Wkurza mnie...

katrin1

#6520792 Napisano: 21.08.2018 13:47:38
Ostatnio mój konkursowy pech i znikoma ilość nagród w stosunku do wkładu finansowego w paragony i czasu poświęconego na pisanie emotka . A w moich licznych potyczkach o wygranie biletów do Energylandii zaczynam czuć się już jak Don Kichot walczący z wiatrakamiemotka
0 0

Claudia77

#6520796 Napisano: 21.08.2018 13:51:47
nkba napisał(a):

monisss napisał(a):

szukam już tyle pracy.. w tym momencie to telefon z zaproszeniem na rozmowę to święto.. ;( kurczę a ja naprawdę jestem dobrym pracownikiem, lojalnym, oddanym i pracowitym, do tego szybkim i pomysłowym emotka oczywiście mam swoje wady i nienawidzę! niejasnych reguł i niesprawiedliwości... niech mi ktoś napisze,że w końcu się uda... i to taką na przynajmniej kolejne kilka lat emotka  

Uda się, zobaczysz emotka

pewnie, że się uda! Moja siostrzenica szukała pracy, miała straszne ciśnienie - mówię wyluzuj, to tak jak z konkami czasami, im bardziej ciśniesz, tym bardziej jesteś rozczarowana i nic z tego nie ma i się wtedy nakręcasz i w kółko, a moja siostra ( notabene mama tej siostrzenicy) tak z głupia franc wysłała zgłoszenie do pracy licząc, że do niej nie zadzwonią ( bo miała wyjechać na urlop z mężem) i za 3 dni była już w pracy, tak więc powoli, dasz radę i znajdziesz i Ty .)) Trzymam kciuki
1 monisss 0

zaczytana-pola

#6520817 Napisano: 21.08.2018 15:00:12
Wkurzam mnie olx. Niezmiennie. Wiadomości typu: jak rozumiem jeśli kupię dziś, to wystawia Pani fakturę z datą dzisiejszą i mam 2 lata gwarancji. I jak rozumiem cena przedmiotu jest już z wysyłką. emotka
Pomijając fakt, że przedmiot i tak kilka stówek taniej, niż w sklepie. 
Albo ostatnio: Mogę dac max 100 PLN z wysyłką. Za coś, co w sklepie kosztuje 300 zł. Ręce opadają. 

Poza tym wciąż wkurzają mnie organizatorzy, którzy nie przestrzegają regulaminów, zwłaszcza jeśli chodzi o terminy. I organizatorzy, którzy informują o wygranej bez rodzaju nagrody emotka . O tych, którzy nie wysyłają nagród szkoda wspominać emotka .  I z roku na rok jakby gorzej. 

faworek

#6520822 Napisano: 21.08.2018 15:08:37
zaczytana-pola napisał(a):

Wkurzam mnie olx. Niezmiennie. Wiadomości typu: jak rozumiem jeśli kupię dziś, to wystawia Pani fakturę z datą dzisiejszą i mam 2 lata gwarancji. I jak rozumiem cena przedmiotu jest już z wysyłką.  emotka
Pomijając fakt, że przedmiot i tak kilka stówek taniej, niż w sklepie. 
Albo ostatnio: Mogę dac max 100 PLN z wysyłką. Za coś, co w sklepie kosztuje 300 zł. Ręce opadają. 

Wcale się nie dziwię, niektórzy potrafią być bezczelni. Jest tam tyle Januszów i Grażynek poprzeplatanych z maDkami, że trzeba mieć nerwy ze stali... mi ostatnio za nowy telewizor wart powyżej 5 tyś. ktoś zaproponował 2500zł. Cycki opadają....
0 0

zaczytana-pola

#6520823 Napisano: 21.08.2018 15:13:25
faworek napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

Wkurzam mnie olx. Niezmiennie. Wiadomości typu: jak rozumiem jeśli kupię dziś, to wystawia Pani fakturę z datą dzisiejszą i mam 2 lata gwarancji. I jak rozumiem cena przedmiotu jest już z wysyłką.  emotka
Pomijając fakt, że przedmiot i tak kilka stówek taniej, niż w sklepie. 
Albo ostatnio: Mogę dac max 100 PLN z wysyłką. Za coś, co w sklepie kosztuje 300 zł. Ręce opadają. 

Wcale się nie dziwię, niektórzy potrafią być bezczelni. Jest tam tyle Januszów i Grażynek poprzeplatanych z maDkami, że trzeba mieć nerwy ze stali... mi ostatnio za nowy telewizor wart powyżej 5 tyś. ktoś zaproponował 2500zł. Cycki opadają....

Próbowałam ignorować takie osoby, ale kończy się to zazwyczaj wodospadem wiadomości typu: I co? I Jak? OK? Dlaczego nie odpisujesz? emotka
1 faworek 0

faworek

#6520826 Napisano: 21.08.2018 15:17:53
zaczytana-pola napisał(a):

faworek napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

Wkurzam mnie olx. Niezmiennie. Wiadomości typu: jak rozumiem jeśli kupię dziś, to wystawia Pani fakturę z datą dzisiejszą i mam 2 lata gwarancji. I jak rozumiem cena przedmiotu jest już z wysyłką.  emotka
Pomijając fakt, że przedmiot i tak kilka stówek taniej, niż w sklepie. 
Albo ostatnio: Mogę dac max 100 PLN z wysyłką. Za coś, co w sklepie kosztuje 300 zł. Ręce opadają. 

Wcale się nie dziwię, niektórzy potrafią być bezczelni. Jest tam tyle Januszów i Grażynek poprzeplatanych z maDkami, że trzeba mieć nerwy ze stali... mi ostatnio za nowy telewizor wart powyżej 5 tyś. ktoś zaproponował 2500zł. Cycki opadają....

Próbowałam ignorować takie osoby, ale kończy się to zazwyczaj wodospadem wiadomości typu: I co? I Jak? OK? Dlaczego nie odpisujesz?  emotka

Albo w stylu, czy moglibyście spotkać się w połowie drogi, to ja kupię ;D (z tym, że w grę wchodziło ok. 200 km emotka  dlatego mąż to ogarnia, bo by mi musiał już paczki z rosołem wysyłać do więzienia emotka
0 0

estrelitta

#6520829 Napisano: 21.08.2018 15:24:30
zaczytana-pola napisał(a):

faworek napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

Wkurzam mnie olx. Niezmiennie. Wiadomości typu: jak rozumiem jeśli kupię dziś, to wystawia Pani fakturę z datą dzisiejszą i mam 2 lata gwarancji. I jak rozumiem cena przedmiotu jest już z wysyłką.  emotka
Pomijając fakt, że przedmiot i tak kilka stówek taniej, niż w sklepie. 
Albo ostatnio: Mogę dac max 100 PLN z wysyłką. Za coś, co w sklepie kosztuje 300 zł. Ręce opadają. 

Wcale się nie dziwię, niektórzy potrafią być bezczelni. Jest tam tyle Januszów i Grażynek poprzeplatanych z maDkami, że trzeba mieć nerwy ze stali... mi ostatnio za nowy telewizor wart powyżej 5 tyś. ktoś zaproponował 2500zł. Cycki opadają....

Próbowałam ignorować takie osoby, ale kończy się to zazwyczaj wodospadem wiadomości typu: I co? I Jak? OK? Dlaczego nie odpisujesz?  emotka

Ja na tego typu wiadomości zaczęłam odpisywać, że za tą kwotę to ja sama chętnie kupię sobie drugi. Ale niektórzy nawet tego nie rozumieją emotka
0 0

zaczytana-pola

#6520830 Napisano: 21.08.2018 15:26:09
estrelitta napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

faworek napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

Wkurzam mnie olx. Niezmiennie. Wiadomości typu: jak rozumiem jeśli kupię dziś, to wystawia Pani fakturę z datą dzisiejszą i mam 2 lata gwarancji. I jak rozumiem cena przedmiotu jest już z wysyłką.  emotka
Pomijając fakt, że przedmiot i tak kilka stówek taniej, niż w sklepie. 
Albo ostatnio: Mogę dac max 100 PLN z wysyłką. Za coś, co w sklepie kosztuje 300 zł. Ręce opadają. 

Wcale się nie dziwię, niektórzy potrafią być bezczelni. Jest tam tyle Januszów i Grażynek poprzeplatanych z maDkami, że trzeba mieć nerwy ze stali... mi ostatnio za nowy telewizor wart powyżej 5 tyś. ktoś zaproponował 2500zł. Cycki opadają....

Próbowałam ignorować takie osoby, ale kończy się to zazwyczaj wodospadem wiadomości typu: I co? I Jak? OK? Dlaczego nie odpisujesz?  emotka

Ja na tego typu wiadomości zaczęłam odpisywać, że za tą kwotę to ja sama chętnie kupię sobie drugi. Ale niektórzy nawet tego nie rozumieją emotka

Praktykowalam.... A po co pani drugi, jak już jeden pani sprzedaje? emotka
0 0

estrelitta

#6520839 Napisano: 21.08.2018 15:35:05
zaczytana-pola napisał(a):

estrelitta napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

faworek napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

Wkurzam mnie olx. Niezmiennie. Wiadomości typu: jak rozumiem jeśli kupię dziś, to wystawia Pani fakturę z datą dzisiejszą i mam 2 lata gwarancji. I jak rozumiem cena przedmiotu jest już z wysyłką.  emotka
Pomijając fakt, że przedmiot i tak kilka stówek taniej, niż w sklepie. 
Albo ostatnio: Mogę dac max 100 PLN z wysyłką. Za coś, co w sklepie kosztuje 300 zł. Ręce opadają. 

Wcale się nie dziwię, niektórzy potrafią być bezczelni. Jest tam tyle Januszów i Grażynek poprzeplatanych z maDkami, że trzeba mieć nerwy ze stali... mi ostatnio za nowy telewizor wart powyżej 5 tyś. ktoś zaproponował 2500zł. Cycki opadają....

Próbowałam ignorować takie osoby, ale kończy się to zazwyczaj wodospadem wiadomości typu: I co? I Jak? OK? Dlaczego nie odpisujesz?  emotka

Ja na tego typu wiadomości zaczęłam odpisywać, że za tą kwotę to ja sama chętnie kupię sobie drugi. Ale niektórzy nawet tego nie rozumieją emotka

Praktykowalam.... A po co pani drugi, jak już jeden pani sprzedaje?  emotka

Toż to miałam identyczne odpowiedzi emotka
0 0

delfinka101

#6521056 Napisano: 22.08.2018 10:23:14
Znowu cheetosa strona nie działa a wena przyszła i nadrabiam zamówienia
0 0

maverick

#6521060 Napisano: 22.08.2018 10:31:42
Spam od Orange z Aniołami Szczęścia emotka gdy czekam na smsy z nagrodami emotka

Halszka

#6521099 Napisano: 22.08.2018 11:20:50
Myślę sobie: "A, może jakieś fajne te koszulki z Leszka? Ciekawe co to za konkurs..."
Super! Wczoraj się zakończył emotka
0 0

tereniagno

#6521119 Napisano: 22.08.2018 11:53:16
delfinka101 napisał(a):

Znowu cheetosa strona nie działa a wena przyszła i nadrabiam zamówi

W tej chwili działa.Przed chwilą wysyłałam emotka

luckymen

#6521257 Napisano: 22.08.2018 15:35:07
maverick napisał(a):

Spam od Orange z Aniołami Szczęścia  emotka gdy czekam na smsy z nagrodami  emotka

witaj w klubie, ciekawe jak to ma się do tego całego rodo, dziwne tylko że na numery z orange
1 maverick 0

bubba

#6521316 Napisano: 22.08.2018 19:13:19
wkurza mnie konkurs Redbull'a...
Już nawet nie chodzi o to, że wygrywają takie paździerze (gust jury, domniemam, że osoby tam pracujące skończyły podstawówkę zaocznie). Najbardziej boli jak wygrywają hasła z błędami. Matka Boska Ortograficzna siedzi w kąciku i cichutko płacze czytając zwycięskie teksty.

Niebieska_Laguna

#6521347 Napisano: 22.08.2018 20:56:43
Wkurza mnie brak ludzkiej odpowiedzialności i to, że niektórzy porywają się na adopcję kota, a potem o niego nie dbają. To już kolejny taki przypadek. Kot odłowiony z ulicy, po leczeniu, po resocjalizacji... Żeby coś takiego przeprowadzić potrzeba wielkiego zaangażowania wielu ludzi. To ciągła walka o pieniądze na karmy i leczenie. To poświęcanie czasu i energii na łapanie tych kotów, na siedzenie z nimi, na opiekę... Tyle starań, tyle pracy, żeby uratować zwierze, żeby zapewnić mu choć godną końcówkę życia... I potem zgłasza się ktoś, kto oferuje stały dom, niby wszystko w porządku, niby dobre pierwsze wrażenie, a po kilku miesiącach okazuje się, że kot niby uciekł... że ślad po nim zaginął. Masakra, aż ręce opadają i płakać się chce, że ktoś tak nie dba potem o tego kota... i że nie da się przewidzieć kto nadaje się na dom stały. Czasem człowiek jest z siebie dumny, że pomógł, że się udało... a tu ktoś to wszystko zniszczy swoją głupotą, bo jak nie dał rady, to wolał się pozbyć kota... albo po prostu o niego nie dbał emotka  
3 nkba, faworek, joan 0

zaczytana-pola

#6521354 Napisano: 22.08.2018 21:24:44
superloser napisał(a):

Niebieska_Laguna napisał(a):

Wkurza mnie brak ludzkiej odpowiedzialności i to, że niektórzy porywają się na adopcję kota, a potem o niego nie dbają. To już kolejny taki przypadek. Kot odłowiony z ulicy, po leczeniu, po resocjalizacji... Żeby coś takiego przeprowadzić potrzeba wielkiego zaangażowania wielu ludzi. To ciągła walka o pieniądze na karmy i leczenie. To poświęcanie czasu i energii na łapanie tych kotów, na siedzenie z nimi, na opiekę... Tyle starań, tyle pracy, żeby uratować zwierze, żeby zapewnić mu choć godną końcówkę życia... I potem zgłasza się ktoś, kto oferuje stały dom, niby wszystko w porządku, niby dobre pierwsze wrażenie, a po kilku miesiącach okazuje się, że kot niby uciekł... że ślad po nim zaginął. Masakra, aż ręce opadają i płakać się chce, że ktoś tak nie dba potem o tego kota... i że nie da się przewidzieć kto nadaje się na dom stały. Czasem człowiek jest z siebie dumny, że pomógł, że się udało... a tu ktoś to wszystko zniszczy swoją głupotą, bo jak nie dał rady, to wolał się pozbyć kota... albo po prostu o niego nie dbał emotka  

Bo ludzie nie kapują, że kot to inwestycja a nie pluszak do głaskania. Nie każdy kot wytrzyma zamknięcie w 4 ścianach. Nie każdy właściciel ma czas, kiedy zachwyt blaknie. Nie każdy ma sąsiadów, co kota wpuszczą do klatki... bo właścicielka nie ma siły z 2ego piętra zejść. 

Czasem brak mi słów. Sąsiedzi wzięli kota. Konkretnie mała kotkę. Tłumaczę, że trzeba zrobić sterylizację kotce. Ale po co? Nie zrobimy, bo Dżesika chce mieć malutkie kotki. Tak bardzo chce. Nie mają serca jej odmówić. A kuwetę ma? Nie, sika na razie w garażu na podłogę. Ale kupią, jak znajdą czas. Na razie nie mają. Odrobaczona(jest w domu z dwójką dzieci)? Nie, nie zdążyli, ale jak będą mieli czas... emotka

tygrysek82bu

#6521355 Napisano: 22.08.2018 21:30:17
superloser napisał(a):

Niebieska_Laguna napisał(a):

Wkurza mnie brak ludzkiej odpowiedzialności i to, że niektórzy porywają się na adopcję kota, a potem o niego nie dbają. To już kolejny taki przypadek. Kot odłowiony z ulicy, po leczeniu, po resocjalizacji... Żeby coś takiego przeprowadzić potrzeba wielkiego zaangażowania wielu ludzi. To ciągła walka o pieniądze na karmy i leczenie. To poświęcanie czasu i energii na łapanie tych kotów, na siedzenie z nimi, na opiekę... Tyle starań, tyle pracy, żeby uratować zwierze, żeby zapewnić mu choć godną końcówkę życia... I potem zgłasza się ktoś, kto oferuje stały dom, niby wszystko w porządku, niby dobre pierwsze wrażenie, a po kilku miesiącach okazuje się, że kot niby uciekł... że ślad po nim zaginął. Masakra, aż ręce opadają i płakać się chce, że ktoś tak nie dba potem o tego kota... i że nie da się przewidzieć kto nadaje się na dom stały. Czasem człowiek jest z siebie dumny, że pomógł, że się udało... a tu ktoś to wszystko zniszczy swoją głupotą, bo jak nie dał rady, to wolał się pozbyć kota... albo po prostu o niego nie dbał emotka  

Bo ludzie nie kapują, że kot to inwestycja a nie pluszak do głaskania. Nie każdy kot wytrzyma zamknięcie w 4 ścianach. Nie każdy właściciel ma czas, kiedy zachwyt blaknie. Nie każdy ma sąsiadów, co kota wpuszczą do klatki... bo właścicielka nie ma siły z 2ego piętra zejść. 

Nie można też mówić, że każdy nie dba i dlatego kotki znikają czy giną... Mam w tym momencie 5 kotów w różnym wieku, które spędzają więcej czasu na dworze niż w domu, z własnego wyboru, bo drzwi dla nich zawsze otwarte i się trzymają. Mieszkam na wsi, niby ruch nie jest wielki, ale zazwyczaj te największe pieszczochy, które spędzały w domu większość czasu, a na podwórko wychodziły sporadycznie, ginęły pod kołami samochodów emotka  W sumie tak zginęły nam 4 kotki. Nie wiem czy to jakaś złośliwość losu, ale tak jest. Im więcej na kotka dmuchamy, chuchamy, tym prędzej od nas odchodzi. A nie zamknę kotka w czterech ścianach, bo to tak samo, jak bym zamknęła go w klatce. I nie pytajcie po co mi tyle kotów... Kociara jestem i przygarniam jak mogę... Bo inaczej nie mogę emotka

nkba

#6521362 Napisano: 22.08.2018 21:51:43
Niebieska_Laguna napisał(a):

Wkurza mnie brak ludzkiej odpowiedzialności i to, że niektórzy porywają się na adopcję kota, a potem o niego nie dbają. To już kolejny taki przypadek. Kot odłowiony z ulicy, po leczeniu, po resocjalizacji... Żeby coś takiego przeprowadzić potrzeba wielkiego zaangażowania wielu ludzi. To ciągła walka o pieniądze na karmy i leczenie. To poświęcanie czasu i energii na łapanie tych kotów, na siedzenie z nimi, na opiekę... Tyle starań, tyle pracy, żeby uratować zwierze, żeby zapewnić mu choć godną końcówkę życia... I potem zgłasza się ktoś, kto oferuje stały dom, niby wszystko w porządku, niby dobre pierwsze wrażenie, a po kilku miesiącach okazuje się, że kot niby uciekł... że ślad po nim zaginął. Masakra, aż ręce opadają i płakać się chce, że ktoś tak nie dba potem o tego kota... i że nie da się przewidzieć kto nadaje się na dom stały. Czasem człowiek jest z siebie dumny, że pomógł, że się udało... a tu ktoś to wszystko zniszczy swoją głupotą, bo jak nie dał rady, to wolał się pozbyć kota... albo po prostu o niego nie dbał emotka  

A ja z innej "kociej" beczki... Odkąd pamiętam w domu były kotełki, zawsze przygarnięte z ulicy. Tacy kociarze jesteśmy emotka I choć mieszkaliśmy w kamienicy, zawsze kotełki wychodziły w ciągu dnia i wracały na noc (albo je przynosiliśmy emotka ). Jeśli odchodziły to ze starości lub z powodu choroby. Teraz mieszkam w swoim domu, mam cudownego psiaka, którego ktoś wyrzucił jak była jeszcze budowa ale zawsze chciałam jeszcze mieć koty. Miałam dwa ale jeden nie wrócił z marcowania, a drugi zginął pod kołami bo niedaleko jest niestety droga. Teraz mam trzeciego i boję się o niego za każdym razem kiedy wychodzi. Wszystkie trzy były i są podrzutkami. Chciałam je trzymać tylko w domu ale niestety latem nie da się np. nie otwierać okien tarasowych. A przede wszystkim te ich oczy kiedy stały pod oknem i jakby prosiły żeby je wypuścić... Wiele albo i "wielenaście" razy zgłaszałam się po kotki z ogłoszeń, nawet o te niepełnosprawne bo nie uważam, że taki koteł jest gorszy, wręcz przeciwnie. Zawsze uprzedzam, że koteł będzie raczej wychodził i że mam niedaleko drogę. I wtedy słyszałam tylko, ze jak tak to nie bo niebezpieczeństwo, bo to to, bo to tamto... Jak wiem, że to wszystko z troski o zwierzaka ale nosz... to lepiej, żeby w klatce siedział? Mogę dać miłość i opiekę ale to chyba za mało emotka Przestałam więc wydzwaniać. I to mnie wkurza...

joan

#6521388 Napisano: 22.08.2018 23:54:27
Niebieska_Laguna - cztery razy byłam domem tymczasowym, rozumiem Cię doskonale emotka Niby ludzie gdzieś tam słyszeli, że "zwierzę to nie rzecz", ale tym właśnie koty są dla nich -> przedmiotami otrzymanymi za darmo, gratisami co się po jakimś czasie nudzą, pluszakami numer X...

tygrysek82bu - pracownikom schronisk znane są rozmowy następującego typu:
- Chcę przygarnąć kotka.
- A miała Pani kiedyś koty?
- Tak, nawet teraz mam. Miałam też cztery inne, ale wszystkie rozjechały samochody. Bo to złośliwość losu była taka.
- Pani je wypuszczała na zewnątrz?
- No chyba!
- I tego od nas też Pani chce wypuszczać?
- No chyba!
- To od nas Pani kota nie dostanie.
- Wy jesteście gnidy, nie zależy Wam na adopcjach, tylko o pieniądze żebracie, a koty tu umierają...


nkba - niepełnosprawny kot absolutnie nie powinien poruszać się poza domem. Jego szanse na przeżycie są bliskie zeru. Jeśli szukasz kota wychodzącego, najlepiej po prostu zostawić namiary w schroniskach / przytuliskach (oraz na ich FB) z informacją, że gdyby mieli np. kota wychodzącego po zmarłej osobie albo półdziczka, to mogą się do Ciebie zgłosić. Jest to jakaś szansa (oczywiście w kontekście kiepskich schronisk).