Wkurza mnie...

basiag

#6729533 Napisano: 16.09.2020 15:02:07
nanajka81 napisał(a):

Wątek MDW i "bluzy z tik tac". Ani to ładne ani praktyczne ani fajne a ludzie się rzucają jak szaleni. A może się mylę i to ja mam uczulenie na badziewie?

ja na początku też grałam o smycze i się cieszyłam z wygranej, ale to było 14 lat temu emotka  wyluzuj, daj się ludziom pocieszyć. Są widać na innym etapie niż Ty emotka

anialistopad

#6729573 Napisano: 16.09.2020 16:13:00
Jestem genialna, kupiłam Kubusia, a on trwał do 15 wrzesnia

nanajka81

#6729597 Napisano: 16.09.2020 18:09:24
superloser napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

Wątek MDW i "bluzy z tik tac". Ani to ładne ani praktyczne ani fajne a ludzie się rzucają jak szaleni. A może się mylę i to ja mam uczulenie na badziewie?

Obiecuja
Oryginalny, trwały nadruk  emotka
Nie wiem co lepsze, te bluzy czy te szmatki od Fantasia - gdzie jednym wygranym, byl autor projektu... bo material pewnie z Chin, szyte w Polsce to wtedy taki patriotyzm do "rodzime" sie pojawia i "wygrana" zawsze brzmi dumnie.

Znajoma grała i nie wygrala, to wiecej niz 100 zgloszen maja tygodniowo emotka

Ale dla mnie wszystko co białe czyli łatwo się brudzące oraz z reklamówkami z każdej strony (w tym wypadku TicTac) - jest badziewiem. A co do fantasii to przypuszczam iż te torby są z Chin - a nadruk wykonała jakaś agencja reklamowa w Polsce. Zero wartości jak dla konkursowiczów (a ja też o nie grałam ale nie wygrałam). W każdym razie poraża mnie że ludzie się rzucają dosłownie na wszystko - czy to pójdzie na ścierki czy będzie gdzieś leżeć - nie ważne, oby wygrać i się pochwalić.
1 iwona0103 0

cudaczek121

#6729602 Napisano: 16.09.2020 18:22:46
Nanajka81, bo ludzie sa tak zdesperowani nicniewygrywaniem, ze graja o byle co i sie tym chwala. Ja jestem np. naczelnym desperatem e-konkursow i wciaz zasmiecam forum swoimi wygranymi bonami empik, doladowaniami komorkowymi tudziez kasa z paneli badawczych lub zdrapek.Ostatnio bylo hitowo, bo wygralam z Liona 50 zl za pierwszym podejsciem.Jeden lubi smierdzace skarpetki, drugi pachnace kwiaty.Niech kazdy gra, o co mu sie podoba:) Chociaz moim skromnym zdaniem takie antyhitowe nagrody powinny byc conajwyzej dodatkiem do nagrody wlasciwej- np 50 zl bon plus watpliwej wartosci bluza.Sponsorzy sami o sobie wydaja swiadectwo dajac ludowi taki chlam!

tereniagno

#6729623 Napisano: 16.09.2020 20:14:34
anialistopad napisał(a):

Jestem genialna, kupiłam Kubusia, a on trwał do 15 wrzesn

Nie jesteś z tym samaemotka
Robię tak samo,a potem wielkie O O O O ,albo jeszcze lepiej-
roztargniona nie zabieram paragonu ze sklepuemotka
0 0

basiag

#6729644 Napisano: 16.09.2020 22:05:31
tereniagno napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Jestem genialna, kupiłam Kubusia, a on trwał do 15 wrzesn

Nie jesteś z tym sama emotka
Robię tak samo,a potem wielkie O O O O ,albo jeszcze lepiej-
roztargniona nie zabieram paragonu ze sklepu emotka

myślę że jest nas więcej takich rozgarniętych emotka
0 0

nanajka81

#6729663 Napisano: 17.09.2020 07:04:36
cudaczek121 napisał(a):

Nanajka81, bo ludzie sa tak zdesperowani nicniewygrywaniem, ze graja o byle co i sie tym chwala. Ja jestem np. naczelnym desperatem e-konkursow i wciaz zasmiecam forum swoimi wygranymi bonami empik, doladowaniami komorkowymi tudziez kasa z paneli badawczych lub zdrapek.Ostatnio bylo hitowo, bo wygralam z Liona 50 zl za pierwszym podejsciem.Jeden lubi smierdzace skarpetki, drugi pachnace kwiaty.Niech kazdy gra, o co mu sie podoba:) Chociaz moim skromnym zdaniem takie antyhitowe nagrody powinny byc conajwyzej dodatkiem do nagrody wlasciwej- np 50 zl bon plus watpliwej wartosci bluza.Sponsorzy sami o sobie wydaja swiadectwo dajac ludowi taki chlam!

Kasiu, akurat Twoje nagrody wydają mi się dość pożyteczne. A co do bluz to w tictak są rozmiary dziecięce? Bo jak do tej pory w bluzy udało mi się ubrać siebie i męża (Oreo, Prince polo) a dla dzieci żadnych takich rozmiarów nie ma.
0 0

FBbeata7

#6729669 Napisano: 17.09.2020 08:32:53
nanajka81 napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Nanajka81, bo ludzie sa tak zdesperowani nicniewygrywaniem, ze graja o byle co i sie tym chwala. Ja jestem np. naczelnym desperatem e-konkursow i wciaz zasmiecam forum swoimi wygranymi bonami empik, doladowaniami komorkowymi tudziez kasa z paneli badawczych lub zdrapek.Ostatnio bylo hitowo, bo wygralam z Liona 50 zl za pierwszym podejsciem.Jeden lubi smierdzace skarpetki, drugi pachnace kwiaty.Niech kazdy gra, o co mu sie podoba:) Chociaz moim skromnym zdaniem takie antyhitowe nagrody powinny byc conajwyzej dodatkiem do nagrody wlasciwej- np 50 zl bon plus watpliwej wartosci bluza.Sponsorzy sami o sobie wydaja swiadectwo dajac ludowi taki chlam!

Kasiu, akurat Twoje nagrody wydają mi się dość pożyteczne. A co do bluz to w tictak są rozmiary dziecięce? Bo jak do tej pory w bluzy udało mi się ubrać siebie i męża (Oreo, Prince polo) a dla dzieci żadnych takich rozmiarów nie ma.

Ja tylko się dziwię, co ludzie robią z taką dużą ilością śmieciowego jedzenia na te wszystkie słodyczowo- tic-tacowo- kinderowe konkursy.Przecież to sam cukier ewentualnie syrop glukozowo- fruktozowy i jakieś paskudne dodatki.Gdzieś czytałam,że chipsami karmią gołębie- ano, żal ptaków.Widocznie kasy mają w bród, by ją tak wyrzucać z wątpliwą nadzieją wygranej.Z drugiej strony , ile trzeba tego zgłosić, by wygrać po kilka razy, no chyba ,że na bramki też mają  już  patenty.Z roku na rok coraz gorsze nagrody w konkursach, ale po co zachęcać lepszymi jak na badziewie też są chętni, ani to użyteczne , ani ładne- w zeszłym roku wygrałam 2 bluzy z Somersby- poci się człowiek w tym jak szczur, bo sztuczne, dałam rodzicom  do prac działkowych i widzę,że nie chcą też w tym chodzić.Teraz już nie gram o śmieci.
0 0

atyde25

#6729673 Napisano: 17.09.2020 08:47:41
Co dla jednego jest śmieciem...................
Ogólnie zgadzam się z wypowiedzią ale nie jej tonem wyższości ja nie gram o śmieci.To o co grasz o auta,bony na wyjazdy,no nie wiem już o karty po 30 tysięcy.To tak prosto napisać ja nie gram o takie rzeczy bo to badziew.I ile aut czy wyjazdów za grube tysiące już masz wygranych?Jak człowiek chce poczuć ten dreszczyk emocji gra dla gry.Ja też myślałam oj po co mi takie bluzy a już mam w szafkach trochę zapasu gum do żucia bo tych ich pastylek szczerze nie znoszę.Grześki też mam a ich nie lubię a jestem zmuszona wciskać w siebie po 1 raz na kilka dni bo nikt u mnie tego nie zje.I po co mi te sznurówki bo bon za 200 zł to by był nadmiar szczęścia.A obudziłam się bo ja nawet sznurówek nie trafiłam.Kinder Bueno akurat lubię ale tak jak w poprzednich ich promocjach niczego nie wygrałam tak i w tej wiem,że nie wygram.Za to odniosłam duży sukces wyleczyłam się z kupowania chipsów i chrupek bo tego to ja nie zjem.A nie będę spragnionym pato pod Biedrą tego wciskać zamiast taniego wina lub piwa bo mnie by wyzwali a cenię sobie jednak spokój i ciszę.
A wracając do tematu nie lubię tak,że kilka dni po 30 stopni teraz 16 i zaraz mam kaszel.A teraz mieć kaszel to jest prawdziwa udręka.

nanajka81

#6729683 Napisano: 17.09.2020 09:10:22
atyde25 napisał(a):

Co dla jednego jest śmieciem...................
Ogólnie zgadzam się z wypowiedzią ale nie jej tonem wyższości ja nie gram o śmieci.To o co grasz o auta,bony na wyjazdy,no nie wiem już o karty po 30 tysięcy.To tak prosto napisać ja nie gram o takie rzeczy bo to badziew.I ile aut czy wyjazdów za grube tysiące już masz wygranych?Jak człowiek chce poczuć ten dreszczyk emocji gra dla gry.Ja też myślałam oj po co mi takie bluzy a już mam w szafkach trochę zapasu gum do żucia bo tych ich pastylek szczerze nie znoszę.Grześki też mam a ich nie lubię a jestem zmuszona wciskać w siebie po 1 raz na kilka dni bo nikt u mnie tego nie zje.I po co mi te sznurówki bo bon za 200 zł to by był nadmiar szczęścia.A obudziłam się bo ja nawet sznurówek nie trafiłam.Kinder Bueno akurat lubię ale tak jak w poprzednich ich promocjach niczego nie wygrałam tak i w tej wiem,że nie wygram.Za to odniosłam duży sukces wyleczyłam się z kupowania chipsów i chrupek bo tego to ja nie zjem.A nie będę spragnionym pato pod Biedrą tego wciskać zamiast taniego wina lub piwa bo mnie by wyzwali a cenię sobie jednak spokój i ciszę.
A wracając do tematu nie lubię tak,że kilka dni po 30 stopni teraz 16 i zaraz mam kaszel.A teraz mieć kaszel to jest prawdziwa udręka.

Nie wiem czy pijesz do mnie czy jakiejś innej wypowiedzi ale mi daleko do wywyższania się, chyba po prostu wyrosłam z grania o wszystko co się nawinie bo wiem jak to się później kończy (wywalam taką wygraną). Kiedyś był konkurs onet i jakieś koszulki z dziwnym nadrukiem, brałam udział nie czytając regulaminu (bo to były jeszcze te czasy że za bardzo się regulaminów nie czytało bo nic nie trzeba było kupować aby wziąć udział w konkursie) Wygrałam z 10 koszulek. Kilka miesięcy temu 8 z nich oddałam do kontenera PCK - jako nowe, nieużywane. W domu nikt nie chciał w nich chodzić. Jakość dziwna, nadruk dziwny. Przeleżały u mnie z 5-6 lat. I jak właśnie je wynosiłam to doznałam olśnienia że po co ja gram o takie rzeczy jak i tak w nich nikt nie chodzi. I wiem że tak byłoby z różnymi bluzami bo już się przekonałam że handlować pewnymi rzeczami się po prostu nie opłaca a miejsca na półkach nie mam. Rozumiem że chętni zawsze się znajdą ale ogólnie mnie wkurza że ludzie się rzucają na takie coś i są mega dumni że wygrali. A co do pogody to tak, zgadzam się z tobą - dwa tygodnie września a moje dzieci już smarkają i nie mogę ich do żadnej placówki zaprowadzić bo mimo braku gorączki - smarkają.

zielonaszpilka

#6729694 Napisano: 17.09.2020 09:34:11
atyde25 napisał(a):

Co dla jednego jest śmieciem...................
Ogólnie zgadzam się z wypowiedzią ale nie jej tonem wyższości ja nie gram o śmieci.To o co grasz o auta,bony na wyjazdy,no nie wiem już o karty po 30 tysięcy.To tak prosto napisać ja nie gram o takie rzeczy bo to badziew.I ile aut czy wyjazdów za grube tysiące już masz wygranych?Jak człowiek chce poczuć ten dreszczyk emocji gra dla gry.Ja też myślałam oj po co mi takie bluzy a już mam w szafkach trochę zapasu gum do żucia bo tych ich pastylek szczerze nie znoszę.Grześki też mam a ich nie lubię a jestem zmuszona wciskać w siebie po 1 raz na kilka dni bo nikt u mnie tego nie zje.I po co mi te sznurówki bo bon za 200 zł to by był nadmiar szczęścia.A obudziłam się bo ja nawet sznurówek nie trafiłam.Kinder Bueno akurat lubię ale tak jak w poprzednich ich promocjach niczego nie wygrałam tak i w tej wiem,że nie wygram.Za to odniosłam duży sukces wyleczyłam się z kupowania chipsów i chrupek bo tego to ja nie zjem.A nie będę spragnionym pato pod Biedrą tego wciskać zamiast taniego wina lub piwa bo mnie by wyzwali a cenię sobie jednak spokój i ciszę.
A wracając do tematu nie lubię tak,że kilka dni po 30 stopni teraz 16 i zaraz mam kaszel.A teraz mieć kaszel to jest prawdziwa udręka.

Ja tylko się odniosę do tego, że pomiędzy badziewnymi bluzami a voucherami za 30 tysięcy i autami, jest cała masa mniejszych, ale fajnych nagród, o które można grać emotka Jak ktoś gra dla dreszczyku emocji to jest cała masa konkursów choćby z książkami, płytami, kosmetykami, głośnikami, produktami spożywczymi - rzeczami, które można wykorzystać albo bez wstydu podarować komuś bliskiemu, czy choćby do biblioteki, domu dziecka czy domu samotnej matki emotka

Mnie niezmiennie wkurzają badziewne nagrody w konkursach promocyjnych i ceny usług dentystycznych emotka

FBbeata7

#6729727 Napisano: 17.09.2020 11:12:57
zielonaszpilka napisał(a):

atyde25 napisał(a):

Co dla jednego jest śmieciem...................
Ogólnie zgadzam się z wypowiedzią ale nie jej tonem wyższości ja nie gram o śmieci.To o co grasz o auta,bony na wyjazdy,no nie wiem już o karty po 30 tysięcy.To tak prosto napisać ja nie gram o takie rzeczy bo to badziew.I ile aut czy wyjazdów za grube tysiące już masz wygranych?Jak człowiek chce poczuć ten dreszczyk emocji gra dla gry.Ja też myślałam oj po co mi takie bluzy a już mam w szafkach trochę zapasu gum do żucia bo tych ich pastylek szczerze nie znoszę.Grześki też mam a ich nie lubię a jestem zmuszona wciskać w siebie po 1 raz na kilka dni bo nikt u mnie tego nie zje.I po co mi te sznurówki bo bon za 200 zł to by był nadmiar szczęścia.A obudziłam się bo ja nawet sznurówek nie trafiłam.Kinder Bueno akurat lubię ale tak jak w poprzednich ich promocjach niczego nie wygrałam tak i w tej wiem,że nie wygram.Za to odniosłam duży sukces wyleczyłam się z kupowania chipsów i chrupek bo tego to ja nie zjem.A nie będę spragnionym pato pod Biedrą tego wciskać zamiast taniego wina lub piwa bo mnie by wyzwali a cenię sobie jednak spokój i ciszę.
A wracając do tematu nie lubię tak,że kilka dni po 30 stopni teraz 16 i zaraz mam kaszel.A teraz mieć kaszel to jest prawdziwa udręka.

Ja tylko się odniosę do tego, że pomiędzy badziewnymi bluzami a voucherami za 30 tysięcy i autami, jest cała masa mniejszych, ale fajnych nagród, o które można grać emotka Jak ktoś gra dla dreszczyku emocji to jest cała masa konkursów choćby z książkami, płytami, kosmetykami, głośnikami, produktami spożywczymi - rzeczami, które można wykorzystać albo bez wstydu podarować komuś bliskiemu, czy choćby do biblioteki, domu dziecka czy domu samotnej matki emotka

Mnie niezmiennie wkurzają badziewne nagrody w konkursach promocyjnych i ceny usług dentystycznych emotka

Chodzi o to,że gracze sami napędzają rozdawanie takich,, śmieciowych" nagród- gdyby jedna akcja , druga ,zakończyła się niepowodzeniem i  bardzo nikłym zainteresowaniem, to może agencje  oraz sponsorzy  poszliby  po rozum do głowy.Jasne , można komuś podarować wygraną, ale to jest wciskanie komuś tego, co nam niepotrzebne.Jaka gwarancja,że jemu się przyda i spodoba?
Aut wygranych mam  1,drugie rodzinnie, wycieczkę na Kretę, 12 tys., meble za 10 tys.- bo kiedyś to były konkursy...Teraz 50 zł z  Magnesii to wielki wyczyn, ale wodę wypiłam , do zlewu nie wylałam.
0 0

nanajka81

#6729733 Napisano: 17.09.2020 11:33:53
FBbeata7 napisał(a):

zielonaszpilka napisał(a):

atyde25 napisał(a):

Co dla jednego jest śmieciem...................
Ogólnie zgadzam się z wypowiedzią ale nie jej tonem wyższości ja nie gram o śmieci.To o co grasz o auta,bony na wyjazdy,no nie wiem już o karty po 30 tysięcy.To tak prosto napisać ja nie gram o takie rzeczy bo to badziew.I ile aut czy wyjazdów za grube tysiące już masz wygranych?Jak człowiek chce poczuć ten dreszczyk emocji gra dla gry.Ja też myślałam oj po co mi takie bluzy a już mam w szafkach trochę zapasu gum do żucia bo tych ich pastylek szczerze nie znoszę.Grześki też mam a ich nie lubię a jestem zmuszona wciskać w siebie po 1 raz na kilka dni bo nikt u mnie tego nie zje.I po co mi te sznurówki bo bon za 200 zł to by był nadmiar szczęścia.A obudziłam się bo ja nawet sznurówek nie trafiłam.Kinder Bueno akurat lubię ale tak jak w poprzednich ich promocjach niczego nie wygrałam tak i w tej wiem,że nie wygram.Za to odniosłam duży sukces wyleczyłam się z kupowania chipsów i chrupek bo tego to ja nie zjem.A nie będę spragnionym pato pod Biedrą tego wciskać zamiast taniego wina lub piwa bo mnie by wyzwali a cenię sobie jednak spokój i ciszę.
A wracając do tematu nie lubię tak,że kilka dni po 30 stopni teraz 16 i zaraz mam kaszel.A teraz mieć kaszel to jest prawdziwa udręka.

Ja tylko się odniosę do tego, że pomiędzy badziewnymi bluzami a voucherami za 30 tysięcy i autami, jest cała masa mniejszych, ale fajnych nagród, o które można grać emotka Jak ktoś gra dla dreszczyku emocji to jest cała masa konkursów choćby z książkami, płytami, kosmetykami, głośnikami, produktami spożywczymi - rzeczami, które można wykorzystać albo bez wstydu podarować komuś bliskiemu, czy choćby do biblioteki, domu dziecka czy domu samotnej matki emotka

Mnie niezmiennie wkurzają badziewne nagrody w konkursach promocyjnych i ceny usług dentystycznych emotka

Chodzi o to,że gracze sami napędzają rozdawanie takich,, śmieciowych" nagród- gdyby jedna akcja , druga ,zakończyła się niepowodzeniem i  bardzo nikłym zainteresowaniem, to może agencje  oraz sponsorzy  poszliby  po rozum do głowy.Jasne , można komuś podarować wygraną, ale to jest wciskanie komuś tego, co nam niepotrzebne.Jaka gwarancja,że jemu się przyda i spodoba?
Aut wygranych mam  1,drugie rodzinnie, wycieczkę na Kretę, 12 tys., meble za 10 tys.- bo kiedyś to były konkursy...Teraz 50 zł z  Magnesii to wielki wyczyn, ale wodę wypiłam , do zlewu nie wylałam.

no osobiście bluzy z tic tac nikomu bym na prezent nie dała. I co niektórych innych nagród również (pufy, lazy bagi, kubki z reklamą, koszulki, torby itepe) Głośniki - słuchawki - od biedy ujdą. Jak mogę komuś z rodziny oddać to co wygram i jemu się przyda - to tak robię aczkolwiek coraz mniej jest takich nagród do rozdawania. Pół roku temu ludzie rzucili się na bransoletki minky z fantasi i wciąż co niektórzy próbują je sprzedać. Mi osobiście się mega nie podobały choć też raz zagrałam, ale raczej dla zasady (i dla zasady nie wygrałam). Gratuluję Ci takich fajnych wygranych - ja raczej cienki bolek, najwyższa moja wygrana to tysiąc złotych.
0 0

FBbeata7

#6729749 Napisano: 17.09.2020 12:21:38
nanajka81 napisał(a):

FBbeata7 napisał(a):

zielonaszpilka napisał(a):

atyde25 napisał(a):

Co dla jednego jest śmieciem...................
Ogólnie zgadzam się z wypowiedzią ale nie jej tonem wyższości ja nie gram o śmieci.To o co grasz o auta,bony na wyjazdy,no nie wiem już o karty po 30 tysięcy.To tak prosto napisać ja nie gram o takie rzeczy bo to badziew.I ile aut czy wyjazdów za grube tysiące już masz wygranych?Jak człowiek chce poczuć ten dreszczyk emocji gra dla gry.Ja też myślałam oj po co mi takie bluzy a już mam w szafkach trochę zapasu gum do żucia bo tych ich pastylek szczerze nie znoszę.Grześki też mam a ich nie lubię a jestem zmuszona wciskać w siebie po 1 raz na kilka dni bo nikt u mnie tego nie zje.I po co mi te sznurówki bo bon za 200 zł to by był nadmiar szczęścia.A obudziłam się bo ja nawet sznurówek nie trafiłam.Kinder Bueno akurat lubię ale tak jak w poprzednich ich promocjach niczego nie wygrałam tak i w tej wiem,że nie wygram.Za to odniosłam duży sukces wyleczyłam się z kupowania chipsów i chrupek bo tego to ja nie zjem.A nie będę spragnionym pato pod Biedrą tego wciskać zamiast taniego wina lub piwa bo mnie by wyzwali a cenię sobie jednak spokój i ciszę.
A wracając do tematu nie lubię tak,że kilka dni po 30 stopni teraz 16 i zaraz mam kaszel.A teraz mieć kaszel to jest prawdziwa udręka.

Ja tylko się odniosę do tego, że pomiędzy badziewnymi bluzami a voucherami za 30 tysięcy i autami, jest cała masa mniejszych, ale fajnych nagród, o które można grać emotka Jak ktoś gra dla dreszczyku emocji to jest cała masa konkursów choćby z książkami, płytami, kosmetykami, głośnikami, produktami spożywczymi - rzeczami, które można wykorzystać albo bez wstydu podarować komuś bliskiemu, czy choćby do biblioteki, domu dziecka czy domu samotnej matki emotka

Mnie niezmiennie wkurzają badziewne nagrody w konkursach promocyjnych i ceny usług dentystycznych emotka

Chodzi o to,że gracze sami napędzają rozdawanie takich,, śmieciowych" nagród- gdyby jedna akcja , druga ,zakończyła się niepowodzeniem i  bardzo nikłym zainteresowaniem, to może agencje  oraz sponsorzy  poszliby  po rozum do głowy.Jasne , można komuś podarować wygraną, ale to jest wciskanie komuś tego, co nam niepotrzebne.Jaka gwarancja,że jemu się przyda i spodoba?
Aut wygranych mam  1,drugie rodzinnie, wycieczkę na Kretę, 12 tys., meble za 10 tys.- bo kiedyś to były konkursy...Teraz 50 zł z  Magnesii to wielki wyczyn, ale wodę wypiłam , do zlewu nie wylałam.

no osobiście bluzy z tic tac nikomu bym na prezent nie dała. I co niektórych innych nagród również (pufy, lazy bagi, kubki z reklamą, koszulki, torby itepe) Głośniki - słuchawki - od biedy ujdą. Jak mogę komuś z rodziny oddać to co wygram i jemu się przyda - to tak robię aczkolwiek coraz mniej jest takich nagród do rozdawania. Pół roku temu ludzie rzucili się na bransoletki minky z fantasi i wciąż co niektórzy próbują je sprzedać. Mi osobiście się mega nie podobały choć też raz zagrałam, ale raczej dla zasady (i dla zasady nie wygrałam). Gratuluję Ci takich fajnych wygranych - ja raczej cienki bolek, najwyższa moja wygrana to tysiąc złotych.

Generalnie im więcej się gra , tym więcej się wygrywa.Sama  jednak długo grałam bez głowy- na zasadzie: a przyda się może taka nagroda.Po raz pierwszy mnie olśniło, gdy podarowałam siostrze noże  a ona mnie ofuknęła,że noży się nie daje, bo to źle wróży. Myślałam,że ją uszczęśliwię,gdyż  miała mało  przyborów do krojenia w domu.Teraz czasem wygrywam ,, mimochodem" dziwną nagrodę i mam zgryz , co z nią zrobić.Jakoś do handlu smykałki nie mam: jak raz dałam sąsiadce rzeczy w komis,to do dziś nie odzyskałam pieniędzy, a sąsiadka omija mnie szerokim łukiem, wiadomo ,że za 100-200 zł do sądu nie pójdę.Kiedyś coś tam sprzedałam na osiedlowym pchlim targu, ale to małe kwoty, bo każdy chciałby najlepiej za darmo dostać.Lecz piąty  mały plecak to już  za dużo w domu.Książki po przeczytaniu  dawałam do biblioteki, ale bez gwarancji,że znajdą się na półkach.Jeśli chodzi o mnie to lepiej, żeby dawali nagrody w gotówce- nawet małe -jak teraz  w  Tymbarku- zakup się zwróci i na następny będzie.Swego czasu miałam  kolekcję kubków z logo różnych firm- część już się zbiła, część rozdałam-pożytek marny.Tylko tato się cieszył, bo dostawał kubki  w gabarytach i kształtach jakie lubił.Miło popatrzeć,że pije kawę z tego kubka.Bluza z Oreo leży- bo moja nastolatka ogłosiła,że to obciach w takim czymś chodzić- choć wcześniej  pomagała mi wybierać nadruk,a bluza jest  dobrej jakości.Żałuję,że nie wzięłam rozmiaru dla siebie.Nagrody cieszą krótko, potem zagracają przestrzeń.Szkoda wyrzucić, a koncepcji komu podarować coraz mniej.Uszczęśliwianie kogoś na siłę przestało już mnie uszczęśliwiać.
0 0

androm

#6729754 Napisano: 17.09.2020 12:53:36
cudaczek121 napisał(a):

Nanajka81, bo ludzie sa tak zdesperowani nicniewygrywaniem, ze graja o byle co i sie tym chwala. Ja jestem np. naczelnym desperatem e-konkursow i wciaz zasmiecam forum swoimi wygranymi bonami empik, doladowaniami komorkowymi tudziez kasa z paneli badawczych lub zdrapek.Ostatnio bylo hitowo, bo wygralam z Liona 50 zl za pierwszym podejsciem.Jeden lubi smierdzace skarpetki, drugi pachnace kwiaty.Niech kazdy gra, o co mu sie podoba:) Chociaz moim skromnym zdaniem takie antyhitowe nagrody powinny byc conajwyzej dodatkiem do nagrody wlasciwej- np 50 zl bon plus watpliwej wartosci bluza.Sponsorzy sami o sobie wydaja swiadectwo dajac ludowi taki chlam!

"naczelnym desperatem e-konkursów" emotka emotka
1 venix 0

delfinka101

#6729774 Napisano: 17.09.2020 14:34:58
Są niestety rzeczy które nawet na bazarkach charytatywnych za  diabła nie mają wzięcia. Chociażby plecak z Monte haha.Plecak super jakości, piórnik fajny tylko te napisy...
0 0

slomkab

#6729778 Napisano: 17.09.2020 14:41:21
delfinka101 napisał(a):

Są niestety rzeczy które nawet na bazarkach charytatywnych za  diabła nie mają wzięcia. Chociażby plecak z Monte haha.Plecak super jakości, piórnik fajny tylko te napisy...

Moj syn jednak szczesliwy i chodzi w nim do szkoły, bo nikt  nie ma takiego:)

kolorowekredki

#6729861 Napisano: 17.09.2020 20:24:36
Mój syn chodzi do 2 klasy, córka do zerówki i korzystają bardzo chętnie z piórnika, logo im nie przeszkadza. Nawet dobrze się kojarzy, bo lubią Monte... Plecak nie ma brania. I nie dlatego, że jest logo, tylko wydaje mi się trochę ciężki dla 8-latka i 5-latki, mówię o swoich dzieciach, bo każde inne. Mam dla nich inne, lżejsze plecaki. Ale podarowałam zestaw czyli plecak Monte z wyposażeniem jednemu 10-letniemu chłopcu z biedniejszej rodziny wiejskiej i był bardzo zadowolony.
2 venix, jokan 0

olunka

#6729863 Napisano: 17.09.2020 20:27:30
slomkab napisał(a):

delfinka101 napisał(a):

Są niestety rzeczy które nawet na bazarkach charytatywnych za  diabła nie mają wzięcia. Chociażby plecak z Monte haha.Plecak super jakości, piórnik fajny tylko te napisy...

Moj syn jednak szczesliwy i chodzi w nim do szkoły, bo nikt  nie ma takiego:)

mój teżemotka bo plecak jest bardzo praktyczny z mnóstwem przegródek itd, a ulubiona pani z niemieckiego powiedziała, że super plecakemotka
a wkurza mnie, że czas tak szybko leci i za chwile zima będzie
0 0

zielonaszpilka

#6729869 Napisano: 17.09.2020 20:43:32
FBbeata7 napisał(a):


Generalnie im więcej się gra , tym więcej się wygrywa.Sama  jednak długo grałam bez głowy- na zasadzie: a przyda się może taka nagroda.Po raz pierwszy mnie olśniło, gdy podarowałam siostrze noże  a ona mnie ofuknęła,że noży się nie daje, bo to źle wróży. Myślałam,że ją uszczęśliwię,gdyż  miała mało  przyborów do krojenia w domu.Teraz czasem wygrywam ,, mimochodem" dziwną nagrodę i mam zgryz , co z nią zrobić.Jakoś do handlu smykałki nie mam: jak raz dałam sąsiadce rzeczy w komis,to do dziś nie odzyskałam pieniędzy, a sąsiadka omija mnie szerokim łukiem, wiadomo ,że za 100-200 zł do sądu nie pójdę.Kiedyś coś tam sprzedałam na osiedlowym pchlim targu, ale to małe kwoty, bo każdy chciałby najlepiej za darmo dostać.Lecz piąty  mały plecak to już  za dużo w domu.Książki po przeczytaniu  dawałam do biblioteki, ale bez gwarancji,że znajdą się na półkach.Jeśli chodzi o mnie to lepiej, żeby dawali nagrody w gotówce- nawet małe -jak teraz  w  Tymbarku- zakup się zwróci i na następny będzie.Swego czasu miałam  kolekcję kubków z logo różnych firm- część już się zbiła, część rozdałam-pożytek marny.Tylko tato się cieszył, bo dostawał kubki  w gabarytach i kształtach jakie lubił.Miło popatrzeć,że pije kawę z tego kubka.Bluza z Oreo leży- bo moja nastolatka ogłosiła,że to obciach w takim czymś chodzić- choć wcześniej  pomagała mi wybierać nadruk,a bluza jest  dobrej jakości.Żałuję,że nie wzięłam rozmiaru dla siebie.Nagrody cieszą krótko, potem zagracają przestrzeń.Szkoda wyrzucić, a koncepcji komu podarować coraz mniej.Uszczęśliwianie kogoś na siłę przestało już mnie uszczęśliwiać.

Takie przemyślenia przychodzą wraz ze stażem albo wtedy, kiedy zaczynamy wygrywać te bardziej wartościowe nagrody. Gra się wtedy bardziej świadomie i robi ostrzejszą selekcje konkursów;) 
W zabobony dotyczące choćby dawania noży nie wierzę i noże daję w prezencie. Zestaw dobrych noży albo porządny scyzoryk to dobra rzecz;) Jak już ktoś wierzy w takie rzeczy to wystarczy go kujnąć leciutko nożem, żeby odgonić złą wróżbę i wtedy już noże może bez strachu przyjąć emotka  Albo niech zapłaci za nie symbolicznego grosza i wtedy to już nie jest prezent emotka
Wkurzają mnie zabobony emotka  
1 anaesth 0