Wkurza mnie...

pikawka

#7234101 Napisano: 10.01.2025 16:01:51
Wkurza mnie Komfortemotka  od 2.12 czekam na zamówione lamele. Miały być 8.12 a nie ma ponad miesiąc i nie potrafią powiedzieć kiedy będą… za 1200 zł zapłacone emotka
0 0

Gość: cb656

#7234109 Napisano: 10.01.2025 17:19:05
atyde25 napisał(a):

Nie obgadywać mnie, bo się dopiero wkurzę emotka  uszy mnie pieką. Nie mogę się już cieszyć z drobiazgów emotka

Wkurza mnie, gdy ktoś nie umie cieszyć się z drobiazgów, ech... emotka emotka emotka gdybym chciał kogoś takiego obgadywać, to najbardziej pasowałoby określenie: ŻYCIOWY MALKONTENT!
1 bethan 0

tormenta77

#7234110 Napisano: 10.01.2025 17:20:17
anaesth napisał(a):

mietowa napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Mój 18 latek ma ospę i marudzi gorzej niż młodsze dzieci . Wszystko go boli ,nie ma siły. Skóra głowy pokryta pęcherzami i piecze go . Macie jakieś sprawdzone preparaty na te pieczenie? Idę właśnie do apteki i nie wiem co mu kupić

To już młody mężczyzna, a wszak wiadomo, jak ciężko mężczyźni przechodzą choćby przeziębienia emotka . A tak serio, współczuję, to bardzo upierdliwa choroba. Są teraz różne pudry i pianki łagodzące swędzenie, dobrze byłoby też podać Hascovir (zwłaszcza na początku zachorowania). Myślę, że najlepiej doradzi Ci farmaceuta w dobrej aptece.

Puder w płynie oficjalnie nie jest zalecany, ale z własnego doświadczenia muszę powiedzieć (a chorowałam w wieku 20 lat), że przynosi niesamowitą ulgę.

Ja chorowałam z moim (wtedy) 5cio latkiem i wylądowałam w szpitalu zakaźnym. Absolutnie zabraniali używania pudrów, po nich jest bardzo dużo zakazeń.
Tylko gencjana. Patyczkiem do uszu się kropkowalam. Pięknie wysusza.
0 0

mietowa

#7234111 Napisano: 10.01.2025 17:38:04
tormenta77 napisał(a):

anaesth napisał(a):

mietowa napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Mój 18 latek ma ospę i marudzi gorzej niż młodsze dzieci . Wszystko go boli ,nie ma siły. Skóra głowy pokryta pęcherzami i piecze go . Macie jakieś sprawdzone preparaty na te pieczenie? Idę właśnie do apteki i nie wiem co mu kupić

To już młody mężczyzna, a wszak wiadomo, jak ciężko mężczyźni przechodzą choćby przeziębienia emotka . A tak serio, współczuję, to bardzo upierdliwa choroba. Są teraz różne pudry i pianki łagodzące swędzenie, dobrze byłoby też podać Hascovir (zwłaszcza na początku zachorowania). Myślę, że najlepiej doradzi Ci farmaceuta w dobrej aptece.

Puder w płynie oficjalnie nie jest zalecany, ale z własnego doświadczenia muszę powiedzieć (a chorowałam w wieku 20 lat), że przynosi niesamowitą ulgę.

Ja chorowałam z moim (wtedy) 5cio latkiem i wylądowałam w szpitalu zakaźnym. Absolutnie zabraniali używania pudrów, po nich jest bardzo dużo zakazeń.
Tylko gencjana. Patyczkiem do uszu się kropkowalam. Pięknie wysusza.

Kurcze, nawet nie wiedziałam, że taki puder może sprawić kłopoty. Dzięki za info emotka
0 0

@gnieszk@

#7234118 Napisano: 10.01.2025 18:06:18
mietowa napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Mój 18 latek ma ospę i marudzi gorzej niż młodsze dzieci . Wszystko go boli ,nie ma siły. Skóra głowy pokryta pęcherzami i piecze go . Macie jakieś sprawdzone preparaty na te pieczenie? Idę właśnie do apteki i nie wiem co mu kupić

To już młody mężczyzna, a wszak wiadomo, jak ciężko mężczyźni przechodzą choćby przeziębienia emotka . A tak serio, współczuję, to bardzo upierdliwa choroba. Są teraz różne pudry i pianki łagodzące swędzenie, dobrze byłoby też podać Hascovir (zwłaszcza na początku zachorowania). Myślę, że najlepiej doradzi Ci farmaceuta w dobrej aptece.


Niestety, ale dorośli o wiele gorzej przechodzą zakaźne choroby wieku dziecięcego.
0 0

anialistopad

#7234120 Napisano: 10.01.2025 18:17:36
@gnieszk@ napisał(a):

mietowa napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Mój 18 latek ma ospę i marudzi gorzej niż młodsze dzieci . Wszystko go boli ,nie ma siły. Skóra głowy pokryta pęcherzami i piecze go . Macie jakieś sprawdzone preparaty na te pieczenie? Idę właśnie do apteki i nie wiem co mu kupić

To już młody mężczyzna, a wszak wiadomo, jak ciężko mężczyźni przechodzą choćby przeziębienia emotka . A tak serio, współczuję, to bardzo upierdliwa choroba. Są teraz różne pudry i pianki łagodzące swędzenie, dobrze byłoby też podać Hascovir (zwłaszcza na początku zachorowania). Myślę, że najlepiej doradzi Ci farmaceuta w dobrej aptece.


Niestety, ale dorośli o wiele gorzej przechodzą zakaźne choroby wieku dziecięcego.

Widzę właśnie. Dopiero co zbiliśmy gorączkę miał 40,8 .myślałam,że zawału dostanę zanim zaczęła spadać.  Okłady zimne i pyralgina zadziałały w ciągu 20 minut . Na razie jest 37,2 to nie jest źle.  Coś czuję,że nockę mam dziś z głowy, bo będę przy nim siedziała i sprawdzała temperaturę
0 0

@gnieszk@

#7234122 Napisano: 10.01.2025 18:22:11
anialistopad napisał(a):

@gnieszk@ napisał(a):

mietowa napisał(a):

anialistopad napisał(a):

Mój 18 latek ma ospę i marudzi gorzej niż młodsze dzieci . Wszystko go boli ,nie ma siły. Skóra głowy pokryta pęcherzami i piecze go . Macie jakieś sprawdzone preparaty na te pieczenie? Idę właśnie do apteki i nie wiem co mu kupić

To już młody mężczyzna, a wszak wiadomo, jak ciężko mężczyźni przechodzą choćby przeziębienia emotka . A tak serio, współczuję, to bardzo upierdliwa choroba. Są teraz różne pudry i pianki łagodzące swędzenie, dobrze byłoby też podać Hascovir (zwłaszcza na początku zachorowania). Myślę, że najlepiej doradzi Ci farmaceuta w dobrej aptece.


Niestety, ale dorośli o wiele gorzej przechodzą zakaźne choroby wieku dziecięcego.

Widzę właśnie. Dopiero co zbiliśmy gorączkę miał 40,8 .myślałam,że zawału dostanę zanim zaczęła spadać.  Okłady zimne i pyralgina zadziałały w ciągu 20 minut . Na razie jest 37,2 to nie jest źle.  Coś czuję,że nockę mam dziś z głowy, bo będę przy nim siedziała i sprawdzała temperaturę


To naprawdę bardzo wysoką miał tą temperaturę. Oby wasza noc była spokojna.
0 0

bezaczek7

#7234138 Napisano: 10.01.2025 19:42:56
Decyzja ubezpieczyciela sprawcy. Samochód 1,5 miesiąca stoi unieruchomiony i dostałam info, że nie mogę doprowadzić go do stanu sprzed szkody, no bo lokalny mechanik dał wycenę samej robocizny, która owszem, musi być zrobiona, ale części wymieniać nie trzeba. Mój salon twierdzi inaczej. Podpowiedzcie gdzie uderzyć, rzecznik praw konsumenta? Do radcy prawnego, żeby wystosować jakieś odwołanie od decyzji? Jeżdżenie autem zastępczym tyle czasu spoko, ale żeby jeszcze i kosztem za nie mnie nie obarczyli do tego albo żeby to nie musiało pójść z mojego ubezpieczenia, no bo z jakiej racji... emotka
0 0

visserarthur

#7234145 Napisano: 10.01.2025 20:39:11
bezaczek7 napisał(a):

Decyzja ubezpieczyciela sprawcy. Samochód 1,5 miesiąca stoi unieruchomiony i dostałam info, że nie mogę doprowadzić go do stanu sprzed szkody, no bo lokalny mechanik dał wycenę samej robocizny, która owszem, musi być zrobiona, ale części wymieniać nie trzeba. Mój salon twierdzi inaczej. Podpowiedzcie gdzie uderzyć, rzecznik praw konsumenta? Do radcy prawnego, żeby wystosować jakieś odwołanie od decyzji? Jeżdżenie autem zastępczym tyle czasu spoko, ale żeby jeszcze i kosztem za nie mnie nie obarczyli do tego albo żeby to nie musiało pójść z mojego ubezpieczenia, no bo z jakiej racji... emotka

Spróbuj u Rzecznika Finansowego.
1 bezaczek7 0

Hold-em

#7234147 Napisano: 10.01.2025 20:50:09
bezaczek7 napisał(a):

Decyzja ubezpieczyciela sprawcy. Samochód 1,5 miesiąca stoi unieruchomiony i dostałam info, że nie mogę doprowadzić go do stanu sprzed szkody, no bo lokalny mechanik dał wycenę samej robocizny, która owszem, musi być zrobiona, ale części wymieniać nie trzeba. Mój salon twierdzi inaczej. Podpowiedzcie gdzie uderzyć, rzecznik praw konsumenta? Do radcy prawnego, żeby wystosować jakieś odwołanie od decyzji? Jeżdżenie autem zastępczym tyle czasu spoko, ale żeby jeszcze i kosztem za nie mnie nie obarczyli do tego albo żeby to nie musiało pójść z mojego ubezpieczenia, no bo z jakiej racji... emotka

Wstawić auto do naprawy bezgotówkowej do jakiegoś ogarniętego, autoryzowanego serwisu ASO. Serwis sam załatwia z ubezpieczalnią rozliczenie a w razie problemów walczą swoimi prawnikami.
0 0

bezaczek7

#7234157 Napisano: 10.01.2025 22:38:10
Hold-em napisał(a):

bezaczek7 napisał(a):

Decyzja ubezpieczyciela sprawcy. Samochód 1,5 miesiąca stoi unieruchomiony i dostałam info, że nie mogę doprowadzić go do stanu sprzed szkody, no bo lokalny mechanik dał wycenę samej robocizny, która owszem, musi być zrobiona, ale części wymieniać nie trzeba. Mój salon twierdzi inaczej. Podpowiedzcie gdzie uderzyć, rzecznik praw konsumenta? Do radcy prawnego, żeby wystosować jakieś odwołanie od decyzji? Jeżdżenie autem zastępczym tyle czasu spoko, ale żeby jeszcze i kosztem za nie mnie nie obarczyli do tego albo żeby to nie musiało pójść z mojego ubezpieczenia, no bo z jakiej racji... emotka

Wstawić auto do naprawy bezgotówkowej do jakiegoś ogarniętego, autoryzowanego serwisu ASO. Serwis sam załatwia z ubezpieczalnią rozliczenie a w razie problemów walczą swoimi prawnikami.

Auto stoi w aso, w którym mam jeszcze na nie gwarancję. Zgłaszającym szkodę jestem ja (zaznaczyłam, że chcę bezgotówkowo) i ja dostałam odmowę wymiany części. Spróbuję jeszcze inaczej, zobaczymy co i KIEDY z tego wyjdzie. Ileż to może trwać (pytanie retoryczne), to frustrujące.
0 0

moskala22

#7234216 Napisano: 11.01.2025 14:30:33
Wkurza mnie nasza służba zdrowia. Właśnie leżę w szpitalu z zatorowością płucna. Lekarka pierwszego kontaktu stwierdziła że moje dolegliwości to efekt biegunki (bez zlecenia żadnych badań) Dobrze że drazylam temat dalej i tak w czwartek transportem medycznym od kardiologa  przyjechałam na SOR
0 0

anialistopad

#7234221 Napisano: 11.01.2025 14:52:38
moskala22 napisał(a):

Wkurza mnie nasza służba zdrowia. Właśnie leżę w szpitalu z zatorowością płucna. Lekarka pierwszego kontaktu stwierdziła że moje dolegliwości to efekt biegunki (bez zlecenia żadnych badań) Dobrze że drazylam temat dalej i tak w czwartek transportem medycznym od kardiologa  przyjechałam na SOR

Norma u syna ospy nie rozpoznał lekarz i anginy. Dopiero na sor postawili diagnozę i powiedzieli jak leczyć
1 moskala22 0

ReneK

#7234232 Napisano: 11.01.2025 16:02:24
moskala22 napisał(a):

Wkurza mnie nasza służba zdrowia. Właśnie leżę w szpitalu z zatorowością płucna. Lekarka pierwszego kontaktu stwierdziła że moje dolegliwości to efekt biegunki (bez zlecenia żadnych badań) Dobrze że drazylam temat dalej i tak w czwartek transportem medycznym od kardiologa  przyjechałam na SOR

Dobrze ze znalazł sie mądry i doświadczony specjalista!!!
Trzymaj sie"dzielnie"i szybkiego powrotu do zdrówka życzęemotka
Ja kiedyś trafiłam na SOR gdzie po kilkunastu gidzinach diagnozowania bezskutecznego chcieli mnie odesłać do domu...a gdy słaniałam sie juz po podłodze znalazła się lekarka która w końcu się wyznała co mi jest😶...i biegli ze mna na stół operacyjny...gdybym wróciła do domu Sepsa by mnie zabiła!
Trzeba mieć jednak Siłę pomimo choroby no i zapewne trochę Szczęściaemotka
POWODZENIAemotka
1 moskala22 0

domenicasun

#7234282 Napisano: 11.01.2025 23:59:09
visserarthur napisał(a):

bezaczek7 napisał(a):

Decyzja ubezpieczyciela sprawcy. Samochód 1,5 miesiąca stoi unieruchomiony i dostałam info, że nie mogę doprowadzić go do stanu sprzed szkody, no bo lokalny mechanik dał wycenę samej robocizny, która owszem, musi być zrobiona, ale części wymieniać nie trzeba. Mój salon twierdzi inaczej. Podpowiedzcie gdzie uderzyć, rzecznik praw konsumenta? Do radcy prawnego, żeby wystosować jakieś odwołanie od decyzji? Jeżdżenie autem zastępczym tyle czasu spoko, ale żeby jeszcze i kosztem za nie mnie nie obarczyli do tego albo żeby to nie musiało pójść z mojego ubezpieczenia, no bo z jakiej racji... emotka

Spróbuj u Rzecznika Finansowego.

W każdym Urzędzie Miasta mieści się Biuro Miejskiego Rzecznika Konsumentów. Udzielają bezpłatnych porad. Na odpowiedź i pomoc Rzecznika Finansowego czekałam kilka miesięcy. Niestety długi czas oczekiwania to norma.
0 0

Gość: cb656

#7234283 Napisano: 12.01.2025 01:18:48
moskala22 napisał(a):

Wkurza mnie nasza służba zdrowia. Właśnie leżę w szpitalu z zatorowością płucna. Lekarka pierwszego kontaktu stwierdziła że moje dolegliwości to efekt biegunki (bez zlecenia żadnych badań) Dobrze że drazylam temat dalej i tak w czwartek transportem medycznym od kardiologa  przyjechałam na SOR

Mam złą wiadomość niestety, ech.. Ale w wyniku formalnych zmian nie istnieje dziś takie pojęcie, jak "Służba" ZDROWIA niestety, ech...

Służba zdrowia jako określenie całego systemu opieki zdrowotnej, czyli publicznej
służby zdrowia pojawiła się w latach 30 poprzedniego wieku. W PRL funkcjonowała służba zdrowia i obowiązujący wówczas system opieki zdrowotnej tak nazywano. W wyniku reformy systemu w Polsce w 1999 roku, służba zdrowia została zastąpiona systemem ochrony zdrowia. Ten krok przyczynił się do przekształcenia roli medyków, którzy zaczęli być postrzegani jako profesjonaliści, a odchodzono od określenia ich jako służby.

0 0

notta

#7234300 Napisano: 12.01.2025 08:47:47
domenicasun napisał(a):

visserarthur napisał(a):

bezaczek7 napisał(a):

Decyzja ubezpieczyciela sprawcy. Samochód 1,5 miesiąca stoi unieruchomiony i dostałam info, że nie mogę doprowadzić go do stanu sprzed szkody, no bo lokalny mechanik dał wycenę samej robocizny, która owszem, musi być zrobiona, ale części wymieniać nie trzeba. Mój salon twierdzi inaczej. Podpowiedzcie gdzie uderzyć, rzecznik praw konsumenta? Do radcy prawnego, żeby wystosować jakieś odwołanie od decyzji? Jeżdżenie autem zastępczym tyle czasu spoko, ale żeby jeszcze i kosztem za nie mnie nie obarczyli do tego albo żeby to nie musiało pójść z mojego ubezpieczenia, no bo z jakiej racji... emotka

Spróbuj u Rzecznika Finansowego.

W każdym Urzędzie Miasta mieści się Biuro Miejskiego Rzecznika Konsumentów. Udzielają bezpłatnych porad. Na odpowiedź i pomoc Rzecznika Finansowego czekałam kilka miesięcy. Niestety długi czas oczekiwania to norma.

Nie we wszystkich. U mnie rzecznik jest w starostwie powiatowym i byle pierdołami nie chce się zajmować.. W urzedach są bezpłatni radcy prawni więc może tam warto uderzyć
0 0

tormenta77

#7234314 Napisano: 12.01.2025 11:49:59
Z tymi lekarzami to tak jest...
Mnie kiedyś opie.... lekarka na SOR bo przyjechałam z dwulatka z wysoką tem i bólem brzucha. Ile ja się nasłuchałam przytyków o matkach - wariatkach. W nosie miała moje zapewnienia, że znam moje dziecko i to nie jest zwykły ból brzucha, tylko coś się dzieje niedobrego.
Zleciła córce z wielką łaską badanie krwi. Po wynikach od razu byłyśmy na oddziale. CRP powyżej 150. Leczenie dożylne antybiotykiem w szpitalu...
Żeby nie było jest wielu super fachowców ale przez takich konowałów wszyscy tracą.
Ja z ospa trafiłam do szpitala bo mi lekarz pierwszego kontaktu nie chciał wypisać leku. Jak trafiłam do zakaźnego to ile ja się od tamtejszych lekarzy nasłuchałam, że lekarze pierwszego kontaktu się nie kształcą i nie potrafią leczyć chorób dziecięcych u dorosłych.
I tak się kręci...
1 kumulacja 0

mima

#7234317 Napisano: 12.01.2025 12:17:51
tormenta77 napisał(a):

Z tymi lekarzami to tak jest...
Mnie kiedyś opie.... lekarka na SOR bo przyjechałam z dwulatka z wysoką tem i bólem brzucha. Ile ja się nasłuchałam przytyków o matkach - wariatkach. W nosie miała moje zapewnienia, że znam moje dziecko i to nie jest zwykły ból brzucha, tylko coś się dzieje niedobrego.
Zleciła córce z wielką łaską badanie krwi. Po wynikach od razu byłyśmy na oddziale. CRP powyżej 150. Leczenie dożylne antybiotykiem w szpitalu...
Żeby nie było jest wielu super fachowców ale przez takich konowałów wszyscy tracą.
Ja z ospa trafiłam do szpitala bo mi lekarz pierwszego kontaktu nie chciał wypisać leku. Jak trafiłam do zakaźnego to ile ja się od tamtejszych lekarzy nasłuchałam, że lekarze pierwszego kontaktu się nie kształcą i nie potrafią leczyć chorób dziecięcych u dorosłych.
I tak się kręci...

A ja mam fantastyczną lekarkę rodzinną. To ona wygrzebała mnie z niedoczynności tarczycy, endokrynolog nie dał rady. Żaden kardiolog nie mógł ustawić mi ciśnienia, moja Pani dr dała radę. Mogę wyliczać w niskonczonosc. Ale faktem jest,że mocno angażuje w swoją pracę i ciągle na jakieś wykłady jeździ.
0 0

tormenta77

#7234324 Napisano: 12.01.2025 13:20:24
mima napisał(a):

tormenta77 napisał(a):

Z tymi lekarzami to tak jest...
Mnie kiedyś opie.... lekarka na SOR bo przyjechałam z dwulatka z wysoką tem i bólem brzucha. Ile ja się nasłuchałam przytyków o matkach - wariatkach. W nosie miała moje zapewnienia, że znam moje dziecko i to nie jest zwykły ból brzucha, tylko coś się dzieje niedobrego.
Zleciła córce z wielką łaską badanie krwi. Po wynikach od razu byłyśmy na oddziale. CRP powyżej 150. Leczenie dożylne antybiotykiem w szpitalu...
Żeby nie było jest wielu super fachowców ale przez takich konowałów wszyscy tracą.
Ja z ospa trafiłam do szpitala bo mi lekarz pierwszego kontaktu nie chciał wypisać leku. Jak trafiłam do zakaźnego to ile ja się od tamtejszych lekarzy nasłuchałam, że lekarze pierwszego kontaktu się nie kształcą i nie potrafią leczyć chorób dziecięcych u dorosłych.
I tak się kręci...

A ja mam fantastyczną lekarkę rodzinną. To ona wygrzebała mnie z niedoczynności tarczycy, endokrynolog nie dał rady. Żaden kardiolog nie mógł ustawić mi ciśnienia, moja Pani dr dała radę. Mogę wyliczać w niskonczonosc. Ale faktem jest,że mocno angażuje w swoją pracę i ciągle na jakieś wykłady jeździ.

Teraz też mam świetnego lekarza rodzinnego. Zupełnie inna jakość!
0 0