Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
Gość: grusia
A moze zjadlas cos co malemu nie służy ?
Gość: dianek
a mąż nie musi robić - Twoja jest najważniejsza, chyba że lekarz stwierdzi wyraźnie, że musicie oboje
(my wiemy że mamy to samo rH, więc badanie robiłam tylko ja)
benasia - jak to pierwszy dzień problemów to spokojnie
nadmiar herbatki nie jest wskazany
nasza Gosia miała zaparcia po 4-7dni
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Dianek a ty byłaś na tym USG? Jaka płeć?
Zrobię zakupy w: Top Market, Rossman, Tesco, Real, Auchan, Carrefour, Lidl, Biedronka, Żabka
mirai
Postów 790
Data rejestracji 21.02.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Wątpię byś znalazł ciężarną, która zechce wyzbyć się witamin
monika1985monik
Postów 1415
Data rejestracji 08.04.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Gość: katrin22
ja nadal zażywam Femibion Natal 2, ponieważ można go brać przy karmieniu piersią, kosztuje u mnie już 71zł
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Drogo... W internecie można kupić dużo taniej... Ja łykam prenatal, też tani nie jest...
leoniu
Postów 485
Data rejestracji 04.02.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Ja nie dawałam żadnych herbatek, Jagienka jest cały czas na piersi, ale wg rady położnej jadłam suszone śliwki, suszone morele. Pomagało. I piłam (piję nadal) - ja - bardzo dużo wody. 2 litry dziennie to absolutne minimum.
Lek jest - espumisan. Bez recepty. Ale bez zgody lekarza nie powinno się go podawać do 3 miesiąca życia, a i potem lepiej konsultować.
Mirai na Allegro stoi po około 50 zł, jak się kupi kilka opakowań to wychodzi zdecydowanie taniej.
Gość: katrin22
strasznie drogo, ale po wyjściu ze szpitala miałam anemię, i biorę 2x żelazo, i ten Femibion, potem przejdę na Falvit. Po tym żelazie mam okropne zaparcia, w ciąży takich nie miałam
Gość: katrin22
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Mnie mdli po falvicie jak cholera... Po żelazie nic mi nie jest, zaparć żadnych
Gość: katrin22
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Ehh pewnie różne potrzeby organizmu na różne składniki odżywcze... Albo masz dawkę dużą, ja biorę raz dziennie tylko.
Gość: wera
u mnie się płaci i to sporo
Gość: dianek
ja po USG - śmiesznie było
synek strasznie ruchliwy, ledwo dali radę wszystko pobadać, a ja mam brzuch wymiętoszony strasznie...
ogólnie jest ok, 23tc, maluch się rozwija zgodnie z terminarzem, mojemu lekarzowi coś się nie podobało już od jakiegoś czasu w serduszku i kręgosłupie lędźwiowym malucha, obejrzeli we dwóch dokładnie i stwierdzili, że w normie, nie ma się co przejmować
za to na małej karteczce z wynikami USG lekarz dopisał łożysko przod - ale nie skomentował
za tydzień wizyta... szukam czym by się tu pomartwić ? może tymi ich niepewnościami i że to USG tak wnikliwie we dwóch robili :> czy tym łożyskiem... bo chyba czymś powinnam, jak na babe w ciąży przystało
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Łożyskiem się nie przejmuj, dużo kobiet tak ma
Gość: wera
Gość: dianek
a jak odmawia to dzwonisz na nr interwencyjny NFZ i tam Panie powiedzą co zrobić by badanie zrobić za free zgodnie z prawem
a takiego lekarza bym na pewno szybko zmieniła...
ja mam wizyty w prywatnej klinice refundowane przez NFZ, terminy na zawołanie, lekarza pod telefonem, wszystkie badania, które są refundowane również mi refundują, mimo iż robię je w prywatnym laboratorium... no i za USG w szpitalu na najlepszym aparacie w mieście również nie płacę - o konsultacjach z drugim lekarzem nawet nie wspominam (choć to mnie akurat bardzo zaskoczyło)
wczoraj się nawet na chwilę przełączyli na 3d/4d żeby aortę i kręgosłup młodemu dokładniej obejrzeć
da się? da się!
w Polsce jesteśmy - kraj barbarzyński, o swoje prawa trzeba siłą
Gość: dianek
tym razem dla dziewczyn, które zastanawiają się nad wyborem położnej
w czwartek miałam małą rodzinną imprezkę i była okazja na pogadanie o dzieciach, porodach i takich tam - genialna sprawa posłuchać jak radziły sobie kobietki te nawet 30 lat temu i skonfrontować to z czasami obecnymi
i... chyba wolałabym mieć taką położna sprzed 30 lat, niż taką teraźniejszą
opowiem Wam tu w skrócie historię ostatniego porodu mojej mamy, bo on świetnie obrazuje czym na prawdę jest poród siłami natury i po co jest położna (zwłaszcza ta opłacona!) - może pomoże to tym jeszcze niezdecydowanym, które szukają położnej
Mama rodziła 8 lat temu - trzecią córę, ale poród był jak przy pierwszym dziecku, bo miała 13 lat przerwy
Mama nie miała opłaconej położnej, stwierdziła, że już dwa porody za komuny przeżyła to i teraz w nowoczesnych czasach da radę.
Zaczęło się książkowo, spokojnie pojechali w południe do szpitala, akurat wieczorem lekarz prowadzący mamy zaczynał dyżur więc sobie rodzili spokojnie. Mama trafiła na taką dość archaiczną położną - starsza kobita, dobrze zbudowana, taka baba po prostu
Lekarz zapytał położnej jak tam sytuacja, czy rodzimy normalnie, czy pomagamy. Pani Krysia (położna) stwierdziła, że jak już zaczęliśmy jak Pan Bóg przykazał to i tak skończymy. Mama rodziła dalej - bez skurczy, z umiarkowanym bólem. A położna zabrała się porządnie za swoje wygibasy - masaże, ćwiczenia, naciskanie brzucha.
Zaraz przed ostatnią fazą porodu położna stwierdziła, że dziecko waży powyżej 4 kg, ale że urodzimy. Lekarz znów zapytał ją o zdanie - czy nacinamy krocze (mama przy poprzednim porodzie miała 4 głębokie nacięcia i źle zrośnięte blizny, więc de facto teraz powinno się naciąć bo to wszystko mogło popękać). Pani Krysia stwierdziła że nie ma konieczności i żeby jej podał smarowidło.
I masowała mamę dalej, a mama rodziła - nadal praktycznie bez skurczy, parła siłę, lekarz pchał brzuch, a położna masowała i rozciągała co się dało.
Cały poród w sumie trwał 24h. Mama była bardzo zmęczona, ale ogromnie szczęśliwa. Mimo iż jest bardzo drobną kobietką ważącą normalnie niecałe 50kg to urodziła córę 4300g, która była tak szeroka w barkach, że nie mieściła się w ciuszkach w rozmiarze 62 - od razu wskoczyła w 68.
Urodziła bez żadnej chemii, bez nacinania krocza i innych dziwnych pomocy, mimo iż normalnie dostałaby oksytocynę i nacięliby ją w miejscach gdzie już była nacinana.
Goiła by się po tym pewnie ze 3 tygodnie...
Warto wspomnieć, że poza zmęczeniem mama była w świetnej formie. Po 2 dobach była w domu, a po tygodniu nie odczuwała już żadnych poporodowych dolegliwości, mimo urodzenia tak dużego dziecka. Rozmasowana macica i krocze rekordowo szybko doszły do siebie.
Jak widać da się bez tego urodzić nawet tak duże dziecko. Położna oczywiście dostała kwiatki za ten poród - szczególnie za to że tak szerokie dziecko udało jej się wydobyć bez uszkodzenia obojczyków, co niestety jest rzadkością. Najlepsze, że to była zwykła, szpitalna, nieopłacona dodatkowo położna...
Polecam wiec szukanie położnych, które bazują przede wszystkim na dobrych technikach masażu i im się chce! Wiadomo, że taki poród wymaga od położnej niesamowitego wysiłku fizycznego (położna była przy mamie non stop całą noc) - ale jak widać, są jeszcze położne, którym się chce i które potrafią przeprowadzić normalny, naturalny poród!
Ważne jest jeszcze to, że mamuś te 24h wspomina bardzo pozytywnie - było ciężko, ale radośnie, pozytywnie - taka ciężka bitwa, ale wygrana