Wkurza mnie...

kozuszka38

#6336615 Napisano: 22.03.2017 14:31:50
wkurza mnie ten Garnier i że nic tej agencji mojego się nie podoba .
0 0

anialistopad

#6336623 Napisano: 22.03.2017 14:39:24
Wkurza mnie Garnier co do nich pisać no kurczę już nie wiem. Może ktoś podpowie?
0 0

cudaczek121

#6336626 Napisano: 22.03.2017 14:41:53
cb656 napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Joan, a no to mi daje ten tysiączek, że po 5 latach w miarę regularnego oszczędzania mam odłożone około 60 tysięcy złotych. Być może to zbyt wysoka cena za mieszkanie wciąż z rodzicami i częściową utratę wolności i prywatności. (...) w perspektywie kolejnych 5 lat mam zamiar uskładać kolejne ponad 60 tysięcy, to już będzie jakieś 120. Może rodzice się zlitują i dołożą drugie tyle (...) Póki co mam oszczędności, ale tak jak bym ich nie miała, gdyż ojciec mi wisi 42 kafle, koleżanka nadal 10 tysięcy, nie wiem, czy kiedykolwiek doczekam się zwrotu, więc takich realnych oszczędności, zgromadzonych na koncie mam około 8 tysięcy. 

No i tak tu pisz!
emotka
Realnie to rodzice skutecznie Cię uziemili i ja, zamiast oczekiwać, że coś "dołożą", prędzej bym się spodziewał, że jeszcze będą dalej pożyczać, no bo skoro trafiła się dojna i chętna, to czemu nie... W sumie to smutne, mieć tak porąbane układy. Ale nic to, napijmy się, w zasadzie to nie jest mój problem. Nawet patrząc szerzej, to nie jest wcale problem. emotka

teraz to już za bardzo nie mam z czego komukolwiek pożyczać.Tato pewnie stwierdzi, że te 42 tysie mi się wcale już nie należą, bo w końcu musi być jakiś ekwiwalent za wspólne mieszkanie, a koleżanka uzna,że skoro mam ojca notariusza, to można mi nie oddać (serio, coś takiego usłyszałam od kolegi jak miałam 16 lat).
0 0

joan

#6336639 Napisano: 22.03.2017 15:15:56
cudaczek121 napisał(a):

(...) Tato pewnie stwierdzi, że te 42 tysie mi się wcale już nie należą, bo w końcu musi być jakiś ekwiwalent za wspólne mieszkanie (...)


Niestety, pewnie masz rację emotka

O ile jesteś szczęśliwa, nie ma o czym gadać. W przeciwnym razie uratować Cię może jedynie radykalna zmiana (jestem zwolenniczką takich właśnie) emotka

cudaczek121

#6336645 Napisano: 22.03.2017 15:19:15
joan napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

(...) Tato pewnie stwierdzi, że te 42 tysie mi się wcale już nie należą, bo w końcu musi być jakiś ekwiwalent za wspólne mieszkanie (...)


Niestety, pewnie masz rację emotka

O ile jesteś szczęśliwa, nie ma o czym gadać. W przeciwnym razie uratować Cię może jedynie radykalna zmiana (jestem zwolenniczką takich właśnie) emotka

Nie wiem, nie jestem już niczego pewna.Czas pokaże, jak będzie.Nie da się zmienić życia w ciągu 1 miesiąca.
0 0

joan

#6336648 Napisano: 22.03.2017 15:24:57
cudaczek121 napisał(a):

Nie wiem, nie jestem już niczego pewna.Czas pokaże, jak będzie.Nie da się zmienić życia w ciągu 1 miesiąca.


Da się nawet w ciągu jednego dnia. Ale nie ma takiego obowiązku, można wszystko zrobić po swojemu i w swoim tempie. I chyba w dzisiejszych czasach rzadko coś jest "dziwne" czy też "nie wypada", więc łatwiej wybierać nawet nietypowe rozwiązania. Znajoma mojego faceta podróżuje po świecie, oczywiście pracuje przy okazji. Dziewczyna ładna, sympatyczna, raz jest w Tajlandii, a potem nagle w Chinach. Cieszę się, że znalazła swoją ścieżkę życia i miała odwagę nią kroczyć - czego i Tobie życzę.

PS: Dla większości osób z mojej poprzedniej pracy moja ścieżka (konkursy) jest zbyt ekstremalna, hehe emotka

onmyown

#6336653 Napisano: 22.03.2017 15:29:41
cudaczek121 napisał(a):

joan napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

(...) Tato pewnie stwierdzi, że te 42 tysie mi się wcale już nie należą, bo w końcu musi być jakiś ekwiwalent za wspólne mieszkanie (...)


Niestety, pewnie masz rację emotka

O ile jesteś szczęśliwa, nie ma o czym gadać. W przeciwnym razie uratować Cię może jedynie radykalna zmiana (jestem zwolenniczką takich właśnie) emotka

Nie wiem, nie jestem już niczego pewna.Czas pokaże, jak będzie.Nie da się zmienić życia w ciągu 1 miesiąca.

Da się  emotka   Ja się spakowałam w parę godzin i z jedną walizką wyprowadziłam się od rodziców na drugi koniec Polski  emotka   To była moja najlepsza życiowa decyzja

vickichelm

#6336654 Napisano: 22.03.2017 15:32:18
Bocik i to, że spamuje mi skrzynkę ! Da się go jakoś zablokować?

edzia21

#6336656 Napisano: 22.03.2017 15:33:08
onmyown napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

joan napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

(...) Tato pewnie stwierdzi, że te 42 tysie mi się wcale już nie należą, bo w końcu musi być jakiś ekwiwalent za wspólne mieszkanie (...)


Niestety, pewnie masz rację emotka

O ile jesteś szczęśliwa, nie ma o czym gadać. W przeciwnym razie uratować Cię może jedynie radykalna zmiana (jestem zwolenniczką takich właśnie) emotka

Nie wiem, nie jestem już niczego pewna.Czas pokaże, jak będzie.Nie da się zmienić życia w ciągu 1 miesiąca.

Da się  emotka   Ja się spakowałam w parę godzin i z jedną walizką wyprowadziłam się od rodziców na drugi koniec Polski  emotka   To była moja najlepsza życiowa decyzja

U mnie było podobnie emotka  Miałam wtedy 18 lat. Mama po latach przyznała, że przez rok nie mogła się ogarnąć i pogodzić z moją decyzją. emotka

onmyown

#6336661 Napisano: 22.03.2017 15:40:38
edzia21 napisał(a):

onmyown napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

joan napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

(...) Tato pewnie stwierdzi, że te 42 tysie mi się wcale już nie należą, bo w końcu musi być jakiś ekwiwalent za wspólne mieszkanie (...)


Niestety, pewnie masz rację emotka

O ile jesteś szczęśliwa, nie ma o czym gadać. W przeciwnym razie uratować Cię może jedynie radykalna zmiana (jestem zwolenniczką takich właśnie) emotka

Nie wiem, nie jestem już niczego pewna.Czas pokaże, jak będzie.Nie da się zmienić życia w ciągu 1 miesiąca.

Da się  emotka   Ja się spakowałam w parę godzin i z jedną walizką wyprowadziłam się od rodziców na drugi koniec Polski  emotka   To była moja najlepsza życiowa decyzja

U mnie było podobnie emotka  Miałam wtedy 18 lat. Mama po latach przyznała, że przez rok nie mogła się ogarnąć i pogodzić z moją decyzją.  emotka

U mnie tak samo, myślę że nawet do teraz ciężko im się z tym pogodzić, ale po moim wyjeździe nasze nie najgorsze w zasadzie relacje poprawiły się jeszcze o 100% emotka  Teraz bywam w domu od czasu do czasu i tak jest idealnie emotka

anialistopad

#6336662 Napisano: 22.03.2017 15:44:21
Ja się spakowalam jeszcze przed 18 i to tez była moja najlepsza decyzja

cudaczek121

#6336668 Napisano: 22.03.2017 15:50:58
edzia21 napisał(a):

onmyown napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

joan napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

(...) Tato pewnie stwierdzi, że te 42 tysie mi się wcale już nie należą, bo w końcu musi być jakiś ekwiwalent za wspólne mieszkanie (...)


Niestety, pewnie masz rację emotka

O ile jesteś szczęśliwa, nie ma o czym gadać. W przeciwnym razie uratować Cię może jedynie radykalna zmiana (jestem zwolenniczką takich właśnie) emotka

Nie wiem, nie jestem już niczego pewna.Czas pokaże, jak będzie.Nie da się zmienić życia w ciągu 1 miesiąca.

Da się  emotka   Ja się spakowałam w parę godzin i z jedną walizką wyprowadziłam się od rodziców na drugi koniec Polski  emotka   To była moja najlepsza życiowa decyzja

U mnie było podobnie emotka  Miałam wtedy 18 lat. Mama po latach przyznała, że przez rok nie mogła się ogarnąć i pogodzić z moją decyzją.  emotka

Odważne jesteście, dziewczyny emotka Ja chyba mam zbyt miękką cenzura.
0 0

cudaczek121

#6336672 Napisano: 22.03.2017 15:53:54
joan napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Nie wiem, nie jestem już niczego pewna.Czas pokaże, jak będzie.Nie da się zmienić życia w ciągu 1 miesiąca.


Da się nawet w ciągu jednego dnia. Ale nie ma takiego obowiązku, można wszystko zrobić po swojemu i w swoim tempie. I chyba w dzisiejszych czasach rzadko coś jest "dziwne" czy też "nie wypada", więc łatwiej wybierać nawet nietypowe rozwiązania. Znajoma mojego faceta podróżuje po świecie, oczywiście pracuje przy okazji. Dziewczyna ładna, sympatyczna, raz jest w Tajlandii, a potem nagle w Chinach. Cieszę się, że znalazła swoją ścieżkę życia i miała odwagę nią kroczyć - czego i Tobie życzę.

PS: Dla większości osób z mojej poprzedniej pracy moja ścieżka (konkursy) jest zbyt ekstremalna, hehe emotka

Ale coemotka Całkowicie zrezygnowałaś z tradycyjnej pracy zawodowej na rzecz utrzymywania się z konkursówemotka
0 0

takasamajak

#6336675 Napisano: 22.03.2017 15:55:35
w sumie to cudaczek121 może od razu dowiedzieć się czy są szanse na oddanie pożyczki. Jeżeli kłopoty finansowe, które miał tata minęły, to na spokojnie powiedz tacie, że dużo myślałaś o tej pożyczce i jak ciężko byłoby od razu oddać te pieniądze więc może mógłby zacząć od oddawania jakiś drobnych kwot typu 100 czy 200 zł (bo np. rozważasz studia na jakimś drogim kierunku, a taniej jest, gdy całość wpłaci się od razu). Gdyby się nie zgodził nawet na takie kwoty, to można zapomnieć o tych pieniądzach.
0 0

Gość: siasiolka

#6336682 Napisano: 22.03.2017 16:06:27
cb656 napisał(a):

onmyown napisał(a):

po moim wyjeździe nasze nie najgorsze w zasadzie relacje poprawiły się jeszcze o 100%

"nie najgorsze" +100% to ile to będzie? emotka

Jak na moje oko to w uj emotka
0 0

cudaczek121

#6336685 Napisano: 22.03.2017 16:10:22
takasamajak napisał(a):

w sumie to cudaczek121 może od razu dowiedzieć się czy są szanse na oddanie pożyczki. Jeżeli kłopoty finansowe, które miał tata minęły, to na spokojnie powiedz tacie, że dużo myślałaś o tej pożyczce i jak ciężko byłoby od razu oddać te pieniądze więc może mógłby zacząć od oddawania jakiś drobnych kwot typu 100 czy 200 zł (bo np. rozważasz studia na jakimś drogim kierunku, a taniej jest, gdy całość wpłaci się od razu). Gdyby się nie zgodził nawet na takie kwoty, to można zapomnieć o tych pieniądzach.

Mówi,że jest w stanie mi oddać najwcześniej za rok- więc w przyszłym roku Wam napiszę, jak się sprawy mają emotka Wiem, pewnie myślicie,że durna jestem i nienormalna,że publicznie przyznaję się do swoich oszczędności, no,ale w końcu loginu i hasła do konta Wam nie podaję i nie podam. Jeszcze do początku tego roku ojciec miał nieograniczony dostęp do mojego konta,ale jak mu zablokowałam podgląd, to się mocno zdziwiłemotka
1 andii 0

slonko365

#6336699 Napisano: 22.03.2017 16:35:54
Gratuluję tym, którzy się szybko usamodzielnili i "oderwali" od rodziców, ale też nie uważam, że zawsze i wszędzie to jest jedyne najlepsze wyjście. Oczywiście, jeśli się z kimś tworzy mniej lub bardziej oficjalną "podstawową komórkę społeczną" to mieszkanie z rodzicami jest średnią opcją, chyba że bardzo tymczasową.
Ale mam koleżankę, która koniecznie chciała się wynieść od rodziców, no to się wyniosła. Faceta nie ma, jakiegoś bardzo bujnego życia towarzyskiego nie prowadzi i w efekcie i tak głównie siedzi u rodziców, bo starsi są, często im trzeba pomóc, a w domu jej się samej nie chce siedzieć. A co kasy na to puste mieszkanie wyda, to już ani nie odłoży,  ani nie zaszaleje  emotka

slonko365

#6336710 Napisano: 22.03.2017 16:56:11
cb656 napisał(a):

slonko365 napisał(a):

mam koleżankę, która koniecznie chciała się wynieść od rodziców, no to się wyniosła. Faceta nie ma, jakiegoś bardzo bujnego życia towarzyskiego nie prowadzi i w efekcie i tak głównie siedzi u rodziców, bo starsi są, często im trzeba pomóc, a w domu jej się samej nie chce siedzieć. A co kasy na to puste mieszkanie wyda, to już ani nie odłoży,  ani nie zaszaleje  emotka

emotka W PUNKT.
Zwłaszcza, gdy ktoś taki nagle "usamodzielniony" odkrywa z przerażeniem, że teraz na własnym jest tyyyle do ogarnięcia, a przedtem jedynym "problemem" było dostosować się do pewnych wymagań rodziców, którzy tak naprawdę wszystko inne pod nos podsuwali. A naprawdę jest dużo mniej samodzielny, niż mu się wydawało przed tą emigracją. I na koniec zestresowany/a konstatuje z goryczą, że chyba wypadł/a z deszczu pod rynnę, uciekając spod wygodnego, bezpiecznego parasola ochronnego...

Czasem jest tak jak piszesz, ale nawet jeśli ktoś ogarnia się znakomicie, to i tak czasami mieszkanie samemu jest po prostu droższe, mniej praktyczne a czasami też mniej bezpieczne.  Mnie kiedyś coś wlazło w plecy, usiadłam sobie na takim malutkim stołeczku, żeby poczekać aż przejdzie, a po chwili ani wstać, ani wysiedzieć nie mogłam. I tak jak zawsze psioczyłam na mieszkanie z rodziną za płotem, tak wtedy dziękowałam Opatrzności za to, że miał kto do mnie przyjść szybko (i za telefon przy tyłku emotka

Gość: chochliczka

#6336731 Napisano: 22.03.2017 17:53:11
79magda napisał(a):

chochliczka napisał(a):

Wkurzaja mnie ludzie mruki, co o dobrym wychowaniu nie maja pojecia.A slowa:dzien dobry,prosze,dziekuje oraz do widzenia znaja tylko ze slownikow. Jestem zbyt wrazliwa i chyba nigdy do chamstwa nie przywykne.

Ja jestem mrukiem emotka tak mi się przynajmniej wydaje... łażę z głową w chmurach i sąsiedzkie "dzień dobry" często znienacka sprowadza mnie na ziemię... w sklepach nie lubię, gdy ktoś chce mi "pomagać", ogólnie mam ludziowstręt. Pozwolę sobie więc z tego miejsca powiedzieć, że nie każdy mruk to cham i nie każdy milczący przechodzień pozbawiony jest wrażliwości emotka

Zle mnie zrozumialas,nie mowie o nachalnym pomaganiu na sile.Mam na mysli np bank czy cokolwiek wchodza jak do obory. ja mowie dziekuje a ten ktos ni pocaluj w cenzura ni do widzenia.m
0 0

Niebieska_Laguna

#6336883 Napisano: 22.03.2017 22:27:39
Wkurza mnie kolejny zamach w europie i związane z tym hasztagi #prayforlondon oraz hasła typu "Nie boimy się"... no chyba jednak mają czego się bać, takimi głupimi wpisami w internecie niczego nie zmienią. Ale oczywiście media oraz rząd dalej zachowują swoją poprawność polityczną, boją się wprost mówić kto za tym stoi, że nie wspomnę o walczeniu z tym. Już nawet zauważyłam trend w mediach nazywaniach ich Azjatami emotka co wiadomo, że powszechnie kojarzy się z Koreańczykami, Japończykami czy Chińczykami, a nie muzułmańskimi arabami. Jakby tego było mało kolejny zamach stał się pretekstem dla lewactwa, aby dalej bronić imigracji i atakować każdego, kto ma odwagę mówić o faktach. Naprawdę nie rozumiem tego, że ludzie chcą sobie sami zgotować piekło na ziemi. Dobrze, że chociaż Trump zawsze wykłada kawę na ławę emotka Życzę wielu ludziom ogarnięcia w tej kwestii, bo ich chore idee zapędzą nas wszystkich w kozi róg. Jak pokazuje np Singapur można być państwem wielokulturowym, gdzie jest bezpiecznie, a gospodarka się rozwija, ale potrzeba naprawdę silnego prawa. Tam nawet za śmiecenie można dostać chłostę, bez względu na pochodzenie, nikt się z nikim nie patyczkuje. I mają naprawdę fajną społeczność. U nas zaś nie można zlikwidować źródła zła, bo jest to bardzo niepoprawne politycznie, rasistowskie i ksenofobiczne.