Wkurza mnie...

paula9891

#6294952 Napisano: 02.12.2016 12:50:38
noisy0000 napisał(a):

efka napisał(a):

Pani kasjerka dostaje rano kasetke z drobnymi ok 400zł. Na "dzień dobry" przychodzi osoba, która potrzebuje drobnych na rynek, kupuje dwie bułki, mleko i setek topiony, suma 3,85 i daje stówkę.
-może drobniej?
- no nie mam niestety
Po czym otwiera portfel, z którego wysypuje się masa drobniaków. 
- może jednak Pani na zbiera?
- nie, nie, tu same żółte są
Wydajesz zła 96,15 samymi dziesiątkami , bo masz rano takie drobne, po czym przychodzi kolejny podobny klient, trzeci, dziesiąty. Zabrałaś już koleżankom wszystkie drobne i choćbyś bardzo chciała, to nie masz. Wtedy przychodzi nic nie winny klient , który robi "uczciwie" zakupy, do zapłacenia ma 53,15, daje setkę, bo jest po pierwszym i ma tylko takie w kieszeni, nie wziął ze sobą portfela, wiec końcówki 3,15 Ci nie da.  Prosisz go, może jednak coś znajdzie, może byłby na tyle miły i zapłacił kartą?  Niestety tej też nie ma. Cóż, wyciągasz ostatnie 46,85 w najdrobniejszym bilonie i modlisz się by kolejny klient miał drobne.  Gdy okaże sie, ze nie ma, zgadnij komu się za to dostanie? Kasjerce, bo jak może nie mieć drobnych w kasie? Przecież to jej obowiązek, przecież kasetka to studnia bez dna. 

No dobrze, czyli mam rozumieć, że w tej sytuacji wina jest moja, chciałam zrobić zakupy a nie miałam w portfelu nic poza banknotem 100 zł. Może powinnam dokupić niepotrzebne rzeczy, żeby nie robić kasjerce kłopotu i uniknąć gderania pod nosem i przewalania oczami? Koniec końców resztę otrzymałam normalnie i wcale nie trzeba było chodzić po innych kasach.

Ale przecież te kobiety nie robią tego na złość Tobie. One nie mogą wydać wszystkich drobnych jakie mają, bo przy następnym kliencie nie będą w stanie wydać reszty.
Więc nawet jeżeli kasjerka miała drobne, to po prostu widocznie widziała nadciągający kryzys w postaci całkowitego braku drobnych w szufladzie.
1 defed 0

lola.lola

#6294965 Napisano: 02.12.2016 12:58:12
Akurat wczoraj miałam ciekawą sytuację z panią w kasie biletowej. Kupiłam bilet na pociąg i położyłam banknot 50zł na tej "tacce" na pieniądze stojącej w okienku. Nagle widzę, że pani siedzi, patrzy się przed siebie w bezruchu więc schylam się i mówię, że przepraszam ale nie mam drobniej. Jednak okazało się, że chodziło o to, że przez podmuch wiatru pieniądze sfrunęły jej pod nogi i zostałam ostro pouczona, że pieniądze trzeba trzymać bo potem ona musi się schylać. Dała mi bilet i resztę, trzasnęła okienkiem i dalej obraźliwie komentowała całą sytuację. 
Mam wrażenie, że starsza ode mnie osoba nie dostałaby takiej "reprymendy".
0 0

noisy0000

#6294969 Napisano: 02.12.2016 13:02:12
paula9891 napisał(a):

Ale przecież te kobiety nie robią tego na złość Tobie. One nie mogą wydać wszystkich drobnych jakie mają, bo przy następnym kliencie nie będą w stanie wydać reszty.
Więc nawet jeżeli kasjerka miała drobne, to po prostu widocznie widziała nadciągający kryzys w postaci całkowitego braku drobnych w szufladzie.

Ja to doskonale rozumiem. Poza tym za każdym razem jak tylko ma to wydłubuję drobne co do grosza, jak jest jakaś końcówka to sama proponuję, że mogę ją dać. Chodzi mi tylko o to narzekanie, któremu przysłuchuje się kilka kolejnych osób a ja czuję się tak, jakbym zrobiła coś naprawdę złego.
0 0

efka

#6294976 Napisano: 02.12.2016 13:07:11
paula9891 napisał(a):

noisy0000 napisał(a):

efka napisał(a):

Pani kasjerka dostaje rano kasetke z drobnymi ok 400zł. Na "dzień dobry" przychodzi osoba, która potrzebuje drobnych na rynek, kupuje dwie bułki, mleko i setek topiony, suma 3,85 i daje stówkę.
-może drobniej?
- no nie mam niestety
Po czym otwiera portfel, z którego wysypuje się masa drobniaków. 
- może jednak Pani na zbiera?
- nie, nie, tu same żółte są
Wydajesz zła 96,15 samymi dziesiątkami , bo masz rano takie drobne, po czym przychodzi kolejny podobny klient, trzeci, dziesiąty. Zabrałaś już koleżankom wszystkie drobne i choćbyś bardzo chciała, to nie masz. Wtedy przychodzi nic nie winny klient , który robi "uczciwie" zakupy, do zapłacenia ma 53,15, daje setkę, bo jest po pierwszym i ma tylko takie w kieszeni, nie wziął ze sobą portfela, wiec końcówki 3,15 Ci nie da.  Prosisz go, może jednak coś znajdzie, może byłby na tyle miły i zapłacił kartą?  Niestety tej też nie ma. Cóż, wyciągasz ostatnie 46,85 w najdrobniejszym bilonie i modlisz się by kolejny klient miał drobne.  Gdy okaże sie, ze nie ma, zgadnij komu się za to dostanie? Kasjerce, bo jak może nie mieć drobnych w kasie? Przecież to jej obowiązek, przecież kasetka to studnia bez dna. 

No dobrze, czyli mam rozumieć, że w tej sytuacji wina jest moja, chciałam zrobić zakupy a nie miałam w portfelu nic poza banknotem 100 zł. Może powinnam dokupić niepotrzebne rzeczy, żeby nie robić kasjerce kłopotu i uniknąć gderania pod nosem i przewalania oczami? Koniec końców resztę otrzymałam normalnie i wcale nie trzeba było chodzić po innych kasach.

Ale przecież te kobiety nie robią tego na złość Tobie. One nie mogą wydać wszystkich drobnych jakie mają, bo przy następnym kliencie nie będą w stanie wydać reszty.
Więc nawet jeżeli kasjerka miała drobne, to po prostu widocznie widziała nadciągający kryzys w postaci całkowitego braku drobnych w szufladzie.

Napisałaś, że Cię wkurza proszenie o drobne, a ja Ci napisałam jak wygląda sprawa z perspektywy kasjera. Wina leży tylko po stronie tych osób, które mimo ze mają drobne, to nie chce im się wyciągać. I jest naprawdę masa takich ludzi. Ja jak słyszę, że coś u kogoś dzwoni to nie odpuszczam, jak żebrak proszę o te drobne, proszę by klient jednak sprawdził czy tyle się uzbiera, często się okazuje, ze ma nawet dużo więcej. Przykładem wrednego klienta może być mój facet, on nie znosi grzebać w drobniakach, często aż wysypuje mu się z portfela, ale jak przychodzi do płacenia, to nie wyciągnie drobnych, łatwiej dać dychę lub jeszcze grubsze. Jak się go pytają o drobne to zawsze mówi, ze nie ma. 
0 0

koper

#6295059 Napisano: 02.12.2016 15:10:19
Natie77 napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Natie77 napisał(a):

A mnie wkurza to,że zawsze mówię swojemu partnerowi,żeby zachowywałnasze paragony.. ale on uważa,że konkursy to bzdura. Tak więc, mój zegarek i jego 500zł z Elseve poszło się....

PS. Wątek chyba zadziałał po kilka minut po napisaniu posta, stwierdziłam,że o zgrozo przeszukam kosz na śmieci.. i znalazłam je! 

Napisz mi na pw, z jakiego dnia potrzebujesz paragon, to Cię poratuję - być może będzie pasował.Jednakże odpowiem dopiero w poniedziałek, bo mam awarię netu w domu

Hej dziękuje Tobie i dziękuje wszystkim,którzy się odezwali z pomocą emotka  Paragony już zostały cudem znalezione emotka


Och, cóż za dyskretny sposób na obejście zamknięcia tematu paragony. 
I jeszcze takie zakończenie sprawy. Konkurs zakończył się 20 listopada, trwał długo, ale nawet zakładając, że zakupy zostały zrobione ostatniego dnia trwania konkursu i wtedy zostały puszczone zgłoszenia, to paragony leżały spokojnie 10 dni i nagle, w dniu ogłoszenia wyników partner bierze je  i wyrzuca do kosza. A magia forum sprawia, że paragony zostają, w stanie nienaruszonym, odnalezione w koszu.
Wcale nie kupione od kogoś kto odezwał się w wiadomości prywatnej z ofertą "pomocy", nie nie. Paragony odnalazły się w koszu. Cud. 

aurorcia

#6295064 Napisano: 02.12.2016 15:17:17
koper napisał(a):

Natie77 napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Natie77 napisał(a):

A mnie wkurza to,że zawsze mówię swojemu partnerowi,żeby zachowywałnasze paragony.. ale on uważa,że konkursy to bzdura. Tak więc, mój zegarek i jego 500zł z Elseve poszło się....

Napisz mi na pw, z jakiego dnia potrzebujesz paragon, to Cię poratuję - być może będzie pasował.Jednakże odpowiem dopiero w poniedziałek, bo mam awarię netu w domu

Hej dziękuje Tobie i dziękuje wszystkim,którzy się odezwali z pomocą emotka  Paragony już zostały cudem znalezione emotka


Och, cóż za dyskretny sposób na obejście zamknięcia tematu paragony. 
I jeszcze takie zakończenie sprawy. Konkurs zakończył się 20 listopada, trwał długo, ale nawet zakładając, że zakupy zostały zrobione ostatniego dnia trwania konkursu i wtedy zostały puszczone zgłoszenia, to paragony leżały spokojnie 10 dni i nagle, w dniu ogłoszenia wyników partner bierze je  i wyrzuca do kosza. A magia forum sprawia, że paragony zostają, w stanie nienaruszonym, odnalezione w koszu.
Wcale nie kupione od kogoś kto odezwał się w wiadomości prywatnej z ofertą "pomocy", nie nie. Paragony odnalazły się w koszu. Cud. 

Polać Ciemotka  a jej karniaczka za te cudaemotka
0 0

Gość: gosia16

#6295070 Napisano: 02.12.2016 15:22:51
aurorcia napisał(a):

koper napisał(a):

Natie77 napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Natie77 napisał(a):

A mnie wkurza to,że zawsze mówię swojemu partnerowi,żeby zachowywałnasze paragony.. ale on uważa,że konkursy to bzdura. Tak więc, mój zegarek i jego 500zł z Elseve poszło się....

Napisz mi na pw, z jakiego dnia potrzebujesz paragon, to Cię poratuję - być może będzie pasował.Jednakże odpowiem dopiero w poniedziałek, bo mam awarię netu w domu

Hej dziękuje Tobie i dziękuje wszystkim,którzy się odezwali z pomocą emotka  Paragony już zostały cudem znalezione emotka


Och, cóż za dyskretny sposób na obejście zamknięcia tematu paragony. 
I jeszcze takie zakończenie sprawy. Konkurs zakończył się 20 listopada, trwał długo, ale nawet zakładając, że zakupy zostały zrobione ostatniego dnia trwania konkursu i wtedy zostały puszczone zgłoszenia, to paragony leżały spokojnie 10 dni i nagle, w dniu ogłoszenia wyników partner bierze je  i wyrzuca do kosza. A magia forum sprawia, że paragony zostają, w stanie nienaruszonym, odnalezione w koszu.
Wcale nie kupione od kogoś kto odezwał się w wiadomości prywatnej z ofertą "pomocy", nie nie. Paragony odnalazły się w koszu. Cud. 

Polać Ci emotka  a jej karniaczka za te cuda emotka

jeszcze jedna perełka schowała się w topie paragony na trwające konkursy  emotka   Jogurtu za 1,50 nie kupićemotka
0 0

koper

#6295075 Napisano: 02.12.2016 15:27:53
gosia16 napisał(a):

jeszcze jedna perełka schowała się w topie paragony na trwające konkursy  emotka   Jogurtu za 1,50 nie kupić emotka


Oj tam oj tam. Jogurt był kupiony, ale jeden. Zgłoszeń poszło 10, a udało się wygrać 2 razy. No kto by pomyślał, że w taki sposób powstają "nadprogramowe wygrane" na które osobiście mam alergię emotka
0 0

Natie77

#6295076 Napisano: 02.12.2016 15:29:35
Do aurorcia i koper emotka  Karniak i ukrzyżowanie proponuję. Nie mierzcie wszystkich swoją miarą, pozdrawiam, bo jak widać cuda się zdarzają, a Wam życzę większego powodzenia w wygrywaniu niż snuciu teorii spiskowych emotka

Ps. Kosz na śmieci to nie tylko kontener, są jeszcze takie biurowe emotka  

koper

#6295082 Napisano: 02.12.2016 15:44:33
Natie77 napisał(a):

Do aurorcia i koper emotka  Karniak i ukrzyżowanie proponuję. Nie mierzcie wszystkich swoją miarą, pozdrawiam, bo jak widać cuda się zdarzają, a Wam życzę większego powodzenia w wygrywaniu niż snuciu teorii spiskowych emotka

Ps. Kosz na śmieci to nie tylko kontener, są jeszcze takie biurowe emotka  


No cud jak nic! Ale w końcu mamy Adwent, kto by pomyślał, że okienko adwentowego kalendarza ukryło się własnie w koszu na odpady "suche zmieszane". emotka

Jakbym "mierzyła wszystkich swoją miarą", to bym chyba nikogo nie podejrzewała o oszustwa konkursowe, bo zawsze liczba moich zgłoszeń jest równa liczbie posiadanych przeze mnie paragonów na konkurs, nawet taki w którym nie podaje się numeru paragonu.

Przepraszam, że niesłusznie oskarżyłam Cię o konkursowe cwaniactwo emotka

andziulka21

#6295087 Napisano: 02.12.2016 15:57:23
A mnie wkurza Heineken i moja wielka naiwność połączona z za dobrym sercem ;(
0 0

martucha-jk

#6295262 Napisano: 02.12.2016 21:33:41
andziulka21 napisał(a):

A mnie wkurza Heineken i moja wielka naiwność połączona z za dobrym sercem ;(

Podpisuję się pod tym emotka
0 0

Prad

#6295298 Napisano: 02.12.2016 22:43:07
tosca napisał(a):

Prad napisał(a):

Wkurza mnie mój brak pomysłów i porażka z Elseve emotka

A ja jestem zła sama na siebie,bo mając świadomość,iż niektórzy na jeden paragon potrafią wysyłać po kilka zgłoszeń z różnych numerów telefonów,po raz kolejny postanowiłam wziąć udział w konkursie,w którym nie wymagane było podanie numeru dowodu zakupu.Ze swoim jednym uczciwie zgłoszonym paragonem nie miałam przecież żadnych szans.Naiwność znów wzięła górę nad rozsądkiem i to mnie właśnie najbardziej wkurza.

Podpisuje się pod tym obiema rękoma... Już tyle razy sobie obiecywałam, że nie będę się bawiła w takie konkursy ale skuszona ilością nagród znów to zrobiłam. ..I kolejna lekcja dla mnie z tego konkursu: nie czytaj zwycięskich prac by nie wkurzać się jeszcze bardziej...
0 0

martucha-jk

#6295301 Napisano: 02.12.2016 22:52:52
Prad napisał(a):

tosca napisał(a):

Prad napisał(a):

Wkurza mnie mój brak pomysłów i porażka z Elseve emotka

A ja jestem zła sama na siebie,bo mając świadomość,iż niektórzy na jeden paragon potrafią wysyłać po kilka zgłoszeń z różnych numerów telefonów,po raz kolejny postanowiłam wziąć udział w konkursie,w którym nie wymagane było podanie numeru dowodu zakupu.Ze swoim jednym uczciwie zgłoszonym paragonem nie miałam przecież żadnych szans.Naiwność znów wzięła górę nad rozsądkiem i to mnie właśnie najbardziej wkurza.

Podpisuje się pod tym obiema rękoma... Już tyle razy sobie obiecywałam, że nie będę się bawiła w takie konkursy ale skuszona ilością nagród znów to zrobiłam. ..I kolejna lekcja dla mnie z tego konkursu: nie czytaj zwycięskich prac by nie wkurzać się jeszcze bardziej...

Dokładnie, ja podobnie, zawsze uczciwie i fair. Pewnie dlatego brak nagród emotka
0 0

Czterdziecha

#6295318 Napisano: 03.12.2016 00:09:57
Napisałam życzenia z Heinekena,obok przygotowany paragon z palmy na wysłanie....,szczęśliwa ze wysłalam zgłoszenie z Heinekena,wchodzę na pocztę aby potwierdzić,a tam W związku z trwającymi pracami administracyjnymi, Twoja skrzynka jest obecnie niedostępna. Ze zdenerwowania zapomniałam o palmie,nosz kurdę..........emotka Odświeżałam pocztę,zmieniłam przeglądarkę i d....a...,mamy e-mail oczywiście działał prawidłowo..........ani nie potwierdziłam,ani nie wysłałam....emotka
0 0

e-milka

#6295533 Napisano: 03.12.2016 20:42:24
Kupiłam dziś mleko Mlekovita w Biedronce. Wprowadziłam wszystkie dane do formularza zgłoszeniowego i wyskoczył komunikat: "Zgłoszenie jest już zarejestrowane. Podane informacje zostały już zarejestrowane w loterii. Spróbuj jeszcze raz..."  emotka
Miał Ktoś już taką sytuację?
0 0

Natie77

#6295592 Napisano: 03.12.2016 23:48:01
e-milka napisał(a):

Kupiłam dziś mleko Mlekovita w Biedronce. Wprowadziłam wszystkie dane do formularza zgłoszeniowego i wyskoczył komunikat: "Zgłoszenie jest już zarejestrowane. Podane informacje zostały już zarejestrowane w loterii. Spróbuj jeszcze raz..."  emotka
Miał Ktoś już taką sytuację?

Możliwe,że to błąd, aczkolwiek np. moje znajome mają "mądry" system chodzenia na długie zakupy w marketach, podczas których zatrzymują się przy wypasionym i wpisują po kolei kody, jak któryś jest zwycięski - kupują ten karton, a paragon mają wcześniejszy, więc może trafiłaś na produkt po łowcy okazji emotka
0 0

petunija1

#6295593 Napisano: 03.12.2016 23:54:30
Wkurza mnie jedna osoba z forum.emotka

mia

#6295594 Napisano: 03.12.2016 23:56:15
petunija1 napisał(a):

Wkurza mnie jedna osoba z forum. emotka

To się ciesz, bo mnie nie jedna, a trzy... Chyba już źle ze mną.emotka

slonecznik1309

#6295596 Napisano: 04.12.2016 00:28:01
Natie77 napisał(a):

e-milka napisał(a):

Kupiłam dziś mleko Mlekovita w Biedronce. Wprowadziłam wszystkie dane do formularza zgłoszeniowego i wyskoczył komunikat: "Zgłoszenie jest już zarejestrowane. Podane informacje zostały już zarejestrowane w loterii. Spróbuj jeszcze raz..."  emotka
Miał Ktoś już taką sytuację?

Możliwe,że to błąd, aczkolwiek np. moje znajome mają "mądry" system chodzenia na długie zakupy w marketach, podczas których zatrzymują się przy wypasionym i wpisują po kolei kody, jak któryś jest zwycięski - kupują ten karton, a paragon mają wcześniejszy, więc może trafiłaś na produkt po łowcy okazji emotka

gorzej jak wygrają na ten kod samochód emotka
1 bethan 0