Wkurza mnie...

dang21

#6199100 Napisano: 18.05.2016 19:48:43
kaskaderka1 napisał(a):

Wkurza mnie .. trzech lekarzy którzy źle zdiagnozowali chorobę ucha .Przez tydzień chodziłam głucha na jedno ucho i zrobił się obrzęk całej prawej strony . Czwarty lekarz specjalista zobaczył to co "fuszerka" nie widziała emotka Ostre zapalenie ucha wew.
W tej chwili walka o słuch i sterydy przez 3 tyg . emotka

Ojaaemotka  dużo zdrowia życzę i wierzę,  że wszystko będzie dobrze:)

Wkurza mnie pogoda: cały dzień zimno i ponuro, a wieczrem słońce przebija się zza chmuremotka
0 0

kaskaderka1

#6199108 Napisano: 18.05.2016 19:53:57
dang21 napisał(a):

kaskaderka1 napisał(a):

Wkurza mnie .. trzech lekarzy którzy źle zdiagnozowali chorobę ucha .Przez tydzień chodziłam głucha na jedno ucho i zrobił się obrzęk całej prawej strony . Czwarty lekarz specjalista zobaczył to co "fuszerka" nie widziała emotka Ostre zapalenie ucha wew.
W tej chwili walka o słuch i sterydy przez 3 tyg . emotka

Ojaaemotka  dużo zdrowia życzę i wierzę,  że wszystko będzie dobrze:)

Wkurza mnie pogoda: cały dzień zimno i ponuro, a wieczrem słońce przebija się zza chmuremotka

Dziękuję emotka
0 0

tosca

#6199110 Napisano: 18.05.2016 19:59:05
joan napisał(a):

pamal73 - trudno mi zrozumieć Twoją sytuację. Nigdy nie dostałam od rodziców grosza kieszonkowego, ale nie robiłam scen, że inne dzieci to mają lepiej albo dlaczego ja. Bo dziecko nie ma na markowe ciuchy, nowy telefon czy prawko? To są "problemy" współczesnych nastolatków?

joan,być może nie robiłaś scen dlatego,że oprócz kieszonkowego nie brakowało Ci w domu niczego więcej.
Ja również w kwestii braku własnych "zaskórniaków" nie robiłam mamie (to ona praktycznie nas sama wychowywała) żadnych wyrzutów,ponieważ doskonale zdawałam sobie sprawę z trudnej sytuacji finansowej.Czułam jednak rozgoryczenie,kiedy potrafiła jednego kupionego raz w tygodniu czekoladowego batonika dzielić na trzy równe części co do milimetra,by żadne z dzieci nie czuło się poszkodowane,a tymczasem u mojej koleżanki w domu czekoladowe cukierki wysypywały się dosłownie z misek.

Nigdy nie miałam markowych ciuchów (dodzierałam najczęściej te po kimś z rodziny),nigdy nie byłam na żadnej kolonii i niemal wszystkie szkolne wycieczki opuszczałam ze względu na brak środków na ich opłacenie,a chcąc zarobić na swoje przyjemności,już jako dziecko za niewielkie kwoty pomagałam znajomym gospodarzom w pracach polowych.
Czy dzisiaj mam żal o to?Raczej nie.Ba,nawet jestem w stanie stwierdzić,że pomimo braku rzeczy materialnych,moje dzieciństwo było szczęśliwe.Nie zabrakło w nim bowiem miłości i troski,która sprawiała,że czułam się dla kogoś ważna.

Tobie trudno zrozumieć sytuację pamal73,ja natomiast doskonale rozumiem jej przekaz pełen rozgoryczenia,którego podstawa tkwi w niesprawiedliwym programie 500+ i kryteriach,które sprawiają o przyznaniu tego nieszczęsnego dodatku.Pokuszę się nawet o stwierdzenie,że Ci co mieli dobrze,będą mieli jeszcze lepiej,a Ci,którzy na prawdę ledwo wiążą koniec z końcem,nadal  zostaną niezauważalni dla państwa.

Przykład:dwie znajome rodziny

PIERWSZA RODZINA:żona,mąż,czwórka dzieci 

Otrzymali od gminy mieszkanie ze względu na to,że są dużą rodziną.Kobieta nigdy nie pracowała.Uznali bowiem z mężem,że to im się nie opłaca.Podliczyli,że On zarabia nieźle i gdyby Ona miała dochód,mogliby przekroczyć próg i nie dostaliby więcej żadnego wsparcia.A tak są uważani za rodzinę,która ma prawo do finansowych zapomóg.Oprócz tego nie muszą się martwić wyposażeniem szkolnym,dzieci co roku jeżdżą na bezpłatne kolonie a czasem i ferie,w szkole obiady za friko,gmina pomaga w zniwelowaniu kosztów utrzymania mieszkania,dostarcza bezpłatny przydział węgla na zimę,a jakaś instytucja,mająca na celu pomoc rodzinom w trudnej sytuacji-mnóstwo żywności.
Teraz dostając pieniądze z 500+ ich sytuacja poprawia się diametralnie,ale że te pieniądze nie są wliczane ponoć do niczego(mogę się jednak mylić),to pewnie pozostałe dodatki,a przynajmniej część z nich nie zostanie im odebrana.

DRUGA RODZINA:żona,mąż,dwoje dzieci

Obydwoje pracują można powiedzieć,że za niewielkie pieniądze.Córka przekroczyła osiemnasty rok życia,ale nadal chce się uczyć i wybiera się na studia,które będą rodziców sporo kosztować.Syn chodzi do podstawówki.Dzieci nigdy nie były na kolonii,bo rodziców spłacających kredyt mieszkaniowy nie stać na to.Nikogo nie obchodzi,że czasem nie starcza im pieniędzy na opłacenie wszystkich rachunków,bo trzeba było wydać na leki (syn przewlekle choruje).Pieniędzy z programu jednak nie otrzymają,bo według jego założeń jest tylko jedno dziecko,a niestety łączny dochód podzielony na trzy osoby przekracza wymaganą kwotę o parę złotych.
Kilka dni temu owa matka ze łzami w oczach opowiadała mi,jak bardzo czuje się pod tym względem skrzywdzona.

Dlatego dokładnie potrafię wyobrazić sobie odczucia pamal73 ,która chciałaby dla swojej córki jak najlepiej.Dziewczyna na pewno rozumie sytuację,choć ciężko Jej się z nią pogodzić,dlatego czasem skarży się mamie i jestem więcej niż pewna,że gdyby dostały te pieniądze,na pewno wykorzystałyby je umiejętnie,wydając na potrzebne rzeczy.

A wracając do modnych ciuchów,to jakoś dziwnym trafem często widzę ubrane w nie dzieci właśnie z tych "ubogich "rodzin,którym się pomaga.Podobnie jest z telefonami.Zbieg okoliczności?

Przepraszam za ten długi wywód,ale czytając niektóre opinie,musiałam przedstawić swój punkt widzenia dotyczący nowego programu,który w moim mniemaniu jest bardzo niesprawiedliwy i dopóki,ktoś go nie dopracuje,zdania nie zmienię!




  
0 0

mysia

#6199112 Napisano: 18.05.2016 20:02:50
kaskaderka1 napisał(a):

Wkurza mnie .. trzech lekarzy którzy źle zdiagnozowali chorobę ucha .Przez tydzień chodziłam głucha na jedno ucho i zrobił się obrzęk całej prawej strony . Czwarty lekarz specjalista zobaczył to co "fuszerka" nie widziała emotka Ostre zapalenie ucha wew.
W tej chwili walka o słuch i sterydy przez 3 tyg . emotka

emotka
0 0

aurorcia

#6199136 Napisano: 18.05.2016 20:54:35
Ja się wykończę z tymi ludźmi!!!emotka emotka  Sprzedałam rower plumbike z Cono Sur, wysłałam kurierem, a teraz gość mi dzwoni, że córka mówi, że to podróba i to nie jest Plumbike.
0 0

mia

#6199141 Napisano: 18.05.2016 21:13:28
aurorcia napisał(a):

Ja się wykończę z tymi ludźmi!!!emotka emotka  Sprzedałam rower plumbike z Cono Sur, wysłałam kurierem, a teraz gość mi dzwoni, że córka mówi, że to podróba i to nie jest Plumbike.

Aurorcia, podrobiłaś rower? emotka
Sorry, w sumie to mi zupełnie nie do śmiechu dzisiaj... emotka Wypij se drinka i pluń na to.
0 0

aurorcia

#6199152 Napisano: 18.05.2016 21:30:55
Pije piwo,chociaz mialam isc juz spacemotka juz 3 razy dzwonil,ze jednak mi go odesle,bo corka powiedziala,ze go nie chce,a ja jestem cwaniara podobno emotka
0 0

tosca

#6199171 Napisano: 18.05.2016 22:07:25
aurorcia napisał(a):

Pije piwo,chociaz mialam isc juz spacemotka juz 3 razy dzwonil,ze jednak mi go odesle,bo corka powiedziala,ze go nie chce,a ja jestem cwaniara podobno emotka

Wiesz co,współczuję Ci i niestety z doświadczenia mogę powiedzieć,że to chyba ten typ,który nie odpuszcza (miałam kiedyś podobną sytuację i to przy dużo mniej wartościowej rzeczy).Gdybym była na Twoim miejscu,dla świętego spokoju zgodziłabym się na przyjęcie zwrotu,bo inaczej nie da Ci żyć.Tylko absolutnie nie zgadzaj się ponosić kosztów za przesyłkę (być może pisaniem,że to podróba,będzie chciał to na Tobie wymusić,przedstawiając wyimaginowane argumenty).Przy ewentualnym zwrocie kasy odlicz mu wysyłanie w obie strony.
Swoją drogą nie rozumiem podłości i nieodpowiedzialności niektórych ludzi.Starasz się,odpowiadasz na pytania,robisz dobrą
cenę,później starasz sie zapakować tak,aby przesyłka dotarła bezpiecznie,a delikwent nic sobie z tego nie robi.
Zamawia pewnie z zamiarem zlustrowania towaru i jak się będzie na żywo podobał to zostawi,a jak nie -to odeśle,bo przecież wszędzie głoszą,że "klient nasz pan" i ma prawo zwrotu.
A tak na marginesie,jak chciał zadowolić wybredną córeczkę,to mógł Ją zabrać do sklepu i tam kupić rower,który by się Jej spodobał za dużą wyższą cenę,a nie szukać okazji i porządnym ludziom zawracać głowę i psuć krew.
0 0

joan

#6199172 Napisano: 18.05.2016 22:09:45
aurorcia napisał(a):

Pije piwo,chociaz mialam isc juz spacemotka juz 3 razy dzwonil,ze jednak mi go odesle,bo corka powiedziala,ze go nie chce,a ja jestem cwaniara podobno emotka


Ja miałam w tym roku (i po raz pierwszy w życiu) taką jazdę z przedmiotem sprzedanym wysyłkowo, że teraz taki układ w ogóle mnie nie interesuje emotka Ludzie to poyebani naciągacze i oszukują w sposób, którego nie jesteśmy w stanie pojąć. Nie poddawaj się, pewnie czekają, aż wyskoczysz z hasłem "To zwrócę Państwu część zapłaconej kwoty, tylko proszę nie odsyłać roweru, błagam!" emotka
0 0

defed

#6199175 Napisano: 18.05.2016 22:16:28
aurorcia napisał(a):

Pije piwo,chociaz mialam isc juz spacemotka juz 3 razy dzwonil,ze jednak mi go odesle,bo corka powiedziala,ze go nie chce,a ja jestem cwaniara podobno emotka

Wspolczuje niekomfortowej sytuacji.
A zaplacil za ten rower?
Wydaje mi sie, ze w sytuacji gdy sprzedajesz na odleglosc jako osoba prywatna, nie obowiazuje prawo zwrotu 14dni bez podania przyczyny, jak w przypadku sklepow internetowych.
Ale dla swietego spokoju wlasnego, aby zapobiedz przesladowaniom (no bo z opisu sytuacji typ na takiego sie zapowiada), rowniez wzielabym rower z powrotem i oddala kase (- poniesione koszty). Chyba, ze masz nerwy...

Trzymam kciuki za pomyslny dla Ciebie final emotka
0 0

cudaczek121

#6199177 Napisano: 18.05.2016 22:17:13
aurorcia napisał(a):

Ja się wykończę z tymi ludźmi!!!emotka emotka  Sprzedałam rower plumbike z Cono Sur, wysłałam kurierem, a teraz gość mi dzwoni, że córka mówi, że to podróba i to nie jest Plumbike.

a co taka gówniara może wiedzieć, czy to podróba czy nie emotka  Rozpieszczona "znawczyni" się znalazła.
0 0

aurorcia

#6199181 Napisano: 18.05.2016 22:27:58
Dzięki dziewczyny za rady! Ale nie odpuszczę, nie będzie mnie nikt straszył (podobno będę się za siebie obracała, ale ja całe życie się obracam na wszelki wypadek emotka )zwłaszcza, że wszystko zgodne z opisem, a teraz słyszę, że za stówę więcej kupiłby lepszy, masakra a wcześniej wydzwaniał kilka razy dziennie i truł d... czy już wysłany itd. a zapłacone wcześniej przez PayU, bo ja za pobraniem  nie wysyłam odkąd $Logis nie zwrócił mi pobrania (2 lata temu)emotka
0 0

joan

#6199184 Napisano: 18.05.2016 22:31:51
aurorcia napisał(a):

Dzięki dziewczyny za rady! Ale nie odpuszczę, nie będzie mnie nikt straszył (podobno będę się za siebie obracała, ale ja całe życie się obracam na wszelki wypadek emotka )zwłaszcza, że wszystko zgodne z opisem, a teraz słyszę, że za stówę więcej kupiłby lepszy, masakra a wcześniej wydzwaniał kilka razy dziennie i truł d... czy już wysłany itd. a zapłacone wcześniej przez PayU, bo ja za pobraniem  nie wysyłam odkąd $Logis nie zwrócił mi pobrania (2 lata temu)emotka


Phi, to nic w porównaniu z przerażającą treścią spamu, który Ci wpada na fony konkursowe emotka

Spokojna bądź, nie daj się. Możesz nawet telefonu nie odbierać emotka
0 0

magdal14

#6199188 Napisano: 18.05.2016 22:35:29
aurorcia napisał(a):

Dzięki dziewczyny za rady! Ale nie odpuszczę, nie będzie mnie nikt straszył (podobno będę się za siebie obracała, ale ja całe życie się obracam na wszelki wypadek emotka )zwłaszcza, że wszystko zgodne z opisem, a teraz słyszę, że za stówę więcej kupiłby lepszy, masakra a wcześniej wydzwaniał kilka razy dziennie i truł d... czy już wysłany itd. a zapłacone wcześniej przez PayU, bo ja za pobraniem  nie wysyłam odkąd $Logis nie zwrócił mi pobrania (2 lata temu)emotka

Też bym nie odpuściła, nigdy nie wiadomo w jakim stanie odeśle ten rower i co robiła z nim córunia - ewidentnie rozpieszczona.
0 0

tosca

#6199191 Napisano: 18.05.2016 22:37:48
defed napisał(a):

aurorcia napisał(a):

Pije piwo,chociaz mialam isc juz spacemotka juz 3 razy dzwonil,ze jednak mi go odesle,bo corka powiedziala,ze go nie chce,a ja jestem cwaniara podobno emotka

Wspolczuje niekomfortowej sytuacji.
A zaplacil za ten rower?
Wydaje mi sie, ze w sytuacji gdy sprzedajesz na odleglosc jako osoba prywatna, nie obowiazuje prawo zwrotu 14dni bez podania przyczyny, jak w przypadku sklepow internetowych.
Ale dla swietego spokoju wlasnego, aby zapobiedz przesladowaniom, rowniez wzielabym rower z powrotem i oddala kase (- poniesione koszty).

Oczywiście,że nie ma prawa zwrotu w przypadku,gdy kupujesz u osoby prywatnej,jednak takim ludziom,jak pan od roweru tego nie przetłumaczysz.Jemu się należy i koniec!Do tego właśnie doprowadziła dobra wola sprzedawców,którzy godzą się na przyjmowanie zwrotów.
Przy sprzedaży internetowej nie mają wyjścia,bo jest to uregulowane ustawą,ale w sklepach stacjonarnych mogą odmówić i nic im za to nie grozi.Z doświadczenia jednak wiem,że przyjmują wszystko,jak leci,z nadzieją,że dzięki temu klient do nich wróci.
Owszem wraca fundując powtórkę scenariusza
Dzięki przychylności sprzedawców, ludzie robią co chcą,nagminnie odnosząc produkty (zmierzył w domu spodnie bo w przymierzalni nie wygodnie i nie podoba się w nich żonie,przeszedł się w domu w butach i musiał sprawdzić,czy są wygodne,bo
przecież z pięciu przyniesionych z różnych sklepów par musi wybrać jedną,tę najwygodniejszą,resztę  się odda,itd.,itd.).
Nie zastanawia się zupełnie,że ta druga strona skazana jest później na żmudną dodatkową robotę w papierach.

Pracuję w handlu i wierzcie mi o zachowaniach klientów można by napisać kilka grubych tomów.Jest to w tej chwili
bardzo ciężki kawałek chleba,bo tych normalnych,bezproblemowych (czyt.wiedzących czego chcą) kupujących jest coraz mniej.Niestety:(
0 0

do.ta.3

#6199276 Napisano: 19.05.2016 10:31:31
zamykają na miesiąc moją Biedronkeemotka  
0 0

koper

#6199282 Napisano: 19.05.2016 10:39:40
Aurorcia, ja na Twoim miejscu bym nie odpuszczała. To jakiś cwaniak, racja jest po Twojej stronie! Ja bym nie zgadzała się na zwrot, bo bałabym się, że odeśle inny rower... Ludzie są zdolni do różnych rzeczy...
Ja przed wysłaniem paczki robię zdjęcia pakowanej rzeczy, jak ją wkładam do pudełka, jak zabezpieczam w pudełku itp, żeby ktoś mi potem nie starał się wmawiać, że wysłałam niekompletną rzecz. 
Mąż miał sytuację taką, gdy sprzedawał kilka roczników jakiegoś pisma branżowego. Kupujący po otrzymaniu paczki twierdził, że brakuje 10 numerów i to wśród nich są te na których mu najbardziej zależało, ble ble ble... Nie chciał tego odsyłać, bo koszty przesyłki spore, tylko chciał, żeby zwrócić mu część (prawie połowę) wpłaconej kwoty. Na zdjęciach z pakowania było widać, że liczba gazet się zgadza, do tego, akurat na wierzchu był jeden z tych numerów, którego niby brakowało. Kupujący odpuścił bez słowa... 
0 0

asiunia260

#6199283 Napisano: 19.05.2016 10:40:08
Wkurza mnie moje nieprawdopodobne wręcz szczęście do losowań...losowań mojego numeru przez firmy wciskające szajs emotka  no normalnie, po 4-5 telefonów dziennie, zawsze z innego numeru. A jakoś w normalnych loteriach nic wygrać nie mogę  emotka
0 0

magalan83

#6199284 Napisano: 19.05.2016 10:41:58
asiunia260 napisał(a):

Wkurza mnie moje nieprawdopodobne wręcz szczęście do losowań...losowań mojego numeru przez firmy wciskające szajs emotka  no normalnie, po 4-5 telefonów dziennie, zawsze z innego numeru. A jakoś w normalnych loteriach nic wygrać nie mogę  emotka

a mnie denerwują smsy od wróżki od wróżbity Macieja... emotka  na wszystkie numery dostaję od nich wiadomości emotka
0 0

asantesana

#6199286 Napisano: 19.05.2016 10:45:05
koper napisał(a):

Mąż miał sytuację taką, gdy sprzedawał kilka roczników jakiegoś pisma branżowego. Kupujący po otrzymaniu paczki twierdził, że brakuje 10 numerów i to wśród nich są te na których mu najbardziej zależało, ble ble ble... Nie chciał tego odsyłać, bo koszty przesyłki spore, tylko chciał, żeby zwrócić mu część (prawie połowę) wpłaconej kwoty. Na zdjęciach z pakowania było widać, że liczba gazet się zgadza, do tego, akurat na wierzchu był jeden z tych numerów, którego niby brakowało. Kupujący odpuścił bez słowa... 

Niesamowite są dla mnie takie historie... Zero człowieka w człowieku.
Ja tez mam cały arsenał broni na cwaniaków, m.in. nigdy nie wysyłam paczki za pobraniem bez wpłaty zaliczki na poczet wysyłki w obie strony, gdyby delikwent się rozmyślił bez powodu i nie przyjął przesyłki. Niejeden "kupiec" już mi się wycofał, dla mnie oznacza to, że chciał mieć furtkę i móc jej rzeczywiście nie przyjąć, a ja zapłaciłabym za dostawę w dwie strony.   
0 0