Wkurza mnie...

mdepfs

#6237622 Napisano: 04.08.2016 23:09:46
PatrycjaRT napisał(a):

mdepfs napisał(a):

ale widać, że tłumił w sobie jakąś złość (nie wiem do czego, do kogo),
- ale że wydajemy w pyte dużo na konkursy (tak jak mówiłam kupuję chemię/kosmetyki/piwo - coś co wykorzystamy. Zresztą dużo gastro też kupujemy, bo dużo gotujemy, więc nie jest to marnotrawienie, i tak byśmy kupili i tak.) 
- że czas marnujemy (którego mówię i tak za wiele nam nie przybędzie, bo firma 24 h )
- że ustawka, że nie ma sensu, bo się nie przebijamy przez rodzinki, prześcieradłowe instalacje itp.
 także tego emotka
musimy chyba odczekać, albo ja po prostu będę działać na własną rękę... choć team był dream emotka

Musi bardziej wyluzować - wiadomo, jury jest różne i jak 9/10 konkursów mogą wygrywać rodzinki, instalacje, zdjęcia z włosami i inne powtarzające się non stop tematy tak w końcu zdarzy się ktoś, kto pracę doceni emotka
Co do marnowania czasu - niech sprecyzuje na co wolałby go wykorzystać emotka  Możecie porobić to, na co po prostu miałby ochotę... Lub po prostu się pobyczyć, ot tak. A w jakiejś wolnej chwili nudy oderwać się od życia i zrobić kreatywny konkurs emotka  

znam nas i wiem że jakbyśmy rzucili to wszystko w pizdu to i tak nic by się nie zmieniło.
A tak mamy jakiś motywator, działamy, jesteśmy kreatywni, ćwiczymy mózgi.
ja wiem jakby chciał spędzić ten czas, tak samo jak spędzamy (wyprawy, outdoor, gotowanie w terenie,rowery) tyle że bez robienia zdjęć w trakcie i potem obróbki w domu emotka
0 0

Gość: poprostuanette

#6237624 Napisano: 04.08.2016 23:25:00
joan napisał(a):

mdepfs napisał(a):

(...) Wiem że jakbyśmy totalnie to rzucili to ja rzucę swoje hobby i nie będę się realizować. (...)


A wyobraź sobie faceta, który spędza na realizowaniu swojego hobby tyle czasu, co Ty na konkursach. Co byś powiedziała? Gdyby ciągle biegał maratony, jeździł na ryby, polował w lasach, puszczał drony nad miastem? I zawsze z hasłem na ustach "ale przecież możemy to robić razem, o co Ci chodzi?" Czy czułabyś się zrealizowana, będąc przylepką do jego hobby?

Może być tak, że Twój facet jest zmęczony po pracy i po prostu nie chce angażować się w konkursy, gadać o nich. Bo jeśli Ty pracujesz i on pracuje, konkursy zajmują Wasz czas wolny. My np. ostatnio poszliśmy do parku na ławkę i siedzieliśmy tam baaardzo długo; On czytał książkę, ja wymyślałam hasła na konkursy i spisywałam je na karteczki. Ale to o wiele łatwiejsze, niż wziąć udział w konkursie foto, który przeważnie jest ekstremalnie angażujący, męczący i czasochłonny.

Życie przelatuje ludziom przez palce, mają coraz mniej czasu dla bliskich. Czasami chce się po prostu wyjść z domu, bo wieczór pachnie lipą i cudnie byłoby posiedzieć na ławce we dwoje. A tu ciągle coś do omówienia, ciągle konkursowe terminy, ciągle jakieś zakupy, ciągle myśli błądzące wokół konkursów, zerkanie na mejla i wyświetlacz telefonu. Irytacja, że nagrodzili chłam, że to & że tamto, że czas i kasa wtopione. Nie łudźmy się: doba ma 24h, z tego śpimy tak z 7h, praca z dojazdem to 9h, mycie 1h, pichcenie i jedzenie 1h, siedzenie przed kompem albo załatwianie spraw 3h. Czyli z 24 zostaje marne 3h na tzw. życie. Gdzie tu miejsce na związek i konkursy? Tłoczno.

Mój mąż w ogóle nie jest zaangazowany w konkursy. Jest w kaufland pisze mu smsa że ma kupić produkt X taki a produkt Y takiej. Czasami się pomyli, czasami nie. Ale nie narzeka. Czasami porobi mi zdjęcia... ale jak nie chce mu się to go nie zmuszam. Ustaliliśmy, że ja mam swoje hobby a On swoje. On czasami mnie zabierze w miejsce gdzie zdjęcia wyjdą genialne a ja idę z nim na spacery bez aparatu, bez produktów. Od tak... bo czasami trzeba odetchnąć od tego i zwyczajnie spędzić z kimś czas nie martwiąc się czy się spakowało to co chciało:)

Gość: poprostuanette

#6237625 Napisano: 04.08.2016 23:26:05
mdepfs napisał(a):

PatrycjaRT napisał(a):

mdepfs napisał(a):

ale widać, że tłumił w sobie jakąś złość (nie wiem do czego, do kogo),
- ale że wydajemy w pyte dużo na konkursy (tak jak mówiłam kupuję chemię/kosmetyki/piwo - coś co wykorzystamy. Zresztą dużo gastro też kupujemy, bo dużo gotujemy, więc nie jest to marnotrawienie, i tak byśmy kupili i tak.) 
- że czas marnujemy (którego mówię i tak za wiele nam nie przybędzie, bo firma 24 h )
- że ustawka, że nie ma sensu, bo się nie przebijamy przez rodzinki, prześcieradłowe instalacje itp.
 także tego emotka
musimy chyba odczekać, albo ja po prostu będę działać na własną rękę... choć team był dream emotka

Musi bardziej wyluzować - wiadomo, jury jest różne i jak 9/10 konkursów mogą wygrywać rodzinki, instalacje, zdjęcia z włosami i inne powtarzające się non stop tematy tak w końcu zdarzy się ktoś, kto pracę doceni emotka
Co do marnowania czasu - niech sprecyzuje na co wolałby go wykorzystać emotka  Możecie porobić to, na co po prostu miałby ochotę... Lub po prostu się pobyczyć, ot tak. A w jakiejś wolnej chwili nudy oderwać się od życia i zrobić kreatywny konkurs emotka  

znam nas i wiem że jakbyśmy rzucili to wszystko w pizdu to i tak nic by się nie zmieniło.
A tak mamy jakiś motywator, działamy, jesteśmy kreatywni, ćwiczymy mózgi.
ja wiem jakby chciał spędzić ten czas, tak samo jak spędzamy (wyprawy, outdoor, gotowanie w terenie,rowery) tyle że bez robienia zdjęć w trakcie i potem obróbki w domu emotka

a może właśnie zrób raz na jakiś czas wspólne spędzanie czasu bez zdjęc i obróbki w domu. Może wlasnie ON TEGO POTRZEBUJE. emotka
1 mdepfs 0

mdepfs

#6237626 Napisano: 04.08.2016 23:26:25
poprostuanette napisał(a):

joan napisał(a):

mdepfs napisał(a):

(...) Wiem że jakbyśmy totalnie to rzucili to ja rzucę swoje hobby i nie będę się realizować. (...)


A wyobraź sobie faceta, który spędza na realizowaniu swojego hobby tyle czasu, co Ty na konkursach. Co byś powiedziała? Gdyby ciągle biegał maratony, jeździł na ryby, polował w lasach, puszczał drony nad miastem? I zawsze z hasłem na ustach "ale przecież możemy to robić razem, o co Ci chodzi?" Czy czułabyś się zrealizowana, będąc przylepką do jego hobby?

Może być tak, że Twój facet jest zmęczony po pracy i po prostu nie chce angażować się w konkursy, gadać o nich. Bo jeśli Ty pracujesz i on pracuje, konkursy zajmują Wasz czas wolny. My np. ostatnio poszliśmy do parku na ławkę i siedzieliśmy tam baaardzo długo; On czytał książkę, ja wymyślałam hasła na konkursy i spisywałam je na karteczki. Ale to o wiele łatwiejsze, niż wziąć udział w konkursie foto, który przeważnie jest ekstremalnie angażujący, męczący i czasochłonny.

Życie przelatuje ludziom przez palce, mają coraz mniej czasu dla bliskich. Czasami chce się po prostu wyjść z domu, bo wieczór pachnie lipą i cudnie byłoby posiedzieć na ławce we dwoje. A tu ciągle coś do omówienia, ciągle konkursowe terminy, ciągle jakieś zakupy, ciągle myśli błądzące wokół konkursów, zerkanie na mejla i wyświetlacz telefonu. Irytacja, że nagrodzili chłam, że to & że tamto, że czas i kasa wtopione. Nie łudźmy się: doba ma 24h, z tego śpimy tak z 7h, praca z dojazdem to 9h, mycie 1h, pichcenie i jedzenie 1h, siedzenie przed kompem albo załatwianie spraw 3h. Czyli z 24 zostaje marne 3h na tzw. życie. Gdzie tu miejsce na związek i konkursy? Tłoczno.

Mój mąż w ogóle nie jest zaangazowany w konkursy. Jest w kaufland pisze mu smsa że ma kupić produkt X taki a produkt Y takiej. Czasami się pomyli, czasami nie. Ale nie narzeka. Czasami porobi mi zdjęcia... ale jak nie chce mu się to go nie zmuszam. Ustaliliśmy, że ja mam swoje hobby a On swoje. On czasami mnie zabierze w miejsce gdzie zdjęcia wyjdą genialne a ja idę z nim na spacery bez aparatu, bez produktów. Od tak... bo czasami trzeba odetchnąć od tego i zwyczajnie spędzić z kimś czas nie martwiąc się czy się spakowało to co chciało:)

:) 
0 0

mdepfs

#6237628 Napisano: 04.08.2016 23:28:04
poprostuanette napisał(a):

mdepfs napisał(a):

PatrycjaRT napisał(a):

mdepfs napisał(a):

ale widać, że tłumił w sobie jakąś złość (nie wiem do czego, do kogo),
- ale że wydajemy w pyte dużo na konkursy (tak jak mówiłam kupuję chemię/kosmetyki/piwo - coś co wykorzystamy. Zresztą dużo gastro też kupujemy, bo dużo gotujemy, więc nie jest to marnotrawienie, i tak byśmy kupili i tak.) 
- że czas marnujemy (którego mówię i tak za wiele nam nie przybędzie, bo firma 24 h )
- że ustawka, że nie ma sensu, bo się nie przebijamy przez rodzinki, prześcieradłowe instalacje itp.
 także tego emotka
musimy chyba odczekać, albo ja po prostu będę działać na własną rękę... choć team był dream emotka

Musi bardziej wyluzować - wiadomo, jury jest różne i jak 9/10 konkursów mogą wygrywać rodzinki, instalacje, zdjęcia z włosami i inne powtarzające się non stop tematy tak w końcu zdarzy się ktoś, kto pracę doceni emotka
Co do marnowania czasu - niech sprecyzuje na co wolałby go wykorzystać emotka  Możecie porobić to, na co po prostu miałby ochotę... Lub po prostu się pobyczyć, ot tak. A w jakiejś wolnej chwili nudy oderwać się od życia i zrobić kreatywny konkurs emotka  

znam nas i wiem że jakbyśmy rzucili to wszystko w pizdu to i tak nic by się nie zmieniło.
A tak mamy jakiś motywator, działamy, jesteśmy kreatywni, ćwiczymy mózgi.
ja wiem jakby chciał spędzić ten czas, tak samo jak spędzamy (wyprawy, outdoor, gotowanie w terenie,rowery) tyle że bez robienia zdjęć w trakcie i potem obróbki w domu emotka

a może właśnie zrób raz na jakiś czas wspólne spędzanie czasu bez zdjęc i obróbki w domu. Może wlasnie ON TEGO POTRZEBUJE. emotka

oczywiście że spróbuję, bo go kocham emotka
0 0

mdepfs

#6237629 Napisano: 04.08.2016 23:34:13
kurczę, ale teraz tak sobie pomyślałam.

Tak jak mówiłam ostrą robię selekcję na konkursy,by nie marnować czasu na bzdety.

Wygraliśmy np. główną z Henryka Kani - chciałam to wygrać by móc pojechać z nim nad morze i odciąć się od konkursów, po prostu odpocząć.
Główna z raffaello w zeszłym roku- w tym roku niedługo odpoczniemy na wakacjach
itp...

Robię to też dla nas, by potem się zbliżyć, móc odpocząć, pozwolić sobie na coś na co normalnie nie mielibyśmy kasy.
Przecież chcę dobrze dla nas a nie nas zajechać emotka

eh wieczorne rozkminy, wybaczcie <3
1 mysia 0

Gość: poprostuanette

#6237634 Napisano: 04.08.2016 23:46:13
mdepfs napisał(a):

kurczę, ale teraz tak sobie pomyślałam.

Tak jak mówiłam ostrą robię selekcję na konkursy,by nie marnować czasu na bzdety.

Wygraliśmy np. główną z Henryka Kani - chciałam to wygrać by móc pojechać z nim nad morze i odciąć się od konkursów, po prostu odpocząć.
Główna z raffaello w zeszłym roku- w tym roku niedługo odpoczniemy na wakacjach
itp...

Robię to też dla nas, by potem się zbliżyć, móc odpocząć, pozwolić sobie na coś na co normalnie nie mielibyśmy kasy.
Przecież chcę dobrze dla nas a nie nas zajechać emotka

eh wieczorne rozkminy, wybaczcie <3

zawsze sie robi coś dla kogoś. Myślę, że On to wie dlaczego to robisz tylko czasami mu odpuść i pozwól żyć zwyczajnie.

Ja tez niedługo odpocznę z moim na WYGRANYCH wakacjach (głóna ITAKI). Tak samo to mój pędzi skuterkiem za 24 000 zł po mieście. Mój sie wszystkim chwali że to dzięki mnie. Ja się ciszę jak coś go zadowoli bo i ta robię to dla NAS emotka

Gość: logos89

#6237766 Napisano: 05.08.2016 12:10:52
wkurza mnie konkurs 50-style nagroda to karta 100 zł do 50-style a danych chcą jakbym samochód wygrała PESEL, imiona rodziców, numer dowodu i wszystko mam wpisać na protokole odbioru a jeszcze do tego chcą zdjęcie jak odbiera się nagrodę które mogą rozpowszechniać bez ograniczeń i bez dodatkowego z tego tytułu wynagrodzenia. 

Ze zdjęcia łaskawie zrezygnowali, ale dane podobno są niezbędne do wydania nagrody żeby była jasność że to dokładnie ta a nie inna osoba tą kartę otrzymała. Powaliło ich, chyba będę musiała zrezygnować z tej nagrody 
0 0

bridget

#6238221 Napisano: 06.08.2016 17:09:25
wkurza mnie mąż   prosiłam by zrobił zakupy na Biedronkę i dopkupił mi jeszcze 3 paragony  dokładnie wyjasniłam, zrobiłam mu zdjecie  produktów z regulaminu, przywozł 1 szampon za 9 zl. Jak w  kazdym  markecie jest  i po 5 razy dzwoni jaka szynke kupic i czy smietane  30% tak mimo ze  od kilku lat bawie sie   konkursowo czasem mam wrazenie ze on to jakis ufok,  nie wspomne  ile razy  paragony mi wyrzucil, ostatnio jadac na wakacje porobiłam sobie zdjecia nr    paragonow telefonem ,  nie zdazyłam wysłac, bo  przez przypadek usunał... ile razy juz  duplikaty brałam po płatnosci kartą... a ile razy prosiłam zeby mi cos  kupił bedac w delegacji w sklepie  którego w miescie nie mam...czasem mam wrazenie ze nie docenia tego wszystkiego:(  a niewiele wymagam....

asiunia260

#6238226 Napisano: 06.08.2016 17:20:52
bridget napisał(a):

wkurza mnie mąż   prosiłam by zrobił zakupy na Biedronkę i dopkupił mi jeszcze 3 paragony  dokładnie wyjasniłam, zrobiłam mu zdjecie  produktów z regulaminu, przywozł 1 szampon za 9 zl. Jak w  kazdym  markecie jest  i po 5 razy dzwoni jaka szynke kupic i czy smietane  30% tak mimo ze  od kilku lat bawie sie   konkursowo czasem mam wrazenie ze on to jakis ufok,  nie wspomne  ile razy  paragony mi wyrzucil, ostatnio jadac na wakacje porobiłam sobie zdjecia nr    paragonow telefonem ,  nie zdazyłam wysłac, bo  przez przypadek usunał... ile razy juz  duplikaty brałam po płatnosci kartą... a ile razy prosiłam zeby mi cos  kupił bedac w delegacji w sklepie  którego w miescie nie mam...czasem mam wrazenie ze nie docenia tego wszystkiego:(  a niewiele wymagam....


Mogę Cię pocieszyć, że u mnie jest podobnie i też czasami mam wrażenie, że on nie docenia tego ile rzeczy mamy "za darmo" albo dużo taniej mimo, że normalnie nie byłoby nas stać...ale tak nie jest, na pewno docenia, tylko na inny sposób niż my tego oczekujemy. Mówią, że to kobiet nie da się zrozumieć, ale zrozumieć faceta i jego sposób rozumowania to dopiero wyczyn emotka

bridget

#6238229 Napisano: 06.08.2016 17:31:45
asiunia260 napisał(a):

bridget napisał(a):

wkurza mnie mąż   prosiłam by zrobił zakupy na Biedronkę i dopkupił mi jeszcze 3 paragony  dokładnie wyjasniłam, zrobiłam mu zdjecie  produktów z regulaminu, przywozł 1 szampon za 9 zl. Jak w  kazdym  markecie jest  i po 5 razy dzwoni jaka szynke kupic i czy smietane  30% tak mimo ze  od kilku lat bawie sie   konkursowo czasem mam wrazenie ze on to jakis ufok,  nie wspomne  ile razy  paragony mi wyrzucil, ostatnio jadac na wakacje porobiłam sobie zdjecia nr    paragonow telefonem ,  nie zdazyłam wysłac, bo  przez przypadek usunał... ile razy juz  duplikaty brałam po płatnosci kartą... a ile razy prosiłam zeby mi cos  kupił bedac w delegacji w sklepie  którego w miescie nie mam...czasem mam wrazenie ze nie docenia tego wszystkiego:(  a niewiele wymagam....


Mogę Cię pocieszyć, że u mnie jest podobnie i też czasami mam wrażenie, że on nie docenia tego ile rzeczy mamy "za darmo" albo dużo taniej mimo, że normalnie nie byłoby nas stać...ale tak nie jest, na pewno docenia, tylko na inny sposób niż my tego oczekujemy. Mówią, że to kobiet nie da się zrozumieć, ale zrozumieć faceta i jego sposób rozumowania to dopiero wyczyn emotka

no właśnie ..  przecież nie polecielibyśmy na Malediwy gdyby nie  konkursy,  czerwcowe  wakacje  pełna rodzinna All Inclusive tez były zwariowane ,     to wszystko wymaga zaangażowania od  zakupów, po  terminowe zgłoszenia. Wiadomo ze trudniej wygrać, ale  to praca i satysfakcja zarazem...nawet drobnostki cieszą. Nie dość ze trudno czas wygospodarować przy małych dzieciach, do tego praca  i maż w delegacji uhuh  i czasami mam wrażenie ze tylko na sobie  mogę polegać.
0 0

bialutkaz

#6238242 Napisano: 06.08.2016 19:00:28
ja wysłałam swojego męża po pastę do zębów Denivit na konkurs do Biedronki, posłałam zgłoszenie i teraz patrze, że to pasta Dentix i wszystkie poprzednie smsy na darmo posłane, bo będzie brakować paragonu:(
0 0

Czterdziecha

#6238274 Napisano: 06.08.2016 20:38:19
To co wyprawia Radwańska na korcie kolejna Olimpiada i kolejne rozczarowanie-wstyd -dla niej liczą sie tylko pieniądze......

paula9891

#6238415 Napisano: 07.08.2016 14:46:23
Olx!!! No jak mozna komus zaproponowac za cos wystawionego w cenie 2700 zl tylko 1000 zl. I jeszcze niech to Pani szybko przemysli, bo sie rozmysle emotka

taalvikki

#6238419 Napisano: 07.08.2016 14:55:35
paula9891 napisał(a):

Olx!!! No jak mozna komus zaproponowac za cos wystawionego w cenie 2700 zl tylko 1000 zl. I jeszcze niech to Pani szybko przemysli, bo sie rozmysle emotka


to nie OLX winny, tylko ludzie - pajace. u mnie też nieraz tam piszą, ale nic nie kupują, bo wolę nie sprzedać w ogóle niż oddać rzecz chamskiemu pospólstwu.

paula9891

#6238420 Napisano: 07.08.2016 15:01:17
Taalvikki ja rozumiem, ze mozna sie targowac,ale sa jakies granice. Masz racje, ze to nie wina olx, tylko ludzi, ktorzy chyba nie maja co robic i tylko wkurzaja innych. A moja oferta i tak jest najtansza ze wszystkich, wiec to nie jest tak, ze cena jest z kosmosu.
Ehh. Chamskiemu pospolstwu i jeszcze w dodatku za pol darmo. emotka
0 0

kajeczka

#6238421 Napisano: 07.08.2016 15:04:43
taalvikki napisał(a):

paula9891 napisał(a):

Olx!!! No jak mozna komus zaproponowac za cos wystawionego w cenie 2700 zl tylko 1000 zl. I jeszcze niech to Pani szybko przemysli, bo sie rozmysle emotka


to nie OLX winny, tylko ludzie - pajace. u mnie też nieraz tam piszą, ale nic nie kupują, bo wolę nie sprzedać w ogóle niż oddać rzecz chamskiemu pospólstwu.

Oj taaak! Mnie za przedmiot wart 2200 zł proponują góra 6 stów emotka  , a kiedy grzecznie odmawiam - czytam teksty typu "wsadź se w buty, będziesz wyższa" lub "to wytrzyj sobie tym tyłek!" emotka  
Na szczęście to nie Allegro, więc blokuję osobnika i mam spokój...póki następny cwaniak nie napisze emotka

mirai

#6238423 Napisano: 07.08.2016 15:17:29
bridget napisał(a):

wkurza mnie mąż   prosiłam by zrobił zakupy na Biedronkę i dopkupił mi jeszcze 3 paragony  dokładnie wyjasniłam, zrobiłam mu zdjecie  produktów z regulaminu, przywozł 1 szampon za 9 zl. Jak w  kazdym  markecie jest  i po 5 razy dzwoni jaka szynke kupic i czy smietane  30% tak mimo ze  od kilku lat bawie sie   konkursowo czasem mam wrazenie ze on to jakis ufok,  nie wspomne  ile razy  paragony mi wyrzucil, ostatnio jadac na wakacje porobiłam sobie zdjecia nr    paragonow telefonem ,  nie zdazyłam wysłac, bo  przez przypadek usunał... ile razy juz  duplikaty brałam po płatnosci kartą... a ile razy prosiłam zeby mi cos  kupił bedac w delegacji w sklepie  którego w miescie nie mam...czasem mam wrazenie ze nie docenia tego wszystkiego:(  a niewiele wymagam....

Nie wszyscy mężowie to "ufocy"... emotka
1 bethan 0

banka-manka

#6238426 Napisano: 07.08.2016 15:39:59
paula9891 napisał(a):

Olx!!! No jak mozna komus zaproponowac za cos wystawionego w cenie 2700 zl tylko 1000 zl. I jeszcze niech to Pani szybko przemysli, bo sie rozmysle emotka

No tak, bo to dla Ciebie interes życia! Szybko, szybko!
Mam zasadę - nie zejdę poniżej swojej ceny 'minimalnej', nie sprzedam teraz, sprzedam później. Zawsze się sprzeda, bo znajdzie się 'uczciwa' osoba. 
Ja dostałam kilka dni temu deal życia 400 zł za rzecz wartą 1700 zł  emotka  No już prosiłam o dane do wysyłki! 

Gość: poprostuanette

#6238432 Napisano: 07.08.2016 16:35:33
mirai napisał(a):

bridget napisał(a):

wkurza mnie mąż   prosiłam by zrobił zakupy na Biedronkę i dopkupił mi jeszcze 3 paragony  dokładnie wyjasniłam, zrobiłam mu zdjecie  produktów z regulaminu, przywozł 1 szampon za 9 zl. Jak w  kazdym  markecie jest  i po 5 razy dzwoni jaka szynke kupic i czy smietane  30% tak mimo ze  od kilku lat bawie sie   konkursowo czasem mam wrazenie ze on to jakis ufok,  nie wspomne  ile razy  paragony mi wyrzucil, ostatnio jadac na wakacje porobiłam sobie zdjecia nr    paragonow telefonem ,  nie zdazyłam wysłac, bo  przez przypadek usunał... ile razy juz  duplikaty brałam po płatnosci kartą... a ile razy prosiłam zeby mi cos  kupił bedac w delegacji w sklepie  którego w miescie nie mam...czasem mam wrazenie ze nie docenia tego wszystkiego:(  a niewiele wymagam....

Nie wszyscy mężowie to "ufocy"... emotka

mój miał kupić fairy i Head and shoulder... kupił pur a o szamponie zapomniał. Z usmiechem mówi że pamiętał jednak że proszek było trzeba kupić i kupił... perwoll proszek w płynie emotka  mój mąż nie ogarnia konkursów ale ja nie ogarniam jego hobby emotka
2 bridget, mirai 0