Wkurza mnie...

tereniagno

#6586946 Napisano: 04.04.2019 00:08:11
bruce napisał(a):

atanerka napisał(a):

A jak to wygląda realnie, (tzn chodzi mi o te 2 tyg w lipcu i ostatni tydzień sierpnia, tj lacznie 3 tyg. ) ile godzin pracy dziennie, co się w tym czasie robi?

To pewnie zależy od szkoły. Ja np. pamiętam egzaminy wstępne (przeprowadzanie ich, potem - sprawdzanie), następnie - konferencje, potem - po zniesieniu egzaminów - komisje rekrutacyjne (ok. 8 godzin codziennie w lipcu przez ok. 2 tygodnie), znowu konferencje szkoleniowe, do tego prace w zespołach przedmiotowych, przygotowujące konkretne ilości godzin na konkretne profile klasowe i końcową "walkę" o godziny dyrektorskie dla każdego profilu; sierpień to zazwyczaj komisje egzaminacyjne, poprawki wszelkiego rodzaju (niekoniecznie, bo Ty oblałeś/zaniżyłeś ocenę, ale - np. inny "Twój" przedmiotowiec) i oczywiście konferencje na nowy rok szkolny. Czas pracy - bardzo trudny do oszacowania, czasem w jednym dniu jest kilka egzaminów. Im trudniejszego przedmiotu uczysz i im bardziej wymagający są Twoi "przedmiotowi" koledzy, tym egzaminów więcej. emotka

To tylko tak się mówi, że koniec roku, nauczyciel zwija żagle i ma 2 m-ce laby. Z godzinami to jest różnie 3-5-6 . Dokładnie, lipiec-zakończenie roku, sprawozdania, stypendia, rekrutacja, a jeszcze młodzież z problemami przychodzi. Ostatni tydzień sierpnia-poprawki maturalne, narada przed rozpoczęciem roku szkolnego i inne prace. Jakieś wystawki związane z tematyką itp. Sama widzę jej zmęczenie, kiedy przyjdzie do mnie. Od dziecka marzyła być nauczycielką i uważam, że pomimo zmęczenia jest nauczycielem z powołania.
1 brucee 0

tereniagno

#6586948 Napisano: 04.04.2019 00:17:17
bruce napisał(a):

tereniagno napisał(a):


Wkurza mnie, ze nie mogę dostać się do dobrego ortopedy, ponieważ terminy wizyt mają już do połowy października zajęte, a ja mam ze szpitala skierowanie do kontroli, na pierwszą połowę maja emotka

Bardzo mi przykro, szczególnie, że cierpisz... emotka emotka
To, co się obecnie dzieje ze specjalistami, to prawdziwy koszmar. Nie dość, że trzeba się rejestrować zaraz po wizycie, to jeszcze w dniu kolejnej wizyty trzeba się rejestrować ponownie, a zaraz po przyjeździe do poradni - trzeci raz emotka , po czym otrzymuje się numerek np. 39 i czeka cztery bite godziny w zatłoczonym korytarzu, pełnym rozwścieczonych pacjentów...  emotka

Oczywiście zarejestrowałam się na wizytę prywatną i też dopiero na drugą połowę maja.Nie było wcześniejszego terminu:(
1 brucee 0

mama-l-k-m

#6586961 Napisano: 04.04.2019 08:34:27
Mnie wkurza dobrobyt a w szczególności w ilości posiadanych przez naszą rodzinę obuwia emotka
Wieczorem zasiadłam pochować zimowe, wyczyścić, niepotrzebne wyrzucić, powyjmować wiosenne i noc mnie zastała.
Aż się luźno zrobiło jak to wszystko zniknęło - szok - jako nastolatka nie miałam tyle butów zimowych co moja mała Dzierlatka emotka
Stop - omijam obuwnicze szerokim łukiem dopiero na poszukiwanie letnich ruszam  emotka
1 brucee 0

nanajka81

#6587121 Napisano: 04.04.2019 14:50:47
-Violka- napisał(a):

baxter napisał(a):

Wkurza mnie, ze udało mi sie po wielu próbach wygac mate z tymbarka i co? wpisałam zły @ (literówka). Ciekawe czy jak bym załozyła takiego @ to dojdzie formularz laureta? Od razu po wygranej przychodzi czy później?

Po kilku minutach 

raczej po ptokach emotka miałam tak z lubisiami - i mimo iz od razu zalozylam tego maila co podałam w formularzu to niestety przepadło...
0 0

venix

#6587142 Napisano: 04.04.2019 16:18:10
nanajka81 napisał(a):

-Violka- napisał(a):

baxter napisał(a):

Wkurza mnie, ze udało mi sie po wielu próbach wygac mate z tymbarka i co? wpisałam zły @ (literówka). Ciekawe czy jak bym załozyła takiego @ to dojdzie formularz laureta? Od razu po wygranej przychodzi czy później?

Po kilku minutach 

raczej po ptokach emotka miałam tak z lubisiami - i mimo iz od razu zalozylam tego maila co podałam w formularzu to niestety przepadło...

w poprzedniej edycji Hochland napisałam, że nie dotarł @ z linkiem i  podałam poprawny. Odpisali, że faktycznie się pomyliłam i wysłali jeszcze raz. Ale zdaję sobie sprawę , że to raczej wyjątek 
0 0

masza

#6587147 Napisano: 04.04.2019 16:35:19
-Violka- napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

-Violka- napisał(a):

baxter napisał(a):

Wkurza mnie, ze udało mi sie po wielu próbach wygac mate z tymbarka i co? wpisałam zły @ (literówka). Ciekawe czy jak bym załozyła takiego @ to dojdzie formularz laureta? Od razu po wygranej przychodzi czy później?

Po kilku minutach 

raczej po ptokach emotka miałam tak z lubisiami - i mimo iz od razu zalozylam tego maila co podałam w formularzu to niestety przepadło...

w poprzedniej edycji Hochland napisałam, że nie dotarł @ z linkiem i  podałam poprawny. Odpisali, że faktycznie się pomyliłam i wysłali jeszcze raz. Ale zdaję sobie sprawę , że to raczej wyjątek 

Hochland to inna agencja emotka
IQ Marketing nie wysyła drugi raz linku
0 0

venix

#6587151 Napisano: 04.04.2019 16:41:55
masza napisał(a):

-Violka- napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

-Violka- napisał(a):

baxter napisał(a):

Wkurza mnie, ze udało mi sie po wielu próbach wygac mate z tymbarka i co? wpisałam zły @ (literówka). Ciekawe czy jak bym załozyła takiego @ to dojdzie formularz laureta? Od razu po wygranej przychodzi czy później?

Po kilku minutach 

raczej po ptokach emotka miałam tak z lubisiami - i mimo iz od razu zalozylam tego maila co podałam w formularzu to niestety przepadło...

w poprzedniej edycji Hochland napisałam, że nie dotarł @ z linkiem i  podałam poprawny. Odpisali, że faktycznie się pomyliłam i wysłali jeszcze raz. Ale zdaję sobie sprawę , że to raczej wyjątek 

Hochland to inna agencja emotka
IQ Marketing nie wysyła drugi raz linku

Wiem. A tymbark to chyba Grzegrzółka. Wszystko zależy od ich elastyczności
0 0

masza

#6587165 Napisano: 04.04.2019 17:10:39
-Violka- napisał(a):

masza napisał(a):

-Violka- napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

-Violka- napisał(a):

baxter napisał(a):

Wkurza mnie, ze udało mi sie po wielu próbach wygac mate z tymbarka i co? wpisałam zły @ (literówka). Ciekawe czy jak bym załozyła takiego @ to dojdzie formularz laureta? Od razu po wygranej przychodzi czy później?

Po kilku minutach 

raczej po ptokach emotka miałam tak z lubisiami - i mimo iz od razu zalozylam tego maila co podałam w formularzu to niestety przepadło...

w poprzedniej edycji Hochland napisałam, że nie dotarł @ z linkiem i  podałam poprawny. Odpisali, że faktycznie się pomyliłam i wysłali jeszcze raz. Ale zdaję sobie sprawę , że to raczej wyjątek 

Hochland to inna agencja emotka
IQ Marketing nie wysyła drugi raz linku

Wiem. A tymbark to chyba Grzegrzółka. Wszystko zależy od ich elastyczności

a faktycznie, to by trzeba było napisać do Grzegżółki emotka
IQ Marketing jest w tych sprawach niewzruszony emotka
0 0

pawelski

#6587258 Napisano: 04.04.2019 23:17:57
joan napisał(a):



Powiem Wam, żem stara i naprawdę szkoda mi tych wszystkich lat spędzonych w szkole, które niczym nie zaowocowały emotka Oto ja, wzorowa uczennica... pasek na każdym świadectwie i przypinka na mundurku. Żal mi tego czasu bardzo. I smuci mnie świadomość, że współczesnym dzieciakom też kiedyś może być żal.

Jest na ten temat całkiem udana piosenka zespołu Turbo - Dorosłe dzieci.
0 0

szukajacykonkursow

#6587263 Napisano: 04.04.2019 23:52:24
joan napisał(a):

kermit napisał(a):

Jeśli nauczyciele zaczną protestować przeciwko temu, że są więźniami programu, że muszą ładować dzieciom do głów nieprzydatne, niepraktyczne informacje, że nie mają kiedy przekazać im tych najistotniejszych - poprę ich całym sercem. Może coś się zmieni i wtedy dziecko w szkole nie dowie się co to jest morena czołowa, nie będzie wiedziało jak rozwiązuje się reakcje chemiczne i gdzie uprawia się proso, ale za to już zawsze będzie wiedziało jak udzielić pierwszej pomocy, które grzyby są trujące i gdzie leży Antarktyda (zapytajcie 10 swoich znajomych, gwarantuję, że ze trzech wskaże północ)


Niestety, ale dzieciom spada samoocena - bo nie potrafią wykuć czegoś zupełnie nieprzydatnego albo były chore i nie umieją nadgonić z zupełnie durnym materiałem. Pamiętam, że pierwszymi kolorowymi podręcznikami za moich czasów były te do języków obcych, fest piękne i w pizdoo drogie. Ale gdy się im przyjrzałam bliżej i zobaczyłam, jak poukładany jest materiał (to chyba ktoś w systemie edukacji wymyśla kolejność zagadnień?), załamałam się. Moją specjalnością jest język niemiecki i łatwiej było mi na korkach np. uczyć dziecko od zera, niż reperować takie, które miało niemiecki w szkole. Bo to drugie smuciło się każdorazowo myląc rodzajniki określone, a dzieciak bez wiedzy kompletnie łykał na dzień dobry spójniki zdań wielokrotnie złożonych -> jeszcze mu nikt nie zaszczepił myśli, że to (niby)trudne.

Powiem Wam, żem stara i naprawdę szkoda mi tych wszystkich lat spędzonych w szkole, które niczym nie zaowocowały emotka Oto ja, wzorowa uczennica... pasek na każdym świadectwie i przypinka na mundurku. Żal mi tego czasu bardzo. I smuci mnie świadomość, że współczesnym dzieciakom też kiedyś może być żal.

A nie wiedzieliście że jesteśmy tak programowani żeby nauczyć nas głupot(od dzieciństwa) i żeby później mniej zarabiać...do szefów i innych właścicieli firm.
1 donia7 0

reniii

#6587295 Napisano: 05.04.2019 09:32:39
Nauczyciele to taki ŚWIĘTE KROWY ktōrym się wszystko należało i nadal należy. Pracują połowę wymiaru czasu przeciętnego pracującego,wolne wakacje, ferie, ferie okołoświąteczne, płatne wczasy pod gruszą czyli zwrot za ich wczasy i ich rodzin, 13tki, premie, dodatki itp. płatny urlop na poratowanie zdrowia i można by wymieniać ale po co. Niech każdy się zastanowi czy nie chciałby takiego pakietu przywilejów u siebie w pracy.  A co nauczyciele mają inną gębę do jedzenia i d... do ....niż przeciętny zjadacz chleba. Od dawna się przyjęło że zagwarantowano im to wszystko w karcie i chcą teraz udrzeć dla siebie jak najwięcej a nikt ich nawet nie rozlicza czy uczą dobrze czy źle bo to jedna banda. Może i są nauczyciele z prawdziwego zdarzenia ale tych jest garstka bo inni przychodzą żeby się pobujać w szkole i niewiele nauczą (ci którzy mają dzieci w szkole to wiedzą o czym piszę)a rodzice są niestety bezsilni bo uweźmie się taki na dziecko i będzie miało przerąbane pozostają korepetycje i nauka w domu żeby dziecko miało dobre oceny i start do lepszych szkół gdzie znowu korepetycje itd. Pewno będą oburzenia że trzeba było zostać nauczycielem ale nistety szkoła nie jest z gumy i wszystkich chętnych do pracy w niej nie pomieści a i piekarzem też ktoś musiał zostać żeby można było kupić chleb albo rolnikem aby to zboże wyprodukować i wiele innych zawodów potrzebnych nam wszystkim do życia a tak nie dostrzeganym bo każdy człowiek jest ważny ale nie każdego dostrzegą i zwykły Kowalski też chciałby podwyżkę zapewne ale najważniejsi są obecnie tylko nauczyciele i ich roszczenia. Teraz czekam na grom środowiska nauczycielskiego ale i tak zdania w tym temacie nie zmienię.

aniajukej

#6587317 Napisano: 05.04.2019 10:41:26
Moja mama była nauczycielką przez ponad 30 lat. Miała operację na struny głosowe, ale do dzisiaj odczuwa skutki swojej pracy w "połowie wymiaru czasu przeciętnego pracującego".
Do dzisiaj pamiętam, że mama bardzo rzadko miała czas dla mnie i mojej siostry, bo po pracy i obiedzie, który gotowała poprzedniego dnia późnym wieczorem, siadała do sprawdzania zeszytów, kartkówek, sprawdzianów czy wypracowań. 
Zawsze była do dyspozycji uczniów i ich rodziców popołudniami po pracy. Do tego zebrania z rodzicami, odpowiedzialność za dzieci podczas wycieczek, przygotowywanie szkolnych przedstawień, dekoracji, prezentów dla rodziców, babć, dziadków, wyjazdy na występy muzyczne, koncerty, konkursy plastyczne, muzyczne, etc.
Zawsze też musiała słuchać tekstu: A wiesz, tobie to dobrze. Wolne weekendy, wakacje, ferie, na emeryturkę sobie wcześniej pójdziesz. 
Tylko, że nikt nie widział ile moją mamę kosztuje jej praca, którą zresztą wykonywała z powołania. 
Czy chcesz powiedzieć, że teraz nauczyciele są inni? emotka

aneta411

#6587323 Napisano: 05.04.2019 10:58:10
bruce napisał(a):

Myślę, że w każdym zawodzie są osoby, rzetelnie wykonujące swoje zajęcia, jak i takie, które - kosztem innych - lekceważą te obowiązki. emotka  Piekarz, który pracuje niesolidnie, upiecze niesmaczny/niezdrowy/szkodliwy chleb, taki sam lekarz zaszyje w ciele pacjenta o jedne narzędzia operacyjne za dużo, a pielęgniarka w szpitalu, by obejrzeć ulubiony serial, odejdzie od łóżka człowieka umierającego, dróżnik zaśpi/zagapi się i pociąg wjedzie na jadący spokojnie przez przejazd kolejowy samochód, pijany kierowca wycieczki spowoduje wypadek i zginą niewinni pasażerowie, nauczyciel nie nadąży na uczniami - nie dopilnuje wycieczki szkolnej w górach i dojdzie do tragedii, jak na Pilsku...  Wiadomo - są ludzie i ludziska...  emotka

Owszem, ale złego piekarza zwolnią, kucharza - również. Policjanci, lekarze itp - jeśli nienależycie wypełniają swoje obowiązki - mogą liczyć się ze zwolnieniem z pracy. A nauczyciele? Właśnie myślę, że najgorzej mają Ci najlepsi, przykładający się do swoich obowiązków. Nie dość, że mają dużo więcej pracy, stresu itp.to jeszcze dostają cięgi za swoich mniej przykładających się do pracy
kolegów.
1 nanajka81 0

nanajka81

#6587325 Napisano: 05.04.2019 10:58:27


Moja mama była nauczycielką przez ponad 30 lat. Miała operację na struny głosowe, ale do dzisiaj odczuwa skutki swojej pracy w "połowie wymiaru czasu przeciętnego pracującego".
Do dzisiaj pamiętam, że mama bardzo rzadko miała czas dla mnie i mojej siostry, bo po pracy i obiedzie, który gotowała poprzedniego dnia późnym wieczorem, siadała do sprawdzania zeszytów, kartkówek, sprawdzianów czy wypracowań. 
Zawsze była do dyspozycji uczniów i ich rodziców popołudniami po pracy. Do tego zebrania z rodzicami, odpowiedzialność za dzieci podczas wycieczek, przygotowywanie szkolnych przedstawień, dekoracji, prezentów dla rodziców, babć, dziadków, wyjazdy na występy muzyczne, koncerty, konkursy plastyczne, muzyczne, etc.
Zawsze też musiała słuchać tekstu: A wiesz, tobie to dobrze. Wolne weekendy, wakacje, ferie, na emeryturkę sobie wcześniej pójdziesz. 
Tylko, że nikt nie widział ile moją mamę kosztuje jej praca, którą zresztą wykonywała z powołania. 
Czy chcesz powiedzieć, że teraz nauczyciele są inni?  emotka


Tak, teraz nauczyciele są inni. Ponadto czasy się zmieniły i wiedza też uległa zmianie. Dawniej nauczyciele musieli dużo rzeczy pisać ręcznie, teraz np błyskawicznie wydrukują kolorowanki, dadzą dla dzieciaków i "macie kolorujcie". Sprawdziany? Moja pierwszoklasistka od września miała w sumie może z 8 sprawdzianów i to z różnych przedmiotów. Oczywiście to pierwsza klasa więc tzw "niewiele robienie". Wg mnie są nauczyciele i nauczyciele i ciężko porównywać panie z zerówki, z przedszkola i z szkoły podstawowej bo jednak z podstawówki chyba mają najbardziej przerąbane ale te z zerówki?? Jak córka chodziła to mówiła że "panie ciągle krzyczą, nie pozwalają sie bawić, każą im siedzieć przy stoliku i rysują szlaczki w zeszycie". I tak 5 dni w tygodniu... 3 razy w roku mieli może przedstawienia, 2 razy pojechali na wycieczkę...
0 0

asantesana

#6587326 Napisano: 05.04.2019 11:00:20
reniii napisał(a):

Nauczyciele to taki ŚWIĘTE KROWY ktōrym się wszystko należało i nadal należy. Pracują połowę wymiaru czasu przeciętnego pracującego,wolne wakacje, ferie, ferie okołoświąteczne, płatne wczasy pod gruszą czyli zwrot za ich wczasy i ich rodzin, 13tki, premie, dodatki itp. płatny urlop na poratowanie zdrowia i można by wymieniać ale po co. Niech każdy się zastanowi czy nie chciałby takiego pakietu przywilejów u siebie w pracy.  A co nauczyciele mają inną gębę do jedzenia i d... do ....niż przeciętny zjadacz chleba. Od dawna się przyjęło że zagwarantowano im to wszystko w karcie i chcą teraz udrzeć dla siebie jak najwięcej a nikt ich nawet nie rozlicza czy uczą dobrze czy źle bo to jedna banda. Może i są nauczyciele z prawdziwego zdarzenia ale tych jest garstka bo inni przychodzą żeby się pobujać w szkole i niewiele nauczą (ci którzy mają dzieci w szkole to wiedzą o czym piszę)a rodzice są niestety bezsilni bo uweźmie się taki na dziecko i będzie miało przerąbane pozostają korepetycje i nauka w domu żeby dziecko miało dobre oceny i start do lepszych szkół gdzie znowu korepetycje itd. Pewno będą oburzenia że trzeba było zostać nauczycielem ale nistety szkoła nie jest z gumy i wszystkich chętnych do pracy w niej nie pomieści a i piekarzem też ktoś musiał zostać żeby można było kupić chleb albo rolnikem aby to zboże wyprodukować i wiele innych zawodów potrzebnych nam wszystkim do życia a tak nie dostrzeganym bo każdy człowiek jest ważny ale nie każdego dostrzegą i zwykły Kowalski też chciałby podwyżkę zapewne ale najważniejsi są obecnie tylko nauczyciele i ich roszczenia. Teraz czekam na grom środowiska nauczycielskiego ale i tak zdania w tym temacie nie zmienię.

Jako siostra dwóch nauczycielek mam ochotę zacytować klasyka: "W d... byłaś, g... widziałaś".
Ryzykując karniaka.

bubba

#6587338 Napisano: 05.04.2019 11:22:39
reniii napisał(a):


Nauczyciele to taki ŚWIĘTE KROWY ktōrym się wszystko należało i nadal należy. Pracują połowę wymiaru czasu przeciętnego pracującego,wolne wakacje, ferie, ferie okołoświąteczne, płatne wczasy pod gruszą czyli zwrot za ich wczasy i ich rodzin, 13tki, premie, dodatki itp. płatny urlop na poratowanie zdrowia i można by wymieniać ale po co. Niech każdy się zastanowi czy nie chciałby takiego pakietu przywilejów u siebie w pracy.  A co nauczyciele mają inną gębę do jedzenia i d... do ....niż przeciętny zjadacz chleba. Od dawna się przyjęło że zagwarantowano im to wszystko w karcie i chcą teraz udrzeć dla siebie jak najwięcej a nikt ich nawet nie rozlicza czy uczą dobrze czy źle bo to jedna banda. Może i są nauczyciele z prawdziwego zdarzenia ale tych jest garstka bo inni przychodzą żeby się pobujać w szkole i niewiele nauczą (ci którzy mają dzieci w szkole to wiedzą o czym piszę)a rodzice są niestety bezsilni bo uweźmie się taki na dziecko i będzie miało przerąbane pozostają korepetycje i nauka w domu żeby dziecko miało dobre oceny i start do lepszych szkół gdzie znowu korepetycje itd. Pewno będą oburzenia że trzeba było zostać nauczycielem ale nistety szkoła nie jest z gumy i wszystkich chętnych do pracy w niej nie pomieści a i piekarzem też ktoś musiał zostać żeby można było kupić chleb albo rolnikem aby to zboże wyprodukować i wiele innych zawodów potrzebnych nam wszystkim do życia a tak nie dostrzeganym bo każdy człowiek jest ważny ale nie każdego dostrzegą i zwykły Kowalski też chciałby podwyżkę zapewne ale najważniejsi są obecnie tylko nauczyciele i ich roszczenia. Teraz czekam na grom środowiska nauczycielskiego ale i tak zdania w tym temacie nie zmienię.

Reniii, Ty to się kiedyś udławisz swoim własnym jadem.

ziolko

#6587339 Napisano: 05.04.2019 11:22:41
@reniii - jako córka DWOJGA NAUCZYCIELI powiem Ci, że NIE masz racji.
Popracuj głosem przez miesiąc albo dłużej, dzień w dzień, mów codziennie po 5-6 godzin ciągle (z małymi przerwami). Ciekawe, jak twoje struny głosowe to wytrzymają.. 
Już o nerwach spowodowanych przeszkadzającymi uczniami czy roszczeniowych rodzicach nie wspomnę. Wielu rodziców przeżywało szok, jak bywało w szkole na przerwie. Wychodzili z dudniącymi głowami przez wszechobecny hałas i ryki. 
 Ale co ci będę mówić, jak wiesz swoje... emotka emotka
Ciekawe, w jakim zawodzie i na jakim stanowisku TY pracujesz.. podzielisz się z nami tą informacją??

@aniajukej - moja mama do dziś zmaga się z problemami z gardłem, momentami ma zanik głosu. Nigdy nie była na żadnym urlopie dla podratowania zdrowia, jedyne wyjątki to czas, kiedy była chora na grypę i inne tego typu rzeczy. Pracowała 40 lat. Tata też ma różne problemy zdrowotne spowodowane przez swój zawód, ale też nie miał rocznego urlopu. Pracował 30 lat.
To, co napisałaś to jakbym czytała o swoich rodzicach... 
@asantesana -  masz rację emotka

zielonaszpilka

#6587571 Napisano: 05.04.2019 23:58:07
szukajacykonkursow napisał(a):

aneta19790411 napisał(a):

bruce napisał(a):

Myślę, że w każdym zawodzie są osoby, rzetelnie wykonujące swoje zajęcia, jak i takie, które - kosztem innych - lekceważą te obowiązki. emotka  Piekarz, który pracuje niesolidnie, upiecze niesmaczny/niezdrowy/szkodliwy chleb, taki sam lekarz zaszyje w ciele pacjenta o jedne narzędzia operacyjne za dużo, a pielęgniarka w szpitalu, by obejrzeć ulubiony serial, odejdzie od łóżka człowieka umierającego, dróżnik zaśpi/zagapi się i pociąg wjedzie na jadący spokojnie przez przejazd kolejowy samochód, pijany kierowca wycieczki spowoduje wypadek i zginą niewinni pasażerowie, nauczyciel nie nadąży na uczniami - nie dopilnuje wycieczki szkolnej w górach i dojdzie do tragedii, jak na Pilsku...  Wiadomo - są ludzie i ludziska...  emotka

Owszem, ale złego piekarza zwolnią, kucharza - również. Policjanci, lekarze itp - jeśli nienależycie wypełniają swoje obowiązki - mogą liczyć się ze zwolnieniem z pracy. A nauczyciele? Właśnie myślę, że najgorzej mają Ci najlepsi, przykładający się do swoich obowiązków. Nie dość, że mają dużo więcej pracy, stresu itp.to jeszcze dostają cięgi za swoich mniej przykładających się do pracy
kolegów.

Bo powinna prywatyzacja szkół, pszyszłaby kontrola na lekcje czy nauczyciel się przykłada do nauczania i mógłby stracić pracę.Młodzież też chciałaby lub musiałaby się lepiej uczyć bo rodzice by za to płacili.Wedle powiedzenia,Z niewolnika nie ma pracownika/ucznia.Nauczyciel ma z tego pensję a uczeń jak nie zda z jednego,dwóch przedmiotów zmarnowany czas i musi cały rok powtarzać od nowa.Wiecie dlaczego nauczyciele tak protestowali przeciwko likwidacjom gimnazjów...?Bo będą mieli o jeden rok mniej pracy, a co niektórzy to nawet obawiali się że stracą pracę.Czyli im to nie przeszkadzało ta praca w tym całym haosie(sam chodziłem do gimnzajum)ale uczniom już tak.Teraz domagają nawet podwyżek po 1000 zł. poprzednio były obawy o pracę.A jak wiemy wysokość zarobków zależy od ilości chętnych.

Taaaprywatyzacja... sprawdź jak jest w prywatnych szkołach emotka pensje nauczycieli śmieszne - jeszcze mniejsza niż w państwowych, a do tego zero przywilejów z karty nauczyciela. Dzieci będa się uczyć bo rodzice płacą? emotka to już największy żart. Tam jest płacę, więc wymagam - rodzice oczekują dobrych ocen, bo płacą i to dostają emotka
1 aniajukej 0

aniajukej

#6587575 Napisano: 06.04.2019 00:31:42
szukajacykonkursow napisał(a):

aneta19790411 napisał(a):

bruce napisał(a):

Myślę, że w każdym zawodzie są osoby, rzetelnie wykonujące swoje zajęcia, jak i takie, które - kosztem innych - lekceważą te obowiązki. emotka  Piekarz, który pracuje niesolidnie, upiecze niesmaczny/niezdrowy/szkodliwy chleb, taki sam lekarz zaszyje w ciele pacjenta o jedne narzędzia operacyjne za dużo, a pielęgniarka w szpitalu, by obejrzeć ulubiony serial, odejdzie od łóżka człowieka umierającego, dróżnik zaśpi/zagapi się i pociąg wjedzie na jadący spokojnie przez przejazd kolejowy samochód, pijany kierowca wycieczki spowoduje wypadek i zginą niewinni pasażerowie, nauczyciel nie nadąży na uczniami - nie dopilnuje wycieczki szkolnej w górach i dojdzie do tragedii, jak na Pilsku...  Wiadomo - są ludzie i ludziska...  emotka

Owszem, ale złego piekarza zwolnią, kucharza - również. Policjanci, lekarze itp - jeśli nienależycie wypełniają swoje obowiązki - mogą liczyć się ze zwolnieniem z pracy. A nauczyciele? Właśnie myślę, że najgorzej mają Ci najlepsi, przykładający się do swoich obowiązków. Nie dość, że mają dużo więcej pracy, stresu itp.to jeszcze dostają cięgi za swoich mniej przykładających się do pracy
kolegów.

Bo powinna prywatyzacja szkół, pszyszłaby kontrola na lekcje czy nauczyciel się przykłada do nauczania i mógłby stracić pracę.Młodzież też chciałaby lub musiałaby się lepiej uczyć bo rodzice by za to płacili.Wedle powiedzenia,Z niewolnika nie ma pracownika/ucznia.Nauczyciel ma z tego pensję a uczeń jak nie zda z jednego,dwóch przedmiotów zmarnowany czas i musi cały rok powtarzać od nowa.Wiecie dlaczego nauczyciele tak protestowali przeciwko likwidacjom gimnazjów...?Bo będą mieli o jeden rok mniej pracy, a co niektórzy to nawet obawiali się że stracą pracę.Czyli im to nie przeszkadzało ta praca w tym całym haosie(sam chodziłem do gimnzajum)ale uczniom już tak.Teraz domagają nawet podwyżek po 1000 zł. poprzednio były obawy o pracę.A jak wiemy wysokość zarobków zależy od ilości chętnych.


Miałam dzisiaj naprawdę kiepski dzień. Prawdopodobnie stracę wysoką wygraną (niestety z własnej winy), druga, równie wysoka wygrana, zaginęła w czeluściach wszechświata, rano pies pochorował mi się na uszy, córka przechodzi burze hormonalne a na dodatek moja siostra zasnęła przed naszą telekonferencją i się nudzę.
Ale dzięki Tobie naprawdę poprawił mi się humor. Dziękuję emotka
Uwielbiam takie posty. Pełne merytorycznej wiedzy, sensownej argumentacji, poprawnej polszczyzny i po prostu - trafiające w sedno sprawy. Słusznie, że się odezwałeś/aś. Tenksik emotka

notta

#6587576 Napisano: 06.04.2019 00:32:30
A mnie najbardziej wkurza to że ludzie dobrzy, którzy mają sumienie, ambicje i cały czas się dokształcają. Nie chodzi mi  o nauczycieli- mówię ogólnie bo jest wiele zawodów, gdzie trzeba ciągle się się uczyć i być w temacie, żeby dobrze pracować. Te osoby zaradne i ambitne tracą dwa razy na tym że sobie dają rade. Ja wielokrotnie spotkałam się z czymś takim ze szef przychodził do takich osób z zadaniami dodatkowymi bo tylko ta osoba sobie szybko, poradzi, ogarnie i załatwi temat za innych. Strasznie mnie to irytuje bo Ci co się odbijają nie maja dodatkowych zadań, pensje maja te same a nawet wyższe. Nie maja stresu, nadgodzin i presji. Szef im daje spokój bo sa mało rozgarniete. Ale kurde płaci tak samo dobremu i złemu pracownikowi.. bo jeszcze się ten zły obrazi. Nauczyłam sie, przez 5 lat pracy w moim obecnym zakładzie pracy ze nie opłaca się być dobrym, zaradnym i uczynnym bo inni to szybko wykorzystają..