Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
Monika11
Postów 7711
Data rejestracji 11.01.2005
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Podobno szczęście jest jak Pszczółka Maja...jest gdzieś tylko nie wiadomo gdzie.
malenka
Postów 441
Data rejestracji 20.01.2013
Punkty karne 0
Konkursy dodane
joan
Postów 18692
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 6
Nie wiem, o co chodzi z kartą, ale niektórym bardzo by się przydała. Bo kierowca samochodu musi wiedzieć, gdzie może wjechać, a gdzie nie może. A rowerzysta nic nie musi, dlatego - chociaż pełno u mnie bitumicznych ścieżek rowerowych - na głównych & długich ulicach auta jadą po 10/h, gdyż pan rowerzysta KONIECZNIE musi jechać drogą i tamować ruch uliczny. Bo przecież ścieżką rowerową to jedynie baby, cioty i konformiści zasuwają. Gdybym miała pistolet na kulki z półpłynną kocią kupą, pierwsze strzały poleciałyby w kierunku jednośladów.
defed
Postów 4825
Data rejestracji 14.01.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane
malenka
Postów 441
Data rejestracji 20.01.2013
Punkty karne 0
Konkursy dodane
joan- w moich czasach kartę rowerową robiło się w podstawówce i ja to rozumiem, popieram, sama gdzieś taką mam. Ale karta rowerowa dla dorosłych (oczywiście z płatnym egzaminem, bo jak inaczej) to już dla mnie przesada. Już widzę jak te babcie i dziadkowie, którym rower ułatwia przemieszczanie się na cmentarz i do sklepu, są karani za brak karty rowerowej jak za wykroczenie drogowe. Ścieżek rowerowych u mnie właściwie nie ma więc nie mam wyboru- albo chodnik i wkurzeni piesi, albo ulica i trąbiący kierowcy.
Prywatnie powiem, że jestem zarówno użytkowniczką roweru jak i samochodu. Zdarzyło mi się w życiu kilka drogowych mini- kolizji. Zawsze wynikały one z przekonania kierowców, że samochód ma W KAŻDEJ SYTUACJI pierwszeństwo nad rowerem. Jakby z założenia, że skoro jedziesz mniej niż 50 km/h, to automatycznie z pełnoprawnego użytkownika drogi spadasz do rangi złośliwego marudera tamującego ruch. Zastanawiam się tylko czy jeśli "karta rowerowa dla dorosłych" wejdzie w życie, to będzie też obowiązywać hulajnogi, deskorolki oraz rolki. A najlepiej również taczki!
Wypowiedź była edytowana 1 raz.
edzia21
Postów 9843
Data rejestracji 27.03.2011
Punkty karne 0
Konkursy dodane
\"Kopciuszek jest dowodem na to, że nowa para butów może odmienić życie...\"
joan
Postów 18692
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 6
Coś w tym jest
Mój facet się cierpko śmiał, jak fanzolili o jakiejś Karcie biegacza - coraz więcej biurokracji, coraz mniej sensu
malenka
Postów 441
Data rejestracji 20.01.2013
Punkty karne 0
Konkursy dodane
malenka
Postów 441
Data rejestracji 20.01.2013
Punkty karne 0
Konkursy dodane
norweska20
Postów 3820
Data rejestracji 02.01.2012
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Zamiast czekać zacznij żyć- coś w tym jest
asantesana
Postów 6359
Data rejestracji 14.01.2012
Punkty karne 0
Konkursy dodane 9
malenka
Postów 441
Data rejestracji 20.01.2013
Punkty karne 0
Konkursy dodane
slonko365
Postów 1169
Data rejestracji 28.10.2005
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Innym razem tir przejechał mi tak blisko, że staciłam równowagę, na szczęście się nie wywróciłam, ale już miałam śmierć w oczach. Samochody mijające mnie zbyt blisko albo wymuszające pierwszeństwo to właściwie standard.
I właśnie dlatego jak tylko mogę, to jadę chodnikiem - nie jeżdżę z rajdową prędkością, zawsze ustępuję pieszym i na nich uważam. Może to i jest egoistyczne, ale pieszy w zderzeniu z rozsądnym rowerzystą najwyżej będzie ciut poturbowany. Ja w zderzeniu z samochodem nie żyję.
Nieszczęścia chodzą parami. Ale za to szczęścia całymi stadami...
kreatia
Postów 1754
Data rejestracji 04.04.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Ludzie nie posiadający prawka nie mają kompletnie pojęcia o zasadach ruchu drogowego - z jakiej racji oni mogą uczestniczyć w ruchu?
Pierwsza z brzegu sytuacja: skrzyżowanie równorzędne, rowerzysta (lat 60+) ma ustąp, ale jedzie twardo w mój samochód, po opuszczeniu szyby i zwróceniu gościowi uwagi, zaczął na mnie krzyczeć, że przecież ON JEST ROWEREM, czytaj: ma pierwszeństwo. Z balkonu mam widok na to właśnie skrzyżowanie i notoryczne jest trąbienie samochodów na święte rowerowe krowy, które jadą na wariata, mimo, że z prawej strony mają ustąp. Po prostu nie mają bladego pojęcia, że powinni puścić tych z prawej.
Chodnik to druga kwestia. Będąc w ciąży, a teraz mając półroczne dziecko nie czułam i nie czuję się bezpiecznie na chodniku. Normalnie strach chodzić.
trzeba się w bagnie niepowodzeń wytarzać, by potem wejść pod prysznic nagród.
Wypowiedź była edytowana 1 raz.
asantesana
Postów 6359
Data rejestracji 14.01.2012
Punkty karne 0
Konkursy dodane 9
Gość: zwierzyniec
defed
Postów 4825
Data rejestracji 14.01.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Ballantine' Brasil - wyrwał go z kasy, pogniótł i wywalił, potem obrażony grzebał w koszu...
Activia-wydrukował się totalnie nieczytelny, więc poprosiłam by wydał duplikat-nie umie, lub zrobił zwrot i nabił od nowa, to zwrotu nie przyjmie, bo paragon nieczytelny
Okocim- uprzedziłam, że chcę 2 osobne paragony i będę za oba płacić kartą, po czym nabił wszystko na 1 paragon, do tego zagotówkował transakcję i oznajmił: "ooł"
I zawsze się tłumaczy, że "przecież nikt nigdy nie bierze paragonów". Grrr!!!
yolka123
Postów 526
Data rejestracji 20.01.2014
Punkty karne 0
Konkursy dodane
calliope
Postów 1900
Data rejestracji 03.08.2011
Punkty karne 0
Konkursy dodane
oczach i często "nie widzą" i mają w poważaniu prawidłowo jadących przed sobą rowerzystów.
się upewnić, że jest możesz, a kierowca jadący za tobą nawet nie zwolni
więc trzeba zrezygnować z manewru lub zginąć pod jego kołami... albo
jedziesz główną, a z prawej podporządkowanej ci wyjeżdża taki autem
wprost na ciebie ... albo jedzie za tobą i wyprzedzając zahaczy bo nie
zachowa odpowiedniej odległości bo np sobie gada przez komórkę. I tak
jest non stop dlatego ludzie się boją raczej jeździć tutaj rowerem po
ulicy. Nie słyszałam za to żeby ktoś się skarżył na rowerzystów jadących
czy to chodnikiem (nie licząc władz) czy ulicą. Ścieżek rowerowych
oczywiście brak. Także nie wiem czy u nas w mieście te obowiązkowe karty rowerowe miałyby sens.
Gość: tomniewkurza
Patrzę na to szerzej. Uważam, że w porównaniu z pieszym, rowerzysta z racji większej dynamiki poruszania stwarza większe zagrożenie DLA INNYCH użytkowników ruchu.
Samochód zaś, w porównaniu z innymi użytkownikami, stwarza dla nich największe zagrożenie. Uruchom wyobraźnię, a zrozumiesz: co się KOMU stanie, jak zderzy się auto z rowerzystą, albo auto z pieszym?
Hierarchię powodujących największe szkody i zagrożenie widzę tak:
- auto
- motor
- rower
- pieszy
- dziecko
Dlatego "prawo cichego chodu po chodniku" jeszcze nam nie grozi, ale prawo jazdy, czy karta rowerowa dla tych, którzy stanowią większe zagrożenie dla innych, to już co innego.