Wkurza mnie...

denira

#5327505 Napisano: 14.08.2012 05:14:32
Wkurzam się sama na siebie, bo nie czytam regulaminów i kupiłam sobie dziś mydło w kostce na konkurs colgate w intermarche, a może być tylko w płynie emotka
0 0

dolly

#5327605 Napisano: 14.08.2012 06:12:04
postscript napisał(a):

abc999 - kolejny spamer. dostalem dzis od tego kogos kilka prosb o glosy. zobaczcie, jakie ma dotychczasowe wisy na forum - zadnego normalnego posta, wylacznie kliknij mi.
bede tu podawal kazdego cholernego spamera, skoro nie zamierzaja respektowac postanowien regulaminu tego forum emotka



aż mnie korci, żeby CI coś naskrobać na pw, tylko nie wiem jeszcze co emotka emotka


merkana napisał(a):

A mnie dzisiaj na maksa wkurzyła lalunia, którą zestresował ruch miejski, nie mogła wyjechać z parkingu i wkurzona burknęła do mojej mamy No idźże do cholery kobieto!, bo przechodziła przez pasy i kierownica nie miała jak wyjechać. O jak ja jej dałam! Bób się z mych ust posypał jak nigdy. Co jak co, ale za mamę to bym oczy wydrapała emotka emotka




A mnie wkurza, jak jakaś lalunia idzie, nie przepraszam wlecze się po ulicy, bo przecież Ona jest na pasach, więc może. Niedługo to sobie będą pogawędki urządzać na środku... babka z wózkiem potrafi się wtoczyć na jezdnię, nie patrząc nawet czy coś nadjeżdża, bo przecież jest uprzywilejowana- kurde czemu nie wlezie ciągnąc wózek za sobą , a nie pchając przed sobą wrrr.
Ja przechodzę żwawo przez pasy, nawet na światłach, bo auta mogą też skręcać, więc po co sobie nawzajem utrudniać.
Merkana, nie odnosiło się do Twojego przypadku, tylko do sytuacji z drugiej strony.
0 0

ziolko

#5327629 Napisano: 14.08.2012 06:23:32
a ja wczoraj byłabym świadkiem potrącenia faceta na pasach, na jego zielonym

zapaliło się zielone dla mnie, byłam jako drugie auto, widziałam, że skoro skręcam w prawo, to muszę poczekać, aż przejdzie pieszy (widziałam go wcześniej), więc nie jechałam szybko, ledwo turlałam się na jedynce. Tak samo jak auto przede mną.
I nagle, nie wiem skąd, pojawiło się szybko jadące auto, pisk hamulców, zatrzymało się na środku pasów.
Facet (pieszy) uskoczył w bok, ledwo uszedł z życiem.

Całe szczęście, że tylko on przechodził przez te pasy, bo mur beton, ktoś by zginął.

Jakiś wariat pojechał ostro na czerwonym prosto, lub zjechał w lewo na skrzyżowaniu, nie mam pojęcia... pojawił się znikąd.

A ten co tak szybko jechał, był młody, z pasażerami w środku. Widziałam, jak później jechałam równolegle do niego.

Gdzie ci ludzie tak się spieszą?? to, że poczekają na jednych światłach więcej?? ale ktoś dzięki temu zachowa życie...

i też mnie wkurzają święte krowy na pasach, pasy to nie wybieg czy miejsce spacerów, tam przechodzi się szybko i bez rozlazłości
0 0

koper

#5327642 Napisano: 14.08.2012 06:31:16
Zmywarka mi się właśnie popsuła emotka psuła się już dwa razy i dwa razy była naprawa gwarancyjna z wymienianiem prawie wszystkich bebechów w środku.
A najbardziej wkurza mnie w tym to, że gwarancja skończyła się w kwietniu tego roku emotka
0 0

dolly

#5327643 Napisano: 14.08.2012 06:31:35
Ziolko, az mi się gorąco zrobiło czytając te historię... całe szczęście, że nic poważnego się nie stało...
0 0

Gość: merkana

#5327648 Napisano: 14.08.2012 06:33:54
dolly napisał(a):

postscript napisał(a):

abc999 - kolejny spamer. dostalem dzis od tego kogos kilka prosb o glosy. zobaczcie, jakie ma dotychczasowe wisy na forum - zadnego normalnego posta, wylacznie kliknij mi.
bede tu podawal kazdego cholernego spamera, skoro nie zamierzaja respektowac postanowien regulaminu tego forum emotka



aż mnie korci, żeby CI coś naskrobać na pw, tylko nie wiem jeszcze co emotka emotka


merkana napisał(a):

A mnie dzisiaj na maksa wkurzyła lalunia, którą zestresował ruch miejski, nie mogła wyjechać z parkingu i wkurzona burknęła do mojej mamy No idźże do cholery kobieto!, bo przechodziła przez pasy i kierownica nie miała jak wyjechać. O jak ja jej dałam! Bób się z mych ust posypał jak nigdy. Co jak co, ale za mamę to bym oczy wydrapała emotka emotka




A mnie wkurza, jak jakaś lalunia idzie, nie przepraszam wlecze się po ulicy, bo przecież Ona jest na pasach, więc może. Niedługo to sobie będą pogawędki urządzać na środku... babka z wózkiem potrafi się wtoczyć na jezdnię, nie patrząc nawet czy coś nadjeżdża, bo przecież jest uprzywilejowana- kurde czemu nie wlezie ciągnąc wózek za sobą , a nie pchając przed sobą wrrr.
Ja przechodzę żwawo przez pasy, nawet na światłach, bo auta mogą też skręcać, więc po co sobie nawzajem utrudniać.
Merkana, nie odnosiło się do Twojego przypadku, tylko do sytuacji z drugiej strony.



Wiesz co, ja rozumiem, kiedy ktoś się wlecze, czy gramoli przez pasy jak niepełnosprawny. Ale jak kobieta widzi, że jest ruch koło targowiska, że i tak jej nikt nie przepuści, a wcisnąć się zwyczajnie nie potrafi, to mówiąc szczerze, mam w nosie jej nerwy- każdy przechodzień ma prawo przejść obok jej auta, jeśli czuje taką potrzebę. A ona albo powinna stulić japę, jak widzi starszą kobietę i poczekać w spokoju, albo wybrać się na jakieś jazdy doszkalające, skoro wyjechać z parkingu bez krzyczenia do ludzi nie potrafi emotka Kultura przede wszystkim!
0 0

ziolko

#5327665 Napisano: 14.08.2012 06:44:48
dolly napisał(a):

Ziolko, az mi się gorąco zrobiło czytając te historię... całe szczęście, że nic poważnego się nie stało...


mnie też się gorąco zrobiło, jak to widziałam wczoraj emotka

albo ostatnio, jechałam z rodzicami ich samochodem.
Wyjeżdżaliśmy z drogi podporządkowanej na obwodnicę, skręcaliśmy w lewo. Strasznie ciężko tam skręcić w lewo, szczególnie w godzinach szczytu. Nieraz stoi się po 5-10 minut, aż będzie jakaś przerwa.
Więc stoimy i tym razem, jak jest pusto z prawej, to po lewej istny pociąg i tak na zmianę. Wcisnąć się nie da.
W pewnym momencie ktoś za nami zaczął trąbić!!!
Oglądam się, bo siedziałam z tyłu i myślałam, że coś się stało. Nic.
Zaraz znowu trąbienie, okazało się, że jakaś baba trąbiła na nas, żebyśmy jechali!
no chyba ją pogięło emotka ciekawe gdzie mamy jechać, jak ciągle zajęte.
Wiecie co zrobiła???

wyjechała zza nas, ustawiła się na pasie pod prąd!!! i wyjechała w lewo na obwodnicę wymuszając pierwszeństwo na innych samochodach - musiały hamować, żeby jej nie walnąć.

po prostu babsztylowi spieszyło się strasznie - a jakby ktoś chciał w tym momencie skręcić z obwodnicy w prawo to nie miałby gdzie bo ona tarasowała drogę emotka i nieszczęście gotowe.

A my wyjechaliśmy niecałą minutę później... po niej
bez wymuszania pierwszeństwa i obaw, że zaraz ktoś w nas uderzy


więc mam pytanie - jeśli znam jej numer rejestracyjny, to czy mogę coś zrobić w tej sytuacji? zgłosić gdzieś, że takie coś zrobiła??
czy nic nie da rady??


aa... i jeszcze mnie wkurza, jak ktoś wykorzystuje pas do lewoskrętu, żeby ominąć auta stojące na CZERWONYM, a sam żeby mógł skręcić na zielonej strzałce w prawo.

emotka emotka emotka emotka
0 0

Gość: merkana

#5327688 Napisano: 14.08.2012 06:54:21
ziolko napisał(a):



aa... i jeszcze mnie wkurza, jak ktoś wykorzystuje pas do lewoskrętu, żeby ominąć auta stojące na CZERWONYM, a sam żeby mógł skręcić na zielonej strzałce w prawo.

emotka emotka emotka emotka



Ja znam jeszcze bardziej pomysłowych kierowców. Wracaliśmy znad morza. Przed Szczecinem korek, że staliśmy 3 godziny, bo kilka km dalej było zwężenie drogi, kończył się lewy pas, a że w niedziele zjeżdżało do domu całe wybrzeże, zrobiło się nerwowo. Każdy się piekli, wścieka, CBradio aż huczy od przekleństw, a tu co- kilka kozaków pasem awaryjnym, na awaryjnych światłach, przejechało sobie te kilka km do zwężenia i wepchnęło ludziom, którzy w tym korku gnili tyle godzin. To dopiero szczyt chamstwa, wściec się można.
emotka emotka
0 0

ziolko

#5327712 Napisano: 14.08.2012 07:03:21
Emi - na tym skrzyżowaniu nie ma monitoringu, normalne skrzyżowanie drogi podporządkowanej i obwodnicy (obwodnica.. hehe... normalna 2pasmówka), ale często gęsto korki się robią na tej podporządkowanej właśnie z powodu istnych pociągów na obwodnicy
no i nie było poszkodowanych - na szczęście
0 0

ziolko

#5327731 Napisano: 14.08.2012 07:11:01
aż jestem ciekawa... muszę zadzwonic i dowiem się
0 0

dolly

#5327735 Napisano: 14.08.2012 07:13:20
merkana napisał(a):


Wiesz co, ja rozumiem, kiedy ktoś się wlecze, czy gramoli przez pasy jak niepełnosprawny. Ale jak kobieta widzi, że jest ruch koło targowiska, że i tak jej nikt nie przepuści, a wcisnąć się zwyczajnie nie potrafi, to mówiąc szczerze, mam w nosie jej nerwy- każdy przechodzień ma prawo przejść obok jej auta, jeśli czuje taką potrzebę. A ona albo powinna stulić japę, jak widzi starszą kobietę i poczekać w spokoju, albo wybrać się na jakieś jazdy doszkalające, skoro wyjechać z parkingu bez krzyczenia do ludzi nie potrafi emotka Kultura przede wszystkim!



Ja uważam, że gdyby ludzie nie myśleli tylko o sobie, to dużo łatwiej i przede wszystkim bezpieczniej byłoby na ulicach.
I mój pierwszy wpis nie odnosił się jak pisałam do Ciebie i mamy, ale ten piszę konkretnie do CIebie.
Bliska mi osoba mieszka przy targu i 2x w tygodniu jest sajgon. Podejrzewam, że jest mniej więcej tak samo jak u Ciebie, aby wyjechac z parkingu na ulicę musisz przejechac przez chodnik, na którym cały czas ktos jest- babcie z pieskami, torbami na kólkach, dzieci z mamami, dziadkowie z siatami. Wyjeżdżasz i czekasz- sznur ludzi się ciągnie- czekasz minutę, dwie, trzy, sznur jak był tak jest- no szlag Cię nie trafia, że żadna babcia się nie zatrzyma, bo przecież się śpieszy na zakupy? No trafia, ale:

1) grzecznie czekasz dalej, może ktoś się zlituje i się zatrzyma
2) powoli zaczynasz się wpychać:
-babcia idąca tyłem, bo krzyczy coś do sąsiadki, wpada CI na auto... i sie zaczyna....
- matka z dzieckim staje CI przed maską i Ci rzuca mięsem, że Ona przeciez z dzieckiem idzie... i się zaczyna
- pan z siatami zaczyna biec, bo On jeszcze zdąży zanim Ty wyjedziesz na uloce, przebiec CI przed maską, więc inna babcia zaczyna krzyczeć, ze chcesz przejechac człowieka.. i się zaczyna..itp. itd
3) grzecznie czekasz, napięcie rośnie, widzisz, że robi sie przerwa i możesz wyjechać, ale..... idzie jeszcze pani.... i co dalej????
Ona wybuchła, ja bym pewnie podkręciła obroty silnika, ktoś inny wyjedzie, ktoś będzie stał, a ktos inny wróci i pojedzie do pracy rowerem.....

Merkana
, nie wiem, czy Twoja mama była jedyna, ale smiem podejrzewać, że tak.
Rozumiem, że sie wkurzyłaś, i pojechałas słownie, ja też bym staneła, za swoja mama, ale teraz spójrz na to z perspektywy kierowcy.
0 0

joan

#5327778 Napisano: 14.08.2012 07:40:18
dolly napisał(a):

Ja uważam, że gdyby ludzie nie myśleli tylko o sobie, to dużo łatwiej i przede wszystkim bezpieczniej byłoby na ulicach.


I to jest właśnie sedno całej sprawy emotka

Tak w temacie sytuacji na drogach, to w sobotę oglądałam na TVN Turbo program Uwaga pirat, bo nie odbieram tej stacji i zaciekawił mnie tytuł. Niemniej po obejrzenie tego programu mogę stwierdzić tylko jedno: sytuacje, jakie oni tam pokazują, to chyba standard na polskich drogach. Zrobiłam w weekend jakieś 500 km i - mimo niewielkiego ruchu - od razu widać, że debili nie brakuje emotka
0 0

Gość: nocti

#5327802 Napisano: 14.08.2012 07:55:48
W temacie ruchu drogowego to mnie też coś ostatnio wkurzyło. Rozmowy ze znajomymi, plotki, ploteczki, opowieści dziwnej treści...a wśród nich jedna jak to pewien gość (osobiście też go poznałam) na urlopie pokłócił się z dziewczyną. Impreza była w toku, on ledwo pion trzymał i wsiadł do samochodu. Wrócił do domu...ponad 200 km.
Na koniec ktoś mówi dobrze że sobie nic nie zrobił.
A ja nie wytrzymałam i w głębokim poważaniu mam czy się znamy czy nie i czy mu ktoś to powtórzy czy nie. Powiedziałam co o tym myślę. Dobrze, że SOBIE nic nie zrobił??? Dobrze, że niewinnym ludziom nic nie zrobił!! Takim co TRZE¬WI jadą do pracy / do domu / z rodzinami na wczasy.

I dlatego mimo że mam prawo jazdy to panicznie boję się jeździć...
0 0

Gość: emilka1705

#5327812 Napisano: 14.08.2012 08:01:52
nocti podobna sytuacja u mnie ostatnio. Kuzynka żali się że jej mąż ostatnio po pracy lubi walnąć sobie drinka (czytaj 0,7 na dwie osoby). Moją zasadą jest że do problemów małżeńskich się nie wtrącam więc grzecznie przytaknęłam. Jednak gdy usłyszałam tekst Wraca później samochodem i co będzie jak mu prawko zabiorą. Jak on do pracy dojedzie-nerwy mi puściły.
0 0

noemi

#5327816 Napisano: 14.08.2012 08:04:03
Mnie też okropnie denerwują informacje o pijanych bezmózgich, bo tak to trzeba nazwać, kierowcach. W zeszłym tygodniu blisko mojej miejscowości taki idiota zabił 2 niewinne osoby. Sam przeżył. Ile mniej wypadków byłoby jakby coś do tych mózgów dotarło.
0 0

Gość: merkana

#5327829 Napisano: 14.08.2012 08:09:36
Wiecie co, skoro jesteśmy w temacie pijanych kierowców...
Jakieś 2 miesiące temu do mojego ojca przyjechał jego siostrzeniec- totalnie zalany. Pędził przez naszą wioskę tak szybko, że niemal potrącił 2 kobiety mieszkające obok skrzyżowania i oczywiście mi się zebrało, że pijak przyjechał do nas.
Wkurzyłam się, kiedy machnął sobie jeszcze pół litra w warsztacie ojca. Dosłownie nie mógł mówić. Poprosiłam grzecznie, żeby oddał kluczyki, ale nie chciał się podporządkować i wsiadł do auta. Więc zadzwoniłam po policję- zabrali mu prawo jazdy i dostał duże kolegium. Doniosłam na włąsnego kuzyna, nie wiem, czy to coś da- wtedy nikogo nie zabił, ale czy nie wsiądzie do auta bez prawa jazdy... emotka
0 0

joan

#5327843 Napisano: 14.08.2012 08:14:36
merkana - dobrze zrobiłaś. Szkoda, że tak mało osób w ten sposób reaguje. Nawet nie wiesz, czy nie uratowałaś tym komuś życia...
0 0

Gość: eywa

#5327895 Napisano: 14.08.2012 08:41:21
no dokladnie ziółko, nerwy mi puszczają jak trąbia na mnie ,bo nie wjeżdżam na rondo,z ktorego nie ma wyjazdu aktualnie,bo korek(szlabany przy rondzie zaraz) wiec czekam przy wjzedzie to po barierkach obok mnie jada i nagle jest wielkie ooops,nie ma wyjazdu..wielkie zdziwko...
0 0

Gość: basia75

#5328174 Napisano: 15.08.2012 08:04:50
Ja ostatnio zaczęłam wojnę z piratami w okolicy szkoły. Moi dwaj chłopcy idą we wrześniu do pierwszej klasy, więc musiałam kilka razy załatwić coś w szkole i przeżyłam szok, co tam na ulicy się dzieje. To wąska ulica, przejście dla pieszych obok szkoły z sygnalizacją świetlną taką na guzik i kierowcy walący chyba setką mimo ograniczenia prędkości i znaku 'uwaga dzieci'. Byłam świadkiem takiej sytuacji, gdy dwoje kierowców stało grzecznie na światłach, a młokos jako trzeci nie będzie stał i ich po prostu wyprzedził (nawet nie zwolnił) - ta jego dumna mina i radość w oczach dziewczyny obok niego - przecież nie z cenzurazył jak inni.
Jak na lokalnym forum opisałam sytuację z apelem o wyobraźnię u kierowców, bo przecież jemu może się udać, ale są czynniki niezależne od niego, to większość mnie poparła, chociaż odezwał się jeden urażony, że czepiam się wszystkich kierowców, a on przecież nic nie zrobił.
Nie popuszczę z początkiem roku szkolnego poobserwuję, co tam się dzieję i nie zawaham się pójść do straży miejskiej i policji. Przecież tu chodzi o dzieci, nasz największy skarb emotka
0 0

Gość: postscript

#5328176 Napisano: 15.08.2012 08:06:30
beniaminowa napisał(a):

kreatives napisał(a):

Są uprzejme osoby, do których wyśle się wiadomość i odklikają i nic nie chcą w zamian emotka

Takie osoby szanuje najbardziej bo widać, że ktoś może przeznaczyć chwilę bezinteresownie aby pomóc dla drugiego człowieka.

Chyba lepiej zamieścić *Nie klikam*, niż *Klikam* emotka


Znasz z autopsji? emotka Bo jak widać jesteś od bardzo nie dawna na forum.



jest pewnie od dawna, bo ma rozlegla wiedze. tylko pewnie to konto klon.
0 0