Konkursowiczki w ciąży

Gość: dianek

#4940891 Napisano: 06.01.2012 05:47:53
to zależy od kobiety

ja ważę teraz 55,5kg, 8 tyg do finiszu, czuje się jak stado słoni, na 2 piętro wchodzę z 3 przystankami...
dzieciaka 4kg bym nie urodziła nijak szczególnie że nadal jestem bardzo wąska w biodrach... z resztą chyba taki kolos by mi się nigdzie nie zmieścił emotka nadal chodzę w ciuchach w rozmiarze S

natomiast jak jakaś kobietka jest na tyle duża że jest w stanie zmieścić brzdąca 4kg to raczej będzie w stanie również go urodzić emotka gorzej z takim 4,5kg - bo to się już robi dużawe

przynajmniej tak mi się wydaje emotka
0 0

agusia147

#4940899 Napisano: 06.01.2012 05:51:52
felinho17 napisał(a):

agusia147 napisał(a):

zarania napisał(a):

Nigdy nie myślałam, że przy mojej budowie ciała będę musiała mieć cesarkę. Ale po 12-14 godzinach i pierwszych porządnych bólach zmieniłam zdanie i sama nalegałam. Dodam, że córka ważyła 4,230 kg.
I kobieta, którą poznałam w szpitalu, a miała drugą w życiu cesarkę, tak śmigała dzień po porodzie, że byłam w szoku i poczułam pełną mobilizację w powrocie do zdrowia, np. gdy dowiedziałam się, że była już w ubikacji na posiedzeniu, to doszłam do wniosku, że też od tego nie umrę. emotka



Powyżej 4kg jak waży dzidzi to chyba dają możliwość cesarki? Ja to właśnie przekroczyłam 80 kilo i czuję się jak słoń ;( Ale jeszcze 4 tygodnie do finiszu, a może i mniej emotka




4 kg to waga w normie i z takiego powodu nie robią cesarki ot tak:)



Słyszałam od znajomej, że podobno robią emotka
0 0

Gość: asik

#4940917 Napisano: 06.01.2012 06:20:23
Ja próbowałam urodzić SN rodziłam 19 godzin (brak postępu porodu nie miałam prawie rozwarcia 4 cm.) w strasznych bólach ( 3 razy zemdlałam) dodam że poród był wywoływany. Po około 13 miałam dosyć i prosiłam o cc lekarz nie chciał się zgodzić ,ale w końcu sie poddał i zrobił mi cc od tamtej pory mam traume i nie chce więcej dzieci, ale za to mam wspaniałego synka (waga:3820 dł:58cm). To wszystko pewnie dlatego że trafiłam to kiepskiego szpitala. Moim zdaniem nie ważne jak się rodzi tylko gdzie i jakie jest nastawienie lekarza i położnej.
0 0

Gość: mooniq82

#4940935 Napisano: 06.01.2012 06:34:16
felinho17 napisał(a):

agusia147 napisał(a):

zarania napisał(a):

Nigdy nie myślałam, że przy mojej budowie ciała będę musiała mieć cesarkę. Ale po 12-14 godzinach i pierwszych porządnych bólach zmieniłam zdanie i sama nalegałam. Dodam, że córka ważyła 4,230 kg.
I kobieta, którą poznałam w szpitalu, a miała drugą w życiu cesarkę, tak śmigała dzień po porodzie, że byłam w szoku i poczułam pełną mobilizację w powrocie do zdrowia, np. gdy dowiedziałam się, że była już w ubikacji na posiedzeniu, to doszłam do wniosku, że też od tego nie umrę. emotka



Powyżej 4kg jak waży dzidzi to chyba dają możliwość cesarki? Ja to właśnie przekroczyłam 80 kilo i czuję się jak słoń ;( Ale jeszcze 4 tygodnie do finiszu, a może i mniej emotka




4 kg to waga w normie i z takiego powodu nie robią cesarki ot tak:)


felinho17 może tak ODPISZESZ mi na moje kilkadziesiąt wiadomości??
0 0

grazia1981

#4940939 Napisano: 06.01.2012 06:40:39
asik napisał(a):

Ja próbowałam urodzić SN rodziłam 19 godzin (brak postępu porodu nie miałam prawie rozwarcia 4 cm.) w strasznych bólach ( 3 razy zemdlałam) dodam że poród był wywoływany. Po około 13 miałam dosyć i prosiłam o cc lekarz nie chciał się zgodzić ,ale w końcu sie poddał i zrobił mi cc od tamtej pory mam traume i nie chce więcej dzieci, ale za to mam wspaniałego synka (waga:3820 dł:58cm). To wszystko pewnie dlatego że trafiłam to kiepskiego szpitala. Moim zdaniem nie ważne jak się rodzi tylko gdzie i jakie jest nastawienie lekarza i położnej.


Ja miałam podobną sytuację,poród wywoływany kroplówami,brak postępu,bóle krzyżowe,chodziłam na czworaka,nie dałam rady wstać,nikt się nie interesował,po ok 9 godz odeszły mi wody,błagałam o cc ,lekarz jeszcze zwlekał ok 2 godz,i zawiezli mnie na stół,znieczulenie od pasa w dół i poczułam straszną ulgę,nic nie bolało i tylko to się liczyło,a ból brzucha po cc to był dla mnie pikuś w porównaniu z bólami krzyżowymi.Synek miał 4400 i 60 cm,choć zawsze byłam szczupła,ale brzuch miałam ogromny.Myślę,że to,czy ktoś jest chudy,czy gruby nie ma wpływu na wielkośc dziecka,
mama też miała duże dzieci i siostra,ale chciałabym rodzić naturalnie,ale w życiu nie zgodzę się na wywoływanie oksytocyną emotka
0 0

agusia147

#4940960 Napisano: 06.01.2012 06:50:00
asik napisał(a):

Ja próbowałam urodzić SN rodziłam 19 godzin (brak postępu porodu nie miałam prawie rozwarcia 4 cm.) w strasznych bólach ( 3 razy zemdlałam) dodam że poród był wywoływany. Po około 13 miałam dosyć i prosiłam o cc lekarz nie chciał się zgodzić ,ale w końcu sie poddał i zrobił mi cc od tamtej pory mam traume i nie chce więcej dzieci, ale za to mam wspaniałego synka (waga:3820 dł:58cm). To wszystko pewnie dlatego że trafiłam to kiepskiego szpitala. Moim zdaniem nie ważne jak się rodzi tylko gdzie i jakie jest nastawienie lekarza i położnej.



No i jak się człowiek naczyta takich historii to się wszystkiego odechciewa ;(
0 0

sonata

#4940963 Napisano: 06.01.2012 06:52:18
Wskazaniem do CC nie jest waga dziecka ani mamy , lecz tzw. współmierność porodowa. Oznacza ona stosunek obwodu główki do wielkości i kształtu miednicy.
0 0

fryteczka

#4940974 Napisano: 06.01.2012 06:56:13
jak ja bylam w szpitalu dziewczynie z wada wzroku cesarki zrobic nie chcieli . Dodam ,ze miala zaswiadczenie od lekarza. W kazdym razie jak odwiedzila nas polozna środ.w domu powiedziala,ze kobiety tego nie wiedza ale maja prawo wyboru jak chca rodzic tzn mozna z wyboru miec cesarke
0 0

Gość: ninka28

#4941014 Napisano: 06.01.2012 07:18:58
grazia1981 napisał(a):

asik napisał(a):

Ja próbowałam urodzić SN rodziłam 19 godzin (brak postępu porodu nie miałam prawie rozwarcia 4 cm.) w strasznych bólach ( 3 razy zemdlałam) dodam że poród był wywoływany. Po około 13 miałam dosyć i prosiłam o cc lekarz nie chciał się zgodzić ,ale w końcu sie poddał i zrobił mi cc od tamtej pory mam traume i nie chce więcej dzieci, ale za to mam wspaniałego synka (waga:3820 dł:58cm). To wszystko pewnie dlatego że trafiłam to kiepskiego szpitala. Moim zdaniem nie ważne jak się rodzi tylko gdzie i jakie jest nastawienie lekarza i położnej.


Ja miałam podobną sytuację,poród wywoływany kroplówami,brak postępu,bóle krzyżowe,chodziłam na czworaka,nie dałam rady wstać,nikt się nie interesował,po ok 9 godz odeszły mi wody,błagałam o cc ,lekarz jeszcze zwlekał ok 2 godz,i zawiezli mnie na stół,znieczulenie od pasa w dół i poczułam straszną ulgę,nic nie bolało i tylko to się liczyło,a ból brzucha po cc to był dla mnie pikuś w porównaniu z bólami krzyżowymi.Synek miał 4400 i 60 cm,choć zawsze byłam szczupła,ale brzuch miałam ogromny.Myślę,że to,czy ktoś jest chudy,czy gruby nie ma wpływu na wielkośc dziecka,
mama też miała duże dzieci i siostra,ale chciałabym rodzić naturalnie,ale w życiu nie zgodzę się na wywoływanie oksytocyną emotka



mój synek od oksytocyny ( bardzo duże ilości) miał żółtaczkę bardzo mocną i 2 tygodnie w szpitalu urodzony w 36 tygodniu bo wody i odeszły a żadnych skurczy nie miałam aż do którejś dawki oksytocyny i 17 godzin porodu a raczej wyciskania dziecka prze 5 osób błagania o znieczulenie czy czesarkę nic nie dawało więcej szczegółów nie ma co pisać każdy poród jest inny bo każda kobieta jest inna i inny personel szpitala
0 0

agusia147

#4941051 Napisano: 06.01.2012 07:48:33
fryteczka napisał(a):

jak ja bylam w szpitalu dziewczynie z wada wzroku cesarki zrobic nie chcieli . Dodam ,ze miala zaswiadczenie od lekarza. W kazdym razie jak odwiedzila nas polozna środ.w domu powiedziala,ze kobiety tego nie wiedza ale maja prawo wyboru jak chca rodzic tzn mozna z wyboru miec cesarke



Tym bardziej, że wada wzroku może być wskazaniem do cesarki...
0 0

sonata

#4941066 Napisano: 06.01.2012 07:57:02
agusia147 napisał(a):

fryteczka napisał(a):

jak ja bylam w szpitalu dziewczynie z wada wzroku cesarki zrobic nie chcieli . Dodam ,ze miala zaswiadczenie od lekarza. W kazdym razie jak odwiedzila nas polozna środ.w domu powiedziala,ze kobiety tego nie wiedza ale maja prawo wyboru jak chca rodzic tzn mozna z wyboru miec cesarke



Tym bardziej, że wada wzroku może być wskazaniem do cesarki...


Tylko niektóre zdrowe kobiety załatwiają sobie takie zaświadczenie za 100 zł, a cierpią na tym te mające naprawdę wadę zwroku.
0 0

Gość: maro

#4941073 Napisano: 06.01.2012 08:01:21
0 0

agusia147

#4941142 Napisano: 06.01.2012 08:51:52
sonata napisał(a):

agusia147 napisał(a):

fryteczka napisał(a):

jak ja bylam w szpitalu dziewczynie z wada wzroku cesarki zrobic nie chcieli . Dodam ,ze miala zaswiadczenie od lekarza. W kazdym razie jak odwiedzila nas polozna środ.w domu powiedziala,ze kobiety tego nie wiedza ale maja prawo wyboru jak chca rodzic tzn mozna z wyboru miec cesarke



Tym bardziej, że wada wzroku może być wskazaniem do cesarki...


Tylko niektóre zdrowe kobiety załatwiają sobie takie zaświadczenie za 100 zł, a cierpią na tym te mające naprawdę wadę zwroku.



Jakbym wiedziała, że lepiej przeżyję cesarkę niż sn to pewnie też bym załatwiła..
0 0

sonata

#4941149 Napisano: 06.01.2012 08:58:18
Nigdy nie wiadomo jak przebiegnie poród. Chodziło mi o to, że z powodu lewych zaświadczeń, lekarze je ignorują i dla niektórych pacjentek kończy się to nieszczęściem.
0 0

beniaminowa

#4941188 Napisano: 06.01.2012 09:20:41
grazia1981 napisał(a):

asik napisał(a):

Ja próbowałam urodzić SN rodziłam 19 godzin (brak postępu porodu nie miałam prawie rozwarcia 4 cm.) w strasznych bólach ( 3 razy zemdlałam) dodam że poród był wywoływany. Po około 13 miałam dosyć i prosiłam o cc lekarz nie chciał się zgodzić ,ale w końcu sie poddał i zrobił mi cc od tamtej pory mam traume i nie chce więcej dzieci, ale za to mam wspaniałego synka (waga:3820 dł:58cm). To wszystko pewnie dlatego że trafiłam to kiepskiego szpitala. Moim zdaniem nie ważne jak się rodzi tylko gdzie i jakie jest nastawienie lekarza i położnej.


Ja miałam podobną sytuację,poród wywoływany kroplówami,brak postępu,bóle krzyżowe,chodziłam na czworaka,nie dałam rady wstać,nikt się nie interesował,po ok 9 godz odeszły mi wody,błagałam o cc ,lekarz jeszcze zwlekał ok 2 godz,i zawiezli mnie na stół,znieczulenie od pasa w dół i poczułam straszną ulgę,nic nie bolało i tylko to się liczyło,a ból brzucha po cc to był dla mnie pikuś w porównaniu z bólami krzyżowymi.Synek miał 4400 i 60 cm,choć zawsze byłam szczupła,ale brzuch miałam ogromny.Myślę,że to,czy ktoś jest chudy,czy gruby nie ma wpływu na wielkośc dziecka,
mama też miała duże dzieci i siostra,ale chciałabym rodzić naturalnie,ale w życiu nie zgodzę się na wywoływanie oksytocyną emotka


A to nie jest tak że jak pierwszy poród jest wywoływany oksytocyną to przy drugim już nie dają? Moja siostra miała 2 CC i przy drugim dali jej jakiś zastrzyk w rękę bo powiedzieli że tylko raz można wywoływać oksytocyną... Także mam nadzieję że w razie czego teraz mi nie dadzą końskiej dawki oksytocyny a i tak się skończy CC emotka
0 0

Gość: dianek

#4941200 Napisano: 06.01.2012 09:29:39
beniaminowa, zawsze można się nie zgodzić na podanie oksytocyny i w planie porodu zaznaczyć, że zgadzasz się na podanie oksytocyny tylko w przypadku skrajnego zagrożenia

nie wiem jak jest w Twoim szpitalu, ale w moim podobno trzymają się planów porodów ściśle i jak jest plan porodu to jest wszystko konsultowane z rodzącą (bo już mają wtedy konkretne paragrafy na karku)

plan pisze się i dla wersji porodu SN i CC

w sieci są nawet gotowe druczki do pobrania
no i oczywiście plan warto skonsultować z lekarzem prowadzącym

0 0

Gość: katrin22

#4941204 Napisano: 06.01.2012 09:30:43
agusia nie bój się, każda ma inny poród, ja cierpiałam przy wstawaniu, za to nie wiem co to znaczy ból porodowy, czy tam bóle krzyżowe. Oksytocynę dostałam, żeby szyjka się rozwarła (oczyszczanie), czułam jedynie dyskomfort jak się macica kurczyła, ból jak przy okresie. JA dopiero na 3 dzień zaczęłam normalnie chodzić, funkcjonować, ale na ketonalu ;/ bo normalnie nie dałabym rady.
Każdy poród jest bolesny, jak to mój gin mawia, którąś dziurą dziecko wyjść musi emotka
Najlepiej nastawić się, że : Ja TEN PORÓD DOBRZE ZNIOSÊ! bo jestem silna psychicznie i fizycznie.
Ja traumy nie mam, aczkolwiek bolałoooo jak cholera!i to zniaczulenie było okropmne, jakby mi ktoś nogi zabetonował, i tlen fuuuj!dusił mnie.
0 0

beniaminowa

#4941213 Napisano: 06.01.2012 09:36:25
Hmm... Miałam nadzieję że tak jest i już mi nawet nie zaproponują... Ale co ma być to będzie emotka

A co do tlenu to miałam takie samo wrażenie emotka i poza tym mi śmierdział...
0 0

agusia147

#4941214 Napisano: 06.01.2012 09:36:25
sonata napisał(a):

Nigdy nie wiadomo jak przebiegnie poród. Chodziło mi o to, że z powodu lewych zaświadczeń, lekarze je ignorują i dla niektórych pacjentek kończy się to nieszczęściem.



Co racja to racja, ale jak widzisz świat jest tak zbudowany, że byli i będą nieuczciwi pacjenci, tak jak i byli i będą lekarze, którzy biorą łapówki... Świata nie zmienisz, a ludzi tym bardziej.
0 0

sonata

#4941215 Napisano: 06.01.2012 09:38:06