Wkurza mnie...

jokan

#6639076 Napisano: 12.09.2019 11:00:48
malenka napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

Niestety młode pokolenie nie żyło w takiej biedzie jak my 40-30 lat temu(juz nie wspominając czasy naszych rodzicow) i dlatego jak teraz słyszę, że wkurza ich obecny czas i bieda to chętnie bym ich eksmitowala do tamtych czasów...  emotka  Ludzie nie potrafią docenic to co mają tylko wiecznie narzekają na byt.
Malenka ale dlaczego idą do zachodnich pracodawców? Przeciez u nas brakuje rąk do pracy i to za godziwe zarobki. Tylko trzeba chcieć pracować a nie leserowac. Zwłaszcza na południu Polski. Nas (moich rodzicow i ciotki) Niemcy obrabili z dobytku i godności. A teraz Polacy jadą im wycierac .... - normalnie płakać się chce  emotka  

A no dlatego, że tam pracujesz 3 miesiące na czarno i po powrocie jesteś do Polski jesteś gość, przez resztę roku nie musisz pracować. A na dodatek nie wykazujesz dochodów w Polsce więc należą Ci się wszystkie socjalne dodatki od państwa. 

Koniczynka mnie przeraża wszechobecny konsumpcjonizm. Jesteśmy wprost bombardowani reklamami kredytów, rat, kart kredytowych. No i jak tu nie kupić nowego telewizora skoro Marian i Basia z radia żeby nie zostać w tyle za Nowakami również kupili TV? Ciągły wyścig o to kto ma więcej/lepiej. Zakupy na poprawę humoru, na nudę, żeby ludzie zazdrościli, bo Antek już ma nowszy model to ja też muszę. Oczywiście to wszystko najlepiej na kredyt, bo przecież takiej małej raty nie odczujemy, a i odsetki niewielkie. Czasem mam wrażenie, że całkiem powariowaliśmy i zupełnie zatraciliśmy zdrowy rozsądek.

dlatego ja w pewnym sensie zazdroszcze jakims odleglym ludom na wysepkach (no tak, to nie cywilizacja - cos za cos), ale co oni potrzebuaj do szczescia? Pogody na dobre plony i chyba to wszystko;-), to my jestesmy niewolnikami cywilizacji (w mniejszym lub wiekszym stopni), a oni calkowicie wolni i nietknieci natlokiem wszystkiego

joan

#6639077 Napisano: 12.09.2019 11:02:03
malenka napisał(a):

A no dlatego, że tam pracujesz 3 miesiące na czarno i po powrocie jesteś do Polski jesteś gość, przez resztę roku nie musisz pracować. A na dodatek nie wykazujesz dochodów w Polsce więc należą Ci się wszystkie socjalne dodatki od państwa. 

Koniczynka mnie przeraża wszechobecny konsumpcjonizm. Jesteśmy wprost bombardowani reklamami kredytów, rat, kart kredytowych. No i jak tu nie kupić nowego telewizora skoro Marian i Basia z radia żeby nie zostać w tyle za Nowakami również kupili TV? Ciągły wyścig o to kto ma więcej/lepiej. Zakupy na poprawę humoru, na nudę, żeby ludzie zazdrościli, bo Antek już ma nowszy model to ja też muszę. Oczywiście to wszystko najlepiej na kredyt, bo przecież takiej małej raty nie odczujemy, a i odsetki niewielkie. Czasem mam wrażenie, że całkiem powariowaliśmy i zupełnie zatraciliśmy zdrowy rozsądek.


Jeśli chodzi o pracę prze 3 m-ce u zachodnich sąsiadów i życie z tej kasy przez resztę roku w Polsce - tak już robili u mnie ludzie na studiach, czyli około roku 2000. Prawie dwie dekady temu. Po powrocie kupowali działki nad morzem... jak widać różnice w zarobkach nadal są znaczące.

Co do konsumpcjonizmu -> mnie chyba konkursy pomogły go omijać szerokim łukiem, serio. Na szczęście mój facet ma takie samo podejście, ważne żeby się wzajemnie wspierać emotka

malenka

#6639084 Napisano: 12.09.2019 11:21:45
joan napisał(a):

malenka napisał(a):

A no dlatego, że tam pracujesz 3 miesiące na czarno i po powrocie jesteś do Polski jesteś gość, przez resztę roku nie musisz pracować. A na dodatek nie wykazujesz dochodów w Polsce więc należą Ci się wszystkie socjalne dodatki od państwa. 

Koniczynka mnie przeraża wszechobecny konsumpcjonizm. Jesteśmy wprost bombardowani reklamami kredytów, rat, kart kredytowych. No i jak tu nie kupić nowego telewizora skoro Marian i Basia z radia żeby nie zostać w tyle za Nowakami również kupili TV? Ciągły wyścig o to kto ma więcej/lepiej. Zakupy na poprawę humoru, na nudę, żeby ludzie zazdrościli, bo Antek już ma nowszy model to ja też muszę. Oczywiście to wszystko najlepiej na kredyt, bo przecież takiej małej raty nie odczujemy, a i odsetki niewielkie. Czasem mam wrażenie, że całkiem powariowaliśmy i zupełnie zatraciliśmy zdrowy rozsądek.


Jeśli chodzi o pracę prze 3 m-ce u zachodnich sąsiadów i życie z tej kasy przez resztę roku w Polsce - tak już robili u mnie ludzie na studiach, czyli około roku 2000. Prawie dwie dekady temu. Po powrocie kupowali działki nad morzem... jak widać różnice w zarobkach nadal są znaczące.

Co do konsumpcjonizmu -> mnie chyba konkursy pomogły go omijać szerokim łukiem, serio. Na szczęście mój facet ma takie samo podejście, ważne żeby się wzajemnie wspierać emotka

I ja nie mam nic przeciwko życiu w takim systemie jeżeli komuś to odpowiada. Ale tutaj też często pojawia się takie cwaniactwo i hipokryzja: podatków w Polsce nie odprowadzasz, ale już ze służby zdrowia na NFZ cała rodzina chętnie korzysta, a i oficjalnie nie macie żadnych dochodów więc państwo oczywiście Was wspiera finansowo. I jak to się ma do osób pracujących w Polsce, którym lwia część pensji jest zabierana w przeróżnych podatkach i tylko mogą zgrzytać zębami patrząc na sąsiada, który nie mając żadnych dochodów właśnie kupił sobie nowe Audi.

Joan mój facet należy do takich, któremu do szczęścia nie trzeba nic oprócz świętego spokoju. Cały konsumpcjonizm omija nas więc szeroko, jednak mamy niestety jeden wspólny nałóg- podróże. Doszło do tego, że wzięliśmy dodatkowe prace żeby mieć więcej kasy na wyjazdy emotka  Ogólnie zdecydowanie wolimy "bywać" niż "mieć".

joan

#6639086 Napisano: 12.09.2019 11:24:56
malenka napisał(a):

(...) Joan mój facet należy do takich, któremu do szczęścia nie trzeba nic oprócz świętego spokoju. Cały konsumpcjonizm omija nas więc szeroko, jednak mamy niestety jeden wspólny nałóg- podróże. Doszło do tego, że wzięliśmy dodatkowe prace żeby mieć więcej kasy na wyjazdy emotka  Ogólnie zdecydowanie wolimy "bywać" niż "mieć".


Widzę, że mamy podobne podejście emotka Może kiedyś na siebie wpadniemy w jakimś spokojnym miejscu emotka
1 malenka 0

mama-l-k-m

#6639093 Napisano: 12.09.2019 11:44:42
koniczynka123 napisał(a):

mama-l-k-m ładnie napisałaś  emotka  jak ktoś chce ciasteczka a nie chleb... I Ty malenka fajnie to ujęłaś. Ludziom się w głowach (od tego bogactwa towaru w sklepach ) poprzewracało emotka

dzięki choć dla mnie to prawda. Mój mąż też pracował w DE - mamy to na co pracował - przed ślubem zaczął prace w PL i mamy mniej ale jesteśmy razem, dzieci mają codziennie tatę. Czasami syn mi mówi że chce to lub tamto bo ten i tamten to ma - a ja mówię czy chce aby tata pracował za granicą i był tylko na weekendy to wtedy będzie miał te wszystkie zabawki co inni - od razu mówi że chce tate codzinnie w domu i temat nowej zabawki kończy się. Ogólnie mogę sobie pozwolić aby kupić mu tą zabawkę - ale po co aby się 2 dni pobawił i leżała.. wolę z nimi jeździć na wycieczki, weekendy itp. bo dzięki takim wypadom poznają nowe rzeczy i miejsca.
Na jutro w planach mamy wycieczkę do Czech do leśnego baru - polecam w Polsce takiego miejsca nie ma i raczej długo jeszcze poczekamy emotka
http://naszesudet...ugowy-bar-lesny.html

ziolko

#6639094 Napisano: 12.09.2019 11:47:19
@malenka - reklamy w tv to przede wszystkim pożyczki i leki. Kiedyś liczyłam reklamy, to na 10 - 6 było związanych z lekami i suplementami, które "koniecznie" trzeba kupić.
Czasami w zakupach i powszechnym konsumpcjonizmie zadziwia mnie to, że:
1 - niektórzy wstawiają na lokalne pchle targi czy jarmarki (na fb) ogłoszenia o sprzedaży mebli, które mają pół roku czy rok. Jak dla mnie masakra. Wieczny pęd za zmieniającymi się trendami w wyposażeniu wnętrz.
A ja swoje meble mam już 10 lat i co? mam je wywalić tylko dlatego, że nie spełniają wymogów z najnowszego numeru o wyposażeniu wnętrz?
Tak samo telewizor kupiliśmy, ale dopiero, jak nasz się zepsuł. A nie dlatego, że coś nowego wyszło. Chyba jestem jakimś "dinozaurem" pod tym względem emotka
2 - w sklepach są już dekoracje na Boże Narodzenie!! dla mnie to przegięcie i swoiste rozmycie tego czasu świątecznego. 
Co innego, jakby zaczynało się z końcem listopada czy początkiem grudnia, jak jeszcze kilkanaście i więcej lat temu. Wtedy czuło się nadchodzące święta, a teraz?? dekoracje bożonarodzeniowe leżą obok piórników i tornistrów na nowy rok szkolny...
3 - kłamstwa w reklamach, tylko po to, żeby nabić kabzę producentom emotka

mama-l-k-m

#6639100 Napisano: 12.09.2019 12:00:53
koniczynka123 napisał(a):


emotka
My też uwielbiamy wojaże ale po Polsce, wygrane vouchery zagraniczne zawsze sprzedawałam a w zamian mogłam zobaczyć wiele pięknych miejsc w naszym kraju. Co prawda Majorkę też zaliczyłam ale dlatego, że organizator nie zgodził się na zamianę na coś innego. A nasz kraj, hotele, pensjonaty są o niebo lepsze  emotka A jechać za granicę tylko po to, żeby pochwalić się znajomym na Fb to bez sensu..

my w bliskiej okolicy 100km od domu mamy z dziećmi dużo fajnych miejsc odchaczonych więc często do czeskich sąsiadów zaglądamy i niestety muszę stwierdzić że jest tam bardziej czysto niż u nas a z dziećmi jednak miło iść po leśnych szlakach bez rozbitych butelek itp.
0 0

malenka

#6639114 Napisano: 12.09.2019 12:12:42
ziolko napisał(a):

malenka - reklamy w tv to pożyczki i leki. Kiedyś liczyłam reklamy, to na 10 - 6 było związanych z lekami i suplementami, które "koniecznie" trzeba kupić.
Czasami w zakupach i powszechnym konsumpcjonizmie zadziwia mnie to, że:
1 - niektórzy wstawiają na lokalne pchle targi czy jarmarki (na fb) ogłoszenia o sprzedaży mebli, które mają pół roku czy rok. Jak dla mnie masakra. Wieczny pęd za zmieniającymi się trendami w wyposażeniu wnętrz.
A ja swoje meble mam już 10 lat i co? mam je wywalić tylko dlatego, że nie spełniają wymogów z najnowszego numeru o wyposażeniu wnętrz?
Tak samo telewizor kupiliśmy, ale dopiero, jak nasz się zepsuł. A nie dlatego, że coś nowego wyszło. Chyba jestem jakimś "dinozaurem" pod tym względem  emotka
2 - w sklepach są już dekoracje na Boże Narodzenie!! dla mnie to przegięcie i swoiste rozmycie tego czasu świątecznego. 
Co innego, jakby zaczynało się z końcem listopada czy początkiem grudnia, jak jeszcze kilkanaście i więcej lat temu. Wtedy czuło się nadchodzące święta, a teraz?? dekoracje bożonarodzeniowe leżą obok piórników i tornistrów na nowy rok szkolny...
3 - kłamstwa w reklamach, tylko po to, żeby nabić kabzę producentom  emotka

O tak, leki i suplementy na każdym kroku i na wszystko! A znajoma farmaceutka mówi, że ludzie po prostu lubią kupować placebo. Mają poczucie, że dbają o siebie i już samo to poprawia im humor.

Ja właśnie jestem po remoncie kuchni i sypialni. Zrobiliśmy to budżetowo, bo wszystkie prace remontowe wykonaliśmy osobiście, a kuchnię zaprojektowaliśmy sami i zamówiliśmy odpowiednie meble na wymiar bezpośrednio u producenta. I pewnie nie jest tak pięknie jak w katalogach wnętrzarskich, ale ja jestem zachwycona, bo kuchnia w dosłownie każdym aspekcie jest dla mnie idealna, była robiona przez nas, pod nasze potrzeby i w związku z tym jest bardzo praktyczna. Przez pierwszy miesiąc niemal z kuchni nie wychodziłam. Zresztą ja w ogóle bardziej lubię wnętrza praktyczne niż piękne. Teraz kuchnię wymienię zapewne jak już ostatnie drzwi od ostatniej szafki zwisną na ostatnim zardzewiałym zawiasie emotka Ale do czego zmierzam... Nasza metamorfoza kuchni zainspirowała do zmiany szwagierkę, której meble miały 4 lata. Zainwestowali w cały pakiet- pan przyjechał, zmierzył, zaprojektował, przywiózł, zamontował. Kuchnia mniejsza niż nasza, koszta trzykrotnie wyższe, efekt końcowy rzecz gustu, a "stare" meble poszły na śmietnik. Powiecie mają kasę więc ich stać, nie Twoja sprawa? Otóż nie do końca, zaciągnęli kredyt na... teściową emotka

A z kwestią Świąt Bożego Narodzenia to zgadzam się w 100%. Jakoś mniej czuć ten klimat kiedy już od października w sklepach królują mikołaje.

ziolko

#6639189 Napisano: 12.09.2019 15:13:15
@malenka jak patrzę na swoje meble w kuchni i płytki to też mnie wkurzają. Wtedy to były moje pierwsze meble robione na wymiar. Teraz zupełnie inaczej bym je zaprojektowała. Bo teraz wiem dokładnie, czego chcę emotka   a wtedy zdałam się na faceta od mebli.
A płytki... echh... w sklepie były ładne, a faktycznie są niepraktyczne i niebezpieczne (nie są śliskie, tylko nie trzymają poziomu i np. jeden brzeg jest wyżej o 2-3 mm, niby niewiele, ale jednak potknęłam się na nich).
Gdyby nie to, że to kosztuje i zajęłoby minimum 3-4 tygodnie, to zaraz bym to wywaliłaemotka  płytki i meble kuchenne. 

pioge7

#6639192 Napisano: 12.09.2019 15:28:09
ziolko napisał(a):

2 - w sklepach są już dekoracje na Boże Narodzenie!! dla mnie to przegięcie i swoiste rozmycie tego czasu świątecznego. 
Co innego, jakby zaczynało się z końcem listopada czy początkiem grudnia, jak jeszcze kilkanaście i więcej lat temu. Wtedy czuło się nadchodzące święta, a teraz?? dekoracje bożonarodzeniowe leżą obok piórników i tornistrów na nowy rok szkolny...

hahaha emotka ja już szukam na alliexpress ozdób na Boże Narodzenie emotka emotka emotka emotka
0 0

atyde25

#6639210 Napisano: 12.09.2019 16:07:02
Z tym zbieraniem to racja kiedyś nic się nie wyrzucało bo wszystko się przyda,bo będą jeszcze gorsze czasy.Aż mi wstyd ,że trafiłam 3 krowy i 1 głoda.Bo mi to niby na nic a jakoś kusi grać.Moja mama nadal ma rzeczy z lat 70 i 80 .I nie chce w sumie ich wyrzucić.Nic mnie wkurza bo dotarło do mnie ,że mam więcej niż potrzebuję.A wszędzie nagabują kup mnie ,promocja,okazja,to się nie powtórzy................I zarastamy w następne rzeczy koszmar.

zielonaszpilka

#6639231 Napisano: 12.09.2019 16:53:35
atyde25 napisał(a):

Z tym zbieraniem to racja kiedyś nic się nie wyrzucało bo wszystko się przyda,bo będą jeszcze gorsze czasy.Aż mi wstyd ,że trafiłam 3 krowy i 1 głoda.Bo mi to niby na nic a jakoś kusi grać.Moja mama nadal ma rzeczy z lat 70 i 80 .I nie chce w sumie ich wyrzucić.Nic mnie wkurza bo dotarło do mnie ,że mam więcej niż potrzebuję.A wszędzie nagabują kup mnie ,promocja,okazja,to się nie powtórzy................I zarastamy w następne rzeczy koszmar.

Rozumiem Cię, też się z tym zmagałam i w sumie dalej walczę emotka Ale dużo dała mi książka Marie Kondo - Magia sprzątania - zupełnie zmieniła moje podejście do nabywania i pozbywania się rzeczy emotka Bardzo udało mi się dzięki niej odgracić (mojej mamie też!) Dużo mi dał też jakiś program o minimalistach i minimaliźmie, który obejrzałam a do tego też podejście zero waste - ze względu na troskę o naturę i o to, żeby moje dzieci miały jeszcze, gdzie żyć emotka Nie gram o ten szajs, bo ani to sprzedać ani komu podarować i wkurza mnie, że dalej jest dużo takich konkursów. Czasami mam ochotę ponabijać i powygrywać ten badziew fałszywymi zgłoszeniami, żeby organizator został z kilkoma tysiącami małych głodów emotka emotka

nanajka81

#6639243 Napisano: 12.09.2019 17:37:41
superloser napisał(a):

zielonaszpilka napisał(a):

atyde25 napisał(a):

Z tym zbieraniem to racja kiedyś nic się nie wyrzucało bo wszystko się przyda,bo będą jeszcze gorsze czasy.Aż mi wstyd ,że trafiłam 3 krowy i 1 głoda.Bo mi to niby na nic a jakoś kusi grać.Moja mama nadal ma rzeczy z lat 70 i 80 .I nie chce w sumie ich wyrzucić.Nic mnie wkurza bo dotarło do mnie ,że mam więcej niż potrzebuję.A wszędzie nagabują kup mnie ,promocja,okazja,to się nie powtórzy................I zarastamy w następne rzeczy koszmar.

Rozumiem Cię, też się z tym zmagałam i w sumie dalej walczę emotka Ale dużo dała mi książka Marie Kondo - Magia sprzątania - zupełnie zmieniła moje podejście do nabywania i pozbywania się rzeczy emotka Bardzo udało mi się dzięki niej odgracić (mojej mamie też!) Dużo mi dał też jakiś program o minimalistach i minimaliźmie, który obejrzałam a do tego też podejście zero waste - ze względu na troskę o naturę i o to, żeby moje dzieci miały jeszcze, gdzie żyć emotka Nie gram o ten szajs, bo ani to sprzedać ani komu podarować i wkurza mnie, że dalej jest dużo takich konkursów. Czasami mam ochotę ponabijać i powygrywać ten badziew fałszywymi zgłoszeniami, żeby organizator został z kilkoma tysiącami małych głodów emotka emotka

... podbijając tym samym sztucznie statystyki akcji. Bo zleceniodawca / prezes, którego Interesują CYFERKI - dostaje info o ilości zgłoszeń na dzień, do tej pory ...
A Organizator, ze nie wyda dziś to wyda jutro  emotka  oszczedzając kase zleceniodawcy na nagrody...
I pamietaj, ze zawsze masz szanse na rezerwy, co wyczysci magazyny.

Sponsora ZAWSZE interesuje ZAINTERESOWANIE akcja a nie niewydane nagrody.
A zapis "jedna nagroda na gospodarstwo" - fałszywie podbijaj statystyki.

 ja jestem ciekawa co Kinder zrobiło z tymi 38 tysiącami bzdurnych książeczek imprezowych szumnie nazwanych przez nich "unikatowe" za 3,57 zł emotka (wiem, było 45 tysięcy ale może z 7 tysiaków rozdali?)
2 joan, nkba 0

ziolko

#6639247 Napisano: 12.09.2019 17:59:22
superloser napisał(a):

atyde25 napisał(a):

Z tym zbieraniem to racja kiedyś nic się nie wyrzucało bo wszystko się przyda,bo będą jeszcze gorsze czasy.Aż mi wstyd ,że trafiłam 3 krowy i 1 głoda.Bo mi to niby na nic a jakoś kusi grać.Moja mama nadal ma rzeczy z lat 70 i 80 .I nie chce w sumie ich wyrzucić.Nic mnie wkurza bo dotarło do mnie ,że mam więcej niż potrzebuję.A wszędzie nagabują kup mnie ,promocja,okazja,to się nie powtórzy................I zarastamy w następne rzeczy koszmar.

To uczucie "wygrywasz" jest jak nałóg nad którym nawet DOROSŁY osobnik nie PANUJE - co widać po termosach, Bakusiach, Misiaka Velvet, dzwonkach, krowach, grach Lubisie itp. itd.

A skoro jest popyt na "ilość" to po co wydawać kase na "jakość"???  Zwłaszcza, ze w Polsce koszta stałe sa ciezkie do przewidzenia ...

hmm... obawiam się, że zaczynam trochę nad tym panować emotka  dlatego nic nie wygrywam emotka emotka
Bo jak widzę jako nagrodę jakiś badziew za kilka-kilkanaście złotych, to sobie odpuszczam 

joan

#6639256 Napisano: 12.09.2019 18:16:27
zielonaszpilka napisał(a):

Rozumiem Cię, też się z tym zmagałam i w sumie dalej walczę emotka Ale dużo dała mi książka Marie Kondo - Magia sprzątania - zupełnie zmieniła moje podejście do nabywania i pozbywania się rzeczy emotka Bardzo udało mi się dzięki niej odgracić (mojej mamie też!) Dużo mi dał też jakiś program o minimalistach i minimaliźmie, który obejrzałam a do tego też podejście zero waste - ze względu na troskę o naturę i o to, żeby moje dzieci miały jeszcze, gdzie żyć emotka Nie gram o ten szajs, bo ani to sprzedać ani komu podarować i wkurza mnie, że dalej jest dużo takich konkursów. Czasami mam ochotę ponabijać i powygrywać ten badziew fałszywymi zgłoszeniami, żeby organizator został z kilkoma tysiącami małych głodów emotka emotka


Konmari, minimalizm i ZW -> mój świat! emotka I dobrze, że są tacy świadomi rodzice, oby ich było coraz więcej emotka

malenka

#6639258 Napisano: 12.09.2019 18:22:24
nanajka81 napisał(a):

  ja jestem ciekawa co Kinder zrobiło z tymi 38 tysiącami bzdurnych książeczek imprezowych szumnie nazwanych przez nich "unikatowe" za 3,57 zł emotka (wiem, było 45 tysięcy ale może z 7 tysiaków rozdali?)

Pozwolę sobie odpowiedzieć na pytanie. Właśnie dziś trafiłam na plakat lokalnej imprezy z serii "czytamy dzieciom". Patronem jest Kinder i mają do rozdania 5 000 książeczek. Oczywiście nie mam pewności, że to ta konkursowa literatura, ale tli się we mnie mocne podejrzenie emotka

cudaczek121

#6639265 Napisano: 12.09.2019 18:48:50
Wkurza mnie,że siostra w ostatniej chwili powiedziała, że nie może iść że mną na Ludzi inteligentnych w Teatrze Polskim Wrocław na dziś na 20.Może ktos chętny za 50 zł?
0 0

ace

#6639266 Napisano: 12.09.2019 18:48:51
edzia21 napisał(a):

koniczynka123 napisał(a):

Mamy firmę 24 lata i mimo, że było na prawdę gorzej nikt nie uciekał za granice- teraz też nie mamy ochoty uciekać. W końcu nie po to rodzice( w tym też i moi) walczyli o nasz kraj żeby teraz sprzedawać się za granicami jako sługusy. Poza tym normalne też, że ludzie chcą podwyżki. Fachowcy i tak zarabiają sporo powyżej najniższej a lepsze pensje zachęcą do pracy. Pracodawcy spokojnie sobie dadzą radę, bo mam ich też sporo wokół siebie. Każdy narzeka na rząd a jednak dług Polski maleje a nam nie ubywa więcej z kieszeni...
https://www.usdeb...dGS08t8p60wMRW7MQ-cw

Co z tego, ze ktos tam "zarobi wiecej", jak na bochenek chleba bedzie musial wywalic 40 zl. Do niczego innego to nie prowadzi. Jestem 

No to nie dokonca Prawda. Ja ostatnia rok spedzilam w Szkocji (studiowalam) I po powrocie stwierdzam ze przeliczajac na zlotowki wydalam niewiele wiecej na jedzenie niz w Polsce przez taki Sam okres (a wszyscy mnie tak ostrzegali ze tam tak Drogo). A myslac o osobie ktora zarabia w funtach to w ogole grosze. Bo mozna powiedziec ze 1zl dla Polaka to tyle co 1funt dla brytyjczyka. Wiec jak z tej perspektywy spojrzy sie na ceny to zdamy sobie sprawe ze to w Polsce jest mega drogo (np 400g truskawek 2 funty (1funt w sezonie) poza sezonem, nie spotkalam sie z cana 5zl za kg truskawek poza seaonem w Pl, dobry chleb 2funty- gdzie w Pl znajde dobry chleb za 2zl???). 
Teraz wrocilam, ale juz po przejsciu kilku rozmow kwalifikacyjnych widze ze jednak wyjade na wyspy. Nawet w korpo na specjalistyczne stanowisko wymogi wogorowane, a zarobki jak dla kazdego. Te same korpo tyle ze na zachodnim rynku na to samo stanowisko, wymogi minimalne a kasa bardzo atrakcyjna... Dlatego nie dziwie sie ze mlodzi po studiach wyjezdzaja. Tymbardziej jak widze jak piszecie ze stolarz przyuczany do zawodu na reke zarabia 3500zl, to rece opadaja. Tyle zarabia uprawniony geodeta czy inzynier w Krakowie. A odpowiedzialnosc Ogromna przy tych zawodach. I nie piszcie ze Polacy to tak wyjezdzaja tylko tylki podcierac na zachodzie, bo pracuje tam masa ludzi wyksztalconych, na stanowiskach zgodnych z ich wyksztalceniem za godne pieniadze (z moje go roku przynajmniej 50% osob wyjechala).


A co do starych mebli to ja  w moim mieszkaniu mam meble po tacie I obu Babciach. Duza czesc z nich przedwojenna, z litego drewna (a nie z przemielonych wiorkow, zalanych klejem i oklejonych najmodniejsza okleina)( jedyny nowy mebel to stolik z IKEA). Od zawsze mi sie podobaly, wedrowaly z moja rodzina po calej Polsce, I jak mi przyjdzie sie wypriwadzic nawet za granice to tez ich tu nie zostawie, zabiore ze soba. Jakosc nigdy sie nie nudzi;) w ogole w kwestii mebli to moja krolowa jest Joanna Glogaza ktora pomimo dobrych zarobkow, wlasnej firmy nie wstydzie sie zabierac (I mowic o tym) mebli spod smietnika.

ace

#6639272 Napisano: 12.09.2019 19:20:16
superloser napisał(a):

I ludzie po psach sprzataja. Na chodnikach samochody nie parkuja. Rowery tylko na ulicy. A kierowcy ogarnieci, nie mają odgórnie narzucone jazdy na światłach 24/7/365... 
W parku mozna sie opalać na zielonej trawce ... -  inna forma normalności i nawet ludzie na wózkach inwalidzkich sa w stanie funkcjonować, bo chodnik jest tez dla nich...

O prawda! Choc wiem, ze tam tez idealnie nie jest. To sprzatanie po psie jest, ale (chyba przez mala ilosc koszy-choc co szkodzi wyrzucic do kosza pod domem) czesto kupa owszem laduje w worku foliowym, ale worek laduje na ziemi (widzialam kampanie reklamowa ktora zwracala uwage na ten problem 'Whatever some people may believe, there's no such thing as the dog poo fairy. ') . Wiec nie wiem co gorsze. Masa plastiku ( obrane, umyte jablko wlozone w plastikowy kubeczek (sic!) albo rzodkiewka w plastikowych workach), no I jednak rzucanie smieci na ziemie to tam normalka (ja wracajac z U.K. Stwierdzam ze Polska jest bardzo czysta, ale znajomi wrocili z 4 letniego pobytu w Szwajcarii stwierdzili ze w Polsce masakrycznie zasmiecone sa Ulice).
Ale co do zarobkow I kosztow to zdecydowanie zycie w U.K. Jest znacznie latwiejsze.
0 0

dwaburekoty

#6639278 Napisano: 12.09.2019 19:43:54
ace napisał(a):

superloser napisał(a):

I ludzie po psach sprzataja. Na chodnikach samochody nie parkuja. Rowery tylko na ulicy. A kierowcy ogarnieci, nie mają odgórnie narzucone jazdy na światłach 24/7/365... 
W parku mozna sie opalać na zielonej trawce ... -  inna forma normalności i nawet ludzie na wózkach inwalidzkich sa w stanie funkcjonować, bo chodnik jest tez dla nich...

O prawda! Choc wiem, ze tam tez idealnie nie jest. To sprzatanie po psie jest, ale (chyba przez mala ilosc koszy-choc co szkodzi wyrzucic do kosza pod domem) czesto kupa owszem laduje w worku foliowym, ale worek laduje na ziemi (widzialam kampanie reklamowa ktora zwracala uwage na ten problem 'Whatever some people may believe, there's no such thing as the dog poo fairy. ') . Wiec nie wiem co gorsze. Masa plastiku ( obrane, umyte jablko wlozone w plastikowy kubeczek (sic!) albo rzodkiewka w plastikowych workach), no I jednak rzucanie smieci na ziemie to tam normalka (ja wracajac z U.K. Stwierdzam ze Polska jest bardzo czysta, ale znajomi wrocili z 4 letniego pobytu w Szwajcarii stwierdzili ze w Polsce masakrycznie zasmiecone sa Ulice).
Ale co do zarobkow I kosztow to zdecydowanie zycie w U.K. Jest znacznie latwiejsze.


a nie masz wrażenia, że to dlatego, że chociażby pensje są co tydzien (przynajmniej były jeszcze parę lat temu, gdy pracowałam w UK). Ja Wielką Brytanię darzę olbrzymim sentymentem, ale chyba nie chciałabym jednak tak mieszkać. Super eko podejście do życia mają Estonczycy -dodatkowo kraj jest dość tani, jedzenie zdrowe (termin przydatności kefiru w sklepie to najczęściej 1 dzień, a wieprzowina nie jest naszpikowana antybiotykami "tak na wszelki wypadek" jak niemieckie lub duńskie tuczniki.
ehhh ze łzą w oczach wspominam Waste management (z ręką na sercu powiem, że to był chyba mój ulubiony przedmiot nie tylko na estońskim erasmusie, ale też biorąc pod uwagę całą moją edukację) i to nie tylko ze względu na super seksownego wykładowcę.