Konkursowiczki w ciąży

agusia147

#4940676 Napisano: 06.01.2012 03:07:44
sonata napisał(a):

monika1985monik napisał(a):

Agusia Ty to mnie cały czas zaskakujesz bo czytając twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie że to twoje któreś dzidzi z rzędu a nie pierwsze

emotka zero paniki i zdenerwowania pozazdrościć emotka


Za pierwszym razem przed strachem ratuje nas nieświadomość emotka Można oglądać filmy z porodu, słuchać relacji innych kobiet, a i tak nas wszystko zaskoczy.



I matki i teściowe, które ciągle straszą i próbują pouczać emotka Filmy z porodów, to gorsze od horroru to nie oglądam, poza tym chyba nie ma sensu się nakręcać specjalnie...
0 0

monika1985monik

#4940678 Napisano: 06.01.2012 03:08:25
agusia147 napisał(a):

monika1985monik napisał(a):

Agusia Ty to mnie cały czas zaskakujesz bo czytając twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie że to twoje któreś dzidzi z rzędu a nie pierwsze

emotka zero paniki i zdenerwowania pozazdrościć emotka



Ajj przeżyłam młodsze siostry emotka Więc myślę jakoś da radę emotka Gorzej tylko z przeciśnięciem małego na świat emotka Boję się trochę bólu, ale idę z mężowską obstawą, powinno być dobrze... Tym bardziej jak widzę jak on się bardziej stresuje ode mnie emotka




Mi położna mówiła jeszcze 1 parcie i dzidzi będzie z nami a ja sobie myślałam że tak tylko mówi bo kompletnie nie czułam że synek już jest tak blisko emotka Mnie osobiście najbardziej bolała przedostatnia faza porodu i samo szycie.
0 0

monika1985monik

#4940684 Napisano: 06.01.2012 03:10:56
agusia147 napisał(a):

sonata napisał(a):

monika1985monik napisał(a):

Agusia Ty to mnie cały czas zaskakujesz bo czytając twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie że to twoje któreś dzidzi z rzędu a nie pierwsze

emotka zero paniki i zdenerwowania pozazdrościć emotka


Za pierwszym razem przed strachem ratuje nas nieświadomość emotka Można oglądać filmy z porodu, słuchać relacji innych kobiet, a i tak nas wszystko zaskoczy.



I matki i teściowe, które ciągle straszą i próbują pouczać emotka Filmy z porodów, to gorsze od horroru to nie oglądam, poza tym chyba nie ma sensu się nakręcać specjalnie...




Teściowa no normalnie powinni zakazać z nią kontaktu przez 9 miesięcy
emotka moja naopowiadała mi jak to dziecko może zaplątać się w pępowinę i się udusić i tego typu inne historię że myślałam że umrę ze strachu w ostatnich dniach ciąży. A teraz z kolei jak mnie widzi to mówi ale ty już przytyłaś i jaka ty strasznie blada jesteś emotka
0 0

sonata

#4940686 Napisano: 06.01.2012 03:13:21
agusia147 napisał(a):

sonata napisał(a):

monika1985monik napisał(a):

Agusia Ty to mnie cały czas zaskakujesz bo czytając twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie że to twoje któreś dzidzi z rzędu a nie pierwsze

emotka zero paniki i zdenerwowania pozazdrościć emotka


Za pierwszym razem przed strachem ratuje nas nieświadomość emotka Można oglądać filmy z porodu, słuchać relacji innych kobiet, a i tak nas wszystko zaskoczy.



I matki i teściowe, które ciągle straszą i próbują pouczać emotka Filmy z porodów, to gorsze od horroru to nie oglądam, poza tym chyba nie ma sensu się nakręcać specjalnie...


O matko! Nie ma gorszej głupoty od takiego straszenia kobiety przed porodem! Każda kobieta czegoś się obawia - bólu, tego czy wszystko przebiegnie sprawnie i bez powikłań. Nie powinna jednak bać się jakby miało spotkać ją coś strasznego.
0 0

beniaminowa

#4940695 Napisano: 06.01.2012 03:19:15
Moja też była nie zła emotka Opowiadała mi jak to rodziła syna (mojego męża)... generalnie masakra, ale najbardziej mi utkwiło w pamięci jak ją nacięli (parę razy) i później jej te szwy popękały i wszystko wypadło na wierzch, aż mi Józek (teść) musiał gancjaną smarować słabo mi się po tym zrobiło ale swoje sobie pomyślałam emotka Eh... Teściowe to największa kara a zwłaszcza w ciąży!
0 0

sonata

#4940704 Napisano: 06.01.2012 03:24:10
Temat :dobre rady sąsiadek i znajomych - Pewna kobieta, wykształcona i inteligentna oświadczyła mi, że ona na pewno nie rodziła żadnego łożyska! Tylko dziecko i już. Na moją delikatną sugestię, że być może nie zauważyła itd. oświadczyła, że opowiadam jakieś bezeceństwa i nie mam pojęcia o tym jak wygląda poród emotka
0 0

agusia147

#4940706 Napisano: 06.01.2012 03:26:32
monika1985monik napisał(a):

agusia147 napisał(a):

sonata napisał(a):

monika1985monik napisał(a):

Agusia Ty to mnie cały czas zaskakujesz bo czytając twoje wypowiedzi odnoszę wrażenie że to twoje któreś dzidzi z rzędu a nie pierwsze

emotka zero paniki i zdenerwowania pozazdrościć emotka


Za pierwszym razem przed strachem ratuje nas nieświadomość emotka Można oglądać filmy z porodu, słuchać relacji innych kobiet, a i tak nas wszystko zaskoczy.



I matki i teściowe, które ciągle straszą i próbują pouczać emotka Filmy z porodów, to gorsze od horroru to nie oglądam, poza tym chyba nie ma sensu się nakręcać specjalnie...




Teściowa no normalnie powinni zakazać z nią kontaktu przez 9 miesięcy
emotka moja naopowiadała mi jak to dziecko może zaplątać się w pępowinę i się udusić i tego typu inne historię że myślałam że umrę ze strachu w ostatnich dniach ciąży. A teraz z kolei jak mnie widzi to mówi ale ty już przytyłaś i jaka ty strasznie blada jesteś emotka



Ja ostatnio usłyszałam, że mały mam ten brzuszek, kurde a wszyscy inny twierdzą, że duży... Pani w przychodni przyszpitalnej pytała czy przypadkiem nie bliźniaki, moja mam zresztą tak samo... Teściowej nie zrozumiesz, szkoda że nie da się wybrać teściowej tylko dostaje ją w spadku... A opowieści o nacinaniu to jakiś koszmar... I na jaką cholerę kogoś straszyć? Żeby się spinał, bał i gorzej to wszystko zniósł? Podobno najważniejsze rozluźnić się bo wtedy mniej bolą skurcze, a i parcie mniej upierdliwe...
0 0

Gość: katrin22

#4940725 Napisano: 06.01.2012 03:40:24
agusa my wcześniej to 1,5 roku bez zabezpieczenia heheh,a jeszcze wcześniej to na prezerwatywie, i chyba niestety przy nich zostaniemy bo te tablety jakieś dziwne, boli mnie głowa i zero libido, to po co je brać emotka

Moja teściowa z kolei powiedziała: ale Ty to już ma fest brzuch,a przytyłam ponad 12 kg to nie wyglądałam tak źle, jedynie brzuszek był,ale trudno, żeby go nei było hehe, a do szpitala przywiozła mi 2 jabłka!!!których oczywiście nie przyjęłam, ja po CC bałam się siku a myśl o drugiej potrzebie jeszcze po jabłku mnie paraliżowała.
Potem teściowa nakupowała małemu, i kasę dała, ale o mnie nie pamiętała...eh te teściowe, żeby tylko dobrymi babciami były
0 0

agusia147

#4940775 Napisano: 06.01.2012 04:24:15
katrin22 napisał(a):

agusa my wcześniej to 1,5 roku bez zabezpieczenia heheh,a jeszcze wcześniej to na prezerwatywie, i chyba niestety przy nich zostaniemy bo te tablety jakieś dziwne, boli mnie głowa i zero libido, to po co je brać emotka

Moja teściowa z kolei powiedziała: ale Ty to już ma fest brzuch,a przytyłam ponad 12 kg to nie wyglądałam tak źle, jedynie brzuszek był,ale trudno, żeby go nei było hehe, a do szpitala przywiozła mi 2 jabłka!!!których oczywiście nie przyjęłam, ja po CC bałam się siku a myśl o drugiej potrzebie jeszcze po jabłku mnie paraliżowała.
Potem teściowa nakupowała małemu, i kasę dała, ale o mnie nie pamiętała...eh te teściowe, żeby tylko dobrymi babciami były



Ja po plastrach na libido nie narzekałam. Ale przy karmieniu nie wolno ich używać... Na prezerwatywę mam uczulenie, wszystko mnie po nich swędzi. Najfajniej jest bez zabezpieczenia (od wakacji 2010- faajnie tak było), ale to już chyba nie szybko będzie jak już urodzę...

Co jak co, ale teściowa dba o mnie. Wie że uwielbiam jabłecznik to mi upiekła, codziennie pyta co bym zjadła na obiad, rano jak wstaję kanapeczki zrobione. Miło... Ale na co dzień to wolałabym umierać z samotności niż z nadmiaru jej towarzystwa, bo wszystko da się znieść ale nie aż tyle upierdliwstwa emotka

Mam nadzieję, że nie zwalą mi się wszyscy po porodzie... Mamy małe mieszkanko 2 pokoje, i gdzie tu kogokolwiek nocować?
0 0

Gość: katrin22

#4940803 Napisano: 06.01.2012 04:37:39
U nas odwiedziny były w ten sam dzień co przyjechaliśmy ze szpitala, tragedia, ja obolała, zmęczona a tu jeszcze się uśmiechac trzeba, wrrrrr.Wytrzymałam, ale nie dużop brakowało, abym wybuchnęła.
0 0

agusia147

#4940818 Napisano: 06.01.2012 04:45:33
katrin22 napisał(a):

U nas odwiedziny były w ten sam dzień co przyjechaliśmy ze szpitala, tragedia, ja obolała, zmęczona a tu jeszcze się uśmiechac trzeba, wrrrrr.Wytrzymałam, ale nie dużop brakowało, abym wybuchnęła.



Mam nadzieję, że teściowa nie wpadnie na mega pomysł, że trzeba przyjechać i nam pomóc... Ja jej zdzierżyć nie mogę jak mam przebywać w jej domu co ma 200mkw i dwa piętra, a co dopiero u nas, jak mamy dwa pokoiki... A jeszcze ja jestem taka, że jak mnie ktoś wyprowadzi z równowagi to w słowach nie przebieram... Więc jak mnie wkurzy to powiem co o tym myślę, no i żeby swe złote rady schowała sobie w buty, bo już własne dzieci wychowała, a ja wychowam swoje po swojemu!
0 0

beniaminowa

#4940840 Napisano: 06.01.2012 05:02:28
Moja np wpadła na wspaniały pomysł i chciała żebym jej napisała na kartce co Benio je o której śpi itd i... podrzuciła jej synka na 2 tyg?! emotka Masakra... Benio ma półtora roku i 24 h jest ze mną... Nie wiem jak by się to skończyło ale ja to bym chyba umarła!
0 0

Gość: dianek

#4940850 Napisano: 06.01.2012 05:11:48
agusia, co do uczulenia na gumki (tudzież podrażnień) - spróbujcie sobie silikonowych, a nie standardowych lateksowych, powinno być znacznie lepiej i... ciekawiej emotka

ja tabletek nie brałam i nie zamierzam brać, mojej mamie po 3 miesiącach brania tabletek zaczęły się robić guzki na piersiach...

tyle lat było bez niczego lub na gumkach, dzieciak planowany to i teraz tak damy rady emotka


a jeśli chodzi o wszelkie rady itp. pierdoły to zazwyczaj ścinam krótko rzucając jakimś mądrym tekstem z książki lub pogłębiając temat w bardziej naukowy sposób i jakoś wszystkie doradczynie się szybko zamykają emotka nawet moja mama szybko poległa emotka

a na odwiedziny zapraszamy po 4 tyg. od urodzenia - wcześniej przyjezdni mogą sobie klamkę pocałować...
0 0

zarania

#4940854 Napisano: 06.01.2012 05:15:37
katrin22 napisał(a):

agasiam napisał(a):

Z wyboru to i ja bym się nie zdecydowała na CC choć miałąm poród naturalny i choć mówi się że ból się zapomina to ja nadal się wzdrygam na wspomnienie. Jak CC to bardzo ważna jest opieka później na oddziale. Ja zapłaciłam za prywatną położną i nie żałuje ani grosza bo bez niej to chyba bym do dzisiaj rodziła:) Ale po porodzie to już masakra. W zalezności od zmiany trafiają się takie pielęgniarki że przysłowiowa teściowa to przy nich pryszcz. Na sali ze mną leżała dziewczyna po CC i nie mogła samodzielnie wstawać. Pielęgniarki były okropne kiedy jej pomagały, nie wspomne o braku poszanowania dla intymności. Jak ją podnosiły to koszule miała pod brodą. po pierwszej dobie miały ją już głęboko gdzieś i zamontowały jej taką drabinke do podnoszenia. Kobieta męczyła się przy wstawaniu przez 15 minut ja bym się w tym czasie zwyczajnie zsiusiała:)


To ja tak źle nie miałam, wstałam po ponad dobie, pod prysznic mnie zaprowadziła położna, na pierwsze siusiu także, potem niestety już sama, ale ja darłam się jak coś potrzebowałam (nawet w nocy). Nie było łatwo, nikt się też nie litował, miałam tak pokłute ręce, bo żył już nie było widać.Wtedy zazdrościłam kobietom rodzącym sn, teraz z perspektywy czasu, jednak chyba CC dalej wybrałabym, mimo tych męk, bo ja próg bólu mam niski.
Boże... jak dobrze, że ja już mam to za sobą.
Teraz tylko problemem jest alergia,ale trzymam dietę to i synek już ma zdrową skórę, nie jest łatwo faszerowac się produktami bezmlecznymi i bez jaj, ale daję radę jeszcze cycem, a mały coraz więcej je, nie wiem ile pociągnę,ale jeszcze daję radę.
Kubuś już też podnosi główkę( metoda fryteczki na brzuchu rewelacyjna)śmieszne jest to, że jak mały leży ja brzuchu to szuka cyca i jak uda mu się chwycić to ssie hehe.
Kupki robi co 4 dni, beka bez problemu.Kolek nie ma. Nie jest źle (odpukać PUK PUK PUK) emotka
Także po porodzie będzie lepiej, lżej na pewno emotka

beniaminowa co jadłaś słodkiego na tej diecie?
bo ja na razie znam tylko przepis na szarlotkę i rogaliki z marchewką bez jaj i bez mleka.
I jaki kremik do twarzy stosowałaś, ja stosuję tylko oliwę z oliwek,ale miałam próbkę z oilatum i spróbowałam i czekam na rezultaty, bo KUbuś na jednym policzku miał suchą skórę.

Kobitki mam intymne pytanko, jak u Was z antykoncepcją? JA od kilku dni zażywam Azalię,ale znów zapomniałam zjeść ją o 20 i zjadłąm o 22.00 i trzeba czekać kilka dni...
Jestem przeciwniczką sztucznych hormonmów, ale po CC trzeba się pilnować przez jakieś 18 miesięcy...


Mi cesarka bardzo się podobała i nie wyobrażam sobie naturalnego porodu przy kolejnym dziecku. Poród trwał długie 17 godzin, podczas których rozwiązywałam krzyżówki, leżałam na niewygodnym łóżku i latałam do ubikacji, bo tam czułam się bezpieczna. A bóle, które zaczęłam odczuwać pod wieczór zupełnie mi się nie spodobały. Miałam znieczulenie częściowe i bezpośrednio po porodzie ujrzałam moje dziecko, a po zszyciu podbrzusza i naświetleniu dziecka natychmiast byłyśmy razem. Gdy czekałam na czucie w nogach, córeczka była na wyciągnięcie ręki ode mnie, a ja rozmawiałam z ordynatorką i położnymi. Opieka po porodzie też była ok.; podczas 1 doby przychodzono do mnie w ciągu 1 minuty na dźwięk dzwonka przy łóżku, a w razie czego mogłam liczyć na dziewczynę z pokoju, która urodziła naturalnie. Na nogach stanęłam po 24 godzinach i gdyby nie to, że moje łóżko było ustawione ciut za wysoko (nie wiedziałam, że jest regulowane), to byłoby super (troszkę bolało gdy zeskakiwałam 5 cm w dół). A wszelkie prysznice itp. odbywałam sama, bo ani siostra ani partner nie byli chętni by choć głowę mi umyć. emotka
0 0

agusia147

#4940866 Napisano: 06.01.2012 05:24:05
beniaminowa napisał(a):

Moja np wpadła na wspaniały pomysł i chciała żebym jej napisała na kartce co Benio je o której śpi itd i... podrzuciła jej synka na 2 tyg?! emotka Masakra... Benio ma półtora roku i 24 h jest ze mną... Nie wiem jak by się to skończyło ale ja to bym chyba umarła!



Nie wyobrażam sobie oddać dziecka dziadkom nawet na kilka dni... Chyba ich pogięło! Poza tym dziadkowie w kilka dni potrafią wnusia tak rozpuścić i zdziadoszyć, że potem miałabyś tylko z nim problemy...

zarania napisał(a):

katrin22 napisał(a):

agasiam napisał(a):

Z wyboru to i ja bym się nie zdecydowała na CC choć miałąm poród naturalny i choć mówi się że ból się zapomina to ja nadal się wzdrygam na wspomnienie. Jak CC to bardzo ważna jest opieka później na oddziale. Ja zapłaciłam za prywatną położną i nie żałuje ani grosza bo bez niej to chyba bym do dzisiaj rodziła:) Ale po porodzie to już masakra. W zalezności od zmiany trafiają się takie pielęgniarki że przysłowiowa teściowa to przy nich pryszcz. Na sali ze mną leżała dziewczyna po CC i nie mogła samodzielnie wstawać. Pielęgniarki były okropne kiedy jej pomagały, nie wspomne o braku poszanowania dla intymności. Jak ją podnosiły to koszule miała pod brodą. po pierwszej dobie miały ją już głęboko gdzieś i zamontowały jej taką drabinke do podnoszenia. Kobieta męczyła się przy wstawaniu przez 15 minut ja bym się w tym czasie zwyczajnie zsiusiała:)


To ja tak źle nie miałam, wstałam po ponad dobie, pod prysznic mnie zaprowadziła położna, na pierwsze siusiu także, potem niestety już sama, ale ja darłam się jak coś potrzebowałam (nawet w nocy). Nie było łatwo, nikt się też nie litował, miałam tak pokłute ręce, bo żył już nie było widać.Wtedy zazdrościłam kobietom rodzącym sn, teraz z perspektywy czasu, jednak chyba CC dalej wybrałabym, mimo tych męk, bo ja próg bólu mam niski.
Boże... jak dobrze, że ja już mam to za sobą.
Teraz tylko problemem jest alergia,ale trzymam dietę to i synek już ma zdrową skórę, nie jest łatwo faszerowac się produktami bezmlecznymi i bez jaj, ale daję radę jeszcze cycem, a mały coraz więcej je, nie wiem ile pociągnę,ale jeszcze daję radę.
Kubuś już też podnosi główkę( metoda fryteczki na brzuchu rewelacyjna)śmieszne jest to, że jak mały leży ja brzuchu to szuka cyca i jak uda mu się chwycić to ssie hehe.
Kupki robi co 4 dni, beka bez problemu.Kolek nie ma. Nie jest źle (odpukać PUK PUK PUK) emotka
Także po porodzie będzie lepiej, lżej na pewno emotka

beniaminowa co jadłaś słodkiego na tej diecie?
bo ja na razie znam tylko przepis na szarlotkę i rogaliki z marchewką bez jaj i bez mleka.
I jaki kremik do twarzy stosowałaś, ja stosuję tylko oliwę z oliwek,ale miałam próbkę z oilatum i spróbowałam i czekam na rezultaty, bo KUbuś na jednym policzku miał suchą skórę.

Kobitki mam intymne pytanko, jak u Was z antykoncepcją? JA od kilku dni zażywam Azalię,ale znów zapomniałam zjeść ją o 20 i zjadłąm o 22.00 i trzeba czekać kilka dni...
Jestem przeciwniczką sztucznych hormonmów, ale po CC trzeba się pilnować przez jakieś 18 miesięcy...


Mi cesarka bardzo się podobała i nie wyobrażam sobie naturalnego porodu przy kolejnym dziecku. Poród trwał długie 17 godzin, podczas których rozwiązywałam krzyżówki, leżałam na niewygodnym łóżku i latałam do ubikacji, bo tam czułam się bezpieczna. A bóle, które zaczęłam odczuwać pod wieczór zupełnie mi się nie spodobały. Miałam znieczulenie częściowe i bezpośrednio po porodzie ujrzałam moje dziecko, a po zszyciu podbrzusza i naświetleniu dziecka natychmiast byłyśmy razem. Gdy czekałam na czucie w nogach, córeczka była na wyciągnięcie ręki ode mnie, a ja rozmawiałam z ordynatorką i położnymi. Opieka po porodzie też była ok.; podczas 1 doby przychodzono do mnie w ciągu 1 minuty na dźwięk dzwonka przy łóżku, a w razie czego mogłam liczyć na dziewczynę z pokoju, która urodziła naturalnie. Na nogach stanęłam po 24 godzinach i gdyby nie to, że moje łóżko było ustawione ciut za wysoko (nie wiedziałam, że jest regulowane), to byłoby super (troszkę bolało gdy zeskakiwałam 5 cm w dół). A wszelkie prysznice itp. odbywałam sama, bo ani siostra ani partner nie byli chętni by choć głowę mi umyć. emotka



Ehh, żeby tak wszystkie dziewczyny miło cesarki wspominały i o tym dobrze mówiły byłoby inaczej emotka A nie. Ja jak słyszę cesarka to mi się z czymś złym to kojarzy i bolesnym...
0 0

monika1985monik

#4940868 Napisano: 06.01.2012 05:27:08
agusia147 napisał(a):

beniaminowa napisał(a):

Moja np wpadła na wspaniały pomysł i chciała żebym jej napisała na kartce co Benio je o której śpi itd i... podrzuciła jej synka na 2 tyg?! emotka Masakra... Benio ma półtora roku i 24 h jest ze mną... Nie wiem jak by się to skończyło ale ja to bym chyba umarła!



Nie wyobrażam sobie oddać dziecka dziadkom nawet na kilka dni... Chyba ich pogięło! Poza tym dziadkowie w kilka dni potrafią wnusia tak rozpuścić i zdziadoszyć, że potem miałabyś tylko z nim problemy...

zarania napisał(a):

katrin22 napisał(a):

agasiam napisał(a):

Z wyboru to i ja bym się nie zdecydowała na CC choć miałąm poród naturalny i choć mówi się że ból się zapomina to ja nadal się wzdrygam na wspomnienie. Jak CC to bardzo ważna jest opieka później na oddziale. Ja zapłaciłam za prywatną położną i nie żałuje ani grosza bo bez niej to chyba bym do dzisiaj rodziła:) Ale po porodzie to już masakra. W zalezności od zmiany trafiają się takie pielęgniarki że przysłowiowa teściowa to przy nich pryszcz. Na sali ze mną leżała dziewczyna po CC i nie mogła samodzielnie wstawać. Pielęgniarki były okropne kiedy jej pomagały, nie wspomne o braku poszanowania dla intymności. Jak ją podnosiły to koszule miała pod brodą. po pierwszej dobie miały ją już głęboko gdzieś i zamontowały jej taką drabinke do podnoszenia. Kobieta męczyła się przy wstawaniu przez 15 minut ja bym się w tym czasie zwyczajnie zsiusiała:)


To ja tak źle nie miałam, wstałam po ponad dobie, pod prysznic mnie zaprowadziła położna, na pierwsze siusiu także, potem niestety już sama, ale ja darłam się jak coś potrzebowałam (nawet w nocy). Nie było łatwo, nikt się też nie litował, miałam tak pokłute ręce, bo żył już nie było widać.Wtedy zazdrościłam kobietom rodzącym sn, teraz z perspektywy czasu, jednak chyba CC dalej wybrałabym, mimo tych męk, bo ja próg bólu mam niski.
Boże... jak dobrze, że ja już mam to za sobą.
Teraz tylko problemem jest alergia,ale trzymam dietę to i synek już ma zdrową skórę, nie jest łatwo faszerowac się produktami bezmlecznymi i bez jaj, ale daję radę jeszcze cycem, a mały coraz więcej je, nie wiem ile pociągnę,ale jeszcze daję radę.
Kubuś już też podnosi główkę( metoda fryteczki na brzuchu rewelacyjna)śmieszne jest to, że jak mały leży ja brzuchu to szuka cyca i jak uda mu się chwycić to ssie hehe.
Kupki robi co 4 dni, beka bez problemu.Kolek nie ma. Nie jest źle (odpukać PUK PUK PUK) emotka
Także po porodzie będzie lepiej, lżej na pewno emotka

beniaminowa co jadłaś słodkiego na tej diecie?
bo ja na razie znam tylko przepis na szarlotkę i rogaliki z marchewką bez jaj i bez mleka.
I jaki kremik do twarzy stosowałaś, ja stosuję tylko oliwę z oliwek,ale miałam próbkę z oilatum i spróbowałam i czekam na rezultaty, bo KUbuś na jednym policzku miał suchą skórę.

Kobitki mam intymne pytanko, jak u Was z antykoncepcją? JA od kilku dni zażywam Azalię,ale znów zapomniałam zjeść ją o 20 i zjadłąm o 22.00 i trzeba czekać kilka dni...
Jestem przeciwniczką sztucznych hormonmów, ale po CC trzeba się pilnować przez jakieś 18 miesięcy...


Mi cesarka bardzo się podobała i nie wyobrażam sobie naturalnego porodu przy kolejnym dziecku. Poród trwał długie 17 godzin, podczas których rozwiązywałam krzyżówki, leżałam na niewygodnym łóżku i latałam do ubikacji, bo tam czułam się bezpieczna. A bóle, które zaczęłam odczuwać pod wieczór zupełnie mi się nie spodobały. Miałam znieczulenie częściowe i bezpośrednio po porodzie ujrzałam moje dziecko, a po zszyciu podbrzusza i naświetleniu dziecka natychmiast byłyśmy razem. Gdy czekałam na czucie w nogach, córeczka była na wyciągnięcie ręki ode mnie, a ja rozmawiałam z ordynatorką i położnymi. Opieka po porodzie też była ok.; podczas 1 doby przychodzono do mnie w ciągu 1 minuty na dźwięk dzwonka przy łóżku, a w razie czego mogłam liczyć na dziewczynę z pokoju, która urodziła naturalnie. Na nogach stanęłam po 24 godzinach i gdyby nie to, że moje łóżko było ustawione ciut za wysoko (nie wiedziałam, że jest regulowane), to byłoby super (troszkę bolało gdy zeskakiwałam 5 cm w dół). A wszelkie prysznice itp. odbywałam sama, bo ani siostra ani partner nie byli chętni by choć głowę mi umyć. emotka



Ehh, żeby tak wszystkie dziewczyny miło cesarki wspominały i o tym dobrze mówiły byłoby inaczej emotka A nie. Ja jak słyszę cesarka to mi się z czymś złym to kojarzy i bolesnym...




Dokładnie to samo mam ja jak słyszę słowo cesarka to mi słabo
0 0

zarania

#4940872 Napisano: 06.01.2012 05:30:21
Nigdy nie myślałam, że przy mojej budowie ciała będę musiała mieć cesarkę. Ale po 12-14 godzinach i pierwszych porządnych bólach zmieniłam zdanie i sama nalegałam. Dodam, że córka ważyła 4,230 kg.
I kobieta, którą poznałam w szpitalu, a miała drugą w życiu cesarkę, tak śmigała dzień po porodzie, że byłam w szoku i poczułam pełną mobilizację w powrocie do zdrowia, np. gdy dowiedziałam się, że była już w ubikacji na posiedzeniu, to doszłam do wniosku, że też od tego nie umrę. emotka
0 0

agusia147

#4940879 Napisano: 06.01.2012 05:36:09
zarania napisał(a):

Nigdy nie myślałam, że przy mojej budowie ciała będę musiała mieć cesarkę. Ale po 12-14 godzinach i pierwszych porządnych bólach zmieniłam zdanie i sama nalegałam. Dodam, że córka ważyła 4,230 kg.
I kobieta, którą poznałam w szpitalu, a miała drugą w życiu cesarkę, tak śmigała dzień po porodzie, że byłam w szoku i poczułam pełną mobilizację w powrocie do zdrowia, np. gdy dowiedziałam się, że była już w ubikacji na posiedzeniu, to doszłam do wniosku, że też od tego nie umrę. emotka



Powyżej 4kg jak waży dzidzi to chyba dają możliwość cesarki? Ja to właśnie przekroczyłam 80 kilo i czuję się jak słoń ;( Ale jeszcze 4 tygodnie do finiszu, a może i mniej emotka
0 0

Gość: felinho17

#4940884 Napisano: 06.01.2012 05:41:48
agusia147 napisał(a):

zarania napisał(a):

Nigdy nie myślałam, że przy mojej budowie ciała będę musiała mieć cesarkę. Ale po 12-14 godzinach i pierwszych porządnych bólach zmieniłam zdanie i sama nalegałam. Dodam, że córka ważyła 4,230 kg.
I kobieta, którą poznałam w szpitalu, a miała drugą w życiu cesarkę, tak śmigała dzień po porodzie, że byłam w szoku i poczułam pełną mobilizację w powrocie do zdrowia, np. gdy dowiedziałam się, że była już w ubikacji na posiedzeniu, to doszłam do wniosku, że też od tego nie umrę. emotka



Powyżej 4kg jak waży dzidzi to chyba dają możliwość cesarki? Ja to właśnie przekroczyłam 80 kilo i czuję się jak słoń ;( Ale jeszcze 4 tygodnie do finiszu, a może i mniej emotka




4 kg to waga w normie i z takiego powodu nie robią cesarki ot tak:)
0 0

sonata

#4940886 Napisano: 06.01.2012 05:44:27
Rodziłam SN i przez CC i w sumie nie widzę różnicy. Sprawą najistotniejszą jest dla mnie bezpieczeństwo dziecka a nie mój komfort. Zawsze lekarz powinien decydować jak postąpić. Jeśli kobieta ma wadę zwroku lub serca często nie ma możliwości aby urodziła SN. Ostatnio w serialu ostry dyżur było o surogatce, ktora mimo wskazań nie godziła się na cesarkę, bo nie chciała mieć blizny...Dziecko urodziło się z uszkodzeniem mózgu z powodu niedotlenienia. Rodzice zastępczy zostawili go w szpitalu, bo nie zamawiali chorego dziecka. Z tego co wiem, w Polsce ostateczną decyzję o cc podjął by lekarz.
0 0