Wkurza mnie...

bethan

#6209938 Napisano: 08.06.2016 10:37:32
r_olo napisał(a):

Ale potem czytam, że wygrał ktoś komu do niczego nagroda się nie przyda i od razu oferuje ją na sprzedaż.

No to przykro mi, ale pozostaniesz w tym wkurzeniu, bo to się nie zmieni. Nic komuś do tego, co ludzie robią z wygranymi emotka  Alleluja.
0 0

ace

#6209942 Napisano: 08.06.2016 10:43:42
bethan napisał(a):

defed napisał(a):

Wkurzają mnie osoby, które zarabiają pieniądze i je wydają. Skoro zarabiają pieniądze, to powinni je wpłacać na konto i je mieć, a nie wydawać na przedmioty, usługi... emotka

emotka

emotka a mnie wkurzają ci ludzie co zarabiają więcej niż potrzebują. A skoro już zarabiają więcej niż potrzebują powinni oddawać innym, bo ktoś inny marzy o takich pieniądzach...
0 0

joan

#6209944 Napisano: 08.06.2016 10:53:08
ace napisał(a):

defed napisał(a):

Wkurzają mnie osoby, które zarabiają pieniądze i je wydają. Skoro zarabiają pieniądze, to powinni je wpłacać na konto i je mieć, a nie wydawać na przedmioty, usługi... emotka


emotka a mnie wkurzają ci ludzie co zarabiają więcej niż potrzebują. A skoro już zarabiają więcej niż potrzebują powinni oddawać innym, bo ktoś inny marzy o takich pieniądzach...


Brawo Wy, kocham Was emotka

r_olo - pamiętaj, żeby koniecznie w tym tygodniu iść do szefa z wnioskiem o obniżkę pensji, bo Ci co miesiąc pieniądze zostają; bądź fear, niech sobie te zbyteczne pieniądze weźmie ktoś bardziej potrzebujący, na pewno ktoś taki w firmie jest, może i nawet sam szef posiada jakieś marzenia emotka

PS: Wyzywanie ludzi od chorych psychicznie tylko dlatego, że się nie rozumie, jak działa świat -> to jest dopiero świństwo emotka
0 0

paula9891

#6209945 Napisano: 08.06.2016 10:53:27
jokan napisał(a):

chciala

jokan napisał(a):

r_olo napisał(a):

Będzie jazda, ale... Wkurzają mnie osoby "chore na konkursy". Nieważne co, nieważne jak. Przyda mi się, czy nie, gram! Chodzi mi o takie sytuacje, teoretycznie, przykładowo: Jest konkurs z fajną nagrodą. Coś idealnie dla mnie, coś co bardzo chciałbym wygrać. Nie wygrywam, zdarza się, normalna rzecz. Ale potem czytam, że wygrał ktoś komu do niczego nagroda się nie przyda i od razu oferuje ją na sprzedaż. Nosz k... Albo jeszcze lepiej ktoś wygrywa po kilka takich samych nagród. Dla mnie to choroba psychiczna i zwykłe świństwo, nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Bo czy normalna jest postawa: cera mi poleciała, ale jem te chipsy na kilogramy (jak nie je i wyrzuca to jeszcze gorzej), bo muszę wygrać? Paranoja! Wiele jest podobnych przykładów, sami dobrze o tym wiecie. na przykład zabieranie biletów na euro komuś kto o nich marzy choć na pewno się nie pojedzie. Ale przecież sprzedam komuś, kasa kasa kasa. Oczywiście święty nie jestem, zdarzyło mi się raz czy dwa zagrać o coś co mi nie było potrzebne, ale od nałogu jestem o lata świetlne. Ile osób może tak z czystym sercem o sobie powiedzieć? Tak, wiem, też mogę tak robić, po prostu zazdroszczę, gdybym być najlepszy (mądrzejszy, sprytniejszy, inteligentniejszy, kreatywniejszy) to bym wygrywał. Jasne emotka


Z chipsami to moze masz racje, bo zdrowe toto nie jest, ale z tym pierwszym zupelnie nie rozumiem - to jej wygrana i moze z nia zrobic co chce, najczesciej sprzedaje. Ja tez sporo rzeczy sprzedaje (jak i sporo osob z forum) i nie widze w tym nic zlego.
Kiedys chcialam ugrac walizke z Carrefoura i sie nie udalo, a osoba z forum mi napisala, że ma 7 sztuk wygranych i co z tego? Wlozyla w to swoja kase, swoj pomysl i wygrala, to tylko pogratulowac ! Moze i to jest w jakims sensie nalog, ale ma to swoj cel.
Wkurza mnie ze nie wygralam biletow z konkursu lokalnego:(, troche szkoda, no ale trudno...

Ja mam taki niefart, że zazwyczaj wygrywam coś dla mnie nieprzydatnego, a to co bardzo chciałabym mieć omija mnie szerokim łukiem emotka  Ale co stoi na przeszkodzie, żeby sprzedać to co nieprzydatne, a za te pieniądze kupić to, czego nie udało mi się wygrać? Również nie rozumiem oburzenia, takie życie, nie wpasowałam się w gust jury, byłam za słaba - no trudno, może uda się następnym razem.
Miłego dnia wszystkim życzę i mniej wkurzania się emotka
0 0

defed

#6209949 Napisano: 08.06.2016 11:03:01
Ale się wściekłam, gdy usłyszałam teraz w radiowych wiadomościach, że w ostatnim czasie we Włocławku dwukrotnie wzrosła liczba przyjmowanych dzieci do ośrodków opiekuńczo wychowawczych, co wiąże się bezpośrednio z programem 500+, bo rodzice zalani w sztok... emotka
0 0

asantesana

#6209951 Napisano: 08.06.2016 11:05:58
r_olo napisał(a):

Będzie jazda, ale... Wkurzają mnie osoby "chore na konkursy". Nieważne co, nieważne jak. Przyda mi się, czy nie, gram! Chodzi mi o takie sytuacje, teoretycznie, przykładowo: Jest konkurs z fajną nagrodą. Coś idealnie dla mnie, coś co bardzo chciałbym wygrać. Nie wygrywam, zdarza się, normalna rzecz. Ale potem czytam, że wygrał ktoś komu do niczego nagroda się nie przyda i od razu oferuje ją na sprzedaż. Nosz k... Albo jeszcze lepiej ktoś wygrywa po kilka takich samych nagród. Dla mnie to choroba psychiczna i zwykłe świństwo, nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Bo czy normalna jest postawa: cera mi poleciała, ale jem te chipsy na kilogramy (jak nie je i wyrzuca to jeszcze gorzej), bo muszę wygrać? Paranoja! Wiele jest podobnych przykładów, sami dobrze o tym wiecie. na przykład zabieranie biletów na euro komuś kto o nich marzy choć na pewno się nie pojedzie. Ale przecież sprzedam komuś, kasa kasa kasa. Oczywiście święty nie jestem, zdarzyło mi się raz czy dwa zagrać o coś co mi nie było potrzebne, ale od nałogu jestem o lata świetlne. Ile osób może tak z czystym sercem o sobie powiedzieć? Tak, wiem, też mogę tak robić, po prostu zazdroszczę, gdybym być najlepszy (mądrzejszy, sprytniejszy, inteligentniejszy, kreatywniejszy) to bym wygrywał. Jasne emotka

Dowiedziałam się, że jestem:
- chora na konkursy
- chora psychicznie
- świnia
- prezentuję nienormalną postawę
- jestem paranoikiem
- zabieram nagrody tym, którzy o tym marzą
- nie mogę nic o sobie powiedzieć z czystym sercem
I kurka w dodatku wcale się tego nie wstydzę emotka
0 0

nkba

#6209952 Napisano: 08.06.2016 11:06:31
defed napisał(a):

Ale się wściekłam, gdy usłyszałam teraz w radiowych wiadomościach, że w ostatnim czasie we Włocławku dwukrotnie wzrosła liczba przyjmowanych dzieci do ośrodków opiekuńczo wychowawczych, co wiąże się bezpośrednio z programem 500+, bo rodzice zalani w sztok... emotka

To niestety było do przewidzenia emotka na wioskach w pobliżu mojego miasta to która może to w ciążę zachodzi emotka
0 0

joan

#6209956 Napisano: 08.06.2016 11:10:07
asantesana napisał(a):

(...) I kurka w dodatku wcale się tego nie wstydzę emotka


Degeneratka! emotka
0 0

Gość: jkkp

#6209959 Napisano: 08.06.2016 11:11:17
asantesana napisał(a):

r_olo napisał(a):

Będzie jazda, ale... Wkurzają mnie osoby "chore na konkursy". Nieważne co, nieważne jak. Przyda mi się, czy nie, gram! Chodzi mi o takie sytuacje, teoretycznie, przykładowo: Jest konkurs z fajną nagrodą. Coś idealnie dla mnie, coś co bardzo chciałbym wygrać. Nie wygrywam, zdarza się, normalna rzecz. Ale potem czytam, że wygrał ktoś komu do niczego nagroda się nie przyda i od razu oferuje ją na sprzedaż. Nosz k... Albo jeszcze lepiej ktoś wygrywa po kilka takich samych nagród. Dla mnie to choroba psychiczna i zwykłe świństwo, nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Bo czy normalna jest postawa: cera mi poleciała, ale jem te chipsy na kilogramy (jak nie je i wyrzuca to jeszcze gorzej), bo muszę wygrać? Paranoja! Wiele jest podobnych przykładów, sami dobrze o tym wiecie. na przykład zabieranie biletów na euro komuś kto o nich marzy choć na pewno się nie pojedzie. Ale przecież sprzedam komuś, kasa kasa kasa. Oczywiście święty nie jestem, zdarzyło mi się raz czy dwa zagrać o coś co mi nie było potrzebne, ale od nałogu jestem o lata świetlne. Ile osób może tak z czystym sercem o sobie powiedzieć? Tak, wiem, też mogę tak robić, po prostu zazdroszczę, gdybym być najlepszy (mądrzejszy, sprytniejszy, inteligentniejszy, kreatywniejszy) to bym wygrywał. Jasne emotka

Dowiedziałam się, że jestem:
- chora na konkursy
- chora psychicznie
- świnia
- prezentuję nienormalną postawę
- jestem paranoikiem
- zabieram nagrody tym, którzy o tym marzą
- nie mogę nic o sobie powiedzieć z czystym sercem
I kurka w dodatku wcale się tego nie wstydzę emotka

emotka  też tak mam, o kurka muszę się leczyć, no i przepraszam za parę piłek wygranych bo pewnie je rozdam dzieciom w ramach zawodów sportowych, a TY pewnie je chciałeś dla siebie, aż mi wstydemotka
0 0

bethan

#6209970 Napisano: 08.06.2016 11:23:38
bruce napisał(a):

He-he-he. A może jednak spróbować?

Gdyby była szansa, ze to coś da. Ale nie da. To walka z wiatrakami. Smolar jest dziwny. A za cel honoru wziął sobie zwalczanie konkursowiczów, co mówi głośno i wprost. He he, bez powodzenia.
0 0

r_olo

#6209975 Napisano: 08.06.2016 11:37:41
asantesana napisał(a):

r_olo napisał(a):

Będzie jazda, ale... Wkurzają mnie osoby "chore na konkursy". Nieważne co, nieważne jak. Przyda mi się, czy nie, gram! Chodzi mi o takie sytuacje, teoretycznie, przykładowo: Jest konkurs z fajną nagrodą. Coś idealnie dla mnie, coś co bardzo chciałbym wygrać. Nie wygrywam, zdarza się, normalna rzecz. Ale potem czytam, że wygrał ktoś komu do niczego nagroda się nie przyda i od razu oferuje ją na sprzedaż. Nosz k... Albo jeszcze lepiej ktoś wygrywa po kilka takich samych nagród. Dla mnie to choroba psychiczna i zwykłe świństwo, nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Bo czy normalna jest postawa: cera mi poleciała, ale jem te chipsy na kilogramy (jak nie je i wyrzuca to jeszcze gorzej), bo muszę wygrać? Paranoja! Wiele jest podobnych przykładów, sami dobrze o tym wiecie. na przykład zabieranie biletów na euro komuś kto o nich marzy choć na pewno się nie pojedzie. Ale przecież sprzedam komuś, kasa kasa kasa. Oczywiście święty nie jestem, zdarzyło mi się raz czy dwa zagrać o coś co mi nie było potrzebne, ale od nałogu jestem o lata świetlne. Ile osób może tak z czystym sercem o sobie powiedzieć? Tak, wiem, też mogę tak robić, po prostu zazdroszczę, gdybym być najlepszy (mądrzejszy, sprytniejszy, inteligentniejszy, kreatywniejszy) to bym wygrywał. Jasne emotka

Dowiedziałam się, że jestem:
- chora na konkursy
- chora psychicznie
- świnia
- prezentuję nienormalną postawę
- jestem paranoikiem
- zabieram nagrody tym, którzy o tym marzą
- nie mogę nic o sobie powiedzieć z czystym sercem
I kurka w dodatku wcale się tego nie wstydzę emotka


Niczego się o sobie nie dowiedziałaś emotka Napisałem co napisałem, przeczytałaś i tyle. A że odebrałaś to tak osobiście i emocjonalnie to już nie mój problem emotka
0 0

delvitto

#6209979 Napisano: 08.06.2016 11:41:35
r_olo napisał(a):

Będzie jazda, ale... Wkurzają mnie osoby "chore na konkursy". Nieważne co, nieważne jak. Przyda mi się, czy nie, gram! Chodzi mi o takie sytuacje, teoretycznie, przykładowo: Jest konkurs z fajną nagrodą. Coś idealnie dla mnie, coś co bardzo chciałbym wygrać. Nie wygrywam, zdarza się, normalna rzecz. Ale potem czytam, że wygrał ktoś komu do niczego nagroda się nie przyda i od razu oferuje ją na sprzedaż. Nosz k... Albo jeszcze lepiej ktoś wygrywa po kilka takich samych nagród. Dla mnie to choroba psychiczna i zwykłe świństwo, nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Bo czy normalna jest postawa: cera mi poleciała, ale jem te chipsy na kilogramy (jak nie je i wyrzuca to jeszcze gorzej), bo muszę wygrać? Paranoja! Wiele jest podobnych przykładów, sami dobrze o tym wiecie. na przykład zabieranie biletów na euro komuś kto o nich marzy choć na pewno się nie pojedzie. Ale przecież sprzedam komuś, kasa kasa kasa. Oczywiście święty nie jestem, zdarzyło mi się raz czy dwa zagrać o coś co mi nie było potrzebne, ale od nałogu jestem o lata świetlne. Ile osób może tak z czystym sercem o sobie powiedzieć? Tak, wiem, też mogę tak robić, po prostu zazdroszczę, gdybym być najlepszy (mądrzejszy, sprytniejszy, inteligentniejszy, kreatywniejszy) to bym wygrywał. Jasne emotka

niekoniecznie masz rację... Ja np. marzę o wycieczce, ale nijak nie mogę wygrać żadnego vouchera, chociaż próbuję i bardzo się przykładam. Czy wobec tego, wielkim złem byłoby, jeśli wygram bilety na euro, tv w laysach, i konsolę też w laysach? Na mecz nie pojadę, tv mam dobre, konsola mi nie potrzebna:) Sprzedam więc to wszystko, i wykupię sobie wymarzony urlop emotka  osiągnę swój cel, a że trochę dookoła? ktoś kupi ode mnie taniej i będzie też zadowolony. To, że wygram, nie znaczy, że komuś zabieram? Albo, jeśli np chcę grać o wycieczkę do Mediolanu, w laysach, ale wpadnie ta konsola, to co - mam podziękować i jej nie odebrać tylko dlatego, że nie o taką nagrodę walczyłam? 
0 0

marionzzz

#6209980 Napisano: 08.06.2016 11:41:58
alusia29 napisał(a):

Wkurza mnie LIDL i PLUS emotka Nie wiem którzy bardziej emotka
Wczoraj byłam w Lidlu na zakupach, nie było dużych wózków, więc wzięłam ten czarny mniejszy plastikowy. Napakowałam go na kopiato, jeszcze w ręce coś niosłam, a pani kasjerka mi mówi, żebym go odstawiła przed kasę, bo za kasę z nim wyjechać nie mogę emotka Pytam, jak sobie pani wyobraża moje targanie do auta wód mineralnych, proszków itp w rękach na ile razy? emotka Jej to nie interesuje, bo koszyków plastikowych ze sklepu wynosić nie wolno i koniec. Powiedziałam, żeby mnie cmoknęła, niech wstaje i mi to zanosi w takim razie, albo woła sobie kogo chce, bo ja właśnie tym koszykiem sobie zakupy na parking zawiozę. I zawiozłam, a pan kierownik z dezaprobatą patrzył czy czasem sobie tego koszyka do bagażnika nie załaduję. W życiu już do tego popie***onego sklepu nie pojadę emotka
A Plus mnie wkurzył tym, bo chcąc zadzwonić do znajomej za granicę okazało się że mam ni z gruszki ni z pietruszki zablokowane rozmowy wychodzące międzynarodowe. Weszłam więc na plus online żeby sobie to odblokować - nie da się. Zadzwoniłam na infolinie - nie da się. Wiecie co mi pan konsultant powiedział? Że mam iść do punktu, ZAPŁACIĆ jakąś zaliczkę na poczet przyszłych rozmów, to mi może odblokują emotka
Ja się już zaczęłam zastanawiać czy wczoraj i dziś jest jakiś prima aprilis czy co innego? emotka

widzisz z tymi koszykami to podobno nie taka prosta sprawa- nie wiem jak w Lidlu ale jak się kiedyś w Biedronce zapytałam czemu wycofali te małe koszyki (czerwone z kółkami) to mi kasjerki powiedziały,że ludzie zabierali je sobie do domów a za brakujące koszyki potrącali z pensji pracownikom bo to była ich wina,że nie dopilnowali mienia sklepowego. I kierownik miał dość i je schował żeby pracownicy nie płacili. I jeszcze kasjerka powiedziała,że Jak już tych koszy na sklepie nie było to przyszła jakaś pani do sklepu z takim koszykiem i oni jej zwrócili uwagę,że skąd ma ten koszyk to im bezczelnie w oczy skłamała,że przecież stał przy wejściu...A ona sobie zakupy do domu woziła i traktowała go jak swój. I może w Lidlu dlatego też tak pilnują tych koszyków
0 0

r_olo

#6209988 Napisano: 08.06.2016 11:49:04
paula9891 napisał(a):

jokan napisał(a):

chciala

jokan napisał(a):

r_olo napisał(a):

Będzie jazda, ale... Wkurzają mnie osoby "chore na konkursy". Nieważne co, nieważne jak. Przyda mi się, czy nie, gram! Chodzi mi o takie sytuacje, teoretycznie, przykładowo: Jest konkurs z fajną nagrodą. Coś idealnie dla mnie, coś co bardzo chciałbym wygrać. Nie wygrywam, zdarza się, normalna rzecz. Ale potem czytam, że wygrał ktoś komu do niczego nagroda się nie przyda i od razu oferuje ją na sprzedaż. Nosz k... Albo jeszcze lepiej ktoś wygrywa po kilka takich samych nagród. Dla mnie to choroba psychiczna i zwykłe świństwo, nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Bo czy normalna jest postawa: cera mi poleciała, ale jem te chipsy na kilogramy (jak nie je i wyrzuca to jeszcze gorzej), bo muszę wygrać? Paranoja! Wiele jest podobnych przykładów, sami dobrze o tym wiecie. na przykład zabieranie biletów na euro komuś kto o nich marzy choć na pewno się nie pojedzie. Ale przecież sprzedam komuś, kasa kasa kasa. Oczywiście święty nie jestem, zdarzyło mi się raz czy dwa zagrać o coś co mi nie było potrzebne, ale od nałogu jestem o lata świetlne. Ile osób może tak z czystym sercem o sobie powiedzieć? Tak, wiem, też mogę tak robić, po prostu zazdroszczę, gdybym być najlepszy (mądrzejszy, sprytniejszy, inteligentniejszy, kreatywniejszy) to bym wygrywał. Jasne emotka


Z chipsami to moze masz racje, bo zdrowe toto nie jest, ale z tym pierwszym zupelnie nie rozumiem - to jej wygrana i moze z nia zrobic co chce, najczesciej sprzedaje. Ja tez sporo rzeczy sprzedaje (jak i sporo osob z forum) i nie widze w tym nic zlego.
Kiedys chcialam ugrac walizke z Carrefoura i sie nie udalo, a osoba z forum mi napisala, że ma 7 sztuk wygranych i co z tego? Wlozyla w to swoja kase, swoj pomysl i wygrala, to tylko pogratulowac ! Moze i to jest w jakims sensie nalog, ale ma to swoj cel.
Wkurza mnie ze nie wygralam biletow z konkursu lokalnego:(, troche szkoda, no ale trudno...

Ja mam taki niefart, że zazwyczaj wygrywam coś dla mnie nieprzydatnego, a to co bardzo chciałabym mieć omija mnie szerokim łukiem emotka  Ale co stoi na przeszkodzie, żeby sprzedać to co nieprzydatne, a za te pieniądze kupić to, czego nie udało mi się wygrać? Również nie rozumiem oburzenia, takie życie, nie wpasowałam się w gust jury, byłam za słaba - no trudno, może uda się następnym razem.
Miłego dnia wszystkim życzę i mniej wkurzania się emotka


Z tym sprzedawaniem nieprzydatnych i kupowaniem przydatnych to rzeczywiście jest jakiś argument, przyznaję, choć właściwie mojego punktu widzenia nie zmienia emotka A oburzenie jest moje, prywatne, nie trzeba go rozumieć. Pozdrawiam emotka
0 0

Gość: cleopatra

#6209989 Napisano: 08.06.2016 11:51:33
a mnie wkurza podejmowanie dyskusji w takim temacie, bo co mnie obchodzi kto co wygrywa i kto z kim śpi....każdy niech robi co chce i pilnuje własnego gniazda...czasami zazdroszczę, że ktoś ma czas i energię na rozkminianie co Kowalska zrobiła z tymi podpaskami co wygrała bo przecież używa tamponów....radzę wyjść z domu i popatrzeć jakie mamy piękne słoneczko...
0 0

r_olo

#6209994 Napisano: 08.06.2016 11:54:49
joan napisał(a):

ace napisał(a):

defed napisał(a):

Wkurzają mnie osoby, które zarabiają pieniądze i je wydają. Skoro zarabiają pieniądze, to powinni je wpłacać na konto i je mieć, a nie wydawać na przedmioty, usługi... emotka


emotka a mnie wkurzają ci ludzie co zarabiają więcej niż potrzebują. A skoro już zarabiają więcej niż potrzebują powinni oddawać innym, bo ktoś inny marzy o takich pieniądzach...


Brawo Wy, kocham Was emotka

r_olo - pamiętaj, żeby koniecznie w tym tygodniu iść do szefa z wnioskiem o obniżkę pensji, bo Ci co miesiąc pieniądze zostają; bądź fear, niech sobie te zbyteczne pieniądze weźmie ktoś bardziej potrzebujący, na pewno ktoś taki w firmie jest, może i nawet sam szef posiada jakieś marzenia emotka

PS: Wyzywanie ludzi od chorych psychicznie tylko dlatego, że się nie rozumie, jak działa świat -> to jest dopiero świństwo emotka


Wniosek do szefa po prostu przemilczę emotka Jak działa świat rozumiem niestety aż za dobrze, dlatego wiem, że nie działa on najlepiej (delikatnie mówiąc). Nikogo nie wyzywam, każdy to odbierze jak chce, jeden bardzo osobiście (ciekawe dlaczego), po innym to spłynie emotka Jeżeli napiszesz na przykład, że wszyscy kradną, nie będę ci odpisywał, bo i po co, skoro mnie to nie dotyczy emotka
0 0

joan

#6210019 Napisano: 08.06.2016 12:20:27
r_olo napisał(a):

Wniosek do szefa po prostu przemilczę emotka Jak działa świat rozumiem niestety aż za dobrze, dlatego wiem, że nie działa on najlepiej (delikatnie mówiąc). Nikogo nie wyzywam, każdy to odbierze jak chce, jeden bardzo osobiście (ciekawe dlaczego), po innym to spłynie emotka Jeżeli napiszesz na przykład, że wszyscy kradną, nie będę ci odpisywał, bo i po co, skoro mnie to nie dotyczy emotka


A szkoda, bo gdybyś złożył taki wniosek, może doznałbyś olśnienia emotka A gdybyś wiedział, jak funkcjonuje świat, nie pisałbyś gupot emotka

Nie odbieram tego osobiście, ale irytują mnie posty podżegaczy siejących zamęt emotka
0 0

cudaczek121

#6210022 Napisano: 08.06.2016 12:24:39
r_olo napisał(a):

Będzie jazda, ale... Wkurzają mnie osoby "chore na konkursy". Nieważne co, nieważne jak. Przyda mi się, czy nie, gram! Chodzi mi o takie sytuacje, teoretycznie, przykładowo: Jest konkurs z fajną nagrodą. Coś idealnie dla mnie, coś co bardzo chciałbym wygrać. Nie wygrywam, zdarza się, normalna rzecz. Ale potem czytam, że wygrał ktoś komu do niczego nagroda się nie przyda i od razu oferuje ją na sprzedaż. Nosz k... Albo jeszcze lepiej ktoś wygrywa po kilka takich samych nagród. Dla mnie to choroba psychiczna i zwykłe świństwo, nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Bo czy normalna jest postawa: cera mi poleciała, ale jem te chipsy na kilogramy (jak nie je i wyrzuca to jeszcze gorzej), bo muszę wygrać? Paranoja! Wiele jest podobnych przykładów, sami dobrze o tym wiecie. na przykład zabieranie biletów na euro komuś kto o nich marzy choć na pewno się nie pojedzie. Ale przecież sprzedam komuś, kasa kasa kasa. Oczywiście święty nie jestem, zdarzyło mi się raz czy dwa zagrać o coś co mi nie było potrzebne, ale od nałogu jestem o lata świetlne. Ile osób może tak z czystym sercem o sobie powiedzieć? Tak, wiem, też mogę tak robić, po prostu zazdroszczę, gdybym być najlepszy (mądrzejszy, sprytniejszy, inteligentniejszy, kreatywniejszy) to bym wygrywał. Jasne emotka

Twierdzę, że każda wygrana rzecz może się przydać osobie, która ją wygrała.Owa przydatność pośrednia polega na tym, że nie korzystam z przedmiotu wygranego bezpośrednio,ale pieniądze uzyskane ze sprzedaży PRZYDADZĄ mi się, aby mogła kupić to, na co w normalnych warunkach nie mogłabym sobie pozwolić.Coś podobnego do damnum emergens i lucrum cezans (utracone korzyści oraz rzeczywiście poniesiona strata).
0 0

r_olo

#6210024 Napisano: 08.06.2016 12:26:29
jkkp napisał(a):

asantesana napisał(a):

r_olo napisał(a):

Będzie jazda, ale... Wkurzają mnie osoby "chore na konkursy". Nieważne co, nieważne jak. Przyda mi się, czy nie, gram! Chodzi mi o takie sytuacje, teoretycznie, przykładowo: Jest konkurs z fajną nagrodą. Coś idealnie dla mnie, coś co bardzo chciałbym wygrać. Nie wygrywam, zdarza się, normalna rzecz. Ale potem czytam, że wygrał ktoś komu do niczego nagroda się nie przyda i od razu oferuje ją na sprzedaż. Nosz k... Albo jeszcze lepiej ktoś wygrywa po kilka takich samych nagród. Dla mnie to choroba psychiczna i zwykłe świństwo, nikt mnie nie przekona, że jest inaczej. Bo czy normalna jest postawa: cera mi poleciała, ale jem te chipsy na kilogramy (jak nie je i wyrzuca to jeszcze gorzej), bo muszę wygrać? Paranoja! Wiele jest podobnych przykładów, sami dobrze o tym wiecie. na przykład zabieranie biletów na euro komuś kto o nich marzy choć na pewno się nie pojedzie. Ale przecież sprzedam komuś, kasa kasa kasa. Oczywiście święty nie jestem, zdarzyło mi się raz czy dwa zagrać o coś co mi nie było potrzebne, ale od nałogu jestem o lata świetlne. Ile osób może tak z czystym sercem o sobie powiedzieć? Tak, wiem, też mogę tak robić, po prostu zazdroszczę, gdybym być najlepszy (mądrzejszy, sprytniejszy, inteligentniejszy, kreatywniejszy) to bym wygrywał. Jasne emotka

Dowiedziałam się, że jestem:
- chora na konkursy
- chora psychicznie
- świnia
- prezentuję nienormalną postawę
- jestem paranoikiem
- zabieram nagrody tym, którzy o tym marzą
- nie mogę nic o sobie powiedzieć z czystym sercem
I kurka w dodatku wcale się tego nie wstydzę emotka

emotka  też tak mam, o kurka muszę się leczyć, no i przepraszam za parę piłek wygranych bo pewnie je rozdam dzieciom w ramach zawodów sportowych, a TY pewnie je chciałeś dla siebie, aż mi wstydemotka


nie, nie chciałem, mam piłkę, kopię czasem z synem emotka Jak rozdasz dzieciakom to bardzo fajny gest z twojej strony emotka
0 0

bethan

#6210025 Napisano: 08.06.2016 12:27:12
r_olo napisał(a):

asantesana napisał(a):

Niczego się o sobie nie dowiedziałaś emotka Napisałem co napisałem, przeczytałaś i tyle. A że odebrałaś to tak osobiście i emocjonalnie to już nie mój problem emotka

A co to, jakaś terapia podprogowa emotka ? O diagnozę nikt tu nie prosi.
0 0