Wkurza mnie...

Bimbusia

#6340997 Napisano: 01.04.2017 12:02:39
elmo napisał(a):

Bimbusia napisał(a):

Bimbusia napisał(a):

Wkurzyla mnie dzisiejsza sytuacja w Kauflandzie.rachunek na 230 pln i chcialam zapłacić 200 z jogobellowej karty i doplacic 30.wczesniej pytam kasjerki czy tak sie da. Podobno tak. A pozniej przy platnosci karta okazuje sie ze odmowa dostępu.mieliscie tez taki problem?

Moje wkurzenie naroslo jeszcze bardziej.gdy zalogowalam sie na ten openbenefit pokazuje zerowe saldo karty a w transakcjach jest tylko zasilenie na 200pln.coraz mniej z tego rozumiem.

U mnie pokazuje zasilenie i prawidłowe saldo emotka , ale jeszcze nie używałam i nie wiem jak będzie z płaceniem...

Juz sytuacja sie wyjasnia.za pierwszym razem transakcja sie udała, mimo to kasjerka powiedziala ze zostala odrzucona.przy drugiej probie zaplacenia ta karta byla odmowa bo pieniedzy juz na niej nie bylo.najwyrazniej kasjerka miala manko na kasie i chciala je zatuszowac.wkurza mnie ze ludziom trzeba az tak patrzec na ręce.w poniedzialek sie dowiem czy reklamacja zostala uznana.jesli nie to nie zostanie mi nic innego jak droga sądowa
0 0

ziolko

#6341026 Napisano: 01.04.2017 14:25:04
fryzjer zrobił mi prima aprilis na włosach emotka emotka

U mnie na osiedlu od ponad 2 miesięcy jest nowy zakład fryzjerski, więc pomyślałam, że skoro tak blisko, to super emotka  jeszcze na fb wstawiał zdjęcia fryzur, jakie robili, to się "napaliłam", że też pójdę.
Dziś poszłam, spontanicznie (po wcześniejszym telefonie).
Mam krótkie włosy, więc u mojej standardowej fryzjerki mycie, strzyżenie i modelowanie to 15-20 minut emotka  u niego godzinę.  (nawet jak do ślubu byłam czesana, to było pół godziny emotka  )
Poszłam i... chłopak umył mi włosy, później podpiął  (!!!) do strzyżenia, zupełnie jakbym miała nie wiadomo jak bujną fryzurę... później zaczął strzyc... na siedząco... 
Strzyże i strzyże... w pewnym momencie zapytałam, czy faktycznie strzyże, bo nic nie słyszę. Ten mi na to, że ma tak ostre nożyczki, że nie słychać. No ok. Jednak coś ubywało emotka  
Później zanim zabrał się za włosy na czubku głowy, włosy już mi wyschły. Spryskał je wodą. Zaczął coś degażować, ale nie za dużo. Powiedział, że lepiej na sucho będzie ostrzyc, bo będzie lepiej widać, jak się układają. No dobra. Wysuszył i coś tam postrzygł jeszcze dla zasady.
Ostatecznie niewiele ubyło, natarł olejkiem arganowym plus jakiś nabłyszczacz i to wszystko. Spytałam, czy mi jakoś wymodeluje na czubku, bo dziwnie mi się układają. Wymodelował, owszem... ale po modelowaniu wyglądałam gorzej, niż przed emotka
Miałam jeszcze iść do sklepu, ale jak się zobaczyłam, to stwierdziłam, że nigdzie nie idę, on niech mi już nic nie robi, popędziłam do domu i czekałam na męża, żeby powiedział, jak mu się podobam emotka  
Mąż wrócił, obejrzał i powiedział, żebym już więcej nie szła do tego fryzjera emotka emotka

A ja zmoczyłam włosy, nałożyłam piankę, wymodelowałam sobie i wyglądam jak człowiek... dobrze, że chłopak nie ściął mi za dużo włosów, to nie ma takiej tragedii.
No cóż... miał szansę, ale ją spartolił. A ja zostaję wierna mojej fryzjerce emotka  

ziolko

#6341054 Napisano: 01.04.2017 16:52:54
cb656 napisał(a):

No i tkwiłbym w tym przekonaniu dalej, ale schyliłem się, by wyrzucić kubek po jogurcie i wtedy dopiero spadła mi z głowy przyklejona, wciśnięta paczka chusteczek... emotka
Ja wiem, że dziś Prima Aprilis, ale tego nie planowałem emotka No tak wyszło emotka

https://www.youtu.../watch?v=pt3g8HPwDSc  emotka

nelunia

#6341057 Napisano: 01.04.2017 17:13:49
cb656 napisał(a):

ziolko napisał(a):

...po modelowaniu wyglądałam gorzej, niż przed  emotka Miałam jeszcze iść do sklepu, ale jak się zobaczyłam, to stwierdziłam, że nigdzie nie idę...

Zrobiłem dziś żart primaaprilisowy, którego zupełnie nie zamierzałem, a było to tak... emotka
Pogoda jak marzenie, więc rowerek wysmarowany już wczoraj wieczorkiem czekał, dziś tylko wbiłem się w przewiewny strój na cebulkę, rękawiczki, okulary, kask i jazda. Po kilku kilometrach stwierdziłem, że coś mnie uwiera w czubek głowy pod kaskiem. Zdjmuję, a tam brak gąbki. No tak emotka Na zimę, gdy pod kask zakładałem czapkę, wyjąłem gąbczasty amortyzator, bo jego rolę doskonale spełniała narciarka. Ale teraz niefajnie, połowa rzepa drapu-drapu w sam czubyszek. Niewiele myśląc sięgam po plecak, a tam jedynie paczka chusteczek higienicznych. Dobra (mówię sobie) na oko grubość podobna, wrzucam na łeb, bo tak dalej być nie może. Położyłem paczkę na głowie emotka , na to delikatnie kask, by nie zrzucić, zapinam pod brodą, kręcę, pochylam - trzyma się, jest git emotka Pojechałem i zapomniałem. W drodze powrotnej (20 km od domu) przerwa na posiłek. Sklepik przydrożny w jakiejś wiosce, ławeczki, parasol, tubylcy z piwkiem, nastrój pikniku, bosko! Zaparkowałem rower, zdejmuję kask, okulary i do sklepiku. Tubylcy uśmiechają się do mnie, wznoszą piwko w pozdrowieniu - myślę sobie: aha, lubią rowerzystów emotka emotka Wziąłem jogurcik, jakąś drożdżówkę, siadam na ławeczce, ludkowie zagadują z uśmiechem, ja z uśmiechem odpowiadam, pitu-pitu o wszystkim i o niczym, czuję, że jestem w centrum zainteresowania. No tak, przyjechał gość z miasta, to atrakcja emotka
No i tkwiłbym w tym przekonaniu dalej, ale schyliłem się, by wyrzucić kubek po jogurcie i wtedy dopiero spadła mi z głowy przyklejona, wciśnięta paczka chusteczek... emotka
Ja wiem, że dziś Prima Aprilis, ale tego nie planowałem emotka No tak wyszło emotka

po Twoim dzisiejszym wpisie, nic już mnie nie wkurza. Poryczałam się ze śmiechuemotka

1mariusz

#6341276 Napisano: 02.04.2017 20:26:42
ziolko napisał(a):

fryzjer zrobił mi prima aprilis na włosach  emotka emotka

U mnie na osiedlu od ponad 2 miesięcy jest nowy zakład fryzjerski, więc pomyślałam, że skoro tak blisko, to super emotka  jeszcze na fb wstawiał zdjęcia fryzur, jakie robili, to się "napaliłam", że też pójdę.
Dziś poszłam, spontanicznie (po wcześniejszym telefonie).
Mam krótkie włosy, więc u mojej standardowej fryzjerki mycie, strzyżenie i modelowanie to 15-20 minut emotka  u niego godzinę.  (nawet jak do ślubu byłam czesana, to było pół godziny emotka  )
Poszłam i... chłopak umył mi włosy, później podpiął  (!!!) do strzyżenia, zupełnie jakbym miała nie wiadomo jak bujną fryzurę... później zaczął strzyc... na siedząco... 
Strzyże i strzyże... w pewnym momencie zapytałam, czy faktycznie strzyże, bo nic nie słyszę. Ten mi na to, że ma tak ostre nożyczki, że nie słychać. No ok. Jednak coś ubywało emotka  
Później zanim zabrał się za włosy na czubku głowy, włosy już mi wyschły. Spryskał je wodą. Zaczął coś degażować, ale nie za dużo. Powiedział, że lepiej na sucho będzie ostrzyc, bo będzie lepiej widać, jak się układają. No dobra. Wysuszył i coś tam postrzygł jeszcze dla zasady.
Ostatecznie niewiele ubyło, natarł olejkiem arganowym plus jakiś nabłyszczacz i to wszystko. Spytałam, czy mi jakoś wymodeluje na czubku, bo dziwnie mi się układają. Wymodelował, owszem... ale po modelowaniu wyglądałam gorzej, niż przed  emotka
Miałam jeszcze iść do sklepu, ale jak się zobaczyłam, to stwierdziłam, że nigdzie nie idę, on niech mi już nic nie robi, popędziłam do domu i czekałam na męża, żeby powiedział, jak mu się podobam emotka  
Mąż wrócił, obejrzał i powiedział, żebym już więcej nie szła do tego fryzjera  emotka emotka

A ja zmoczyłam włosy, nałożyłam piankę, wymodelowałam sobie i wyglądam jak człowiek... dobrze, że chłopak nie ściął mi za dużo włosów, to nie ma takiej tragedii.
No cóż... miał szansę, ale ją spartolił. A ja zostaję wierna mojej fryzjerce emotka  

ja z kolei jestem tak wierna mojej fryzjerce ,że teraz sama mam problem ! W maju wydaje córkę za mąż i jesteśmy zaproszeni na to weselicho a ja nie mam bladego pojęcia gdzie mam się udać z moim owłosieniem?! Toż nie będę matce weselnej w taki dzień podstawiać łba do miziania?!?!emotka
0 0

jokan

#6341289 Napisano: 02.04.2017 21:14:17
1mariusz napisał(a):

ziolko napisał(a):

fryzjer zrobił mi prima aprilis na włosach  emotka emotka

U mnie na osiedlu od ponad 2 miesięcy jest nowy zakład fryzjerski, więc pomyślałam, że skoro tak blisko, to super emotka  jeszcze na fb wstawiał zdjęcia fryzur, jakie robili, to się "napaliłam", że też pójdę.
Dziś poszłam, spontanicznie (po wcześniejszym telefonie).
Mam krótkie włosy, więc u mojej standardowej fryzjerki mycie, strzyżenie i modelowanie to 15-20 minut emotka  u niego godzinę.  (nawet jak do ślubu byłam czesana, to było pół godziny emotka  )
Poszłam i... chłopak umył mi włosy, później podpiął  (!!!) do strzyżenia, zupełnie jakbym miała nie wiadomo jak bujną fryzurę... później zaczął strzyc... na siedząco... 
Strzyże i strzyże... w pewnym momencie zapytałam, czy faktycznie strzyże, bo nic nie słyszę. Ten mi na to, że ma tak ostre nożyczki, że nie słychać. No ok. Jednak coś ubywało emotka  
Później zanim zabrał się za włosy na czubku głowy, włosy już mi wyschły. Spryskał je wodą. Zaczął coś degażować, ale nie za dużo. Powiedział, że lepiej na sucho będzie ostrzyc, bo będzie lepiej widać, jak się układają. No dobra. Wysuszył i coś tam postrzygł jeszcze dla zasady.
Ostatecznie niewiele ubyło, natarł olejkiem arganowym plus jakiś nabłyszczacz i to wszystko. Spytałam, czy mi jakoś wymodeluje na czubku, bo dziwnie mi się układają. Wymodelował, owszem... ale po modelowaniu wyglądałam gorzej, niż przed  emotka
Miałam jeszcze iść do sklepu, ale jak się zobaczyłam, to stwierdziłam, że nigdzie nie idę, on niech mi już nic nie robi, popędziłam do domu i czekałam na męża, żeby powiedział, jak mu się podobam emotka  
Mąż wrócił, obejrzał i powiedział, żebym już więcej nie szła do tego fryzjera  emotka emotka

A ja zmoczyłam włosy, nałożyłam piankę, wymodelowałam sobie i wyglądam jak człowiek... dobrze, że chłopak nie ściął mi za dużo włosów, to nie ma takiej tragedii.
No cóż... miał szansę, ale ją spartolił. A ja zostaję wierna mojej fryzjerce emotka  

ja z kolei jestem tak wierna mojej fryzjerce ,że teraz sama mam problem ! W maju wydaje córkę za mąż i jesteśmy zaproszeni na to weselicho a ja nie mam bladego pojęcia gdzie mam się udać z moim owłosieniem?! Toż nie będę matce weselnej w taki dzień podstawiać łba do miziania?!?! emotka

powiem tak, chyba powinnas sie cieszyc, ze uzywal nozyczek, bo ja bylam kiedys u fryzjerki, ktora nie uzywala tego narzędzie ha ha - cale wlosy obciachala mi tym nozykiem, ktory sluzy po cieniowania wlosowemotka - no masakra !!!!
0 0

benasia

#6341308 Napisano: 02.04.2017 22:24:34
wkurza mnie ze nie pamietam hasła do konta moja biedronka   emotka
0 0

Halszka

#6341310 Napisano: 02.04.2017 22:43:18
benasia napisał(a):

wkurza mnie ze nie pamietam hasła do konta moja biedronka   emotka

mnie zablokowali a jak zwykle to bywa, zostawiłam ten konkurs na ostatnią chwilę.. buu jak długo trwa "czasowe zablokowanie logowania"? emotka
0 0

monisss

#6341416 Napisano: 03.04.2017 12:14:28
ze pomimo wielkiej checi zmiany, NIC sie nie zmienia ;(
0 0

Niebieska_Laguna

#6341424 Napisano: 03.04.2017 12:35:26
Wkurzam  mnie, że im więcej rzeczy mam do zrobienia, to tym więcej zajmuję się głupotami. Muzę na jutro uzupełnić raporty do pracy, przygotować coś dla promotora na uczelnię, napisać zgłoszenia, żeby paragony się nie zmarnowały... a co robię? Oglądam youtube i nie mogę się oderwać emotka
0 0

joan

#6341463 Napisano: 03.04.2017 14:06:34
Spędziłam ok. 1,5 h w Urzędzie Pracy (oddawałam cudze L4). W poczekalni od min. dziada z wytatuowaną na dłoniach długopisem więziennym Myszką Miki, wielopokoleniowych menelek oraz szczyla w bluzie z napisem "Mam wy*ebane" (w jego wersji bez cenzury) dowiedziałam się, że:
- panie z UP to k*,
- gdyby paniom z UP wyłączyć prąd, to by się im bez tych komputerów wszystko popier*,
- panie z UP ruszają się, jak skóra na ch*,
- trzeba mieć w domu zapasy wódki, bo dziś o 2 w nocy to trzeba było na stacji benzynowej zapłacić 40 zł za 0,7 L a przecież mogliby w końcu otworzyć jakiś całodobowy w okolicy.

I się zastanawiam... 
(reszta wpisu usunięta przez moderatora)

malgosia74

#6341466 Napisano: 03.04.2017 14:09:37
wkurza mnie, że zgubiłam swoje szczęście, a jeszcze bardziej mnie wkurza, że nie mogę go odnaleźć... emotka  
0 0

cudaczek121

#6341471 Napisano: 03.04.2017 14:15:42
joan napisał(a):

Spędziłam ok. 1,5 h w Urzędzie Pracy (oddawałam cudze L4). W poczekalni od min. dziada z wytatuowaną na dłoniach długopisem więziennym Myszką Miki, wielopokoleniowych menelek oraz szczyla w bluzie z napisem "Mam wy*ebane" (w jego wersji bez cenzury) dowiedziałam się, że:
- panie z UP to k*,
- gdyby paniom z UP wyłączyć prąd, to by się im bez tych komputerów wszystko popier*,
- panie z UP ruszają się, jak skóra na ch*,
- trzeba mieć w domu zapasy wódki, bo dziś o 2 w nocy to trzeba było na stacji benzynowej zapłacić 40 zł za 0,7 L a przecież mogliby w końcu otworzyć jakiś całodobowy w okolicy.

Ja to się wcale nie dziwię,że takie typy spod ciemnej gwiazdy nie mogą znaleźć pracy.Sama bym się bała pracować z kimś takimemotka Tak, tacy ludzie są nam potrzebni chociażby po to, abyśmy poczuli się lepiej-że się umiemy lepiej wysławiać, jesteśmy lepiej wykształceni i bardziej inteligentni, a nasza mowa nie opiera się na słowach na  k... i ch... jako "przerywnik" w zdaniu emotka
0 0

katrin1

#6341473 Napisano: 03.04.2017 14:17:50
Niebieska_Laguna napisał(a):

Wkurzam  mnie, że im więcej rzeczy mam do zrobienia, to tym więcej zajmuję się głupotami. Muzę na jutro uzupełnić raporty do pracy, przygotować coś dla promotora na uczelnię, napisać zgłoszenia, żeby paragony się nie zmarnowały... a co robię? Oglądam youtube i nie mogę się oderwać emotka

Dziś chyba taki leniwy dzień, ja zajmuję się też wszystkim innym a paragony czekają emotka
0 0

79magda

#6341476 Napisano: 03.04.2017 14:22:20
cudaczek121 napisał(a):

Tak, tacy ludzie są nam potrzebni chociażby po to, abyśmy poczuli się lepiej-że się umiemy lepiej wysławiać, jesteśmy lepiej wykształceni i bardziej inteligentni, a nasza mowa nie opiera się na słowach na  k... i ch... jako "przerywnik" w zdaniu emotka

Ja tam sobie myślę, że czasem nie sztuką jest pięknie się wysławiać, ale mieć k%&*@ coś do powiedzenia emotka

Masza86

#6341479 Napisano: 03.04.2017 14:24:49
joan napisał(a):

Spędziłam ok. 1,5 h w Urzędzie Pracy (oddawałam cudze L4). W poczekalni od min. dziada z wytatuowaną na dłoniach długopisem więziennym Myszką Miki, wielopokoleniowych menelek oraz szczyla w bluzie z napisem "Mam wy*ebane" (w jego wersji bez cenzury) dowiedziałam się, że:
- panie z UP to k*,
- gdyby paniom z UP wyłączyć prąd, to by się im bez tych komputerów wszystko popier*,
- panie z UP ruszają się, jak skóra na ch*,
- trzeba mieć w domu zapasy wódki, bo dziś o 2 w nocy to trzeba było na stacji benzynowej zapłacić 40 zł za 0,7 L a przecież mogliby w końcu otworzyć jakiś całodobowy w okolicy.

bedac w Urzedzie  ostatnio, pani za biurkiem była dla mnie tak nie miła i nie wiedzac czemu zbyła mnie bez konkretnej odpowiedzi, podziękowałam i wyszłam.Będąc w samochodzie przypomniałam sobie ze miała o coś jeszcze zapytać, wiec wracam, drukuje numerek i czekam na wyświetlenie pod drzwiami mojej gminy.U nas są boksy, bez zabudowy do sufity , takie ścianki tylko aby "petent czuł się swobodnie "  I słyszę jak ta  miła pani jak rozmawia z kolezanka obok i mi  cenzura obrabia, ze przyszła taka paniusia, milion pytań zadawała (chodziło o o mnie emotka ) i przezemnie musiała ......przerwać czytanie "KSIĄŻKI" Ciemniejsza Strona Greya !! nosz kur .... myślałam ze pokaże jej moja ciemniejsza stronę emotka   według mnie 60 % stanowisk pracy w urzędach to "sztuczne" stanowiska pracy !   Mam bliska osobe w urzedzie i tez sie smieje ze nieraz ma taki luz ze zalando i allegro to zna całe na pamiec ! tylko koniec miesiąca maja pracowity emotka
0 0

barszcz

#6341482 Napisano: 03.04.2017 14:29:10
Joan-Ty serio zadałaś ,to pytanie?Jestem w szoku,nigdy nie pomyślałam o "menelu",więźniu,czy zbuntowanej młodzieży..że uszczuplają nam zapasy tlenu.Mam nadzieję,że Cię źle zrozumiałam,albo ze masz dziś gorszy dzień:-(
1 mia 0

cudaczek121

#6341485 Napisano: 03.04.2017 14:40:33
barszcz napisał(a):

Joan-Ty serio zadałaś ,to pytanie?Jestem w szoku,nigdy nie pomyślałam o "menelu",więźniu,czy zbuntowanej młodzieży..że uszczuplają nam zapasy tlenu.Mam nadzieję,że Cię źle zrozumiałam,albo ze masz dziś gorszy dzień:-(

Może to był tak okołoprimaaprillisowy żart lub jawna prowokacja emotka Prawda jest też taka,że ja osobiście współczuję takim ludziom,że im w życiu nie wyszło.To nie jest do końca ich wybór, że żyją tak ,jak żyją.Pewnie rodzice albo i dziadkowie też prowadzili podobny tryb życia, to skąd teraz ci ludzie mają czerpać odpowiednie wzorceemotka Zapewne nie mają siły, środków ani silnej woli oraz motywacji, aby wyrwać się z takiego środowiska.To jest bardzo przykre dla mnie osobiście też,ale całego świata nie zbawię.
1 silvia8 0

Gość: iwonciaaa

#6341486 Napisano: 03.04.2017 14:41:04
Masza86 napisał(a):

bedac w Urzedzie  ostatnio, pani za biurkiem była dla mnie tak nie miła i nie wiedzac czemu zbyła mnie bez konkretnej odpowiedzi, podziękowałam i wyszłam.Będąc w samochodzie przypomniałam sobie ze miała o coś jeszcze zapytać, wiec wracam, drukuje numerek i czekam na wyświetlenie pod drzwiami mojej gminy.U nas są boksy, bez zabudowy do sufity , takie ścianki tylko aby "petent czuł się swobodnie "  I słyszę jak ta  miła pani jak rozmawia z kolezanka obok i mi  cenzura obrabia, ze przyszła taka paniusia, milion pytań zadawała (chodziło o o mnie emotka ) i przezemnie musiała ......przerwać czytanie "KSIĄŻKI" Ciemniejsza Strona Greya !! nosz kur .... myślałam ze pokaże jej moja ciemniejsza stronę emotka   według mnie 60 % stanowisk pracy w urzędach to "sztuczne" stanowiska pracy !   Mam bliska osobe w urzedzie i tez sie smieje ze nieraz ma taki luz ze zalando i allegro to zna całe na pamiec ! tylko koniec miesiąca maja pracowity emotka

UP to loteria emotka Często można trafić na kompetentnych doradców, ale zdarzają się bardzo nieprzyjemni...  Kiedyś urzędniczka zaśmiewała się z kierunków studiów, które kończyłam i próbowała mi wcisnąć skierowanie na rozmowę o pracę w... rzeźni.
Trzeba mieć do tego wszystkiego spory dystans i liczyć na siebie. Chociaż przyznam, że znam trochę osób, które faktycznie dzięki urzędowi zrobiły jakieś kursy, czy staże (ale głównie te osoby same znalazły sobie pracodawcę i zadbały o formalności).
0 0

joan

#6341493 Napisano: 03.04.2017 15:01:13
barszcz napisał(a):

Joan-Ty serio zadałaś ,to pytanie?Jestem w szoku,nigdy nie pomyślałam o "menelu",więźniu,czy zbuntowanej młodzieży..że uszczuplają nam zapasy tlenu.Mam nadzieję,że Cię źle zrozumiałam,albo ze masz dziś gorszy dzień:-(


A Ty byś któregoś z nich zatrudniła? Tylko jako istniejącą patologię, bez wybielania ich, bo swoimi komentarzami dali świadectwo, kim są - nie chodzi o bluzę czy tatuaż (tak samo by mnie to wpieniło, gdyby te komentarze rzucił pan w ciuchach za tysiąc pięćset sto dziewięćset). Wiem, że wszyscy moi bliscy płacą na egzystencję takich ludzi. I to mi się nie podoba.

Masza86 - rozumiem, ale za tymi drzwiami akurat pracowała moja koleżanka, którą znam od podstawówki (okazało się, że to ona obsługiwała moją początkową literę nazwiska). A petenci jechali po tych paniach nie dlatego, że któraś coś konkretnego zawaliła albo była dla nich niemiła. O nie! im chodziło o to, że trzeba czekać. A przecież to, ile się czeka, zależy w UP od samych bezrobotnych, bo jeden przyjdzie donieść świstek, a drugi z jakimś problemem.

cb656 - jakoś to przeżyję emotka Nie lubię patologii i koniec. Wiem, że wielu ludziom takie jednostki leżą jednak na sercu, to może cofnijmy patolom te wszystkie pomoce od państwa, niech ich sponsorują owi "wrażliwi ludzie". A reszta będzie dotowała coś innego: sprzęt strażacki, niestandardowe terapie u dzieci, wyposażania klinik, schroniska dla zwierząt, wypożyczalnie kostiumów karnawałowych, co komu pasuje.