Wkurza mnie...

FBbeata7

#6760429 Napisano: 22.01.2021 17:36:32
rubik napisał(a):

Wkurza mnie że nie moge wygrać piniaty ani niczego innego .Tyle konkursów i nic.Szkoda słów czyzby nie czytali co pisza a losuja tylko.Myśle,że wreszcie los i do mnie sie uśmiechnie może sie los odczaruje.

Spróbuj wygrać misia z Coccolino- ma wartość 10 zł - dziś wygrałam, bo pewnie tam nikt nie bierze udziału.
1 nanajka81 0

escada

#6760430 Napisano: 22.01.2021 17:37:10
robiłam w C4 zakupy i przy okazji Haribo na konkurs, na 2 oddzielne paragony oczywiście. A na paragonach - na jednym pada słowo Haribo a na drugim jakies żelki kwaśne, a dropsy identyczne, ale pewnie z innej dostawy.
wrrrrrr, tak ciężko wstukać w komputer nazwę marki?
0 0

anaesth

#6760458 Napisano: 22.01.2021 20:53:56
dydys napisał(a):

Z góry przepraszam, ale muszę, po prostu muszę wpisać się w tym wątku. Wkurza mnie, że załapałam to dziadostwo, które zwie się COVIDem. Wylądowałam na kwarantannie, a u mnie wygląda to tak: Jedna córka zajęcia zdalne, więc druga przebywa a nami w pokoju. Mąż cały czas do późnego wieczora praca zdalna, tysiąc telefonów. Ja w tym wszystkim, a potwornym bólem zatok muszę z córką, pierwszoklasistką przerabiać po kilka zadań z 10 książek. Nie mam zupełnie węchu, ugotowałam zupę, której nikt nie chciał zjeść  emotka  Nie wspomnę już o samych konkursowych porażkach  emotka  Nawet wymarzonej piniaty na urodziny córki wygrać nie potrafię, a zostały już 2 paragony. Muszę konkursową karierę zawiesić z powodu niemożności robienia zakupów. Zostałam w domu w toną batonów i wafli, których nawet nie spróbuję, bo i tak wszystko smakuje jak papier. Już 2 dnia mam dosyć. A najbardziej mnie wkurza, że od początku pandemii noszę maseczki, dezynfekuję dłonie, a i tak załapałam ten syf. Pracuję w sklepie i na co dzień obserwuję niefrasobliwość ludzi, którym zwracałam uwagę na brak maseczki, to ja byłam tą głupią, która wierzy w "plandemię". W pracy mam dużą możliwość obserwacji społecznych i z moich obserwacji wynika, że prędko z obecnej sytuacji nie wyjdziemy...
Dziękuję za wysłuchanie i zdrowia życzę

Mnie też szlag trafił - prawie rok siedzenia w domu, stronienie od ludzi, dezynfekowanie wszystkiego, co się da... i zachorowałam TYDZIEŃ przed wyznaczonym terminem szczepienia. Wystarczyło wpuścić do domu kogoś bezobjawowego. Mąż nie zachorował, bo był już po pierwszej dawce szczepienia. Córka nie miała objawów. To, czego się boję, to odległe powikłania, o których teraz jeszcze niewiele wiadomo. Miejmy nadzieję, że nic złego już się nie wydarzy.

tormenta77

#6760500 Napisano: 23.01.2021 13:24:55
anaesth napisał(a):

dydys napisał(a):

Z góry przepraszam, ale muszę, po prostu muszę wpisać się w tym wątku. Wkurza mnie, że załapałam to dziadostwo, które zwie się COVIDem. Wylądowałam na kwarantannie, a u mnie wygląda to tak: Jedna córka zajęcia zdalne, więc druga przebywa a nami w pokoju. Mąż cały czas do późnego wieczora praca zdalna, tysiąc telefonów. Ja w tym wszystkim, a potwornym bólem zatok muszę z córką, pierwszoklasistką przerabiać po kilka zadań z 10 książek. Nie mam zupełnie węchu, ugotowałam zupę, której nikt nie chciał zjeść  emotka  Nie wspomnę już o samych konkursowych porażkach  emotka  Nawet wymarzonej piniaty na urodziny córki wygrać nie potrafię, a zostały już 2 paragony. Muszę konkursową karierę zawiesić z powodu niemożności robienia zakupów. Zostałam w domu w toną batonów i wafli, których nawet nie spróbuję, bo i tak wszystko smakuje jak papier. Już 2 dnia mam dosyć. A najbardziej mnie wkurza, że od początku pandemii noszę maseczki, dezynfekuję dłonie, a i tak załapałam ten syf. Pracuję w sklepie i na co dzień obserwuję niefrasobliwość ludzi, którym zwracałam uwagę na brak maseczki, to ja byłam tą głupią, która wierzy w "plandemię". W pracy mam dużą możliwość obserwacji społecznych i z moich obserwacji wynika, że prędko z obecnej sytuacji nie wyjdziemy...
Dziękuję za wysłuchanie i zdrowia życzę

Mnie też szlag trafił - prawie rok siedzenia w domu, stronienie od ludzi, dezynfekowanie wszystkiego, co się da... i zachorowałam TYDZIEŃ przed wyznaczonym terminem szczepienia. Wystarczyło wpuścić do domu kogoś bezobjawowego. Mąż nie zachorował, bo był już po pierwszej dawce szczepienia. Córka nie miała objawów. To, czego się boję, to odległe powikłania, o których teraz jeszcze niewiele wiadomo. Miejmy nadzieję, że nic złego już się nie wydarzy.

Od 30 grudnia jestem ozdrowieńcem i wcale nie czuję się jak przed covid. Wciąż nie mam węchu i smaku ale najgorsze jest takie otępienie... Wszystko co kiedyś bez problemu ogarniałam teraz wcale takie bezproblemowe nie jest. W pracy musiałam poprosić o pomoc przy kolejnym projekcie bo nie ogarniałam, w domu potrafię mieć problem ze zrobieniem obiadu bo pomyliłam kolejność, lecą mi rzeczy z rąk... podobno może to potrwać nawet kilka miesięcy. No cóż mam madzieję, że aż tyle nie będzie trwało bo jest już dużo lepiej niż np 2 tyg temu.
Ja w ogóle nie miałam kaszlu itd i jakby nie poszło to u mnie w układ oddechowy tylko właśnie neurologiczny... cenzura to straszne i tyle!

dydys

#6760513 Napisano: 23.01.2021 14:19:52
tormenta77 napisał(a):

anaesth napisał(a):

dydys napisał(a):

Z góry przepraszam, ale muszę, po prostu muszę wpisać się w tym wątku. Wkurza mnie, że załapałam to dziadostwo, które zwie się COVIDem. Wylądowałam na kwarantannie, a u mnie wygląda to tak: Jedna córka zajęcia zdalne, więc druga przebywa a nami w pokoju. Mąż cały czas do późnego wieczora praca zdalna, tysiąc telefonów. Ja w tym wszystkim, a potwornym bólem zatok muszę z córką, pierwszoklasistką przerabiać po kilka zadań z 10 książek. Nie mam zupełnie węchu, ugotowałam zupę, której nikt nie chciał zjeść  emotka  Nie wspomnę już o samych konkursowych porażkach  emotka  Nawet wymarzonej piniaty na urodziny córki wygrać nie potrafię, a zostały już 2 paragony. Muszę konkursową karierę zawiesić z powodu niemożności robienia zakupów. Zostałam w domu w toną batonów i wafli, których nawet nie spróbuję, bo i tak wszystko smakuje jak papier. Już 2 dnia mam dosyć. A najbardziej mnie wkurza, że od początku pandemii noszę maseczki, dezynfekuję dłonie, a i tak załapałam ten syf. Pracuję w sklepie i na co dzień obserwuję niefrasobliwość ludzi, którym zwracałam uwagę na brak maseczki, to ja byłam tą głupią, która wierzy w "plandemię". W pracy mam dużą możliwość obserwacji społecznych i z moich obserwacji wynika, że prędko z obecnej sytuacji nie wyjdziemy...
Dziękuję za wysłuchanie i zdrowia życzę

Mnie też szlag trafił - prawie rok siedzenia w domu, stronienie od ludzi, dezynfekowanie wszystkiego, co się da... i zachorowałam TYDZIEŃ przed wyznaczonym terminem szczepienia. Wystarczyło wpuścić do domu kogoś bezobjawowego. Mąż nie zachorował, bo był już po pierwszej dawce szczepienia. Córka nie miała objawów. To, czego się boję, to odległe powikłania, o których teraz jeszcze niewiele wiadomo. Miejmy nadzieję, że nic złego już się nie wydarzy.

Od 30 grudnia jestem ozdrowieńcem i wcale nie czuję się jak przed covid. Wciąż nie mam węchu i smaku ale najgorsze jest takie otępienie... Wszystko co kiedyś bez problemu ogarniałam teraz wcale takie bezproblemowe nie jest. W pracy musiałam poprosić o pomoc przy kolejnym projekcie bo nie ogarniałam, w domu potrafię mieć problem ze zrobieniem obiadu bo pomyliłam kolejność, lecą mi rzeczy z rąk... podobno może to potrwać nawet kilka miesięcy. No cóż mam madzieję, że aż tyle nie będzie trwało bo jest już dużo lepiej niż np 2 tyg temu.
Ja w ogóle nie miałam kaszlu itd i jakby nie poszło to u mnie w układ oddechowy tylko właśnie neurologiczny... cenzura to straszne i tyle!

Dziewczyny, trzymajcie się i zdrowia życzę, mam nadzieję, że już niedługo będzie normalnie emotka  A do tych, którzy są zdrowi, mam apel, aby o siebie dbali, szczególnie, gdy wyskoczą po ( konkursowe emotka  )zakupy! Sklepy nie są bezpiecznym miejscem. Chciałabym wyjaśnić tajemnicę rzekomej  odporności pracowników marketu na Covida. Pracuję w sieciówce, gdzie to kupisz ciuchy i wszystko do domu emotka  ale pewnie  sytuacja jest w każdym sklepie taka sama. Po prostu ludzie nie zauważają, że przez jakiś czas nie ma jednej z kasjerek. Co robi Sanepid i zarząd sieci w sytuacji, gdy jeden z pracowników zachoruje? Absolutnie nic! Żadna z moich koleżanek nie została nawet wysłana na testy!!! Być może któraś z nich przechodzi bezobjawowo i przekazuje dalej... Rozumiem, że dla sieci zyski najważniejsze, ale Sanepid zapytał się tylko czy pracuję, nie zapytali się nawet gdzie... Także dajcie o siebie sami, bo nikt niestety o nas nie zadba ... Duuuuużo zdrowia życzę emotka  I przepraszam jeśli komuś weekendowy humor popsułam ( zero ironii)  

atyde25

#6760516 Napisano: 23.01.2021 14:43:44
A co dbanie o zdrowie  da jak tu nie ma dobrego rozwiązania.Co nie kupisz jedzenia czy do apteki po leki nie pójdziesz.Nawet jak się nastawisz na zakupy on-line robot odkażony tego do domu nie przyniesie a kurierzy i dostawcy co mają kontakt z tysiącem osób dziennie jak nie lepiej.A co na pocztę nie pójdziesz jak trzeba będzie wysłać coś w tym paragon przykładowo.
Mnie osobiście bardziej wkurza zamieszanie ze szczepionkami i te wielkie kolejki ludzi 70+ i 80 + w których nie ma odstępów tak jak przy kasach w Biedrze i tak połowa z nich zanim doczeka szczepionki załapie wirusa.
A już kupowanie szczepionek przez bogatych to jest granda bo oni są najważniejsi i ich rodziny.
Zaraz się czasy wojenne przypominają ,że po trupach do celu a co ,że inni zginą ja tu jestem panem najważniejszym.
1 kumulacja 0

ziolko

#6760521 Napisano: 23.01.2021 15:15:35
I ja dołączam do grona sprzedających na olx, którzy dostali "bardzo atrakcyjną" ofertę wysyłki gratis...
Mam coś wystawione za 100 zł, a przesyłka 20 zł (idę komuś na rękę, bo ogólnie mam odbiór osobisty). I jeszcze mam ponosić koszty wysyłki... 
emotka emotka
1 kumulacja 0

inska

#6760524 Napisano: 23.01.2021 15:46:47
escada napisał(a):

robiłam w C4 zakupy i przy okazji Haribo na konkurs, na 2 oddzielne paragony oczywiście. A na paragonach - na jednym pada słowo Haribo a na drugim jakies żelki kwaśne, a dropsy identyczne, ale pewnie z innej dostawy.
wrrrrrr, tak ciężko wstukać w komputer nazwę marki?

specjalnie raniutko dzisiaj byłam w Auchan bo covid a zaraz po otwarciu ludzi mało - w domu oglądam paragony... a na paragonie nic nie wskazuje, że to Haribo emotka  (dwa wzięłam specjalnie bo mnie siostra prosiła), już do gellwe się przyzwyczaiłam,
a dodatkowo sos z kucharka też nie ma nic o kucharku w opisie pozycji...
0 0

FBbeata7

#6760538 Napisano: 23.01.2021 17:33:56
inska napisał(a):

escada napisał(a):

robiłam w C4 zakupy i przy okazji Haribo na konkurs, na 2 oddzielne paragony oczywiście. A na paragonach - na jednym pada słowo Haribo a na drugim jakies żelki kwaśne, a dropsy identyczne, ale pewnie z innej dostawy.
wrrrrrr, tak ciężko wstukać w komputer nazwę marki?

specjalnie raniutko dzisiaj byłam w Auchan bo covid a zaraz po otwarciu ludzi mało - w domu oglądam paragony... a na paragonie nic nie wskazuje, że to Haribo emotka  (dwa wzięłam specjalnie bo mnie siostra prosiła), już do gellwe się przyzwyczaiłam,
a dodatkowo sos z kucharka też nie ma nic o kucharku w opisie pozycji...

U nas we Wrocławiu w dużym  Auchan są, o ile się nie mylę, kody kreskowe na paragonie  od poszczególnych produktów, więc łatwo będzie zakup zidentyfikować.W małym Auchan widzę na starym paragonie ciągi cyfer pod produktem- to pewnie też towar jakoś identyfikuje.
0 0

inska

#6760552 Napisano: 23.01.2021 18:35:45
FBbeata7 napisał(a):

U nas we Wrocławiu w dużym  Auchan są, o ile się nie mylę, kody kreskowe na paragonie  od poszczególnych produktów, więc łatwo będzie zakup zidentyfikować.W małym Auchan widzę na starym paragonie ciągi cyfer pod produktem- to pewnie też towar jakoś identyfikuje.

o!, mam na paragonie kod kreskowy, czyli wysyłać taki paragon a w razie wygranej iść do Auchana po potwierdzenie tak to się odbywa?
0 0

assal

#6760553 Napisano: 23.01.2021 18:37:43
Paragon na Haribo się od razu załącza. Wystarczy zrobić zdjęcie z produktem obok emotka
2 inska, joan 0

FBbeata7

#6760578 Napisano: 23.01.2021 20:55:44
inska napisał(a):

FBbeata7 napisał(a):

U nas we Wrocławiu w dużym  Auchan są, o ile się nie mylę, kody kreskowe na paragonie  od poszczególnych produktów, więc łatwo będzie zakup zidentyfikować.W małym Auchan widzę na starym paragonie ciągi cyfer pod produktem- to pewnie też towar jakoś identyfikuje.

o!, mam na paragonie kod kreskowy, czyli wysyłać taki paragon a w razie wygranej iść do Auchana po potwierdzenie tak to się odbywa?

Raczej nie trzeba iść po potwierdzenie, bo agencja powinna mieć jakieś wytyczne i zidentyfikować taki produkt.Wysyłać, a w razie wygranej się dopytać w agencji  i już.
1 inska 0

anaesth

#6760583 Napisano: 23.01.2021 22:13:02
atyde25 napisał(a):


Mnie osobiście bardziej wkurza zamieszanie ze szczepionkami i te wielkie kolejki ludzi 70+ i 80 + w których nie ma odstępów tak jak przy kasach w Biedrze i tak połowa z nich zanim doczeka szczepionki załapie wirusa.

Niestety, tak to wygląda. Wielu medyków złapało wirusa stojąc w kolejce do szczepienia. Z seniorami niestety będzie podobnie.
0 0

rare85

#6760876 Napisano: 25.01.2021 15:59:47
Wkurzam się sama na siebie. Nie wiem jakim sposobem "przeoczyłam" konkurs Kubusia w Kauflandzie z klockami Lego. Dziś na forum czytam o tych zestawach i się wkurzam, że nie spróbowałam, że nie zagrałam, że może bym wygrała i byłby prezent na urodziny siostrzeńca legomaniaka.. Heh...
0 0

bezaczek7

#6760911 Napisano: 25.01.2021 19:11:50
Ludzie sie zrobili jacys dziwni. Mam zaznaczone na allegro wosp, ze wysylka do 3 dni. Nadalam paczke. O 2 w nocy dzis dostalam maila, ze nie ma paczki, osoba jest zmuszona dac mi negatywa i zalozyc spor. Wplata nastapila 17go i mielismy weekend w miedzyczasie. Odpisalam o 6 rano, ze paczka wyslana, nr nadania do sledzenia. Godzina 14, telefon. Nie odebralam, bylam w pracy. Oddzwaniam po 15, osoba myli mnie z gaziorzem czy inszym elektrykiem tudziez hydraulikiem. Po moich slowach, ze pomylka, jestem osoba prywatna, olsnilo ja, ze w sprawie allegro dzwonila. Patrze potem na maila, a tam 14 30 spor z wyjasnieniem, ze paczki brak, nie odpisalam i nie odbieram telefonu emotka  no i ze jak tak moge. Zaraz anulowala, ale no kurde... co to kurna bylo? Chwile pozniej kolejna gwiazda. W sobote kupila przedmiot. Poprosila o szybka wysylke. Osmielilam sie nadac dopiero dzis po pracy. Juz mialam pw o tresci: halo, jest tam ktooo?
Co z tymi ludzmi? Ze tak czarno zazartuje, covid padl na mozg? emotka

bc142

#6760912 Napisano: 25.01.2021 19:23:49
odnośnie ludzi i ich dziwności ... dzis syn pierwszoklasista wracając ze szkoły mówi "Mama kolegi 'x' jest głupia "
oniemiałam! od razu zadałam pytanie"dlaczego tak o kimś mówi? to jest mama kolegi i nie może tak mówić"
a on: "napisała mu sciągę na sprawdzian z angielskiego i przykleiła na zeszyt!" (zakres sprawdzianu 14 słówek)
Na początku śmiałam się, ale ludzkość upada...
0 0

nanajka81

#6760914 Napisano: 25.01.2021 19:33:44
a mnie wkurza że mam nawał beznadziejnie sklejonych kapci podobno renomowanych firm. Najpierw reklamowałam kapcie syna za 100 zł (po 6 miesiącach się rozkleiły), zaraz po nich kolejne jego kapcie (za 100 zł - rzepy się przestały kleić po 7 miesiącach używania) teraz córka przyniosła swoje kapcie (tyle że tańsze, wartość 35 zł - po 6 miesiącach używanio-nieużywania bo przecież zdalna nauka) i też się rozklejają na czubkach... REN-BUT, Daniel takie niby porządne firmy a taki badziew produkują emotka Mam dość. Może mi ktoś polecić jakąś dobrą firmę która tworzy wytrzymałe kapcie?????
0 0

bc142

#6760920 Napisano: 25.01.2021 20:01:05
befado! od 4lat użytkują moje dzieci, nigdy się nie rozkleiły, przetarły itd
0 0

dwaburekoty

#6760922 Napisano: 25.01.2021 20:09:22
dzisiaj zwolniono moja koleżankę z pracy. Gdy zapytala o powód, powiedziano jej, że "powodu nie ma, po prostu ja zwalniają". Dziewczyna bystra, inteligentna, z pokroju tych, którzy wejdą przez okno, gdy wypchaja ja przez drzwi. to o tyle smutne, że tydzień wcześniej zostawiono na analogiczne stanowisko dziewczynę, która po pół roku pracy nie zna się na swoim jedynym obowiązku tj. wystawianiu faktur - robi takie błędy, że już klienci dzwonią, żeby sprawdzać, czy u nas idiotów zatrudniają

kumulacja

#6760924 Napisano: 25.01.2021 20:31:15
dwaburekoty napisał(a):

dzisiaj zwolniono moja koleżankę z pracy. Gdy zapytala o powód, powiedziano jej, że "powodu nie ma, po prostu ja zwalniają". Dziewczyna bystra, inteligentna, z pokroju tych, którzy wejdą przez okno, gdy wypchaja ja przez drzwi. to o tyle smutne, że tydzień wcześniej zostawiono na analogiczne stanowisko dziewczynę, która po pół roku pracy nie zna się na swoim jedynym obowiązku tj. wystawianiu faktur - robi takie błędy, że już klienci dzwonią, żeby sprawdzać, czy u nas idiotów zatrudniają

Znam podobny przypadek. Chodziło o to, że ta nowa i niezbyt kumata osoba dostała pensję o połowę mniejszą od tej bystrej i doświadczonej.