Wkurza mnie...

dolly

#5139868 Napisano: 14.04.2012 10:06:02
mia napisał(a):

dolly napisał(a):

Może przycisnąć Ją troche i niech powie, czy rzeczywiście sama tam będzie.


Nie, tu nie ma żadnych podtekstów. Naprawdę lubi Warszawę i chodzi jej o właśnie taki samodzielny wyjazd.



Mia, mnie bardziej chodziło, czy na miejscu nie ma się z kimś spotkać i dlatego chce sama. Nawet nie musi to być chłopak emotka
Oficjalny powód wyjazdu jest jak dla mnie całkowicie, zrozumiały, więc się niczego zdrożnego nie doszukuję emotka
0 0

renatak0

#5139876 Napisano: 14.04.2012 10:14:44
denira napisał(a):

renatak0 napisał(a):

denira napisał(a):

kaczord napisał(a):

renatak0 napisał(a):

A mnie wkurzyła pani od angielskiego (chyba to nie TY ludzka_istoto?)a zarazem wychowawczyni mojego syna. Zrobiła extra zebranie na temat zachowania jego klasy. Mnie wezwała po zebraniu na dodatkowa rozmowę usłyszałam to samo ze szczególnym naciskiem na mojego syna.Przyszłam do domu dałam mu reprymendę, karę i bylam wściekła ,ze nie potrafie wychowac syna.Przez kilka kolejnych dni chodziłam od nauczyciela do nauczyciela z zapytaniem na czym polegają problemy z moim synem, bo chciałabym coś z tym zrobić.Wszyscy zdziwieni,bo nie odbiega od normy a nawet chwalili syna za systematyczność i podejście do przedmiotu.Ja sie pytam o co kaman?


Mnie się wydaje, że po prostu uwzięła się na małego... Dobrze zrobiłaś, że przeprowadziłaś rozmowy z różnymi nauczycielami, bo teraz już wiesz że coś tu jest nie tak. Ja na twoim miejscu przeszedł się jeszcze raz do wychowawczyni i wprost zapytał większość nauczycieli ma inne zdanie. Tylko nie owijaj niczego w bawełnę emotka


często jest tak, że uczeń u jednych nauczycieli jest grzeczny a u innych nie, spotykam w pracy opinię od innych nauczycieli, że ktoś jest niegrzeczny, a ja na lekcji z tym uczniem nie mam problemów, proponuję porozmawiać z synem w obecności nauczyciela i wyjaśnić na czym polega problem



No właśnie ja też pytałam już na zebraniu wychowawczynie by podała mi konkrety, abym mogla coś z tym zrobić , to mnie zbyła ogólnikami(dlatego poszlam do innych nauczycieli), stwierdziła tylko,ze jak na 4 klase to jest bardzo dziecinny i musze coś z tym zrobić
emotka , najlepiej pójśc do psychologa,
od syna niczego się nie dowiem, zawsze udaje twardzieka że wszystko jest ok


uczniowie w 4 klasie to dzieci więc muszą być dziecinni, na dorosłość mają jeszcze czas, poza tym dziecinność nie jest złą cechą, szkoda tylko, że nie masz takiego kontaktu z dzieckiem, aby powiedział w czym problem



Ja też wolę jego dziecinność, niz jakby miał udowadniać w głupi sposób dorosłość, a ztym kontaktem, staram sie jak moge,a le on jest bardzo skryty(jak byłam dzieckiem też taka byłam, nie chciałam rodzicom zawracać głowy), co innego corka ona to przybiega do mnie z każdą drobnostką, no nic jestem w kropce
0 0

anialistopad

#5139881 Napisano: 14.04.2012 10:18:58
renatak0 napisał(a):

denira napisał(a):

renatak0 napisał(a):

denira napisał(a):

kaczord napisał(a):

renatak0 napisał(a):

A mnie wkurzyła pani od angielskiego (chyba to nie TY ludzka_istoto?)a zarazem wychowawczyni mojego syna. Zrobiła extra zebranie na temat zachowania jego klasy. Mnie wezwała po zebraniu na dodatkowa rozmowę usłyszałam to samo ze szczególnym naciskiem na mojego syna.Przyszłam do domu dałam mu reprymendę, karę i bylam wściekła ,ze nie potrafie wychowac syna.Przez kilka kolejnych dni chodziłam od nauczyciela do nauczyciela z zapytaniem na czym polegają problemy z moim synem, bo chciałabym coś z tym zrobić.Wszyscy zdziwieni,bo nie odbiega od normy a nawet chwalili syna za systematyczność i podejście do przedmiotu.Ja sie pytam o co kaman?


Mnie się wydaje, że po prostu uwzięła się na małego... Dobrze zrobiłaś, że przeprowadziłaś rozmowy z różnymi nauczycielami, bo teraz już wiesz że coś tu jest nie tak. Ja na twoim miejscu przeszedł się jeszcze raz do wychowawczyni i wprost zapytał większość nauczycieli ma inne zdanie. Tylko nie owijaj niczego w bawełnę emotka


często jest tak, że uczeń u jednych nauczycieli jest grzeczny a u innych nie, spotykam w pracy opinię od innych nauczycieli, że ktoś jest niegrzeczny, a ja na lekcji z tym uczniem nie mam problemów, proponuję porozmawiać z synem w obecności nauczyciela i wyjaśnić na czym polega problem



No właśnie ja też pytałam już na zebraniu wychowawczynie by podała mi konkrety, abym mogla coś z tym zrobić , to mnie zbyła ogólnikami(dlatego poszlam do innych nauczycieli), stwierdziła tylko,ze jak na 4 klase to jest bardzo dziecinny i musze coś z tym zrobić
emotka , najlepiej pójśc do psychologa,
od syna niczego się nie dowiem, zawsze udaje twardzieka że wszystko jest ok


uczniowie w 4 klasie to dzieci więc muszą być dziecinni, na dorosłość mają jeszcze czas, poza tym dziecinność nie jest złą cechą, szkoda tylko, że nie masz takiego kontaktu z dzieckiem, aby powiedział w czym problem



Ja też wolę jego dziecinność, niz jakby miał udowadniać w głupi sposób dorosłość, a ztym kontaktem, staram sie jak moge,a le on jest bardzo skryty(jak byłam dzieckiem też taka byłam, nie chciałam rodzicom zawracać głowy), co innego corka ona to przybiega do mnie z każdą drobnostką, no nic jestem w kropce


ja też byłam takim dzieckiem jak twój syn rodzicom nigdy nic nie chciałam mówić ale miałam przyjaciółkę i jej wszystko opowiadałam może syn też ma kogoś komu się zwierza duzo jest takich dzieci zamkniętych w sobie i to nic złego a co do nauczycieli to pewnie jest tak , że jak interesuje go jakis przedmiot to jest grzeczny a jak nuda to dokucza ja tak miałam uwielbiałam historię , polski rosyjski , biologię więc byłam grzeczna a nienawidziłam matematyki , chemii i fizyki więc drażniłam nauczycieli moze on ma to samo emotka
0 0

ludzka_istota

#5139951 Napisano: 14.04.2012 11:07:37
renatak- to z tą panią jest coś nie tak. Czy ona ma dzieci? Bo moze to jakaś nawiedzona bezdzietna kobieta, której się wydaje, że jak jest nauczycielem to już wie wszystko. W 4 klasie Twój syn ma prawo być- jak ona to nazywa- dziecinny. Nie ma wzorca, do ktorego będziemy porównywać dzieciaki. Jeden jest powazny w wieku lat 10, a drugi potrzebuje zwrócenia na siebie uwagi, z kolei trzeci dorośnei trochę wolniej. W świecie dorosłych jest przecież dokładnie tak samo.
Pani jest po prostu nawiedzona, skoro tylko ona widzi problem. A może się z Twoim synem nie lubią, choc to mogłoby śwoadczyć o niedojrzałości tejże pani...
0 0

abodak

#5139967 Napisano: 14.04.2012 11:20:31
renata- nauczyciel to też człowiek, który nie ma rozwiązania na wszystko i nie jest wszystkowiedzący i o tym pamiętaj.Szkoda,ze czasem powie coś byle powiedzieć a nie myśli, że krzywdzi w ten sposób rodzica i dziecko.Pamiętam jak na wycieczce chłopaki rozwalili szafkę(nie byli pijani-poprostu się wyglupiali),sami ją naprawili bo to nie była jakaś wielka strata ale nadgorliwy jeden z opiekunów zaraz zadzwonił do dyrektora i po powrocie dostałam-nakaz wezwania rodziców.Jedna mama rozpłakała się,ręce jej latały-normalnie jakiś koszmar tak jakby nie było innych ważniejszych spraw.Jeśli Twoja nauczycielka nie potrafi Ci powiedzieć o co dokładnie biega tzn że tworzy jakieś swoje wizje typowego,idealnego 4-latka.Nie przejmuj się jedni po prostu lubią powiedzieć byle powiedzieć
0 0

cc_investigator

#5140056 Napisano: 14.04.2012 12:24:58
kaczord napisał(a):

renatak0 napisał(a):

A mnie wkurzyła pani od angielskiego (chyba to nie TY ludzka_istoto?)a zarazem wychowawczyni mojego syna. Zrobiła extra zebranie na temat zachowania jego klasy. Mnie wezwała po zebraniu na dodatkowa rozmowę usłyszałam to samo ze szczególnym naciskiem na mojego syna.Przyszłam do domu dałam mu reprymendę, karę i bylam wściekła ,ze nie potrafie wychowac syna.Przez kilka kolejnych dni chodziłam od nauczyciela do nauczyciela z zapytaniem na czym polegają problemy z moim synem, bo chciałabym coś z tym zrobić.Wszyscy zdziwieni,bo nie odbiega od normy a nawet chwalili syna za systematyczność i podejście do przedmiotu.Ja sie pytam o co kaman?


Mnie się wydaje, że po prostu uwzięła się na małego... Dobrze zrobiłaś, że przeprowadziłaś rozmowy z różnymi nauczycielami, bo teraz już wiesz że coś tu jest nie tak. Ja na twoim miejscu przeszedł się jeszcze raz do wychowawczyni i wprost zapytał dlaczego większość nauczycieli ma inne zdanie. Tylko nie owijaj niczego w bawełnę emotka


Kaczord, przepraszam nie chcę Cię urazić, ale to jest (częściowo) bardzo zła rada. Piszę z punktu widzenia nauczyciela, który nigdy się na nikogo nie uwziął, nie ma problemów z dyscypliną, klasy trzyma krótko, a jest (nieskromnie, wybaczcie) dosyć lubiany.
Nienawidzę szczerze pojęcia uwzięcia się na ucznia... Myślę, że wychowawca miał mocne (według swojego mniemania) podstawy do zrobienia takiego zebrania, bo nikomu nie chciałoby się organizować takiego spotkania bez powodu, uwierzcie. Teraz polecałabym dotrzeć do powodów, dlaczego Pani, w odróżnieniu od innych nauczycieli, ma swoje uwagi. Ale trzeba to zrobić z klasą. Rzeczowa rozmowa, konkretne argumenty (rozmowy z innymi nauczycielami), podkreślenie chęci kontaktu. Proponuję, np. poprzez maila - niech Pani zgłasza wszelkie zastrzeżenia. Jeśli będzie musiała zrobić to na bieżąco, to może okaże się, że wcale tych uwag nie ma wiele. Ciekawa jestem co mówi o tej sytuacji dziecko...
0 0

cc_investigator

#5140063 Napisano: 14.04.2012 12:34:39
Wkurzyło mnie dzisiaj Tesco. Mąż zakupił serki Turek, co bym na loterię posłała, a tam kurcze, tak sprytnie ucięty paragon, że nie ma dnia, tylko miesiąc i rok zakupu. A w loterii nie numer paragonu, a datę zakupu trzeba zarejestrować. Już drugi raz mi się to w Tesco zdarza, a dwa różne sklepy (nawet dwa różne miasta).
0 0

ziolko

#5140075 Napisano: 14.04.2012 12:42:55
a mnie wkurzają masakrycznie maile z propozycją zarobku, podaną w euro

najgorsze jest to, że to jest tak sprytnie wysłane, że jeśli bym chciała wysłać odpowiedź, to wyślę sama do siebie, bo jako nadawca jest mój adres mailowy. I co wy na to??

jedynie na końcu maila jest info, żeby jakieś wnioski wysyłać na inny adres, więc wysłałam tam informację, że nie życzę sobie spamu.

dzis drugi raz wysłałam maila w tej sprawie na jeden adres, co wysłałam już wczesniej i miałam info

Uwaga! Jeden z Twoich listów nie dotarł do adresata.
Wiadomość adresowana do użytkownika xxxx@polandjobb77.com nie została dostarczona z powodu nieznanego błędu po stronie serwera odbiorcy.
W razie dalszych wątpliwości możesz zgłosić się o pomoc do administratora Poczty WP.


co to może znaczyć?

i jak pozbyć się tego świństwa? dodam, że akurat ten adres mailowy nie jest wykorzystywany do konkursów, mam go od dawna, a dopiero od jakiegoś miesiąca dostaję ten wkurzający spam ;/
0 0

kaczord

#5140085 Napisano: 14.04.2012 12:56:53
cc_investigator napisał(a):

kaczord napisał(a):

renatak0 napisał(a):

A mnie wkurzyła pani od angielskiego (chyba to nie TY ludzka_istoto?)a zarazem wychowawczyni mojego syna. Zrobiła extra zebranie na temat zachowania jego klasy. Mnie wezwała po zebraniu na dodatkowa rozmowę usłyszałam to samo ze szczególnym naciskiem na mojego syna.Przyszłam do domu dałam mu reprymendę, karę i bylam wściekła ,ze nie potrafie wychowac syna.Przez kilka kolejnych dni chodziłam od nauczyciela do nauczyciela z zapytaniem na czym polegają problemy z moim synem, bo chciałabym coś z tym zrobić.Wszyscy zdziwieni,bo nie odbiega od normy a nawet chwalili syna za systematyczność i podejście do przedmiotu.Ja sie pytam o co kaman?


Mnie się wydaje, że po prostu uwzięła się na małego... Dobrze zrobiłaś, że przeprowadziłaś rozmowy z różnymi nauczycielami, bo teraz już wiesz że coś tu jest nie tak. Ja na twoim miejscu przeszedł się jeszcze raz do wychowawczyni i wprost zapytał dlaczego większość nauczycieli ma inne zdanie. Tylko nie owijaj niczego w bawełnę emotka


Kaczord, przepraszam nie chcę Cię urazić, ale to jest (częściowo) bardzo zła rada. Piszę z punktu widzenia nauczyciela, który nigdy się na nikogo nie uwziął, nie ma problemów z dyscypliną, klasy trzyma krótko, a jest (nieskromnie, wybaczcie) dosyć lubiany.
Nienawidzę szczerze pojęcia uwzięcia się na ucznia... Myślę, że wychowawca miał mocne (według swojego mniemania) podstawy do zrobienia takiego zebrania, bo nikomu nie chciałoby się organizować takiego spotkania bez powodu, uwierzcie. Teraz polecałabym dotrzeć do powodów, dlaczego Pani, w odróżnieniu od innych nauczycieli, ma swoje uwagi. Ale trzeba to zrobić z klasą. Rzeczowa rozmowa, konkretne argumenty (rozmowy z innymi nauczycielami), podkreślenie chęci kontaktu. Proponuję, np. poprzez maila - niech Pani zgłasza wszelkie zastrzeżenia. Jeśli będzie musiała zrobić to na bieżąco, to może okaże się, że wcale tych uwag nie ma wiele. Ciekawa jestem co mówi o tej sytuacji dziecko...


A dlaczego miałbym się obrażać? emotka Jesteśmy cywilizowanymi ludźmi, i mamy prawo wyrażać swoje zdanie. Myślę, że nie do końca mnie zrozumiałaś. Nie chodziło mi o to, żeby prosto z mostu mówić Dlaczego uwzięła się pani na moje dziecko...? tylko Dlaczego inni nauczyciele mają odmienne zdanie na temat zachowania dziecka...?. A konfrontacja dziecko-rodzic-nauczyciel, jest w takim wypadku najlepszym wyjściem
0 0

Gość: quaqua

#5140592 Napisano: 14.04.2012 06:48:00
ziolko napisał(a):

a mnie wkurzają masakrycznie maile z propozycją zarobku, podaną w euro

najgorsze jest to, że to jest tak sprytnie wysłane, że jeśli bym chciała wysłać odpowiedź, to wyślę sama do siebie, bo jako nadawca jest mój adres mailowy. I co wy na to??

jedynie na końcu maila jest info, żeby jakieś wnioski wysyłać na inny adres, więc wysłałam tam informację, że nie życzę sobie spamu.

dzis drugi raz wysłałam maila w tej sprawie na jeden adres, co wysłałam już wczesniej i miałam info

Uwaga! Jeden z Twoich listów nie dotarł do adresata.
Wiadomość adresowana do użytkownika xxxx@polandjobb77.com nie została dostarczona z powodu nieznanego błędu po stronie serwera odbiorcy.
W razie dalszych wątpliwości możesz zgłosić się o pomoc do administratora Poczty WP.


co to może znaczyć?

i jak pozbyć się tego świństwa? dodam, że akurat ten adres mailowy nie jest wykorzystywany do konkursów, mam go od dawna, a dopiero od jakiegoś miesiąca dostaję ten wkurzający spam ;/



Ja też od kilku miesięcy dostaję co ok. 2 tygodnie takie maile, a wszystko zaczęło się od wysłania @ z CV do pewnej firmy. I właśnie to też jest konto oficjalne, na które nie przychodzą śmieci...
0 0

ziolko

#5140609 Napisano: 14.04.2012 06:58:12
ja nic nigdzie nie wysyłałam oprócz standardowych odbiorców, do których wysyłałam wcześniej

wrrr emotka
0 0

Gość: sarsaparilla

#5140634 Napisano: 14.04.2012 07:16:48
kaczord napisał(a):


Dlaczego inni nauczyciele mają odmienne zdanie na temat zachowania dziecka...?.



Niedawno weszłam na lekcję pewnej klasy, która na moich zajęciach jest idealna. Fajne dzieciaki, zdolne, grzeczne, lekcje przebiegają modelowo. Wyszłam stamtąd w szoku. Zobaczyłam nogi na stole, jedzenie na ławkach. Może to tego typu sytuacja?

Podobnie jak któraś z dziewczyn uważam, że takiego zebrania nie zwołuje się bez powodu. Dialog nauczyciel + chętny do współpracy rodzic to dobry duet, szkoda że nauczycielka twojego syna nie skorzystała z twojej oferty szczerej rozmowy. Tym niemniej jestem daleka od oceniania zarówno nauczyciela jak i tamtej pani. Sama musisz rozwikłać tę zagadkę:).


0 0

Gość: zeida

#5140696 Napisano: 14.04.2012 07:55:16
A mnie wkurza, że byłam dziś na ślubie znajomych i ryczeć mi się chciało - łosz matko, czemu ja jestem taka wrażliwa !!!
0 0

moskala22

#5140714 Napisano: 14.04.2012 08:01:10
zeida napisał(a):

A mnie wkurza, że byłam dziś na ślubie znajomych i ryczeć mi się chciało - łosz matko, czemu ja jestem taka wrażliwa !!!



Zeida ja nawet na chrztach mam łzy w oczach - w sumie to nie wiem dlaczego.

A na ślubach to łzy mi kapią jak zaczynają grać w kościele Ave Maria (nie wspomnę już o błogosławieństwie)
0 0

agamaty

#5140760 Napisano: 14.04.2012 08:27:25
cc_investigator napisał(a):

Wkurzyło mnie dzisiaj Tesco. Mąż zakupił serki Turek, co bym na loterię posłała, a tam kurcze, tak sprytnie ucięty paragon, że nie ma dnia, tylko miesiąc i rok zakupu. A w loterii nie numer paragonu, a datę zakupu trzeba zarejestrować. Już drugi raz mi się to w Tesco zdarza, a dwa różne sklepy (nawet dwa różne miasta).


jak wygrasz to w BOK wystawią ci taki duplikat paragonu to sobie podepniesz i wyślesz, nie ma co się stresować.
0 0

leoniu

#5140761 Napisano: 14.04.2012 08:29:18
renatak0 napisał(a):

A mnie wkurzyła pani od angielskiego (chyba to nie TY ludzka_istoto?)a zarazem wychowawczyni mojego syna. Zrobiła extra zebranie na temat zachowania jego klasy. Mnie wezwała po zebraniu na dodatkowa rozmowę usłyszałam to samo ze szczególnym naciskiem na mojego syna.Przyszłam do domu dałam mu reprymendę, karę i bylam wściekła ,ze nie potrafie wychowac syna.Przez kilka kolejnych dni chodziłam od nauczyciela do nauczyciela z zapytaniem na czym polegają problemy z moim synem, bo chciałabym coś z tym zrobić.Wszyscy zdziwieni,bo nie odbiega od normy a nawet chwalili syna za systematyczność i podejście do przedmiotu.Ja sie pytam o co kaman?


wcześniejsze wpisy - na tej samej stronie wyżej

Ja w takiej sytuacji - jesli można się wtrącic - organizuję spotkanie: rodzic + dziecko + pedagog lub psycholog szkolny + ja.
Dziecko ma prawo wiedziec, co sie o nim mowi (uczę w gimnazjum i liceum), wychowawca tez powinien umiec powiedziec przy dziecku o co chodzi. A pedagog czy psycholog sa potrzebni - ot chociazby jako obiektywni swiadkowie rozmowy. Zdarzyło mi sie raz rozmawiac sam na sam z rodzicem i okazalo sie, ze powiedzialam milion rzeczy, ktorych nie powiedziałam emotka wiec teraz dmucham na zimne.

Trzecia osoba tez studzi emocje... Dziecko rowniez. Bo emocje - co by nie mowic - sa zawsze emotka
0 0

dolly

#5140800 Napisano: 14.04.2012 08:57:45
zeida napisał(a):

A mnie wkurza, że byłam dziś na ślubie znajomych i ryczeć mi się chciało - łosz matko, czemu ja jestem taka wrażliwa !!!



łoj tam, od razu wrażliwa, mnie się też chce/chciało jak ktoś mi bliski brał slub emotka
0 0

Gość: sarsaparilla

#5140861 Napisano: 14.04.2012 09:44:43
A mnie wkurza postawa ejulek59:). Obyś cudze dzieci uczył(a) emotka .
0 0

Gość: sarsaparilla

#5140864 Napisano: 14.04.2012 09:47:20
No ale ja jeszcze sprzątam, prasuję, pracuję poza szkołą, wychowuję młodą sama przez pół roku (bo mojego nie ma przez 6 msc w domu w przeciągu właśnie roku), odbieram, zaprowadzam do przedszkola, it itp. Ale nie narzekam na swój los:D.
Lepiej mieć za dużo obowiązków niż być leniem.
0 0

izoldaaa6

#5140865 Napisano: 14.04.2012 09:50:04
ejulek59 napisał(a):

Wkurza mnie moja szwagierka - nauczycielka. Wiecznie nie ma na nic czasu a nie gotuje obiadów, nie sprząta a dzieci prawie dorosłe emotka , Ciągle narzeka na ciężki los nauczyciela / pracuje 25 h tygodniowo/ . Tymczasem widzę, że masa forumowiczek to nauczycielki i czasu mają zapewne wiele skoro wypowiadają się tutaj i jeszcze biorą często udział w konkursach....


heh z tego co wiem bo moja mama jest księgową w centrum edukacyjnym, to nauczyciele to mają owszem 20-pare godzin ale na miesiąc średnio wychodzi im 100 godzin na miesiąc - w najgorszym wypadku) _
rozumiem że z dziećmi - młodzieżą, jest ciężko, ale niech porównają sobie to z ciężką pracą fizyczną (gdzie codziennie mąż przychodzi poparzony, albo go coś boli , tylko nie daje znać bo wie że bez niego bedzię bieda, zasówa po 10-12 godzi dziennie żeby rodzina żyła na poziomie()
to jest fer
każdy ma psychikę na pewnym poziomie i w każdej pracy ona czasami wysiada, rozumiem że praca z młodzieżą jest ciężka ale - nie przesadzajmy
0 0