Wkurza mnie...

ziolko

#6152545 Napisano: 30.01.2016 13:58:29
tomniewkurza napisał(a):

bezaczek7 napisał(a):

wkurza mnie (...) wielkie czerwone poliki nawet po ćwiartce piwa, o wyższych procentach nie wspomnę, ogień na twarzy...

emotka
Organizm sam NAJLEPIEJ wie, co jest dla niego korzystne, a co nie i wysyła sygnały, tylko nie wszyscy potrafią odebrać te sygnały i zrozumieć.
Traktuj to po prostu jak czerwone światło STOP, które krzyczy: alkohol nie dla mnie!

zgadzam się... bezaczek, masz skłonność do czerwienienia się, więc później możesz mieć trwale rozszerzone naczynka i cerę naczynkową.
Polecam brać rutinoscorbin lub inne tabletki z rutyną, żeby te naczynka uszczelnić.

Zaś wkurza mnie, że mam podobnie.. alkoholu nie piję, ale wszelkie zmiany temperatury powodują, że jestem czerwona, jak po dużym wysiłku fizycznym emotka
0 0

cudaczek121

#6152547 Napisano: 30.01.2016 14:35:20
tereniagno napisał(a):

edith napisał(a):

Wkurza mnie znowu choroba emotka Zapalenie oskrzeli,tchawicy i krtani antybiotyk skonczony w niedzielę a dzisiaj na nowo antybiotyk:angina ropna emotka Tak to jest jak się pracuje z malymi dziećmi,tyle razy mowi sie rodzicom żeby nie przyprowadzali chorych dzieci,zarażaja się nawzajem pochodzą 1 tydzień i znowu chorują a ja w tym roku poraz pierwszy pracuję z maluchami i łapię od nich wszystko kolejne L4 a nie chorowalam kilka lat!!Wiecie że rodzice dają dzieciom rano syropy na gorączkę i to często po kryjomu w szatni a potem za 3 godziny muszę dzwonić do pracy bo mają już 38 stopni gorączki albo jelitowka 1 dzien i już dziecko zdrowe w przedszkolu.Wiem nikt nie chce brac L4 takie czasy ,tylko szkoda tych dzieci które rodzice przetrzymują w domu żeby wyzdrowiały a potem 4 dni i znowu biedaczyska chore emotka Jest jeden plus L4 ,trochę poświęcę czasu na konkursy i nadrobię wszystkie zaległości  emotka

Skąd ja to nam.Moja wnusia 3 lata nie chorowała i poszła od września do przedszkola.Chodziła cały tydzień,następne 3 tygodnie już nie chodziła,bo złapała jakieś choróbsko.To samo było koniec listopada, dostała jakieś uczulenie,córka pojechała na pogotowie,gdzie lekarz stwierdził ospę,która po 2 dniach zniknęła(nie wyglądało mi na ospę,jednak było uczulenie),więc nie poszła już do końca grudnia.Od stycznia poszła zdrowa do przedszkola,po tygodniu katar,znowu przestała chodzić następne 2 tygodnie.Teraz poszła ,chodziła tydzień.U nas są ferie,była 2 dni,okazało się,że teraz dostała faktycznie ospę i znowu następny miesiąc nie będzie chodziła.Dlaczego tak się dzieje?Rodzice przyprowadzają chore,zasmarkane dzieci do przedszkola i następne chwytają chorobę.Mówią,że dziecko musi odchorować przedszkole,ale uważam,że można by było tego uniknąć,gdyby nie przychodziły dzieci chore.Nigdy nie posyłałam swoich chorych dzieci do przedszkola,dopóki nie wyzdrowiały całkowicie,a też pracowałam i nie miałam nikogo, z kim mogłabym zostawić.

Moja kuzynka z mężem mieli ten sam problem ze swoją 3 i półletnią córką. Kuzynka zostawiała miesięcznie tyle kasy w aptece, bo mała jest dodatkowo alergiczką, iż stwierdzili po naradzie rodzinnej, że wezmą opiekunkę za 1200 zł na miesiąc, na którą się składają ona z mężem, rodzice i teściowie.Ale rozumiem,że nie każdego stać na opiekunkę nawet w takim układzie. Moja mama pracuje w przedszkolu na pięciolatkach i jak rodzice przyprowadzają swoje chore lub niedoleczone dzieci na siłę do przedszkola, to te biedne dzieciaki potem są ledwo żywe, zakatarzone, kaszlące, wymiotują i ciężko jest pracować w takiej grupie.W końcu też panie się pochorują i na zwolnienie idą, czyli także 80 procent pensji dostają i kółko się zamyka.
0 0

freyja88

#6152593 Napisano: 30.01.2016 18:43:00
cudaczek121 napisał(a):

tereniagno napisał(a):

edith napisał(a):

Wkurza mnie znowu choroba emotka Zapalenie oskrzeli,tchawicy i krtani antybiotyk skonczony w niedzielę a dzisiaj na nowo antybiotyk:angina ropna emotka Tak to jest jak się pracuje z malymi dziećmi,tyle razy mowi sie rodzicom żeby nie przyprowadzali chorych dzieci,zarażaja się nawzajem pochodzą 1 tydzień i znowu chorują a ja w tym roku poraz pierwszy pracuję z maluchami i łapię od nich wszystko kolejne L4 a nie chorowalam kilka lat!!Wiecie że rodzice dają dzieciom rano syropy na gorączkę i to często po kryjomu w szatni a potem za 3 godziny muszę dzwonić do pracy bo mają już 38 stopni gorączki albo jelitowka 1 dzien i już dziecko zdrowe w przedszkolu.Wiem nikt nie chce brac L4 takie czasy ,tylko szkoda tych dzieci które rodzice przetrzymują w domu żeby wyzdrowiały a potem 4 dni i znowu biedaczyska chore emotka Jest jeden plus L4 ,trochę poświęcę czasu na konkursy i nadrobię wszystkie zaległości  emotka

Skąd ja to nam.Moja wnusia 3 lata nie chorowała i poszła od września do przedszkola.Chodziła cały tydzień,następne 3 tygodnie już nie chodziła,bo złapała jakieś choróbsko.To samo było koniec listopada, dostała jakieś uczulenie,córka pojechała na pogotowie,gdzie lekarz stwierdził ospę,która po 2 dniach zniknęła(nie wyglądało mi na ospę,jednak było uczulenie),więc nie poszła już do końca grudnia.Od stycznia poszła zdrowa do przedszkola,po tygodniu katar,znowu przestała chodzić następne 2 tygodnie.Teraz poszła ,chodziła tydzień.U nas są ferie,była 2 dni,okazało się,że teraz dostała faktycznie ospę i znowu następny miesiąc nie będzie chodziła.Dlaczego tak się dzieje?Rodzice przyprowadzają chore,zasmarkane dzieci do przedszkola i następne chwytają chorobę.Mówią,że dziecko musi odchorować przedszkole,ale uważam,że można by było tego uniknąć,gdyby nie przychodziły dzieci chore.Nigdy nie posyłałam swoich chorych dzieci do przedszkola,dopóki nie wyzdrowiały całkowicie,a też pracowałam i nie miałam nikogo, z kim mogłabym zostawić.

Moja kuzynka z mężem mieli ten sam problem ze swoją 3 i półletnią córką. Kuzynka zostawiała miesięcznie tyle kasy w aptece, bo mała jest dodatkowo alergiczką, iż stwierdzili po naradzie rodzinnej, że wezmą opiekunkę za 1200 zł na miesiąc, na którą się składają ona z mężem, rodzice i teściowie.Ale rozumiem,że nie każdego stać na opiekunkę nawet w takim układzie. Moja mama pracuje w przedszkolu na pięciolatkach i jak rodzice przyprowadzają swoje chore lub niedoleczone dzieci na siłę do przedszkola, to te biedne dzieciaki potem są ledwo żywe, zakatarzone, kaszlące, wymiotują i ciężko jest pracować w takiej grupie.W końcu też panie się pochorują i na zwolnienie idą, czyli także 80 procent pensji dostają i kółko się zamyka.

Moja córka też nie chorowała dopóki nie poszła do przedszkola. Zaczął sie wtedy jeden ciąg chorób który trwał rok. A wtedy przyszła na świat młodsza córka, więc chcąc nie chcąc wszystko łapała...Miałam wrażenie, że w ogóle nie przestają kaszleć. Nebulizator na wiecznych obrotach, tona lekarstw nie za grosze... Gdy po chorobie przyprowadzałam córkę z suchym noskiem do przedszkola a cała szatnia zaczynała kaszleć to płakać mi się chciało, bo nigdy nie wiedziałam w jakim stanie ją odbiorę... Więcej była w domu niż w przedszkolu. W roku 2013/2014 przeszly obie ospę, różyczkę, kilka angin, 3 x zapalenie oskrzeli, parę gryp żołądkowo-jelitowych a starsza nawet zapalenie płuc złapała.

Ja wiem, że możecie w to nie uwierzyć, bo cięzko jest matce wytlumaczyć dlaczego jej dziecko choruje, bo wcześniej przeciez nie chorowalo, ale MUSI! Po to żeby się uodpornić na wirusy! Po to, żeby nie chorować w szkole! Bo tak czy siak "wychorować" sie musi.
Gdy powiedział mi to lekarz uznałam, że jest idiotą a teraz... w następnym roku było o wiele lepiej a w tym? tylko raz były chore!
Młodsza jak pojdzie do przedszkola to będzie miała chyba 100% frekwencji, bo przeszla już chyba wszystkie popularne choroby wieku dziecięcego jakie są możliwe emotka


dużo sił-to na prawdę sie kiedyś skończy emotka
0 0

donia7

#6152691 Napisano: 30.01.2016 23:36:32
Dziewczyny i mamy chorujących dzieci- nie zastanawiałyście się nad stawianiem baniek?Ja odkąd zaczęłam córci stawiać (1,5 roku temu) miała tylko raz antybiotyk przez zapalenie migdałków (ma przerośnięte). Bardzo wzmocniła jej się odporność, praktycznie mi nie choruje już (a jak poszla do przedszkola to pierwszy rok to była masarka)
0 0

edith

#6152694 Napisano: 30.01.2016 23:50:59
freyja88 masz rację dziecko w przedszkolu 1 rok musi przechorować i jest to przykre ale zazwyczaj tak jest emotka donia7 jestem zwolenniczką baniek bezogniowych i to zawsze moj pierwszy ratunek ,niestety tym razem nie pomógł,zarazilam caly dom wszyscy kaszla ,smarkają i się inhalująemotka To jest ciąg chorób w tym roku szkolnym panowaly już jelitówki kilka razy,bostonka,szkarlatyna,angina i ospa...trzymałam sie ale w koncu i mnie dopadło,nie chorowalam kilka lat i powiem wam ,ze na początku dziwnie ale teraz jak juz lepiej się czuje to nawet podoba mi sie siedzenie w domu ,caly tydzień wolnego emotka Żal tylko wypadow na narty które byly zaplanowane ale ferie juz niedługo to sobie odbiję a teraz witajcie konkursy!! emotka
0 0

pioge7

#6152717 Napisano: 31.01.2016 10:03:40
byłem w czwartek w biedronce... zrobiłem 4 zakupy po ponad 10 zł zgłaszam dowody płatności i co.... Dowó przekracza daty promocji czy jakoś tak emotka czemu mi się wydawało że 29.01 miał być w czwartek emotka a ty piątek ..... emotka emotka emotka
0 0

pioge7

#6152727 Napisano: 31.01.2016 11:00:51
tomniewkurza napisał(a):

pioge7 napisał(a):

byłem w czwartek w biedronce... zrobiłem 4 zakupy po ponad 10 zł zgłaszam dowody płatności i co.... Dowó przekracza daty promocji czy jakoś tak emotka czemu mi się wydawało że 29.01 miał być w czwartek emotka a ty piątek ..... emotka emotka emotka

To już nawet niebieski kolor ramki nie wystarczył za ostrzeżenie, że konkurs się NIE ZACZĄŁ?! emotka
Widzisz pionas - tyle starań, nowe kolory, ustalenia, komunikaty i wszystko w drzazgi o kant d..y emotka emotka

a widzisz.... nie emotka to nie o ramkę chodziło... ja wiedziałem że się zaczyna 29.01 i myślałem że w czwartek był 29.01 a nie 28.01!!! i temu i jestem wściekły na siebie
0 0

nkba

#6152729 Napisano: 31.01.2016 11:25:32
cudaczek121 napisał(a):

tereniagno napisał(a):

edith napisał(a):

Wkurza mnie znowu choroba emotka Zapalenie oskrzeli,tchawicy i krtani antybiotyk skonczony w niedzielę a dzisiaj na nowo antybiotyk:angina ropna emotka Tak to jest jak się pracuje z malymi dziećmi,tyle razy mowi sie rodzicom żeby nie przyprowadzali chorych dzieci,zarażaja się nawzajem pochodzą 1 tydzień i znowu chorują a ja w tym roku poraz pierwszy pracuję z maluchami i łapię od nich wszystko kolejne L4 a nie chorowalam kilka lat!!Wiecie że rodzice dają dzieciom rano syropy na gorączkę i to często po kryjomu w szatni a potem za 3 godziny muszę dzwonić do pracy bo mają już 38 stopni gorączki albo jelitowka 1 dzien i już dziecko zdrowe w przedszkolu.Wiem nikt nie chce brac L4 takie czasy ,tylko szkoda tych dzieci które rodzice przetrzymują w domu żeby wyzdrowiały a potem 4 dni i znowu biedaczyska chore emotka Jest jeden plus L4 ,trochę poświęcę czasu na konkursy i nadrobię wszystkie zaległości  emotka

Skąd ja to nam.Moja wnusia 3 lata nie chorowała i poszła od września do przedszkola.Chodziła cały tydzień,następne 3 tygodnie już nie chodziła,bo złapała jakieś choróbsko.To samo było koniec listopada, dostała jakieś uczulenie,córka pojechała na pogotowie,gdzie lekarz stwierdził ospę,która po 2 dniach zniknęła(nie wyglądało mi na ospę,jednak było uczulenie),więc nie poszła już do końca grudnia.Od stycznia poszła zdrowa do przedszkola,po tygodniu katar,znowu przestała chodzić następne 2 tygodnie.Teraz poszła ,chodziła tydzień.U nas są ferie,była 2 dni,okazało się,że teraz dostała faktycznie ospę i znowu następny miesiąc nie będzie chodziła.Dlaczego tak się dzieje?Rodzice przyprowadzają chore,zasmarkane dzieci do przedszkola i następne chwytają chorobę.Mówią,że dziecko musi odchorować przedszkole,ale uważam,że można by było tego uniknąć,gdyby nie przychodziły dzieci chore.Nigdy nie posyłałam swoich chorych dzieci do przedszkola,dopóki nie wyzdrowiały całkowicie,a też pracowałam i nie miałam nikogo, z kim mogłabym zostawić.

Moja kuzynka z mężem mieli ten sam problem ze swoją 3 i półletnią córką. Kuzynka zostawiała miesięcznie tyle kasy w aptece, bo mała jest dodatkowo alergiczką, iż stwierdzili po naradzie rodzinnej, że wezmą opiekunkę za 1200 zł na miesiąc, na którą się składają ona z mężem, rodzice i teściowie.Ale rozumiem,że nie każdego stać na opiekunkę nawet w takim układzie. Moja mama pracuje w przedszkolu na pięciolatkach i jak rodzice przyprowadzają swoje chore lub niedoleczone dzieci na siłę do przedszkola, to te biedne dzieciaki potem są ledwo żywe, zakatarzone, kaszlące, wymiotują i ciężko jest pracować w takiej grupie.W końcu też panie się pochorują i na zwolnienie idą, czyli także 80 procent pensji dostają i kółko się zamyka.

Moja córeczka ma teraz 5 lat i ten rok przedszkolny jest lżejszy niż dwa poprzednie. W ubiegłyn roku wylądowałam z nią nawet w szpitalu z bardzo ostrym zapaleniem krtani, mój pediatra (z powołania emotka ) zalecił aby już do września do przedszkola nie chodziła, żeby po tej dawce antybiotyków trochę organizm się "podniósł".. Pół roku w domu, ja na zwolnieniach, mąż na zwolnieniach, wykorzystaliśmy całe urlopy, żeby zająć się dzieckiem. Teraz jest "odpukać" naprawdę lepiej, Płakałam czasami, że to maleństwo tyle świństwa musi przyjmować i było jak u Ciebie: tydzień w domu - dwa, trzy tygodnie w domu. Niekoniecznie jest tak, że dziecko musi się wychorować. W moim przedszkolu jest bardzo gorąca, więc panie wiecznie otwierają okna - nie mam nic przeciwko, ale do tego pootwierane drzwi... Ale najgorsi są rodzice, którzy przyprowadzają dzieci chore, nawet z gorączką! Jak zwróciłam uwagę to matka mi powiedziała "A co mam z nim zrobić?" Nawet nie przejęła się tym, że dziecko potrzebuje opieki.  Ręce mi opadły emotka Interwencje u dyrekcji nie przyniosły żadnych skutków emotka
0 0

bezaczek7

#6152730 Napisano: 31.01.2016 11:29:38
Tomniewkurza ale ladnie wygladam na tych zdjeciach emotka   alkohol i tak pije rzadko, ale czasem "trzeba", skoro sie juz wygralo emotka  nie, nie chce dac w prezencie itp. Poza tym whisky mi smakuje, po prostu.
Wlasnie wiem o rutinoscorbinie, musze zaczac jesc regularnie, bo ostatnio przestalam i takie fioletowe siniaki sie mi robia, ze az przez kryjace rajstopy (po lekkim naciagnieciu materialu) widac emotka  takze ten... no i przeziebienie nie odpuszcza ostatnio.
0 0

beniaminowa

#6152741 Napisano: 31.01.2016 12:05:26
buncia88 napisał(a):

cudaczek121 napisał(a):

tereniagno napisał(a):

edith napisał(a):

Wkurza mnie znowu choroba emotka Zapalenie oskrzeli,tchawicy i krtani antybiotyk skonczony w niedzielę a dzisiaj na nowo antybiotyk:angina ropna emotka Tak to jest jak się pracuje z malymi dziećmi,tyle razy mowi sie rodzicom żeby nie przyprowadzali chorych dzieci,zarażaja się nawzajem pochodzą 1 tydzień i znowu chorują a ja w tym roku poraz pierwszy pracuję z maluchami i łapię od nich wszystko kolejne L4 a nie chorowalam kilka lat!!Wiecie że rodzice dają dzieciom rano syropy na gorączkę i to często po kryjomu w szatni a potem za 3 godziny muszę dzwonić do pracy bo mają już 38 stopni gorączki albo jelitowka 1 dzien i już dziecko zdrowe w przedszkolu.Wiem nikt nie chce brac L4 takie czasy ,tylko szkoda tych dzieci które rodzice przetrzymują w domu żeby wyzdrowiały a potem 4 dni i znowu biedaczyska chore emotka Jest jeden plus L4 ,trochę poświęcę czasu na konkursy i nadrobię wszystkie zaległości  emotka

Skąd ja to nam.Moja wnusia 3 lata nie chorowała i poszła od września do przedszkola.Chodziła cały tydzień,następne 3 tygodnie już nie chodziła,bo złapała jakieś choróbsko.To samo było koniec listopada, dostała jakieś uczulenie,córka pojechała na pogotowie,gdzie lekarz stwierdził ospę,która po 2 dniach zniknęła(nie wyglądało mi na ospę,jednak było uczulenie),więc nie poszła już do końca grudnia.Od stycznia poszła zdrowa do przedszkola,po tygodniu katar,znowu przestała chodzić następne 2 tygodnie.Teraz poszła ,chodziła tydzień.U nas są ferie,była 2 dni,okazało się,że teraz dostała faktycznie ospę i znowu następny miesiąc nie będzie chodziła.Dlaczego tak się dzieje?Rodzice przyprowadzają chore,zasmarkane dzieci do przedszkola i następne chwytają chorobę.Mówią,że dziecko musi odchorować przedszkole,ale uważam,że można by było tego uniknąć,gdyby nie przychodziły dzieci chore.Nigdy nie posyłałam swoich chorych dzieci do przedszkola,dopóki nie wyzdrowiały całkowicie,a też pracowałam i nie miałam nikogo, z kim mogłabym zostawić.

Moja kuzynka z mężem mieli ten sam problem ze swoją 3 i półletnią córką. Kuzynka zostawiała miesięcznie tyle kasy w aptece, bo mała jest dodatkowo alergiczką, iż stwierdzili po naradzie rodzinnej, że wezmą opiekunkę za 1200 zł na miesiąc, na którą się składają ona z mężem, rodzice i teściowie.Ale rozumiem,że nie każdego stać na opiekunkę nawet w takim układzie. Moja mama pracuje w przedszkolu na pięciolatkach i jak rodzice przyprowadzają swoje chore lub niedoleczone dzieci na siłę do przedszkola, to te biedne dzieciaki potem są ledwo żywe, zakatarzone, kaszlące, wymiotują i ciężko jest pracować w takiej grupie.W końcu też panie się pochorują i na zwolnienie idą, czyli także 80 procent pensji dostają i kółko się zamyka.

Moja córka też nie chorowała dopóki nie poszła do przedszkola. Zaczął sie wtedy jeden ciąg chorób który trwał rok. A wtedy przyszła na świat młodsza córka, więc chcąc nie chcąc wszystko łapała...Miałam wrażenie, że w ogóle nie przestają kaszleć. Nebulizator na wiecznych obrotach, tona lekarstw nie za grosze... Gdy po chorobie przyprowadzałam córkę z suchym noskiem do przedszkola a cała szatnia zaczynała kaszleć to płakać mi się chciało, bo nigdy nie wiedziałam w jakim stanie ją odbiorę... Więcej była w domu niż w przedszkolu. W roku 2013/2014 przeszly obie ospę, różyczkę, kilka angin, 3 x zapalenie oskrzeli, parę gryp żołądkowo-jelitowych a starsza nawet zapalenie płuc złapała.

Ja wiem, że możecie w to nie uwierzyć, bo cięzko jest matce wytlumaczyć dlaczego jej dziecko choruje, bo wcześniej przeciez nie chorowalo, ale MUSI! Po to żeby się uodpornić na wirusy! Po to, żeby nie chorować w szkole! Bo tak czy siak "wychorować" sie musi.
Gdy powiedział mi to lekarz uznałam, że jest idiotą a teraz... w następnym roku było o wiele lepiej a w tym? tylko raz były chore!
Młodsza jak pojdzie do przedszkola to będzie miała chyba 100% frekwencji, bo przeszla już chyba wszystkie popularne choroby wieku dziecięcego jakie są możliwe emotka


dużo sił-to na prawdę sie kiedyś skończy emotka

Hmmm... A nie przyszło Ci to do głowy, że jest starsze i jego układ odpornościowy inaczej działa?
Mój poszedł jako 5 latek pierwszy raz do przedszkola (wcześniej chorował średnio raz na rok). Cholernie się bałam chorób ale lekarka mi powiedział że jest już duży i będzie dobrze. Chorował raz! I oby tak zostało. Także nie mus się "wychorować", bo na przeziębienie, katar czy biegunkę nie ma uodpornienia poprzez wychorowanie. Długo "pracowałam" (w tym unikanie chorych dzieci, wszelkich placów zabaw w galeriach itp) nad jego odpornością i widzę efekty.
I u mnie w przedszkolu jest tak samo - dzieci ledwo żywe na siłę zaciągnięte bo nie ma co z nimi zrobić. Szkoda mi dzieci i pań opiekunek...
0 0

Gość: poprostuanette

#6152746 Napisano: 31.01.2016 12:24:26
że poszłam do bankomatu wypłacić gotówkę i zapomniałam wziąc karty emotka  wróciłam po 5 minutach i już jej nie było...kur... emotka
0 0

honoris

#6152970 Napisano: 01.02.2016 01:22:07
poprostuanette napisał(a):

że poszłam do bankomatu wypłacić gotówkę i zapomniałam wziąc karty emotka  wróciłam po 5 minutach i już jej nie było...kur... emotka

raczej połknął ją bankomat, to tak działa, jak się jej nie wyjmie w kilka sekund, więc powinno być do odzyskania
0 0

dolly

#6152971 Napisano: 01.02.2016 01:49:21
poprostuanette napisał(a):

że poszłam do bankomatu wypłacić gotówkę i zapomniałam wziąc karty emotka  wróciłam po 5 minutach i już jej nie było...kur... emotka

ale zeby wyjac gotowke, musisz wyjac karte z czytnika, wiec moze ja gdzies wsadzilas w kieszen...
0 0

parole21

#6153008 Napisano: 01.02.2016 09:39:30
dolly napisał(a):

poprostuanette napisał(a):

że poszłam do bankomatu wypłacić gotówkę i zapomniałam wziąc karty emotka  wróciłam po 5 minutach i już jej nie było...kur... emotka

ale zeby wyjac gotowke, musisz wyjac karte z czytnika, wiec moze ja gdzies wsadzilas w kieszen...

Racja, poza tym karta jest szybko wciągana przez bankomat jeśli nie została wyjęta z czytnika.
0 0

defed

#6153857 Napisano: 02.02.2016 15:01:46
Wkurza mnie, że tydzień czekałam na przesyłkę priorytetową (zakupy na aukcji),w  tym czasie wysłałam 2 prośby do sprzedawcy o numer nadania przesyłki - bez odzewu (sprzedający z pozytywną historią, aktywny, regularnie logujący się na swoim koncie...), wczoraj napisałam już nawet do samego Alle prośbę o pomoc w skontaktowaniu się ze sprzedającym...

...a tu "nagle" dopełza przesyłka ekonomiczna. I tu nie chodzi nawet o tą złotówkę w różnicy kosztów dostawy, dopuszczam opcję, że człowiek omylny bywa, tylko że ja całe 5 dni musiałam tłumaczyć się przed trzyletnim terrorystą "dlaczego nie ma jeszcze tego autka"?  emotka  
No i ten brak odzewu od sprzedawcy, nie lubię jak ktoś mnie ignoruje, niegrzecznie tak! emotka
0 0

ziolko

#6153870 Napisano: 02.02.2016 15:40:42
defed napisał(a):

Wkurza mnie, że tydzień czekałam na przesyłkę priorytetową (zakupy na aukcji),w  tym czasie wysłałam 2 prośby do sprzedawcy o numer nadania przesyłki - bez odzewu (sprzedający z pozytywną historią, aktywny, regularnie logujący się na swoim koncie...), wczoraj napisałam już nawet do samego Alle prośbę o pomoc w skontaktowaniu się ze sprzedającym...

...a tu "nagle" dopełza przesyłka ekonomiczna. I tu nie chodzi nawet o tą złotówkę w różnicy kosztów dostawy, dopuszczam opcję, że człowiek omylny bywa, tylko że ja całe 5 dni musiałam tłumaczyć się przed trzyletnim terrorystą "dlaczego nie ma jeszcze tego autka"?  emotka  
No i ten brak odzewu od sprzedawcy, nie lubię jak ktoś mnie ignoruje, niegrzecznie tak! emotka

wystaw mu neutrala.. plus za przesłanie, minus, że nie wysłał taką przesyłką, jaką zamawiałaś
0 0

nanajka81

#6153872 Napisano: 02.02.2016 15:45:45
ziolko napisał(a):

defed napisał(a):

Wkurza mnie, że tydzień czekałam na przesyłkę priorytetową (zakupy na aukcji),w  tym czasie wysłałam 2 prośby do sprzedawcy o numer nadania przesyłki - bez odzewu (sprzedający z pozytywną historią, aktywny, regularnie logujący się na swoim koncie...), wczoraj napisałam już nawet do samego Alle prośbę o pomoc w skontaktowaniu się ze sprzedającym...

...a tu "nagle" dopełza przesyłka ekonomiczna. I tu nie chodzi nawet o tą złotówkę w różnicy kosztów dostawy, dopuszczam opcję, że człowiek omylny bywa, tylko że ja całe 5 dni musiałam tłumaczyć się przed trzyletnim terrorystą "dlaczego nie ma jeszcze tego autka"?  emotka  
No i ten brak odzewu od sprzedawcy, nie lubię jak ktoś mnie ignoruje, niegrzecznie tak! emotka

wystaw mu neutrala.. plus za przesłanie, minus, że nie wysłał taką przesyłką, jaką zamawiałaś

mnie tez wkurzaja takie sytuacje a na allegro zdarza mi sie to coraz czesciej wrrr kupuje, czekam, czekam, czekam, pisze do sprzedawcy a on milczy, milczy, milczy, w koncu przesylka doczlapuje jakims dziwnym listem a ja zastanawiam sie co mam wystawic bo niewiem kto zawinil - poczta? sprzedajacy? jakas sytuacja zyciowa nie pozwalajaca na odpisanie na moje maile ponaglajace?
0 0

gosposia07

#6153998 Napisano: 02.02.2016 19:46:30
Ja raz wysłałam piorytetem tunikę dziewczynie, której zależało na szybkiej dostawie, bo szła na jakąś imprezę (stąd moja tunika), przesyłka szła 7 dni (wysłana w poniedziałek do południa), co ja się naprzepraszałam za pocztę, to moje, a "pocztę" myślałam, że przynajmniej zabiję emotka

ps.nie było to w czasie świątecznym, czy coś z tych rzeczy, zwykły długi tydzień priorytetowy.
0 0

kajeczka

#6154001 Napisano: 02.02.2016 19:50:52
gosposia07 napisał(a):

Ja raz wysłałam piorytetem tunikę dziewczynie, której zależało na szybkiej dostawie, bo szła na jakąś imprezę (stąd moja tunika), przesyłka szła 7 dni (wysłana w poniedziałek do południa), co ja się naprzepraszałam za pocztę, to moje, a "pocztę" myślałam, że przynajmniej zabiję emotka

ps.nie było to w czasie świątecznym, czy coś z tych rzeczy, zwykły długi tydzień priorytetowy.

u mnie średnio raz w miesiącu taki kupujący emotka  
Boże zachowaj emotka
0 0

mczarna

#6154005 Napisano: 02.02.2016 19:54:18
Zaczyna mnie wkurzać Jogobella, przez to,że tak wolno wklejają wyniki widać lepiej  nagrodzone prace (nie trzeba przeszukiwać w setkach) i niektórych bym po prostu nie nagrodziła...Czyżby losowanie, a powolne wstawianie nagrodzonych prac ma nas nastawić,że niby są wybierane i rzetelnie sprawdzanie przez jury?
0 0