Wkurza mnie...

silvia8

#6586584 Napisano: 03.04.2019 11:08:20
Agnes napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

strajk nauczycieli który ma być (od)8go... Czy nauczyciele naprawdę mają aż tak źle??? Przecież nikt im nie broni iść do lepiej płatnej pracy zamiast użerania się z dzieciakami... Na dodatek wychowawczyni mojej pierwszoklasistki miała wypadek 2 miesiące temu i od tego czasu jest na L4 a dzieciaki mało co robią w szkole, nie wspominając że nie dostają żadnych ocen i ogólnie się lenią bo zajmuje się nimi kupa różnych nauczycielek... emotka

oj tez mnie to wkurza zwłaszcza ze nadal nie wiem ile strajk potrwa i co mam zrobic z 4 latką ?
przy okazji kolezanka która jest nauczycielką i narzeka ze na rekę ma tylko 2900zł
naprawdę chciałabym miec tyle

Mój starszy syn ma pisać testy gimnazjalne, i w domu panuje dezorientacja. W Librusie są wpisane egzaminy, ale czy się odbędą? Strajk w czasie egzaminów dodatkowa nasila u młodzieży stres... To mnie bardzo irytuje...

maniemani

#6586585 Napisano: 03.04.2019 11:13:58
Strajk...bokiem mi już wychodzi emotka
Wcale nie jest wesoło być nauczycielem, ale każdy, kto wybierał tę drogę wiedział na co się decyduje.
Mąż jest nauczycielem i nie ma zamiaru strajkować!

nanajka81

#6586595 Napisano: 03.04.2019 11:44:28
Agnes napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

strajk nauczycieli który ma być (od)8go... Czy nauczyciele naprawdę mają aż tak źle??? Przecież nikt im nie broni iść do lepiej płatnej pracy zamiast użerania się z dzieciakami... Na dodatek wychowawczyni mojej pierwszoklasistki miała wypadek 2 miesiące temu i od tego czasu jest na L4 a dzieciaki mało co robią w szkole, nie wspominając że nie dostają żadnych ocen i ogólnie się lenią bo zajmuje się nimi kupa różnych nauczycielek... emotka

oj tez mnie to wkurza zwłaszcza ze nadal nie wiem ile strajk potrwa i co mam zrobic z 4 latką ?
przy okazji kolezanka która jest nauczycielką i narzeka ze na rekę ma tylko 2900zł
naprawdę chciałabym miec tyle


No właśnie ja trochę nie rozumiem kto strajkuje bo różni nauczyciele różnie zarabiają. Szwagierka prowadzi zerówki, narobić się nie narobi - na ogół jest max 5h w szkole, w zerówkach sprawdzianów nie ma, szlaczki sprawdzają na zajęciach, dzieci na ogół ciągle w sali siedzą, kompletnie nie wiem co takim zerówczankom nie pasuje emotka Wiadomo są nauczyciele i nauczyciele (jest tu jakiś? moze się wypowie jak to naprawdę jest?) ale że aż tak marnie zarabiają?
0 0

kreatia

#6586599 Napisano: 03.04.2019 11:52:46
Chodzi o to, żeby nauczyciele nie zostawali nimi poprzez selekcję negatywną, czyli "nie wiem co robić w życiu, to może będę nauczycielem, chociaż marnie płacą, ale stabilnie", a najlepsi z najlepszych nie odpłynęli do sektora prywatnego lub za granicę. Nauczyciele powinni być elitą społeczeństwa. Dla dobra naszych dzieci. Podwyżki są nie tyle dla dzisiejszych nauczycieli, a dla tych NAJLEPSZYCH studentów, którzy może nie zostaną super nauczycielami, bo życie zaoferuje im bardziej intratne pozycje.
I nie piszcie mi proszę o powołaniu emotka

PS Nie jestem nauczycielem, ani nikt z mojej najbliższej rodziny. Mam dziecko w wieku przedszkolnym, więc cwaniakuję emotka

joan

#6586604 Napisano: 03.04.2019 12:08:04
nanajka81 napisał(a):

(...) Wiadomo są nauczyciele i nauczyciele (jest tu jakiś? moze się wypowie jak to naprawdę jest?) ale że aż tak marnie zarabiają?


To jest właśnie ten ból... Sama jestem po liceum / klasie pedagogicznej, więc sporo moich dalszych znajomych to nauczyciele. Ale oprócz wrzucania na fejsa nic nie wnoszących grafik czy pustych haseł, niczego sensownego nie udostępniają. I jeszcze mnie rozwaliła ich sugestia, żeby każdy nauczyciel, co nie będzie głosował za strajkiem, zrezygnował z podwyżki wywalczonej przez innych - aha, bo już widzę, jak ci nauczyciele, co nie głosowali za PIS, zbiorowo rezygnują z pińset plus emotka

Co jeszcze jest udostępniane? Ano jest taki profl coś-tam-pasek-z-wypłaty. To miło, ale akurat w sklepie interesuje mnie nie cena jednostkowa produktu, a np. jego cena za kilogram czy litr, zatem wisi mi kwota przelewu wyrwana z kontekstu. Za ile faktycznych godzin dobrze zorganizowanej pracy to jest? Czy mam wygrzebać swoje przelewy za prowadzenie kursów w szkole językowej i żalić się, że to mało było? Pragnę również zauważyć, że nauczyciel nie jest jak wino i tzw. wysługa lat, czyli oczekiwanie wyższych zarobków ze względu na staż... w dzisiejszym świecie to słabe podejście. Teraz liczą się efekty; przynajmniej ja idąc do dentysty mam głęboko w poważaniu, czy jego staż to 5 lat, czy 25.

Być może zawód nauczyciela jest tak oderwany od standardowej rzeczywistości, jak życie zakonne. Bo jakoś żaden ze znanych mi nauczycieli nie pracował nigdzie indziej i żaden pracy nie zmieni (to musi być na maksa frustrujące). Spotkałam się ostatnio ze stwierdzeniem, że nauczyciele mają dość tego, że się ich zawód porównuje z innymi. Wow. No może i trudno nauczyciela zrozumieć, ale czy nauczyciel rozumie bliźnich? Kto ma nauczycieli wesprzeć, słysząc ich narzekania? Bo stres? Co na to strażak, który w nocy wyniósł spalone zwłoki ludzi i ugotowane zwierzęta ze zgliszczy? Szkolenia? Co na to pracownik księgowości, który non stop miętoli krajowe oraz unijne przepisy? Wulgarne słowo? Co na to kasjerka w markecie albo pracownica infolinii? Czy ci ludzie uznają żale nauczycieli za słuszne?

Na koniec dodam, żem pozytywnie nastawiona do nauczycieli, a moje poirytowanie wynika jedynie z postawy, jaką reprezentują MOI znajomi. Jestem rozczarowana tymi konkretnymi ludźmi. Niby niosą kaganek oświaty, a nie potrafią przygotować na tyle profesjonalnej kampanii społecznej, by poparcie Polaków zyskać. W czasach marketingu wirusowego -> wstyd.

PS: "Obyś cudze dzieci uczył" - klątwa stara, jak świat stoi.

zaczytana-pola

#6586607 Napisano: 03.04.2019 12:18:02
Praca nauczyciela to nie tylko praca wykonywana w szkole- max 5 h. To przygotowanie się do zajęć, sprawdzanie testów, sprawdzianów, prac domowych. To też wywiadówki, rady pedagogiczne, uroczystości, wydarzenia, konkursy, wycieczki. To nie tylko "użeranie się" z dziećmi, ale tez z rodzicami. I właśnie te niskie pensje są po części powodem braku szacunku dla zawodu nauczyciela, bo wielu powie, że za takie marne pieniądze nikt normalny nie będzie pracował z dziećmi... 

atanerka

#6586614 Napisano: 03.04.2019 12:29:01
zaczytana-pola napisał(a):

Praca nauczyciela to nie tylko praca wykonywana w szkole- max 5 h. To przygotowanie się do zajęć, sprawdzanie testów, sprawdzianów, prac domowych. To też wywiadówki, rady pedagogiczne, uroczystości, wydarzenia, konkursy, wycieczki. To nie tylko "użeranie się" z dziećmi, ale tez z rodzicami. I właśnie te niskie pensje są po części powodem braku szacunku dla zawodu nauczyciela, bo wielu powie, że za takie marne pieniądze nikt normalny nie będzie pracował z dziećmi... 

Czy tylko nauczyciel zabiera pracę do domu? Myślę, że nie. Wielu pracowników innych branż zabiera pracę do domu, bądź siedzą po godzinach w pracy.
"przygotowywanie się do zajęć" - i w tym przypadku są zawody, prace do których należy się uprzednio przygotować, lub też przygotowywać czy doszkalać na bieżąco by nie wyjść z obiegu.
"wywiadówki, rady pedagogiczne" - zebrania z kierownikami/kolegia/ to chyba standard w większości prac?
"wycieczki" - chyba zazwyczaj odbywają się w godzinach pracy?
1 silvia8 0

joan

#6586615 Napisano: 03.04.2019 12:30:03
zaczytana-pola napisał(a):

Praca nauczyciela to nie tylko praca wykonywana w szkole- max 5 h. To przygotowanie się do zajęć, sprawdzanie testów, sprawdzianów, prac domowych. To też wywiadówki, rady pedagogiczne, uroczystości, wydarzenia, konkursy, wycieczki. To nie tylko "użeranie się" z dziećmi, ale tez z rodzicami. I właśnie te niskie pensje są po części powodem braku szacunku dla zawodu nauczyciela, bo wielu powie, że za takie marne pieniądze nikt normalny nie będzie pracował z dziećmi... 


To wszystko jest wizją we mgle. Jestem człowiek z gatunku "konkretnych", potrzebuję konkretnych danych, żeby mieć pełen obraz sytuacji. Niestety, moi znajomi z branży edukacyjnej nie dzielą się swoim życiem zawodowym. Tzn. ci, którzy się dzielą, opowiadają o tym normalnie, jak każdy o swojej pracy, więc interesują mnie ci drudzy, którzy chcą walczyć o swoje. Tylko niech dopracują, co to oznacza. Bo błędem jest oczekiwanie, że ich poprę w ciemno.

Jak już pisałam, sama kwota wypłaty mnie nie interesuje, a jej obliczenie. Chcę wiedzieć, ile wychodzi za godzinę, czy poniżej minimum krajowego? Określenie, że "mało zarabiam" jest zbyt enigmatyczne. A konkretów nikt nie podaje.

Dla mnie jest dziwnym zjawiskiem warunkowanie szacunku dla drugiego człowieka wg tego, ile zarabia. To tak, jakby szanować w konkursach tylko wymiataczy. To w ogóle bez sensu jest.

zielonaszpilka

#6586623 Napisano: 03.04.2019 12:41:30
nanajka81 napisał(a):

Agnes napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

strajk nauczycieli który ma być (od)8go... Czy nauczyciele naprawdę mają aż tak źle??? Przecież nikt im nie broni iść do lepiej płatnej pracy zamiast użerania się z dzieciakami... Na dodatek wychowawczyni mojej pierwszoklasistki miała wypadek 2 miesiące temu i od tego czasu jest na L4 a dzieciaki mało co robią w szkole, nie wspominając że nie dostają żadnych ocen i ogólnie się lenią bo zajmuje się nimi kupa różnych nauczycielek... emotka

oj tez mnie to wkurza zwłaszcza ze nadal nie wiem ile strajk potrwa i co mam zrobic z 4 latką ?
przy okazji kolezanka która jest nauczycielką i narzeka ze na rekę ma tylko 2900zł
naprawdę chciałabym miec tyle


No właśnie ja trochę nie rozumiem kto strajkuje bo różni nauczyciele różnie zarabiają. Szwagierka prowadzi zerówki, narobić się nie narobi - na ogół jest max 5h w szkole, w zerówkach sprawdzianów nie ma, szlaczki sprawdzają na zajęciach, dzieci na ogół ciągle w sali siedzą, kompletnie nie wiem co takim zerówczankom nie pasuje emotka Wiadomo są nauczyciele i nauczyciele (jest tu jakiś? moze się wypowie jak to naprawdę jest?) ale że aż tak marnie zarabiają?

Moja siostra była nauczycielką. 5 miesięcy emotka na umowę na zastępstwo. Kończyła filologię angielską, a akurat szukali kogoś na zastępstwo. 5 miesięcy wystarczyło jej, żeby powiedzieć: nigdy więcej! Ona jest osobą, która bardzo się angażuje we wszystko, więc siedziała po nocach, tworzyła pomoce, drukowała materiały, przygotowywała różne poziomy zadań, bo dzieciaki miały różne umiejętności. W końcu jej mąż jak zobaczył jej pasek z wypłat,a to się wkurzył i kazał jej się zwolnić. Ani nie miał żony przez ten czas, ani dzieci matki, ani kasy z tego nie było, a do tego siostra pół domu wynosiła do pracy, żeby coś dzieciom pokazać albo zrobić jakąś pomoc:D W maju czy czerwcu, kiedy my wszyscy wieczory i weekendy spędzaliśmy na działce ona siedziała przy komputerze, dziennikach albo sprawdzianach. Weekend w weekend, wieczór w wieczór emotka A ona też była wykończona. Głównie rodzicami - roszczeniowymi, rozwydrzonymi gorzej niż ich dzieci, niewydolnymi wychowawczo, uważającymi swoje dzieci za 8 cud świata, co niestety miało nic wspólnego z rzeczywistościa emotka i niewydolnym systemem. Proponowali  jej przejście na normalną umowę, ale podziękowała. Wszyscy pukali się w głowę, no bo jak to nie chce być nauczycielem?! Tyle wolnego, pewna praca.... Ano tak to. I właśnie o to chodzi w tym strajku. O to o czym pisze @kreatia. To nie chodzi o obecnych nauczycieli, którzy niestety bardzo często są słabi. Ale dlaczego tak jest? Ano właśnie dlatego, że dobrym się nie kalkuluje bycie nauczycielem. Nauczyciel powinien być tak dobrze opłacanym zawodem, żeby na studia pedagogiczne pchali się drzwiami i oknami i wtedy można zrobić ostrą selekcję i wybrać i zostawić tylko tych najlepszych, którzy potem będą uczyć nasze dzieci. Bo teraz niestety nauczycielem może zostać każdy, a ze względu na niskie płace i niskie poważanie tego zawodu niestety pcha się tam miernota.

zielonaszpilka

#6586627 Napisano: 03.04.2019 12:45:17
zielonaszpilka napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

Agnes napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

strajk nauczycieli który ma być (od)8go... Czy nauczyciele naprawdę mają aż tak źle??? Przecież nikt im nie broni iść do lepiej płatnej pracy zamiast użerania się z dzieciakami... Na dodatek wychowawczyni mojej pierwszoklasistki miała wypadek 2 miesiące temu i od tego czasu jest na L4 a dzieciaki mało co robią w szkole, nie wspominając że nie dostają żadnych ocen i ogólnie się lenią bo zajmuje się nimi kupa różnych nauczycielek... emotka

oj tez mnie to wkurza zwłaszcza ze nadal nie wiem ile strajk potrwa i co mam zrobic z 4 latką ?
przy okazji kolezanka która jest nauczycielką i narzeka ze na rekę ma tylko 2900zł
naprawdę chciałabym miec tyle


No właśnie ja trochę nie rozumiem kto strajkuje bo różni nauczyciele różnie zarabiają. Szwagierka prowadzi zerówki, narobić się nie narobi - na ogół jest max 5h w szkole, w zerówkach sprawdzianów nie ma, szlaczki sprawdzają na zajęciach, dzieci na ogół ciągle w sali siedzą, kompletnie nie wiem co takim zerówczankom nie pasuje emotka Wiadomo są nauczyciele i nauczyciele (jest tu jakiś? moze się wypowie jak to naprawdę jest?) ale że aż tak marnie zarabiają?

Moja siostra była nauczycielką. 5 miesięcy emotka na umowę na zastępstwo. Kończyła filologię angielską, a akurat szukali kogoś na zastępstwo. 5 miesięcy wystarczyło jej, żeby powiedzieć: nigdy więcej! Ona jest osobą, która bardzo się angażuje we wszystko, więc siedziała po nocach, tworzyła pomoce, drukowała materiały, przygotowywała różne poziomy zadań, bo dzieciaki miały różne umiejętności. W końcu jej mąż jak zobaczył jej pasek z wypłat,a to się wkurzył i kazał jej się zwolnić. Ani nie miał żony przez ten czas, ani dzieci matki, ani kasy z tego nie było, a do tego siostra pół domu wynosiła do pracy, żeby coś dzieciom pokazać albo zrobić jakąś pomoc:D W maju czy czerwcu, kiedy my wszyscy wieczory i weekendy spędzaliśmy na działce ona siedziała przy komputerze, dziennikach albo sprawdzianach. Weekend w weekend, wieczór w wieczór emotka A ona też była wykończona. Głównie rodzicami - roszczeniowymi, rozwydrzonymi gorzej niż ich dzieci, niewydolnymi wychowawczo, uważającymi swoje dzieci za 8 cud świata, co niestety miało nic wspólnego z rzeczywistościa emotka i niewydolnym systemem. Proponowali  jej przejście na normalną umowę, ale podziękowała. Wszyscy pukali się w głowę, no bo jak to nie chce być nauczycielem?! Tyle wolnego, pewna praca.... Ano tak to. I właśnie o to chodzi w tym strajku. O to o czym pisze @kreatia. To nie chodzi o obecnych nauczycieli, którzy niestety bardzo często są słabi. Ale dlaczego tak jest? Ano właśnie dlatego, że dobrym się nie kalkuluje bycie nauczycielem. Nauczyciel powinien być tak dobrze opłacanym zawodem, żeby na studia pedagogiczne pchali się drzwiami i oknami i wtedy można zrobić ostrą selekcję i wybrać i zostawić tylko tych najlepszych, którzy potem będą uczyć nasze dzieci. Bo teraz niestety nauczycielem może zostać każdy, a ze względu na niskie płace i niskie poważanie tego zawodu niestety pcha się tam miernota.

aaa a to 2900 to ta nauczycielka musi mieć po kilkunastu albo nawet kilkudziesięciu latach pracy i ze wszystkimi możliwymi dodatkami i być może jeszcze w jakiejś małej miejscowości albo wsi, bo tam dostają więcej. W moim mieście nauczyciel po 20 kilku latach pracy, z najwyższym motywacyjnym, z dodatkiem za wychowawstwo dostaje 2700 na rękę. Czy to dobra kasa? Dla mnie nie.
1 mia 0

baxter

#6586638 Napisano: 03.04.2019 12:57:00
Wkurza mnie, ze udało mi sie po wielu próbach wygac mate z tymbarka i co? wpisałam zły @ (literówka). Ciekawe czy jak bym załozyła takiego @ to dojdzie formularz laureta? Od razu po wygranej przychodzi czy później?
0 0

venix

#6586644 Napisano: 03.04.2019 13:04:49
baxter napisał(a):

Wkurza mnie, ze udało mi sie po wielu próbach wygac mate z tymbarka i co? wpisałam zły @ (literówka). Ciekawe czy jak bym załozyła takiego @ to dojdzie formularz laureta? Od razu po wygranej przychodzi czy później?

Po kilku minutach 
0 0

andziulka21

#6586646 Napisano: 03.04.2019 13:15:06
zielonaszpilka napisał(a):

zielonaszpilka napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

Agnes napisał(a):

nanajka81 napisał(a):

strajk nauczycieli który ma być (od)8go... Czy nauczyciele naprawdę mają aż tak źle??? Przecież nikt im nie broni iść do lepiej płatnej pracy zamiast użerania się z dzieciakami... Na dodatek wychowawczyni mojej pierwszoklasistki miała wypadek 2 miesiące temu i od tego czasu jest na L4 a dzieciaki mało co robią w szkole, nie wspominając że nie dostają żadnych ocen i ogólnie się lenią bo zajmuje się nimi kupa różnych nauczycielek... emotka

oj tez mnie to wkurza zwłaszcza ze nadal nie wiem ile strajk potrwa i co mam zrobic z 4 latką ?
przy okazji kolezanka która jest nauczycielką i narzeka ze na rekę ma tylko 2900zł
naprawdę chciałabym miec tyle


No właśnie ja trochę nie rozumiem kto strajkuje bo różni nauczyciele różnie zarabiają. Szwagierka prowadzi zerówki, narobić się nie narobi - na ogół jest max 5h w szkole, w zerówkach sprawdzianów nie ma, szlaczki sprawdzają na zajęciach, dzieci na ogół ciągle w sali siedzą, kompletnie nie wiem co takim zerówczankom nie pasuje emotka Wiadomo są nauczyciele i nauczyciele (jest tu jakiś? moze się wypowie jak to naprawdę jest?) ale że aż tak marnie zarabiają?

Moja siostra była nauczycielką. 5 miesięcy emotka na umowę na zastępstwo. Kończyła filologię angielską, a akurat szukali kogoś na zastępstwo. 5 miesięcy wystarczyło jej, żeby powiedzieć: nigdy więcej! Ona jest osobą, która bardzo się angażuje we wszystko, więc siedziała po nocach, tworzyła pomoce, drukowała materiały, przygotowywała różne poziomy zadań, bo dzieciaki miały różne umiejętności. W końcu jej mąż jak zobaczył jej pasek z wypłat,a to się wkurzył i kazał jej się zwolnić. Ani nie miał żony przez ten czas, ani dzieci matki, ani kasy z tego nie było, a do tego siostra pół domu wynosiła do pracy, żeby coś dzieciom pokazać albo zrobić jakąś pomoc:D W maju czy czerwcu, kiedy my wszyscy wieczory i weekendy spędzaliśmy na działce ona siedziała przy komputerze, dziennikach albo sprawdzianach. Weekend w weekend, wieczór w wieczór emotka A ona też była wykończona. Głównie rodzicami - roszczeniowymi, rozwydrzonymi gorzej niż ich dzieci, niewydolnymi wychowawczo, uważającymi swoje dzieci za 8 cud świata, co niestety miało nic wspólnego z rzeczywistościa emotka i niewydolnym systemem. Proponowali  jej przejście na normalną umowę, ale podziękowała. Wszyscy pukali się w głowę, no bo jak to nie chce być nauczycielem?! Tyle wolnego, pewna praca.... Ano tak to. I właśnie o to chodzi w tym strajku. O to o czym pisze @kreatia. To nie chodzi o obecnych nauczycieli, którzy niestety bardzo często są słabi. Ale dlaczego tak jest? Ano właśnie dlatego, że dobrym się nie kalkuluje bycie nauczycielem. Nauczyciel powinien być tak dobrze opłacanym zawodem, żeby na studia pedagogiczne pchali się drzwiami i oknami i wtedy można zrobić ostrą selekcję i wybrać i zostawić tylko tych najlepszych, którzy potem będą uczyć nasze dzieci. Bo teraz niestety nauczycielem może zostać każdy, a ze względu na niskie płace i niskie poważanie tego zawodu niestety pcha się tam miernota.

aaa a to 2900 to ta nauczycielka musi mieć po kilkunastu albo nawet kilkudziesięciu latach pracy i ze wszystkimi możliwymi dodatkami i być może jeszcze w jakiejś małej miejscowości albo wsi, bo tam dostają więcej. W moim mieście nauczyciel po 20 kilku latach pracy, z najwyższym motywacyjnym, z dodatkiem za wychowawstwo dostaje 2700 na rękę. Czy to dobra kasa? Dla mnie nie.

Ja w pełni zgadamy się z @joan. Za mało konkretów, kompletnie do mnie nie przemawia, że za mało zarabiają jak de facto nic o tym nie wiem..
Mogę dodać tyle że swojej strony, że moja przyjaciółka pracuje jako nauczyciel świetlicy czy nie wiem jak to się tam nazywa, pracuje codziennie po 4-5 godzin, czasami ma coś do zrobienia w domu, jakieś materiały na gazetkę czy pomoce do prac plastycznych, ogólnie nie narzeka, pracuje w tej szkole niecały rok, zarabia 2500zl na rękę. I tak kończy się moja wiedza na temat nauczycieli i ich zarobków, dlatego nie potrafię się określić czy popieram ten strajk czy nie bo nic nie wiem emotka
2 joan, cleo25 0

Agnes

#6586661 Napisano: 03.04.2019 13:38:55
2500zł na rękę tez zazdroszcze
dodam ze pracuje w budżetówce i nie mogę oficjalnie strajkowac
tzn moglismy urzadzic pikiete ale musielismy wziąć na to dzień wolny
1 matik2001 0

karkocka

#6586667 Napisano: 03.04.2019 13:54:50
W Szczecinie w styczniu nauczycie w szkołach już "strajkowali" czyli 100% nauczycieli w większości szkół poszło na chorobowe, dzieci w tym czasie siedziały w domy, bo w szkołach nie miał sie kto nimi zajmować, w szkole mojego syna jest ponad 800 uczniów, ale kto za to poniósł karę ? DZIECI, ponieważ żeby teraz odrobić zaległości odwołane są wszystkie wycieczki, wyjścia np. do kina ! I podobno to wszystko jest dla dobra dzieci !
Dodam, że mój syn jest w ósmej klasie, stres podwójnego rocznika do szkół średnich, egzaminów, do których nauczyciele nie będą przygotowywali (tak nam powiedział pani od j. polskiego), do tego nauczyciele mówią tylko o strajku,że na pewno sie odbędzie, cała szkoła jest oplakatowana postulatami nauczycieli ...
1 cleo25 0

johan222

#6586686 Napisano: 03.04.2019 14:11:19
karkocka napisał(a):

W Szczecinie w styczniu nauczycie w szkołach już "strajkowali" czyli 100% nauczycieli w większości szkół poszło na chorobowe, dzieci w tym czasie siedziały w domy, bo w szkołach nie miał sie kto nimi zajmować, w szkole mojego syna jest ponad 800 uczniów, ale kto za to poniósł karę ? DZIECI, ponieważ żeby teraz odrobić zaległości odwołane są wszystkie wycieczki, wyjścia np. do kina ! I podobno to wszystko jest dla dobra dzieci !
Dodam, że mój syn jest w ósmej klasie, stres podwójnego rocznika do szkół średnich, egzaminów, do których nauczyciele nie będą przygotowywali (tak nam powiedział pani od j. polskiego), do tego nauczyciele mówią tylko o strajku,że na pewno sie odbędzie, cała szkoła jest oplakatowana postulatami nauczycieli ...


Proszę mieć pretensję do Zalewskiej Szydło i Kaczyńskiego to oni doprowadzili do katastrofy jaka jest teraz w szkołach, to oni uparcie jak osły wprowadzili likwidację gimnazjów, a co za tym idzie przyczynili się do wielkiego stresu uczniów i ich rodziców. Wystarczy średnio raz na rok pomyśleć trochę i udać się do lokalu wyborczego oddając mądrze głos. Życzę aby synowi udało się trafić do wybranej szkoły, proszę jednak nie mieć pretensji do nauczycieli to nie ich wina że to nie będzie łatwe. A pretensje do nauczycieli że chcą dobrze zarabiać gdy rozdaje się pieniądze wokół są chyba nietrafione. Niestety za to bezmyślne rozdawnictwo zapłaci w przyszłości pani syn.

zwyciezczyni

#6586691 Napisano: 03.04.2019 14:17:44
Ja powiem jednym zdaniem: chciałabym, aby moje dzieci uczyli Nauczyciele mądrzejsi ode mnie.
Nie, żebym się uważała za jakąś alfę i omegę, wręcz przeciwnie, ale chciałabym bardzo, aby dzieciaki uczyli najlepsi z najlepszych, przesiani przez gęste sito wiedzy i predyspozycji, a nie Ci, których nigdzie indziej nie chcieli.

androm

#6586709 Napisano: 03.04.2019 14:55:25
Oni zarabiają za mało? za mało na co?
Ci ludzie są całkowicie oderwani od rynku. Są niezatrudnialni gdzie indziej, nieelastyczni.
W normalnym świecie jak się komuś nie podoba w pracy to się zwalnia i szuka nowej. Ludzie zmieniają też branże, zakładają własne firmy. Ogólnie trzeba się wykazać przedsiębiorczością albo umiejętnościami, aby dobrze zarabiać. A oni będą paraliżować jakby "firmy" w których pracują, ale nie odejdą. Widzieliście gdzieś coś podobnego w sektorze prywatnym? Przecież to wymuszenie.
Przeszłam przez wszystkie stopnie edukacji, łącznie ze studiami podyplomowymi i gdybym miała wskazać dobrego nauczyciela to byłby to jeden - z podstawówki. Co ciekawe, kobieta bez dzieci.
Pracują 5h dziennie. Przeliczając na godzinę nie zarabiają źle.
Jak się nie podoba to polecam im wejść w sektor komercyjny i tam pracować. Ale oni jakoś czują się przyspawani i "że się należy".
I prawdą jest, że orły tam nie idą. Każdy normalny, po prostu, idzie pracować gdzieś indziej.

tereniagno

#6586714 Napisano: 03.04.2019 14:58:52
zaczytana-pola napisał(a):

Praca nauczyciela to nie tylko praca wykonywana w szkole- max 5 h. To przygotowanie się do zajęć, sprawdzanie testów, sprawdzianów, prac domowych. To też wywiadówki, rady pedagogiczne, uroczystości, wydarzenia, konkursy, wycieczki. To nie tylko "użeranie się" z dziećmi, ale tez z rodzicami. I właśnie te niskie pensje są po części powodem braku szacunku dla zawodu nauczyciela, bo wielu powie, że za takie marne pieniądze nikt normalny nie będzie pracował z dziećmi... 

Nie będę wypowiadała się na temat zarobków nauczycieli i nie bronię nauczycieli,ale widzę u mojej córki z długim stażem pracy( pedagog szkolny LO,) ile ona przynosi pracy do domu, bo ciągle coś wymagają, nie tylko konsultacje z uczniami czy rodzicami.Co chwile coś się dzieje. Nie, nie jest nieudolna, że przynosi pracę do domu. Jest osobą konkretną i wspaniale radzi sobie  młodzieżą,a przychodzą do niej z różnymi problemami. Nieraz już ma dosyć emotka

tereniagno

#6586763 Napisano: 03.04.2019 16:45:35
bruce napisał(a):

Myślę, że nie wspomina się tu (i - ogólnie - w kraju, ilekroć dochodzi do "zaognienia" sytuacji i strajków nauczycieli) o dość ważnym aspekcie pracy nauczyciela - że tak go ujmę - PSYCHOLOGICZNYM. Pracowałam w tym zawodzie ponad 20 lat. Świadomie wybrałam go, naprawdę bardzo chcąc pracować jako nauczyciel i doskonale zdając sobie sprawę, że zarobki są fatalne. I, chociaż jako dziecko bardzo przeżywałam szkołę, nie miałam nigdy świadomości, jak potwornie "rozchwiana" jest psychika współczesnej młodzieży czy dzieci. Sprawdziany, żmudne przygotowywanie ciągle nowych lekcji (moje: historia i wos naprawdę zmieniają się kolosalnie!), wywiadówki, dyżury na wielogodzinnych dyskotekach bądź studniówkach czy konferencje do późnego wieczora, próbne matury, zwykłe matury, sprawdzanie ich potem w weekendy od rana do wieczora w ośrodku zamkniętym (wiem, to inna praca, ale dyrekcja bez takiego sprawdzania z reguły grozi zwolnieniem!), wakacyjne komisje rekrutacyjne, opieka nad praktykantami, obowiązkowe bezpłatne godziny, ocenianie, pretensje wychowawców, innych nauczycieli i dyrekcji, pretensje rodziców czy uczniów - to wszystko jest do przejścia, choć - nie powiem - nie należy do łatwych. Dla mnie prawdziwym problemem były... problemy osobiste uczniów. Im ich więcej się nawarstwiało, tym bardziej nauczyciel stawał się... zastępcą rodzica. "Na bok idą" klasówki czy promocje do następnej klasy, kiedy w grę wchodzą ... ciąże nieletnich, narkotyki, dopalacze, używki, alkohol spożywany litrami!, przemoc w rodzinie, w końcu - samobójstwa z powodów rodzinnych/osobistych... Być nauczycielem to znaczy także mieć naprawdę stalowe nerwy i całodobową pracę. I, żeby być uczciwą sama wobec siebie - nigdy nie poparłam strajku przeprowadzanego kosztem uczniów (choć były takie propozycje wielokrotnie i choć inne zawody tak robiły kosztem swoich podopiecznych), bo nie po to ten zawód wybierałam. emotka

Dodam tu jeszcze, że mówi się, że nauczyciele mają 2 m-ce wakacji, ale w sumie 2 tygodnie w lipcu i ostatni tydzień sierpnia, niestety też chodzi do pracy-tak jak napisałaś -konferencje, matury- poprawki, rekrutacja i dużo z tego co napisałaś należy do jej obowiązków.
Wkurza mnie, ze nie mogę dostać się do dobrego ortopedy, ponieważ terminy wizyt mają już do połowy października zajęte, a ja mam ze szpitala skierowanie do kontroli, na pierwszą połowę majaemotka
1 brucee 0