Wkurza mnie...

delvitto

#6095726 Napisano: 17.10.2015 18:17:36
a mnie wkurzają osoby, które na zakupach wkładają swoje duże, 7-8 letnie dzieci do wózków zakupowych emotka  dzieciak taki buciorami szoruje po wózku, wcześniej może wdepnął przypadkiem w coś, a taka mamcia lub babcia nawet nie pomyśli;( tylko w jednym z większych sklepów są u nas wywieszki proszące, by tego zaniechać, lecz wiele osób tego i tak nie respektuje. Taki wózek po odstawieniu może trafić do osoby, której coś się wysypie, może zwykłe bułeczki, jesli torebka się rozerwie, albo cokolwiek, gdy człowiek pakuje potem zakupy do toreb, to nawet nie wie, ile syfu mu zostaje na rękach;( czasem mniejsze dzieci są też tak wrzucane, również mnie to wkurza, ale jakoś staram się zrozumieć, bo dzieciak, chociaż chodzący, to jednak mały, no ale jeśli widzę takiego wyrostka, najstarsze, które widziałam, miało chyba ze 12 lat (!), to mam ochotę wołać ochronę. Kilka razy zwracałam opiekunom uwagę, tylko w jednym przypadku pani się zdziwiła, ale wyjęła dzieciaka, a najczęściej słyszę bluzgi i prośby bym się nie wtrącała:( jak uważacie, może jestem przeczulona na tym punkcie?
0 0

ignam

#6095728 Napisano: 17.10.2015 18:19:46
delvitto napisał(a):

a mnie wkurzają osoby, które na zakupach wkładają swoje duże, 7-8 letnie dzieci do wózków zakupowych emotka  dzieciak taki buciorami szoruje po wózku, wcześniej może wdepnął przypadkiem w coś, a taka mamcia lub babcia nawet nie pomyśli;( tylko w jednym z większych sklepów są u nas wywieszki proszące, by tego zaniechać, lecz wiele osób tego i tak nie respektuje. Taki wózek po odstawieniu może trafić do osoby, której coś się wysypie, może zwykłe bułeczki, jesli torebka się rozerwie, albo cokolwiek, gdy człowiek pakuje potem zakupy do toreb, to nawet nie wie, ile syfu mu zostaje na rękach;( czasem mniejsze dzieci są też tak wrzucane, również mnie to wkurza, ale jakoś staram się zrozumieć, bo dzieciak, chociaż chodzący, to jednak mały, no ale jeśli widzę takiego wyrostka, najstarsze, które widziałam, miało chyba ze 12 lat (!), to mam ochotę wołać ochronę. Kilka razy zwracałam opiekunom uwagę, tylko w jednym przypadku pani się zdziwiła, ale wyjęła dzieciaka, a najczęściej słyszę bluzgi i prośby bym się nie wtrącała:( jak uważacie, może jestem przeczulona na tym punkcie?

W takim razie ja też jestem przeczulona. Też mnie to wkurza emotka A właśnie wróciłam z zakupów...
0 0

Gość: giuliettaX

#6095737 Napisano: 17.10.2015 18:49:54
delvitto napisał(a):

a mnie wkurzają osoby, które na zakupach wkładają swoje duże, 7-8 letnie dzieci do wózków zakupowych emotka  dzieciak taki buciorami szoruje po wózku, wcześniej może wdepnął przypadkiem w coś, a taka mamcia lub babcia nawet nie pomyśli;( tylko w jednym z większych sklepów są u nas wywieszki proszące, by tego zaniechać, lecz wiele osób tego i tak nie respektuje. Taki wózek po odstawieniu może trafić do osoby, której coś się wysypie, może zwykłe bułeczki, jesli torebka się rozerwie, albo cokolwiek, gdy człowiek pakuje potem zakupy do toreb, to nawet nie wie, ile syfu mu zostaje na rękach;( czasem mniejsze dzieci są też tak wrzucane, również mnie to wkurza, ale jakoś staram się zrozumieć, bo dzieciak, chociaż chodzący, to jednak mały, no ale jeśli widzę takiego wyrostka, najstarsze, które widziałam, miało chyba ze 12 lat (!), to mam ochotę wołać ochronę. Kilka razy zwracałam opiekunom uwagę, tylko w jednym przypadku pani się zdziwiła, ale wyjęła dzieciaka, a najczęściej słyszę bluzgi i prośby bym się nie wtrącała:( jak uważacie, może jestem przeczulona na tym punkcie?

delvitto masz całkowitą rację emotka  miejsce na chleb to nie miejsce na buty z błotem... takie zachowania świadczą tylko o braku kultury a co najważniejsze o braku wiedzy o higienie, bakteriach, wirusach, a tym samym chorobach przez takie coś emotka  dobrze, że zwracasz uwagę, ja też emotka  
0 0

delvitto

#6095741 Napisano: 17.10.2015 19:00:56
giulietta napisał(a):

delvitto napisał(a):

a mnie wkurzają osoby, które na zakupach wkładają swoje duże, 7-8 letnie dzieci do wózków zakupowych emotka  dzieciak taki buciorami szoruje po wózku, wcześniej może wdepnął przypadkiem w coś, a taka mamcia lub babcia nawet nie pomyśli;( tylko w jednym z większych sklepów są u nas wywieszki proszące, by tego zaniechać, lecz wiele osób tego i tak nie respektuje. Taki wózek po odstawieniu może trafić do osoby, której coś się wysypie, może zwykłe bułeczki, jesli torebka się rozerwie, albo cokolwiek, gdy człowiek pakuje potem zakupy do toreb, to nawet nie wie, ile syfu mu zostaje na rękach;( czasem mniejsze dzieci są też tak wrzucane, również mnie to wkurza, ale jakoś staram się zrozumieć, bo dzieciak, chociaż chodzący, to jednak mały, no ale jeśli widzę takiego wyrostka, najstarsze, które widziałam, miało chyba ze 12 lat (!), to mam ochotę wołać ochronę. Kilka razy zwracałam opiekunom uwagę, tylko w jednym przypadku pani się zdziwiła, ale wyjęła dzieciaka, a najczęściej słyszę bluzgi i prośby bym się nie wtrącała:( jak uważacie, może jestem przeczulona na tym punkcie?

delvitto masz całkowitą rację emotka  miejsce na chleb to nie miejsce na buty z błotem... takie zachowania świadczą tylko o braku kultury a co najważniejsze o braku wiedzy o higienie, bakteriach, wirusach, a tym samym chorobach przez takie coś emotka  dobrze, że zwracasz uwagę, ja też emotka  

tylko że ludzie mi odpowiadają, że się czepiam, bo teraz praktycznie wszystko, nawet chleb, jest już w folię zapakowany. Ale tego, że ta folia wcześniej wyciera czyjeś brudy i smarki, a ja po kupieniu położę to u siebie na stole, to jakoś brak wyobraźni:(
0 0

Gość: giuliettaX

#6095744 Napisano: 17.10.2015 19:11:47
delvitto napisał(a):

giulietta napisał(a):

delvitto napisał(a):

a mnie wkurzają osoby, które na zakupach wkładają swoje duże, 7-8 letnie dzieci do wózków zakupowych emotka  dzieciak taki buciorami szoruje po wózku, wcześniej może wdepnął przypadkiem w coś, a taka mamcia lub babcia nawet nie pomyśli;( tylko w jednym z większych sklepów są u nas wywieszki proszące, by tego zaniechać, lecz wiele osób tego i tak nie respektuje. Taki wózek po odstawieniu może trafić do osoby, której coś się wysypie, może zwykłe bułeczki, jesli torebka się rozerwie, albo cokolwiek, gdy człowiek pakuje potem zakupy do toreb, to nawet nie wie, ile syfu mu zostaje na rękach;( czasem mniejsze dzieci są też tak wrzucane, również mnie to wkurza, ale jakoś staram się zrozumieć, bo dzieciak, chociaż chodzący, to jednak mały, no ale jeśli widzę takiego wyrostka, najstarsze, które widziałam, miało chyba ze 12 lat (!), to mam ochotę wołać ochronę. Kilka razy zwracałam opiekunom uwagę, tylko w jednym przypadku pani się zdziwiła, ale wyjęła dzieciaka, a najczęściej słyszę bluzgi i prośby bym się nie wtrącała:( jak uważacie, może jestem przeczulona na tym punkcie?

delvitto masz całkowitą rację emotka  miejsce na chleb to nie miejsce na buty z błotem... takie zachowania świadczą tylko o braku kultury a co najważniejsze o braku wiedzy o higienie, bakteriach, wirusach, a tym samym chorobach przez takie coś emotka  dobrze, że zwracasz uwagę, ja też emotka  

tylko że ludzie mi odpowiadają, że się czepiam, bo teraz praktycznie wszystko, nawet chleb, jest już w folię zapakowany. Ale tego, że ta folia wcześniej wyciera czyjeś brudy i smarki, a ja po kupieniu położę to u siebie na stole, to jakoś brak wyobraźni:(

ja akurat mam obsesję na punkcie higieny emotka  zwracam uwagę, bo wiem, że takie osoby są zupełnie nie świadome tego co robią, a tym bardziej czym to grozi... jak dotychczas nie spotkałam się z jakimiś niemiłymi odpowiedziami, bardziej ze zdziwieniem... i uważam, że takie osoby trzeba edukować i kto jak nie my...  bo dla jednych to zabawa, bo wiadomo dla dziecka pozwala się na wszystko, ale dla kogoś chorego taki brak higieny to nawet śmierć...  
0 0

taalvikki

#6095746 Napisano: 17.10.2015 19:26:12
delvitto napisał(a):

a mnie wkurzają osoby, które na zakupach wkładają swoje duże, 7-8 letnie dzieci do wózków zakupowych emotka  dzieciak taki buciorami szoruje po wózku, wcześniej może wdepnął przypadkiem w coś, a taka mamcia lub babcia nawet nie pomyśli;( tylko w jednym z większych sklepów są u nas wywieszki proszące, by tego zaniechać, lecz wiele osób tego i tak nie respektuje. Taki wózek po odstawieniu może trafić do osoby, której coś się wysypie, może zwykłe bułeczki, jesli torebka się rozerwie, albo cokolwiek, gdy człowiek pakuje potem zakupy do toreb, to nawet nie wie, ile syfu mu zostaje na rękach;( czasem mniejsze dzieci są też tak wrzucane, również mnie to wkurza, ale jakoś staram się zrozumieć, bo dzieciak, chociaż chodzący, to jednak mały, no ale jeśli widzę takiego wyrostka, najstarsze, które widziałam, miało chyba ze 12 lat (!), to mam ochotę wołać ochronę. Kilka razy zwracałam opiekunom uwagę, tylko w jednym przypadku pani się zdziwiła, ale wyjęła dzieciaka, a najczęściej słyszę bluzgi i prośby bym się nie wtrącała:( jak uważacie, może jestem przeczulona na tym punkcie?



nie. nie jesteś przeczulona. takie nastały czasy, że mamuśki myślą, że mogą wszystko. ja też, niestety, na jakiekolwiek upomnienia czy pytania, dostaję w odpowiedzi bluzgi. jednakże mnie to wcale nie zniechęca do zwracania uwagi - robię to uparcie i będę, bo miejsce publiczne to nie własny pokój..

w temacie: wkurzają mnie też mamuśki z dziećmi w sklepie, które swym "pociechom" pozwalają na zwyczajne darcie ryja w niebogłosy, a same w tym czasie, kiedy dzieciak śpiewa, klepią coś w telefonie swym... a na upomnienia reagują oczywiście jak święte krowy: "o ty ku**o, odpie*dol się od dziecka, ja tu mięso kupuję, a ty spie*dalaj!". jak ma być dobrze w tym kraju, skoro tacy ludzie rodzą dzieci?  :(
0 0

cc_investigator

#6095761 Napisano: 17.10.2015 20:22:30
A mnie wkurzają ludzie, którzy oceniają innych nic o nich nie wiedząc. A może dziecko jest autystą i dlatego krzyczy/płacze. Nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka, bo dziecko jest "niegrzeczne". Często nie jest to kwestia wychowania, ale inne kobiety (bo to są zazwyczaj kobiety, nie mężczyźni) zawsze wiedzą lepiej. Komentarze oglądaczy takiego "złego" zachowanie są dla mnie okropne.
0 0

Gość: 1Hiacynta1

#6095782 Napisano: 17.10.2015 20:57:10
 "o ty ku**o, odpie*dol się od dziecka, ja tu mięso kupuję, a ty spie*dalaj!".

taalvikki gdzie ty robisz zakupy???? Nigdy nie spotkałam się z taką reakcją, nigdy!!! A kilka razy w życiu zdarzyło mi się zwrócić uwagę innej osobie...emotka
0 0

zaczytana-pola

#6095790 Napisano: 17.10.2015 21:32:28
cc_investigator napisał(a):

A mnie wkurzają ludzie, którzy oceniają innych nic o nich nie wiedząc. A może dziecko jest autystą i dlatego krzyczy/płacze. Nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka, bo dziecko jest "niegrzeczne". Często nie jest to kwestia wychowania, ale inne kobiety (bo to są zazwyczaj kobiety, nie mężczyźni) zawsze wiedzą lepiej. Komentarze oglądaczy takiego "złego" zachowanie są dla mnie okropne.

Podpisuję się pod tym.
taalvikki czy Ty masz dziecko? emotka

Wkurza mnie to, że jakaś straszna rutyna mnie dopadła. I dzieciak dopiero co opuścił 1,5 tygodnia szkoły, a znów jakiś stan podgorączkowy ma emotka .
0 0

mia

#6095791 Napisano: 17.10.2015 21:33:41
1Hiacynta1 napisał(a):

 "o ty ku**o, odpie*dol się od dziecka, ja tu mięso kupuję, a ty spie*dalaj!".
taalvikki gdzie ty robisz zakupy???? Nigdy nie spotkałam się z taką reakcją, nigdy!!! A kilka razy w życiu zdarzyło mi się zwrócić uwagę innej osobie...emotka

Też sobie tego nie wyobrażam, żeby ktoś odezwał się do mnie w ten sposób. emotka I jak normalnie jestem łagodna jak baranek z różowa wstążeczką, tak w takiej sytuacji nie ręczyłabym za siebie...

A wkurzają mnie maksymalnie, żeby dosadniej nie powiedzieć, kupujący na Allegro i Tablicy, którzy zawracają d..ę pytaniami długo i wytrwale, i na tym koniec. Ani be, ani me, ani kukuryku... Chyba się nudzą.emotka
0 0

asiam

#6095792 Napisano: 17.10.2015 21:35:13
giulietta napisał(a):

delvitto napisał(a):

giulietta napisał(a):

delvitto napisał(a):

a mnie wkurzają osoby, które na zakupach wkładają swoje duże, 7-8 letnie dzieci do wózków zakupowych emotka  dzieciak taki buciorami szoruje po wózku, wcześniej może wdepnął przypadkiem w coś, a taka mamcia lub babcia nawet nie pomyśli;( tylko w jednym z większych sklepów są u nas wywieszki proszące, by tego zaniechać, lecz wiele osób tego i tak nie respektuje. Taki wózek po odstawieniu może trafić do osoby, której coś się wysypie, może zwykłe bułeczki, jesli torebka się rozerwie, albo cokolwiek, gdy człowiek pakuje potem zakupy do toreb, to nawet nie wie, ile syfu mu zostaje na rękach;( czasem mniejsze dzieci są też tak wrzucane, również mnie to wkurza, ale jakoś staram się zrozumieć, bo dzieciak, chociaż chodzący, to jednak mały, no ale jeśli widzę takiego wyrostka, najstarsze, które widziałam, miało chyba ze 12 lat (!), to mam ochotę wołać ochronę. Kilka razy zwracałam opiekunom uwagę, tylko w jednym przypadku pani się zdziwiła, ale wyjęła dzieciaka, a najczęściej słyszę bluzgi i prośby bym się nie wtrącała:( jak uważacie, może jestem przeczulona na tym punkcie?

delvitto masz całkowitą rację emotka  miejsce na chleb to nie miejsce na buty z błotem... takie zachowania świadczą tylko o braku kultury a co najważniejsze o braku wiedzy o higienie, bakteriach, wirusach, a tym samym chorobach przez takie coś emotka  dobrze, że zwracasz uwagę, ja też emotka  

tylko że ludzie mi odpowiadają, że się czepiam, bo teraz praktycznie wszystko, nawet chleb, jest już w folię zapakowany. Ale tego, że ta folia wcześniej wyciera czyjeś brudy i smarki, a ja po kupieniu położę to u siebie na stole, to jakoś brak wyobraźni:(

ja akurat mam obsesję na punkcie higieny emotka  zwracam uwagę, bo wiem, że takie osoby są zupełnie nie świadome tego co robią, a tym bardziej czym to grozi... jak dotychczas nie spotkałam się z jakimiś niemiłymi odpowiedziami, bardziej ze zdziwieniem... i uważam, że takie osoby trzeba edukować i kto jak nie my...  bo dla jednych to zabawa, bo wiadomo dla dziecka pozwala się na wszystko, ale dla kogoś chorego taki brak higieny to nawet śmierć...  

Przesadzacie z tą higieną.
Przecież to wszystko co wkładacie do wózka  gdzieś wcześniej leżało i to nie na bynajmniej czystym podłożu.Połowa opakowań wysypala się pani na magazynie nim ułożyła je na półce.A czy rękawiczki zakładacie jak wyjmujecie pieniądze z porfela? Albo jak trzymacie uchwyt od wózka sklepowego?
A jak wycieracie w domu przedpokój to za każdym razem wyrzucacie ścierkę bo przecież mogliście w coś wdepnąć na ulicy i wnieśliście na podłogę?

No takie refleksje mnie tu naszły......
0 0

staszek

#6095793 Napisano: 17.10.2015 21:40:33
cc_investigator napisał(a):

A mnie wkurzają ludzie, którzy oceniają innych nic o nich nie wiedząc. A może dziecko jest autystą i dlatego krzyczy/płacze. Nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka, bo dziecko jest "niegrzeczne". Często nie jest to kwestia wychowania, ale inne kobiety (bo to są zazwyczaj kobiety, nie mężczyźni) zawsze wiedzą lepiej. Komentarze oglądaczy takiego "złego" zachowanie są dla mnie okropne.

Racja, tyle że w sklepie na 10 dzieci, żeby nie powiedzieć rozwydrzonych bachorów, z autyzmem może być 1 dziecko a i to niekoniecznie. I jednak dzieciaki z autyzmem trochę inaczej krzyczą/płaczą niż wspomniane wyżej te rozwydrzone. A ten kto widzi, że dziecko się boi/jest zagubione i chamsko zwraca uwagę matce ten świnia i to co napisała taalviki emotka
0 0

benasia

#6095800 Napisano: 17.10.2015 21:58:58
Najczęściej głupie komentarze o dzieciach piszą osoby, które własnych dzieci nie mają... Wiadomo, nie wszystkie zachowania są odpowiednie ale to tylko małe dzieci.
0 0

cc_investigator

#6095803 Napisano: 17.10.2015 22:04:08
staszek napisał(a):

cc_investigator napisał(a):

A mnie wkurzają ludzie, którzy oceniają innych nic o nich nie wiedząc. A może dziecko jest autystą i dlatego krzyczy/płacze. Nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka, bo dziecko jest "niegrzeczne". Często nie jest to kwestia wychowania, ale inne kobiety (bo to są zazwyczaj kobiety, nie mężczyźni) zawsze wiedzą lepiej. Komentarze oglądaczy takiego "złego" zachowanie są dla mnie okropne.

Racja, tyle że w sklepie na 10 dzieci, żeby nie powiedzieć rozwydrzonych bachorów, z autyzmem może być 1 dziecko a i to niekoniecznie. I jednak dzieciaki z autyzmem trochę inaczej krzyczą/płaczą niż wspomniane wyżej te rozwydrzone. A ten kto widzi, że dziecko się boi/jest zagubione i chamsko zwraca uwagę matce ten świnia i to co napisała taalviki emotka

Staszku niestety z autopsji wiem, że dzieci z autyzmem są do pomylenia emotka Spektrum jest baaardzo szerokie i część dzieci nie posądzilibyśmy o autyzm, szczególnie opierając się na stereotypowej wiedzy.

Może nie przez Ciebie, ale przez przeciętną kobietę, która "uwielbia" komuś zwracać uwagę.
0 0

Gość: giuliettaX

#6095804 Napisano: 17.10.2015 22:04:11
asiam napisał(a):

giulietta napisał(a):

delvitto napisał(a):

giulietta napisał(a):

delvitto napisał(a):

a mnie wkurzają osoby, które na zakupach wkładają swoje duże, 7-8 letnie dzieci do wózków zakupowych emotka  dzieciak taki buciorami szoruje po wózku, wcześniej może wdepnął przypadkiem w coś, a taka mamcia lub babcia nawet nie pomyśli;( tylko w jednym z większych sklepów są u nas wywieszki proszące, by tego zaniechać, lecz wiele osób tego i tak nie respektuje. Taki wózek po odstawieniu może trafić do osoby, której coś się wysypie, może zwykłe bułeczki, jesli torebka się rozerwie, albo cokolwiek, gdy człowiek pakuje potem zakupy do toreb, to nawet nie wie, ile syfu mu zostaje na rękach;( czasem mniejsze dzieci są też tak wrzucane, również mnie to wkurza, ale jakoś staram się zrozumieć, bo dzieciak, chociaż chodzący, to jednak mały, no ale jeśli widzę takiego wyrostka, najstarsze, które widziałam, miało chyba ze 12 lat (!), to mam ochotę wołać ochronę. Kilka razy zwracałam opiekunom uwagę, tylko w jednym przypadku pani się zdziwiła, ale wyjęła dzieciaka, a najczęściej słyszę bluzgi i prośby bym się nie wtrącała:( jak uważacie, może jestem przeczulona na tym punkcie?

delvitto masz całkowitą rację emotka  miejsce na chleb to nie miejsce na buty z błotem... takie zachowania świadczą tylko o braku kultury a co najważniejsze o braku wiedzy o higienie, bakteriach, wirusach, a tym samym chorobach przez takie coś emotka  dobrze, że zwracasz uwagę, ja też emotka  

tylko że ludzie mi odpowiadają, że się czepiam, bo teraz praktycznie wszystko, nawet chleb, jest już w folię zapakowany. Ale tego, że ta folia wcześniej wyciera czyjeś brudy i smarki, a ja po kupieniu położę to u siebie na stole, to jakoś brak wyobraźni:(

ja akurat mam obsesję na punkcie higieny emotka  zwracam uwagę, bo wiem, że takie osoby są zupełnie nie świadome tego co robią, a tym bardziej czym to grozi... jak dotychczas nie spotkałam się z jakimiś niemiłymi odpowiedziami, bardziej ze zdziwieniem... i uważam, że takie osoby trzeba edukować i kto jak nie my...  bo dla jednych to zabawa, bo wiadomo dla dziecka pozwala się na wszystko, ale dla kogoś chorego taki brak higieny to nawet śmierć...  

Przesadzacie z tą higieną.
Przecież to wszystko co wkładacie do wózka  gdzieś wcześniej leżało i to nie na bynajmniej czystym podłożu.Połowa opakowań wysypala się pani na magazynie nim ułożyła je na półce.A czy rękawiczki zakładacie jak wyjmujecie pieniądze z porfela? Albo jak trzymacie uchwyt od wózka sklepowego?
A jak wycieracie w domu przedpokój to za każdym razem wyrzucacie ścierkę bo przecież mogliście w coś wdepnąć na ulicy i wnieśliście na podłogę?

No takie refleksje mnie tu naszły......

to nie przesada, bo tam gdzie się da minimalizować zagrożenia to warto to robić dla siebie i innych, temu są w marketach ogłoszenia o niesadzaniu dzieci do wózków, które są publiczne, a nie prywatne emotka  http://www.sosrod...-wozkach-sklepowych/
0 0

constanza

#6095812 Napisano: 17.10.2015 22:16:19
W temacie wkurzenia się na rodzicow i dzieci to mnie bardzo wkurza stawianie chodzących dzieci na siedzenie w autobusie czy tramwaju. Rozumiem malucha wyjętego z wózka, ma buciki ale czyste. A srednio mam ochote siadać np w białej sukience na takie wybrudzone miejsce. No bo przeciez rodzic nie postawi dziecka na swoich nogach bo go ubrudzi ale miejsce obok juz moze emotka  uprzedzajac pytania, nie mam dzieci ale wielokrotnie mialam pod opieka dwojke dzieciakow - 5 lat różnicy wieku i nigdy nie przyszło mi do glowy by temu mniejszymi pozwalać na szorowanie butami po siedzeniu.
0 0

Gość: dotti25

#6095814 Napisano: 17.10.2015 22:20:05
przypomniały mi te brudne dziecięce buciki w wózkach, że wkurzają mnie ludzie, którzy mają pieski i nie sprzątają po nich. Później takie dziecko siedzi w wózku z brudnymi bucikami i naraża osoby o obniżonej odporności na kontakt z bakteriami kałowymi, a wystarczyłoby sprzątąć po piesku, a może i detergentem psiknąć na chodnik, kurde.
A na poważnie, w większych sklepach są specjalne wózki z samochodzikami itd więc jak ktoś bardzo chce dziecko wozić w wózku, to zawsze może wziąć takowy. Popieram ogólne oburzenie
0 0

staszek

#6095817 Napisano: 17.10.2015 22:28:06
To, czy ktoś ma dzieci czy nie ma, jest bez większego znaczenia. Bo jeśli ktoś stosuje się do pewnych zasad nie mając dzieci, będzie robił to samo mając je. Argument ten jest, dla mnie, jak kulą w płot niestety.
0 0

cudaczek121

#6095822 Napisano: 17.10.2015 22:49:41
delvitto napisał(a):

a mnie wkurzają osoby, które na zakupach wkładają swoje duże, 7-8 letnie dzieci do wózków zakupowych emotka  dzieciak taki buciorami szoruje po wózku, wcześniej może wdepnął przypadkiem w coś, a taka mamcia lub babcia nawet nie pomyśli;( tylko w jednym z większych sklepów są u nas wywieszki proszące, by tego zaniechać, lecz wiele osób tego i tak nie respektuje. Taki wózek po odstawieniu może trafić do osoby, której coś się wysypie, może zwykłe bułeczki, jesli torebka się rozerwie, albo cokolwiek, gdy człowiek pakuje potem zakupy do toreb, to nawet nie wie, ile syfu mu zostaje na rękach;( czasem mniejsze dzieci są też tak wrzucane, również mnie to wkurza, ale jakoś staram się zrozumieć, bo dzieciak, chociaż chodzący, to jednak mały, no ale jeśli widzę takiego wyrostka, najstarsze, które widziałam, miało chyba ze 12 lat (!), to mam ochotę wołać ochronę. Kilka razy zwracałam opiekunom uwagę, tylko w jednym przypadku pani się zdziwiła, ale wyjęła dzieciaka, a najczęściej słyszę bluzgi i prośby bym się nie wtrącała:( jak uważacie, może jestem przeczulona na tym punkcie?

ja kiedyś czytałam,że najwięcej bakterii i zarazków jest w klawiaturze komputera i to nawet więcej niż na desce sedesowej
0 0

Ronja

#6095826 Napisano: 17.10.2015 22:56:01
He  He, a ja właśnie mam taką "obsesję" na punkcie higieny, że dziecka nie włożyłabym do sklepowego wózka. Różne rzeczy się widziało, nie ryzykowałabym... Poza tym już zdarzyło mi się 2 w lata temu zwrócić uwagę w sklepie, że powinni umyć wózki na artykuły spożywcze. Zaczełam w tym czasie chodzić  czasem na zakupy konkursowe do Owada i  zauważyłam tam te czerwone wózki, które już miejscami przybierały czarny kolor, aż pewnie lepiące (nie zaryzykowałam dotknięcia). Brzydziłam się tam coś włożyć, zwłaszcza spożywczego - wolałam nieść w rękach. Normalne, że raz na jakiś czas powinno się je przetrzeć, bo w normalnym nawet użytkowaniu się brudzą z czasem.
0 0