Konkursowiczki w ciąży

monika1985monik

#4827789 Napisano: 14.11.2011 10:49:08
dianek napisał(a):

i tak z innej beczki - czy któraś z Was stosowała kosmetyki firmy Weleda? mam na myśli tę serię nagietkową od 1 dnia życia

po rozmowie z moją siostrą, która zajmuje się chemią kosmetyczną zdecydowanie rezygnuje z wszelkich niveów, johnsonów i innego syfu

i zastanawiam się właśnie nad jakimś kompletem z Weledy

Wiem, że płyn do kąpieli i krem do ciała jest rewelacyjny, bo testowałaliśmy resztki po bratanku na mężu, który ma problemy ze skórą.
Tylko co jeszcze warto kupić do tego? Miała któraś z was może mleczko do ciała lub ten krem na wiatr i niepogodę?



Ja niestety nie pomogę bo ja stosowałam jak to nazwałaś z serii syfu emotka
0 0

benasia

#4827810 Napisano: 14.11.2011 10:59:45
my na razie stosujemy Oilatum Soft - emulsję do kąpieli i krem nawilżający (kremik daję na buźkę gdy wychodzimy na dwór). A tak mam kupiony Nivea Baby mydełko i krem na każdą pogodę ale nie stosowaliśmy jeszcze.
0 0

Gość: dianek

#4827822 Napisano: 14.11.2011 11:04:01
swoją drogą trochę mnie przeraziło, że większości kosmetyków dla dzieci, które są bardzo popularne znajduje się ropa naftowa, substancje rakotwórcze oraz substancje, które silnie wzmacniają reakcje alergiczne (i w ogóle działanie alergenów)

a na opakowaniach wypisuje się od 1 dnia życia, hipoalergiczne i w ogóle dobre i zdrowe emotka

jakoś wolę naturalną oliwę i właśnie np. nagietek...
0 0

monika1985monik

#4827904 Napisano: 14.11.2011 11:36:01
dianek napisał(a):

swoją drogą trochę mnie przeraziło, że większości kosmetyków dla dzieci, które są bardzo popularne znajduje się ropa naftowa, substancje rakotwórcze oraz substancje, które silnie wzmacniają reakcje alergiczne (i w ogóle działanie alergenów)

a na opakowaniach wypisuje się od 1 dnia życia, hipoalergiczne i w ogóle dobre i zdrowe emotka

jakoś wolę naturalną oliwę i właśnie np. nagietek...




Wiesz jak by iść tym tropem to w szczepionkach też są takie rzeczy że szok np rtęć a dzieci są szczepione niestety
0 0

Gość: dianek

#4827935 Napisano: 14.11.2011 11:46:39
ee, rtęć jest wszędzie, w rybach, w pomidorach, w szczepionkach etc.
ale dobra z nich wynikające są dużo większe niż zła wynikające z rtęci, której i tak tyle wdychamy, że taka szczepionka z rtęcią to nic...

ale po co smarować niemowlaka ropą naftową wymieszaną z chemią, która zagwarantuje mu o 70% większe szanse na złapanie alergii na cokolwiek (i inne skutki o których jeszcze nie wiemy) skoro można oliwą czy olejami naturalnymi wymieszanym z ziołami - efekt jeszcze lepszy, a efektów ubocznych brak...

o produkcji tych sztucznych kosmetyków już nie mówię, bo to zahacza o ekologię, której nie lubię i jest przereklamowana emotka

jeszcze się oficjalnie i publicznie na swoich etykietkach chwalą że w sumie to na dłuższą metę te kosmetyki bardziej szkodzą niż pomagają (mogliby tego nie kodować jeszcze chemiczną łaciną to wszyscy wiedzieliby o co chodzi...)
0 0

Gość: katrin22

#4827966 Napisano: 14.11.2011 11:57:08
mooniq82 napisał(a):

Dziewczyny co Wam pomagało na przeziębienie? głównie na katar?


u mnie smarowanie skroni, nosa i zatok Amolem emotka
0 0

Gość: malaga1

#4827987 Napisano: 14.11.2011 12:07:38
dianek napisał(a):

ee, rtęć jest wszędzie, w rybach, w pomidorach, w szczepionkach etc.
ale dobra z nich wynikające są dużo większe niż zła wynikające z rtęci, której i tak tyle wdychamy, że taka szczepionka z rtęcią to nic...

ale po co smarować niemowlaka ropą naftową wymieszaną z chemią, która zagwarantuje mu o 70% większe szanse na złapanie alergii na cokolwiek (i inne skutki o których jeszcze nie wiemy) skoro można oliwą czy olejami naturalnymi wymieszanym z ziołami - efekt jeszcze lepszy, a efektów ubocznych brak...

o produkcji tych sztucznych kosmetyków już nie mówię, bo to zahacza o ekologię, której nie lubię i jest przereklamowana emotka

jeszcze się oficjalnie i publicznie na swoich etykietkach chwalą że w sumie to na dłuższą metę te kosmetyki bardziej szkodzą niż pomagają (mogliby tego nie kodować jeszcze chemiczną łaciną to wszyscy wiedzieliby o co chodzi...)


szczepionka z rtęcia to jest NIC??? emotka pierwszy lepszy tekst z netu:
http://michalinka...rtec,2,ID387428971,n
na zachodzie szczpienia nie są obowiązkowe i często na dobre dzieciaczkom to wychodzi! ja zrezygnowałam ze szczepienia mojego dziecka!
kazdy ma prawo dokonać jednak własnego wyboru. uważam, że temat szczepionek jest wyjątkowo niewygodny i od dłuższego czasu zamiatany dyskretnie pod dywan.
0 0

inka113

#4828012 Napisano: 14.11.2011 12:17:02
ja też narazie nie szczepiłam synka, nie dlatego bo nie chciałam ale dlatego,że nie jest to teraz wskazane. ostatnio jak poczytałam sobie http://www.eioba....ziecka-szczepionkami to w sumie nawet się cieszę.
0 0

Gość: dianek

#4828031 Napisano: 14.11.2011 12:28:19
malaga1 nagonka na rtęć jest już od jakiegoś czasu
wszyscy się jej boją bo o skutkach wdychania rtęci z rozbitego termometru mówi się już w podstawówce

tymczasem 99,9% mam nie ma pojęcia ile rtęci dostarcza swojemu dziecku dając mu na obiad np. kawałek wietnamskiej pangi (a tylko takie są w PL) czy morskiej ryby z Bałtyku i jak się to ma do strasznych danych o szczepionkach podawanych przez naukowców (wiesz jaką dawkę podajesz dziecku dając rybę, marchewkę czy szpinak? uważasz że nie podajesz? to się grubo mylisz...)

dzieci nie szczepią, narażają na bardzo poważne choroby, a karmią dawkami kilkukrotnie wyższymi niż te w szczepionkach i to jeszcze kilka razy w miesiącu...

refundowane szczepionki są dość syfiaste, ale mniej syfiaste niż te podawane nam za młodu
wiadomo - im mniej dawek szczepionki tym lepiej, można więc przyjąć szczepionki skojarzone, lepszej jakości, zadbać o zdrowe żywienie dziecka i z dawkowaniem rtęci wychodzisz na plus...

syn znajomych, który nie był szczepiony, jako 6-latek zachorował na dur brzuszny, cudem go uratowali, zaraz po tym rodzice go jednak zaszczepili na wszystko na co powinien być szczepiony, ale traumę za swoją głupotę mają do dziś, zwłaszcza że dzieciak doznał trwałego uszczerbku na zdrowiu
0 0

ziolko

#4828038 Napisano: 14.11.2011 12:32:15
pang nie jem (ryby z bałtyku na pewno są zdrowsze od pang emotka ), ale co do szczepionek to jest temat dyskusyjny

a na pewno jeśli chodzi o te szczepionki 3w1, 4w1

masakros

przeciez organizm takiego małego dziecka dopiero uczy się zwalczać zarazki a tu dla dobra dzieka, zeby nie było 3x kłute daje mu się 3 rózne rodzaje zarazków ;/

ja tam bym wolała, aby dziecko popłakało podczas kłucia igłą i spokojnie uodporniło się na daną chorobę, niż od razu zmasowany atak 3-4 rodzajów zarazków

po kolei, a nie od razu

ciekawe, czy jakby dorosłemu dało się taką szczepionkę to jakby zareagował
0 0

Gość: dianek

#4828047 Napisano: 14.11.2011 12:37:01
swoją drogą - dlaczego w artykułach które przytaczacie nic nie piszą o nowych dostępnych szczepionkach skojarzonych, które zawierają mniej rtęci i szkodliwych substancji od szczepionek pojedynczych? wiem że są drogie, ale dostępne u nas, wystarczy zapytać w większej aptece...

piszą tylko o tych popularnych, starych i wychodzących z użytku, większość danych jest co najmniej sprzed 5 lat, dawno nie aktualna...

po co mi skład szczepionki z 2007 roku, skoro jest 2011 i w ciągu tych 4 lat zmienił się on diametralnie?
0 0

Gość: malaga1

#4828058 Napisano: 14.11.2011 12:40:06
rtęć podawana w szczepionkach jest zdecydowanie najbardziej niebezpieczna szczególnie właśnie w przypadku małych dzieci gdzie układ immunologiczny nie jest wystarczająco dojrzały. śladowe jej ilości jakie przyjmujemy w jedzeniu przechodzą przez żoładek co eliminuje pewne jej zgubne działania. w przypadku szczepionek jest to niemozliwe z wiadomych powodów.
nie moge się z Tobą zgodzić tez co do tego które są najbezpieczniejsze bo właśnie najczęstsze powikłania są po szczepionkach skojarzonych.
wiem doskonale, że ten temat wałkowany jest od dawna ale jest to dość niewygodna kwestia i nikt tak naprawdę nie chce się za to porzadnie zabrac.
pozostaje tylko pytanie dlaczego na zachodzie nie ma szczepień obowiązkowych i dlaczego pewnych chorób odnotowanych jest tam znacznie mniej niż w krajach gdzie sa one obowiązkowe?
0 0

beniaminowa

#4828060 Napisano: 14.11.2011 12:40:36
ziolko napisał(a):

pang nie jem (ryby z bałtyku na pewno są zdrowsze od pang emotka ), ale co do szczepionek to jest temat dyskusyjny

a na pewno jeśli chodzi o te szczepionki 3w1, 4w1

masakros

przeciez organizm takiego małego dziecka dopiero uczy się zwalczać zarazki a tu dla dobra dzieka, zeby nie było 3x kłute daje mu się 3 rózne rodzaje zarazków ;/

ja tam bym wolała, aby dziecko popłakało podczas kłucia igłą i spokojnie uodporniło się na daną chorobę, niż od razu zmasowany atak 3-4 rodzajów zarazków

po kolei, a nie od razu

ciekawe, czy jakby dorosłemu dało się taką szczepionkę to jakby zareagował



popieram... Synek ma 17 miesięcy i w środę kolejna szczepionka. Tym razem 3 wkłucia. Nie polecam tych skojarzonych, już na szkole rodzenia babki nam sugerowały żeby ich nie kupować. Co z tego że zaoszczędzę dwa ukłucia jak mu mogę wyrządzić więcej krzywdy?! No i na szczęście synek jest tak dzielny że tylko raz zakwilił jak mu pani przebiła żyłkę. Teraz może być troszkę gorzej bo jest starszy i już kuma o co chodzi... Ale wszystko jest do przejścia... Są te plasterki co się przykleja na skórę i wtedy nic nie boli....
0 0

monika1985monik

#4828066 Napisano: 14.11.2011 12:44:11
dianek napisał(a):

swoją drogą - dlaczego w artykułach które przytaczacie nic nie piszą o nowych dostępnych szczepionkach skojarzonych, które zawierają mniej rtęci i szkodliwych substancji od szczepionek pojedynczych? wiem że są drogie, ale dostępne u nas, wystarczy zapytać w większej aptece...

piszą tylko o tych popularnych, starych i wychodzących z użytku, większość danych jest co najmniej sprzed 5 lat, dawno nie aktualna...

po co mi skład szczepionki z 2007 roku, skoro jest 2011 i w ciągu tych 4 lat zmienił się on diametralnie?




I te sczpionki skojarzone powinny być darmowe a nie że człowiek musi za nie tyle kasy płacić wogóle szczepienie dziecka to koszmar takie małe bezbronne a tak musi cierpieć
0 0

ziolko

#4828069 Napisano: 14.11.2011 12:44:47
beniaminowa - 3 kłucia od razu?? czy w odstępach czasowych? np kilka-kilkanaście dni?
0 0

Gość: dianek

#4828071 Napisano: 14.11.2011 12:44:50
ziolko moj tata jako żołnierz zawodowy - lotnik dostaje co jakiś czas porcję dziwnych szczepionek na choroby z rejonów w których lata

odchorowuje tylko te na grypę, które z resztą nie działają i tak po nich grypę łapie - ale szczepić się musi, bo procedury...

po pozostałych nigdy efektów ubocznych nie miał

większość to szczepionki skojarzone

oczywiście, można dyskutować czy lepiej pojedynczo czy razem - bo i to i to ma swoje plusy i minusy

osobiście 2w1 czy nawet 3w1 dziecku bym podała, ale takie 5w1 czy 7w1 (i takie są!) już nie

ale nieszczepienie, bo jest rtęć, po czym karmienie dziecka dawkami kilkukrotnie wyższymi w żywności kupowanej w hipermarketach jest... hm... dyskusyjne emotka
0 0

ziolko

#4828075 Napisano: 14.11.2011 12:47:18
dianek - fakt, że tata dostaje szczepionki, ale to jest wymóg sytuacji i jest dorosły, więc dorosły organizm inaczej sobie radzi z takimi zarazkam niż maluchy

ja miałam szczepionkę na grypę 7 lat temu i zraziłam się totalnie - miałam po niej przeziębienie, grypę i zakończyłam ospą wietrzną

więc dziękuję ;/

0 0

Gość: gosia16

#4828076 Napisano: 14.11.2011 12:47:41
monika1985monik napisał(a):

dianek napisał(a):

swoją drogą - dlaczego w artykułach które przytaczacie nic nie piszą o nowych dostępnych szczepionkach skojarzonych, które zawierają mniej rtęci i szkodliwych substancji od szczepionek pojedynczych? wiem że są drogie, ale dostępne u nas, wystarczy zapytać w większej aptece...

piszą tylko o tych popularnych, starych i wychodzących z użytku, większość danych jest co najmniej sprzed 5 lat, dawno nie aktualna...

po co mi skład szczepionki z 2007 roku, skoro jest 2011 i w ciągu tych 4 lat zmienił się on diametralnie?




I te sczpionki skojarzone powinny być darmowe a nie że człowiek musi za nie tyle kasy płacić wogóle szczepienie dziecka to koszmar takie małe bezbronne a tak musi cierpieć


ja to tłumacze tak ,szczepiąc swoje dzieci- jeśli nie otrzyma szczepionki (1 ukłucie),a zachoruje na jedną z tych chorób biorąc pierwszą lepszą z brzegu np.wirusowe zapalenie wątroby typu B , to jego cierpienie będzie nieporównywalnie większe niż to 1 ukłucie
0 0

inka113

#4828090 Napisano: 14.11.2011 12:55:13
ja nie szczepiłam Franka bo nie moze być póki co szczepiony ale nie karmie też 9 miesięcznego niemowlaka pangą (wogóle czy ktos przy zdrowych zmysłach jeszcze ją je?) to chyba jest już takie popadanie w skrajności. jeśli ktos unika szczepień bo uważa, że tak będzie zdrowiej dla dziecka to jakoś mi się wierzyć nie chce, że karmi je tylko w hipermarketach. o ile samemu można zjeść różne rzeczy to dla dziecka raczej wybieramy dość ostroznie przynajmniej tak wynika z moich obserwacji.
0 0

kalisto1986

#4828091 Napisano: 14.11.2011 12:55:16
ziolko napisał(a):

pang nie jem (ryby z bałtyku na pewno są zdrowsze od pang emotka ), ale co do szczepionek to jest temat dyskusyjny

a na pewno jeśli chodzi o te szczepionki 3w1, 4w1

masakros

przeciez organizm takiego małego dziecka dopiero uczy się zwalczać zarazki a tu dla dobra dzieka, zeby nie było 3x kłute daje mu się 3 rózne rodzaje zarazków ;/

ja tam bym wolała, aby dziecko popłakało podczas kłucia igłą i spokojnie uodporniło się na daną chorobę, niż od razu zmasowany atak 3-4 rodzajów zarazków

po kolei, a nie od razu

ciekawe, czy jakby dorosłemu dało się taką szczepionkę to jakby zareagował


ale czasem w kalendarzu szczepień jest tak, że podczas jednej wizyty podają 3 szczepienia, nie da sie ich rozłożyć na kilka wizyt.


Ja szanuje innych decyzję, ale jestem za szczepieniem.
Chociaż wiem, jakie moga być powikłania, to uważam, że groźniejsze jest zachorowanie na którąś z groźnych chorób.

Nie mówie, że nie boję się szczepiąc małego, ale wole to niż ciągły strach przed ciężką chorobą.

U nas szczepienie na ospę zadziałało i chociaż wiem, że nie jest to ochrona na całe życie, ciesze się że w sytuacji kiedy syn miał kontakt z chorymi nie zachorował.
Chociaż znowu siostrzeniec ostatnio po szczepieniu trafił do szpitala ;/ na szczęście nic poważnego sie nie stało.

Nigdy tak na prawde nie dowiemy się wszystkiego o szczepieniach i tutaj każdy musi sam podejmować decyzje znając ryzyko.
Ja jestem zdania,że też byłam szczepiona ( i to gorszymi niż teraz szczepionkami) i nic mi nie jest
0 0