Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
kalisto1986
Postów 7986
Data rejestracji 13.01.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Czytają o twoim porodzie mój mi się przypomniał, mało mamuśki o zawał nie przyprawiłam
Akurat byłam u mamy, a ta pieliła na działce, ja łaziłam sobie między grządkami i gadałam, czułam lekkie ni to skurcze ni to nie skurcze, w końcu mama się wkurzyła i kazała dzwonić do siostry mojej ( która leżała już na położnictwie) zadzwoniłam żeby spytała się położnej czy to już skoro są skurcze, a nie bolą
Ta stwierdziła, że mam liczyć i jak będą tak co 5 minut mam jechać do szpitala. No to ja geniusz skakałam jak ta piłeczka po alejkach, później poszłam sobie na schodki pobiegać, a co tam niech się przyspieszy, sąsiadki, aż wyszły i się śmiały
w końcu miałam skurcze co 6 minut i stwierdziłam, że musze się wykąpac. Mama usadziła siostre na kibelku, żeby mnie pilnowała i liczyła skurcze
W końcu weszliśmy na izbę przyjęć, wszyscy nas tam znali z racji, że teściowa tam pracuje, powiedziałam, że do porodu, dałam dokumenty i usiadłam sobie. Po kilku minutach przyszła pielęgniarka i pyta się co ile mam skurcze no to mówie że co 3-4 minuty, ale dziwne bo niby skurcze a nie boli
koniec końców do puki chodziłam,( nigdy nie zapomne jak szwagier opowiadał mi kawały a ja skakałam bo skurcz nie pozwalał mi się śmiać ), było idealnie, ale jak mnie położyli ....
Powiem tylko tyle, taka rada jeśli macie wybór i możecie wybrać szpital gdzie jest przenośne ktg, wybierzcie go, mnie leżenie by zabiło i to wcale nie w przenośni. Sam poród wspominam baaardzo miło, ale końcówka, kiedy to super położna stwierdziła, że serce boli ze zmęczeni ( tiaaa bo przecież rodziłam nie wiem ile) była koszmarem
A strach mojej mamy był uzasadniony bo starszą siostre zaczeła rodzin w karetce - sanitariusz główke wpychał do środka
Ja gdyby nie to, że mały nie miał ciemiączka ( tzn miał nie cały 1 cm) czuje, że zrobiłabym powtórkę z mamy porodu
ożesz ale się rozpisałam
efelinkaaa
Postów 3061
Data rejestracji 27.10.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Miałas problemy z sercem przy porodzie?
ps. dla większości kobiet pozycja leżąca jest okropna.. Ale dla mnie była najlepsza - kazali mi chodzić, skakać na piłce a ja chciałam leżeć bo czułam lżejsze skurcze (które były rzadkie, ale były - z brzucha na szczęście). Sam poród wspominam wspaniale, cięcia nie czułam, faza parcia 10min, szycie bezbolesne.. najgorsze było łyżeczkowanie
Pamiętajcie dziewczyny - jak dostaniecie maluszka na pierś, to na prawde zapomina się tym, co było przed chwilą. Ja myslałam, że mówią mi tak, aby pocieszyć i uspokoić, a to rzeczywiście prawda
ps. rodziłyści / będziecie rodziły z przyszłymi tatusiami?
Gość: dianek
no i później oczywiście ze szpitala będzie wychodził tylko gdy go pielęgniarki wyrzucą
wszelkie mamy, babcie i znajomych na odwiedziny zapraszamy po 3-4 tyg. od porodu
rodzenia samej sobie nie wyobrażam
PS. jeśli chcecie uniknąć nacinania, szycia etc, to polecam masaż uelastyczniający krocze - systematycznie wykonywany przez jakiś czas przed porodem działa podobno rewelacyjnie
rozmawiałam na ten temat z 3 dziewczynami, które stosowały, żadna z nich nie miała ani nacięcia ani pęknięcia, chociaż wszystkie miały duże dzieci (3800, 4050 i 4300)
olejki są do kupienia prawie w każdej większej aptece lub na all, no instrukcja masażu albo na olejku albo na sieci
Gość: agasiam
Gość: katrin22
a ile Twój mały już ma?
My jakoś po 2 miesiącach udaliśmy się do mojej mamy na 2 dni,a tak to tylko spacerki, albo wyjazdy do pediatry
kalisto1986
Postów 7986
Data rejestracji 13.01.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Jak nie położyli pani położna stwierdziła, że zrobi mi jakiś zastrzyk chyba przeciwbólowy - wcześniej zgłaszałam, że w dzieciństwie byłam uczulona na niektóre leki i po niedługim czasie od zastrzyku zaczełam bardzo źle się czuć, ale położna twierdziła że to jest normlnę. Próbowała do tego chyba ochraniać krocze i jak zobaczyła, że hmm to nie jest dobry pomysł to zaczeła ciąć mnie jak hmm mięso na szybcika
W końcy doszłam po kilku zastrzykach do siebie ale przez 2 dni chodziłam jak wystrzelona
w karcie mam poród bez powikłań i brak podawanych lekow przy porodzie
najgorsze w życiu uczucie, leżałam bezwładna, ale słyszałam wszystko
jeszcze kilka miesięcy po porodzie łapało mnie serce, tak, ze np dretwiała mi jedna strna ciała
Mam nadzieje, że nikogo nie przestrazyłam
Gość: agasiam
miesiąc własnie skończył, na spacerki chodzimy jak nie pada tak po 1 h i byliśmy już w odwiedzinach ale takich 3h ale wyjazd na tydzień i zmiana otoczenia nie wiem czy to dobry pomysł. Z drugiej strony potrzebuje odmiany bo psychicznie wysiadam. Tylko nie wiem czy lepiej po szczepieniu czy przed, bo po szczepieniu z kolei może wystapić gorączka.
Gość: agasiam
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Dobry pomysł, przyzwyczajaj maleństwo od początku do podróży...
Zrobię zakupy w: Top Market, Rossman, Tesco, Real, Auchan, Carrefour, Lidl, Biedronka, Żabka
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Termin na 8 luty...
Gość: grusia
Potwierdzam
agusia147
Postów 4520
Data rejestracji 01.11.2010
Punkty karne 0
Konkursy dodane
A jak dużo czasu przed porodem zaczęłaś masować?
kalisto1986
Postów 7986
Data rejestracji 13.01.2009
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Mnie musieli obłożyć lodem, takiej opuchlizny i krwotoku dostałam więc koce nie pomagały ;/
A co do obecności przy porodzie u mnie był mąż, ale ja na początku ciąży była przy narodzinach chrześnicy i wspominam to jako najpiękniejsze chwile. Cudowne uczucie móc pomagać przy przyjściu na świat
Pamiętam jak lekarz miał obawy co do mojej obecności, jako, że byłam sama w ciąży, mówił, że jeszcze później będe się bało, co podsumowałam, że urodzić musze przecież się nie zaszyje
Gość: grusia
Gość: dianek
a ja kurcze nie mogę ćwiczyć mięśnia Kegla - chwilę poćwiczę i zaraz mnie takie skurcze biorą że szkoda gadać...
więc odpuściłam
ale masażyk planuję jak tylko mi kardiolog powie że są szanse na poród SN
a tak lekko zmieniając temat - czy któraś z Was miała w szpitalu zamiast rożka otulaczek? mam jakiś rożek od rodzinki, ale zastanawiam się nad kupnem otulaczka, bo znacznie lepiej wpływa on na rozwój malca w pierwszych tygodniach życia no i pozwala na znacznie lepszy rozwój jelitek w pierwszych dniach (w ogóle podobno świetnie działa antykolkowo, również na dłuższą metę) - tylko czy ten brak usztywnienia nie będzie utrudnieniem w noszeniu malca?
Gość: grusia
Gość: kotek11
w domu tylko otulaczki stosowalismy. Nawet na podroz samochodem zakupilismy jeden taki co miał wyciecia na pasy w foteliku
Gość: emilka1705
Gość: dianek
Berni ma się urodzić w pierwszych dniach marca więc chyba otulaczek będzie najpraktyczniejszym rozwiązaniem
co do ubierania dzieci - czasem mnie przeraża mania przegrzewania maluchów w naszym kraju
nie wiem czemu mamy nie rozumieją że dziecko wymaga takiej samej liczby ubrań co dorosły, a tylko noworodek jednej więcej (i to nie zawsze) i ładują na dziecko stosy warstw a później się dziwią że im dziecko choruje...
Gość: kotek11