Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
Gość: kermit
Tylko niestety to właśnie te czyjeś "bombelki" będą pracować w przyszłości na Twoją emeryturę.
I filar polskiego systemu emerytalnego ma charakter repartycyjny. Oznacza to, że składki obecnie pracujących nie są gromadzone na ich emerytury, ale są przeznaczane na świadczenia dla aktualnych emerytów. Twoja emerytura będzie zaś wypłacana ze składek osób pracujących w przyszłości. Są co prawda jeszcze II i III filar, ale z tego co się orientuję nieobowiązkowe.
Trzeba mieć tego świadomość. Np. takie przez wiele osób krytykowane emerytury dla matek, które nigdy nie pracowały, a urodziły i wychowały co najmniej czwórkę dzieci (mama 4+ czy coś podobnego). Paradoksalnie one zrobiły dla systemu emerytalnego więcej niż gdyby pracowały...Bo te dzieci zasuwają teraz na czyjeś emerytury. A sytuacja demograficzna jest jaka jest.
Żeby nie było - nie jestem zwolennikiem pińcetplusów. Poza tym mam alergię na madkizm i kobiety, które uważają urodzenie dzieci za swoje największe osiągnięcie życiowe i wplatają dygresje na temat dziecka do co drugiego zdania.
kukuleczka
Postów 308
Data rejestracji 10.08.2019
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Idąc tym tokiem myślenia, ja musiałabym narzekać, że moje pieniądze ida na służbę zdrowia- a od kilku lat korzystam tylko z prywatnych przychodni. Musiałabym narzekać również, ze pieniądze idą na obronność państwa- a jakoś nikt mnie nie obronił parę lat temu jak zostałam okradziona. Na osiedlu również nie czuję się w 100% bezpieczna. Musiałabym również narzekać, ze moje pieniądze idą na autostrady, choć w ogole nimi nie jeżdżę. Płacę również za nowe budynki państwowe, chociaż sama spłacam kredyt za swoje mieszkanie. Przykładów można mnożyć. Płacimy za wszystko, niestety tak to funkcjonuje, jedno napędza drugie.
Sama nie mam dzieci, oczywiście wkurza mnie że wszystko drożeje w związku z tym świadczeniem, ale nie mam jakoś bólu d**y o to, ze moja sąsiadka czy koleżanka dostaje 500 czy 1000 miesięcznie. Wkurza mnie wiele rzeczy w tym państwie, ale nie dajmy się zwariować, bo podatki to naturalna rzecz w każdym narodzie.
Gość: kermit
W pełni się zgadzam. Właśnie tym "bogaczom" się wg mnie to pińcetplus należy, bo wysokie podatki płacą, a nie nierobom, którym się nie chce ruszyć do roboty. Generalnie powinien być moim zdaniem taki warunek wypłaty tego świadczenia, że przynajmniej jeden z rodziców pracuje i płaci podatki.
onmyown
Postów 294
Data rejestracji 19.09.2013
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Wypowiedź była edytowana 1 raz.
Gość: gryfnobabka
No właśnie. Mi wystarczy, że mam w pracy koleżankę z pieluszkowym zapaleniem mózgu i codziennie słucham w kółko dzidzia, córcia, dziecko.
A niestety nawet tu się nie da odetchnąć. Są przecież wątki przedszkolaki i konkursowiczki w ciąży i tam można o dzieciach pisać do woli. Ale są też osoby, które bez mała w co drugim poście muszą wpleść cokolwiek na temat dziecka bez względu na wątek, w którym piszą.
Wypowiedź była edytowana 2 razy.
nanajka81
Postów 5269
Data rejestracji 15.06.2005
Punkty karne 0
Konkursy dodane 5
Gdy byłam młodsza i bezdzietna też mnie wkurzali ludzie którzy ciągle tylko o dzieciach gadali. Totalnie inny świat. Dopiero gdy swoje urodziłam otworzyły mi się oczy na pewne sprawy. A jak zaczęły rosnąć i chodzić i do przedszkola i do szkoły zrozumiałam jak ciężko matce jest pogodzić pewne rzeczy szczególnie gdy to ona musi rano dzieci obudzić, ubrać, umyć, nakarmić, zaprowadzić do dwóch różnych miejsc, siebie ogarnąć, zdążyć do pracy i być w tej pracy w pełni sprawna choć jest niewyspana bo przy małych dzieciach rzadko kiedy można przespać noc. 500+ to tak naprawdę opłaty na/za dziecko - wiadomo każdy używa tego wg własnego uznania ale w obecnym świecie to jest naprawdę niewiele.
Forum to forum - każdy ma prawo napisać sobie w tym wątku co go wkurza, często go czytam i właściwie dopiero pierwszy raz tu taka dłuższa dyskusja o dzieciach się pojawiła.
Wypowiedź była edytowana 1 raz.
Gość: gryfnobabka
Akurat nie mam na myśli tej dyskusji, bo ona jest nie tyle o dzieciach co o świadczeniach, emeryturach itd.
I nawet nie do końca chodzi mi o ten wątek. Są na forum osoby, które wplatają te dzieci wszędzie, w każdym wątku.
Ja też mam dzieci w wieku szkolnym, ale nie zamęczam ludzi gadaniem o nich, bo wiem, że ich to zwyczajnie nie interesuje, a po prostu męczy.
Forum to forum, ale ma określoną tematykę. To jest akurat konkursowe. Są też fora dla matek. Poza tym są i u nas wątki Przedszkolaki i Konkursowiczki w ciąży i tam można sobie o tych dzieciach opowiadać.
Nie rozumiem po prostu kobiet, które definiuje urodzenie dziecka, tak jakby było to jakimś wybitnym osiągnięciem.
Wypowiedź była edytowana 4 razy.
nanajka81
Postów 5269
Data rejestracji 15.06.2005
Punkty karne 0
Konkursy dodane 5
Wypowiedź była edytowana 1 raz.
Gość: gryfnobabka
Mam koleżankę, która starała się o dziecko przez długi czas, poroniła trzy razy i mimo tego ma do macierzyństwa zdrowe podejście. Kocha swojego syna, ale nie zadręcza ludzi opowieściami o nim. Mam też takie znajome, które nie miały z zajściem w ciążę żadnego problemu, a po porodzie dostały właśnie pieluszkowego zapalenia mózgu i nie da się z nimi o niczym innym pogadać. To chyba kwestia charakteru, poczucia własnej wartości lub jeszcze czegoś innego.
malenka
Postów 441
Data rejestracji 20.01.2013
Punkty karne 0
Konkursy dodane
escada
Postów 690
Data rejestracji 10.01.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
bethan
Postów 4513
Data rejestracji 19.07.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Dobre też jest, jak niektórzy piszą: Córka, Ona, Jej (o dzieciaku), koniecznie wielką literą.
malenka
Postów 441
Data rejestracji 20.01.2013
Punkty karne 0
Konkursy dodane
FBilona
Postów 547
Data rejestracji 28.11.2017
Punkty karne 0
Konkursy dodane
bethan
Postów 4513
Data rejestracji 19.07.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Dajcie spokój, po co się tym tak nakręcać, gadają, niech gadają, słuchać nie trzeba.
Mnie tam nie interere co tam u innych dziubdziusiow, i na zasadzie wzajemności nawet by mi się nie chciało opowiadać o swoich
malenka
Postów 441
Data rejestracji 20.01.2013
Punkty karne 0
Konkursy dodane
- Jaka piękna złota jesień, liście już są złoto- czerwone, aż miło zerknąć za okno.
- A mój Michałek wczoraj zbierał liście i zrobił z nich dla mnie bukiet.
- Super, jutro zapowiadają deszcze więc okazji na spacery będzie coraz mniej.
- A ja kupiłam Michałkowi kaloszki, popatrz jakie fajne, jak słodko w nich wygląda (tutaj pokaz sesji zdjęciowej w telefonie).
- Bardzo ładne. Masz ochotę na ciastko do kawy?
- No nałóż mi. A mój Michałek wczoraj jak jadł czekoladę to cały się umorusał, popatrz zrobiłam mu zdjęcia (tutaj zdjęcia Michałka umazanego czekoladą)
- Widzę, że świetnie się przy tym bawił. Masz może cukier? Zapomniałam kupić.
- Tak, proszę. Jak wczoraj byliśmy z Michałkiem na zakupach to powiedział mi "Mamusi, nie zapomnij kupić chleba".
- Jak jeszcze raz usłyszę "Michałek" to umrę...
- A Michałek ostatnio wrócił ze szkoły i powiedział, ze ludzie nie umierają tylko idą do nieba.
joan
Postów 18689
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 6
Ten trend nie dotyczy tylko macierzyństwa, a przeraża mnie wielce. Od lat narasta presja do "bycia zwycięzcą" i "człowiekiem sukcesu", któremu wszystko się udaje. Z telewizji płyną reklamy sugerujące, że nie możesz odpuścić nawet na chwilę, bo zawodzisz swoją rodzinę i katastrofa gotowa! Odbiera się ludziom prawo do chwil słabości czy niedyspozycji fizycznej, a firmy kosmetyczne wynajdują coraz to nowe niedoskonałości, z którymi walczyć należy dzień w dzień. Musisz mieć super ciało, super zęby, super furę, super pomysły na wieczór... jakby liczyła się tylko mydlana bańka na Insta. Tytuły książek to czyste wariactwo, coraz więcej poradników typu "Jak zapierd* od rana do wieczora w domu i w pracy z uśmiechem na twarzy" albo "Moje życie w ciągłym biegu - historie kobiet, którym się udało" czy też "Must-have prawdziwego mężczyzny". Bardzo to smutne
nkba
Postów 1793
Data rejestracji 22.12.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane
zielonaszpilka
Postów 3296
Data rejestracji 23.06.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane
margotkowe
Postów 712
Data rejestracji 14.07.2016
Punkty karne 0
Konkursy dodane
W temacie: Wkurza mnie, że... znów złapałam zapalenie pęcherza! Zawsze przychodzi znienacka, wczoraj po obejrzeniu serialu chciałam wstać z kanapy i mnie zgięło wpół