Wkurza mnie...

Gość: barcza

#5482806 Napisano: 30.11.2012 06:49:39
radosna napisał(a):

asante napisał(a):

Jak mnie wkur... codzienne smsy od wróżek na wszystkie telefony... I mam wrażenie, że taki wysyp zaczął się od ostatniego konkursu biedronkowego z gazetki Smaki Życia - wcześniej były pojedyncze, teraz codziennie na każdy telefon. I boje się, że gdy je zablokuję, to zablokuję sobie smsy przychodzące z numerów premium, czyli też konkursów. No wkurza mnie to...



Ale skoro wróżka LUNA pisze, że od 30 lat nie miała takiego wspaniałego układu w kartach, to może skorzystajmy z jej wyjątkowych zdolności
emotka Niech nam wywróży wygrane!




hi,hi ona takie same bzdury pisze wszystkim ja mialam na wszytskich fonach a i o anrzejkach laniu wosku i wielkich wygranych dzisiaj po 6 skow a to nie koniec dnia .
0 0

Gość: barcza

#5482882 Napisano: 30.11.2012 07:12:03
vilemo napisał(a):

pola731 napisał(a):

wkurza mnie dziś lawina drobiazgów - wybrałam się na zakupy w Realu - wykupiłam kod na 10 % rabatu - zapakowałam wózek i co ? rabat nie wszedł - pani w REAL Finanse nie widziała na moim koncie wykupu nagrody - zależało mi dziś na tych zakupach więc zapłaciłam - jak tylko transakcja przeszła pani z Real Finanse nagle kupon zobaczyła, przybiegła do kasy -ale już było po ptokach , bo nie miałam czasu na zwrot całego koszyka i ponowne nabijanie pierdół więc jestem w plecy 40 zł ;

zamówiłam w Empiku młodemu vademecum maturalne - (w dniu kiedy teściowa mi te paragony wywaliła ) - okazało się ,że zamiast Matematyki kliknęłam pozycję Chemia - niby problemu nie ma, bo przyjmą zwrot , ale znowu czas...

wypadła mi plomba po kanałowym robionym na początku tego roku - za wypełnienie 80 zł

praca weekendowa, na którą bardzo liczyłam niestety nie dla mnie , bo mam w te konkretnie weekendy zjazdy na swoich studiach

mąż, na którego tyle czekałam przywiózł ciuchy o które prosiłam ,żeby nie kupował bo nikt ich nie będzie nosił (konsultował ze mną zanim kupił) - widać uznał że jesteśmy mośki - i kupił
efekt ? zamiast czułego powitania prawie wojna - on obrażony , bo prezenty się nie podobają , ja wściekła , bo kupił mimo że wiedział ,że nie chcemy tych polarów , młody wściekły , bo za to co tatuś wydał na bluzę , której nawet przymierzyć nie chciał miałby super ciucha ...

przytulcie tak po prostu...


emotka


emotka
0 0

Gość: magdaa

#5482901 Napisano: 30.11.2012 07:18:11
Dzisiaj 2 godziny wracałam po zajęciach do domu autobusem, którym normalnie jadę 40 min, bo panowie drogowcy akurat w piątek po południu musieli naprawiać nawierzchnię w centrum miasta i korki były niemiłosierne emotka emotka emotka
0 0

Gość: joaska81

#5482905 Napisano: 30.11.2012 07:19:58
nataszka wszyscy trzymamy kciuki..musisz być wytrwała..aż włos mi się zjerzył jak przeczytałam Twojego posta..Oni po prostu nie mają wyobrazni.
0 0

Gość: nineczka17

#5482930 Napisano: 30.11.2012 07:29:38
popsuło mi się żelazko a ja nadal czekam na żelazko z Polo i zostałam bez żelazka emotka
0 0

Gość: pola731

#5483031 Napisano: 30.11.2012 08:06:40
nataszka napisał(a):

(...) ale proszę podejść do sekretariatu na oddzial laryngologiczny i zapytać.Wchodzimy siedzi babka przed gabinetem ordynatora i mówi że czeka na wizytę.Wychodzi ordynator i pyta się nas czy my też do niego a mój mąż mówi , że tak....i nas przyjął -nie wiem jaki sposobem i jak udało się to zrobić -poprostu fuks.Piszę i dziwię się sobie jak to się udało!Zbadał ją i mówi że już w tym roku to chyba nie ,ale myślał głośno i stwierdził że nie ma na co czekać i trzeba to wywalić -podał swoją komórkę i w poniedziałek mamy dzwonić poda kiedy ma być do przyjęcia!!! -I ZNOWU CZEKANIE CZY SIÊ UDA...



nataszko - zaciskam kciuki bardzo mocno - m-u-s-i
s-i-ę u-d-a-ć emotka
0 0

Gość: pola731

#5483040 Napisano: 30.11.2012 08:08:20
dziękuję Wam wszystkim - za to, że po prostu jesteście

za wsparcie, za to , że nie jesteście obojętni
przeszłam się , wypiłam soft drinka i mi troszkę przeszło
0 0

joan

#5483377 Napisano: 30.11.2012 10:49:46
nataszka i pola731 - na pewno Wam się wszystko uda, tylko radość małymi kroczkami przychodzi. Najważniejsze, że żadna z Was nie jest sama i jest ktoś, do kogo możecie się przytulić emotka
0 0

tereniagno

#5483432 Napisano: 01.12.2012 12:00:52
asante napisał(a):

Ziółko, ale to nie tylko Luna, cała plejada wróżek i tarocistek, które wiedzą wszystko o moim życiu, kto mnie zdradzi, kogo spotkam, co mnie spotka... Chyba zacznę pisać tak jak radzisz.


Heh,nie jesteś sama emotka Cóż tu pisać,u mnie to samo,już mnie tak to wkurza,że nie czytając kasuje te upierdliwe sms-y emotka
0 0

Gość: mariolakal

#5483466 Napisano: 01.12.2012 03:08:26
tereniagno napisał(a):

asante napisał(a):

Ziółko, ale to nie tylko Luna, cała plejada wróżek i tarocistek, które wiedzą wszystko o moim życiu, kto mnie zdradzi, kogo spotkam, co mnie spotka... Chyba zacznę pisać tak jak radzisz.


Heh,nie jesteś sama emotka Cóż tu pisać,u mnie to samo,już mnie tak to wkurza,że nie czytając kasuje te upierdliwe sms-y emotka



Ja też mam serdecznie dość tego spamu od wróżek, Luny, termy Rzym, ciepły opał, jakiś mobilotek i jeszcze inne cóś... Nadzieja była, że to alpen gold albo prince polo..
emotka Idę spać... Się wkurzyłam !
0 0

maria1980

#5483715 Napisano: 01.12.2012 10:09:57
że od miesiąca nie mogę się wyleczyć z kataru ,niby jest ok ,a po kilku dniach powraca-idę do lekarza a on do mnie czy l4 wypisać -kuszą emotka

strasznie bym chciała już być zdrowa !! emotka
0 0

petunija1

#5483728 Napisano: 01.12.2012 10:19:46
tereniagno napisał(a):

asante napisał(a):

Ziółko, ale to nie tylko Luna, cała plejada wróżek i tarocistek, które wiedzą wszystko o moim życiu, kto mnie zdradzi, kogo spotkam, co mnie spotka... Chyba zacznę pisać tak jak radzisz.


Heh,nie jesteś sama emotka Cóż tu pisać,u mnie to samo,już mnie tak to wkurza,że nie czytając kasuje te upierdliwe sms-y emotka




A ja wysłałam im maila (ziolko podawała),że maja mnie wypisać z ich bazy i wczoraj dostałam odpowiedź,że usunęli mój numer i przepraszają za kłopot.
emotka
0 0

zdolnabestia

#5483807 Napisano: 01.12.2012 11:04:43
Loguję się dzisiaj na pocztę na wp, a tam info Konto zablokowane administracyjnie.
emotka
0 0

ziolko

#5483809 Napisano: 01.12.2012 11:05:06
Mariola, ciepły (tani?) opał - pewno grałaś o tonę węgla za darmo?
też mi przysyłają ciągle smsy ;/
Petunija1 - cieszę się, że się udało
0 0

Gość: merkana

#5483953 Napisano: 01.12.2012 12:08:12
A ja już sama nie wiem co myśleć. Każdy powrót na weekend do domu to dla mnie pewna dawka nerwów. Może niesłusznie mnie to drażni, mam wrażenie, że moja przyszła teściowa traktuje mnie bardziej jak córkę, niż moja własna mama...
Każdy weekend wygląda tak samo. Mama idzie do pracy, ojciec z niej powraca i kładzie się przed tv. Wchodzi w butach do domu, dłubie słonecznik w pokoju, wszędzie go pełno. Zostawia brudne naczynia, rzuca ubrania na podłogę. Moja siostra, choć już stara krowa, bo 16 lat ma, robi dokładnie to samo. A ja przyjeżdżam i muszę to wszystko ogarniać, bo nie mogę wysiedzieć w takim chaosie. Mama już nie reaguje, twierdzi, że nie ma sensu z nimi walczyć, bo już się nie zmienią. Ale ja mam obowiązek przyjeżdzać w każdą sobotę i sprzątać.
Nie wiem, może tylko wydaje mi się, że coś jest nie tak, ale mama w ogóle nie pomaga mi finansowo. Na każdym kroku podkreśla, że gówniara ze mnie, ale nie dorzuca mi nawet 100zł do rachunków. Inne koleżanki siedzą na utrzymaniu rodziców, którzy opłacają im i mieszkanie, i utrzymanie, a ja utrzymuję się sama (z czego jestem dumna), nie otrzymując przy tym nawet najmniejszej pomocy. Gdyby nie stypendium (dostaję 500zł miesięcznie) i pieniądze, które zarobiłam w Holandii, nie wiem co bym zrobiła. Chyba musiałabym rzucić studia emotka Owszem, mieszkam z facetem, ale mamy wspólny budżet. Ja opłacam rachunki, abonamenty i bilety miesięczne, on płaci za paliwo, szkołę i miesięczne utrzymanie, zakupy, nieprzewidziane wydatki. Oczywiście mama sądzi, że to zupełnie wystarcza, nie pomyśli nawet, że mama narzeczonego w każdą niedzielę daje nam taką wałówkę, że gdyby nie ona, to naprawdę nie wystarczyłoby nam na cały miesiąc. Od mojej mamy dostajemy tylko ziemniaki, jajka, czy kilka słoików.
Ale najgorsze jest to, że jeszcze potrafi mi powiedzieć Nie ma jedzenia rarytasów. Sos i ryż, a nie smakołyki codziennie, nie dziwię się, że wam nie wystarcza. I podkreśla ciągle, jaka ona biedna (wiem, to jej sprawa, zasługuje na to, ale skoro ma ciągle na jakieś nowe ciuszki, perfumy itd. to chyba aż tak ubogo nie jest?).
Jest mi przykro, bo powrót do domu zawsze jest taki sam. Zamiast radosny, to smucę bez przerwy, bo ani się nikt nie cieszy, a jeszcze siostra potrafi powiedzieć, że mam się wynosić bo już z nimi nie mieszkam i nikt mnie tu nie potrzebuje. Gdyby nie konkursy, bony i drobne wygrane, naprawdę nie wiem jak bym to miała ciągnąć dalej. A tak często wygrywam coś dla mamy.. Dałam jej ostatnio super wypasiony blender, mnóstwo kremów na zmarszczki. Dla mnie to normalne, lubię się z nią dzielić. Tylko coraz częściej odnoszę wrażenie, że ona mi już nie pomoże, mam sobie radzić sama. emotka
0 0

Gość: mikki85

#5483976 Napisano: 01.12.2012 12:17:03
merkana, pora przeciąć pępowinę...


piszesz, ze masz faceta, wynajmujesz mieszkanie, więc nikt Cie z niego na weekend nie wygania

do domciu i owszem, ale rzadziej - raz w miesiącu, raz na dwa

niech za Tobą zatęsknią i zobaczą, że jednak czegoś im brakuje (czyt. nie będzie miał kto sprzątać itd. itp.)

a wygrywać na rodzinkę i dla rodzinki możesz nadal - wiele osób tak robi
0 0

zdolnabestia

#5483982 Napisano: 01.12.2012 12:21:18
Merkana emotka
Widzę tylko jedno rozwiązanie - przyjeżdżać do domu rzadziej, np co drugi weekend, czy nawet co trzeci. Zdążą zatęsknić i zobaczą, że bez Ciebie bałagan w domu narasta.
0 0

agusia147

#5483985 Napisano: 01.12.2012 12:22:34
merkana nawet nie wiesz jak ja cię rozumiem. Poszłam na studia do innego miasta, na początku rodzice się dokładali po 300zł do czynszu, czasem przesłali jakąś stówkę, a po roku i to się urwało, pracowałam w marketach, mieszkałam wtedy jeszcze z chłopakiem i kolegą gejem. Oni oczywiście obaj na utrzymaniu rodziców i o nic nie musieli martwić. Gdyby nie mój chłopak i jego rodzice to nie wiem jak bym żyła, a tak zawsze mogłam liczyć na ich wsparcie. Teraz rzadko przyjeżdżam do domu. Kocham rodziców, wiem, że nie mają dużo pieniędzy (renta + nauczycielska pensja), ale mam straszny żal do nich, że poczułam się odrzucona i niechciana.
0 0

Gość: merkana

#5483986 Napisano: 01.12.2012 12:22:37
mikki85 napisał(a):

merkana, pora przeciąć pępowinę...


piszesz, ze masz faceta, wynajmujesz mieszkanie, więc nikt Cie z niego na weekend nie wygania

do domciu i owszem, ale rzadziej - raz w miesiącu, raz na dwa

niech za Tobą zatęsknią i zobaczą, że jednak czegoś im brakuje (czyt. nie będzie miał kto sprzątać itd. itp.)

a wygrywać na rodzinkę i dla rodzinki możesz nadal - wiele osób tak robi



Wiesz, ja bardzo chciałam, żebyśmy przyjeżdżali tylko na co 2 weekend, ale nie może- ma dwie prace i musi zjeżdżać, żeby robić wywiady, zbierać materiały do gazety. A zostawać samej w mieszkaniu, w którym zamordowano moją kuzynkę, na cały weekend trochę mi nie na rękę.
Dziwna sytuacja. Chciałabym wracać do domu, tak jak moje koleżanki. Aż nie chce im się wracać na studia. A ja czekam tylko, żeby była już niedziela i żebyśmy wracali emotka
0 0

zdolnabestia

#5483987 Napisano: 01.12.2012 12:22:45
Haha, widzę, że napisałam prawie taki sam post, jak przedmówca emotka
Z boku takie rzeczy lepiej widać.
0 0