Wkurza mnie...

sks900

#6714764 Napisano: 09.07.2020 10:01:03
cudaczek121 napisał(a):

Sks900, nie zglosilam.Spedzilabym 3 godziny na policji skladajac zeznania,a na koncu i tak by mi powiedzieli,ze nic nie moga zrobic-,trzeba bylo byc bardziej ostroznym.

Złodzieje okradający metodą na Blika są łapani, bardzo masz dziwne podejście. 

bubba

#6714767 Napisano: 09.07.2020 10:15:58
superloser napisał(a):

magdalena-chili napisał(a):

superloser napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Sks900, nie zglosilam.Spedzilabym 3 godziny na policji skladajac zeznania,a na koncu i tak by mi powiedzieli,ze nic nie moga zrobic-,trzeba bylo byc bardziej ostroznym.

Powinnas to chociaz do banku zglosic. Wiesz, ze ta kasa przeciez fizycznie do kieszeni złodzieja nie wskoczyła. A bank slabo zabezpieczył emotka

no tutaj akurat niekoniecznie z tym "A bank slabo zabezpieczył emotka "... jak oddam komuś login i hasło do bankowości internetowej to bank odpowiedzialności nie ponosi, odpowiedzialność jest po mojej stronie. Tutaj jest analogicznie.  

Bezmyslna akceptacja to nie jest super zabezpieczenie. I pewnie Kasia nie pierwsza, ani nie ostatnia. Kiedys gry tak żarły kase z banku za zakup monet i innych wirtualnych produktow. Karta podpieta do konta przy rejestracji zostawała i bezmyslne klikanie czysciło rachunek.
Podobno w internecie NIC nie ginie, wiec ta kasa gdzies sie musiała “przelac”

Myślę, że usługa bankowa chargeback mogłaby coś w takich sytuacjach pomóc 
0 0

cudaczek121

#6714769 Napisano: 09.07.2020 10:19:55

mandarynka16

#6714771 Napisano: 09.07.2020 10:23:48
cudaczek121 napisał(a):

No nie wiem czy jest sens to zglaszac teraz, skoro zdarzenie mialo miwjsce 19 czerwca.

Jasne, że ma sens. Taka bierność jest tylko zachętą dla złodziei 

anialistopad

#6714776 Napisano: 09.07.2020 10:58:01
Cudaczku zgłoś. Moja siostra też dawno temu tak zrobiła z tym blokiem i wiesz co odzyskała kasę od złodzieja. Policja doszła kto to był i sąd nakazał mu zwrócić skradzione pieniądze ludziom i jeszcze zawiasy na kilka na lat

sks900

#6714777 Napisano: 09.07.2020 11:00:15
superloser napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

No nie wiem czy jest sens to zglaszac teraz, skoro zdarzenie mialo miwjsce 19 czerwca.

Zglos. Dowiesz sie czy w kraju zostalo, Czy przewalutowali Twoja pensje “na” Nigerie albo Bangladesz.
Bank powinien miec “slad” przelewu 

Kradzież na Blika to wypłata z bankomatu, nie było przelewu.  

Złodziej wysyła na fb wiadomości do wielu osób z linkiem do logowania na fb, np w celu potwierdzenia wieku, na takiej podstawionej (fałszywej) stronie ktoś podaje login i hasło do logowania na fb, złodziej przechwytuje takie konto na fb i pisze z niego privy do znajomych tej osoby z prośbą o pilną pożyczkę, ofiara podaje kod BLIK, a złodziej wypłaca kasę w bankomacie.
Ta historia  cudaczek wydaje mi się dziwna...
0 0

cudaczek121

#6714781 Napisano: 09.07.2020 11:06:41
superloser napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Sks900, nie zglosilam.Spedzilabym 3 godziny na policji skladajac zeznania,a na koncu i tak by mi powiedzieli,ze nic nie moga zrobic-,trzeba bylo byc bardziej ostroznym.

Powinnas to chociaz do banku zglosic. Wiesz, ze ta kasa przeciez fizycznie do kieszeni złodzieja nie wskoczyła. A bank slabo zabezpieczył emotka

Ktoś wypłacił z bankomatu PKO w Dębnie przy Mickiewicza 32 najpierw 800, a potem 2000 złotych.
0 0

sks900

#6714782 Napisano: 09.07.2020 11:08:45
cudaczek121 napisał(a):

superloser napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Sks900, nie zglosilam.Spedzilabym 3 godziny na policji skladajac zeznania,a na koncu i tak by mi powiedzieli,ze nic nie moga zrobic-,trzeba bylo byc bardziej ostroznym.

Powinnas to chociaz do banku zglosic. Wiesz, ze ta kasa przeciez fizycznie do kieszeni złodzieja nie wskoczyła. A bank slabo zabezpieczył emotka

Ktoś wypłacił z bankomatu PKO w Dębnie przy Mickiewicza 32 najpierw 800, a potem 2000 złotych.


Czyli 2 razy podałaś komuś kod BLIK.
0 0

azaflora

#6714784 Napisano: 09.07.2020 11:13:39
cudaczek121 napisał(a):

superloser napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

Sks900, nie zglosilam.Spedzilabym 3 godziny na policji skladajac zeznania,a na koncu i tak by mi powiedzieli,ze nic nie moga zrobic-,trzeba bylo byc bardziej ostroznym.

Powinnas to chociaz do banku zglosic. Wiesz, ze ta kasa przeciez fizycznie do kieszeni złodzieja nie wskoczyła. A bank slabo zabezpieczył emotka

Ktoś wypłacił z bankomatu PKO w Dębnie przy Mickiewicza 32 najpierw 800, a potem 2000 złotych.

Nie machaj ręką i nie wstydź się swojej łatwowierności. Bankomaty są monitorowane, mają kamery, więc powinny być fotki złodzieja.

androm

#6714788 Napisano: 09.07.2020 11:23:38
Cudaczku, to Ty nieźle szastasz kasą. Pod jakim nazwiskiem znajdę Cię na facebooku?:)))
A poważnie, ja bym to zgłosiła tym bardziej, że wiadomo, że w Polsce gość to wybierał więc myślę, że znajdą.
0 0

anialistopad

#6714795 Napisano: 09.07.2020 11:54:43
Oni dojdą kto wypłacił i znajdą. Trochę to potrwa u siostry rok trwało razem ze sprawa. Tam było kilkanaście osób i wszystkim zwrócił co do złotówki. A wyrok i tak doatal

cudaczek121

#6714808 Napisano: 09.07.2020 12:40:36
anialistopad napisał(a):

Oni dojdą kto wypłacił i znajdą. Trochę to potrwa u siostry rok trwało razem ze sprawa. Tam było kilkanaście osób i wszystkim zwrócił co do złotówki. A wyrok i tak doatal

Tylko że jak to się w praktyce odbywa? Wzywają mnie do sądu na przesłuchanie na świadka czy jak? Nie bardzo mam czas i ochotę włóczyć się po sądach.
0 0

ziolko

#6714813 Napisano: 09.07.2020 13:05:41
Wkurza mnie, że nie dość, że nie wygrywam w konkursach, to jeszcze mam jakiegoś pecha w pieczeniu ciast emotka  Ostatnio nic mi się nie udaje emotka
0 0

anialistopad

#6714815 Napisano: 09.07.2020 13:08:53
cudaczek121 napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Oni dojdą kto wypłacił i znajdą. Trochę to potrwa u siostry rok trwało razem ze sprawa. Tam było kilkanaście osób i wszystkim zwrócił co do złotówki. A wyrok i tak doatal

Tylko że jak to się w praktyce odbywa? Wzywają mnie do sądu na przesłuchanie na świadka czy jak? Nie bardzo mam czas i ochotę włóczyć się po sądach.

Najpierw na policji,później prokurator ,a na koniec sąd. Ale pomysł jaka satysfakcja ,że taka łajza musi oddać kasę i dostaje wyrok. Sprawa u siostry była 1 i trwała dokładnie 1,5 godziny. Bo było kilkanaście osób poszkodowanych
0 0

anaesth

#6714816 Napisano: 09.07.2020 13:13:23
A mnie wkurza to, że wraz z nowym numerem, dostałam "przyjemność" odbierania telefonów od chyba wszystkich możliwych firm oferujących szybkie pożyczki na duży procent. Teraz muszę do nich wszystkich pisać, że nie jestem panią Aleksandrą, więc niech wykasują mój numer z bazy klientów. emotka I ten promyczek nadziei, że dzwonią z jakiegoś konkursu, a to automat firmy na M. z życzeniami urodzinowymi dla Aleksandry... emotka
0 0

visserarthur

#6714826 Napisano: 09.07.2020 13:55:02
cudaczek121 napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Oni dojdą kto wypłacił i znajdą. Trochę to potrwa u siostry rok trwało razem ze sprawa. Tam było kilkanaście osób i wszystkim zwrócił co do złotówki. A wyrok i tak doatal

Tylko że jak to się w praktyce odbywa? Wzywają mnie do sądu na przesłuchanie na świadka czy jak? Nie bardzo mam czas i ochotę włóczyć się po sądach.

Kuzyn miał podobną sytuację do mnie (doładowania Allegro), tyle, że on zapłacił coś około 500 zł. Zgłosił na policję, zgłoszenia wszystkich oszukanych zostały połączone, sprzedający został zobowiązany do zwrotu środków z odsetkami (nie wiem, czy sprawa trafiła do sądu, czy było to na zasadzie "dogadania" z prokuratorem), kuzyn dostał zwrot od tego sprzedawcy z informacją, że odsetki odda za jakiś czas, ale zadowolony był, że chociaż kasę swoją dostał, więc o odsetki się nie upominał. Do żadnego sądu jechać nie musiał- wystarczyły zeznania na policji, także chyba nikt Cię nie będzie ciągał po sądach. 100 złotych może bym darował, ale nie 2800...

cudaczek121

#6714831 Napisano: 09.07.2020 14:16:34
visserarthur napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Oni dojdą kto wypłacił i znajdą. Trochę to potrwa u siostry rok trwało razem ze sprawa. Tam było kilkanaście osób i wszystkim zwrócił co do złotówki. A wyrok i tak doatal

Tylko że jak to się w praktyce odbywa? Wzywają mnie do sądu na przesłuchanie na świadka czy jak? Nie bardzo mam czas i ochotę włóczyć się po sądach.

Kuzyn miał podobną sytuację do mnie (doładowania Allegro), tyle, że on zapłacił coś około 500 zł. Zgłosił na policję, zgłoszenia wszystkich oszukanych zostały połączone, sprzedający został zobowiązany do zwrotu środków z odsetkami (nie wiem, czy sprawa trafiła do sądu, czy było to na zasadzie "dogadania" z prokuratorem), kuzyn dostał zwrot od tego sprzedawcy z informacją, że odsetki odda za jakiś czas, ale zadowolony był, że chociaż kasę swoją dostał, więc o odsetki się nie upominał. Do żadnego sądu jechać nie musiał- wystarczyły zeznania na policji, także chyba nikt Cię nie będzie ciągał po sądach. 100 złotych może bym darował, ale nie 2800...

No bo chodzi o to,że ja się nawet w domu nie przyznałam,że zostałam okradziona i gdybym musiała brać np. urlop w pracy w celu dajmy na to pójścia na rozprawę, to kiepsko.A skąd policja będzie wiedzieć właściwie,że mnie faktycznie okradli.Przecież mogłabym być np. jakaś wredna, pożyczyć komuś dobrowolnie tę kasę- np. jakiejś znajomej czy znajomemu z Dębna, a potem się z tym kimś pokłócić i uparcie twierdzić, że to była kradzież?Oni tak po prostu mi uwierzą,że doszło do przestępstwa?
0 0

visserarthur

#6714834 Napisano: 09.07.2020 14:23:07
cudaczek121 napisał(a):

visserarthur napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Oni dojdą kto wypłacił i znajdą. Trochę to potrwa u siostry rok trwało razem ze sprawa. Tam było kilkanaście osób i wszystkim zwrócił co do złotówki. A wyrok i tak doatal

Tylko że jak to się w praktyce odbywa? Wzywają mnie do sądu na przesłuchanie na świadka czy jak? Nie bardzo mam czas i ochotę włóczyć się po sądach.

Kuzyn miał podobną sytuację do mnie (doładowania Allegro), tyle, że on zapłacił coś około 500 zł. Zgłosił na policję, zgłoszenia wszystkich oszukanych zostały połączone, sprzedający został zobowiązany do zwrotu środków z odsetkami (nie wiem, czy sprawa trafiła do sądu, czy było to na zasadzie "dogadania" z prokuratorem), kuzyn dostał zwrot od tego sprzedawcy z informacją, że odsetki odda za jakiś czas, ale zadowolony był, że chociaż kasę swoją dostał, więc o odsetki się nie upominał. Do żadnego sądu jechać nie musiał- wystarczyły zeznania na policji, także chyba nikt Cię nie będzie ciągał po sądach. 100 złotych może bym darował, ale nie 2800...

No bo chodzi o to,że ja się nawet w domu nie przyznałam,że zostałam okradziona i gdybym musiała brać np. urlop w pracy w celu dajmy na to pójścia na rozprawę, to kiepsko.A skąd policja będzie wiedzieć właściwie,że mnie faktycznie okradli.Przecież mogłabym być np. jakaś wredna, pożyczyć komuś dobrowolnie tę kasę- np. jakiejś znajomej czy znajomemu z Dębna, a potem się z tym kimś pokłócić i uparcie twierdzić, że to była kradzież?Oni tak po prostu mi uwierzą,że doszło do przestępstwa?

Po pierwsze chyba wiedzą, jakie metody oszustwa są teraz "modne", poza tym chyba mało kto zgłasza przestępstwo, które nie miało miejsca, bo za to też jest odpowiedzialność (zawiadomienie o przestępstwie niepopełnionym). Najprościej powiedzieć rodzinie, zawsze będzie Ci łatwiej zająć się tematem, może też ktoś pomoże, tym bardziej, że może przyjśc jakiś list z policji, czy prokuratury, więc i tak ktoś w domu dowie się...

bluszczowelove

#6714836 Napisano: 09.07.2020 14:25:26
cudaczek121 napisał(a):

visserarthur napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Oni dojdą kto wypłacił i znajdą. Trochę to potrwa u siostry rok trwało razem ze sprawa. Tam było kilkanaście osób i wszystkim zwrócił co do złotówki. A wyrok i tak doatal

Tylko że jak to się w praktyce odbywa? Wzywają mnie do sądu na przesłuchanie na świadka czy jak? Nie bardzo mam czas i ochotę włóczyć się po sądach.

Kuzyn miał podobną sytuację do mnie (doładowania Allegro), tyle, że on zapłacił coś około 500 zł. Zgłosił na policję, zgłoszenia wszystkich oszukanych zostały połączone, sprzedający został zobowiązany do zwrotu środków z odsetkami (nie wiem, czy sprawa trafiła do sądu, czy było to na zasadzie "dogadania" z prokuratorem), kuzyn dostał zwrot od tego sprzedawcy z informacją, że odsetki odda za jakiś czas, ale zadowolony był, że chociaż kasę swoją dostał, więc o odsetki się nie upominał. Do żadnego sądu jechać nie musiał- wystarczyły zeznania na policji, także chyba nikt Cię nie będzie ciągał po sądach. 100 złotych może bym darował, ale nie 2800...

No bo chodzi o to,że ja się nawet w domu nie przyznałam,że zostałam okradziona i gdybym musiała brać np. urlop w pracy w celu dajmy na to pójścia na rozprawę, to kiepsko.A skąd policja będzie wiedzieć właściwie,że mnie faktycznie okradli.Przecież mogłabym być np. jakaś wredna, pożyczyć komuś dobrowolnie tę kasę- np. jakiejś znajomej czy znajomemu z Dębna, a potem się z tym kimś pokłócić i uparcie twierdzić, że to była kradzież?Oni tak po prostu mi uwierzą,że doszło do przestępstwa?

Cudaczku bez obrazy ale Ty tak na serioo??? Boisz się przyznać do kradzieży i czujesz wyrzuty sumienia przed rodziną??? nosz kurde tak się zachowują małe dzieci. Czemu policja ma Ci nie uwierzyć? może ten ktoś nie tylko Ciebie okradł i się zgłosili jeszcze inni. W pracy z tego co wiem - to masz wolne jak dostajesz oficjalne zawiadomienie, ze masz się wstawić na komende. 2800 zł to bardzo dużo kasy, Ty ankiety za psi.... wypełniasz a taką kasę darujesz? Walcz o swoje! Trzymam kciuki żebyś odzyskała kasę i dała popalić złodziejowi emotka  emotka

magdalena-chili

#6714837 Napisano: 09.07.2020 14:36:02
bluszczowelove napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

(...)

No bo chodzi o to,że ja się nawet w domu nie przyznałam,że zostałam okradziona i gdybym musiała brać np. urlop w pracy w celu dajmy na to pójścia na rozprawę, to kiepsko.A skąd policja będzie wiedzieć właściwie,że mnie faktycznie okradli.Przecież mogłabym być np. jakaś wredna, pożyczyć komuś dobrowolnie tę kasę- np. jakiejś znajomej czy znajomemu z Dębna, a potem się z tym kimś pokłócić i uparcie twierdzić, że to była kradzież?Oni tak po prostu mi uwierzą,że doszło do przestępstwa?

Cudaczku bez obrazy ale Ty tak na serioo??? Boisz się przyznać do kradzieży i czujesz wyrzuty sumienia przed rodziną??? nosz kurde tak się zachowują małe dzieci. Czemu policja ma Ci nie uwierzyć? może ten ktoś nie tylko Ciebie okradł i się zgłosili jeszcze inni. W pracy z tego co wiem - to masz wolne jak dostajesz oficjalne zawiadomienie, ze masz się wstawić na komende. 2800 zł to bardzo dużo kasy, Ty ankiety za psi.... wypełniasz a taką kasę darujesz? Walcz o swoje! Trzymam kciuki żebyś odzyskała kasę i dała popalić złodziejowi emotka   emotka

Toż to nawet Policja ostrzega przed takim sposobem wyłudzania środków https://policja.pl/pol/aktualnosci/185146,Oszustwa-na-BLIK-Przestepcy-podaja-sie-za-znajomych.html Wystarczy wrzucić hasło "wyłudzanie na BLIK" i będzie pełno wyników wyszukiwania. Niektóre banki nawet na stronach logowania mają komunikaty dotyczące tego procederu. To jak "wyłudzanie na wnuczka" - bardzo znane formy działania. Więc myślę, że Policja wie jak taką sytuację wyjaśniać, rejestrować, być może już nawet mają Twojego wyłudzacza gdzieś namierzonego, bo pewnie nie byłaś jedyna. Może uda się coś odzyskać? 
A Rodzinie chyba nie trzeba mówić w szczegółach, jeśli się nie chce. 
0 0