Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
ziolko
Postów 10410
Data rejestracji 06.01.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Kurcze blade, ale inwigilacja
Z drugiej strony nie ma się co dziwić.. wiesz sam jako konkursowicz, jakie kombinacje czasami ludzie robią.
Wiem z wiarygodnego źródła (kilka lat temu rozmawiałam z jednym panem z jednego czasopisma, jak coś u nich wygrałam, dzwoniłam w innej sprawie, ale jakoś pogawędka się wywiązała
I jeśli zauważą, że X wygrywa na numer 223344, po kilku tygodniach na ten sam numer wygrywa Y, po czym znowu X, to taki numer trafia na ich czarną listę i nie ma szansy na wygraną.
Więc może w tym przypadku może być podobnie?
xpac
Postów 1349
Data rejestracji 08.02.2012
Punkty karne 0
Konkursy dodane
\" Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem \"
Gość: giuliettaX
dolly
Postów 8954
Data rejestracji 01.09.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Ja dostałam ostatnio takiego sms: "Komunikat systemowy z regulaminu http....... PRZED OBOWIĄZKOWA REJESTRACJA karty nr.xxx-xxx-xxx włącz ochronę aby usunąć wirusy, wyślij T pod 60177"
i zaraz za nim w drugim sms: "Po zamówieniu subskrypcji treści cyfrowych mobiwinSpzooplace, godzę się na start świadczenia, tracę prawo odstąpienia. Wypis stop T na 60177. 1,23zl/sms Do 40zł/mc
mdepfs
Postów 1076
Data rejestracji 03.08.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Ciężko słucha się od Partnera, że konkursy to strata czasu, a już od początku roku mamy bilans liczony ładnie w tys. Zaznaczam, że partner też gra (raczej za moja namową- tu zwłaszcza konkursy foto, bo to jego pasja, ale gra).
Nie jestem konkursiarą, mam swoją pracę, on swoją. Konkursy selekcjonuje naprawdę na takie, które mnie interesują bo nie mam na co dzień na nic czasu. I teraz, ta krytyka, że wywalamy hajsy (a przecież kupuję rzeczy tylko potrzebne np.: chemia, którą i tak bym kupiła. Nie kupuję nie potrzebnych rzeczy) i że tracimy na to czas. Wiem, że jak przestanę grać, nic sie u nas czasowo nie zmieni, ale on mądra głowa, wie lepiej, bo to czuje, że teraz jak byłam 2 tyg. na L4 to było mu lepiej bo nie graliśmy.
Że nawet rozmawiamy o konkursach (co w tym kurde złego!?)...
Cóż przykre.
:(
I make my own luck.
***
Wypowiedź była edytowana 1 raz.
slonecznik1309
Postów 3967
Data rejestracji 14.07.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane
cc_investigator
Postów 4640
Data rejestracji 13.08.2011
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Mój mąż mnie na początku 2012 roku wyśmiał, serio.
Obśmiał moje pierwsze skromniutkie nagrody.
Zdziwił się 1,5 miesiąca później jak wygrałam pierwszą dużą.
2 miesiące później sam zaczął grać.
4,5 lata później siedzimy w tym razem, rozmawiamy o konkursach, a ja mam poczucie, że to nas łączy i to jest fajne.
To on robi zakupy konkursowe, często wysyła listy.
Więc może jednak potrzeba czasu.
malenka
Postów 441
Data rejestracji 20.01.2013
Punkty karne 0
Konkursy dodane
joan
Postów 18701
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 5
Hmm, a może chodzi mu o to, że Wy wcale nie potrzebujecie konkursów? Że bez nich też Wam na wszystko starcza, więc woli spędzić wieczór we dwoje, niż w opcji: on na jednym laptopie obrabia konkursowe fotografie, Ty na drugim wyszukujesz konkursy i opracowujesz strategie... a życie ucieka. W pewnym sensie go rozumiem -pogodzenie standardowej pracy zawodowej z konkursami jest bardzo trudne. I czasem po prostu trzeba się na coś jednego zdecydować.
mysia
Postów 1480
Data rejestracji 23.05.2014
Punkty karne 0
Konkursy dodane
mdepfs
Postów 1076
Data rejestracji 03.08.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Nie jesteśmy biedni, starcza nam na wszystko, ale konkursy są moim hobby, moim uzupełnieniem (oprócz pieczenia ciach
Tak, ja go wciągnęłam w konkursy, bo uważam że ma wizję i rękę do fot.
Po prostu trochę jak taka najzwyklejsza kobieta spełniałam konkursami swoje zachcianki.
Tak wyglądały ostatnio nasze weekendy i wolne. Zamiast na rowery robiliśmy wspólnie foty na konkurs (ale wydawało mi się, że przy okazji świetnie spędzaliśmy razem czas - teraz wiem że chyba tylko ja). Ze względu, że pracuję w turystyce, obecnie mam bardzo mało czasu więc odczuwaliśmy może większy brak swobody, ale mimo że robiliśmy coś na konkurs świetnie się przy tym bawiliśmy bo BYLIŚMY razem.
Ze względu że On pracuje jako dusza artystyczna i ma firmę na głowie jest na bank wizjowo-artystycznie obciążony i pewnie jest już wyprany z pomysłów. Większość pomysłów dlatego też rodziło się w mojej głowie.
Największy nasz kryzys i od tego się zaczęło przyszedł chyba po KORALU. Napisali do nas któregoś pięknego dnia że potrzebuja wszystkie paragony bo jesteśmy w gronie finalistów na równi z 15 innymi osobami. Przegraliśmy wiadomo z czym.. Ja się załamałam bo 12 tyg. poszło w cenzura i 12 wolnych weekendów. A tak się składało że nadal pilnie potrzebujemy auta.. naprawde pilnie.
Potem ja sie ciezko rozchorowałam 2 tyg L4. wiec konkursowy luz na 2 tyg. i Jarek odżył, a ja sie dobiłam kolejnymi porażkami (hellena i rice&more - gdzie wygrał plagiat oczywiście).
Ciężko więc jest mi słychać że to wszystko o kąt d**y. Bo jak ja chcę po wszystkim odżyć dowiaduję się że tracimy czas. Nie wiem czy tracimy bo w tym momencie mamy na koncie więcej niż moja pensja roczna. ale nie mam siły się już kłócić. jest mocno zaborczy, bo jest dużo starszy
Wiem że jakbyśmy totalnie to rzucili to ja rzucę swoje hobby i nie będę się realizować. Zgnuśnieję. A więcej czasu nie zyskamy. Bo i tak nasze życie kręci się wokół jego firmy. Eh
Dziękuję wszystkim koleżankom za wcześniejsze posty. Ja się chyba musiałam po prostu wygadać.
Wypowiedź była edytowana 1 raz.
mysia
Postów 1480
Data rejestracji 23.05.2014
Punkty karne 0
Konkursy dodane
mdepfs
Postów 1076
Data rejestracji 03.08.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane
joan
Postów 18701
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 5
A wyobraź sobie faceta, który spędza na realizowaniu swojego hobby tyle czasu, co Ty na konkursach. Co byś powiedziała? Gdyby ciągle biegał maratony, jeździł na ryby, polował w lasach, puszczał drony nad miastem? I zawsze z hasłem na ustach "ale przecież możemy to robić razem, o co Ci chodzi?" Czy czułabyś się zrealizowana, będąc przylepką do jego hobby?
Może być tak, że Twój facet jest zmęczony po pracy i po prostu nie chce angażować się w konkursy, gadać o nich. Bo jeśli Ty pracujesz i on pracuje, konkursy zajmują Wasz czas wolny. My np. ostatnio poszliśmy do parku na ławkę i siedzieliśmy tam baaardzo długo; On czytał książkę, ja wymyślałam hasła na konkursy i spisywałam je na karteczki. Ale to o wiele łatwiejsze, niż wziąć udział w konkursie foto, który przeważnie jest ekstremalnie angażujący, męczący i czasochłonny.
Życie przelatuje ludziom przez palce, mają coraz mniej czasu dla bliskich. Czasami chce się po prostu wyjść z domu, bo wieczór pachnie lipą i cudnie byłoby posiedzieć na ławce we dwoje. A tu ciągle coś do omówienia, ciągle konkursowe terminy, ciągle jakieś zakupy, ciągle myśli błądzące wokół konkursów, zerkanie na mejla i wyświetlacz telefonu. Irytacja, że nagrodzili chłam, że to & że tamto, że czas i kasa wtopione. Nie łudźmy się: doba ma 24h, z tego śpimy tak z 7h, praca z dojazdem to 9h, mycie 1h, pichcenie i jedzenie 1h, siedzenie przed kompem albo załatwianie spraw 3h. Czyli z 24 zostaje marne 3h na tzw. życie. Gdzie tu miejsce na związek i konkursy? Tłoczno.
mdepfs
Postów 1076
Data rejestracji 03.08.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Zamierzam go odciążyć. Zobaczymy jak będzie
ziolko
Postów 10410
Data rejestracji 06.01.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Była Misja Martyna, wygrałam 6 telefonów Alcatel
Nawet to było złe, że wygrałam. I że dałam mu TYLKO jeden telefon, a miałam ich tyyyle...
Od pewnego czasu coś się psuło, a dobiło ostatecznie to, że wygrałam wyjście na paintball. Wszystko było dogadane i w ostatniej chwili wystawił mnie i powiedział, ze nie pojedzie. Bo chce mnie "ukarać" za to, że znowu wygrałam!
Kij mu w oko... pojechałam z koleżanką i jej chłopakiem, świetnie się bawiliśmy
Teraz mam męża, może nie jest bardzo zaangażowany w konkursy, na zasadzie, że coś wymyśla, ale z drugiej strony nie marudzi za bardzo, jak coś kupuję, bo staram się kupować coś, co na pewno wykorzystam, typu proszki do prania, kosmetyki, woda itp. Czasami sam coś zauważy i da mi znać, ale to rzadziej. Lub jak jest zmęczony to na słowo "konkurs" przewraca oczami
Ale jak uda mi się coś wygrać, co nam się przyda, to cieszy się z wygranej i z tego, że mam satysfakcję, jak pokonam kogoś lepszego od siebie (np. w konkursie foto, gdzie brali udział profesjonaliści, a udało się mnie
mdepfs
Postów 1076
Data rejestracji 03.08.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane
To nie jest tak że ja go zmuszam grać! On lubi rywalizację, obydwoje lubimy, sam czasem bardziej wkręca się ode mnie
Zresztą ja lubię wygrywać dla niego, on dla mnie. uzupełniamy się w tym i w tym mamy fun.
Wiem, że sie to odmieni jak znów coś wygramy, ale póki co osoba która ciągła mnie ku górze na razie ma dość. Trzymam kciuki by wygrać coś co go zachęci od nowa.
PatrycjaRT
Postów 266
Data rejestracji 05.06.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Aczkolwiek... sytuację rozumiem! Bo inny temat mu nie leży. Moim hobby, a raczej moją drugą miłością są podróże. I on mimo że również to kocha, czasem nie może mnie już słuchać. Nawet nie zdaję sobie sprawy z tego, że aż tyle czasu zabiera mi rozmowa/przeglądanie blogów i artykułów podróżniczych/siedzenie na fly4free dzien w dzień. Niby to docenia, bo za grosze orgnizujemy sobie wyjazdy, ale widać mały konflikt interesów. Bo ja najzwyklej na świecie mogłabym rzucić wszystko i wyjechać w podróż dookoła świata..
mdepfs
Postów 1076
Data rejestracji 03.08.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane
- ale że wydajemy w pyte dużo na konkursy (tak jak mówiłam kupuję chemię/kosmetyki/piwo - coś co wykorzystamy. Zresztą dużo gastro też kupujemy, bo dużo gotujemy, więc nie jest to marnotrawienie, i tak byśmy kupili i tak.)
- że czas marnujemy (którego mówię i tak za wiele nam nie przybędzie, bo firma 24 h )
- że ustawka, że nie ma sensu, bo się nie przebijamy przez rodzinki, prześcieradłowe instalacje itp.
także tego
musimy chyba odczekać, albo ja po prostu będę działać na własną rękę... choć team był dream
PatrycjaRT
Postów 266
Data rejestracji 05.06.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Co do marnowania czasu - niech sprecyzuje na co wolałby go wykorzystać