Wkurza mnie...

andziulka21

#6368747 Napisano: 16.06.2017 18:46:39
ziolko napisał(a):

andziulka21 napisał(a):

Patrzę przez okno i widzę,że piesek czmychnął na ulice (polna droga,do kilku domów), wychodzę na balkon i go wołam, nie słucha emotka  pobiegł pobawić się z pieskiem sąsiadów (nie mają ogrodzenia,a psa wiaża na dwu metrowym sznurku do drzewa emotka ). Biegnę na dół, wychodzę z domu,by go zabrać.. i co widzę? Sąsiedzi całą rodzinką ładują wielkimi kamieniami w mojego pieska! Moja wściekłość sięgnęła zenitu  emotka

zrobiłaś coś? powiedziałaś im do słuchu??  emotka

Oj tak, użyłam wielu bardzo niecenzuralnych słów... 
Brak mi dowodów i świadków żeby puścić to dalej... 
0 0

Gość: chochliczka

#6369012 Napisano: 18.06.2017 09:43:56
Jestem wsciekla na sama siebie.Sytuacja z dzis rana,poszlam przed praca kupic wode.Pech chcial,ze przy moim placeniu kasa sie sciela,czekam,czekam..Czas leci,nerwowo zerkam na zegarek bo zaraz musze byc w pracy.Ekspedientka prosi by przejsc do kasy obok,tam kolejka znow czekam-w koncu place i z ulga biegne do pracy.Po kilku minutach jeden znajomy przychodzi i pyta czy.. to nie moj portfel zostal w sklepie...?patrze a jak moj,..odniosl go tylko szkoda ze pusty.. emotka  jakis facet co byl za mna w kolejce podobno wyjal z nirho cos i zostawil go na ladzie..
Jestem wsciekla na siebie,mam same problemy a teraz jeszcze z wlasnej glupoty mnie okradli...Pierwszy raz w zyciu zostawilam  portfel echhh
1 brucee 0

aurorcia

#6369013 Napisano: 18.06.2017 09:48:24
chochliczka napisał(a):

Jestem wsciekla na sama siebie.Sytuacja z dzis rana,poszlam przed praca kupic wode.Pech chcial,ze przy moim placeniu kasa sie sciela,czekam,czekam..Czas leci,nerwowo zerkam na zegarek bo zaraz musze byc w pracy.Ekspedientka prosi by przejsc do kasy obok,tam kolejka znow czekam-w koncu place i z ulga biegne do pracy.Po kilku minutach jeden znajomy przychodzi i pyta czy.. to nie moj portfel zostal w sklepie...?patrze a jak moj,..odniosl go tylko szkoda ze pusty.. emotka  jakis facet co byl za mna w kolejce podobno wyjal z nirho cos i zostawil go na ladzie..
Jestem wsciekla na siebie,mam same problemy a teraz jeszcze z wlasnej glupoty mnie okradli...Pierwszy raz w zyciu zostawilam  portfel echhh

Przykro mi, ale od razu przychodzi mi na myśl powiedzenie "Jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy!"emotka
1 brucee 0

babariba

#6369015 Napisano: 18.06.2017 09:53:25
A co to za dziwny sklep? Ekspedientka widziała, że został portfel i pozwoliła komuś w nim grzebać??? I - nie wiem, czy dobrze zrozumiałam - oddała obcej osobie, czyli twojemu koledze? Tam powinny być kamery, więc zgłoś na policję, może uda się namierzyć złodzieja. Trzymam kciuki!!!
2 brucee, dolly 0

Astronautka

#6369016 Napisano: 18.06.2017 09:54:21
chochliczka napisał(a):

Jestem wsciekla na sama siebie.Sytuacja z dzis rana,poszlam przed praca kupic wode.Pech chcial,ze przy moim placeniu kasa sie sciela,czekam,czekam..Czas leci,nerwowo zerkam na zegarek bo zaraz musze byc w pracy.Ekspedientka prosi by przejsc do kasy obok,tam kolejka znow czekam-w koncu place i z ulga biegne do pracy.Po kilku minutach jeden znajomy przychodzi i pyta czy.. to nie moj portfel zostal w sklepie...?patrze a jak moj,..odniosl go tylko szkoda ze pusty.. emotka  jakis facet co byl za mna w kolejce podobno wyjal z nirho cos i zostawil go na ladzie..
Jestem wsciekla na siebie,mam same problemy a teraz jeszcze z wlasnej glupoty mnie okradli...Pierwszy raz w zyciu zostawilam  portfel echhh

przy większości kas są kamery a to co zrobił ten facet to zwykła kradzież, idź na Policję, zgłoś popełnienie przestępstwa, Policja zażąda nagrań, może akurat uda się gada rozpoznać (może to ktoś kogo sama znasz?)....ja bym nie odpuściła

mama2006

#6369017 Napisano: 18.06.2017 09:56:47
aurorcia napisał(a):

chochliczka napisał(a):

Jestem wsciekla na sama siebie.Sytuacja z dzis rana,poszlam przed praca kupic wode.Pech chcial,ze przy moim placeniu kasa sie sciela,czekam,czekam..Czas leci,nerwowo zerkam na zegarek bo zaraz musze byc w pracy.Ekspedientka prosi by przejsc do kasy obok,tam kolejka znow czekam-w koncu place i z ulga biegne do pracy.Po kilku minutach jeden znajomy przychodzi i pyta czy.. to nie moj portfel zostal w sklepie...?patrze a jak moj,..odniosl go tylko szkoda ze pusty.. emotka  jakis facet co byl za mna w kolejce podobno wyjal z nirho cos i zostawil go na ladzie..
Jestem wsciekla na siebie,mam same problemy a teraz jeszcze z wlasnej glupoty mnie okradli...Pierwszy raz w zyciu zostawilam  portfel echhh

Przykro mi, ale od razu przychodzi mi na myśl powiedzenie "Jak się człowiek spieszy to się diabeł cieszy!" emotka emotka

emotka emotka
1 brucee 0

Gość: chochliczka

#6369018 Napisano: 18.06.2017 09:57:33
Wlasnie tez przypomnialo mi sie teraz to powiedzenie ;(
1 brucee 0

Gość: chochliczka

#6369022 Napisano: 18.06.2017 10:01:49
To sklep damoobslugowy,mogla nie widziec bo lada wysoka.Poki co siedze w pracy i jestem soba rozczarowana,ze jak ja moglam po prostu tak zostawic portfel.chyba naprawde musi byc ze mna zle echh.
Dzieki Wam za pocieszenie,w domu nikomu nie powiem bo tylko na mnie beda najezdzac.
1 brucee 0

karolina651

#6369029 Napisano: 18.06.2017 10:21:07
W przyrodzie nic nie ginie. Zapewne coś wygrasz... i to nie długo emotka
1 brucee 0

Gość: chochliczka

#6369033 Napisano: 18.06.2017 10:30:56
Dzieki bruce- kurcze ja zawsze taka rozsadna, poukladana a tu takie cos szok..
1 brucee 0

Gość: kermit

#6369035 Napisano: 18.06.2017 10:42:27
chochliczka napisał(a):

To sklep damoobslugowy,mogla nie widziec bo lada wysoka.Poki co siedze w pracy i jestem soba rozczarowana,ze jak ja moglam po prostu tak zostawic portfel.chyba naprawde musi byc ze mna zle echh.
Dzieki Wam za pocieszenie,w domu nikomu nie powiem bo tylko na mnie beda najezdzac.

Każdemu może się zdarzyć emotka . Może idź po pracy do sklepu zapytać o tą sytuację. Bo jest to wszystko jakieś dziwne. Ktoś widział, że gościu wyjmuje pieniądze i nie zareagował??? Oddano portfel Twojemu koledze tak po prostu, bo powiedział, że jest Twoim kolegą?? Czyli w środku były dokumenty i stąd było wiadomo, że portfel jest Twój ? Rozumiem, że jesteś pewna tego kolegi (wiesz co mam na myśli, że to nie on...). W sklepie (jeśli potwierdzą jego wersję) są kamery. Jeśli jakiś koleś wyjął kasę z portfela to jest po prostu zwykła kradzież. Jeśli jest stałym klientem to nawet panie ze sklepu go zidentyfikują. Pracowałam kiedyś w sklepie i takie sytuacje się zdarzały bardzo często. Ludzie zostawiają portfele, telefony, torebki. Żyjemy w czasach ciągłego pędu stąd to wszystko.
1 brucee 0

azaflora

#6369036 Napisano: 18.06.2017 10:51:50
chochliczka napisał(a):

Jestem wsciekla na sama siebie.Sytuacja z dzis rana,poszlam przed praca kupic wode.Pech chcial,ze przy moim placeniu kasa sie sciela,czekam,czekam..Czas leci,nerwowo zerkam na zegarek bo zaraz musze byc w pracy.Ekspedientka prosi by przejsc do kasy obok,tam kolejka znow czekam-w koncu place i z ulga biegne do pracy.Po kilku minutach jeden znajomy przychodzi i pyta czy.. to nie moj portfel zostal w sklepie...?patrze a jak moj,..odniosl go tylko szkoda ze pusty.. emotka  jakis facet co byl za mna w kolejce podobno wyjal z nirho cos i zostawil go na ladzie..
Jestem wsciekla na siebie,mam same problemy a teraz jeszcze z wlasnej glupoty mnie okradli...Pierwszy raz w zyciu zostawilam  portfel echhh

chochliczka współczuję. 
Kilka dni temu wsiadłam do lokalnego mikrobusika, wysiadający chłopak cofnął się od wejścia, bo zostawił telefon. Jego miejsce przy oknie było puste, obok siedziała mamuśka z 2-3 letnią córcią, chłopak zajrzał na siedzenie, pod, jeszcze raz przejrzał kieszenie i wreszcie poprosił, żeby mamusia wstała.... smartfon w skórzanym etui... "cudownie" znalazł się.... ona na nim siedziała, nawet się nie speszyła ani nie udawała zaskoczenia emotka . Niestety "łowcy okazji" byli, są i będą
0 0

Gość: chochliczka

#6369037 Napisano: 18.06.2017 10:52:10
No wlasnie nie jestem pewna tego znajomego..znam go tak z widzenia..jemu nie dali portfela zostal w sklepie ob tylko przydzedl zapytac czy to nie moj...musze zglosic na policje po pracy kurcze emotka
0 0

Gość: kermit

#6369038 Napisano: 18.06.2017 10:57:30
chochliczka napisał(a):

No wlasnie nie jestem pewna tego znajomego..znam go tak z widzenia..jemu nie dali portfela zostal w sklepie ob tylko przydzedl zapytac czy to nie moj...musze zglosic na policje po pracy kurcze emotka

No cóż czyli sama ta sytuacja wskazuje, że "kolega" jest średnio-uczciwy. Zwykle w takiej sytuacji ludzie informują tylko ekspedientkę, że ktoś zostawił portfel...nawet mają taką reakcję typu "gorący kartofel" tzn. nie dotykam bo potem będzie, że coś z niego zabrałem.  W takim razie on znalazł ten portfel?  No i musiał do niego zajrzeć, no bo raczej po wyglądzie nie skojarzył, że to Twój...
0 0

Gość: kermit

#6369039 Napisano: 18.06.2017 10:59:56
kermit napisał(a):

chochliczka napisał(a): No wlasnie nie jestem pewna tego znajomego..znam go tak z widzenia..jemu nie dali portfela zostal w sklepie ob tylko przydzedl zapytac czy to nie moj...musze zglosic na policje po pracy kurcze emotka

No cóż czyli sama ta sytuacja wskazuje, że "kolega" jest średnio-uczciwy. Zwykle w takiej sytuacji ludzie informują tylko ekspedientkę, że ktoś zostawił portfel...nawet mają taką reakcję typu "gorący kartofel" tzn. nie dotykam bo potem będzie, że coś z niego zabrałem.  W takim razie on znalazł ten portfel?  No i musiał do niego zajrzeć, no bo raczej po wyglądzie nie skojarzył, że to Twój...

A masz z nim jakiś kontakt? Może warto mu wspomnieć, że zamierzasz zgłosić sprawę na policję. emotka  Powiedz mu, że sprawa na pewno się wyjaśni, bo w sklepie są kamery i będzie widać jak to było....
0 0

Niebieska_Laguna

#6369047 Napisano: 18.06.2017 12:00:01
Śpię po 4 godziny na dobę, jestem mega zmęczona, niby daję z siebie wszystko, a efektów nie widać. Czasem wyślę jakąś odpowiedź konkursową, ale i tak większość paragonów się kurzy aż żal, a terminy uciekają... Na sesję niby coś tam dłubię, ale ostatecznie żaden projekt nieskończony, żadne zagadnięcia nieogarnięte. W pracy zaległości, które ciągle obiecuję nadrobić. Wieczne prośby, czy mogę wyjść wcześniej, zrobić coś w domu, kiedy indziej... Aż mnie w końcu wyleją za to. W dodatku pełno niepozałatwianych spraw prywatnych, w domu bałagan, kot złamała łapkę i tylko pierwszy etap leczenia kosztował 400 złotych... Niby robię wszystko, a mam wrażenie, że nie robię nic. Stres, nerwy, pośpiech. Niech to się już unormuje jakoś emotka
0 0

@gnieszk@

#6369048 Napisano: 18.06.2017 12:04:58
Niebieska_Laguna napisał(a):

Śpię po 4 godziny na dobę, jestem mega zmęczona, niby daję z siebie wszystko, a efektów nie widać. Czasem wyślę jakąś odpowiedź konkursową, ale i tak większość paragonów się kurzy aż żal, a terminy uciekają... Na sesję niby coś tam dłubię, ale ostatecznie żaden projekt nieskończony, żadne zagadnięcia nieogarnięte. W pracy zaległości, które ciągle obiecuję nadrobić. Wieczne prośby, czy mogę wyjść wcześniej, zrobić coś w domu, kiedy indziej... Aż mnie w końcu wyleją za to. W dodatku pełno niepozałatwianych spraw prywatnych, w domu bałagan, kot złamała łapkę i tylko pierwszy etap leczenia kosztował 400 złotych... Niby robię wszystko, a mam wrażenie, że nie robię nic. Stres, nerwy, pośpiech. Niech to się już unormuje jakoś emotka

Po prostu za dużo tego wszystkiego, praca, dom, konkursy, nauka plus codzienne problemy (jak choćby z kotem, któremu życzę zdrówka). A to równa się brak snu, ciągłe zmęczenie, co z kolei powoduje brak koncentracji i nic nie wychodzi tak jak powinno... Tak się zbyt długo nie da emotka

@gnieszk@

#6369049 Napisano: 18.06.2017 12:07:37
@@gnieszk@ napisał(a):

Niebieska_Laguna napisał(a):

Śpię po 4 godziny na dobę, jestem mega zmęczona, niby daję z siebie wszystko, a efektów nie widać. Czasem wyślę jakąś odpowiedź konkursową, ale i tak większość paragonów się kurzy aż żal, a terminy uciekają... Na sesję niby coś tam dłubię, ale ostatecznie żaden projekt nieskończony, żadne zagadnięcia nieogarnięte. W pracy zaległości, które ciągle obiecuję nadrobić. Wieczne prośby, czy mogę wyjść wcześniej, zrobić coś w domu, kiedy indziej... Aż mnie w końcu wyleją za to. W dodatku pełno niepozałatwianych spraw prywatnych, w domu bałagan, kot złamała łapkę i tylko pierwszy etap leczenia kosztował 400 złotych... Niby robię wszystko, a mam wrażenie, że nie robię nic. Stres, nerwy, pośpiech. Niech to się już unormuje jakoś emotka

Po prostu za dużo tego wszystkiego, praca, dom, konkursy, nauka plus codzienne problemy (jak choćby z kotem, któremu życzę zdrówka). A to równa się brak snu, ciągłe zmęczenie, co z kolei powoduje brak koncentracji i nic nie wychodzi tak jak powinno... Tak się zbyt długo nie da emotka

Recepta tylko jedna - coś trzeba odpuścić, może egzaminy przełożyć na wrzesień?
0 0

asiunia260

#6369050 Napisano: 18.06.2017 12:15:07
@@gnieszk@ napisał(a):

@@gnieszk@ napisał(a):

Niebieska_Laguna napisał(a):

Śpię po 4 godziny na dobę, jestem mega zmęczona, niby daję z siebie wszystko, a efektów nie widać. Czasem wyślę jakąś odpowiedź konkursową, ale i tak większość paragonów się kurzy aż żal, a terminy uciekają... Na sesję niby coś tam dłubię, ale ostatecznie żaden projekt nieskończony, żadne zagadnięcia nieogarnięte. W pracy zaległości, które ciągle obiecuję nadrobić. Wieczne prośby, czy mogę wyjść wcześniej, zrobić coś w domu, kiedy indziej... Aż mnie w końcu wyleją za to. W dodatku pełno niepozałatwianych spraw prywatnych, w domu bałagan, kot złamała łapkę i tylko pierwszy etap leczenia kosztował 400 złotych... Niby robię wszystko, a mam wrażenie, że nie robię nic. Stres, nerwy, pośpiech. Niech to się już unormuje jakoś emotka

Po prostu za dużo tego wszystkiego, praca, dom, konkursy, nauka plus codzienne problemy (jak choćby z kotem, któremu życzę zdrówka). A to równa się brak snu, ciągłe zmęczenie, co z kolei powoduje brak koncentracji i nic nie wychodzi tak jak powinno... Tak się zbyt długo nie da emotka

Recepta tylko jedna - coś trzeba odpuścić, może egzaminy przełożyć na wrzesień?

Lepiej nie...całe wakacje będzie miała zmarnowane na myśleniu, że czeka ją nauka  emotka  ja bym wzięła zwolnienie/urlop w pracy i skupiła się na nauce...jak to będzie z głowy to będzie mnóstwo czasu na nadrobienie innych zaległości...
1 dolly 0

ludzka_istota

#6369065 Napisano: 18.06.2017 13:06:25
Niebieska_Laguna doskonale Cię rozumiem. Tkwię w podobnym stanie od dwóch miesięcy. U Ciebie kot- u mnie pies z chorą łapką (całe leczenie z operacją ponad 1200zł). Konkursy leżą i kwiczą. Z pracą nie wyrabiam, bo jak tylko coś ogarnę jedno, to drugie trzeba zrobić "na wczoraj". Nie mam egzaminów, ale do napisania elaborat podsumowujący trzy ostatnie lata mojej pracy zawodowej. I nie mam weny jak to ugryźć. 
Trzymaj się Kochana, w końcu musi być lepiej.
1 29renata 0