Wkurza mnie...

mietowa

#6496674 Napisano: 11.06.2018 20:01:14
budryska napisał(a):

mietowa napisał(a):

Hm... nie zrozum mnie źle, bo nie chcę Cię atakować. Jednak piszesz "też jestem zdania, że dziadkowie nic nie muszę i tylko mogą pomagać, jeśli chcą". Tylko, że to zdanie wygląda na tylko w teorii, bo teściowa ewidentnie nie chce, mówi o tym, sugeruje, a Wy i tak prosicie ją o opiekę. Skoro jest to opieka aż tak rzadka, jak piszesz, opiekunka nie powinna Was aż tak dużo kosztować (możecie łączyć pomoc mamy i dorywczo opiekunkę). A to, że są same starsze panie nie ma większego znaczenia, bo teściowa zapewne też nie ma 20 lat i Wam to nie przeszkadza emotka .


Masz całkowitą rację. Postanowiłam sobie, że następnym razem w razie poproszę sąsiadkę i po prostu jej zapłacę. Już kiedyś mi oferowała, ze w razie czego może się zająć maluchami. Myślę, że to dobry pomysł mieć kogoś do pomocy na wszelki wypadek.

Co do teściowej - już dawno się pogodziłam z tym, ze córka to nie synowa i że dzieci córki to inne wnuczki niż moje.

A teściowa w końcu ma też i swoje dobre strony - wychowała mojego męża na fajnego faceta emotka

Ale fajnie to podsumowałaś emotka . To super pomysł, z tą sąsiadką - będziesz czuła się lepiej z tym, że nie musisz prosić teściowej. Przy czym całkowicie rozumiem, że sposób, w jaki teściowa traktuje wnuki Twoje i wnuki córki sprawia Ci dużą przykrość - to jest po prostu oddzielny aspekt sprawy emotka
0 0

Claudia77

#6496675 Napisano: 11.06.2018 20:03:44
mietowa napisał(a):

to jest po prostu oddzielny aspekt sprawy 

wbrew pozorom ten "niby" oddzielny aspekt sprawy to główny powód niektórych teściowych
0 0

ilonaxx5

#6496683 Napisano: 11.06.2018 20:26:13
superloser napisał(a):

ilonaxx5 napisał(a):

familijne emotka emotka

Kup kilka zdrapek. Zdecydowanie mniej kalorii  emotka

tak też zrobię emotka
0 0

tosca

#6496685 Napisano: 11.06.2018 20:34:39
mietowa napisał(a):

W 100% zgadzam się z tym, że żadna babcia i żaden dziadek nie ma obowiązku opiekowania się wnuczętami. Kiedyś usłyszałam, jak ktoś z rodziny mówi o swoich rodzicach - właśnie na ten temat: "A co oni mają też takiego do roboty?!". Szlag mnie trafił. Z rozmarzeniem myślę o swojej emeryturze i wara komuś od ustawiania mi życia wtedy, gdy na niej będę - nawet, gdy będę chciała spać sobie do 10 i oglądać seriale cały dzień (może je polubię ). Kiedyś nawet teściowa zajmowała się moim synem - po 2 tygodniach wzięłam ją na rozmowę i poprosiłam, żeby powiedziała szczerze, czy to jej odpowiada. W końcu wyjąkała, że chyba nie - to był dla niej stres, gdybym jej do tego niemal nie zmusiła, nigdy by się nie przyznała. Od razu znalazłam punkt opieki i zapisałam syna.

Ale sposób tłumaczenia teściowej budryski - okropny niestety. Wszystko byłoby ok, gdyby powiedziała: "Pomagałam przy dzieciach córki i już wiem,że to jednak nie na moje siły, przykro mi". Natomiast "ona już wnuki wychowała, teraz moja mama niech się zajmuje" sugeruje inne podejście do sprawy.
Nie wiem, co zrobi budryska, ja z całą pewnością nie poprosiłabym o pomoc, a gdyby takie komentarze się powtarzały (te wobec mamy) zwróciłabym teściowej na to uwagę.

Zdecydowanie popieram i wiedząc, jak wiele wysiłku "kosztować będzie" kolejna opieka nad dwójką bardzo energicznych wnuczek ( córek mojego najmłodszego brata, urodzonego w dość późnym wieku ), nieustannie powtarzam swojej Mamie, aby w końcu 
dała do zrozumienia, że to nie jest już na Jej siły. A Ta, niestety odpowiada  niezmiennie "No bo wiesz, On powtarza mi ciągle, że skoro pomagałam w wychowaniu najstarszej wnuczki, to i z Jego dziećmi powinnam dać sobie doskonale radę ". Tylko, że wpomniana wnuczka jest co najmniej kilkanaście lat lat starsza od pozostałych. W momencie jej narodzenia moja Mama, choć już wtedy mocno schorowana (była na rencie ze względu na poważe problemy zdrowotne ), bardzo chcąc pomóc siostrze, która urodziła w trzeciej klasie technikum, dokładała wszelkich starań, aby ta skończyła szkołę. Dzięki Jej poświęceniu tak właśnie się stało. Ale to było kiedyś...Dziś patrzę na Nią i nie mam najmniejszych wątpliwości, iż jedyne czego Jej potrzeba, to względny spokój. Tego przy dwójce rozbrykanych dzieciaków niestety osiągnąć się nie da. Marzę więc o tym, aby zamiast pokornie się godzić na "służbę", potrafiła w końcu odpowiedzieć "Mam już tego dość. Radźcie so bie sami"...     
1 joan 0

andziulka21

#6496707 Napisano: 11.06.2018 21:28:12
Co do teściowej, moja nie jest zła, 
Natomiast kiedy byłam w ciąży, w ciąży była także koleżanka siostry męża, która także nijako była znajomą teściowej, urodziłyśmy w odstępie tygodnia. Teściowa razem ze szwagierka jeździły do tej znajomej codziennie, pomagały przy dziecku, gotowały, sprzątały etc. Nawet nie spytaly czy może ja nie potrzebuje pomocy, ba nawet nie przyjeżdżały tylko czekały aż my przyjedziemy z synkiem. 
Od tej pory mam jakiś żal do teściowej, że mi nie pomogła, gdy byłam o krok od depresji. I boli mnie i męża również to, że woleli zajmowac się obcym dzieckiem niż własnym wnukiem.
Ale było minęło, synek ma 3 lata i nigdy nie poprosiłam jej o pomoc, i pewnie nie poproszę emotka

A w temacie, wkurza mnie bardzo udawanie samotnych matek. Ostatnio spotkałam się z koleżanką z podstawówki, a ta do mnie, że świetnie jej się żyje. Dziecko ma z byłym facetem, ale w dokumentach wpisane ojciec NN, teraz ma nowego chłopa. I chwali mi się, że bierze wszystkie zasiłki na samotna matkę, alimenty z funduszu alimentacyjnego, były facet też płaci alimenty a obecny ich utrzymuje. 
Wkurza mnie to cholernie, bo przez takie krętactwa prawdziwe samotne matki wiele tracą! 
2 nariam, donia7 0

ziolko

#6496715 Napisano: 11.06.2018 21:59:46
W kwestii teściowych i opieki nad wnukami.. 
Trzydzieści kilka lat temu moja mama urodziła mojego brata.. 5 kg siłami natury. Był upalny sierpień, mama wymęczona po porodzie, wróciła do domu, babcia (teściowa) zawinęła kiece i poszła do domu twierdząc, że skoro mama już jest w domu, to sobie da radę (byłam mała, więc jak tata pojechał po mamę do szpitala, to zostałam chwilowo pod opieką babci). 
Babcia mieszkała w domu obok. Kilkadziesiąt metrów dalej.
Mama kilka dni po ciężkim porodzie chodziła do letniej kuchni gotować dla robotników (wtedy było tynkowanie domu). 
Do dziś ma żal do teściowej, że ona tak postąpiła, że nic jej nie pomogła ani przy robotnikach, ani przy czymś innym. Mimo, że babcia już nie żyje, to w sercu mamy została zadra. 
Za to jak ciotka po urodzeniu obu kuzynów mogła liczyć na troskliwą opiekę swojej mamy. Małe piernięcie i już babcia leciała do miasta na cały dzień. 

Więc coś w tym jest, że czasami teściowe lepiej traktują swoje córki, niż synowe. Chociaż tu i tu są jej wnuki. 
Nie zawsze, ale jednak tak jest... 

Gość: chochliczka

#6496716 Napisano: 11.06.2018 22:13:23
Co do teściowych, moja chrzestna to usłyszała keidys od swojej -wątróbka  nie mięso, synowa, nie córka...

mczarna

#6496720 Napisano: 11.06.2018 22:37:29
chochliczka napisał(a):

Co do teściowych, moja chrzestna to usłyszała keidys od swojej -wątróbka  nie mięso, synowa, nie córka...

Zdecydowanie to czuję i mam tyle do opowiedzenia,że aż mi się nie chce pisać,bo tyle tego jest.
0 0

agakaz2

#6496756 Napisano: 12.06.2018 05:33:42
Ludzie na olx temat był już wałkowany 
Ale dziś babka zaskoczyła mnie totalnie jej pytanie - Mogę prosić o powód sprzedaży nóż się w kieszeni otwiera a uj cię to obchodziemotka
3 brucee, andii, joan 0

zaczytana-pola

#6496778 Napisano: 12.06.2018 08:19:52
agakaz2 napisał(a):

Ludzie na olx temat był już wałkowany 
Ale dziś babka zaskoczyła mnie totalnie jej pytanie - Mogę prosić o powód sprzedaży nóż się w kieszeni otwiera a uj cię to obchodzi emotka

Najlepsi ostatnio są ci, którzy ws. towaru wystawionego np. za 1400 zł ( w sklepie ponad 2000 zl) piszą, że za 500 zł wezmą. emotka  Ja brałabym za friko emotka
0 0

atyde25

#6496783 Napisano: 12.06.2018 08:24:33
Tak spowiadaj się czemu sprzedajesz lub czemu tak tanio:)Jak widzisz okazję to ją chwytaj a nie piszesz magisterkę z handlu hahhah:)
Mi kobieta zaproponowała,że coś kupi ponad 30 zł taniej.A jak się zgodziłam to zamilkła.
Czyli dalej wałkowanie tematu odpisuj na maile więcej sprzedasz.Ale mnie to już nie wkurza a lekko bawi:)
Deszcz mnie wkurza bo nie wiem jakie buty wybrać na wyjście z jaskini:)
0 0

cherry_coke

#6496784 Napisano: 12.06.2018 08:24:33
agakaz2 napisał(a):

Ludzie na olx temat był już wałkowany 
Ale dziś babka zaskoczyła mnie totalnie jej pytanie - Mogę prosić o powód sprzedaży nóż się w kieszeni otwiera a uj cię to obchodzi emotka

Być może chodziło jej o to czy dana rzecz może jest niepraktyczna, nie sprawdza się.. cokolwiek. No bo jeżeli ktoś sprzedaje np. raz użyty ekspres do kawy to istnieje podejrzenie jest jest po prostu kiepski, ale może być tak, że po prostu ktoś dostał drugi ekspres i pierwszego chce się pozbyć. Jeżeli ktoś sprzedaje nowy magnetofon to ktoś może się zastanawiać... kupił i sprzedaje nie użyty to pewnie beznadziejny sprzęt. Dlatego czasem warto odpowiedzieć po prostu, że dana rzecz jeśli jest nowa była prezentem, jeżeli używana to dlaczego faktycznie się sprzedaje. Poza dziwnymi ludźmi na olx kupują również Ci zupełnie normalni, którzy po prostu nie chcą wyrzucać pieniędzy w błoto. emotka
0 0

atyde25

#6496787 Napisano: 12.06.2018 08:26:19
O teściowych wolę się nie wypowiadać dobre kobiety ale docenisz dopiero po 25 latach emotka
Więc powodzenia dla tych z mniejszym stażem.
0 0

joan

#6496795 Napisano: 12.06.2018 08:47:26
cherry_coke napisał(a):

Być może chodziło jej o to czy dana rzecz może jest niepraktyczna, nie sprawdza się.. cokolwiek. (...)


No nie wiem, bo aż korci, żeby odpowiedzieć "Sprzedaję, bo się okazało, że to kompletne badziewie, śmierdząca najtańszym plastikiem chińszczyzna i tandeta dla ludzi pozbawionych gustu, ale oczywiście zachęcam Panią do zakupu!" emotka

Mnie takie durne pytania przypominają te ze sklepów.
Piekarnia. Przy kasie klientka pyta sprzedawczynię "A ten chleb żytni pełnoziarnisty to smaczny jest?" I jakiej odpowiedzi się spodziewa? Że ohydny? emotka
1 mietowa 0

cherry_coke

#6496800 Napisano: 12.06.2018 08:58:45
joan napisał(a):

cherry_coke napisał(a):

Być może chodziło jej o to czy dana rzecz może jest niepraktyczna, nie sprawdza się.. cokolwiek. (...)


No nie wiem, bo aż korci, żeby odpowiedzieć "Sprzedaję, bo się okazało, że to kompletne badziewie, śmierdząca najtańszym plastikiem chińszczyzna i tandeta dla ludzi pozbawionych gustu, ale oczywiście zachęcam Panią do zakupu!" emotka

Mnie takie durne pytania przypominają te ze sklepów.
Piekarnia. Przy kasie klientka pyta sprzedawczynię "A ten chleb żytni pełnoziarnisty to smaczny jest?" I jakiej odpowiedzi się spodziewa? Że ohydny? emotka

Oczywiście czasem takie pytania nie mają sensu. Ale np. sprzedawałam polaroida, bo wygrałam nowego - lepszego. Naprawdę zajarałam się robieniem zdjęć tymi aparatami. No i dziewczyna pytała mnie czemu po wykorzystaniu jednej kliszy sprzedaję aparat - to napisałam jej prawdę. Przesłałam jej fotki moich zdjęć na dowód, że wychodzą ładne. No i wszyscy byli finalnie zadowoleni. Czasem ludzie nie mają złych intencji tylko nie do końca potrafią sformułować o co im chodzi.
2 joan, mietowa 0

donia7

#6496802 Napisano: 12.06.2018 09:02:34
zaczytana-pola napisał(a):

agakaz2 napisał(a):

Ludzie na olx temat był już wałkowany 
Ale dziś babka zaskoczyła mnie totalnie jej pytanie - Mogę prosić o powód sprzedaży nóż się w kieszeni otwiera a uj cię to obchodzi emotka

Najlepsi ostatnio są ci, którzy ws. towaru wystawionego np. za 1400 zł ( w sklepie ponad 2000 zl) piszą, że za 500 zł wezmą.  emotka  Ja brałabym za friko  emotka

Ja jestem w trakcie sprzedawania mieszkania i ceny jakie ludzie proponują są śmiechu warte. Mąż powiedział, że zacznie takich klientów wypraszać...

mietowa

#6496803 Napisano: 12.06.2018 09:14:33
joan napisał(a):

cherry_coke napisał(a):

Być może chodziło jej o to czy dana rzecz może jest

Mnie takie durne pytania przypominają te ze sklepów.
Piekarnia. Przy kasie klientka pyta sprzedawczynię "A ten chleb żytni pełnoziarnisty to smaczny jest?" 

Oczywiście nikomu do głowy nie przyjdzie, że ekspedientka może nie znać smaku wszystkiego, co sprzedaje emotka . "A te truskawki słodkie?", "a czereśnie słodkie?" I najlepsze - a ten arbuz, jeszcze nie rozkrojony, słodki jest? emotka
1 joan 0

agakaz2

#6496804 Napisano: 12.06.2018 09:16:40
joan napisał(a):

cherry_coke napisał(a):

Być może chodziło jej o to czy dana rzecz może jest niepraktyczna, nie sprawdza się.. cokolwiek. (...)


No nie wiem, bo aż korci, żeby odpowiedzieć "Sprzedaję, bo się okazało, że to kompletne badziewie, śmierdząca najtańszym plastikiem chińszczyzna i tandeta dla ludzi pozbawionych gustu, ale oczywiście zachęcam Panią do zakupu!" emotka

Mnie takie durne pytania przypominają te ze sklepów.
Piekarnia. Przy kasie klientka pyta sprzedawczynię "A ten chleb żytni pełnoziarnisty to smaczny jest?" I jakiej odpowiedzi się spodziewa? Że ohydny? emotka

 Właśnie kolega powiedział bym tak napisała że buty są strasznie śmierdzące dlatego sprzedaje emotka

Odpisałam trochę grzecznie choć dobitnie. 

Wkurza mnie pogoda za oknem pada w pomieszczeniu nadal gorąco eh 
1 joan 0

pioge7

#6496808 Napisano: 12.06.2018 09:35:03
mietowa napisał(a):

joan napisał(a):

cherry_coke napisał(a):

Być może chodziło jej o to czy dana rzecz może jest

Mnie takie durne pytania przypominają te ze sklepów.
Piekarnia. Przy kasie klientka pyta sprzedawczynię "A ten chleb żytni pełnoziarnisty to smaczny jest?" 

Oczywiście nikomu do głowy nie przyjdzie, że ekspedientka może nie znać smaku wszystkiego, co sprzedaje  emotka . "A te truskawki słodkie?", "a czereśnie słodkie?" I najlepsze - a ten arbuz, jeszcze nie rozkrojony, słodki jest? emotka

Pracuje w sklepie to wiem co to jest emotka  najlepsze pytania: a to wino to na pewno słodkie? A próbował pan? (Tak każdego wina próbuje przed sprzedaniem)
A ta kiełbasa to świeża? (Wczoraj dostarczona odpowiedziałem) a gościu do mnie, wie pan, nie ma nikogo w sklepie ... może mi pan prawdę powiedzieć.... 
osttanio sprzedając nasiona pietruszki pani pyta: czy one są już (nasiona) opryskane środkiem żeby do nich nie przychodziły ślimaki emotka  
a hitowe pytania jak jest sezon na śliwki emotka : a one robaczywe są? emotka   
1 joan 0

joan

#6496810 Napisano: 12.06.2018 09:40:24
pioge7 napisał(a):

Pracuje w sklepie to wiem co to jest emotka  najlepsze pytania: a to wino to na pewno słodkie? A próbował pan? (Tak każdego wina próbuje przed sprzedaniem)
A ta kiełbasa to świeża? (Wczoraj dostarczona odpowiedziałem) a gościu do mnie, wie pan, nie ma nikogo w sklepie ... może mi pan prawdę powiedzieć.... 
osttanio sprzedając nasiona pietruszki pani pyta: czy one są już (nasiona) opryskane środkiem żeby do nich nie przychodziły ślimaki emotka  
a hitowe pytania jak jest sezon na śliwki emotka : a one robaczywe są? emotka   


The best! emotka

Co do owoców, to w sobotę kupiliśmy czereśnie na targu, a opisane były jako "czereśnie bez robaków". Najwidoczniej każdej kulce zrobili badanie USG emotka