Konkursowiczki w ciąży

benasia

#5086492 Napisano: 20.03.2012 05:17:55
katrin22 napisał(a):

agusia i quaqua rozgrzeszamy Was emotka Ament.

A my dziś u doktorki byliśmy, bo mały od wczoraj smarka i z nosa się leje, kicha, prycha i w ogóle załamka emotka
Dostał syropek, psikadła, żele do smarowania i czekać aż przejdzie, znów 3 szczepienie odsunięte, ale kij z nim, oby wyzdrowiał.Mały miał ciężką nockę, a w dzień odsypiał. Kubuś ma wirusowy katar emotka


a mój kataru nie ma ale tez czasami kichnie i słychac jakby miał cos w nosku ale oprócz kozy jakiejś która sie zabłąka to nie widać katarku na szczęście
0 0

sonata

#5086519 Napisano: 20.03.2012 05:28:47
Moje maluchy zdrowe, starsza kilka dni temu się smarkała, ale już przeszło. Słyszałam, że maluchy do trzeciego miesiąca w razie przeziębienia leczy się w szpitalu, a nie w domu. Czy to prawda?
0 0

Gość: grusia

#5086531 Napisano: 20.03.2012 05:39:21
Nie prawda.
Bylo natomiast tak ( nie wiem czy jest nadal ) ze niemowle do 3 m.ż wymagające leczenia antybiotykiem drogą pozajelitową, powinno otrzymywać go dożylnie w warunkach szpitalnych.
0 0

sonata

#5086536 Napisano: 20.03.2012 05:40:58
grusia napisał(a):

Nie prawda.
Bylo natomiast tak ( nie wiem czy jest nadal ) ze niemowle do 3 m.ż wymagające leczenia antybiotykiem drogą pozajelitową, powinno otrzymywać go dożylnie w warunkach szpitalnych.


Dziękuję, uspokoiłaś mnie emotka
0 0

Gość: acherek

#5086542 Napisano: 20.03.2012 05:43:56
Grusia25 wzruszyłam się czytając Twoją relację z porodu, dzielna Mamusia z Ciebie i dzielna Córcia Ci się trafiła. Trzymajcie się ciepło. Pozdrawiam.
0 0

benasia

#5086553 Napisano: 20.03.2012 05:46:02
sonata napisał(a):

grusia napisał(a):

Nie prawda.
Bylo natomiast tak ( nie wiem czy jest nadal ) ze niemowle do 3 m.ż wymagające leczenia antybiotykiem drogą pozajelitową, powinno otrzymywać go dożylnie w warunkach szpitalnych.


Dziękuję, uspokoiłaś mnie emotka


nie tylko do 3 m.ż. bo dziecko które ma kilka miesięcy a jest malutkie a musi dostawac dożylnie antybiotyk musi być w szpitalu, w domu zostawiają na odpowiedzialność rodzica, no chyba że ktoś z rodziny pracuje w tej branży i będzie podawać dziecku zastrzyki.
wiem bo kuzynka Mikołaja miała zapalenie oskrzeli (7 m.ż.) i byliby kazali do szpitala iść nawet chcieli ją wziąć ale teściowa pielęgniarka 2 razy dziennie dawała jej w weflon zastrzyk.
0 0

benasia

#5086561 Napisano: 20.03.2012 05:47:41
a mnie trochę martwi to że tak powiem chrząkanie w nosku - niby nic nie ma a słychać.
Fakt mały miał (może ma jeszcze) wiotkość krtani ale czy to to?
na kichanie ostatnio doktor powiedział że to dobrze bo nosek się oczyszcza i normalne że dziecko kichnie... emotka
0 0

sonata

#5086573 Napisano: 20.03.2012 05:52:15
Benasia moja malutka miała tak, że jak jej się ulało i dostało troszkę do noska, to potem coś jej w nosku furkotało. Pytałam o szpital bo bałam się, że Ninka zarazi się katarkiem od Róży emotka
0 0

Gość: nniewidzialnaa

#5086577 Napisano: 20.03.2012 05:53:29
my dzisiaj byliśmy na 3 szczepieniu i Mateusz teraz waży 7,420, przez 6 tyg. przytył 2kg., na co moja pani dr, że może w nim się zaczynać otyłość emotka Młody nosi teraz jeszcze ubranka w rozmiarze 74. Wiadomo,że przez te 6 tyg. urozmaiciłam mu nieco dietę, ale żeby zaraz otyłość emotka ciekawe po kim :>
0 0

beniaminowa

#5086579 Napisano: 20.03.2012 05:54:40
Benasia a ile ma dokładnie Twój bąbelek? Mój pierwszy miał wiotkość i zanikła dopiero ok 10-11 miesiąca z tym że jak już raczkował nie było tego tak bardzo słychać. A drugi ma nisko osadzone siodełko noska (czy jakoś tak emotka ) i też potwornie chrumka. Pani doktor powiedziała że będzie to brzmiało jak by miał zapakowany katarkiem nosek. Mam mu to zakrapiać solą fizjologiczną i tyle...
0 0

kalisto1986

#5086583 Napisano: 20.03.2012 05:55:39
benasia tak samo jest w przypadku jelitówki, jak syn był malutki i załapał, lekarka o razu chciała go do szpitala brać, żeby się nie ratował. Uratowało nas to, że teściowa jest pielęgniarką i miała kontrolować i wrazie potrzeby dać kroplówkę w domu.
Całe szczęście obyło się bez tego, bo teściowa chyba rekordową ilość zdrowasiek odmówiła, szeptając, że nie pokłóje przecież swojego wnuka emotka
0 0

Gość: acherek

#5086585 Napisano: 20.03.2012 05:56:23
sonata napisał(a):

Benasia moja malutka miała tak, że jak jej się ulało i dostało troszkę do noska, to potem coś jej w nosku furkotało. Pytałam o szpital bo bałam się, że Ninka zarazi się katarkiem od Róży emotka



moja mała tak strasznie ulewała że mleko jej noskiem szło, jak wydarzyło się to pierwszy raz wpadłam w panikę ale odessałam to co zostało gruszką i nie było problemów - co to człowiek z dziećmi przechodzi...
0 0

beniaminowa

#5086588 Napisano: 20.03.2012 05:56:55
sonata napisał(a):

Benasia moja malutka miała tak, że jak jej się ulało i dostało troszkę do noska, to potem coś jej w nosku furkotało. Pytałam o szpital bo bałam się, że Ninka zarazi się katarkiem od Róży emotka


Mojemu też się ulewa emotka Jak byliśmy na USG wyszło że ma refluks. Na szczęście wyrośnie z tego i z każdym tygodniem coraz mniej i rzadziej mu się ulewa...
0 0

Gość: katrin22

#5086595 Napisano: 20.03.2012 05:58:43
benasia napisał(a):

a mnie trochę martwi to że tak powiem chrząkanie w nosku - niby nic nie ma a słychać.
Fakt mały miał (może ma jeszcze) wiotkość krtani ale czy to to?
na kichanie ostatnio doktor powiedział że to dobrze bo nosek się oczyszcza i normalne że dziecko kichnie... emotka


U nas było też chrząkanie, takie jakby chrupka i katarek, pojechaliśmy do lekarki, ale przypisała Prospan- syropek, pomógł i niby przeszło, a po 1,5 tygodniach wróciło nasilone, takiego kataru jeszcze nie miał...jak teraz.
Nic, przebolejemy.

grusia mamy Bebilon Pepti 2 i za 11zł opakowanie, mam dwa i mam mieszać ze zwykłym Bebilonem, ale na razie dawać będę Pepti, bo ma katar i nie będę eksperymentować.
A jak Twoja Kinia? Pije już Bebiko tyko ?
0 0

kalisto1986

#5086598 Napisano: 20.03.2012 05:59:41
*miało być, żeby się nie odwodnił emotka
0 0

Gość: grusia

#5086622 Napisano: 20.03.2012 06:10:10
Katrin poszło PW emotka
0 0

beniaminowa

#5086629 Napisano: 20.03.2012 06:11:49
Katrin masz rację emotka Nie podawaj aż mu ten katarek nie minie. Na pewno jest marudny i jak mu podasz nowe mleko i będzie go bolał brzuszek to nie będziesz wiedzieć. A Bebilon Pepti masz na receptę z refundacją? Bo ja też kupowałam po 11 zł a to było rok temu...
0 0

benasia

#5086630 Napisano: 20.03.2012 06:13:06
beniaminowa napisał(a):

Benasia a ile ma dokładnie Twój bąbelek? Mój pierwszy miał wiotkość i zanikła dopiero ok 10-11 miesiąca z tym że jak już raczkował nie było tego tak bardzo słychać. A drugi ma nisko osadzone siodełko noska (czy jakoś tak emotka ) i też potwornie chrumka. Pani doktor powiedziała że będzie to brzmiało jak by miał zapakowany katarkiem nosek. Mam mu to zakrapiać solą fizjologiczną i tyle...


mój ma niecałe 5 miesięcy i faktycznie jakos chrumka czy furkota w nosku. sprawdzam nosek ale nic nie chce sie frida dac wyciagnac wiec nie wiem... psikac mu sprayem nie psikam tylko po 1 kropli wody daje zeby sprawdzic czy cos ma i ewentualnie koze wyciagnac....
0 0

Gość: mooniq82

#5086633 Napisano: 20.03.2012 06:13:45
http://www.poradn...-Mamo-Nadchodze.html może to kogoś zainteresuje emotka
0 0

beniaminowa

#5086645 Napisano: 20.03.2012 06:16:56
[quote=benasiamój ma niecałe 5 miesięcy i faktycznie jakos chrumka czy furkota w nosku. sprawdzam nosek ale nic nie chce sie frida dac wyciagnac wiec nie wiem... psikac mu sprayem nie psikam tylko po 1 kropli wody daje zeby sprawdzic czy cos ma i ewentualnie koze wyciagnac....
To pewno jeszcze wiotkość... Jak będzie siedział i raczkował to już tego tak nie słychać. Najgorzej u mojego było jak był zły i musiał leżeć emotka Wtedy to aż charczał emotka
0 0