Wkurza mnie...

cudaczek121

#6270530 Napisano: 17.10.2016 11:47:09
Wkurza mnie,że coś mi się zablokowało w telefonie. Nie mogę wejść w smsy ani książkę adresową.A jak już mi przychodzi sms, to nie daje rady go w ogóle otworzyć.Mam telefon LGemotka
0 0

ziolko

#6270543 Napisano: 17.10.2016 12:12:50
cb656 napisał(a):

slonko365 napisał(a):

emotka nie wiedziałem nawet, że dostęp do tego topu jest blokowany emotka
pionas - jak widzisz, ten eksperyment się nie powiódł. Lenie nie mają dostępu do tego miejsca, a ci, którzy mają dostęp, też jak widać dotąd nie dodali ani jednego. Czyli w sumie też są leniami emotka emotka no to się zrobiła kwadratura koła...

a może ktoś nie chce wyjść na "lenia leniwego", więc jest "leniem pracowitym" i dodaje SWOJE konkursy, a nie te podane na tacy?? emotka emotka
1 nkba 0

ace

#6270548 Napisano: 17.10.2016 12:15:19
wkurza mnie mój brat, przed weekendem, w środę wieczorem powiedział mi, że w czwartek wieczorem przyjeżdżają jego znajomi i będą nocować... super ja w trakcie wielkich porządków, wszystko z szaf powywalane, a on gości sprasza... (a ja pracuję od rana do wieczora więc jak mam zrobić jako taki porządek?) do tego w moim łóżku pękła sprężyna więc źle się na nim śpi dlatego od paru dni śpię na kanapie w salonie, ale na weekend musiałam zwolnić salon... ale ok postanowiłam być zen i wzięłam sobie urlop na poniedziałek (no bo wyśpię się a w poniedziałek sobie w domu popracuję) i co z tego w niedzielę brat mówi że koleżanka będzie nocować bo sobie rękę złamała, a że mieszka na drugim końcu Polski ( w Kato..., ja w Krk) to pojedzie dopiero jutro. Po chwili złości stwierdziłam, że ok nie wyśpię się, ale sobie jutro popracuję (byłąm przekonana ze koleżanka wraca do domu rano). No ale nie, wraca do domu wieczorem, i siedzą teraz w domu, okupują salon (u mnie w pokoju nie ma biurka ani stołu więc nie mam gdzie się z kompem i papierami rozłożyć), czyli dzień urlopu poszedł się je***, ja się tylko wku****... A brat też miał ze mną mieszkać przez miesiąc, góra dwa miesiące... a jest już 7... Normalnie rodzina to najbardziej przereklamowana instytucja na ziemi...
1 paula9891 0

ondine

#6270576 Napisano: 17.10.2016 12:56:01
cudaczek121 napisał(a):

Wkurza mnie,że coś mi się zablokowało w telefonie. Nie mogę wejść w smsy ani książkę adresową.A jak już mi przychodzi sms, to nie daje rady go w ogóle otworzyć.Mam telefon LG emotka

Może dotyk szwankuje? emotka
0 0

cudaczek121

#6270580 Napisano: 17.10.2016 12:58:43
ace napisał(a):

wkurza mnie mój brat, przed weekendem, w środę wieczorem powiedział mi, że w czwartek wieczorem przyjeżdżają jego znajomi i będą nocować... super ja w trakcie wielkich porządków, wszystko z szaf powywalane, a on gości sprasza... (a ja pracuję od rana do wieczora więc jak mam zrobić jako taki porządek?) do tego w moim łóżku pękła sprężyna więc źle się na nim śpi dlatego od paru dni śpię na kanapie w salonie, ale na weekend musiałam zwolnić salon... ale ok postanowiłam być zen i wzięłam sobie urlop na poniedziałek (no bo wyśpię się a w poniedziałek sobie w domu popracuję) i co z tego w niedzielę brat mówi że koleżanka będzie nocować bo sobie rękę złamała, a że mieszka na drugim końcu Polski ( w Kato..., ja w Krk) to pojedzie dopiero jutro. Po chwili złości stwierdziłam, że ok nie wyśpię się, ale sobie jutro popracuję (byłąm przekonana ze koleżanka wraca do domu rano). No ale nie, wraca do domu wieczorem, i siedzą teraz w domu, okupują salon (u mnie w pokoju nie ma biurka ani stołu więc nie mam gdzie się z kompem i papierami rozłożyć), czyli dzień urlopu poszedł się je***, ja się tylko wku****... A brat też miał ze mną mieszkać przez miesiąc, góra dwa miesiące... a jest już 7... Normalnie rodzina to najbardziej przereklamowana instytucja na ziemi...

Ja to bym się nawet nie odważyła zapraszać swoich gości do domu, w którym sama jestem gościem emotka Proponuję szczerą, aczkolwiek stanowczą rozmowę z bratem.

ace

#6270627 Napisano: 17.10.2016 13:41:20
cudaczek121 napisał(a):

ace napisał(a):

wkurza mnie mój brat, przed weekendem, w środę wieczorem powiedział mi, że w czwartek wieczorem przyjeżdżają jego znajomi i będą nocować... super ja w trakcie wielkich porządków, wszystko z szaf powywalane, a on gości sprasza... (a ja pracuję od rana do wieczora więc jak mam zrobić jako taki porządek?) do tego w moim łóżku pękła sprężyna więc źle się na nim śpi dlatego od paru dni śpię na kanapie w salonie, ale na weekend musiałam zwolnić salon... ale ok postanowiłam być zen i wzięłam sobie urlop na poniedziałek (no bo wyśpię się a w poniedziałek sobie w domu popracuję) i co z tego w niedzielę brat mówi że koleżanka będzie nocować bo sobie rękę złamała, a że mieszka na drugim końcu Polski ( w Kato..., ja w Krk) to pojedzie dopiero jutro. Po chwili złości stwierdziłam, że ok nie wyśpię się, ale sobie jutro popracuję (byłąm przekonana ze koleżanka wraca do domu rano). No ale nie, wraca do domu wieczorem, i siedzą teraz w domu, okupują salon (u mnie w pokoju nie ma biurka ani stołu więc nie mam gdzie się z kompem i papierami rozłożyć), czyli dzień urlopu poszedł się je***, ja się tylko wku****... A brat też miał ze mną mieszkać przez miesiąc, góra dwa miesiące... a jest już 7... Normalnie rodzina to najbardziej przereklamowana instytucja na ziemi...

Ja to bym się nawet nie odważyła zapraszać swoich gości do domu, w którym sama jestem gościem emotka Proponuję szczerą, aczkolwiek stanowczą rozmowę z bratem.

wiesz to jest trochę bardziej skomplikowana sprawa. Ja z bratem jesteśmy współwłaścicielami mieszkania, więc on jakby nie patrzyć to ma do niego prawo. tyle, że od 5 lat mieszkał za granicą, więc ja je utrzymywałam (i w sumie dalej utrzymuję, bo on nic nie płaci nawet jak teraz mieszka), robiłam naprawy remonty itd. Ale rok temu zrezygnował z pracy i wrócił, chwile pojeździł po świecie i a ze mną miał mieszkać miesiąc lub dwa bo miał dalej podróżować (ja gdybym wiedziała, że będzie mieszkał ponad pół roku to sama bym się wyniosła - bo prawda jest taka, że on ma niby trzydziesci pare lat, a zachowuje się jak 6latek - szczególnie pod względem utrzymania porządku no i ogólnie jest dość egoistyczny...) . W tej całęj sytuacji najbardziej mnie wkurzyło to że info o tym, że oni będą u nas nocować dostałam na niecałe 24godz przed ich przyjazdem...
1 brucee 0

lolka182

#6270636 Napisano: 17.10.2016 13:50:51
ace napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

ace napisał(a):

wkurza mnie mój brat, przed weekendem, w środę wieczorem powiedział mi, że w czwartek wieczorem przyjeżdżają jego znajomi i będą nocować... super ja w trakcie wielkich porządków, wszystko z szaf powywalane, a on gości sprasza... (a ja pracuję od rana do wieczora więc jak mam zrobić jako taki porządek?) do tego w moim łóżku pękła sprężyna więc źle się na nim śpi dlatego od paru dni śpię na kanapie w salonie, ale na weekend musiałam zwolnić salon... ale ok postanowiłam być zen i wzięłam sobie urlop na poniedziałek (no bo wyśpię się a w poniedziałek sobie w domu popracuję) i co z tego w niedzielę brat mówi że koleżanka będzie nocować bo sobie rękę złamała, a że mieszka na drugim końcu Polski ( w Kato..., ja w Krk) to pojedzie dopiero jutro. Po chwili złości stwierdziłam, że ok nie wyśpię się, ale sobie jutro popracuję (byłąm przekonana ze koleżanka wraca do domu rano). No ale nie, wraca do domu wieczorem, i siedzą teraz w domu, okupują salon (u mnie w pokoju nie ma biurka ani stołu więc nie mam gdzie się z kompem i papierami rozłożyć), czyli dzień urlopu poszedł się je***, ja się tylko wku****... A brat też miał ze mną mieszkać przez miesiąc, góra dwa miesiące... a jest już 7... Normalnie rodzina to najbardziej przereklamowana instytucja na ziemi...

Ja to bym się nawet nie odważyła zapraszać swoich gości do domu, w którym sama jestem gościem emotka Proponuję szczerą, aczkolwiek stanowczą rozmowę z bratem.

wiesz to jest trochę bardziej skomplikowana sprawa. Ja z bratem jesteśmy współwłaścicielami mieszkania, więc on jakby nie patrzyć to ma do niego prawo. tyle, że od 5 lat mieszkał za granicą, więc ja je utrzymywałam (i w sumie dalej utrzymuję, bo on nic nie płaci nawet jak teraz mieszka), robiłam naprawy remonty itd. Ale rok temu zrezygnował z pracy i wrócił, chwile pojeździł po świecie i a ze mną miał mieszkać miesiąc lub dwa bo miał dalej podróżować (ja gdybym wiedziała, że będzie mieszkał ponad pół roku to sama bym się wyniosła - bo prawda jest taka, że on ma niby trzydziesci pare lat, a zachowuje się jak 6latek - szczególnie pod względem utrzymania porządku no i ogólnie jest dość egoistyczny...) . W tej całęj sytuacji najbardziej mnie wkurzyło to że info o tym, że oni będą u nas nocować dostałam na niecałe 24godz przed ich przyjazdem...

ja jestem zawsze tego zdania : rodzina jest super, ale pewne rzeczy warto mieć na papierze.
Przykładowo : Ty przez 20 lat będziesz mieszkanie utrzymywać, remontować, urządzać itp. Włożysz w niego kupę kasy i przyjdzie brat -- pokłócicie się (a tak bywa i w rodzinie) i on zażąda spłaty - nieważne, że Ty zajmowałaś się mieszkaniem na papierze jesteście współwłaścicielami. Ja zapewne, wolałabym taką sytuację rozwiązać od razu i w jakiś sposób dogadać się tak żeby obojgu pasowało i pozapisywać wszystko u notariusza. Wtedy eliminuje się powód do przyszłych kłótni i problemów. Nie raz słyszałam o takich sytuacjach i nieciekawie się to kończyło po latach - zwłaszcza jeżeli jedna ze stron wpadła w długi lub poznała kogoś i nagle mieszkanie / dom staje się bardzo przydatne a kasy brak

Gość: superkonek

#6270643 Napisano: 17.10.2016 13:58:16
Wkurza mnie, że widziałem przed chwilą kuriera DPD i nie miał od dla mnie karty z Coli w Biedronce ... Ileż można czekać emotka
0 0

dolly

#6270670 Napisano: 17.10.2016 14:34:22
Trzeci dzien antybiotyku a ucho nadal zatkane i to jakby bardziej. 
I dodatkowo wkurza,  ze juz na forum zaczelam marudzic z tego wszystkiego emotka
0 0

ace

#6270673 Napisano: 17.10.2016 14:37:28
Dzięki dziewczyny emotka Jakoś zawsze tak lepiej człowiekowi jak się wygada i usłyszy dobre słowo.
Bruce Jeśli chodzi o gości to już pojechali, tzn została tylko ta jedna dziewczyna, poszli teraz na obiad (to akurat brat wiedzial i nie oczekiwał ode mnie, ze ja będę ich karmić i im gotować). A co do rozmowy o przyszłe takie sytuacje, to z moim bratem to jak walenie grochem o ścianę, nic nie dociera, to mieszkanie jest jego własnością - jak trzeba, a innym razem jest tylko gościem (nieraz przez telefon  słyszę jak mówi, że póki co mieszka u siostry...). Wkurza mnie że traktuje mieszkanie jak hotel z pełną obsługą a mnie jak służącą.
lolka182 pewnie masz racje i wcześniej czy później będę musiała się za to zabrać... i o ile po bracie się takiego zachowania nie spodziewam, to jednak jak spotka na swojej drodze kobietę z którą będzie chciał się związać na stałę to już nie będę mogłą tego powiedzieć... co prawda mój brat jest baaaaardzo podobny do mojego ojca więc wątpię by w jakimkolwiek stopniu stał się pantoflarzem to jednak nigdy nie wiadomo...
Póki co wiem że w listopadzie znów wyjeżdża za granicę, ja ogólnie też planuję wyjazd tylko Brexit trochę pokrzyżówał mi plany...
1 brucee 0

cudaczek121

#6270677 Napisano: 17.10.2016 14:40:32
dolly napisał(a):

Trzeci dzien antybiotyku a ucho nadal zatkane i to jakby bardziej. 
I dodatkowo wkurza,  ze juz na forum zaczelam marudzic z tego wszystkiego emotka

a to ucho nie boli Cię od zęba czasememotka Mamę mojej przyjaciółki przez dłuższy czas bolało ucho i okazało się,że to jednak z zębem jest problem
0 0

jokan

#6270679 Napisano: 17.10.2016 14:43:08
dolly napisał(a):

Trzeci dzien antybiotyku a ucho nadal zatkane i to jakby bardziej. 
I dodatkowo wkurza,  ze juz na forum zaczelam marudzic z tego wszystkiego emotka

ja dzisiaj po lekarzu juz, dostalam tez antybiotyk i zwolneinie na 7 dni:(, uszy zatkane, poczatek zapalenia oskrzeli, emotka
0 0

dolly

#6270717 Napisano: 17.10.2016 15:29:08
cudaczek121 napisał(a):

dolly napisał(a):

Trzeci dzien antybiotyku a ucho nadal zatkane i to jakby bardziej. 
I dodatkowo wkurza,  ze juz na forum zaczelam marudzic z tego wszystkiego emotka

a to ucho nie boli Cię od zęba czasem emotka Mamę mojej przyjaciółki przez dłuższy czas bolało ucho i okazało się,że to jednak z zębem jest problem

Nie, bolalo w piatek, po dicortiffenie przeszlo, ale lozostalo przytkane. Dzisiaj jest zatkane, ze nic nie słyszę, mzm wrazenie zataknia od zewnatrz, moze sie tam zebral lek , wydzielina i zatkalo emotka    a ze jeszcze lepetyna mnie zaczela zaczela bolec, to juz wogole jestem dętka.

jokan napisał(a):

dolly napisał(a):

Trzeci dzien antybiotyku a ucho nadal zatkane i to jakby bardziej. 
I dodatkowo wkurza,  ze juz na forum zaczelam marudzic z tego wszystkiego emotka

ja dzisiaj po lekarzu juz, dostalam tez antybiotyk i zwolneinie na 7 dni:(, uszy zatkane, poczatek zapalenia oskrzeli, emotka

No masz. To trzymaj sie dzielnie i oby szybko przeszło emotka
0 0

Gość: barcza

#6270766 Napisano: 17.10.2016 16:12:59
bruce napisał(a):

ace napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

ace napisał(a):

wkurza mnie mój brat, przed weekendem, w środę wieczorem powiedział mi, że w czwartek wieczorem przyjeżdżają jego znajomi i będą nocować... super ja w trakcie wielkich porządków, wszystko z szaf powywalane, a on gości sprasza... (a ja pracuję od rana do wieczora więc jak mam zrobić jako taki porządek?) do tego w moim łóżku pękła sprężyna więc źle się na nim śpi dlatego od paru dni śpię na kanapie w salonie, ale na weekend musiałam zwolnić salon... ale ok postanowiłam być zen i wzięłam sobie urlop na poniedziałek (no bo wyśpię się a w poniedziałek sobie w domu popracuję) i co z tego w niedzielę brat mówi że koleżanka będzie nocować bo sobie rękę złamała, a że mieszka na drugim końcu Polski ( w Kato..., ja w Krk) to pojedzie dopiero jutro. Po chwili złości stwierdziłam, że ok nie wyśpię się, ale sobie jutro popracuję (byłąm przekonana ze koleżanka wraca do domu rano). No ale nie, wraca do domu wieczorem, i siedzą teraz w domu, okupują salon (u mnie w pokoju nie ma biurka ani stołu więc nie mam gdzie się z kompem i papierami rozłożyć), czyli dzień urlopu poszedł się je***, ja się tylko wku****... A brat też miał ze mną mieszkać przez miesiąc, góra dwa miesiące... a jest już 7... Normalnie rodzina to najbardziej przereklamowana instytucja na ziemi...

Ja to bym się nawet nie odważyła zapraszać swoich gości do domu, w którym sama jestem gościem emotka Proponuję szczerą, aczkolwiek stanowczą rozmowę z bratem.

wiesz to jest trochę bardziej skomplikowana sprawa. Ja z bratem jesteśmy współwłaścicielami mieszkania, więc on jakby nie patrzyć to ma do niego prawo. tyle, że od 5 lat mieszkał za granicą, więc ja je utrzymywałam (i w sumie dalej utrzymuję, bo on nic nie płaci nawet jak teraz mieszka), robiłam naprawy remonty itd. Ale rok temu zrezygnował z pracy i wrócił, chwile pojeździł po świecie i a ze mną miał mieszkać miesiąc lub dwa bo miał dalej podróżować (ja gdybym wiedziała, że będzie mieszkał ponad pół roku to sama bym się wyniosła - bo prawda jest taka, że on ma niby trzydziesci pare lat, a zachowuje się jak 6latek - szczególnie pod względem utrzymania porządku no i ogólnie jest dość egoistyczny...) . W tej całęj sytuacji najbardziej mnie wkurzyło to że info o tym, że oni będą u nas nocować dostałam na niecałe 24godz przed ich przyjazdem...

Ja po prostu Ci serdecznie współczuję, bo wyobrażam sobie, co teraz przeżywasz emotka , ale Cudaczek ma rację - musisz porozmawiać szczerze z bratem i mu wyraźnie powiedzieć, żeby tak więcej nie robił, a teraz - na ten konkretny moment - poprosić chyba, aby - w miarę swoich możliwości - pomógł, jak tylko może najbardziej (czy ja wiem? - zamówienie gotowego żarcia dla tylu osób, szybkie acz kompleksowe uprzątnięcie tego, co najbardziej zalega i przeszkadza, prawie idealne przygotowanie jednego pomieszczenia do przyjęcia tych osób). Miałam tak wielokrotnie w życiu, wiem, co to znaczy, zawsze piekliłam się tak samo, powoli dotarło, że kobieta w domu to nie nakręcany/zaprogramowany całodobowo robot, który nagle ma dokonać cudu. Trzymam kciuki za ... spokojne dotrwanie do końca imprezy. emotka emotka

tu masz problem bo nawet nie możesz w takiej sytuacji zwrócić mu uwagę ,że mieszka tyle bo jest współwłaścicielem więc zgodnie z prawem może mieszkać stale albo poprosić cię o spłatę mieszkania albo kazać sprzedać i podzielić sie pieniędzmi (jednak to żebyś  miała mu gotować czy sprzątać to nie i to możesz mu jasno powiedzieć a co do reszty to niestety jesteś skazana na niego czy i kiedy wyjedzie)
1 brucee 0

donia7

#6270808 Napisano: 17.10.2016 17:09:39
Wkurzają mnie jesienne choroby- w tym roku dzieci się trzymają, za to ja daję czadu. Dopiero co miałam anginę i znów to samo. Domowe sposoby nie dały mi rady i dziś w końcu poszłam do lekarza, no i antybiotyk emotka
0 0

Gość: chochliczka

#6270832 Napisano: 17.10.2016 17:28:41
Wkurza mnie Smolar why emotka
3 agicho, mia, mysia 0

mysia

#6270921 Napisano: 17.10.2016 19:02:10
oj smolar smolar,obyś to jeszcze zdołał naprawićemotka
0 0

1mariusz

#6271052 Napisano: 17.10.2016 22:18:49
joan napisał(a):

aurorcia napisał(a):

Pralka mi się zepsuła emotka i ma już tyle lat, że raczej nie będzie opłacało się jej naprawiać, oby Calgon zlitował się nad mym losem...


Będę za Ciebie trzymała kciuki emotka

Sama właśnie wymieniłam pralkę na wygraną, ale ta poprzednia nadal działa, choć w listopadzie skończyłaby 10 lat. I się zastanawiam, ile wytrzymują te nowe pralki, bo aż tak długo to jednak chyba nie emotka

Ha ha ,moja z Biedronki stoi w piwnicy i cierpliwie CZEKA .Starej powiedziałam,że ma następcę ,więc jakby co to wypad! No i podejrzewam ,że się przejęła i na emeryturę prędzej pójdę ja!!emotka
1 joan 0

ziolko

#6271203 Napisano: 18.10.2016 10:44:49
zagrałam w mentosie, rolka zatrzymała mi się na biletach, po czym wróciła na "graj dalej" emotka  nawet durnych biletów nie mogę wygrać, bo coś pokombinowali w aplikacji emotka
1 brucee 0

ziolko

#6271214 Napisano: 18.10.2016 10:53:09
bruce napisał(a):

ziolko napisał(a):

zagrałam w mentosie, rolka zatrzymała mi się na biletach, po czym wróciła na "graj dalej"  emotka  nawet durnych biletów nie mogę wygrać, bo coś pokombinowali w aplikacji  emotka

Dokładnie o tym samym pisałam na forum nieco wcześniej - zdarzyło mi się to już kilkakrotnie. emotka

napisałam im właśnie, co o tym myślę emotka
1 brucee 0