Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
monika1985monik
Postów 1415
Data rejestracji 08.04.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Łoł 1 raz widzę żebyś się czegoś przeraziła
koper
Postów 2237
Data rejestracji 20.03.2011
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Tak, że na prawdę jestem pod ogromnym wrażeniem wyczynu Agusi! Przez 1,5 doby rodzić SN tak duże dziecko. Jeszcze raz wielkie gratulacje, zasłużyłaś na jakiś medal
Chociaż największą nagrodą, jest przytulenie zdrowego, ślicznego dziecka
Pozostałym świeżym mamusiom też oczywiście gratuluję
Gość: dianek
tak jak pisałam - mi złamania, nerwobóle itp. nie straszne, mechanizm bólu porodowego znam, też powinnam sobie z nim bez większych problemów poradzić i mam nadzieję że moje serducho też sobie z nim poradzi (bo czasem psychicznie sobie radzić można, ale co z tego jak się ciało zaczyna buntować
porodu się nie boję, wiadomo będzie ciężko (bo żaden ból do przyjemności nie należy), ale jak tylko nie będzie jakichś anomalii to damy rady, nie takie rzeczy w życiu się już robiło
chyba że wymyślą sobie szycie mnie na żywca - to nie damy rady
tak sobie teraz myślę, że to takie trochę dziwne u mnie... kocham sporty ekstremalne, uwielbiam góry w ciężkich warunkach, skoki spadochronowe, skoki na linach czy wspinaczka bez zabezpieczeń dostarcza mi tylko tyle strachu na ile pozwala kontrolowana adrenalina... - ale wbijanie igły w moje ciało mnie zdecydowanie przerasta
eh, coraz bardziej się przez Was na to rodzenie nakręcam, a tu pewnie jeszcze ze 2-3 tygodnie minimum mnie potrzyma w dwupaku... zwariuje przecież
Gość: dianek
40 szwów na żywca?!
już nie chcę rodzić...
nie no, XXI wiek mamy...
idę bo mnie straszycie
Gość: grusia25
teraz czas na dianek a potem chyba moja kolej ,termin mam na 18 marca ale od dwóćh dni zaczynam strasznie puchnąć ,wszystko mnie boli ,jutro wizyta i się okaże co tam u mnie - czy będzie wcześniejszy poród
koper
Postów 2237
Data rejestracji 20.03.2011
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Ja wcale nie straszę
Wcale nie chcieli szyć mnie bez znieczulenia, ale niestety nie było innego wyjścia, bo mocno krwawiłam, więc trzeba było szybko zaszyć.
Po prostu miałam wielkiego pecha, zapchany wenflon, problem z założeniem kolejnego i już nie pamietam co dokładnie jeszcze się działo, ale nie można było czekać i generalnie znieczulenie, które w końcu dostałam działało dopiero przy ostatnich dwóch szwach...
Ale dało się przeżyć, a ta świadomość, że dziecko już się urodziło dawała na prawdę dużo siły, a jak już przytulałam w końcu córeczkę, to są na prawdę najpiękniejsze chwile w życiu i w parę sekund zapomina się o bólu. Może nawet nie tyle zapomina, ile dziecko wynagradza całe to cierpienie
Gość: aneczka155
Gość: katrin22
Ja też mam kurdupla
Ważył tylko 3300
Gość: nniewidzialnaa
aneta411
Postów 886
Data rejestracji 15.06.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
leoniu
Postów 485
Data rejestracji 04.02.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Gratulacje
Beniaminowa - 3-tygodniowy
Moja do takiej wagi dobiła po 2 i pół miesiaca
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Zrobię zakupy w: Top Market, Rossman, Tesco, Real, Auchan, Carrefour, Lidl, Biedronka, Żabka
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Gość: dianek
cierpną ręce, bolą stawy, nóg w buty nie mieszczę a twarz mi tak puchnie że przez nos oddychać nie mogę
ale ciśnienie w normie, białka w moczu nie ma, muszę dotrwać do końca... lekarz tylko zalecił, że jak mi bardzo źle to urosept mam łykać - wtedy trochę wody schodzi i przynajmniej zasnąć idzie normalnie (chociaż spaniem to ciężko nazwać, bo w nocy do WC co 30 min, max co godzinę...)
Gość: dianek
eh, dzielne z Was babki
Agusia, jak coś to poluję na koszulkę bez rękawków (taki podkoszulek na ramiączkach konkretnie) w rozmiarze 56/62
luimig
Postów 555
Data rejestracji 03.01.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Mąż przy porodzie to prawdziwy skarb
Jak patrzyłam na dziewczyny po CC jak się męczyły to dziękowałam Bogu że mogłam rodzić SN.
Czytanie to najlepsze uzależnienie, zapraszam do nas:

https://www.instagram.com/mamo_czytamy/
The sky is the limit
Gość: dianek
a jak córa ma na imię :> bo nie wiem czy się nie chwaliłaś, czy mi umknęło zupełnie
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
To zazdroszczę, ja bym wolała przeć niż jeszcze raz poczuć skurcze wymieszane z bólami krzyżowymi... Mężu również się przydał, masował, tulił, komplementował, motywował, prysznicem polewał. No i trzymał za rękę przy parciu. Mimo iż minę podczas obserwowania jak cierpię miał taką jakby miał się popłakać
monika1985monik
Postów 1415
Data rejestracji 08.04.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Gość: dianek