Wkurza mnie...

wuada

#6229951 Napisano: 16.07.2016 14:37:24
Muszę dać na forum upust swojej frustracji, bo się we mnie gotuje...

Dzisiaj chwilę po wyjściu z Żabki, opamiętałam się że nie wziełam paragonu na konkurs Cheetos (zamieszanie wynikło pewnie z tego, że kupowałam też Lotka). Wracam więc do kasy i proszę kasjerkę uprzejmie o paragon. Na co kasjerka oburzona odpowiada że mi dała, że "ona zawsze, wszystkim klientom daje". Powtarzam więc, że nie mam i że nie dała. "Ja zawsze klientom paragon daje , no chyba że klient nie bierze to wyrzuca". Tłumaczę więc, że zależy mi na paragonie i czy mogłaby sprawić, czy przypadkiem nie wyrzuciła. Kasjerka zrobiła się czerwona na twarzy schyliła się po kubeł, podsunęła mi go pod twarz i nakazała samej sobie szukać. emotka  
Wyciągnełam pierwszy z góry zwitek papieru, który okazał się moim paragonem. Bez słowa udałam się w stronę wyjścia, a kasjerka rzuciła na odchodne, tak żeby cała kolejka słyszała :  "Pfff, paragon na 4 zł jej potrzebny".

Ja rozumiem, że mogła odruchowo i automatycznie wyrzucić ten paragon po wydrukowaniu do kosza. Wcale nie miałam o to pretensji. Ale ja mam prawo zażądać paragonu, a ona ma obowiązek go wydać.
0 0

wuada

#6229960 Napisano: 16.07.2016 14:55:52
magnus napisał(a):

wuada napisał(a):

Muszę dać na forum upust swojej frustracji, bo się we mnie gotuje...

Dzisiaj chwilę po wyjściu z Żabki, opamiętałam się że nie wziełam paragonu na konkurs Cheetos (zamieszanie wynikło pewnie z tego, że kupowałam też Lotka). Wracam więc do kasy i proszę kasjerkę uprzejmie o paragon. Na co kasjerka oburzona odpowiada że mi dała, że "ona zawsze, wszystkim klientom daje". Powtarzam więc, że nie mam i że nie dała. "Ja zawsze klientom paragon daje , no chyba że klient nie bierze to wyrzuca". Tłumaczę więc, że zależy mi na paragonie i czy mogłaby sprawić, czy przypadkiem nie wyrzuciła. Kasjerka zrobiła się czerwona na twarzy schyliła się po kubeł, podsunęła mi go pod twarz i nakazała samej sobie szukać. emotka  
Wyciągnełam pierwszy z góry zwitek papieru, który okazał się moim paragonem. Bez słowa udałam się w stronę wyjścia, a kasjerka rzuciła na odchodne, tak żeby cała kolejka słyszała :  "Pfff, paragon na 4 zł jej potrzebny".

Ja rozumiem, że mogła odruchowo i automatycznie wyrzucić ten paragon po wydrukowaniu do kosza. Wcale nie miałam o to pretensji. Ale ja mam prawo zażądać paragonu, a ona ma obowiązek go wydać.

Mnie kiedyś też w Żabce, zanim pozbierałem zakupy, to już nie było paragonu. Mówię do kasjerki- poproszę paragon na moje zakupy, ona- trzeba było od razu zabrać a tak wyrzuciłam. Pytam kiedy, bo ja stoję jeszcze przy kasie, nie odchodziłem nigdzie i paragonu pani nie darowałem ani nie prosiłem o zniszczenie, wrecz przeciwnie- czekam na paragon. Ona- nie mam już. Poprosiłem kierownika i było krótko- proszę przeszkolić tą panią i uświadomić, że paragon jest własnością klienta a nie sprzedawcy a teraz proszę nakazać tej pani wydanie mi mojego paragonu. Czerwona ze złości grzebała w koszu (nie wiem dlaczego, bo jeszcze nikt po mnie nie kupował, więc powinien być na wierzchu) i podała mi paragon. Teraz zawsze , nawet przy zakupie bułki, paragon podaje mi obok zakupów albo wkłada z zakupami do koszyka

Żaluję, że wtedy tego nie zrobiłam i mam wielką ochotę jutro pojechać do tej Żabki i poprosić o kontakt do kierownika. Co jak co, ale grzebanie w kuble przy kolejce klientów było trochę upokarzające.
0 0

ZetZ

#6229967 Napisano: 16.07.2016 16:24:17
ewikewik napisał(a):

ZetZ napisał(a):

Wkurzają mnie lekarze przyjmujący na NFZ,normalnie łaskę robią pacjentom,najpierw 1,5 miesiące czekania do onkologa z jednym dzieckiem ,teraz po roku leczenia antybiotykami znachorzy z uprawnieniami lokalnego szamana ,wydedukowali że trzeba dziecko w klinice diagnozować i dalej zasuwam 100 km do kolejnych uzdrowicieli ,którzy kłują i szpikują synka.Oczywiście nic z tego nie wynika,w dodatku wstaję i widzę co się dzieje we Francji i pytam: jak tu funkcjonować  i pisać te wszystkie poematy o chipsach,sosach i itp??! Normalnie trzeba być jak Doktor Jekyll i Mr Hyde by nie oszaleć.

Heh, zapisz się prywatnie na drogie badania czy drogie wizyty do specjalistów - dopiero Ci kopara opadnie jak Cię jak śmiecia natrętnego potraktują, na NFZ to jeszcze nic! W Polsce w ogóle nie ma szacunku dla ludzi co w zębach ciężką kasę przynoszą. Co z tego, że gabineciki odpieprzone, wymuskane recepcje, jak w środku siedzi buraczydło, które Ci ŁASKĘ ROBI, że Cię skroi przez rok na ponad 30000 zł! Trzydzieści, nie trzy. Nie napiszę, że mnie to wkurza, bo to nie obejmuje tego co czuję, kiedy ktoś żeruje na ludziach, którzy potrzebują nowoczesnych leków nierefundowanych... Oczywiście uogólniam, ale chamówa tam gdzie nie ma innej alternatywy jak kłaść kasę na stół, jest niewyobrażalna, bo wiedzą, że ludzie w desperacji duszę diabłu zaprzedadzą.

No taki niestety mamy klimat,prywatnie też chodzimy z synkiem ,bo wiadomo że rodzic dla dziecka poświęci wszystko i wszystko zniesie. Całe szczęście że mamy konkursy i na tę jedną ,jedyną krótką chwilę możemy zapomnieć o służbie zdrowia i całym tym tałatajstwie w koło. Pozdrawiam.
1 ilonaxx5 0

pioge7

#6230040 Napisano: 17.07.2016 08:52:44
Źe u mnie,na wsi są tylko 3 pokemony... emotka
1 scrabble 0

synk

#6230041 Napisano: 17.07.2016 09:12:32
pioge7 napisał(a):

Źe u mnie,na wsi są tylko 3 pokemony... emotka

ciesz się że nie są w twoim domu, bo już są przypadki że ludzie po nocy się dobijają żeby w czyimś mieszkaniu pokemona wyhaczyć
1 pioge7 0

Gość: domisia06

#6230069 Napisano: 17.07.2016 12:48:23
synk napisał(a):

pioge7 napisał(a):

Źe u mnie,na wsi są tylko 3 pokemony... emotka

ciesz się że nie są w twoim domu, bo już są przypadki że ludzie po nocy się dobijają żeby w czyimś mieszkaniu pokemona wyhaczyć

u mnie sa 2 w domu a w temacie wkurza mnie ból gardła
0 0

asiam

#6230076 Napisano: 17.07.2016 14:24:04
magnus napisał(a):

wuada napisał(a):Muszę dać na forum upust swojej frustracji, bo się we mnie gotuje...

Dzisiaj chwilę po wyjściu z Żabki, opamiętałam się że nie wziełam paragonu na konkurs Cheetos (zamieszanie wynikło pewnie z tego, że kupowałam też Lotka). Wracam więc do kasy i proszę kasjerkę uprzejmie o paragon. Na co kasjerka oburzona odpowiada że mi dała, że "ona zawsze, wszystkim klientom daje". Powtarzam więc, że nie mam i że nie dała. "Ja zawsze klientom paragon daje , no chyba że klient nie bierze to wyrzuca". Tłumaczę więc, że zależy mi na paragonie i czy mogłaby sprawić, czy przypadkiem nie wyrzuciła. Kasjerka zrobiła się czerwona na twarzy schyliła się po kubeł, podsunęła mi go pod twarz i nakazała samej sobie szukać. emotka  
Wyciągnełam pierwszy z góry zwitek papieru, który okazał się moim paragonem. Bez słowa udałam się w stronę wyjścia, a kasjerka rzuciła na odchodne, tak żeby cała kolejka słyszała :  "Pfff, paragon na 4 zł jej potrzebny".

Ja rozumiem, że mogła odruchowo i automatycznie wyrzucić ten paragon po wydrukowaniu do kosza. Wcale nie miałam o to pretensji. Ale ja mam prawo zażądać paragonu, a ona ma obowiązek go wydać.

Mnie kiedyś też w Żabce, zanim pozbierałem zakupy, to już nie było paragonu. Mówię do kasjerki- poproszę paragon na moje zakupy, ona- trzeba było od razu zabrać a tak wyrzuciłam. Pytam kiedy, bo ja stoję jeszcze przy kasie, nie odchodziłem nigdzie i paragonu pani nie darowałem ani nie prosiłem o zniszczenie, wrecz przeciwnie- czekam na paragon. Ona- nie mam już. Poprosiłem kierownika i było krótko- proszę przeszkolić tą panią i uświadomić, że paragon jest własnością klienta a nie sprzedawcy a teraz proszę nakazać tej pani wydanie mi mojego paragonu. Czerwona ze złości grzebała w koszu (nie wiem dlaczego, bo jeszcze nikt po mnie nie kupował, więc powinien być na wierzchu) i podała mi paragon. Teraz zawsze , nawet przy zakupie bułki, paragon podaje mi obok zakupów albo wkłada z zakupami do koszyka

Żabka- historii ciąg dalszy.Nim mąż włożył konkursowe piwa to torby i siegnął ręką na ladę to stwierdził,że nie ma tam paragonu..No to szukamy, no może odruchowo on schował do portfela, może spadł, ja niemalże na czworakach zaglądam pod ladę. W końcu pan łaskawie na moją prośbę schyla się do kosza i wyciąga jakiś pomięty z tekstem  nie to nie pani paragon.No to dalej obszukuję kieszenie i kieszonki w torebce. W końcu mówię panu,żę paragon nie mógł zniknąć,że widocznie go nie wydrukował.Ja żądam więc wydruku z jego kasy fiskalnej,że nabił paragon.Facet- ale to będzie trwało 1,5 godz. Ja- no to wrócę wtedy.On bezczelnie-ale wtedy już będzie zamknięte.Więc ja piana na gębie i prawie wrzeszczę,że chcę mój paragon, którego mi nie wydrukował A on-pewna pani jest,że nie wydrukowałem ? i rzuca mi na ladę.Wtedy młoda siksa odzywa się z kolejki - no jak pani odeszła to pan wyrzucił.No to jeszcze jej się oberwało ode mnie,że się wtrąca. wrrrr....okropne to było
1 wuada 0

freyja88

#6230084 Napisano: 17.07.2016 14:54:28
Mi już nie raz wyrzucono paragon, ale za każdym razem usłyszałam od kasjerki "Przepraszam, zrobiłam to odruchowo, bo większosć klientów paragonów nie bierze". Do pyskówki jeszcze nigdy nie doszło. I dobrze, bo i tak już ludzie dziwnie na mnie patrzą, kiedy z samego rana kupuję w Żabce czteropak browara, bułki i to wszystko z dwójką dzieci w wieku przedszkolnym. Myślą pewnie sobie: "Ładnie dzień zaczyna" emotka tylko patrzeć jak MOPS ktoś do mnie wyśle na kontroling emotka emotka

A wkurzają mnie nowi sąsiedzi, którzy zamiast zapukać i powiedzieć, że są na klatce 3 ślady gipsu zrobione butami to wolą od razu na administrację dzwonić z "uprzejmie donoszę". Kobita z Administracji się śmiała, ze życzliwi już wiedzą jaki nr buta ma Pani mąż. Co za naród, co za ludzie....

już Ja sobie ich wyszkolę odpowiednio emotka
0 0

tosca

#6230091 Napisano: 17.07.2016 15:30:56
Jestem wkurzona sama na siebie,że zanim kupiłam wymagane produkty,nie przeczytałam wcześniej regulaminu biedronkowego konkursu "Zadbaj o swoje pozytywne nastawienie",gdzie przy odpowiedzi nie trzeba podawać numeru paragonu,co wiąże się oczywiście z tym,że szanse na wygranie maleją wraz z wysyłaniem przez niektóre nieuczciwe osoby osoby setki zgłoszeń.Mówię tu o tych,którzy mają,albo tylko jeden paragon,albo nie mają go wcale i później szukają jelenia,który im sprzeda swój niewygrany za grosze lub same próbują zarobić na wygranej odpowiedzi.Obiecałam sobie,że nie będę brała udziału w konkursach,które nie bazują na uczciwych zasadach i znowu,przez brak czasu na dokładne przeczytanie regulaminu,poległam.W każdym bądź razie,nawet jeśli nic nie uda mi się zdobyć jedną,ale za to uczciwą odpowiedzią,nie sprzedam paragonu,nawet,gdy ktoś zechce dać za niego stówę. 

zaczytana-pola

#6230286 Napisano: 18.07.2016 11:57:46
INPOST emotka emotka Czekam na bardzo ważne dokumenty, które wysłano 8 lipca. Do tej pory cisza emotka
0 0

milka77

#6230294 Napisano: 18.07.2016 12:06:29
zaczytana-pola napisał(a):

INPOST emotka emotka Czekam na bardzo ważne dokumenty, które wysłano 8 lipca. Do tej pory cisza emotka

Z InPostem trzeba uważać, bo w razie zgubienia przez nich przesyłki lub dostarczenia jej do kogoś innego na reklamacje odpowiadają: "przykro nam, ale przesyłka nie była ubezpieczona". Kiedyś dostarczyli moją przesyłkę komuś innemu i chcieli, żebym sama znalazła tę osobę i od niej odebrała paczkę.
0 0

zaczytana-pola

#6230299 Napisano: 18.07.2016 12:10:51
milka77 napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

INPOST emotka emotka Czekam na bardzo ważne dokumenty, które wysłano 8 lipca. Do tej pory cisza emotka

Z InPostem trzeba uważać, bo w razie zgubienia przez nich przesyłki lub dostarczenia jej do kogoś innego na reklamacje odpowiadają: "przykro nam, ale przesyłka nie była ubezpieczona". Kiedyś dostarczyli moją przesyłkę komuś innemu i chcieli, żebym sama znalazła tę osobę i od niej odebrała paczkę.

U mnie pokazuje, że niebawem wyruszy w dalszą drogę emotka . To dokumenty z NFZ. Nie wiem dlaczego taka firma funkcjonuje na rynku. Czy cena skreśla wszystko inne? Żeby przesyłka nie mogła pokonać w ciągu 10 dni 70 km?
0 0

do.ta.3

#6230304 Napisano: 18.07.2016 12:18:14
wkurzają mnie moi sąsiedzi nie wiem czy ktoś zna ten typ "pijawki",
im wiecznie trzeba pomagać 
sami jakby nic nie umieją
dzisiaj sąsiadka przyszła zeby wystawić jej w sumie 4rzeczy na allego bo ona nie umie (a widzę żę na fb śmiaga i to nieźle) odpowiedziałam jej że skoro tak na fb siedzi to są miejsca gdzie za darmo i najszybiej sprzeda te rzeczy .... co mi odpowiedziała 
że ona nie umie zdjęć wstawiać 
KURTYNA 
0 0

jokan

#6230308 Napisano: 18.07.2016 12:28:01
Wkurza mnie, ze nie dostalam nagrody, bo list zaginal (byla to karta Grycan na lody za 25 zl), organizator umywa rece, ze on nic nie moze, a przeciez powinien napisac do sponsora (i dbac o jego dobre imię), ze nagroda nie dotarla...po prostu ktos z poczty zwinal (pytalam sie innego zwyciezcy czy otrzymal, to dostalam odpowiedz, ze TAK) - czy ja powinnam sama napisac do Sponsora , jak myslicie?

to byl ten konkurs, dopiero widze, ze jedna osoba rowniez napisala, ze nie otrzymala bonu, no szkoda slow

http://www.egaga....wa-lodziarni-grycan/
0 0

mamadwojga

#6230310 Napisano: 18.07.2016 12:30:18
milka77 napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

INPOST emotka emotka Czekam na bardzo ważne dokumenty, które wysłano 8 lipca. Do tej pory cisza emotka

Z InPostem trzeba uważać, bo w razie zgubienia przez nich przesyłki lub dostarczenia jej do kogoś innego na reklamacje odpowiadają: "przykro nam, ale przesyłka nie była ubezpieczona". Kiedyś dostarczyli moją przesyłkę komuś innemu i chcieli, żebym sama znalazła tę osobę i od niej odebrała paczkę.

U mnie dziecko wysłało Inpostem babci zaproszenie na dzień babci dwa tygodnie przed imprezą - zaproszenie przyszło tydzień po występie... To był pierwszy i ostatni raz z Inpostem w moim domu.
0 0

calliope

#6230318 Napisano: 18.07.2016 12:55:43
Ostatnio czekałam na listy z Inpostu w tym dwa polecone ekonomiczne i jeden zwykły ekonomiczny i wszystkie dostałam następnego dnia po wysłaniu (z różnych stron Polski), aż serio byłam zdziwiona. Myślałam, że ta firma ładnie się wyrobiła, a tu z tego co piszecie niekoniecznie.
0 0

freyja88

#6230329 Napisano: 18.07.2016 13:11:10
Inpost ciąg dalszy: Listonosz wręczył mi pustą kopertę (miały byc w niej buty dla dziecka-zakup na allegro).
Listonosza nie dało się już dogonić (chyba wiedział) a reklamacji nie uznano, bo trzeba bylo przesyłkę przy listonoszu otworzyć emotka Sprzedawca z allegro napisał mi, że to nie pierwsza taka akcja z pustą kopertą i, że kończy współpracę z tymi oszustami. Buty wysłal do mnie nie pobierając żadnej opłaty raz jeszcze PP. Doszły.
Ja nie wiem....jakoś z Pocztą polską nigdy takich problemów nie było..
0 0

edzia21

#6230331 Napisano: 18.07.2016 13:13:09
buncia88 napisał(a):

Inpost ciąg dalszy: Listonosz wręczył mi pustą kopertę (miały byc w niej buty dla dziecka-zakup na allegro).
Listonosza nie dało się już dogonić (chyba wiedział) a reklamacji nie uznano, bo trzeba bylo przesyłkę przy listonoszu otworzyć emotka Sprzedawca z allegro napisał mi, że to nie pierwsza taka akcja z pustą kopertą i, że kończy współpracę z tymi oszustami. Buty wysłal do mnie nie pobierając żadnej opłaty raz jeszcze PP. Doszły.
Ja nie wiem....jakoś z Pocztą polską nigdy takich problemów nie było..

...mi Inpost ukradł grę FIFA 2016 z Kaufa emotka  emotka  Organizator ma przysłać nową. Noż kur... Byłam w punkcie InPostu, myślałam że klientkę rozniosę. 
0 0

sylzab2294

#6230339 Napisano: 18.07.2016 13:20:18
edzia21 napisał(a):

buncia88 napisał(a):

Inpost ciąg dalszy: Listonosz wręczył mi pustą kopertę (miały byc w niej buty dla dziecka-zakup na allegro).
Listonosza nie dało się już dogonić (chyba wiedział) a reklamacji nie uznano, bo trzeba bylo przesyłkę przy listonoszu otworzyć emotka Sprzedawca z allegro napisał mi, że to nie pierwsza taka akcja z pustą kopertą i, że kończy współpracę z tymi oszustami. Buty wysłal do mnie nie pobierając żadnej opłaty raz jeszcze PP. Doszły.
Ja nie wiem....jakoś z Pocztą polską nigdy takich problemów nie było..

...mi Inpost ukradł grę FIFA 2016 z Kaufa emotka  emotka  Organizator ma przysłać nową. Noż kur... Byłam w punkcie InPostu, myślałam że klientkę rozniosę. 

u mnie to samo...Mieli w zeszły poniedzialek wyslac kurierem i do dzis nie mam emotka  Chyba gra nie warta świeczki...
0 0

Gość: Dragomira30

#6230358 Napisano: 18.07.2016 13:40:28
do mnie inpostem dociera wszystko, za to cześć przesyłek PP ginie. Niby drobne rzeczy, bo próbki proszków itd, ale dopiero zażalenie pomogło i magicznie zaczęło wszystko docierać
0 0