Wkurza mnie...

asia670

#6521954 Napisano: 24.08.2018 14:06:04
a mnie wkurza nasza poczta -17.08 wysłałam polecony priorytet do TQ Group z paragonem,bo skan był nieczytelny za kurna 6,80 i ten list dotarł DOPIERO dzisiaj!!! To co to za priorytetyemotka
0 0

xooxoo

#6521958 Napisano: 24.08.2018 14:23:40
asia670 napisał(a):

a mnie wkurza nasza poczta -17.08 wysłałam polecony priorytet do TQ Group z paragonem,bo skan był nieczytelny za kurna 6,80 i ten list dotarł DOPIERO dzisiaj!!! To co to za priorytety emotka

 To co Poczta teraz wyprawia to jest skandal. Ja wysłałam w poniedziałek przesyłkę, do dzisiaj nie ma jej u nadawcy. Dodatkowo na e-monitoringu do śledzenia pojawia się informacja, że jest nadana i nic więcej. Zadzwoniłam wczoraj na infolinię, po 12 minutach czekania aż ktoś się odezwie, odebrała pani, która ziewnęła mi do słuchawki. Powiedziałam w czym problem. Ona mi na to, że ona widzi na śledzeniu, że przesyłka jest w drodze. Ja jej mówię, że ja takiej informacji nie mam na stronie. I co ona na to? Oburzona powiedziała "To ja nie wiem jaką pani ma stronę!". Żenujące nastawienie. Obsługa... W placówkach zresztą jest podobnie. Już nie będę korzystała z ich usług, bo lepiej dopłacić i wysłać kurierem (chociaż nie mówię, że tutaj nic nie zawodzi)... emotka

https://tvn24bis....znieniem,862880.html
1 atyde25 0

androm

#6521969 Napisano: 24.08.2018 14:53:30
maria1980 napisał(a):

Mój ojciec poszedł dziś na pokaz garnków ( choć mu odradzałam ) , zabrałam mu dowód (bo wiedziałam ,że tam czasem z ratami sie wraca) i powiedziałam ,żeby nie brał żadnych rzeczy stamtąd . Dzwoni do mnie po dwóch godzinach ,ze wygrał nagród na 20000 tylko potrzebuje dowód żeby je odebrać . Tłumacze mu ,ze to nie prawda i nie ma opcji nie dam mu dowodu ,a on do mnie ,ze ci „prezenterzy „ te „nagrody” przywieźli mu juz do domu i czekają na dowód ... No to myśle idę , zerwie sie z pracy na 10 minut i idę . W domu widok : pani i pan siedzą w MOJEJ kuchni ,przedpokój pełen „wygranych „ czyli garnków ,odkurzacz...pytam o co chodzi i biorę dokumenty ,które mój ojciec oczywiście podpisał ( to pismo ,ze wygrałem) patrzę a tam jak byk umowa kredytowa na 8000 do spłaty 14800 . Mowię do tych „naciągaczy” ze to lichwa i maja brać sprzęty ,bo do tej umowy nie dojdzie ...a pani „naciągaczka” wstaje i krzyczy do mnie w MOJEJ kuchni ,ze „ S..O ty nie będziesz decydować za swojego ojca „ i mnie wyzywa ..zatem wzięłam te garnki i delikatnie mówiąc wyniosłam je za drzwi . A ona ,ze załatwi mi zwolnienie z pracy ,bo ja powinnam być teraz w pracy a nie w domu ...mowię do niej ,ze ja pracuje ,a nie tyram w obozie zagłady -gdzie ona powinna sie znaleść bo naciąga starych ludzi .
Zla jestem do tej pory ,dzwoniłam do rzecznika praw konsumenta ,ale nic to nie da ,bo ojciec nie przeczytał co podpisał . Wiec bedą dalej naciągać . Czekam teraz z utęsknieniem na telefon z info ,ze zapraszają mnie na pokaz .Pojde . 

niesamowita historia, a jaka wściekłość w niej, że do interesu nie doszło, że aż Cię wyzywała!  unbelieveable
pewnie już liczyli sobie w głowach prowizje...

1mariusz

#6521973 Napisano: 24.08.2018 15:05:00
joan napisał(a):

staszek napisał(a):

Co do garnkow i innych rzeczy to chyba w końcu niemal każdy polegniew starciu z nimi. Mama zawsze się śmiała z tych pokazów, chodziła dla beki można powiedzieć emotka  śmiała się z ciotki, która kupiła cudowną pościel. Zawsze trzeźwo myśląca kobieta. I co? I kupiła cudowny odkurzacz za 3 tys. zł. Szybko udało się odkręcić, bo umowa zawarta poza siedzibą firmy. Odkurzacz odesłany, kasa wróciła. 


Dlatego właśnie jestem zdania, że kluczowym może się okazać nieprzyjęcie zaproszenia na pokaz -> rozmowy rozłączać, zaproszenia wyrzucać. Oni stosują takie techniki manipulacyjne, że lepiej tego całkowicie unikać. Poza tym sądzę, że jak się raz pójdzie, to oni to ujmują w statystykach i potem będą nękać taką osobę kolejnymi "prezentacjami", bo przecież raz była, więc jest potencjalnym klientem, najsłabszym ogniwem itp. emotka

Ostatnio mój mąż ,gdy dzwonili z zaproszeniem na pokaz do Śmigla to zapytał -a gdzie to? 
-No koło pana jakieś 15 km !
-Nic mi nie mówi ta nazwa!
-To gdzie pan mieszka?
- to pan dzwoni i nie wie gdzie? Mieszkam w Tarnowskich Górach!
Facet się spłoszył,przeprosił,że ma błędne dane i się rozłączył

W zeszłym tygodniu zapraszali mnie ciągle do Leszna,poszłam mężowskim tropem i powiedziałam ,że mieszkam w Lesznie -ale koło W-wy.Więc trochę daleko!
Nie wiem na jak długo to wystarczy ale na razie jest BŁOGA CISZA!!!

pioge7

#6522038 Napisano: 24.08.2018 19:18:12
Obiecałem siostrzenicy wygrać słuchawki w chesterze i od 6 zgłoszeń doooopa emotka  emotka :( mało szans jeszcze emotka  
0 0

kreatia

#6522057 Napisano: 24.08.2018 20:12:05
przede wszystkim trzeba pytać skąd telemarketerzy mają numer, oni nie mają prawa dzwonić sobie ot tak. A jak będą nieustępliwi i bezczelni to postraszyć ich RODO - zapytać jak przechowują dane i kto ma do nic dostęp emotka

androm

#6522062 Napisano: 24.08.2018 20:26:57
Słuchajcie, podam Wam mój sposób na to porażające chamstwo, na to, że dzwonią na komórkę i mówią, że dzwonią do mieszkańców danego miasta (po nr komórki wiedzą:))
ponieważ są to działania bezprawne, nękające, a dzwoniących uważam za przestępców, ostatnie dwa razy jak zaczęli gadać jak katarynka, z całej mocy krzyknęłam do nich : SPIER....J!!  i rozłączyłam
I nie chwaląc się, cisza jak makiem zasiał emotka
jak zadzwonią to dostaną to na co zasługują, bo jak ktoś jest chamem,oszustem i łamie prawo to zasługuje tylko na SP........, może dorzucę nowe epitety.
Na swoje usprawiedliwienie dodam, że próbowałam grzecznie - pytając o NIP firmy, skąd mają dane i że mają mnie usunąć, niestety, bez efektów, a jedno magiczne słowo do tych chamów działa cuda.

*Tylko najpierw się wsłuchajcie czy to np. nie Smolar dzwoni:)

ziolko

#6522113 Napisano: 24.08.2018 23:31:40
pioge7 napisał(a):

Obiecałem siostrzenicy wygrać słuchawki w chesterze i od 6 zgłoszeń doooopa emotka   emotka emotka mało szans jeszcze emotka  

Nie obiecuj skóry z niedźwiedzia, jeśli niedźwiedź biega na wolności... emotka  

faworek

#6522114 Napisano: 25.08.2018 00:28:46
A propos telemarketerów...Pamiętam jak do mnie zadzwoniła pewna pani i już miałam przyszykowaną ciętą ripostę, już miałam walnąć jej jak z dzidy...A ona do mnie cichutko westchnęła i powiedziała głosem, jakby miała zły dzień: Ehhh przepraszam bardzo, już mi się wszystko zaczyna mylić. No to pocieszyłam ją przez ten telefon i na tym się skończyła nasza rozmowa.

cherry_coke

#6522321 Napisano: 26.08.2018 10:24:12
Wkurza mnie, że przez lata wypruwam sobie flaki w pracy, czasem kosztem własnego życia prywatnego, kosztem zdrowia. Przez lata nie byłam na chorobowym, nie brałam urlopu wypoczynkowego dłuższego niż tydzień, nie skarżyłam się nigdy, bo zawsze zależało mi na kondycji firmy. A jak chcę odejść z pracy za porozumieniem stron (bo chcę miesięczny okres wypowiedzenia zamiast trzech miesięcy) to nóż w plecy. Choć szef wie, że trafiła mi się życiowa szansa. I zrobi wszystko żeby przypadkiem mi nie pomóc. 
I przypominam sobie teraz jak latałam chora do pracy, mimo że czasami czułam się bardzo źle. Po zabiegu w szpitalu ani jednego dnia wolnego, bo przecież dobro firmy najważniejsze. A teraz słyszę, że jest kapitalizm i każdy walczy o swoje. 

Nigdy, przenigdy więcej. 

agakaz2

#6522324 Napisano: 26.08.2018 10:29:31
cherry_coke napisał(a):

Wkurza mnie, że przez lata wypruwam sobie flaki w pracy, czasem kosztem własnego życia prywatnego, kosztem zdrowia. Przez lata nie byłam na chorobowym, nie brałam urlopu wypoczynkowego dłuższego niż tydzień, nie skarżyłam się nigdy, bo zawsze zależało mi na kondycji firmy. A jak chcę odejść z pracy za porozumieniem stron (bo chcę miesięczny okres wypowiedzenia zamiast trzech miesięcy) to nóż w plecy. Choć szef wie, że trafiła mi się życiowa szansa. I zrobi wszystko żeby przypadkiem mi nie pomóc. 
I przypominam sobie teraz jak latałam chora do pracy, mimo że czasami czułam się bardzo źle. Po zabiegu w szpitalu ani jednego dnia wolnego, bo przecież dobro firmy najważniejsze. A teraz słyszę, że jest kapitalizm i każdy walczy o swoje. 

Nigdy, przenigdy więcej. 

znam to. Ale na szczęście zmieniłam podejście i nie patrzę na dobro firmy tylko na dobro swoje. długo musiałam do tego dochodzić,ale uwierz czuje się z obecnym podejściem do życia super. do tego konsekwencja i asertywność. 
a w temacie wkurza mnie dziś deszcz, gdyż przekreśll plany 

faworek

#6522326 Napisano: 26.08.2018 10:35:29
cherry_coke napisał(a):

Wkurza mnie, że przez lata wypruwam sobie flaki w pracy, czasem kosztem własnego życia prywatnego, kosztem zdrowia. Przez lata nie byłam na chorobowym, nie brałam urlopu wypoczynkowego dłuższego niż tydzień, nie skarżyłam się nigdy, bo zawsze zależało mi na kondycji firmy. A jak chcę odejść z pracy za porozumieniem stron (bo chcę miesięczny okres wypowiedzenia zamiast trzech miesięcy) to nóż w plecy. Choć szef wie, że trafiła mi się życiowa szansa. I zrobi wszystko żeby przypadkiem mi nie pomóc. 
I przypominam sobie teraz jak latałam chora do pracy, mimo że czasami czułam się bardzo źle. Po zabiegu w szpitalu ani jednego dnia wolnego, bo przecież dobro firmy najważniejsze. A teraz słyszę, że jest kapitalizm i każdy walczy o swoje. 

Nigdy, przenigdy więcej. 

Współczuję Ci, też przechodziłam przez takie coś. Pracowałam w szpitalu i zachorowałam na krztusiec. Kaszlałam przez cały dzień, nawet podczas snu. Od kaszlu złamałam sobie aż żebro w co nikt nie wierzył, dopiero rtg pokazało. Gdy poszłam do lekarki na oddział o pomoc, przepisała mi uwaga: leki wykrztuśne. Dobrze, że ich nie wzięłam, bo bym chyba zdechła. 
P.S. Nie ma co się poświęcać, bo i tak tego nikt nie doceni. Trzymam kciuki, by się wszystko ułożyło. Od tamtej pory kieruję się zasadą "Miej wyje... a będzie Ci dane". Polecam działa.

Gość: gosia16

#6522327 Napisano: 26.08.2018 10:35:33
cherry_coke napisał(a):

Wkurza mnie, że przez lata wypruwam sobie flaki w pracy, czasem kosztem własnego życia prywatnego, kosztem zdrowia. Przez lata nie byłam na chorobowym, nie brałam urlopu wypoczynkowego dłuższego niż tydzień, nie skarżyłam się nigdy, bo zawsze zależało mi na kondycji firmy. A jak chcę odejść z pracy za porozumieniem stron (bo chcę miesięczny okres wypowiedzenia zamiast trzech miesięcy) to nóż w plecy. Choć szef wie, że trafiła mi się życiowa szansa. I zrobi wszystko żeby przypadkiem mi nie pomóc. 
I przypominam sobie teraz jak latałam chora do pracy, mimo że czasami czułam się bardzo źle. Po zabiegu w szpitalu ani jednego dnia wolnego, bo przecież dobro firmy najważniejsze. A teraz słyszę, że jest kapitalizm i każdy walczy o swoje. 

Nigdy, przenigdy więcej. 

Ale czy ktoś na tobie wymuszał,abyś chora chodziła do pracy,zaraz po zabiegu również? Niestety ludzie nie wiedzą że zdrowie i życie mają jedno.A jeśli coś ci się stanie, zbiorą się na wieniec ,wyślą delegację i na drugi dzień,  w natłoku obowiazków, już nikt nie będzie pamiętał,że taka tutaj pracowała.

Gość: kermit

#6522330 Napisano: 26.08.2018 10:47:05
androm napisał(a):

Słuchajcie, podam Wam mój sposób na to porażające chamstwo, na to, że dzwonią na komórkę i mówią, że dzwonią do mieszkańców danego miasta (po nr komórki wiedzą:))
ponieważ są to działania bezprawne, nękające, a dzwoniących uważam za przestępców, ostatnie dwa razy jak zaczęli gadać jak katarynka, z całej mocy krzyknęłam do nich : SPIER....J!!  i rozłączyłam
I nie chwaląc się, cisza jak makiem zasiał emotka
jak zadzwonią to dostaną to na co zasługują, bo jak ktoś jest chamem,oszustem i łamie prawo to zasługuje tylko na SP........, może dorzucę nowe epitety.
Na swoje usprawiedliwienie dodam, że próbowałam grzecznie - pytając o NIP firmy, skąd mają dane i że mają mnie usunąć, niestety, bez efektów, a jedno magiczne słowo do tych chamów działa cuda.

*Tylko najpierw się wsłuchajcie czy to np. nie Smolar dzwoni:)

Ja kiedyś dostawałam masę spamu od wszelkiej maści wróżbitów. Tolerowałam ich dopóki wysyłali mi sms-y że wygram w lotto i spotkam wielką miłość emotka . Ale pewnego dnia zmienili front i zaczęli pisać strasznie pesymistyczne rzeczy - choroba, wypadek, a w najlepszym razie zgubienie ważnej rzeczy. Więc nie dość, że mnie spamowali to jeszcze psuli humor na dzień dobry. Nie umiałam tego zablokować. Któregoś dnia po kolejnym takim sms-ie w pracy odpisałam Sp....j (3 zł + vat) chyba, żeby sobie ulżyć. A za chwilę dostałam sms-a w stylu "czy chciałabyś zrezygnować z naszych usług? Jeśli tak wyślij sms o treści xxx na numer 7xxx) emotka  .

vazzz

#6522332 Napisano: 26.08.2018 11:32:59
Wkurza mnie agencja Brandcomm i to, że już po raz drugi w konkursie Red Bull Megawatt trafił mi się wykorzystany nr paragonu. Nie dość, że jeszcze NIC tam nie wygrałam to straciłam kolejną szansę na zgłoszenie. Oni oczywiście nie odpisują na maile, więc jak rozumiem kolejny paragon ma wylądować w koszu? ;/
0 0

vazzz

#6522410 Napisano: 26.08.2018 17:31:22
cb656 napisał(a):

vazzz napisał(a):

Wkurza mnie agencja Brandcomm (...) Oni oczywiście nie odpisują na maile...

To nieprawda, odpisują. Ostatnio 22 sierpnia wysłałem o osiemnastej zapytanie, to już po godzinie 19 miałem grzeczną odpowiedź. emotka

Pisałam o swoim doświadczeniu, które niestety jest takie, że nie dopisują. To już drugi mój mail w takiej sprawie. I rozumiem, że dzisiaj jest niedziela, ale poprzednią wiadomość wysłałam w tygodniu i od kilkunastu dni nie doczekałam się odpowiedzi.
0 0

vazzz

#6522419 Napisano: 26.08.2018 17:41:21
superloser napisał(a):

vazzz napisał(a):

cb656 napisał(a):

vazzz napisał(a):

Wkurza mnie agencja Brandcomm (...) Oni oczywiście nie odpisują na maile...

To nieprawda, odpisują. Ostatnio 22 sierpnia wysłałem o osiemnastej zapytanie, to już po godzinie 19 miałem grzeczną odpowiedź. emotka

Pisałam o swoim doświadczeniu, które niestety jest takie, że nie dopisują. To już drugi mój mail w takiej sprawie. I rozumiem, że dzisiaj jest niedziela, ale poprzednią wiadomość wysłałam w tygodniu i od kilkunastu dni nie doczekałam się odpowiedzi.

Bo Brandcomm olewa wiadomości, które uznaje za bzdetne. Zwlaszcza jak Im  błędy wytkniesz.

Nie jestem w stanie pojąć takiego zachowania, zwłaszcza, że rzeczowo i kulturalnie wyjaśniłam co i jak. Ale skoro taka jest ich "polityka" to może czas zrezygnować z organizacji konkursów.
0 0

cudaczek121

#6522446 Napisano: 26.08.2018 19:01:02
androm napisał(a):

Słuchajcie, podam Wam mój sposób na to porażające chamstwo, na to, że dzwonią na komórkę i mówią, że dzwonią do mieszkańców danego miasta (po nr komórki wiedzą:))
ponieważ są to działania bezprawne, nękające, a dzwoniących uważam za przestępców, ostatnie dwa razy jak zaczęli gadać jak katarynka, z całej mocy krzyknęłam do nich : SPIER....J!!  i rozłączyłam
I nie chwaląc się, cisza jak makiem zasiał emotka
jak zadzwonią to dostaną to na co zasługują, bo jak ktoś jest chamem,oszustem i łamie prawo to zasługuje tylko na SP........, może dorzucę nowe epitety.
Na swoje usprawiedliwienie dodam, że próbowałam grzecznie - pytając o NIP firmy, skąd mają dane i że mają mnie usunąć, niestety, bez efektów, a jedno magiczne słowo do tych chamów działa cuda.

*Tylko najpierw się wsłuchajcie czy to np. nie Smolar dzwoni:)

Mój kolega mi mówił,że zawsze jak oni dzwonią, to podaje zmyślone dane,a i tak tam nigdy nie chodzi.Ja tam jak nie pracowałam jeszcze, to chodziłam u siebie w Długołęce na różne takie pokazy i zdarzało mi się dostać jakieś gadżety typu wełniana poduszka pod głowę do samochodu,ale nigdy nie zostałam naciągnięta.Moi rodzice kiedyś na takim pokazie kupili wełniane koce i jesteśmy z nich zadowoleni- ładnie wyglądają i są miłe w dotyku.
0 0

taalvikki

#6522455 Napisano: 26.08.2018 19:12:35
cherry_coke napisał(a):

Wkurza mnie, że przez lata wypruwam sobie flaki w pracy, czasem kosztem własnego życia prywatnego, kosztem zdrowia. Przez lata nie byłam na chorobowym, nie brałam urlopu wypoczynkowego dłuższego niż tydzień, nie skarżyłam się nigdy, bo zawsze zależało mi na kondycji firmy. A jak chcę odejść z pracy za porozumieniem stron (bo chcę miesięczny okres wypowiedzenia zamiast trzech miesięcy) to nóż w plecy. Choć szef wie, że trafiła mi się życiowa szansa. I zrobi wszystko żeby przypadkiem mi nie pomóc. 
I przypominam sobie teraz jak latałam chora do pracy, mimo że czasami czułam się bardzo źle. Po zabiegu w szpitalu ani jednego dnia wolnego, bo przecież dobro firmy najważniejsze. A teraz słyszę, że jest kapitalizm i każdy walczy o swoje. 

Nigdy, przenigdy więcej. 


a mnie wkurza, że ludzie tak samych siebie nie szanują. jeżeli ktoś sam siebie nie szanuje, to naprawdę myśli, że ktoś go będzie szanował? jeszcze nigdy tak nie ogłupiałam, by do pracy lecieć chora (i dla mnie to źle i dla współpracowników i dla firmy, bo z gorączką trudno jednak efektywnie działać) i by sobie flaki wypruwać kosztem życia prywatnego. ludzie, weźcie zrozumcie, że dobro firmy to nie tylko robota po 24 godziny, ale także zadowoleni, wypoczęci ludzie. a co do wypowiedzenia, to cóż, może szef myślał, że skoro tak wypruwasz sobie flaki na rzecz jego firmy, to i teraz będziesz konsekwentnie to robić, a tu nagle się okazuje, że chcesz go opuścić. poza tym, to wszystko zależy, co miałaś w umowie. jeżeli podpisałaś okres wypowiedzenia 3 miesiące, to taki ma być. to była dobrowolna decyzja, bo raczej w umowie nie było zapisu: "jeżeli przyjdziesz do pracy chora, to skrócę okres wypowiedzenia".

poza tym, ja to, jak już mówiłam, za przychodzenie chorym do pracy, bym dawała solidną reprymendę. bo co to ma być, że ktoś siebie nie szanuje, a jeszcze zaraża innych. 
0 0

aneczka155-93

#6522456 Napisano: 26.08.2018 19:21:08
taalvikki napisał(a):


 jeżeli podpisałaś okres wypowiedzenia 3 miesiące, to taki ma być. to była dobrowolna decyzja, bo raczej w umowie nie było zapisu: "jeżeli przyjdę do pracy chora, to skrócę okres wypowiedzenia".

Okres wypowiedzenia 3-miesieczny to nie jest dobrowolna decyzja. Tak jest w kodeksie pracy. Art.36 par.1 KP... 
0 0