Wkurza mnie...

anialistopad

#6250063 Napisano: 05.09.2016 13:18:12
już po.rozmowie poryczal się za nim i.obiecał go karmić. A on.dużo nie gra Max 2 godz.i koniec 
0 0

r_olo

#6250103 Napisano: 05.09.2016 14:21:23
angie222 napisał(a):

r_olo napisał(a):

angie222 napisał(a):

Studenciaki. Myślą, że 120 zł za napisanie 40 stron pracy magisterskiej to atrakcyjna stawka. Ba, jeszcze chcieliby przypisu na każdej stronie oraz wykorzystania zebranej przez nich literatury. Po tym, jak wysłałam takiej osobie znaczny fragment i oddzwoniła z mordą od ucha do ucha, że nie ma wszędzie przypisów, postanowiłam olać jej pracę. Sama zrobi lepiej, a ja już naiwnie nie dam się złapać na kolejną biedną i zapracowaną studenciarę. emotka

Ręce opadają... Ciekawe kiedy napisze tu biedny dealer narkotyków, którego klienci oszukują i wykorzystują... Albo złodziej telefonów, że klient strzelił focha, bo kradziony telefon był biały, a nie czarny... Świat schodzi na psy..

Człowiek chce być pomocny, odbiera telefony od desperatów, błagalne prośby o pomoc w pisaniu, a i tak wyjdzie na dilera. Tak, niedługo ukradnę wszystkie Wasze rachunki. Czy to ja szukam tych studentów, czy oni osła. 
Przesłanie postu było zupełnie  inne. Nie wziełam ani grosza za poświęcony czas. Chciałam ukazać problem cwaniakowania na studiach. Znam ludzi, którzy wszystkie projekty na studiach oddali kupione.  I to mnie swędzi i drażni - fakt, że ktoś za grosze wyrabia lepsze oceny, bo rodzic zasponsoruje.
Tyle z mojej strony. Myślcie sobie, co chcecie. Ja już do drugiej osoby ryby nie wyciągnę.

Problem cwaniakowania? Przecież Ty jesteś częścią tego cwaniakowania! emotka  Dziewczyno, bądź poważna... Nie napiszę więcej, bo czuję, że pojechałbym za ostro...
1 calliope 0

Gość: bucik-konkursy

#6250123 Napisano: 05.09.2016 14:51:54
angie222 napisał(a):

Człowiek chce być pomocny, odbiera telefony od desperatów, błagalne prośby o pomoc w pisaniu (...)  Czy to ja szukam tych studentów, czy oni osła. Przesłanie postu było zupełnie inne: Chciałam ukazać problem cwaniakowania na studiach. Znam ludzi, którzy wszystkie projekty na studiach oddali kupione.

"Pomoc w pisaniu" to ja rozumiem jako redakcję dostarczonego tekstu - przejrzenie, poprawienie błędów, podpowiedź co można rozszerzyć, o co uzupełnić. Z kontekstu wynika, że nie tak "pomagasz", ale że odwalasz robotę za lenia.
Każdy rynek reguluje prawo popytu i podaży. Studenci (choć nie wiem, czy tacy niesamodzielni zasługują na to miano), którym NIKT nie da gotowca, mają do wyboru napisać sami SWOJĄ pracę, albo jej nie napisać i tym samym zasłużenie wylecieć ze studiów.
Chciałaś pokazać PROBLEM? No i pokazałaś - jesteś większą częścią tego problemu. emotka
1 r_olo 0

leona

#6250129 Napisano: 05.09.2016 15:10:35
jkkp napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Wkurzył mnie dziś móju 10 letni syn,to kur......zero odpowiedzialności jak wróci ze szkoły to nie wiem co mu zrobię dziś. Od 2 lat ma chomika to jego ukochane zwierzątko,zawsze o niego dbał,a dziś sprzątałam mu klatkę i patrzę nie ma chomika w jego domku,zaglądam z tyłu za domek ,a chomik leży skulony,oczy zamknięte i się nie rusza.Myślałam,że zdechł ,ale go dotknełam poruszył się.Myślę sobie co z nim jest? Wziełam go na ręcę ,a on taki niemrawy,bez siły.Patrzę nie ma jedzenia biedak,wsypałam mu do miseczki to nawet nie miał siły podnieść główki.Nakarmiłam go z ręki i dopiero po jakiś 20 minutach zrobił się żywszy,teraz jest niby ok,bawi się w klatce.No kurde,aż się za nim poryczałam tak mi szkoda zwierzaka.Nie wiem co mam zrobić z tym moim czortem jaką karę mu dać? Czy zakaz gry na xboxie przez tydzień to nie za mało? Kurde jak zła jestem na niego codziennie przypominałam ,by go nakarmił i twierdził,że dawał mu jesc,fakt mogłam sprawdzić jeszcze po nim. Teraz już wiem,że dziecku nie ma co wierzyć do końca 

Spytaj syna, jak on by się czuł gdybyś to Ty jako matka przez kilka dni nie dała mu nic do jedzenia i picia. Zakaz na xboxie przez miesiąc a do tego ograniczenie kieszonkowego,aby na głupoty nie wydawał emotka

Przeżywam to samo z żółwiem mojego syna, ale wczoraj nie wytrzymałam i jak syn się spytał, czy mogłabym zrobić mu kanapeczkę na kolacje, to mu odpowiedziałam, że przecież jego żółw już nie jadł drugi dzień to i On może iść spać głodny, uwierz mi podziałało skutecznie emotka

Dlatego m.in. jestem twarda i nie dałam się do tej pory namówić na zwierzaka. Póki nie będę widzieć, że dziecko ogrania samo ciuchy, porządek w pokoju, odrabianie lekcji, to nie zamierzam sobie nowych obowiązków dokładać (bo przy braku odpowiedniego stopnia dojrzałości, wiem że obowiązek dbania o pupila spadłby ostatecznie na mnie).
1 dolly 0

cudaczek121

#6250135 Napisano: 05.09.2016 15:42:12
angie222 napisał(a):

r_olo napisał(a):

angie222 napisał(a):

Studenciaki. Myślą, że 120 zł za napisanie 40 stron pracy magisterskiej to atrakcyjna stawka. Ba, jeszcze chcieliby przypisu na każdej stronie oraz wykorzystania zebranej przez nich literatury. Po tym, jak wysłałam takiej osobie znaczny fragment i oddzwoniła z mordą od ucha do ucha, że nie ma wszędzie przypisów, postanowiłam olać jej pracę. Sama zrobi lepiej, a ja już naiwnie nie dam się złapać na kolejną biedną i zapracowaną studenciarę. emotka

Ręce opadają... Ciekawe kiedy napisze tu biedny dealer narkotyków, którego klienci oszukują i wykorzystują... Albo złodziej telefonów, że klient strzelił focha, bo kradziony telefon był biały, a nie czarny... Świat schodzi na psy..

Człowiek chce być pomocny, odbiera telefony od desperatów, błagalne prośby o pomoc w pisaniu, a i tak wyjdzie na dilera. Tak, niedługo ukradnę wszystkie Wasze rachunki. Czy to ja szukam tych studentów, czy oni osła. 
Przesłanie postu było zupełnie  inne. Nie wziełam ani grosza za poświęcony czas. Chciałam ukazać problem cwaniakowania na studiach. Znam ludzi, którzy wszystkie projekty na studiach oddali kupione.  I to mnie swędzi i drażni - fakt, że ktoś za grosze wyrabia lepsze oceny, bo rodzic zasponsoruje.
Tyle z mojej strony. Myślcie sobie, co chcecie. Ja już do drugiej osoby ryby nie wyciągnę.

Dawniej, w latach 80-tych, kiedy moi rodzice studiowali, bycie studentem to był prestiż, coś zarezerwowanego dla wybranych. A teraz potworzyły się wyższe szkoły czegoś tam i studentem może być każdy, jeśli ma odpowiednią gotówkę i stąd tendencja roszczeniowa i poczucie jednego z drugim,że im wszystko wolno,ech.

Gość: logos89

#6250138 Napisano: 05.09.2016 15:46:54
leona napisał(a):

jkkp napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Wkurzył mnie dziś móju 10 letni syn,to kur......zero odpowiedzialności jak wróci ze szkoły to nie wiem co mu zrobię dziś. Od 2 lat ma chomika to jego ukochane zwierzątko,zawsze o niego dbał,a dziś sprzątałam mu klatkę i patrzę nie ma chomika w jego domku,zaglądam z tyłu za domek ,a chomik leży skulony,oczy zamknięte i się nie rusza.Myślałam,że zdechł ,ale go dotknełam poruszył się.Myślę sobie co z nim jest? Wziełam go na ręcę ,a on taki niemrawy,bez siły.Patrzę nie ma jedzenia biedak,wsypałam mu do miseczki to nawet nie miał siły podnieść główki.Nakarmiłam go z ręki i dopiero po jakiś 20 minutach zrobił się żywszy,teraz jest niby ok,bawi się w klatce.No kurde,aż się za nim poryczałam tak mi szkoda zwierzaka.Nie wiem co mam zrobić z tym moim czortem jaką karę mu dać? Czy zakaz gry na xboxie przez tydzień to nie za mało? Kurde jak zła jestem na niego codziennie przypominałam ,by go nakarmił i twierdził,że dawał mu jesc,fakt mogłam sprawdzić jeszcze po nim. Teraz już wiem,że dziecku nie ma co wierzyć do końca 

Spytaj syna, jak on by się czuł gdybyś to Ty jako matka przez kilka dni nie dała mu nic do jedzenia i picia. Zakaz na xboxie przez miesiąc a do tego ograniczenie kieszonkowego,aby na głupoty nie wydawał emotka

Przeżywam to samo z żółwiem mojego syna, ale wczoraj nie wytrzymałam i jak syn się spytał, czy mogłabym zrobić mu kanapeczkę na kolacje, to mu odpowiedziałam, że przecież jego żółw już nie jadł drugi dzień to i On może iść spać głodny, uwierz mi podziałało skutecznie emotka

Dlatego m.in. jestem twarda i nie dałam się do tej pory namówić na zwierzaka. Póki nie będę widzieć, że dziecko ogrania samo ciuchy, porządek w pokoju, odrabianie lekcji, to nie zamierzam sobie nowych obowiązków dokładać (bo przy braku odpowiedniego stopnia dojrzałości, wiem że obowiązek dbania o pupila spadłby ostatecznie na mnie).

Dokładnie tak samo mówi mój mąż i nie zgadza się na nowego członka rodziny . Syn bardzo  chciałby mieć psa i ja osobiście też . Może dlatego, że sama nie miałam jak byłam mała. 
0 0

Gość: lidzik

#6250151 Napisano: 05.09.2016 16:14:29
Wkurzyły mnie kasjerki w Tesco, bo cały czas twierdzą, że ten kupon wycięty z gazetki za 5 zł jest tylko na słodycze dla diabetyków. Jest czy nie jest, w końcu reklamują wszystkie słodycze w TV ?
0 0

kumarek

#6250153 Napisano: 05.09.2016 16:22:55
lidzik napisał(a):

Wkurzyły mnie kasjerki w Tesco, bo cały czas twierdzą, że ten kupon wycięty z gazetki za 5 zł jest tylko na słodycze dla diabetyków. Jest czy nie jest, w końcu reklamują wszystkie słodycze w TV ?

W gazetce czytałam że jest na słodycze dla diabetyków. Ale nie bylam w Tesco tego realizować wiec nie wiem jak jest w rzeczywistości.
0 0

myszania

#6250154 Napisano: 05.09.2016 16:23:02
anialistopad napisał(a):

Wkurzył mnie dziś móju 10 letni syn,to kur......zero odpowiedzialności jak wróci ze szkoły to nie wiem co mu zrobię dziś. Od 2 lat ma chomika to jego ukochane zwierzątko,zawsze o niego dbał,a dziś sprzątałam mu klatkę i patrzę nie ma chomika w jego domku,zaglądam z tyłu za domek ,a chomik leży skulony,oczy zamknięte i się nie rusza.Myślałam,że zdechł ,ale go dotknełam poruszył się.Myślę sobie co z nim jest? Wziełam go na ręcę ,a on taki niemrawy,bez siły.Patrzę nie ma jedzenia biedak,wsypałam mu do miseczki to nawet nie miał siły podnieść główki.Nakarmiłam go z ręki i dopiero po jakiś 20 minutach zrobił się żywszy,teraz jest niby ok,bawi się w klatce.No kurde,aż się za nim poryczałam tak mi szkoda zwierzaka.Nie wiem co mam zrobić z tym moim czortem jaką karę mu dać? Czy zakaz gry na xboxie przez tydzień to nie za mało? Kurde jak zła jestem na niego codziennie przypominałam ,by go nakarmił i twierdził,że dawał mu jesc,fakt mogłam sprawdzić jeszcze po nim. Teraz już wiem,że dziecku nie ma co wierzyć do końca 

Moja 7 latka zagłodziła rybkę...to był test dla niej ze nie potrafi zadbać o zwierzaka.
Wiecej w moim domu zwierząt niestety nie będzie.
0 0

Gość: herbaciarka

#6250155 Napisano: 05.09.2016 16:26:38
anialistopad napisał(a):

już po.rozmowie poryczal się za nim i.obiecał go karmić. A on.dużo nie gra Max 2 godz.i koniec 

Dwie godziny dziennie? W wieku 10 lat? To JEST dużo. 

M46D4M

#6250156 Napisano: 05.09.2016 16:26:45
lidzik napisał(a):

Wkurzyły mnie kasjerki w Tesco, bo cały czas twierdzą, że ten kupon wycięty z gazetki za 5 zł jest tylko na słodycze dla diabetyków. Jest czy nie jest, w końcu reklamują wszystkie słodycze w TV ?

Drukujesz regulamin promocji (jedna strona A4) stąd: https://www.tesco...-kupon/regulamin.pdf i podkreślasz pkt. 6: "Promocja kuponową objęte są produkty : wszystkie słodycze i ciasta pakowane oraz słodycze i ciasta pakowane dla diabetyków. Promocją nie są objęte słodycze i ciastka na wagę oraz produkty ze stoiska Cukiernia –Piekarnia."
A jak i to nie dotrze, to prosisz o kierownika, albo idziesz do POKu, składasz skargę i na drugi raz już będą wiedziały.
0 0

Gość: herbaciarka

#6250160 Napisano: 05.09.2016 16:28:57
bucik-konkursy napisał(a):

angie222 napisał(a):

Człowiek chce być pomocny, odbiera telefony od desperatów, błagalne prośby o pomoc w pisaniu (...)  Czy to ja szukam tych studentów, czy oni osła. Przesłanie postu było zupełnie inne: Chciałam ukazać problem cwaniakowania na studiach. Znam ludzi, którzy wszystkie projekty na studiach oddali kupione.

"Pomoc w pisaniu" to ja rozumiem jako redakcję dostarczonego tekstu - przejrzenie, poprawienie błędów, podpowiedź co można rozszerzyć, o co uzupełnić. Z kontekstu wynika, że nie tak "pomagasz", ale że odwalasz robotę za lenia.
Każdy rynek reguluje prawo popytu i podaży. Studenci (choć nie wiem, czy tacy niesamodzielni zasługują na to miano), którym NIKT nie da gotowca, mają do wyboru napisać sami SWOJĄ pracę, albo jej nie napisać i tym samym zasłużenie wylecieć ze studiów.
Chciałaś pokazać PROBLEM? No i pokazałaś - jesteś większą częścią tego problemu. emotka


Nic dodać, nic ująć, mogłabym się pod tym podpisać. 
0 0

masza

#6250161 Napisano: 05.09.2016 16:29:16
myszania napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Wkurzył mnie dziś móju 10 letni syn,to kur......zero odpowiedzialności jak wróci ze szkoły to nie wiem co mu zrobię dziś. Od 2 lat ma chomika to jego ukochane zwierzątko,zawsze o niego dbał,a dziś sprzątałam mu klatkę i patrzę nie ma chomika w jego domku,zaglądam z tyłu za domek ,a chomik leży skulony,oczy zamknięte i się nie rusza.Myślałam,że zdechł ,ale go dotknełam poruszył się.Myślę sobie co z nim jest? Wziełam go na ręcę ,a on taki niemrawy,bez siły.Patrzę nie ma jedzenia biedak,wsypałam mu do miseczki to nawet nie miał siły podnieść główki.Nakarmiłam go z ręki i dopiero po jakiś 20 minutach zrobił się żywszy,teraz jest niby ok,bawi się w klatce.No kurde,aż się za nim poryczałam tak mi szkoda zwierzaka.Nie wiem co mam zrobić z tym moim czortem jaką karę mu dać? Czy zakaz gry na xboxie przez tydzień to nie za mało? Kurde jak zła jestem na niego codziennie przypominałam ,by go nakarmił i twierdził,że dawał mu jesc,fakt mogłam sprawdzić jeszcze po nim. Teraz już wiem,że dziecku nie ma co wierzyć do końca 

Moja 7 latka zagłodziła rybkę...to był test dla niej ze nie potrafi zadbać o zwierzaka.
Wiecej w moim domu zwierząt niestety nie będzie.

Możecie się na mnie obrazić , ale uważam , ze tu  rodzice też są winni , mam 2 koty i nie wyobrażam sobie, żeby chodziły głodne , bo mam liczyć na
to , że  moje dzieci; 9 latek i 7 latka codziennie będą pamiętały o ich
karmieniu......Przecież lekcje tez dzieciom sprawdzacie, sprawdzacie,
czy ciepło się ubrały do szkoły - a nie możecie sprawdzić czy zwierzę
przebywające obok Was w domu jest nakarmione?

myszania

#6250166 Napisano: 05.09.2016 16:41:10
Wiesz masza - normalnie to sprawdzałam czy ryba dostała jedzenie, ale jak urodził sie mój ryczący syn to ryba przestala miec dla mnie znaczenie na 3 tygodnie. Nie mialam sił na nic i myslalam tylko o tym, żeby Młody nie wył.
Po 3 tyg ryba padła.

slonecznik1309

#6250209 Napisano: 05.09.2016 18:42:52
M46D4M napisał(a):

lidzik napisał(a):

Wkurzyły mnie kasjerki w Tesco, bo cały czas twierdzą, że ten kupon wycięty z gazetki za 5 zł jest tylko na słodycze dla diabetyków. Jest czy nie jest, w końcu reklamują wszystkie słodycze w TV ?

Drukujesz regulamin promocji (jedna strona A4) stąd: https://www.tesco...-kupon/regulamin.pdf i podkreślasz pkt. 6: "Promocja kuponową objęte są produkty : wszystkie słodycze i ciasta pakowane oraz słodycze i ciasta pakowane dla diabetyków. Promocją nie są objęte słodycze i ciastka na wagę oraz produkty ze stoiska Cukiernia –Piekarnia."
A jak i to nie dotrze, to prosisz o kierownika, albo idziesz do POKu, składasz skargę i na drugi raz już będą wiedziały.

ja bez problemu kupiłam czekolady Milka i skorzystałam z kuponu emotka
0 0

medziks1

#6250253 Napisano: 05.09.2016 20:27:47
kumulacja napisał(a):

medziks1 napisał(a):

Podczas remontu ktoś wyrzucił moją kopertę z paragonami, mam tylko skan Puchatka i Oxford i Pilot w portfelu. Soraya i Danio poszły... Pierwszy raz mam nadzieję, że nie wygram. Jeszcze dwie rundki po pudłach w domu i się poddaję, ech emotka

Wczoraj czytałam na forum, że ktoś trzyma paragony w lodówce. Spróbuj i Ty!

Widziałam ten wpis, podobno pomaga na blaknięcie, ale na moje zapominalstwo i dezorganizację może też dałby radę.
0 0

taalvikki

#6250296 Napisano: 05.09.2016 21:52:24
myszania napisał(a):

Wiesz masza - normalnie to sprawdzałam czy ryba dostała jedzenie, ale jak urodził sie mój ryczący syn to ryba przestala miec dla mnie znaczenie na 3 tygodnie. Nie mialam sił na nic i myslalam tylko o tym, żeby Młody nie wył.
Po 3 tyg ryba padła.


przykro mi to pisać, ale cóż, taka jest prawda. dzieci obserwują rodziców. jeżeli Ty masz takie podejście, że przez coś innego zapominasz o zwierzęciu, jakie masz pod swą opieką, to nie dziw się później, że Twoja córka tak samo owo zwierzę traktuje. tragedia. czepiasz się córki, a sama czynisz to samo.  :(

aurorcia

#6250298 Napisano: 05.09.2016 21:58:12
masza napisał(a):

Możecie się na mnie obrazić , ale uważam , ze tu  rodzice też są winni , mam 2 koty i nie wyobrażam sobie, żeby chodziły głodne , bo mam liczyć na
to , że  moje dzieci; 9 latek i 7 latka codziennie będą pamiętały o ich
karmieniu......Przecież lekcje tez dzieciom sprawdzacie, sprawdzacie,
czy ciepło się ubrały do szkoły - a nie możecie sprawdzić czy zwierzę
przebywające obok Was w domu jest nakarmione?

Masza, ja nawet jak z najstarszym (19 lat) psa zostawiam na dłużej niż dzień  to dzwonię czy pamięta o jedzonku, wodzie itp. niby dzieci duże, ale wolę przypomnieć emotka
A po drugie jak się człowiek decyduje na zwierzaka w domu to trzeba liczyć się z tym, że około 70% obowiązków i tak prędzej czy później spada na rodziców, więc ja kupując psa od razu wiedziałam, że pies jest dla mnie, ale dzieciaki wciąż żyją w błogiej nieświadomości, że w końcu dałam się namówić i kupiliśmy IM psa emotka
1 masza 0

venix

#6250300 Napisano: 05.09.2016 22:00:47
taalvikki napisał(a):

myszania napisał(a):

Wiesz masza - normalnie to sprawdzałam czy ryba dostała jedzenie, ale jak urodził sie mój ryczący syn to ryba przestala miec dla mnie znaczenie na 3 tygodnie. Nie mialam sił na nic i myslalam tylko o tym, żeby Młody nie wył.
Po 3 tyg ryba padła.


przykro mi to pisać, ale cóż, taka jest prawda. dzieci obserwują rodziców. jeżeli Ty masz takie podejście, że przez coś innego zapominasz o zwierzęciu, jakie masz pod swą opieką, to nie dziw się później, że Twoja córka tak samo owo zwierzę traktuje. tragedia. czepiasz się córki, a sama czynisz to samo.  :(

Ostatnia nadzieja w tym, że noworodki zbyt dobrze nie widzą.
A w temacie wkurza mnie, że osoby bezdzietne uważają się za speców od wychowywania i wszędzie wciskają swoje 3 gr

kemli

#6250336 Napisano: 05.09.2016 23:06:02
temat dość kontrowersyjny ale... wkurza mnie to, że ludzie się nie myją. i śmierdzą. emotka  pracuję w polskiej służbie zdrowia i można by rzec, że to chleb powszedni. niby tak elementarna rzecz a jednak. i w ogóle nie wyobrażam sobie jak niby miałabym komuś zwrócić na to uwagę.
0 0