Wkurza mnie...

@gnieszk@

#7262269 Napisano: 17.05.2025 11:31:31
zezowaty_kot napisał(a):

mandarynka16 napisał(a):

zezowaty_kot napisał(a):

Mój pies, tzn mój diabeł... każdego dnia odwala mi jakąś akcję,wczoraj pogryzł kartę z erłika na 300 zł, dziś najpierw wylał mi energola na telefon a jak poszłam po papier żeby posprzątać, to wyłamał ze ściany lampkę taką nad schodami, nie mam na pewno zapasowej... miałam w życiu wiele zwierząt, psy z problemami behiaworalnymi, ale z tym demonem już nie wyrabiam. Wykastrowałam go, myślałam że zrozumie aluzje, ale on po narkozie wstał i to olał. Nie wiem co jeszcze mam mu uciąć, chyba łapy i ogon... aż mi się płakać dziś chce. I to nie jest tak, że on "się nudzi", my poświęcamy naszym psom bardzo dużo czasu, "wymęczamy" je i pozostałe kładą się i śpią, a ten na chwilę na d o o pie nie usiądzie. On nawet jak idzie to biegnie...

od 3 roku robią się spokojniejsze

Ja wiem... To nie jest mój pierwszy pies, on ma dopiero 7 msc, ale naprawdę NIGDY żaden pies nie wpędzał mnie w takie koszta i nie siał takiego ogromu zniszczeń. Mam też drugiego JRT i ten drugi to aniołek, zupełnie inny temperament, da się z nim omówić każdy problem. A z Czemkiem to wygląda tak: "Czemuś nie wolno ganiać kotów" a Czemek "dobrze mamusiu jestem słodki kocham kotki śmierć wrogom ojczyzny koty koty zabije je gdzie te koty"

Mój znajomy ma takiego psa. Ciągle jest w trybie czuwania, taki jakiś nakręcony, a ma już 2 lata. Nawet po długim spacerze nie ma rozładowanych baterii. Wykluczyli przyczyny zdrowotne (diagnozowali go między innymi w kierunku chorób tarczycy). Behawiorysta rozkłada ręce.  Moim zdaniem to tak jakby ADHD lub coś analogicznego.

MDL

#7262273 Napisano: 17.05.2025 11:51:17
@gnieszk@ napisał(a):

zezowaty_kot napisał(a):

mandarynka16 napisał(a):

zezowaty_kot napisał(a):

Mój pies, tzn mój diabeł... każdego dnia odwala mi jakąś akcję,wczoraj pogryzł kartę z erłika na 300 zł, dziś najpierw wylał mi energola na telefon a jak poszłam po papier żeby posprzątać, to wyłamał ze ściany lampkę taką nad schodami, nie mam na pewno zapasowej... miałam w życiu wiele zwierząt, psy z problemami behiaworalnymi, ale z tym demonem już nie wyrabiam. Wykastrowałam go, myślałam że zrozumie aluzje, ale on po narkozie wstał i to olał. Nie wiem co jeszcze mam mu uciąć, chyba łapy i ogon... aż mi się płakać dziś chce. I to nie jest tak, że on "się nudzi", my poświęcamy naszym psom bardzo dużo czasu, "wymęczamy" je i pozostałe kładą się i śpią, a ten na chwilę na d o o pie nie usiądzie. On nawet jak idzie to biegnie...

od 3 roku robią się spokojniejsze

Ja wiem... To nie jest mój pierwszy pies, on ma dopiero 7 msc, ale naprawdę NIGDY żaden pies nie wpędzał mnie w takie koszta i nie siał takiego ogromu zniszczeń. Mam też drugiego JRT i ten drugi to aniołek, zupełnie inny temperament, da się z nim omówić każdy problem. A z Czemkiem to wygląda tak: "Czemuś nie wolno ganiać kotów" a Czemek "dobrze mamusiu jestem słodki kocham kotki śmierć wrogom ojczyzny koty koty zabije je gdzie te koty"

Mój znajomy ma takiego psa. Ciągle jest w trybie czuwania, taki jakiś nakręcony, a ma już 2 lata. Nawet po długim spacerze nie ma rozładowanych baterii. Wykluczyli przyczyny zdrowotne (diagnozowali go między innymi w kierunku chorób tarczycy). Behawiorysta rozkłada ręce.  Moim zdaniem to tak jakby ADHD lub coś analogicznego.

Mój znajomy dokładnie podobna sytuacja, prawdopodobnie zaburzenia i ADHD 😦
1 @gnieszk@ 0

zezowaty_kot

#7262283 Napisano: 17.05.2025 12:21:13
MDL napisał(a):

@gnieszk@ napisał(a):

zezowaty_kot napisał(a):

mandarynka16 napisał(a):

zezowaty_kot napisał(a):

Mój pies, tzn mój diabeł... każdego dnia odwala mi jakąś akcję,wczoraj pogryzł kartę z erłika na 300 zł, dziś najpierw wylał mi energola na telefon a jak poszłam po papier żeby posprzątać, to wyłamał ze ściany lampkę taką nad schodami, nie mam na pewno zapasowej... miałam w życiu wiele zwierząt, psy z problemami behiaworalnymi, ale z tym demonem już nie wyrabiam. Wykastrowałam go, myślałam że zrozumie aluzje, ale on po narkozie wstał i to olał. Nie wiem co jeszcze mam mu uciąć, chyba łapy i ogon... aż mi się płakać dziś chce. I to nie jest tak, że on "się nudzi", my poświęcamy naszym psom bardzo dużo czasu, "wymęczamy" je i pozostałe kładą się i śpią, a ten na chwilę na d o o pie nie usiądzie. On nawet jak idzie to biegnie...

od 3 roku robią się spokojniejsze

Ja wiem... To nie jest mój pierwszy pies, on ma dopiero 7 msc, ale naprawdę NIGDY żaden pies nie wpędzał mnie w takie koszta i nie siał takiego ogromu zniszczeń. Mam też drugiego JRT i ten drugi to aniołek, zupełnie inny temperament, da się z nim omówić każdy problem. A z Czemkiem to wygląda tak: "Czemuś nie wolno ganiać kotów" a Czemek "dobrze mamusiu jestem słodki kocham kotki śmierć wrogom ojczyzny koty koty zabije je gdzie te koty"

Mój znajomy ma takiego psa. Ciągle jest w trybie czuwania, taki jakiś nakręcony, a ma już 2 lata. Nawet po długim spacerze nie ma rozładowanych baterii. Wykluczyli przyczyny zdrowotne (diagnozowali go między innymi w kierunku chorób tarczycy). Behawiorysta rozkłada ręce.  Moim zdaniem to tak jakby ADHD lub coś analogicznego.

Mój znajomy dokładnie podobna sytuacja, prawdopodobnie zaburzenia i ADHD 😦

Mój mąż ma teorię, że wszystko się zgadza, bo pies upodabnia się do właściciela a tak się przyjęło, że ten spokojny to jego pupilek, a ten szaleniec to mój. A my też tacy jesteśmy, Mąż spokojny i ułożony a ja tornado z tajfunem i to w jednej szklance. 😆

Gość: cb656

#7262308 Napisano: 17.05.2025 14:08:25
Zaznaczam sobie konkursy, które mnie interesują czy to z uwagi na poruszony temat, czy może bardziej z powodu atrakcyjnych nagród. I co? I psińco! Zaglądam na te strony konkursowe codziennie, a w głowie pustka, brak pomysłu, jak to ugryźć i oczywiście odkładam na kolejny dzień wzięcie udziału. Ostatecznie kończy się tym, że w ostatnim dniu macham ręką i wykreślam konkurs z listy interesujących, a potem, jak przychodzą wyniki i forum kipi od chwalących się nagrodami, we mnie kipi bezsilność i złość na samego siebie, ech... Wkurza mnie, że popadłem w jakiś marazm i nie ma już dla mnie ratunku. emotka emotka

Gość: cb656

#7262324 Napisano: 17.05.2025 15:28:21
Wkurza mnie TOYOTA emotka emotka Od miesięcy nie mogę się nijak pozbyć uporczywego spamu mailowego. Nie pomaga nawet uczenie Thunderbirda, by te wszystkie oferty typu "odkupimy twoje stare auto" albo "już pora na nowy model" przenosił od razu do folderu SPAM. TOYOTA zdaje się omijać to ograniczenie na jakimś niedostępnym dla mnie poziomie. emotka A ja przecież nie mam auta ani nawet prawa jazdy, co się na mnie uwzięli, wwwrrr??!! emotka emotka emotka Po kilka takich spamów na tydzień, na każdą skrzynkę mailową. emotka
0 0

visserarthur

#7262387 Napisano: 17.05.2025 22:34:52
Wkurzają mnie ludzie, którym się wydaje, że będę przepraszał za to, że istnieję…(?). Od jakiegoś czasu, gdy kilka osób idzie całą szerokością chodnika, czy alejki w markecie, po prostu się przepycham, więc niejednokrotnie słyszę „mówi się przepraszam”, więc ja na to: a za co mam przepraszać? Za to, że blokują państwo przejście? Następuje konsternacja, można też powiedzieć, że gdybym był kulturalny, to powiedzenie „przepraszam” nie powinno być dla mnie problemem, ale ile można. Może już o tym pisałem, ale ilekroć taka sytuacja się powtarza, tylekroć mnie to wkurza.

mima

#7262420 Napisano: 18.05.2025 09:24:22
zezowaty_kot napisał(a):

MDL napisał(a):

@gnieszk@ napisał(a):

zezowaty_kot napisał(a):

mandarynka16 napisał(a):

zezowaty_kot napisał(a):

Mój pies, tzn mój diabeł... każdego dnia odwala mi jakąś akcję,wczoraj pogryzł kartę z erłika na 300 zł, dziś najpierw wylał mi energola na telefon a jak poszłam po papier żeby posprzątać, to wyłamał ze ściany lampkę taką nad schodami, nie mam na pewno zapasowej... miałam w życiu wiele zwierząt, psy z problemami behiaworalnymi, ale z tym demonem już nie wyrabiam. Wykastrowałam go, myślałam że zrozumie aluzje, ale on po narkozie wstał i to olał. Nie wiem co jeszcze mam mu uciąć, chyba łapy i ogon... aż mi się płakać dziś chce. I to nie jest tak, że on "się nudzi", my poświęcamy naszym psom bardzo dużo czasu, "wymęczamy" je i pozostałe kładą się i śpią, a ten na chwilę na d o o pie nie usiądzie. On nawet jak idzie to biegnie...

od 3 roku robią się spokojniejsze

Ja wiem... To nie jest mój pierwszy pies, on ma dopiero 7 msc, ale naprawdę NIGDY żaden pies nie wpędzał mnie w takie koszta i nie siał takiego ogromu zniszczeń. Mam też drugiego JRT i ten drugi to aniołek, zupełnie inny temperament, da się z nim omówić każdy problem. A z Czemkiem to wygląda tak: "Czemuś nie wolno ganiać kotów" a Czemek "dobrze mamusiu jestem słodki kocham kotki śmierć wrogom ojczyzny koty koty zabije je gdzie te koty"

Mój znajomy ma takiego psa. Ciągle jest w trybie czuwania, taki jakiś nakręcony, a ma już 2 lata. Nawet po długim spacerze nie ma rozładowanych baterii. Wykluczyli przyczyny zdrowotne (diagnozowali go między innymi w kierunku chorób tarczycy). Behawiorysta rozkłada ręce.  Moim zdaniem to tak jakby ADHD lub coś analogicznego.

Mój znajomy dokładnie podobna sytuacja, prawdopodobnie zaburzenia i ADHD 😦

Mój mąż ma teorię, że wszystko się zgadza, bo pies upodabnia się do właściciela a tak się przyjęło, że ten spokojny to jego pupilek, a ten szaleniec to mój. A my też tacy jesteśmy, Mąż spokojny i ułożony a ja tornado z tajfunem i to w jednej szklance. 😆

Może zamieńcie się psami...Może się wyrówna. 🤪

PPPet-er

#7262421 Napisano: 18.05.2025 09:28:43
visserarthur napisał(a):

Wkurzają mnie ludzie, którym się wydaje, że będę przepraszał za to, że istnieję…(?). Od jakiegoś czasu, gdy kilka osób idzie całą szerokością chodnika, czy alejki w markecie, po prostu się przepycham, więc niejednokrotnie słyszę „mówi się przepraszam”, więc ja na to: a za co mam przepraszać? Za to, że blokują państwo przejście? Następuje konsternacja, można też powiedzieć, że gdybym był kulturalny, to powiedzenie „przepraszam” nie powinno być dla mnie problemem, ale ile można. Może już o tym pisałem, ale ilekroć taka sytuacja się powtarza, tylekroć mnie to wkurza.

Jak z ciebie taki sam kierowca to rower, pieszy szans nie mają... emotka
0 0

snowflake

#7262423 Napisano: 18.05.2025 09:35:44
Wkurza mnie, że na razie trzeba się pożegnać z Bieszczadami i wracać do siebie...emotka
0 0

Gość: cb656

#7262494 Napisano: 18.05.2025 14:51:49
visserarthur napisał(a):

Wkurzają mnie ludzie, którym się wydaje, że będę przepraszał za to, że istnieję…(?). Od jakiegoś czasu, gdy kilka osób idzie całą szerokością chodnika, czy alejki w markecie, po prostu się przepycham, więc niejednokrotnie słyszę „mówi się przepraszam”, więc ja na to: a za co mam przepraszać? Za to, że blokują państwo przejście? Następuje konsternacja, można też powiedzieć, że gdybym był kulturalny, to powiedzenie „przepraszam” nie powinno być dla mnie problemem, ale ile można. Może już o tym pisałem, ale ilekroć taka sytuacja się powtarza, tylekroć mnie to wkurza.

Wrrrr... emotka idę sobie chodnikiem, pcham wózek ze złomem. Idę PRAWĄ stroną. Naprzeciwko przechodzień. Centralnie na mnie. Staję i czekam, aż mnie obejdzie (przejdzie na swoją prawą). A ten gnój zaczyna pyszczyć, wwwrrr... emotka Obok przynajmniej półtora metra szerokości chodnika, ale on nie, oczywiście musi sobie skracać drogę na łuku po cięciwie... emotka STRZELAŁBYM!!!! emotka Gdybym tylko miał czapkę niewidkę emotka

agasen

#7262592 Napisano: 18.05.2025 22:00:30
zezowaty_kot napisał(a):

Mój pies, tzn mój diabeł... każdego dnia odwala mi jakąś akcję,wczoraj pogryzł kartę z erłika na 300 zł, dziś najpierw wylał mi energola na telefon a jak poszłam po papier żeby posprzątać, to wyłamał ze ściany lampkę taką nad schodami, nie mam na pewno zapasowej... miałam w życiu wiele zwierząt, psy z problemami behiaworalnymi, ale z tym demonem już nie wyrabiam. Wykastrowałam go, myślałam że zrozumie aluzje, ale on po narkozie wstał i to olał. Nie wiem co jeszcze mam mu uciąć, chyba łapy i ogon... aż mi się płakać dziś chce. I to nie jest tak, że on "się nudzi", my poświęcamy naszym psom bardzo dużo czasu, "wymęczamy" je i pozostałe kładą się i śpią, a ten na chwilę na d o o pie nie usiądzie. On nawet jak idzie to biegnie...

Jako „mama” 6,5miesięcznego border collie łączę się w bólu. Kocham tego wariata całym sercem i nie wyobrażam sobie życia bez niego, jednak drugi raz bym się nie zdecydowała. Poświęcam mu 99% mojego wolnego czasu a i tak daleka droga, żeby był poukładany…wulkan energii to mało powiedziane.

stokrotka238

#7262606 Napisano: 18.05.2025 22:50:12

Jako „mama” 6,5miesięcznego border collie łączę się w bólu. Kocham tego wariata całym sercem i nie wyobrażam sobie życia bez niego, jednak drugi raz bym się nie zdecydowała. Poświęcam mu 99% mojego wolnego czasu a i tak daleka droga, żeby był poukładany…wulkan energii to mało powiedziane.

No ale w przypadku border collie to było do przewidzenia, że te psy nie posiedzą - one muszą mieć zajęcie! Taka rasa emotka  Nie wiedziałaś o tym?
0 0

donia7

#7262612 Napisano: 18.05.2025 23:06:30
stokrotka238 napisał(a):

Jako „mama” 6,5miesięcznego border collie łączę się w bólu. Kocham tego wariata całym sercem i nie wyobrażam sobie życia bez niego, jednak drugi raz bym się nie zdecydowała. Poświęcam mu 99% mojego wolnego czasu a i tak daleka droga, żeby był poukładany…wulkan energii to mało powiedziane.

No ale w przypadku border collie to było do przewidzenia, że te psy nie posiedzą - one muszą mieć zajęcie! Taka rasa emotka  Nie wiedziałaś o tym?

Na pewno wiedziała, bo każdy, kto decyduje się na konkretną rasę przynajmniej minimum o niej czyta.
Agasen pocieszę Cię, że mamy Thai Ridgebacka i jeszcze parę miesiecy temu mimo, że wiedzieliśmy jaka to rasa, to żałowałam, że uległam mężowi i się na niego zdecydowaliśmy. Dziś nasz Blue ma już prawie 1,5 roku i od kilku tygodni to inny pies. Wcześniej byłam przerażona.

snowflake

#7262623 Napisano: 19.05.2025 07:52:17
cb656 napisał(a):

Mmmrau... emotka

wkurza mnie mmmrau-czenie cb656  emotka  i poniedziałek emotka
1 niunio 0

jagodzianka

#7262747 Napisano: 19.05.2025 13:02:43
Głód, czekam na gastroskopie i jestem na głodzie , ani jeść , ani pić , aż kręci mi się w głowie ☹️

agasen

#7262758 Napisano: 19.05.2025 13:16:28
stokrotka238 napisał(a):

Jako „mama” 6,5miesięcznego border collie łączę się w bólu. Kocham tego wariata całym sercem i nie wyobrażam sobie życia bez niego, jednak drugi raz bym się nie zdecydowała. Poświęcam mu 99% mojego wolnego czasu a i tak daleka droga, żeby był poukładany…wulkan energii to mało powiedziane.

No ale w przypadku border collie to było do przewidzenia, że te psy nie posiedzą - one muszą mieć zajęcie! Taka rasa emotka  Nie wiedziałaś o tym?

Nie oceniaj poziomu mojej wiedzy na podstawie postu. Owszem, wiedziałam i uprzedzając pytanie nie oszczędzam na wychowaniu psa. Border borderowi nierówny, nie lubię takich tekstów, zwłaszcza od osób, które zawodowo nie zajmują się trenowaniem psów

agasen

#7262761 Napisano: 19.05.2025 13:21:16
donia7 napisał(a):

stokrotka238 napisał(a):

Jako „mama” 6,5miesięcznego border collie łączę się w bólu. Kocham tego wariata całym sercem i nie wyobrażam sobie życia bez niego, jednak drugi raz bym się nie zdecydowała. Poświęcam mu 99% mojego wolnego czasu a i tak daleka droga, żeby był poukładany…wulkan energii to mało powiedziane.

No ale w przypadku border collie to było do przewidzenia, że te psy nie posiedzą - one muszą mieć zajęcie! Taka rasa emotka  Nie wiedziałaś o tym?

Na pewno wiedziała, bo każdy, kto decyduje się na konkretną rasę przynajmniej minimum o niej czyta.
Agasen pocieszę Cię, że mamy Thai Ridgebacka i jeszcze parę miesiecy temu mimo, że wiedzieliśmy jaka to rasa, to żałowałam, że uległam mężowi i się na niego zdecydowaliśmy. Dziś nasz Blue ma już prawie 1,5 roku i od kilku tygodni to inny pies. Wcześniej byłam przerażona.

Donia, dzięki za pocieszenie🤍
i tak, edukuję się ile mogę w temacie border collie, nawiązałam też mnostwo  znajomości z właścicielami tej rasy. Decyzja też nie była spontaniczna, jesteśmy bezdzietni, narzeczony jest zawodowym sportowcem, mamy czas i środki na to aby zadbać o psa. No ale cóż, trafił nam się wyjątkowy egzemplarz i mimo tych trudów cieszę się, że jest właśnie z nami - bo my zrobimy absolutnie wszystko aby całej naszej trójce żyło się dobrze😊
1 donia7 0

Gość: cb656

#7262773 Napisano: 19.05.2025 13:38:57
snowflake napisał(a):

wkurza mnie (..) poniedziałek emotka .

Mrauu.. Jakie to fajowe, ech...
1 kumulacja 0

stokrotka238

#7262780 Napisano: 19.05.2025 13:45:35
agasen napisał(a):

stokrotka238 napisał(a):

Jako „mama” 6,5miesięcznego border collie łączę się w bólu. Kocham tego wariata całym sercem i nie wyobrażam sobie życia bez niego, jednak drugi raz bym się nie zdecydowała. Poświęcam mu 99% mojego wolnego czasu a i tak daleka droga, żeby był poukładany…wulkan energii to mało powiedziane.

No ale w przypadku border collie to było do przewidzenia, że te psy nie posiedzą - one muszą mieć zajęcie! Taka rasa emotka  Nie wiedziałaś o tym?

Nie oceniaj poziomu mojej wiedzy na podstawie postu. Owszem, wiedziałam i uprzedzając pytanie nie oszczędzam na wychowaniu psa. Border borderowi nierówny, nie lubię takich tekstów, zwłaszcza od osób, które zawodowo nie zajmują się trenowaniem psów

A ja nie lubię gdy ktoś wmawia mi coś co nie jest prawdą. Zadałam pytanie, gdzie tam jest ocena?! I skąd możesz wiedzieć czy chciałam zadać takie pytanie? Niby po co? emotka
I uwierz, że jest dużo osób, które biorą psa, a nie mają pojęcia o rasie. To nie jest żaden przytyk do Ciebie, tylko fakt 🙂
0 0

agasen

#7262785 Napisano: 19.05.2025 13:54:53
stokrotka238 napisał(a):

agasen napisał(a):

stokrotka238 napisał(a):

Jako „mama” 6,5miesięcznego border collie łączę się w bólu. Kocham tego wariata całym sercem i nie wyobrażam sobie życia bez niego, jednak drugi raz bym się nie zdecydowała. Poświęcam mu 99% mojego wolnego czasu a i tak daleka droga, żeby był poukładany…wulkan energii to mało powiedziane.

No ale w przypadku border collie to było do przewidzenia, że te psy nie posiedzą - one muszą mieć zajęcie! Taka rasa emotka  Nie wiedziałaś o tym?

Nie oceniaj poziomu mojej wiedzy na podstawie postu. Owszem, wiedziałam i uprzedzając pytanie nie oszczędzam na wychowaniu psa. Border borderowi nierówny, nie lubię takich tekstów, zwłaszcza od osób, które zawodowo nie zajmują się trenowaniem psów

A ja nie lubię gdy ktoś wmawia mi coś co nie jest prawdą. Zadałam pytanie, gdzie tam jest ocena?! I skąd możesz wiedzieć czy chciałam zadać takie pytanie? Niby po co? emotka
I uwierz, że jest dużo osób, które biorą psa, a nie mają pojęcia o rasie. To nie jest żaden przytyk do Ciebie, tylko fakt 🙂

Sposób zadania pytania był baaaardzo uszczypliwy. „Nie wiedziałaś o tym?” , serio to nie jest miłe. Dodatkowo każda rasa potrzebuje odpoczynku i wyciszenia, nie można wrzucić psa do worka z opisem „ciągle w ruchu, tak już ma”.
Rozmowę uważam za wyczerpaną,
niech każdy pozostanie przy swoich racjach.