Wkurza mnie...

aerdna

#6177513 Napisano: 29.03.2016 13:36:39
visserarthur napisał(a):

Kolejny raz zmarnowane kilka minut życia... Kolejny raz to samo...
Wpisuję w wyszukiwarkę Magnetic- konkursu brak
Wklejam w link w "dodaj konkurs"-konkursu brak
Wypełniam formularz dodania konkursu, staram się, ładnie opisuję, bo nie lubię byle jak. Docieram do końca... i co...? Konkurs jest już w bazie... Szlag by to!

Miałam to samo wczoraj po 20tej. Nie rozumiem dlaczego tak jest. I uwierz, że irytuje mnie to tak samo jak Ciebie emotka
0 0

kalka

#6177526 Napisano: 29.03.2016 14:05:17
Askaxxx dodam jeszcze, że oczywiście rozumiem całkowicie Twoją wściekłość i współczuję Ci, że znalazłaś się w takiej sytuacji, rozumiem też Twoje rozczarowanie, ale patrząc na to wszystko z boku widzę też tragedię tamtej rodziny. Moim zdaniem masz dwa wyjścia: A. całkowicie się odciąć i mieć w d...  kleptomankę i jej rodzinę. Jednak żyjecie obok siebie, jesteście z jednego środowiska, może więc warto skorzystać z wyjścia B.  emotka   i podać rękę, może dając szansę uda się jednak doprowadzić do takiej sytuacji, że ta kobieta zda sobie sprawę z tego co robiła i na samą myśl o tym będzie wstydziła się sama przed sobą- moim zdaniem warto  emotka
0 0

brylka

#6177527 Napisano: 29.03.2016 14:10:34
czy ktoś miał problem z paczką sprzątaczką ?????
Wygrałam u nich zestaw produktów paragon i dane wysłałam im 2 dni po wiadomości do nich ostatnio jak napisałam co dzieje się z moją nagrodą to odpisali czy dostałam od nich jakieś potwierdzenie i teraz cisza. wkurza mnie to danych nie dostali a moją wiadomość już tak ?
0 0

ambi_9

#6177528 Napisano: 29.03.2016 14:11:05
gościu z impostu.. byłam w domu, a on nie raczył się pofatygować tylko wypisał awizo i wrzucił do skrzynki. Jak się zorientowałam to właśnie odjeżdżał. Dodam, że do najbliższego punktu pocztowego mam 15 kilometrów emotka  ehh..
0 0

zabcia0410

#6177530 Napisano: 29.03.2016 14:11:40
kalka napisał(a):

Askaxxx dodam jeszcze, że oczywiście rozumiem całkowicie Twoją wściekłość i współczuję Ci, że znalazłaś się w takiej sytuacji, rozumiem też Twoje rozczarowanie, ale patrząc na to wszystko z boku widzę też tragedię tamtej rodziny. Moim zdaniem masz dwa wyjścia: A. całkowicie się odciąć i mieć w d...  kleptomankę i jej rodzinę. Jednak żyjecie obok siebie, jesteście z jednego środowiska, może więc warto skorzystać z wyjścia B.  emotka   i podać rękę, może dając szansę uda się jednak doprowadzić do takiej sytuacji, że ta kobieta zda sobie sprawę z tego co robiła i na samą myśl o tym będzie wstydziła się sama przed sobą- moim zdaniem warto  emotka

a może tak wyjście C-owa pani łaskawie do wszystkiego się przyzna ,zwróci to co ukradła ,wyrazi skruchę i wtedy można powiedzieć  OK,zasługujesz kobieto na szansę
0 0

asiunia260

#6177553 Napisano: 29.03.2016 14:50:39
Wkurza mnie, że mój bilet do Multikina z Wedla został wykorzystany w Warszawie (nie przeze mnie) emotka  no co to ma być? Te kody miały być indywidualne! A czas na reklamacje minął w grudniu 
0 0

kalka

#6177555 Napisano: 29.03.2016 14:53:19
zabcia0410 napisał(a):

kalka napisał(a):

Askaxxx dodam jeszcze, że oczywiście rozumiem całkowicie Twoją wściekłość i współczuję Ci, że znalazłaś się w takiej sytuacji, rozumiem też Twoje rozczarowanie, ale patrząc na to wszystko z boku widzę też tragedię tamtej rodziny. Moim zdaniem masz dwa wyjścia: A. całkowicie się odciąć i mieć w d...  kleptomankę i jej rodzinę. Jednak żyjecie obok siebie, jesteście z jednego środowiska, może więc warto skorzystać z wyjścia B.  emotka   i podać rękę, może dając szansę uda się jednak doprowadzić do takiej sytuacji, że ta kobieta zda sobie sprawę z tego co robiła i na samą myśl o tym będzie wstydziła się sama przed sobą- moim zdaniem warto  emotka

a może tak wyjście C-owa pani łaskawie do wszystkiego się przyzna ,zwróci to co ukradła ,wyrazi skruchę i wtedy można powiedzieć  OK,zasługujesz kobieto na szansę

Oczywiście, masz rację, tylko, że ona tego nie zrobi. Będzie iść w zaparte, udawać, że nic się nie stało, albo wymyślać przeróżne historie itd itp i będzie szukać okazji, by kraść dalej emotka  Ona jest chora (najprawdopodobniej) i dopóki nie przyzna się sama przed sobą i nie zdecyduje się na leczenie, to nie liczyłabym na skruchę i zwrot tego co ukradła  emotka  Poza tym ona panicznie się boi potępienia przez środowisko, w którym żyje, więc jeśli uświadomi sobie dwie rzeczy,że : 1. że to choroba, a choroba to nie wstyd i można ją leczyć i 2. że środowisko jej nie potępi, to jest szansa, że  cyt "zwróci to co ukradła ,wyrazi skruchę.." ale "ok" to chyba w tej sytuacji nigdy nie będzie można powiedzieć.
Poza tym tak jak napisałam jest inne wyjście, najłatwiejsze: potępić i nosić w sobie wściekłość, czy żal do końca życia. 
Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia, dlaczego nikt z tych wkurzonych okradzionych nie powiadomił policji? 
 
0 0

asiatko

#6177559 Napisano: 29.03.2016 14:58:21
kalka napisał(a):

Askaxxx dodam jeszcze, że oczywiście rozumiem całkowicie Twoją wściekłość i współczuję Ci, że znalazłaś się w takiej sytuacji, rozumiem też Twoje rozczarowanie, ale patrząc na to wszystko z boku widzę też tragedię tamtej rodziny. Moim zdaniem masz dwa wyjścia: A. całkowicie się odciąć i mieć w d...  kleptomankę i jej rodzinę. Jednak żyjecie obok siebie, jesteście z jednego środowiska, może więc warto skorzystać z wyjścia B.  emotka   i podać rękę, może dając szansę uda się jednak doprowadzić do takiej sytuacji, że ta kobieta zda sobie sprawę z tego co robiła i na samą myśl o tym będzie wstydziła się sama przed sobą- moim zdaniem warto  emotka

Totez wlasnie zrobilismy - bylo spotkanie z jej meżem na ktorym przedstawilismy dowody, podalismy namiar na specjaliste od takich patologii, zaznaczylismy ze to prawdopodobnie jest zaburzenie. Nikt z nas jej nie napiętnował i nie napiętnuje, ale każdy z nas boi się zorganizowac cokolwiek u siebie zeby nie musiec sie bać. Byla niby juz na 1-wszej wizycie u lekarza ale nie stwierdził jeszcze choroby, będzie poddana jakims tam specjalistycznym badaniom czy jakos tak. Jesli okaże się że jest chora to będzie taj jak napisałam wyżej w 100% usprawiedliwiona, bo ludzie maja rozne zaburzenia, a jej sie trafiło takie ktorego skutki ona i jej rodzina beda odczuwać długo - tragedia. Gorzej jak lekarz stwierdzi ze to nie choroba. Czytalismy na ten temat wiele rzeczy, i na nasze niespecjalistyczne mózgi wychodzi na to ze to moze byc po prostu zlodziejka. Nie każdy złodziej przecież ma zaburzenie. Kleptoman zaluje swojego czynu zaraz po dokonaniu go, ale boi sie oddac ukradzioną rzecz, a nie leci na zakupy zeby sobie nowym ciuchem ten żal ukoić. Ale jak mowilam - nie jestesmy specjalistami, mozemy się mylic. Mało tego - cos gdzies bylo kiedys ze jej siostra tez to ma - czyżby wirus emotka ? Mamy nadzieje że jej mąż dopilnuje tego leczenia i powie nam jaki lekarz dał werdykt. Poki co pozostało czekać.
0 0

malenka

#6177562 Napisano: 29.03.2016 15:03:18
zabcia0410 napisał(a):

kalka napisał(a):

Askaxxx dodam jeszcze, że oczywiście rozumiem całkowicie Twoją wściekłość i współczuję Ci, że znalazłaś się w takiej sytuacji, rozumiem też Twoje rozczarowanie, ale patrząc na to wszystko z boku widzę też tragedię tamtej rodziny. Moim zdaniem masz dwa wyjścia: A. całkowicie się odciąć i mieć w d...  kleptomankę i jej rodzinę. Jednak żyjecie obok siebie, jesteście z jednego środowiska, może więc warto skorzystać z wyjścia B.  emotka   i podać rękę, może dając szansę uda się jednak doprowadzić do takiej sytuacji, że ta kobieta zda sobie sprawę z tego co robiła i na samą myśl o tym będzie wstydziła się sama przed sobą- moim zdaniem warto  emotka

a może tak wyjście C-owa pani łaskawie do wszystkiego się przyzna ,zwróci to co ukradła ,wyrazi skruchę i wtedy można powiedzieć  OK,zasługujesz kobieto na szansę

Tak tak uważam. A jeżeli to rzeczywiście jest choroba to jej mąż mając tego świadomość powinien zwrócić wszystko co ukradła. Nie wyobrażam sobie sytuacji w której przechodzę do porządku dziennego nad tym, że ktoś mi zwinął 600 zł. Jeżeli to choroba to należy sięgnąć po profesjonalną pomoc, ale w przypadku odmowy leczenia i postawy "nic-wiem-o-co-wam-chodzi-ja-nic-nie-zrobiłam" nie zawahałabym się zgłosić sprawy na policję.
0 0

asiatko

#6177563 Napisano: 29.03.2016 15:03:56
zabcia0410 napisał(a):

kalka napisał(a):

Askaxxx dodam jeszcze, że oczywiście rozumiem całkowicie Twoją wściekłość i współczuję Ci, że znalazłaś się w takiej sytuacji, rozumiem też Twoje rozczarowanie, ale patrząc na to wszystko z boku widzę też tragedię tamtej rodziny. Moim zdaniem masz dwa wyjścia: A. całkowicie się odciąć i mieć w d...  kleptomankę i jej rodzinę. Jednak żyjecie obok siebie, jesteście z jednego środowiska, może więc warto skorzystać z wyjścia B.  emotka   i podać rękę, może dając szansę uda się jednak doprowadzić do takiej sytuacji, że ta kobieta zda sobie sprawę z tego co robiła i na samą myśl o tym będzie wstydziła się sama przed sobą- moim zdaniem warto  emotka

a może tak wyjście C-owa pani łaskawie do wszystkiego się przyzna ,zwróci to co ukradła ,wyrazi skruchę i wtedy można powiedzieć  OK,zasługujesz kobieto na szansę

Toż pisalam wczesniej ze drugie spotkanie odbylo się już z nią - powiedziala ze byla u lekarza itd, ale to dopiero poczatek. Oddala kase - jesli chodzi o znajomych to zastosowała bardzo .ujowy przelicznik euro. Ale to dlatego że to drugie spotkanie zorganizował jej mąż - przymusił ją do tego, nie miala wyjscia skoro ten widział filmy, poza tym po rozmowie ze swoja rodzina potwierdziło się także i u nich nasze podejrzenia (no w sumie to fakty a nie podejrzenia).
0 0

kalka

#6177564 Napisano: 29.03.2016 15:04:54
Askaxxx, jeśli to nie choroba, a wyrachowane złodziejstwo, to przecież macie dowody, możecie zgłosić na policję, a prokurator będzie wiedział co z tym zrobić (i wtedy prawdopodobnie "okaże się", że to jednak choroba )
Ja pomyślałam od razu o zaburzeniach osobowości, kleptomanii itp, bo "normalny złodziej" - jeśli można to tak ująć emotka  nie kradnie cukierków, czy czekolady, a do tego w domu przyjaciół. 
0 0

kalka

#6177570 Napisano: 29.03.2016 15:12:05
asiatko napisał(a):

zabcia0410 napisał(a):

kalka napisał(a):

Askaxxx dodam jeszcze, że oczywiście rozumiem całkowicie Twoją wściekłość i współczuję Ci, że znalazłaś się w takiej sytuacji, rozumiem też Twoje rozczarowanie, ale patrząc na to wszystko z boku widzę też tragedię tamtej rodziny. Moim zdaniem masz dwa wyjścia: A. całkowicie się odciąć i mieć w d...  kleptomankę i jej rodzinę. Jednak żyjecie obok siebie, jesteście z jednego środowiska, może więc warto skorzystać z wyjścia B.  emotka   i podać rękę, może dając szansę uda się jednak doprowadzić do takiej sytuacji, że ta kobieta zda sobie sprawę z tego co robiła i na samą myśl o tym będzie wstydziła się sama przed sobą- moim zdaniem warto  emotka

a może tak wyjście C-owa pani łaskawie do wszystkiego się przyzna ,zwróci to co ukradła ,wyrazi skruchę i wtedy można powiedzieć  OK,zasługujesz kobieto na szansę

Toż pisalam wczesniej ze drugie spotkanie odbylo się już z nią - powiedziala ze byla u lekarza itd, ale to dopiero poczatek. Oddala kase - jesli chodzi o znajomych to zastosowała bardzo .ujowy przelicznik euro. Ale to dlatego że to drugie spotkanie zorganizował jej mąż - przymusił ją do tego, nie miala wyjscia skoro ten widział filmy, poza tym po rozmowie ze swoja rodzina potwierdziło się także i u nich nasze podejrzenia (no w sumie to fakty a nie podejrzenia).


To i tak nie najgorzej emotka  Dobrze, że wogóle oddała. Myślę, że skoro rodzina też ma dosyć jej złodziejstwa, to chyba zajmą się "resocjalizacją" żony, mamy, synowej. Może nadejdzie taki moment, że ona sama poczuje skruchę, przyjdzie i szczerze przeprosi. emotka   
A tak naprawdę największą krzywdę ta kobieta wyrządza własnej rodzinie, dlatego też podejrzewam ją o chorobę, bo jaką trzeba być matką, by świadomie skazywać własne dzieci na społeczne potępienie (abstrahując już od moralnych aspektów i przykładu jaki powinna dawać matka) 
0 0

asiatko

#6177571 Napisano: 29.03.2016 15:14:20
kalka napisał(a):

Askaxxx, jeśli to nie choroba, a wyrachowane złodziejstwo, to przecież macie dowody, możecie zgłosić na policję, a prokurator będzie wiedział co z tym zrobić (i wtedy prawdopodobnie "okaże się", że to jednak choroba )
Ja pomyślałam od razu o zaburzeniach osobowości, kleptomanii itp, bo "normalny złodziej" - jeśli można to tak ująć emotka  nie kradnie cukierków, czy czekolady, a do tego w domu przyjaciół. 

Na policje z tym nie pojdziemy na pewno ze względu na jej męża i dzieci którzy są Bogu ducha winni, ale poczekamy na info jej męża o tym czy to choroba czy nie. Jeśli choroba - zrozumiemy, pomożemy, jeśli nie - to koniec znajomości - z nią.
0 0

kalka

#6177580 Napisano: 29.03.2016 15:28:22
asiatko napisał(a):

kalka napisał(a):

Askaxxx, jeśli to nie choroba, a wyrachowane złodziejstwo, to przecież macie dowody, możecie zgłosić na policję, a prokurator będzie wiedział co z tym zrobić (i wtedy prawdopodobnie "okaże się", że to jednak choroba )
Ja pomyślałam od razu o zaburzeniach osobowości, kleptomanii itp, bo "normalny złodziej" - jeśli można to tak ująć emotka  nie kradnie cukierków, czy czekolady, a do tego w domu przyjaciół. 

Na policje z tym nie pojdziemy na pewno ze względu na jej męża i dzieci którzy są Bogu ducha winni, ale poczekamy na info jej męża o tym czy to choroba czy nie. Jeśli choroba - zrozumiemy, pomożemy, jeśli nie - to koniec znajomości - z nią.

emotka  Jesteś Aśka WIELKA! emotka
0 0

oryginalny80

#6177597 Napisano: 29.03.2016 16:07:56
kalka napisał(a):

Askaxxx, jeśli to nie choroba, a wyrachowane złodziejstwo, to przecież macie dowody, możecie zgłosić na policję, a prokurator będzie wiedział co z tym zrobić (i wtedy prawdopodobnie "okaże się", że to jednak choroba )
Ja pomyślałam od razu o zaburzeniach osobowości, kleptomanii itp, bo "normalny złodziej" - jeśli można to tak ująć emotka  nie kradnie cukierków, czy czekolady, a do tego w domu przyjaciół. 

 
 Przypominam pewnej osobie że zniczy z cmentarza też nie wolno  emotka
0 0

asiatko

#6177685 Napisano: 29.03.2016 21:04:02
kalka napisał(a):

asiatko napisał(a):

kalka napisał(a):

Askaxxx, jeśli to nie choroba, a wyrachowane złodziejstwo, to przecież macie dowody, możecie zgłosić na policję, a prokurator będzie wiedział co z tym zrobić (i wtedy prawdopodobnie "okaże się", że to jednak choroba )
Ja pomyślałam od razu o zaburzeniach osobowości, kleptomanii itp, bo "normalny złodziej" - jeśli można to tak ująć emotka  nie kradnie cukierków, czy czekolady, a do tego w domu przyjaciół. 

Na policje z tym nie pojdziemy na pewno ze względu na jej męża i dzieci którzy są Bogu ducha winni, ale poczekamy na info jej męża o tym czy to choroba czy nie. Jeśli choroba - zrozumiemy, pomożemy, jeśli nie - to koniec znajomości - z nią.

emotka  Jesteś Aśka WIELKA! emotka

wiem, wiem, nawet o 10 kilo za duża emotka
0 0

batistutek123

#6177736 Napisano: 29.03.2016 23:52:48
oryginalny80 napisał(a):

kalka napisał(a):

Askaxxx, jeśli to nie choroba, a wyrachowane złodziejstwo, to przecież macie dowody, możecie zgłosić na policję, a prokurator będzie wiedział co z tym zrobić (i wtedy prawdopodobnie "okaże się", że to jednak choroba )
Ja pomyślałam od razu o zaburzeniach osobowości, kleptomanii itp, bo "normalny złodziej" - jeśli można to tak ująć emotka  nie kradnie cukierków, czy czekolady, a do tego w domu przyjaciół. 

 
 Przypominam pewnej osobie że zniczy z cmentarza też nie wolno  emotka


Dzięki za przypomnienie, nie musisz mi uświadamiać "choroby" emotka
Jestem chory tylko o tym nie wiem? Haha faktycznie tak może być kto wie, ale dziwne że nie widzę świata po za tymi zniczami.
0 0

pioge7

#6177749 Napisano: 30.03.2016 05:08:48
Wkurza mnie że bardzo ważny list idzie zaledwie 40 km przesyłką poleconą i jeszcze nie dotarł emotka  masakra jakaś... Na nogach bym chyba prędzej go dostarczył emotka  
0 0

Gość: barcza

#6177767 Napisano: 30.03.2016 08:54:16
tomniewkurza napisał(a):

pioge7 napisał(a):

Wkurza mnie że bardzo ważny list idzie zaledwie 40 km przesyłką poleconą i jeszcze nie dotarł emotka  masakra jakaś... Na nogach bym chyba prędzej go dostarczył emotka  

Bo ten system wcale nie bazuje na doręczeniach po najkrótszej drodze, tylko wszystkie przesyłki NAJPIERW trafiają do sortowni, a stamtąd dopiero na miejsce doręczenia. Układ gwiaździsty. Dlatego ma prawo się tak zdarzyć, że mimo fizycznej bliskości nadawcy i adresata, przesyłka przebywa dziesięć razy dłuższą drogę, bo najpierw auto liniowe wiezie ją do sortowni (może nawet trasa wiedzie tuż pod oknami odbiorcy emotka ) i dopiero stamtąd do doręczenia.
P.S. Czasem warto zainwestować w gołębia pocztowego  emotka Wychodzi szybciej, taniej, a i pogruchać można z "listonoszem" emotka

bo list polecony ma do 7 dni na doręczenie, natomiast polecony priorytet do 3 dni na dostarczenie więc lepiej dopłacić  parę groszy i wysłać  polecony priorytet
0 0

pioge7

#6177768 Napisano: 30.03.2016 08:55:40
tomniewkurza napisał(a):

pioge7 napisał(a):

Wkurza mnie że bardzo ważny list idzie zaledwie 40 km przesyłką poleconą i jeszcze nie dotarł emotka  masakra jakaś... Na nogach bym chyba prędzej go dostarczył emotka  

Bo ten system wcale nie bazuje na doręczeniach po najkrótszej drodze, tylko wszystkie przesyłki NAJPIERW trafiają do sortowni, a stamtąd dopiero na miejsce doręczenia. Układ gwiaździsty. Dlatego ma prawo się tak zdarzyć, że mimo fizycznej bliskości nadawcy i adresata, przesyłka przebywa dziesięć razy dłuższą drogę, bo najpierw auto liniowe wiezie ją do sortowni (może nawet trasa wiedzie tuż pod oknami odbiorcy emotka ) i dopiero stamtąd do doręczenia.
P.S. Czasem warto zainwestować w gołębia pocztowego  emotka Wychodzi szybciej, taniej, a i pogruchać można z "listonoszem"

Hahahah 

Niby tak no ale już wczoraj wziął ją listonosz do doręczenia i dalej jest że w doręczeniu emotka  wkurza mnie to... To bardzo ważny list i miał dotrzeć szybko... Gdybym wiedział że tak pójdzie dałbym tą dychę i posłał kurierem... No ale mądry Polak po szkodzie emotka  
0 0