Wkurza mnie...

Claudia77

#6479370 Napisano: 04.04.2018 13:52:11
nanajka81 napisał(a):

Claudia77 napisał(a):

//andziulka21 napisał(a):

Claudia77 napisał(a):

paranoja po prostu - synek nie dostał się do przedszkola, zaraz wyjdę z siebie i stanę obok emotka

Mój niestety też nie  emotka
Zostaje mi tylko prywatne... 

u mnie w prywatnych też brak miejsc, wpisujemy się na listy rezerwowe, a miejsca już pozajmowane na rok szkolny 2019/2020 emotka

Nie wiem jakim cudem ale mojego 3-latka przyjęli... Aczkolwiek pamiętam jak wkurzało mnie jak mojej starszej córki przyjąć nie chcieli - ani jako dwulatki ani jako trzylatki, dopiero jako 4-latkę przy dofinansowaniu gminy przyjęli... Piszcie odwołania - często po nich przyjmują. Powodzenia!

myślisz, że to coś da? 
0 0

slonko365

#6479382 Napisano: 04.04.2018 14:17:20
Claudia77 napisał(a):

nanajka81 napisał(a):


Nie wiem jakim cudem ale mojego 3-latka przyjęli... Aczkolwiek pamiętam jak wkurzało mnie jak mojej starszej córki przyjąć nie chcieli - ani jako dwulatki ani jako trzylatki, dopiero jako 4-latkę przy dofinansowaniu gminy przyjęli... Piszcie odwołania - często po nich przyjmują. Powodzenia!

myślisz, że to coś da? 

Warto napisać odwołanie, nic nie tracisz, a czasem jest tak, że rekrutują jakąś konkretną liczbę dzieci zakładając np. że im ileś tam odejdzie do zerówek, szkoły itd, a potem się okazuje że tych dzieci np. odeszło więcej i jakoś inaczej sobie grupy ułożą, ale też mogą sobie zostawić jakieś miejsca rezerwowe np. dla dzieci które by musieli przyjąć, bo się np. przeprowadzą, a okaże się że nie ma dużo takich dzieci itd. A czasem ktoś przyjęty może zrezygnować, w każdym razie np. u nas dyrektor spotyka się z rodzicami z odwołań i z nich dzieci wybiera gdy jeszcze da się kogoś dokoptować ponad tą liczbę która była założona w rekrutacji. (a raz się zdarzyło tak, że gmina zgodziła się na stworzenie jeszcze jednej grupy i wydzielenie części auli na salę, i prawie wszystkich z odwołań przyjęli)

Gość: chochliczka

#6479398 Napisano: 04.04.2018 15:21:51
Wkurza mnie,ze jestem taka idiotka.Dalam sie naciagnac bylemu-podpisalam za niego kredyt -przestal go splacax.Nie dosc,ze mam chora babcie i nie mam jak pracowac,to jeszcze musze jego dlugi placic.Nie moge nic powiedziec w domu bo tylko by pogorszylo to jej stan
echh czemu bylam taka naiwna...:(((
0 0

slonko365

#6479410 Napisano: 04.04.2018 15:40:04
chochliczka napisał(a):

Wkurza mnie,ze jestem taka idiotka.Dalam sie naciagnac bylemu-podpisalam za niego kredyt -przestal go splacax.Nie dosc,ze mam chora babcie i nie mam jak pracowac,to jeszcze musze jego dlugi placic.Nie moge nic powiedziec w domu bo tylko by pogorszylo to jej stan
echh czemu bylam taka naiwna...:(((

Zorientuj się jakie są Twoje prawa - to, że musisz spłacać bo podpisałaś, nie oznacza, że to muszą być pieniądze "podarowane" Twojemu byłemu. Po pierwsze, możesz się domagać od niego spłaty tego co zapłacisz, po drugie - możesz się dogadać z bankiem/komornikiem/biurem wierzytelności, w szczególności, gdy masz trudną sytuację - być może jest możliwość jakiegoś odroczenia. rozłożenia na raty czy innego wymiksowania się z tego.
Kiedyś też mój znajomy, który ze względu na trudną sytuację zaczął mieć problemy ze spłacaniem kredytu, stracił mieszkanie, które już było częściowo spłacone - żyrant dogadał się z bankiem i "wycyckał" mojego znajomego kupując jego mieszkanie za bezcen. Akurat ta sytuacja była dość bulwersująca, ale z drugiej strony, skoro ktoś Ciebie w trudnej sytuacji jeszcze dobija... nie wiem jak dokładnie wygląda wszystko u Ciebie, ale nie ma powodu, żebyś traktowała te pieniądze które będziesz płacić jako stracone.
Być może kwalifikujesz się do bezpłatnej pomocy prawnej: https://darmowapo...platna-pomoc-prawna/
0 0

Gość: chochliczka

#6479424 Napisano: 04.04.2018 16:41:20
Dzieki dziewczyny za dobre slowo.Jestem zalamana-a od niego to slysze tylkp jaka glupia jestem itd...
0 0

zaczytana-pola

#6479425 Napisano: 04.04.2018 16:47:42
Wkurza mnie agencja S.. Gdzie loteria- tam S., gdzie konek promo- tam S., gdzie Tesco- tam S., gdzie Żabka- tam S., gdzie coś ciekawego- tam S. Boję się lodówkę otwierać, bo mi S. wyskoczy emotka

stamp2

#6479427 Napisano: 04.04.2018 16:58:18
zaczytana-pola napisał(a):

Wkurza mnie agencja S.. Gdzie loteria- tam S., gdzie konek promo- tam S., gdzie Tesco- tam S., gdzie Żabka- tam S., gdzieś coś ciekawego- tam S. Boję się lodówkę otwierać, bo mi S. wyskoczy emotka

u mnie nawet w pralce są,nie tylko w lodówceemotka emotka
0 0

mama2006

#6479431 Napisano: 04.04.2018 17:09:35
chochliczka napisał(a):

Dzieki dziewczyny za dobre slowo.Jestem zalamana-a od niego to slysze tylkp jaka glupia jestem itd...

emotka emotka
0 0

joan

#6479449 Napisano: 04.04.2018 17:56:33
chochliczka napisał(a):

Dzieki dziewczyny za dobre slowo.Jestem zalamana-a od niego to slysze tylkp jaka glupia jestem itd...


Poszukaj porady prawnika, może są w Twojej okolicy jakieś bezpłatne konsultacje?
Na pewno ktoś miał podobny przypadek i da się znaleźć obszerne opisy ludzkich historii w necie.

Zastanawiam się, czy nie można tego podciągnąć pod oszustwo / wyłudzenie -> w końcu z jakiegoś powodu skłonił Cię do wzięcia/podżyrowania kredytu, zamiast zrobić to samodzielnie? I jeśli teraz w złej wierze nie płaci rat, chociaż stać go na to, bo pracuje lub posiada środki pieniężne lub majątek (samochód, działka, smartfon, aparat fotograficzny itp.)... może chce wystąpić u Elżbiety Jaworowicz?

Poza tym można go postraszyć, że sprawę przekazania mu pieniędzy z kredytu zgłosisz na US jako darowiznę od osoby niespokrewnionej, od której to darowizny on nie odprowadził stosownego podatku. I dopie* mu podatek, aż miło. Oczywiście trzeba by udowodnić, że wziął od Ciebie tę kasę, lecz zawsze się jakieś dowody znajdą, choćby smsy.

Niestety nie znam sprawy, niemniej absolutnie nie stoisz na straconej pozycji, on chce Cię tylko rozchwiać emocjonalnie, żebyś nie była mu się w stanie przeciwstawić - niedoczekanie jego! emotka

petunija1

#6479917 Napisano: 06.04.2018 16:43:56
Mam takiego pecha w losowaniach,że nawet nie wylosowali mnie do weryfikacji paragonuemotka emotka
Tak pół żartem,pół serio... emotka

pioge7

#6479926 Napisano: 06.04.2018 17:19:20
Byłem w stokrotce znalazłem cukierki vobro a na paragonie
cukierki kategoria czerwona... pani w kasie powiedziała że nie da mi pieczątki i nie podpisze paragonu bo nie... emotka
1 brucee 0

petunija1

#6479928 Napisano: 06.04.2018 17:28:13
pioge7 napisał(a):

Byłem w stokrotce znalazłem cukierki vobro a na paragonie
cukierki kategoria czerwona... pani w kasie powiedziała że nie da mi pieczątki i nie podpisze paragonu bo nie...  emotka

trzeba było towar oddać  emotka
1 pioge7 0

pioge7

#6479931 Napisano: 06.04.2018 17:37:09
petunija1 napisał(a):

pioge7 napisał(a):

Byłem w stokrotce znalazłem cukierki vobro a na paragonie
cukierki kategoria czerwona... pani w kasie powiedziała że nie da mi pieczątki i nie podpisze paragonu bo nie...  emotka

trzeba było towar oddać  emotka

A tam cukierki dobre emotka

bruce napisał(a):

pioge7 napisał(a):

Byłem w stokrotce znalazłem cukierki vobro a na paragonie
cukierki kategoria czerwona... pani w kasie powiedziała że nie da mi pieczątki i nie podpisze paragonu bo nie...  emotka

Spróbuj opisać to w informacji do organizatora konkursu, ja podobnie miałam w biedronce z poprzednią akcją Wawel - kupiłam konkretne cukierki na wagę, a paragon wydrukował całkiem innego producenta i też miałam na początku spore problemy, aby mi to zaliczono. 

 Spróbuje... kurczę pierwszy sklep w którym znalazłem towar i taki opis emotka  a w misce z cukierkami info o konkursie i takie opisy 

wiesia30

#6479950 Napisano: 06.04.2018 19:12:00
[quote=

pioge7] Byłem w stokrotce znalazłem cukierki vobro a na paragonie
cukierki kategoria czerwona... pani w kasie powiedziała że nie da mi pieczątki i nie podpisze paragonu bo nie...  emotka

bruce napisał(a):

pioge7 napisał(a):

A tam cukierki dobre emotka  

To najważniejsze.  emotka emotka

ja mam na paragonie Vobro  ze Stokrotki -"cukierki grupa żółta"-wygrałam dzienną,paragon odesłałam-zobaczymy co dalej
0 0

pioge7

#6479951 Napisano: 06.04.2018 19:15:17
wiesia30 napisał(a):

[quote=

pioge7] Byłem w stokrotce znalazłem cukierki vobro a na paragonie
cukierki kategoria czerwona... pani w kasie powiedziała że nie da mi pieczątki i nie podpisze paragonu bo nie...  emotka

bruce napisał(a):

pioge7 napisał(a):

A tam cukierki dobre emotka  

To najważniejsze.  emotka emotka

ja mam na paragonie Vobro  ze Stokrotki -"cukierki grupa żółta"-wygrałam dzienną,paragon odesłałam-zobaczymy co dalej
to ja chyba mam z promocji emotka bo ta tańsza czerwona po 19.,90
0 0

wiesia30

#6479960 Napisano: 06.04.2018 19:33:44
pioge7 napisał(a):

wiesia30 napisał(a):

[quote=

pioge7] Byłem w stokrotce znalazłem cukierki vobro a na paragonie
cukierki kategoria czerwona... pani w kasie powiedziała że nie da mi pieczątki i nie podpisze paragonu bo nie...  emotka

bruce napisał(a):

pioge7 napisał(a):

A tam cukierki dobre emotka  

To najważniejsze.  emotka emotka

ja mam na paragonie Vobro  ze Stokrotki -"cukierki grupa żółta"-wygrałam dzienną,paragon odesłałam-zobaczymy co dalej


to ja chyba mam z promocji emotka bo ta tańsza czerwona po 19.,90 tak,tańsze,bo moje są po 25,90 emotka
0 0

bezaczek7

#6480105 Napisano: 07.04.2018 17:03:04
Wkurzaja mnie kasy ucinajace paragony lub nadruki na paragonach. Zglosilam kod hochland, poszlam poszukac paragonu, a tam ucieta do polowy data i nr, no nie moglo uciac pierwszej czy drugiej pozycji na paragonie, tak jak zwykle? emotka  przepadl mi los do pieniedzy, ani naklejki przekleic na inne opakowanie, bo probowalam emotka  ech

taalvikki

#6480140 Napisano: 07.04.2018 21:00:06
"wygraj spotkanie z Lewandowskim" emotka   naprawdę, każdego dnia coraz wyraźniej widzę, że ów człowiek, wraz ze swą panną, nie znają takich pojęć, jak umiar, ogłada, czy klasa. za pieniądze sprzedadzą już chyba wszystko, choć mają kasy tyle, że na parę żyć by wystarczyło. gdyby chociaż wykorzystywali to w bardziej szczytnych celach niż promocje szamponu, którym i tak zapewne włosów nie myją... 

vazzz

#6480161 Napisano: 07.04.2018 22:42:27
No cóż, przypadki chodzą po ludziach...
Postanowiłam dziś pojechać do Drogerii Natura zrobić zakupy na konkurs Jordan. Pojechaliśmy, kupiliśmy co trzeba i wstąpiliśmy do pobliskiego sklepu. Przy wejściu chciałam kupić zdrapkę, ale zrezygnowałam i zostawiłam to na później. Oczywiście później już była kolejka, chłopak powiedział żebyśmy w niej nie stali, ale ja stwierdziłam, że szybko idzie, więc poczekamy. Po wyjściu wsiedliśmy do samochodu, przejechaliśmy kilkaset metrów i dojechaliśmy do świateł, gdzie zrobiło się czerwone. Staliśmy kilka sekund kiedy nagle z całym impetem ktoś w nas wjechał... Facet się zagapił a kiedy spojrzał przed siebie i zobaczył, że wszyscy stoją to POMYLIŁ GAZ Z HAMULCEM (sam przyznał to z lekkością policji) i z całą siłą w nas wjechał. My siłą rozpędu wjechaliśmy w samochód który stał przed nami, a finał tej akcji był taki, że tamte samochody nie były zbyt poszkodowane a nasz nadaje się do kasacji. Do tego trzeba było wezwać pogotowie do mojego chłopaka. Facet który był sprawcą nawet nie przeprosił i generalnie usiadł sobie na poboczu opalając się na słońcu i wesoło żartował z panią w której auto my uderzyliśmy. Im się nic nie stało. I cóż... to był nasz wymarzony samochód, który kupiliśmy półtora roku wcześniej. Sporo nas to kosztowało i nerwów i pieniędzy (nie był jakiś ultra drogi, ale dla nas był to spory wydatek). I sytuacja wygląda tak, że nie mamy auta, jesteśmy poobijani i posiniaczeni i będziemy na tym stratni finansowo i zdrowotnie. I mam też głupi żal do siebie, że gdybyśmy tam  nie pojechali to nie byłoby tego wszystkiego ;/ Poza tym ostanie tygodnie miałam wręcz koszmarne a dziś była kumulacja tego wszystkiego ;/ Ciągle jest pod górkę, ciągle jest coś nie tak i wiecznie trzeba stawiać czemuś czoła tylko skąd brać na to wszystko siły? ;/

mia

#6480162 Napisano: 07.04.2018 22:51:18
vazzz napisał(a):

No cóż, przypadki chodzą po ludziach...
Postanowiłam dziś pojechać do Drogerii Natura zrobić zakupy na konkurs Jordan. Pojechaliśmy, kupiliśmy co trzeba i wstąpiliśmy do pobliskiego sklepu. Przy wejściu chciałam kupić zdrapkę, ale zrezygnowałam i zostawiłam to na później. Oczywiście później już była kolejka, chłopak powiedział żebyśmy w niej nie stali, ale ja stwierdziłam, że szybko idzie, więc poczekamy. Po wyjściu wsiedliśmy do samochodu, przejechaliśmy kilkaset metrów i dojechaliśmy do świateł, gdzie zrobiło się czerwone. Staliśmy kilka sekund kiedy nagle z całym impetem ktoś w nas wjechał... Facet się zagapił a kiedy spojrzał przed siebie i zobaczył, że wszyscy stoją to POMYLIŁ GAZ Z HAMULCEM (sam przyznał to z lekkością policji) i z całą siłą w nas wjechał. My siłą rozpędu wjechaliśmy w samochód który stał przed nami, a finał tej akcji był taki, że tamte samochody nie były zbyt poszkodowane a nasz nadaje się do kasacji. Do tego trzeba było wezwać pogotowie do mojego chłopaka. Facet który był sprawcą nawet nie przeprosił i generalnie usiadł sobie na poboczu opalając się na słońcu i wesoło żartował z panią w której auto my uderzyliśmy. Im się nic nie stało. I cóż... to był nasz wymarzony samochód, który kupiliśmy półtora roku wcześniej. Sporo nas to kosztowało i nerwów i pieniędzy (nie był jakiś ultra drogi, ale dla nas był to spory wydatek). I sytuacja wygląda tak, że nie mamy auta, jesteśmy poobijani i posiniaczeni i będziemy na tym stratni finansowo i zdrowotnie. I mam też głupi żal do siebie, że gdybyśmy tam  nie pojechali to nie byłoby tego wszystkiego ;/ Poza tym ostanie tygodnie miałam wręcz koszmarne a dziś była kumulacja tego wszystkiego ;/ Ciągle jest pod górkę, ciągle jest coś nie tak i wiecznie trzeba stawiać czemuś czoła tylko skąd brać na to wszystko siły? ;/

emotka To jest to cholerne prawo serii... Ale lada moment się odwróci! emotka Mocno przytulam.
I nie myśl nigdy, co by było gdyby...Tego nigdy nie wiesz. Może byłoby znacznie gorzej?