Wkurza mnie...

visserarthur

#6359387 Napisano: 23.05.2017 23:51:58
Nestle porusza... Zaznacza numer paragonu, że już użyty. Szkoda, że nie zaprogramowali systemu, aby porównywał także datę i godzinę, a jedynie są to dane do ich wiadomości... Trzeba im to uświadomić...
0 0

cudaczek121

#6359450 Napisano: 24.05.2017 10:04:08
ziolko napisał(a):

taalvikki napisał(a):

jako ludzkość (gatunek) się płodzimy. dziwi mnie, że ludzie, którzy mieli w podstawówce lekcje biologii, dziwią się, że człowiek umiera. 

czyli co? jak umrze ktoś z Twojej rodziny lub znajomych, to nie odczuwasz żadnego żalu, bo "taka jest kolej rzeczy"??? 
Co Ci przeszkadza, że ludzie żałują znanych osób, nawet jeśli osobiście ich nie znali? i że piszą o tym?

Też żałuję, że Wodecki umarł, a nie znałam go osobiście. Za to dla mnie pozostanie jako autor mojej ulubionej piosenki z dzieciństwa, do której do dziś mam sentyment.

No i właśnie o to w tym wszystkim chodzi.To jest naturalna kolej rzeczy,że jeśli ktoś się urodził, to prędzej czy później wszyscy skończymy tak samo- czyli umrzemy.Wiadomo,że każdy człowiek jest śmiertelny,ale niektórzy są tak charakterystyczni,charyzmatyczni i swoim talentem np. śpiewanymi piosenkami tudzież innymi umiejętnościami zapisali się w pamięci milionów ludzi i niby teoretycznie wiemy,że każdego z nas czeka śmierć- kiedyś tam, gdzieś tam, ale w przypadku, gdy są to osoby przez nas znane czy lubiane albo takie, do których mamy bardzo silny związek emocjonalny, to nie widzę nic w tym złego,że jest nam smutno/przykro,że tej osoby już nie ma.Podczas gali na warsztatach kulinarnych z Magdą Gessler miałam pana Wodeckiego można powiedzieć na wyciągnięcie ręki, mam nawet zdjęcie jak stoję z ciastkiem na talerzyku, a tuż za mną na scenie śpiewa Pan Wodecki,więc mogę powiedzieć,że spotkałam go na żywo i jego odejście jest dla mnie niepowetowaną stratą.Szanuję poglądy taalvikki,ale niestety w większości przypadków się z nimi nie zgadzam i mam do tego prawo.

cudaczek121

#6359468 Napisano: 24.05.2017 10:57:18
cb656 napisał(a):

W temacie: wkurza mnie jakieś takie nieczułe chamstwo, jakie wyziera z wpisów taalvikki emotka Wolę wierzyć, że ono wynika bardziej z braku przemyślenia, niż z przekonania emotka Że też ludzie nie potrafią się czasem po prostu ugryźć w język emotka

No, mnie jest naprawdę trudno uwierzyć w to,że ktoś może mieć taki sposób postrzegania świata jaki ma taalvikki i nie wiem, skąd się biorą tacy ludzie,ale z drugiej strony gdyby wszyscy byli jednakowi i tak samo myśleli, to byłoby trochę nudno i dziwnieemotka

Gość: kermit

#6359508 Napisano: 24.05.2017 11:42:30
Pozostaje mieć nadzieję, że taalvikki nie wybierze się 30 maja na Cmentarz Rakowicki z podręcznikiem do biologii, żeby rugać uczestników pogrzebu, że nie uważali w czwartej klasie, a teraz się głupio dziwią i ryczą.

bethan

#6359523 Napisano: 24.05.2017 12:06:29
taalvikki napisał(a):

to całe gadanie (...)

Wiesz (a raczej nie wiesz), jest coś takiego jak wrażliwość. Bez niej niczego nie zrozumiesz. Wszystko Cię dziwi, a to dzieci, a to żal po odejściu kogoś...

azaflora

#6359530 Napisano: 24.05.2017 12:18:28
taalvikki napisał(a):

to całe gadanie o znanych umarłych. codziennie fajni ludzie umierają, a tutaj okazuje się, że znany był ważniejszy nawet dla ludzi, którzy nic o nim nie wiedzieli, poza tym, że nagrał trochę piosnek. i oczywiście był powszechnie znany. bo jak nie powszechnie, to już nikt nie wie. 

nie wiem, dlaczego ludzie nie potrafią pojąć prostego faktu: jak się płodzimy, to umieramy. i tyle.

Kiedy zawały odebrały mi rodziców, miałam 21 lat i szokowałam ludzi mówiąc, że nie ważne są marzenia, działania, osiągnięcia, bo i tak każdy  dąży tylko do jednego celu - dołu mniej więcej 2x1x2m. Na starszych ludzi patrzyłam z nienawiścią, bo skoro się tyle nażyli, to co jeszcze robią wśród żywych, jaki jeszcze jest sens ich istnienia? Nie był to cynizm, a niepogodzenie się z niesprawiedliwością własnego losu i wczesnym sieroctwem, stan depresyjny? Jeśli się przepracuje swoją sytuację, niezrozumienie u innych ludzi... łagodnieje się i z powodzeniem można pomagać innym wychodzić z dołków. 
Jesteś bardzo wrażliwą osobą, często nonkonformistką i OK, a ja Ciebie widzę /jeśli nie już, to za jakiś czas/ jako super wolontariuszkę.
Pozdrawiam emotka
1 brucee 0

synk

#6359536 Napisano: 24.05.2017 12:23:23
życie to najbardziej śmiertelna choroba. Śmiertelność sięga 100%
1 brucee 0

razdwatrzycztery

#6359537 Napisano: 24.05.2017 12:27:49
cb656 napisał(a):

razdwatrzycztery napisał(a):

A ja sie całkowicie zgadzam z taalvikki w temacie znanych zmarłych. Dla mnie liczy się moja rodzina i moi znajomi. Znani ludzie odchodzą? No taka jest kolej rzeczy, codziennie umierają tysiące ludzi o których w mediach nie wspominają.

Patrzę na to nieco inaczej. Co innego mieć takie przekonania, a co innego publicznie się wkurzać na to, że ludzie mają inaczej.
Skoro porównujesz do śmierci bliskich, to w porównaniach użyję tego wątku: to, że taalvikki napisała na forum to, co komentujemy, jest jak pójście na pogrzeb obcego dla nas człowieka i urządzanie na cmentarzu awantury, że żałobnicy są żałośni, bo opłakują kogoś, kto dla niej jest obcy. Rozumiesz? Kwestia pewnej delikatności, której zabrakło.

Nie do końca zgadzam się z porównaniem a propo urządzania awantury na pogrzebie. Opłakiwanie przez żałobników bliskiej osoby na cmentarzu jest jak najbardziej naturalne bo opłakują osobę z którą mieli na codzień do czynienia, którą lubili/kochali itp. Natomiast Zbigniew Wodecki czy inni celebryci nie są znani prywatnie osobom które tu się wczesniej wypowiadały. Mozliwe że gdyby znali się w realnym życiu to byliby wrogami czy chociażby nie przepadaliby za sobą. Mnie osobiście opłakiwanie takich zmarłych  nie wkurza ale też nie lubie być bombardowana z każdej strony informacjami nt śmierci 'gwiazdy' bo jest wiele ważniejszch informacji dla żyjących. Nie lubie też"równych i równiejszych"
0 0

delfinka101

#6359595 Napisano: 24.05.2017 14:08:50
Wiecie co bardzo lubiłam Wodeckiego ale w dniu jego śmierci musiałam uśpić mojego 14 letniego psa i powiem wam przed samą sobą było mi wstyd bo bardziej mnie obchodził mój pies niż to,że odszedł człowiek znany. Dla mnie jego śmierć nic nie zmieniła a uśpienie mojego psa zmieniło dla nas dużo więcej...
ps; wkurza mnie użytkownik;pawol  ...człowieku przestań mi spamować na pw. Nigdzie się nie zarejestruję

Gość: kermit

#6359643 Napisano: 24.05.2017 16:00:22
delfinka101 napisał(a):

Wiecie co bardzo lubiłam Wodeckiego ale w dniu jego śmierci musiałam uśpić mojego 14 letniego psa i powiem wam przed samą sobą było mi wstyd bo bardziej mnie obchodził mój pies niż to,że odszedł człowiek znany. Dla mnie jego śmierć nic nie zmieniła a uśpienie mojego psa zmieniło dla nas dużo więcej...
ps; wkurza mnie użytkownik;pawol  ...człowieku przestań mi spamować na pw. Nigdzie się nie zarejestruję

To jest akurat dla mnie zupełnie naturalne i zrozumiałe. Śmierć zwierzaka to strata domownika, przyjaciela. Mnie uśpienie psa pozamiatało na dobrych kilka tygodni. Nie wiem czemu z tego powodu miałoby Ci być wstyd? Masz do żalu takie samo prawo jak ktoś inny do smutku po śmierci Wodeckiego. I zarówno w jednym i w drugim przypadku nikt nie powinien tego krytykować czy wyśmiewać. O to chodzi, że każdy może żyć i przeżywać na swój sposób. Jeśli kogoś śmierć Wodeckiego nie ruszyła ani ciut ma do tego pełne prawo, ale nie ma najmniejszego prawa oceniać tych, którzy to przeżywają i kropka.

delfinka101

#6359656 Napisano: 24.05.2017 16:41:28
cb656 napisał(a):

delfinka101 napisał(a):

...bardzo lubiłam Wodeckiego ale w dniu jego śmierci musiałam uśpić mojego 14 letniego psa i powiem wam przed samą sobą było mi wstyd bo bardziej mnie obchodził mój pies niż to, że odszedł człowiek znany.
Dla mnie jego śmierć nic nie zmieniła a uśpienie mojego psa zmieniło dla nas dużo więcej

emotka Z czego się "tłumaczysz"? To takie naturalne przecież. "Wkurzyłbym się", a przynajmniej skrzywił z niesmakiem, gdybyś wtedy miotała się na lewo i prawo, pomstując "co wy mi tu o jakimś obcym człowieku, który mnie nic nie obchodzi, kiedy ja tu osobisty dramat przeżywam". Takiego czegoś bym nie zniósł. Bo to jest obszar osobistej wrażliwości, którego nie należy kalać. Nikomu nie wolno. emotka

Nie przyszłoby mi to do głowy, zresztą obolałej głowy bo nadal wyje. 
1 brucee 0

Gość: kermit

#6359697 Napisano: 24.05.2017 18:18:54
delfinka101 napisał(a):

cb656 napisał(a):

delfinka101 napisał(a):

...bardzo lubiłam Wodeckiego ale w dniu jego śmierci musiałam uśpić mojego 14 letniego psa i powiem wam przed samą sobą było mi wstyd bo bardziej mnie obchodził mój pies niż to, że odszedł człowiek znany.
Dla mnie jego śmierć nic nie zmieniła a uśpienie mojego psa zmieniło dla nas dużo więcej

emotka Z czego się "tłumaczysz"? To takie naturalne przecież. "Wkurzyłbym się", a przynajmniej skrzywił z niesmakiem, gdybyś wtedy miotała się na lewo i prawo, pomstując "co wy mi tu o jakimś obcym człowieku, który mnie nic nie obchodzi, kiedy ja tu osobisty dramat przeżywam". Takiego czegoś bym nie zniósł. Bo to jest obszar osobistej wrażliwości, którego nie należy kalać. Nikomu nie wolno. emotka

Nie przyszłoby mi to do głowy, zresztą obolałej głowy bo nadal wyje. 

Trzymaj się delfinka101 Przytulam, bo wiem jakie to trudne emotka
0 0

Gość: kermit

#6359700 Napisano: 24.05.2017 18:23:34
azaflora napisał(a):

taalvikki napisał(a):

to całe gadanie o znanych umarłych. codziennie fajni ludzie umierają, a tutaj okazuje się, że znany był ważniejszy nawet dla ludzi, którzy nic o nim nie wiedzieli, poza tym, że nagrał trochę piosnek. i oczywiście był powszechnie znany. bo jak nie powszechnie, to już nikt nie wie. 

nie wiem, dlaczego ludzie nie potrafią pojąć prostego faktu: jak się płodzimy, to umieramy. i tyle.

Kiedy zawały odebrały mi rodziców, miałam 21 lat i szokowałam ludzi mówiąc, że nie ważne są marzenia, działania, osiągnięcia, bo i tak każdy  dąży tylko do jednego celu - dołu mniej więcej 2x1x2m. Na starszych ludzi patrzyłam z nienawiścią, bo skoro się tyle nażyli, to co jeszcze robią wśród żywych, jaki jeszcze jest sens ich istnienia? Nie był to cynizm, a niepogodzenie się z niesprawiedliwością własnego losu i wczesnym sieroctwem, stan depresyjny? Jeśli się przepracuje swoją sytuację, niezrozumienie u innych ludzi... łagodnieje się i z powodzeniem można pomagać innym wychodzić z dołków. 
Jesteś bardzo wrażliwą osobą, często nonkonformistką i OK, a ja Ciebie widzę /jeśli nie już, to za jakiś czas/ jako super wolontariuszkę.
Pozdrawiam emotka

Seeerio? emotka . Nie no spoko wolontariuszka, najlepiej w szpitalu. Rzeczowo wytłumaczy podopiecznemu, że umrze, bo tak to już jest (wie to przecież ze szkoły). W razie śmierci pacjenta powie rodzinie, że nie ma co się tu dziwić, bo człowiek śmiertelna istota. Chroń mnie Panie przed taką wolontariuszką emotka

Gość: barcza

#6359713 Napisano: 24.05.2017 18:43:13
kermit napisał(a):

azaflora napisał(a):

taalvikki napisał(a):

to całe gadanie o znanych umarłych. codziennie fajni ludzie umierają, a tutaj okazuje się, że znany był ważniejszy nawet dla ludzi, którzy nic o nim nie wiedzieli, poza tym, że nagrał trochę piosnek. i oczywiście był powszechnie znany. bo jak nie powszechnie, to już nikt nie wie. 

nie wiem, dlaczego ludzie nie potrafią pojąć prostego faktu: jak się płodzimy, to umieramy. i tyle.

Kiedy zawały odebrały mi rodziców, miałam 21 lat i szokowałam ludzi mówiąc, że nie ważne są marzenia, działania, osiągnięcia, bo i tak każdy  dąży tylko do jednego celu - dołu mniej więcej 2x1x2m. Na starszych ludzi patrzyłam z nienawiścią, bo skoro się tyle nażyli, to co jeszcze robią wśród żywych, jaki jeszcze jest sens ich istnienia? Nie był to cynizm, a niepogodzenie się z niesprawiedliwością własnego losu i wczesnym sieroctwem, stan depresyjny? Jeśli się przepracuje swoją sytuację, niezrozumienie u innych ludzi... łagodnieje się i z powodzeniem można pomagać innym wychodzić z dołków. 
Jesteś bardzo wrażliwą osobą, często nonkonformistką i OK, a ja Ciebie widzę /jeśli nie już, to za jakiś czas/ jako super wolontariuszkę.
Pozdrawiam emotka

Seeerio? emotka . Nie no spoko wolontariuszka, najlepiej w szpitalu. Rzeczowo wytłumaczy podopiecznemu, że umrze, bo tak to już jest (wie to przecież ze szkoły). W razie śmierci pacjenta powie rodzinie, że nie ma co się tu dziwić, bo człowiek śmiertelna istota. Chroń mnie Panie przed taką wolontariuszką emotka

wolontariuszka serio ?? mam nadzieję ,że nigdy się nie spotkamy

pini

#6359750 Napisano: 24.05.2017 20:43:51
Wkurza mnie, że zapytałam na forum o konkurs, którego nie było w bazie, a na którego spontanicznie zrobiłam zakupy i wysłałam sms po lekturze ulotki ze sklepu i dostałam karniaka. Kiedy szukałam w necie śladu konkursu, okazało się, że to konkurs widmo emotka  ? Żadnego info, regulaminu, a firmy "poważne", długo czekałam na odpowiedź od ....., w końcu dostałam, zbywającą... jestem wściekła...
0 0

donia7

#6359756 Napisano: 24.05.2017 21:05:18
kermit napisał(a):

azaflora napisał(a):

taalvikki napisał(a):

to całe gadanie o znanych umarłych. codziennie fajni ludzie umierają, a tutaj okazuje się, że znany był ważniejszy nawet dla ludzi, którzy nic o nim nie wiedzieli, poza tym, że nagrał trochę piosnek. i oczywiście był powszechnie znany. bo jak nie powszechnie, to już nikt nie wie. 

nie wiem, dlaczego ludzie nie potrafią pojąć prostego faktu: jak się płodzimy, to umieramy. i tyle.

Kiedy zawały odebrały mi rodziców, miałam 21 lat i szokowałam ludzi mówiąc, że nie ważne są marzenia, działania, osiągnięcia, bo i tak każdy  dąży tylko do jednego celu - dołu mniej więcej 2x1x2m. Na starszych ludzi patrzyłam z nienawiścią, bo skoro się tyle nażyli, to co jeszcze robią wśród żywych, jaki jeszcze jest sens ich istnienia? Nie był to cynizm, a niepogodzenie się z niesprawiedliwością własnego losu i wczesnym sieroctwem, stan depresyjny? Jeśli się przepracuje swoją sytuację, niezrozumienie u innych ludzi... łagodnieje się i z powodzeniem można pomagać innym wychodzić z dołków. 
Jesteś bardzo wrażliwą osobą, często nonkonformistką i OK, a ja Ciebie widzę /jeśli nie już, to za jakiś czas/ jako super wolontariuszkę.
Pozdrawiam emotka

Seeerio? emotka . Nie no spoko wolontariuszka, najlepiej w szpitalu. Rzeczowo wytłumaczy podopiecznemu, że umrze, bo tak to już jest (wie to przecież ze szkoły). W razie śmierci pacjenta powie rodzinie, że nie ma co się tu dziwić, bo człowiek śmiertelna istota. Chroń mnie Panie przed taką wolontariuszką emotka

jeszcze by dobiła człowieka emotka

estrelitta

#6359758 Napisano: 24.05.2017 21:06:49
donia7 napisał(a):

kermit napisał(a):

azaflora napisał(a):

taalvikki napisał(a):

to całe gadanie o znanych umarłych. codziennie fajni ludzie umierają, a tutaj okazuje się, że znany był ważniejszy nawet dla ludzi, którzy nic o nim nie wiedzieli, poza tym, że nagrał trochę piosnek. i oczywiście był powszechnie znany. bo jak nie powszechnie, to już nikt nie wie. 

nie wiem, dlaczego ludzie nie potrafią pojąć prostego faktu: jak się płodzimy, to umieramy. i tyle.

Kiedy zawały odebrały mi rodziców, miałam 21 lat i szokowałam ludzi mówiąc, że nie ważne są marzenia, działania, osiągnięcia, bo i tak każdy  dąży tylko do jednego celu - dołu mniej więcej 2x1x2m. Na starszych ludzi patrzyłam z nienawiścią, bo skoro się tyle nażyli, to co jeszcze robią wśród żywych, jaki jeszcze jest sens ich istnienia? Nie był to cynizm, a niepogodzenie się z niesprawiedliwością własnego losu i wczesnym sieroctwem, stan depresyjny? Jeśli się przepracuje swoją sytuację, niezrozumienie u innych ludzi... łagodnieje się i z powodzeniem można pomagać innym wychodzić z dołków. 
Jesteś bardzo wrażliwą osobą, często nonkonformistką i OK, a ja Ciebie widzę /jeśli nie już, to za jakiś czas/ jako super wolontariuszkę.
Pozdrawiam emotka

Seeerio? emotka . Nie no spoko wolontariuszka, najlepiej w szpitalu. Rzeczowo wytłumaczy podopiecznemu, że umrze, bo tak to już jest (wie to przecież ze szkoły). W razie śmierci pacjenta powie rodzinie, że nie ma co się tu dziwić, bo człowiek śmiertelna istota. Chroń mnie Panie przed taką wolontariuszką emotka

jeszcze by dobiła człowieka emotka

przy takiej wolontariuszce sam wolałby umrzeć emotka

Gość: giuliettaX

#6359783 Napisano: 24.05.2017 22:11:02
empatia jest uczuciem wyższym i nie każdy je ma, to dar, świadczy o wysokiej inteligencji emocjonalnej, empatia jest do każdego bez wyjątku czy go znasz czy nie, czy mieszkał z Tobą czy mieszka na innym kontynencie, czy to człowiek, zwierzę, roślina emotka  dzisiejsze młode pokolenie w większości jej nie ma... i nie chce się jej uczyć, była nawet propozycja by przy dzisiejszej znieczulicy wprowadzić przedmiot w szkole właśnie Empatia emotka  ludzie bez tego uczucia są emocjonalnie puści, nie czują, stąd np. powiedzenie "serce z kamienia", robiono badania na poziom empatii wśród dzisiejszych studentów i porównano je z poprzednimi to teraz studenci mają jej prawie 50% mniej niż studenci w latach 80-tych....  

http://demotywato...13/Empatia-XXI-wieku .............

petunija1

#6359786 Napisano: 24.05.2017 22:25:24
pawol mnie wkurza emotka spamer jeden emotka
1 paula9891 0

@gnieszk@

#6359787 Napisano: 24.05.2017 22:26:13
petunija1 napisał(a):

pawol mnie wkurza emotka spamer jeden emotka

Blokuj gościa, ja już to zrobiłam. Niewyzbyty jest.
1 petunija1 0