Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
anialistopad
Postów 14231
Data rejestracji 06.07.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
www.zabawkikrasnala.pl
Gość: ewaewa
A jeśli chodzi o pracę nauczyciela vs. praca fizyczna. Ja pracowałam zarówno fizycznie (supermarket), jak i w szkole (nauczyciel), więc mam porównanie i uważam, że jednak praca pedagoga jest bardziej męcząca, wyczerpująca - nie tylko psychicznie, ale i fizycznie. Ja wykonując pracę nauczyciela nie siedziałam wygodnie za biurkiem cały czas, przez większość lekcji stałam bądź chodziłam po klasie, a na przerwach miałam bardzo często dyżury na korytarzu. Początki były bardzo trudne, całe popołudnia w domu spędzałam na przygotowywaniu się do lekcji, codziennie męczył mnie ból gardła, pomimo tego, że nie trajkotałam przez całą godzinę lekcyjną, starałam się mówić jak najmniej, a nakłaniać uczniów do aktywności.
Podziwiam nauczycieli historii, biologii i innych podobnych przedmiotów, z których lekcje wyglądają jak wykłady, praktycznie jeden ciągły monolog nauczyciela.
Być nauczycielem nie jest tak łatwo jak się wydaje, wielu pedagogów musi dorabiać sobie np. korepetycjami, ciągle się szkolą, robią studia podyplomowe. Dzień pracy nauczyciela nie kończy się z chwilą kiedy wychodzi ze szkoły, w domu też się pracuje
Gość: wsciekly
kazda profesja ma jakieś plusy i minusy
popatrzcie na kierowcow czy motorniczych, policjantów lub babcie klozetowe...
chyba nikt nie powie, że kocha, lubi, szanuje naszą... Policję
gdybym chciał ponarzekać na los informatyka, też by się coś znalazło - obciążenie wzroku i kręgosłupa, strach sąsiada, że wirusa puszcze itd. itp. ect.
joan
Postów 18752
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 9
mia
Postów 17585
Data rejestracji 04.05.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane 28
Pocieszę Cię, że ja nie jestem w stanie przejść dalej jak poziom 4, więc grę olałam i dla mnie jesteś geniuszem!
Do dyskusji o zawodzie nauczyciela, dołożę swoją opinię.
Osobiście wolałabym iść do pracy do Biedronki, jak uczyć w podstawówce lub w gimnazjum, przy obecnym rozwydrzeniu większości dzieciaków, dopingowanych przez rodziców - nad średnią szkołą bym się zawahała, pod warunkiem, że byłoby to LO.
Szacun dla tych nauczycieli, którzy swoją pracę wykonują z powołaniem i zamiłowaniem!
A co do uroków różnych zawodów, to mimo na przykład estymy, jaką się darzy w naszym społeczeństwie zawód lekarza, i niewątpliwych walorów finansowych, za profesję proktologa tez bym uprzejmie podziękowała...
Opowiedz Panu Bogu o swoich planach na przyszłość, a rozbawisz Go do rozpuku...
Gość: wsciekly
mia
Postów 17585
Data rejestracji 04.05.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane 28
No i widzisz, jak się różnimy - hospicjum akurat na mnie zupełnie inaczej działa. Zresztą praca tam to wolontariat, powołanie, etc., więc to zupełnie inna kwestia.
A tak przy okazji, mój kolega dziennikarz pracował miesiąc jako sanitariusz w pogotowiu przygotowując artykuł... z tego, co opowiadał, dwa dni nie był w stanie nic jeść, dopóki się nie przyzwyczaił.
Szczegółów pozostałych jego opowieści oszczędzę
Gość: vilemo
Gość: wsciekly
ostatnio miałem w hospicjum co noc 1 - 2 zgony
ciężkie przypadki i ciężko było patrzeć na taka górę cierpienia
a personel musi
najgorszy był staruszek z zaawansowana gangrena, ropiejacymi kikutami i przerzutami na części intymne
też człowiek i ktoś musiał mu pomóc w najprostszych czynnościach
jedno lato spędziłem na pogotowiu - nie ma porównania
Gość: wsciekly
to pewnie Kości i CSI... Cię nie kręcą
mia
Postów 17585
Data rejestracji 04.05.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane 28
Ja po tygodniu na oddziale onkologiczno- wewnętrznym wyglądałam tak, że własny mąż mnie ledwo poznał, oczywiście nie z powodu własnych dolegliwości, tylko z tego powodu co tam widziałam i słyszałam
Ale i tak dobrze, że to był oddział dla dorosłych (aczkolwiek umierającą 18-latkę trudno określić dorosłą), dzieci bym nie zdzierżyła...
W temacie: wkurza mnie, że na takie przygnębiające tematy zeszliśmy.
Z mojej strony EOT.
Gość: vilemo
oj kręcą, kręcą - oglądam zawsze na dobranoc - bez trupa nie zasnę
Gość: wsciekly
moje biedne spaghetti chyba w koszu wyląduje
racja mia, to nie tematyka kolacyjno-dobranockowa
Gość: vilemo
Gość: wsciekly
z czego praca, że oparta na statystyce
Gość: goralecka
Moja bez badań statystycznych i też guzik mi wychodzi
Gość: vilemo
Gość: vilemo
oj znam to - większość moich znajomych już kończy, a ja najchętniej wszystko bym usunęła i zaczęła od nowa - czuję się taka niezdolna i głupia i zastanawiam jakim cudem tak długo na tych studniach wytrwałam...
Gość: wsciekly
może zmień punkt widzenia
jesli to Twoja autorska ankieta, a nie narzucona przez promotora, możesz wszystko
Gość: vilemo