dopiero po jakimś czasie, po latach zrozumie, że to nie ten i będzie szukała czyjeś pomocy

wówczas pamiętaj o niej

teraz nie ma sensu ingerować, bo do niej i tak nic nie dotrze

prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, a to jeszcze nie jest kryzysowa sytuacja

ludzie uczą się na błędach, nie na cudzych słowach
0 0

dochaaa

#5601793 Napisano: 04.03.2013 16:41:36
mikki85 napisał(a):

dochaaa, niestety - ludzie się zmieniają...

czasem trzeba przyjaciołom pozwolić odejść, żyć własnym życiem, popełniać własne błędy

być może kiedyś jeszcze Wasze drogi się zejdą i przyjaźń powróci

najgorszą rzeczą jest uszczęśliwiać kogoś na siłę

może ta Twoja koleżanka naprawdę trafiła na swoją drugą połowę i dobrze jej w tym związku, a może dopiero po jakimś czasie, po latach zrozumie, że to nie ten i będzie szukała czyjeś pomocy

wówczas pamiętaj o niej

teraz nie ma sensu ingerować, bo do niej i tak nic nie dotrze

prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie, a to jeszcze nie jest kryzysowa sytuacja

ludzie uczą się na błędach, nie na cudzych słowach


dokladnie, z jednej strony chce z nia dalej utrzymywac kontakt bo jest mi bliska ale z drugiej strony to dorosla dziewczyna i sama decyduje o swoim losie... jesli na wlasne zyczenie chce sobie spieprzyc zycie to droga wolna, nikt nie przezyje za nia zycia...
0 0

Gość: mikki85

#5601819 Napisano: 04.03.2013 16:58:30
dochaaa, ja swego czasu czułam się tak jakby mi... ktoś umarł

ale potem miałam dziwny sen z pogranicza fantastyki i horroru, w którym moja przyjaciółka w tym swoim nowym życiu ulega... mutacji i staje się jakąś hybrydą, której się najzwyczajniej w świecie boję

zrozumiałam wtedy, że popełniam błąd starając się na siłę ją zatrzymać

lepiej mieć dobre wspomnienia, niż uraz do kogoś kto był nam bliski

może kiedyś jeszcze nasze drogi się zejdą, ale nic na siłę
0 0