Wkurza mnie...

Monika11

#6180925 Napisano: 06.04.2016 16:53:50
karolinamat napisał(a):

(nie wspomniałyście że to nadmiarowe zgłoszenie)

Dlatego nie skreśla się osób na starcie, można w ten sposób naprawdę kogoś skrzywdzić -kończę dyskusję -będę mądrzejsza emotka  Pozdrawiam
0 0

malenka

#6180949 Napisano: 06.04.2016 18:03:57
Wkurzają mnie kolejne "genialne" pomysły! Karta rowerowa dla dorosłych! Niedługo trzeba będzie mieć uprawnienia żeby w ogóle chodzić po ulicy! emotka
0 0

joan

#6180954 Napisano: 06.04.2016 18:17:16
malenka napisał(a):

Wkurzają mnie kolejne "genialne" pomysły! Karta rowerowa dla dorosłych! Niedługo trzeba będzie mieć uprawnienia żeby w ogóle chodzić po ulicy! emotka


Nie wiem, o co chodzi z kartą, ale niektórym bardzo by się przydała. Bo kierowca samochodu musi wiedzieć, gdzie może wjechać, a gdzie nie może. A rowerzysta nic nie musi, dlatego - chociaż pełno u mnie bitumicznych ścieżek rowerowych - na głównych & długich ulicach auta jadą po 10/h, gdyż pan rowerzysta KONIECZNIE musi jechać drogą i tamować ruch uliczny. Bo przecież ścieżką rowerową to jedynie baby, cioty i konformiści zasuwają. Gdybym miała pistolet na kulki z półpłynną kocią kupą, pierwsze strzały poleciałyby w kierunku jednośladów.
0 0

defed

#6180956 Napisano: 06.04.2016 18:21:37
A jak to jest z jazdą na rowerze ulicą dwupasmową jednokierunkową pod prąd? Można czy nie można? Nie chce mi się czytać kodeksu, może kto wie emotka  Bo mnie to wkurza...
0 0

malenka

#6180961 Napisano: 06.04.2016 18:35:25
tomniewkurza- pieszy chodzący nawet z prędkością 5 km również może doprowadzić do wypadku np. wchodząc na ulicę niespodziewanie i zmuszając kierowcę (bo ten gwałtownie skręca) do zderzenia się z drzewem z prędkością 50 km na godzinę. Takie przykłady można mnożyć i każdy uczestnik ruchu drogowego jest potencjalnym niebezpieczeństwem.

joan- w moich czasach kartę rowerową robiło się w podstawówce i ja to rozumiem, popieram, sama gdzieś taką mam. Ale karta rowerowa dla dorosłych (oczywiście z płatnym egzaminem, bo jak inaczej) to już dla mnie przesada. Już widzę jak te babcie i dziadkowie, którym rower ułatwia przemieszczanie się na cmentarz i do sklepu, są karani za brak karty rowerowej jak za wykroczenie drogowe. Ścieżek rowerowych u mnie właściwie nie ma więc nie mam wyboru- albo chodnik i wkurzeni piesi, albo ulica i trąbiący kierowcy.

Prywatnie powiem, że jestem zarówno użytkowniczką roweru jak i samochodu. Zdarzyło mi się w życiu kilka drogowych mini- kolizji. Zawsze wynikały one z przekonania kierowców, że samochód ma W KAŻDEJ SYTUACJI pierwszeństwo nad rowerem. Jakby z założenia, że skoro jedziesz mniej niż 50 km/h, to automatycznie z pełnoprawnego użytkownika drogi spadasz do rangi złośliwego marudera tamującego ruch.  Zastanawiam się tylko czy jeśli "karta rowerowa dla dorosłych" wejdzie w życie, to będzie też obowiązywać hulajnogi, deskorolki oraz rolki. A najlepiej również taczki!
0 0

edzia21

#6180962 Napisano: 06.04.2016 18:37:04
malenka napisał(a):

tomniewkurza- pieszy chodzący nawet z prędkością 5 km również może doprowadzić do wypadku np. wchodząc na ulicę niespodziewanie i zmuszając kierowcę (bo ten gwałtownie skręca) do zderzenia się z drzewem z prędkością 50 km na godzinę. Takie przykłady można mnożyć i każdy uczestnik ruchu drogowego jest potencjalnym niebezpieczeństwem.

joan- w moich czasach kartę rowerową robiło się w podstawówce i ja to rozumiem, popieram, sama gdzieś taką mam. Ale karta rowerowa dla dorosłych (oczywiście z płatnym egzaminem, bo jak inaczej) to już dla mnie przesada. Już widzę jak te babcie i dziadkowie, którym rower ułatwia przemieszczanie się na cmentarz i do sklepu, są karani za brak karty rowerowej jak za wykroczenie drogowe. Ścieżek rowerowych u mnie właściwie nie ma więc nie mam wyboru- albo chodnik i wkurzeni piesi, albo ulica i trąbiący kierowcy.

Prywatnie powiem, że jestem zarówno użytkowniczką roweru jak i samochodu. Zdarzyło mi się w życiu kilka drogowych mini- kolizji. Zawsze wynikały o

Opcję z chodnikiem odradzam...można za nią dostać mandat.
0 0

joan

#6180963 Napisano: 06.04.2016 18:40:16
malenka napisał(a):

(...) Zastanawiam się tylko czy jeśli "karta rowerowa dla dorosłych" wejdzie w życie, to będzie też obowiązywać hulajnogi, deskorolki oraz rolki. A najlepiej również taczki!


Coś w tym jest emotka

Mój facet się cierpko śmiał, jak fanzolili o jakiejś Karcie biegacza - coraz więcej biurokracji, coraz mniej sensu emotka
0 0

malenka

#6180965 Napisano: 06.04.2016 18:42:26
joan napisał(a):

malenka napisał(a):

(...) Zastanawiam się tylko czy jeśli "karta rowerowa dla dorosłych" wejdzie w życie, to będzie też obowiązywać hulajnogi, deskorolki oraz rolki. A najlepiej również taczki!


Coś w tym jest emotka

Mój facet się cierpko śmiał, jak fanzolili o jakiejś Karcie biegacza - coraz więcej biurokracji, coraz mniej sensu emotka

Racja! Przecież są jeszcze śmiertelnie groźni fani joggingu i nordic walkingu emotka
0 0

malenka

#6180966 Napisano: 06.04.2016 18:45:01
defed napisał(a):

A jak to jest z jazdą na rowerze ulicą dwupasmową jednokierunkową pod prąd? Można czy nie można? Nie chce mi się czytać kodeksu, może kto wie emotka  Bo mnie to wkurza...

Jak nikt nie widzi to można i samochodem emotka
0 0

norweska20

#6180969 Napisano: 06.04.2016 18:45:49
@ od Princes- jeszcze mi się odbija tym tuńczykiem z przejedzenia (chociaż produkt  jakościowo całkiem , całkiem ) ....rany na tuńczyka już nie mogę patrzyć , posłałam w tej edycji  chyba z 10 zgłoszeń- kombinowałam z aranżacją , sposobami mniej lub bardziej z jadalnymi ...i oczywiście żadnej wygranej ...i jeszcze człowiekowi na pocieszenie podziękują za udział  emotka przypominając o porażce ...
0 0

asantesana

#6180973 Napisano: 06.04.2016 18:59:40
malenka napisał(a):

joan napisał(a):

malenka napisał(a):

(...) Zastanawiam się tylko czy jeśli "karta rowerowa dla dorosłych" wejdzie w życie, to będzie też obowiązywać hulajnogi, deskorolki oraz rolki. A najlepiej również taczki!


Coś w tym jest emotka

Mój facet się cierpko śmiał, jak fanzolili o jakiejś Karcie biegacza - coraz więcej biurokracji, coraz mniej sensu emotka

Racja! Przecież są jeszcze śmiertelnie groźni fani joggingu i nordic walkingu emotka

A jakie niebezpieczne dla życia jest siedzenie w domu przed komputerem, ja bym wprowadziła karę komputerowca i internauty - ile więcej byłoby rowerzystów na drogach, którym można dać mandat, państwo by się wzbogaciło emotka
0 0

malenka

#6180976 Napisano: 06.04.2016 19:02:46
asantesana napisał(a):

malenka napisał(a):

joan napisał(a):

malenka napisał(a):

(...) Zastanawiam się tylko czy jeśli "karta rowerowa dla dorosłych" wejdzie w życie, to będzie też obowiązywać hulajnogi, deskorolki oraz rolki. A najlepiej również taczki!


Coś w tym jest emotka

Mój facet się cierpko śmiał, jak fanzolili o jakiejś Karcie biegacza - coraz więcej biurokracji, coraz mniej sensu emotka

Racja! Przecież są jeszcze śmiertelnie groźni fani joggingu i nordic walkingu emotka

A jakie niebezpieczne dla życia jest siedzenie w domu przed komputerem, ja bym wprowadziła karę komputerowca i internauty - ile więcej byłoby rowerzystów na drogach, którym można dać mandat, państwo by się wzbogaciło emotka

No nic! Nadszedł czas żeby sprzedać wygrane rowery i postarać się o jakiś niezagrażający niczyjemu życiu rowerek stacjonarny  emotka
0 0

slonko365

#6180991 Napisano: 06.04.2016 19:23:08
edzia21 napisał(a):

malenka napisał(a):

tomniewkurza- pieszy chodzący nawet z prędkością 5 km również może doprowadzić do wypadku np. wchodząc na ulicę niespodziewanie i zmuszając kierowcę (bo ten gwałtownie skręca) do zderzenia się z drzewem z prędkością 50 km na godzinę. Takie przykłady można mnożyć i każdy uczestnik ruchu drogowego jest potencjalnym niebezpieczeństwem.

joan- w moich czasach kartę rowerową robiło się w podstawówce i ja to rozumiem, popieram, sama gdzieś taką mam. Ale karta rowerowa dla dorosłych (oczywiście z płatnym egzaminem, bo jak inaczej) to już dla mnie przesada. Już widzę jak te babcie i dziadkowie, którym rower ułatwia przemieszczanie się na cmentarz i do sklepu, są karani za brak karty rowerowej jak za wykroczenie drogowe. Ścieżek rowerowych u mnie właściwie nie ma więc nie mam wyboru- albo chodnik i wkurzeni piesi, albo ulica i trąbiący kierowcy.

Prywatnie powiem, że jestem zarówno użytkowniczką roweru jak i samochodu. Zdarzyło mi się w życiu kilka drogowych mini- kolizji. Zawsze wynikały o

Opcję z chodnikiem odradzam...można za nią dostać mandat.

A ja właśnie z pełną premedytacją jeżdżę chodnikiem. Może nie w środku miasta wśród tłumu pieszych, ale na mniej uczęszczanych chodnikach zawsze (jeśli oczywiście nie ma ścieżek rowerowych). Na szczęście nigdy nie miałam żadnego poważnego zdarzenia, ale kilka razy było blisko - np. kiedy rower rozpadł mi się w trakcie jazdy - poleciałam jak długa, na szczęście akurat nic koło mnie/za mną nie jechało, nawet wolę sobie nie wyobrażać, co by było, gdyby w tym momencie mijał mnie jakiś samochód.
Innym razem tir przejechał mi tak blisko, że staciłam równowagę, na szczęście się nie wywróciłam, ale już miałam śmierć w oczach. Samochody mijające mnie zbyt blisko albo wymuszające pierwszeństwo to właściwie standard.
I właśnie dlatego jak tylko mogę, to jadę chodnikiem - nie jeżdżę z rajdową prędkością, zawsze ustępuję pieszym i na nich uważam. Może to i jest egoistyczne, ale pieszy w zderzeniu z rozsądnym rowerzystą najwyżej będzie ciut poturbowany. Ja w zderzeniu z samochodem nie żyję.
0 0

kreatia

#6180992 Napisano: 06.04.2016 19:23:13
Jestem jak najbardziej ZA wprowadzeniem jakiejś formy wyedukowania wielmożnych rowerzystów, ale tylko tych, którzy nie mają prawa jazdy. Ci ludzie, nie dość, że jeżdżą zarówno po drodze, jak i chodnikach, to jeszcze uważają, że mają wszędzie pierwszeństwo.
Ludzie nie posiadający prawka nie mają kompletnie pojęcia o zasadach ruchu drogowego - z jakiej racji oni mogą uczestniczyć w ruchu?
Pierwsza z brzegu sytuacja: skrzyżowanie równorzędne, rowerzysta (lat 60+) ma ustąp, ale jedzie twardo w mój samochód, po opuszczeniu szyby i zwróceniu gościowi uwagi, zaczął na mnie krzyczeć, że przecież ON JEST ROWEREM, czytaj: ma pierwszeństwo. Z balkonu mam widok na to właśnie skrzyżowanie i notoryczne jest trąbienie samochodów na święte rowerowe krowy, które jadą na wariata, mimo, że z prawej strony mają ustąp. Po prostu nie mają bladego pojęcia, że powinni puścić tych z prawej.
Chodnik to druga kwestia. Będąc w ciąży, a teraz mając półroczne dziecko nie czułam i nie czuję się bezpiecznie na chodniku. Normalnie strach chodzić.
0 0

asantesana

#6180993 Napisano: 06.04.2016 19:23:17
malenka napisał(a):

No nic! Nadszedł czas żeby sprzedać wygrane rowery i postarać się o jakiś niezagrażający niczyjemu życiu rowerek stacjonarny  emotka

No nie wiem, tam są pedały, komuś może się nie spodobać, że trzymasz w domu...  
0 0

Gość: zwierzyniec

#6180996 Napisano: 06.04.2016 19:29:35
malenka napisał(a):

  Zastanawiam się tylko czy jeśli "karta rowerowa dla dorosłych" wejdzie w życie, to będzie też obowiązywać hulajnogi, deskorolki oraz rolki. A najlepiej również taczki!

No coś Ty - tu chodzi o licencję na pedałowanie ;-)
0 0

defed

#6181002 Napisano: 06.04.2016 19:59:03
...kasjer w Żabce. Nie mam siły na tego typa, za każdym razem jest problem z paragonem:
Ballantine' Brasil - wyrwał go z kasy, pogniótł i wywalił, potem obrażony grzebał w koszu... emotka
Activia-wydrukował się totalnie nieczytelny, więc poprosiłam by wydał duplikat-nie umie, lub zrobił zwrot i nabił od nowa, to zwrotu nie przyjmie, bo paragon nieczytelny emotka  
Okocim- uprzedziłam, że chcę 2 osobne paragony i będę za oba płacić kartą, po czym nabił wszystko na 1 paragon, do tego zagotówkował transakcję i oznajmił: "ooł"  emotka
I zawsze się tłumaczy, że "przecież nikt nigdy nie bierze paragonów". Grrr!!!
0 0

yolka123

#6181005 Napisano: 06.04.2016 20:10:56
defed napisał(a):

...kasjer w Żabce. Nie mam siły na tego typa, za każdym razem jest problem z paragonem:
Ballantine' Brasil - wyrwał go z kasy, pogniótł i wywalił, potem obrażony grzebał w koszu... emotka
Activia-wydrukował się totalnie nieczytelny, więc poprosiłam by wydał duplikat-nie umie, lub zrobił zwrot i nabił od nowa, to zwrotu nie przyjmie, bo paragon nieczytelny emotka  
Okocim- uprzedziłam, że chcę 2 osobne paragony i będę za oba płacić kartą, po czym nabił wszystko na 1 paragon, do tego zagotówkował transakcję i oznajmił: "ooł"  emotka
I zawsze się tłumaczy, że "przecież nikt nigdy nie bierze paragonów". Grrr!!!

No popatrz, a ten pan kasjer w TV-reklamie Żabki taki sympatyczny i pomocny...
emotka
0 0

calliope

#6181007 Napisano: 06.04.2016 20:11:28
Ja nie wiem czy to zależy od miejsca zamieszkania i mentalności regionu czy od czego ale u nas to właśnie kierowcy samochodów mają klapki na
oczach i często "nie widzą" i mają w poważaniu prawidłowo jadących przed sobą rowerzystów. Np chcesz skręcić w lewo, sygnalizujesz to ręką i odwracasz głowę aby
się upewnić, że jest możesz, a kierowca jadący za tobą nawet nie zwolni
więc trzeba zrezygnować z manewru lub zginąć pod jego kołami... albo
jedziesz główną, a z prawej podporządkowanej ci wyjeżdża taki autem
wprost na ciebie ... albo jedzie za tobą i wyprzedzając zahaczy bo nie
zachowa odpowiedniej odległości bo np sobie gada przez komórkę.  I tak
jest non stop dlatego ludzie się boją raczej jeździć tutaj rowerem po
ulicy. Nie słyszałam za to żeby ktoś się skarżył na rowerzystów jadących
czy to chodnikiem (nie licząc władz) czy ulicą. Ścieżek rowerowych
oczywiście brak. Także nie wiem czy u nas w mieście te obowiązkowe karty rowerowe miałyby sens.
0 0

Gość: tomniewkurza

#6181009 Napisano: 06.04.2016 20:16:16
malenka napisał(a):

tomniewkurza- pieszy chodzący nawet z prędkością 5 km również może doprowadzić do wypadku np. wchodząc na ulicę niespodziewanie i zmuszając kierowcę (bo ten gwałtownie skręca) do zderzenia się z drzewem z prędkością 50 km na godzinę. Takie przykłady można mnożyć i każdy uczestnik ruchu drogowego jest potencjalnym niebezpieczeństwem.

Ja tego nie neguję (że każdy może). Pieszemu może zagrozić nawet wypadająca z okna doniczka, ale nie będziemy się licytować w wymyślaniu absurdalnych sytuacji.
Patrzę na to szerzej. Uważam, że w porównaniu z pieszym, rowerzysta z racji większej dynamiki poruszania stwarza większe zagrożenie DLA INNYCH użytkowników ruchu.
Samochód zaś, w porównaniu z innymi użytkownikami, stwarza dla nich największe zagrożenie. Uruchom wyobraźnię, a zrozumiesz: co się KOMU stanie, jak zderzy się auto z rowerzystą, albo auto z pieszym?
Hierarchię powodujących największe szkody i zagrożenie widzę tak:
  • auto
  • motor
  • rower
  • pieszy
  • dziecko
Dlatego "prawo cichego chodu po chodniku" jeszcze nam nie grozi, ale prawo jazdy, czy karta rowerowa dla tych, którzy stanowią większe zagrożenie dla innych, to już co innego.
0 0