WC - rozmowy o wszystkim

atyde25

#7337298 Napisano: dzisiaj o 14:28:32
Ale trzeba być kreatywnym by zejść z zapasów kosmetycznych. Krem do twarzy na ciało (szybsze zużycie),szampony jako mydło do rąk. A podobno odżywki do włosów dobra zamiast kremu do golenia. Muszę zejść z zapasów nie ma zmiłuj. Pasta do zębów super czyści krany i armaturę łazienkową. A pianka do golenia dobra do sedesu (neutralizuje zapachy) oraz do szyb i luster by nie parowały. Nie dziękujcie emotka
0 0

pikawka

#7337300 Napisano: dzisiaj o 14:33:27
atyde25 napisał(a):

Ale trzeba być kreatywnym by zejść z zapasów kosmetycznych. Krem do twarzy na ciało (szybsze zużycie),szampony jako mydło do rąk. A podobno odżywki do włosów dobra zamiast kremu do golenia. Muszę zejść z zapasów nie ma zmiłuj. Pasta do zębów super czyści krany i armaturę łazienkową. A pianka do golenia dobra do sedesu (neutralizuje zapachy) oraz do szyb i luster by nie parowały. Nie dziękujcie emotka

Czemu Ty tego nie wystawisz na swoich regionalnych grupach na fb czy vinted. U mnie nic nie zalega, albo sprzedaje albo dzielę się z mamą, teściową czy kumpelkami.
0 0

Kali1

#7337301 Napisano: dzisiaj o 14:40:28
Był czas, że sen z powiek spędzał mi egzamin na prawo jazdy, do którego podchodziłam 4 razy. W końcu za 4 zdałam z jedną z najbardziej wymagających egzaminatorek w naszym WORD-zie. Teraz sen z powiek spędza mi samodzielna jazda. Gaśnie mi na światłach, prawi trąciłam komuś lusterko jadąc w wąskiej uliczce, na skrzyżowaniu zamiast 1 wbiłam wsteczny (mamy na tym samym biegu, tylko do wstecznego trzeba nacisnąć taki guziczek). Jeżdżę jak melepeta i mąż wyraźnie zasugerował, że na razie tylko z nim, bo sama nie nadaje się jeszcze na samodzielną jazdę. Raz tylko wróciłam sama z galerii. No ja pierdziele. Tyle kasy, łez i czasu, a ja sobie nie radzę. Nie potrafię się przestawić na szybką, bardziej agresywną jazdę w stosunku do tej, jakiej mnie uczono ja jazdach. Na naszym aucie sportowym idzie mi dużo gorzej niż na słabiutkim Oplu Corsie (teraz z nim tęsknię bardzo). Czuję się jak nieudacznik, no i w konkursach też posucha i bida.
0 0

pikawka

#7337307 Napisano: dzisiaj o 14:54:19
emotka Kali1 napisał(a):

Był czas, że sen z powiek spędzał mi egzamin na prawo jazdy, do którego podchodziłam 4 razy. W końcu za 4 zdałam z jedną z najbardziej wymagających egzaminatorek w naszym WORD-zie. Teraz sen z powiek spędza mi samodzielna jazda. Gaśnie mi na światłach, prawi trąciłam komuś lusterko jadąc w wąskiej uliczce, na skrzyżowaniu zamiast 1 wbiłam wsteczny (mamy na tym samym biegu, tylko do wstecznego trzeba nacisnąć taki guziczek). Jeżdżę jak melepeta i mąż wyraźnie zasugerował, że na razie tylko z nim, bo sama nie nadaje się jeszcze na samodzielną jazdę. Raz tylko wróciłam sama z galerii. No ja pierdziele. Tyle kasy, łez i czasu, a ja sobie nie radzę. Nie potrafię się przestawić na szybką, bardziej agresywną jazdę w stosunku do tej, jakiej mnie uczono ja jazdach. Na naszym aucie sportowym idzie mi dużo gorzej niż na słabiutkim Oplu Corsie (teraz z nim tęsknię bardzo). Czuję się jak nieudacznik, no i w konkursach też posucha i bida.

Musisz jeździć jak najwięcej. Takie moje zdanie. 
Ja jak odebrałam swoje prawko tego samego dnia pojechałam do Bydgoszczy 25 km od mojego miasta, dla samej jazdy. Pierwszy miesiąc jak jeździłam to miałam normalnie nerwowy paraliż, suchoty w gardle( max 60 km/h emotka )ale wiedziałam, ze muszę jeździć codziennie żeby nabrać wprawy.  Przez dobry miesiąc nie było jazdy, żeby ktoś mnie nie strąbił.emotka Raz pamiętam, taka dumna wracałam, że w końcu bez trąbienia i nie minęły trzy minuty i było emotka  teraz zasuwam wszędzie, jak nie znam trasy to nawigacja i jazda emotka  

Ja odradzam jazdy z chłopami…. Wiadomo czemu emotka   
Nabierzesz wprawy, nie martw się, tylko jeździj i będzie git.
1 joan 0