Wkurza mnie...

ziolko

#6200741 Napisano: 22.05.2016 22:04:04
do mnie wczoraj znowu babsko dzwoniło, tym razem z pytaniem, czy dodzwoniła się do mieszkańca Legnicy. Nawet nie zdążyłam powiedzieć, że po raz 10 proszę o usunięcie mojego numeru telefonu, bo babiszon się rozłączył emotka emotka
Wiem, wiem... taka praca...

Ale ile razy można mówić, żeby ta pier... firma skasowała mój numer i nie dzwonili do mnie????????/ emotka emotka emotka
0 0

Gość: chochliczka

#6200846 Napisano: 23.05.2016 11:30:27
taalvikki napisał(a):

ludzie, którzy kupują masowo tony najmniejszych produktów konkursowych, a potem w płacz, że jakichś kodów nie widać. kupujta jeszcze mniejsze rozmiary dla myszy, by było więcej zgłoszeń, to wtedy wszystko odczytacie. w ogóle przeraża mnie takie masowe granie na produkty, których się nie używa i które później lądują w śmiechach. pazerność ludzka granic nie za. nie lepiej sobie kupić większą paczkę tych nieszczęsnych laysów, zobaczyć widoczny kod i NAPISAĆ DOBRE ZGŁOSZENIE? a chipsy oddać komuś, kto je lubi i je? o losie...  :/

Tak czytam co piszesz od jakiegos czasu i mam wrazenie,ze wiecznie cos Ci nie pasuje.A co do chipsow ja kupuje i male i duze paczki i wszedzie kody sa kijowe.A to,czy kupuje hurtowo to moja prywatna sprawa. Wkurza mnie wieczna zazdrosc-jak zechce kupie jeszcze i 50paczek emotka
0 0

Gość: Dragomira30

#6200847 Napisano: 23.05.2016 11:37:56
chochliczka napisał(a):

taalvikki napisał(a):

ludzie, którzy kupują masowo tony najmniejszych produktów konkursowych, a potem w płacz, że jakichś kodów nie widać. kupujta jeszcze mniejsze rozmiary dla myszy, by było więcej zgłoszeń, to wtedy wszystko odczytacie. w ogóle przeraża mnie takie masowe granie na produkty, których się nie używa i które później lądują w śmiechach. pazerność ludzka granic nie za. nie lepiej sobie kupić większą paczkę tych nieszczęsnych laysów, zobaczyć widoczny kod i NAPISAĆ DOBRE ZGŁOSZENIE? a chipsy oddać komuś, kto je lubi i je? o losie...  :/

Tak czytam co piszesz od jakiegos czasu i mam wrazenie,ze wiecznie cos Ci nie pasuje.A co do chipsow ja kupuje i male i duze paczki i wszedzie kody sa kijowe.A to,czy kupuje hurtowo to moja prywatna sprawa. Wkurza mnie wieczna zazdrosc-jak zechce kupie jeszcze i 50paczk

kupiłam wczoraj paczkę 150 g i długo szukałam tego kodu, bo tym razem przy spodzie paczki wybili i tak słabo, że trudno było odcyfrować
0 0

jomajd86

#6200850 Napisano: 23.05.2016 11:46:19
ziolko napisał(a):

do mnie wczoraj znowu babsko dzwoniło, tym razem z pytaniem, czy dodzwoniła się do mieszkańca Legnicy. Nawet nie zdążyłam powiedzieć, że po raz 10 proszę o usunięcie mojego numeru telefonu, bo babiszon się rozłączył emotka emotka
Wiem, wiem... taka praca...

Ale ile razy można mówić, żeby ta pier... firma skasowała mój numer i nie dzwonili do mnie????????/ emotka emotka emotka

Ja kiedyś odebrałam taki telefon w pracy czekając oczywiście na jakieś wyniki konkursu. Grzecznie poinformowałam gościa, że nie mam czasu rozmawiać, bo jestem w pracy. A on do mnie z tekstem, że odebrałam telefon to mogę chwilę mu poświęcić. Rozłączyłam się od razu. Zadzwonił drugi raz - odebrałam - zapytałam czy rozmowy są nagrywane, gdy potwierdził zażądałam usunięcia numeru z bazy. Już tak nie podskakiwał, przeprosił i się rozłączył. Swoją drogą denerwujące to jest mega...
0 0

bezaczek7

#6200981 Napisano: 23.05.2016 15:17:02
Że natura wymyśliła coś takiego, jak szerszenie. Do czego to potrzebne? Ma to jakieś ważne zadanie w przyrodzie? Jeden mały już ugryzł niespełna dwuletniego synka jakiś czas temu, chodził sobie po podłodze w domu emotka  Teraz pięciocentymetrowy lata przed drzwiami do domu. A kysz, maszkaro!
0 0

magy2020

#6200984 Napisano: 23.05.2016 15:21:52
bezaczek7 napisał(a):

Że natura wymyśliła coś takiego, jak szerszenie. Do czego to potrzebne? Ma to jakieś ważne zadanie w przyrodzie? Jeden mały już ugryzł niespełna dwuletniego synka jakiś czas temu, chodził sobie po podłodze w domu emotka  Teraz pięciocentymetrowy lata przed drzwiami do domu. A kysz, maszkaro!

Radzę obserwować otoczenie, u mnie w zeszłym roku też się tak niewinnie zaczynało potem już było coraz gorzej , zaczęły w nocy wlatywać przez uchylone okna do domu, sceny były jak z horroru. Okazało się, że mają gniazdo w okolicy dachu, musiał przyjechać specjalista i zrobić porządek.
0 0

joan

#6200987 Napisano: 23.05.2016 15:25:11
bezaczek7 napisał(a):

Że natura wymyśliła coś takiego, jak szerszenie. Do czego to potrzebne? Ma to jakieś ważne zadanie w przyrodzie? Jeden mały już ugryzł niespełna dwuletniego synka jakiś czas temu, chodził sobie po podłodze w domu emotka  Teraz pięciocentymetrowy lata przed drzwiami do domu. A kysz, maszkaro!


Warto sprawdzić okolice dachu i parapetów, możesz np. poobserwować dom z zewnątrz przez lornetkę. Gniazda szerszeni usuwają min. strażacy.
0 0

magy2020

#6200996 Napisano: 23.05.2016 15:37:49
joan napisał(a):

bezaczek7 napisał(a):

Że natura wymyśliła coś takiego, jak szerszenie. Do czego to potrzebne? Ma to jakieś ważne zadanie w przyrodzie? Jeden mały już ugryzł niespełna dwuletniego synka jakiś czas temu, chodził sobie po podłodze w domu emotka  Teraz pięciocentymetrowy lata przed drzwiami do domu. A kysz, maszkaro!


Warto sprawdzić okolice dachu i parapetów, możesz np. poobserwować dom z zewnątrz przez lornetkę. Gniazda szerszeni usuwają min. strażacy.

Jeśli gniazdo znajduje się w budynku użyteczności publicznej: przedszkolu, szpitalu, urzędzie to straż usuwa w innych przypadkach odsyła do prywatnych firm, na stronie straży nawet lista była
0 0

bezaczek7

#6200999 Napisano: 23.05.2016 15:39:34
Obserwuję uważnie, po pierwsze od historii z dzieckiem, po drugie przy wymianie dachu z 5 lat temu właśnie było gniazdo, tylko nie pamiętam czy szerszenie czy dzikie osy. Ale chyba szerszenie. Straż ochotnicza się tym na pewno nie zajmuje, kazali dzwonić po "ekipę". Chyba że państwowa, ale 5 lat temu ochotnicza nam odmówiła. Tak tylko się dzielę moim wkurzeniem, bo nic innego mi nie pozostało. Założenie siatki na okna, które się rzadko otwiera, jedynie. Akurat dziś miałam otwarte i prawie wleciał. Ech.
0 0

magy2020

#6201004 Napisano: 23.05.2016 15:42:35
bezaczek7 napisał(a):

Obserwuję uważnie, po pierwsze od historii z dzieckiem, po drugie przy wymianie dachu z 5 lat temu właśnie było gniazdo, tylko nie pamiętam czy szerszenie czy dzikie osy. Ale chyba szerszenie. Straż ochotnicza się tym na pewno nie zajmuje, kazali dzwonić po "ekipę". Chyba że państwowa, ale 5 lat temu ochotnicza nam odmówiła. Tak tylko się dzielę moim wkurzeniem, bo nic innego mi nie pozostało. Założenie siatki na okna, które się rzadko otwiera, jedynie. Akurat dziś miałam otwarte i prawie wleciał. Ech.

Pan z ekipy która usuwała gniazdo mówił ,  żeby to miejsce w następnych latach obserwować bo lubią wracać.
0 0

Gość: cleopatra

#6201006 Napisano: 23.05.2016 15:46:02
magy2020 napisał(a):

joan napisał(a):

bezaczek7 napisał(a):

Że natura wymyśliła coś takiego, jak szerszenie. Do czego to potrzebne? Ma to jakieś ważne zadanie w przyrodzie? Jeden mały już ugryzł niespełna dwuletniego synka jakiś czas temu, chodził sobie po podłodze w domu emotka  Teraz pięciocentymetrowy lata przed drzwiami do domu. A kysz, maszkaro!


Warto sprawdzić okolice dachu i parapetów, możesz np. poobserwować dom z zewnątrz przez lornetkę. Gniazda szerszeni usuwają min. strażacy.

Jeśli gniazdo znajduje się w budynku użyteczności publicznej: przedszkolu, szpitalu, urzędzie to straż usuwa w innych przypadkach odsyła do prywatnych firm, na stronie straży nawet lista była

na mojej wiosce straż OSP usuwa szerszenie, a osy pozostają w gestii właściciela nieruchomości....
0 0

bezaczek7

#6201012 Napisano: 23.05.2016 16:01:07
Magy2020 o widzisz, to coś nowego, nie wiedziałam, dzięki.
Cleopatra a więc jednak u każdego inaczej. U nas, choć komendant (tak się nazywa przełożony danej jednostki?) znajomy, to kazał dzwonić po fachowców. Przyjechało dwóch młokosów i dziewczyna, chyba nawet krótki rękawek miał ten co po drabinie właził, mąż z kolegą dobijali przylatujące owady i tak wyglądała nasza "ekipa" wtedy emotka
0 0

cudaczek121

#6201063 Napisano: 23.05.2016 17:04:07
Wkurza mnie,że klienci naszego biura, którzy potrafią się spóźnić na umówione czynności ponad pół godziny, na pytanie dlaczego takie opóźnienie, najczęściej odpowiadają: "No bo my, proszę Państwa,pracujemy, dwoje ludzi pracujących". No, a my- pracownicy kancelarii, to w naszej pracy niby bawimyemotka Tak mamy czasem ochotę odpowiedziećemotka
0 0

ziolko

#6201073 Napisano: 23.05.2016 17:22:32
cudaczek121 napisał(a):

Wkurza mnie,że klienci naszego biura, którzy potrafią się spóźnić na umówione czynności ponad pół godziny, na pytanie dlaczego takie opóźnienie, najczęściej odpowiadają: "No bo my, proszę Państwa,pracujemy, dwoje ludzi pracujących". No, a my- pracownicy kancelarii, to w naszej pracy niby bawimyemotka Tak mamy czasem ochotę odpowiedziećemotka

skąd ja to znam.... emotka  
Ostatnio klienci byli rozliczyć się za usługę, przyszli o 19. Myślałam, że zapłacą i pójdą. A ci siedzą i gadają... do godziny 20. Na koniec babka - ojeju... a państwo tak długo siedzą... nosz kurcze... Jasne, że tak długo, skoro gadali i gadali emotka emotka
0 0

zaczytana-pola

#6201075 Napisano: 23.05.2016 17:27:46
Wkurza mnie to, że jest coraz więcej beznadziejnych konkursów. Kup produkty za 10 zł, żeby wygrać ręcznik za 15 zł. Kup produkty za 30 zł, za 50 zł. emotka
0 0

asantesana

#6201088 Napisano: 23.05.2016 17:47:08
zaczytana-pola napisał(a):

Wkurza mnie to, że jest coraz więcej beznadziejnych konkursów. Kup produkty za 10 zł, żeby wygrać ręcznik za 15 zł. Kup produkty za 30 zł, za 50 zł. emotka

Tak, a ręcznik wygrasz z logiem sponsora  emotka  
W temacie wkurzają mnie niemiłosiernie nagrody z byczymi logami sponsora - to ma być nagroda czy ich darmowa reklama widziana z księżyca? Z małymi też mnie wkurzają, a już nie rozumiem jak można np. na ekstra markowym zegarku walnąć logo. 
0 0

malutka456

#6201406 Napisano: 24.05.2016 12:26:14
wkurza mnie brak czasu i zmęczenie - wczoraj zasnęłam usypiając syna i parę paragonów poszło do kosza emotka  
0 0

Gość: cleopatra

#6201409 Napisano: 24.05.2016 12:30:31
lekarze, którzy nie potrafią mi powiedzieć co mi jest....już czwarty laryngolog głowi się dlaczego cały czas mam katar, który spływa mi do gardła i tam siedzi jak klucha, której odchrząkanie nic nie daje....alergii nie mam badałam się....
0 0

ziolko

#6201417 Napisano: 24.05.2016 12:38:50
cleopatra napisał(a):

lekarze, którzy nie potrafią mi powiedzieć co mi jest....już czwarty laryngolog głowi się dlaczego cały czas mam katar, który spływa mi do gardła i tam siedzi jak klucha, której odchrząkanie nic nie daje....alergii nie mam badałam się....

nie masz przewlekłego zapalenia zatok? miałaś robiony wymaz z nosa? albo biopsję zatok?
0 0

Gość: cleopatra

#6201420 Napisano: 24.05.2016 12:43:54
ziolko napisał(a):

cleopatra napisał(a):

lekarze, którzy nie potrafią mi powiedzieć co mi jest....już czwarty laryngolog głowi się dlaczego cały czas mam katar, który spływa mi do gardła i tam siedzi jak klucha, której odchrząkanie nic nie daje....alergii nie mam badałam się....

nie masz przewlekłego zapalenia zatok? miałaś robiony wymaz z nosa? albo biopsję zatok?

miałam wszystko, włącznie z prześwietleniem, nie widzą nieprawidłowości (mam tylko lekko krzywą przegrodę nosa) 
0 0