Wkurza mnie...

Gość: awi

#6149585 Napisano: 24.01.2016 21:16:08
ziolko napisał(a):

buncia88 - jest osoba, której można się poskarżyć - jest nią rzecznik praw pacjenta, albo oddział NFZ

Jak poszłam do kardiologa prywatnie, bo myślałam, że serce mi nawala (prywatnie, bo na fundusz pewno bym nie doczekała), to mnie obadał dokładnie, wypytał o wiele rzeczy, zrobił EKG, jeszcze coś tam, po czym mówi, że kieruje mnie w trybie pilnym do szpitala.
Poszłam... dzięki temu jestem jeszcze na tym świecie emotka  bo to nie serce mi nawalało, tylko miałam tak silną anemię, że miałam tętno spoczynkowe ok 120-140, jak szłam to po kilku krokach osuwałam się po ścianie, albo musiałam odpoczywać.
Stąd podejrzenie problemów z sercem.

Cieszę się że otrzymałaś pomoc, myślałam o Tobie emotka
Przedwczoraj poranny zawrót głowy rzucił mnie na łóżko. Nie jest to serce, bo się nie męczę, ani anemia, raczej nie ma związku z ciśnieniem (leczę się ale mam w miarę uregulowane). Świat wiruje mi przed oczami przy szybkiej zmianie pozycji głowy. Lekarz rodzinny zapisał mi leki za 100zł i mam je wypróbować, jak nie zadziałają... to będą do wyrzucenia. Wkurza mnie to, że lekarze traktują nas jak króliki. Nie wykupiłam leków, piję nerwosol, dotleniam się i rozmasowuję mięśnie szyi i karku (strasznie są napięte). Trochę pomaga ale chyba przejdę się prywatnie do neurologa, przede wszystkim chcę wiedzieć co mi jest a nie testować jakieś środki chemiczne emotka
0 0

cc_investigator

#6149588 Napisano: 24.01.2016 21:21:24
awi napisał(a):

ziolko napisał(a):

buncia88 - jest osoba, której można się poskarżyć - jest nią rzecznik praw pacjenta, albo oddział NFZ

Jak poszłam do kardiologa prywatnie, bo myślałam, że serce mi nawala (prywatnie, bo na fundusz pewno bym nie doczekała), to mnie obadał dokładnie, wypytał o wiele rzeczy, zrobił EKG, jeszcze coś tam, po czym mówi, że kieruje mnie w trybie pilnym do szpitala.
Poszłam... dzięki temu jestem jeszcze na tym świecie emotka  bo to nie serce mi nawalało, tylko miałam tak silną anemię, że miałam tętno spoczynkowe ok 120-140, jak szłam to po kilku krokach osuwałam się po ścianie, albo musiałam odpoczywać.
Stąd podejrzenie problemów z sercem.

Cieszę się że otrzymałaś pomoc, myślałam o Tobie emotka
Przedwczoraj poranny zawrót głowy rzucił mnie na łóżko. Nie jest to serce, bo się nie męczę, ani anemia, raczej nie ma związku z ciśnieniem (leczę się ale mam w miarę uregulowane). Świat wiruje mi przed oczami przy szybkiej zmianie pozycji głowy. Lekarz rodzinny zapisał mi leki za 100zł i mam je wypróbować, jak nie zadziałają... to będą do wyrzucenia. Wkurza mnie to, że lekarze traktują nas jak króliki. Nie wykupiłam leków, piję nerwosol, dotleniam się i rozmasowuję mięśnie szyi i karku (strasznie są napięte). Trochę pomaga ale chyba przejdę się prywatnie do neurologa, przede wszystkim chcę wiedzieć co mi jest a nie testować jakieś środki chemiczne emotka

ja ileś lat temu dostałam betaserc (o ile nie mylę nazwy) i bardzo mi na zawroty pomógł. A bardziej od neurologa pomógł mi laryngolog, choć miałam wrażenie, że to bardziej kwestia człowieka, niż specjalności. Laryngologa miałam po prostu świetnego i z dużą wiedzą ogólną. Bardzo pomogła mi też rehabilitacja (masaże, laser, "prądy") na odcinek szyjny.
0 0

Gość: stenka

#6149593 Napisano: 24.01.2016 21:36:07
awi napisał(a):

ziolko napisał(a):

buncia88 - jest osoba, której można się poskarżyć - jest nią rzecznik praw pacjenta, albo oddział NFZ

Jak poszłam do kardiologa prywatnie, bo myślałam, że serce mi nawala (prywatnie, bo na fundusz pewno bym nie doczekała), to mnie obadał dokładnie, wypytał o wiele rzeczy, zrobił EKG, jeszcze coś tam, po czym mówi, że kieruje mnie w trybie pilnym do szpitala.
Poszłam... dzięki temu jestem jeszcze na tym świecie emotka  bo to nie serce mi nawalało, tylko miałam tak silną anemię, że miałam tętno spoczynkowe ok 120-140, jak szłam to po kilku krokach osuwałam się po ścianie, albo musiałam odpoczywać.
Stąd podejrzenie problemów z sercem.

Cieszę się że otrzymałaś pomoc, myślałam o Tobie emotka
Przedwczoraj poranny zawrót głowy rzucił mnie na łóżko. Nie jest to serce, bo się nie męczę, ani anemia, raczej nie ma związku z ciśnieniem (leczę się ale mam w miarę uregulowane). Świat wiruje mi przed oczami przy szybkiej zmianie pozycji głowy. Lekarz rodzinny zapisał mi leki za 100zł i mam je wypróbować, jak nie zadziałają... to będą do wyrzucenia. Wkurza mnie to, że lekarze traktują nas jak króliki. Nie wykupiłam leków, piję nerwosol, dotleniam się i rozmasowuję mięśnie szyi i karku (strasznie są napięte). Trochę pomaga ale chyba przejdę się prywatnie do neurologa, przede wszystkim chcę wiedzieć co mi jest a nie testować jakieś środki chemiczne emotka

Może  to błędnik?
0 0

kaskaderka1

#6149602 Napisano: 24.01.2016 21:44:25
awi napisał(a):

ziolko napisał(a):

buncia88 - jest osoba, której można się poskarżyć - jest nią rzecznik praw pacjenta, albo oddział NFZ

Jak poszłam do kardiologa prywatnie, bo myślałam, że serce mi nawala (prywatnie, bo na fundusz pewno bym nie doczekała), to mnie obadał dokładnie, wypytał o wiele rzeczy, zrobił EKG, jeszcze coś tam, po czym mówi, że kieruje mnie w trybie pilnym do szpitala.
Poszłam... dzięki temu jestem jeszcze na tym świecie emotka  bo to nie serce mi nawalało, tylko miałam tak silną anemię, że miałam tętno spoczynkowe ok 120-140, jak szłam to po kilku krokach osuwałam się po ścianie, albo musiałam odpoczywać.
Stąd podejrzenie problemów z sercem.

Cieszę się że otrzymałaś pomoc, myślałam o Tobie emotka
Przedwczoraj poranny zawrót głowy rzucił mnie na łóżko. Nie jest to serce, bo się nie męczę, ani anemia, raczej nie ma związku z ciśnieniem (leczę się ale mam w miarę uregulowane). Świat wiruje mi przed oczami przy szybkiej zmianie pozycji głowy. Lekarz rodzinny zapisał mi leki za 100zł i mam je wypróbować, jak nie zadziałają... to będą do wyrzucenia. Wkurza mnie to, że lekarze traktują nas jak króliki. Nie wykupiłam leków, piję nerwosol, dotleniam się i rozmasowuję mięśnie szyi i karku (strasznie są napięte). Trochę pomaga ale chyba przejdę się prywatnie do neurologa, przede wszystkim chcę wiedzieć co mi jest a nie testować jakieś środki chemiczne emotka

A możesz napisać jakie masz objawy.
Twój opis pasuje do moich .Nie wiem co mi jest. Często źle się czuję i mam wrażenie że stracę przytomność.
Serce ok.Tarczyca ok.
0 0

Gość: awi

#6149604 Napisano: 24.01.2016 21:45:31
@cc_investigator napisał(a):

@cc_investigator napisał(a):

ja ileś lat temu dostałam betaserc (o ile nie mylę nazwy) i bardzo mi na zawroty pomógł. A bardziej od neurologa pomógł mi laryngolog, choć miałam wrażenie, że to bardziej kwestia człowieka, niż specjalności. Laryngologa miałam po prostu świetnego i z dużą wiedzą ogólną. Bardzo pomogła mi też rehabilitacja (masaże, laser, "prądy") na odcinek szyjny.

Rzadko dziś trafia się na dobrego lekarza, który chce wyleczyć pacjenta. Teraz jest tendencja do ordynowania leków, które de facto nie leczą, tylko maskują objawy choroby, uszkadzają inne narządy no i...  trzeba je brać do końca życia.
Betaserc brała moja mama ale jej nie pomógł, jednak podstawą jest dobra diagnostyka.
0 0

constanza

#6149613 Napisano: 24.01.2016 21:59:33
Przy zawrotach głowy, nudnościach itp rzeczywiscie czesto pomaga betaserc. I trzeba biec czym predzej do laryngologa a scisclej do poradni audiologicznej bo to moze byc choroba meniera. 
0 0

Gość: awi

#6149618 Napisano: 24.01.2016 22:12:04
Dziękuję za troskę dziewczyny, już przeryłam wujka google. Gdzieś na pewno z tym pójdę, może do laryngologa
Może błędnik, może choroba meniera, może skrzep w tętnicach szyjnych, guz, może stres?
Na badania czeka się wiele miesięcy, najlepiej przez ten czas przetestować układ mendelejewa i pół apteki.
kaskaderka 1 - pw
0 0

snowflake

#6149646 Napisano: 25.01.2016 00:03:35
Bliska mi osoba ma podobne "ataki" - zawroty głowy i duszności - początki nerwicy.
0 0

parole21

#6149678 Napisano: 25.01.2016 07:59:29
Nędza konkursowa. Jak mnie to wkurza. Czy to kwestia nowego roku? Nie wiem.
0 0

cherry_coke

#6149681 Napisano: 25.01.2016 08:56:22
Wkurza mnie, że firmy wysyłają kosmetyki wrzucone do worka bez żadnego zabezpieczenia mając nadzieję, że im się nic nie stanie. I tak przyszła zupa Garnierowa. Na dodatek w paczce brak jest jednego produktu. I jak tu się nie denerwować. 
0 0

asantesana

#6149697 Napisano: 25.01.2016 10:02:28
snowflake napisał(a):

Bliska mi osoba ma podobne "ataki" - zawroty głowy i duszności - początki nerwicy.

W Polsce, gdy lekarze nie wiedza co jest pacjentowi to stawiają jedną z dwóch diagnoz - nerwicę lub astmę. Z reguły gdy jest już za późno, okazuje się że nie była to ani astma ani nerwica. Nie uwierzyłabym w nerwicę u Twojej bliskiej osoby póki nie zbadałabym wszelkich innych możliwości - mówię to na swoim przykładzie, tez na 100% wg lekarzy miałam astmę, którą badania na 100% wykluczyły, a znajoma nerwice, która okazała się czymś zupełnie innym  emotka  
0 0

freyja88

#6149749 Napisano: 25.01.2016 11:30:06
...Wysyłam ANIOŁA SZCZĘŚCIA...emotka
0 0

mdepfs

#6149776 Napisano: 25.01.2016 12:09:17
mail od Princes o przedłużeniu konkursu, a ja już myślałam że wygrałam ...... eh emotka
0 0

niunia-k

#6149790 Napisano: 25.01.2016 12:18:44
@asante napisał(a):

snowflake napisał(a):

Bliska mi osoba ma podobne "ataki" - zawroty głowy i duszności - początki nerwicy.

W Polsce, gdy lekarze nie wiedza co jest pacjentowi to stawiają jedną z dwóch diagnoz - nerwicę lub astmę. Z reguły gdy jest już za późno, okazuje się że nie była to ani astma ani nerwica. Nie uwierzyłabym w nerwicę u Twojej bliskiej osoby póki nie zbadałabym wszelkich innych możliwości - mówię to na swoim przykładzie, tez na 100% wg lekarzy miałam astmę, którą badania na 100% wykluczyły, a znajoma nerwice, która okazała się czymś zupełnie innym  emotka  

Popieram w 100 % miałam zawroty głowy które trwały koło miesiąca , nie jadłam , nie piłam , bo wszystko zwracałam .... nie spałam tylko wegetowałam bo się nie dało takie miałam zawroty głowy. Na pogotowiu usłyszałam że jestem znerwicowana i przesadzam  emotka  I tylko nakręcam objawy , nie wierzyłam w to co słyszę emotka   ...  Po wielu miesiącach męczarni trafiłam do szpitala pod kontem laryngologicznym , 2 tyg szukali nie znaleźli nic.   po powrocie do domu objawy się zdwoiły i kolejny szpital tam znaleźli po kolejnych 2 tyg . nieuleczalną chorobę z którą muszę żyć .
0 0

cikitusia89

#6149793 Napisano: 25.01.2016 12:19:20
A ja troche ponarzekam.... Ja chce wreszcie coś wygrać... Normalnie chyba z pół roku nic.... nawet długopisu...
0 0

snowflake

#6149885 Napisano: 25.01.2016 14:41:18
@asante napisał(a):

W Polsce, gdy lekarze nie wiedza co jest pacjentowi to stawiają jedną z dwóch diagnoz - nerwicę lub astmę. Z reguły gdy jest już za późno, okazuje się że nie była to ani astma ani nerwica. Nie uwierzyłabym w nerwicę u Twojej bliskiej osoby póki nie zbadałabym wszelkich innych możliwości - mówię to na swoim przykładzie, tez na 100% wg lekarzy miałam astmę, którą badania na 100% wykluczyły, a znajoma nerwice, która okazała się czymś zupełnie innym  emotka  

A skąd wiesz, że to nie było zrobione? W skrócie, 2 tyg w szpitalu, wiele badań. Dodam, że "ataki" się zaczęły po śmierci członka rodziny i występują w sytuacjach stresowych.

Tak, tak...wiem...nigdy nie ma pewności czy dany lekarz to specjalista, czy tylko ma szczęście w diagnozach. Tylko, że tej pewności nie ma nikt.
0 0

Gość: mattadore

#6149916 Napisano: 25.01.2016 15:34:14
konkurs Gerber na Fb zakończony... codziennie pytania kiedy wyniki, a wystarczy zajrzeć do regulaminu !!!emotka emotka emotka  MAM NADZIEJE, ŻE KIEDYŚ JAKIŚ ORGANIZATOR ZROBI PSIKUSA I DODA ZAPISEK W REGULAMINIE, ŻE KTO ZAPYTA PO ZAKOŃCZENIU KONKURSU "KIEDY WYNIKI?" ZOSTANIE AUTOMATYCZNIE ZDYSKWALIFIKOWANY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
0 0

asantesana

#6149927 Napisano: 25.01.2016 15:55:50
snowflake napisał(a):

@asante napisał(a):

W Polsce, gdy lekarze nie wiedza co jest pacjentowi to stawiają jedną z dwóch diagnoz - nerwicę lub astmę. Z reguły gdy jest już za późno, okazuje się że nie była to ani astma ani nerwica. Nie uwierzyłabym w nerwicę u Twojej bliskiej osoby póki nie zbadałabym wszelkich innych możliwości - mówię to na swoim przykładzie, tez na 100% wg lekarzy miałam astmę, którą badania na 100% wykluczyły, a znajoma nerwice, która okazała się czymś zupełnie innym  emotka  

A skąd wiesz, że to nie było zrobione? W skrócie, 2 tyg w szpitalu, wiele badań. Dodam, że "ataki" się zaczęły po śmierci członka rodziny i występują w sytuacjach stresowych.

Tak, tak...wiem...nigdy nie ma pewności czy dany lekarz to specjalista, czy tylko ma szczęście w diagnozach. Tylko, że tej pewności nie ma nikt.

Nie wiem, ale przeczytaj wpis niuni22 co dał pierwszy 2 tygodniowy pobyt w szpitalu. Znam przypadek półrocznego diagnozowania, zanim trafiono z (prawdziwą) diagnozą. A jeśli to było po czyjejś śmierci i występuje w sytuacjach stresowych (o czym nie napisałaś), to wybacz, ale nijak się ma do przypadku awi, która zaczęła temat, a Ty się do niego odniosłaś  emotka  
0 0

Morti84

#6149929 Napisano: 25.01.2016 15:58:55
Wkurzają mnie takie konkursy jak konkurs ze Słodką Chwilą : Kup produktów za 8zł i wygraj kubek o wartości ( wg. organizatora ) 20.39 zł . No to śmiech na sali przecież z takimi konkursami. Już dzisiaj gwarantuję im, że nawet nie będą mieli tylu zgłoszeń żeby wydać te 5000 ! kubków. Czy nie można było zrobić wygranej w postaci tysiąca zestawów po 5 kubków każdy ?
Drogi zarządzie Dr. Oetker wymieńcie marketingowców, bo dali d....

P.S. aaaa i jeszcze hasło wymyśl... no nie.... emotka
0 0

snowflake

#6149937 Napisano: 25.01.2016 16:25:38
@asante napisał(a):

Nie wiem, ale przeczytaj wpis niuni22 co dał pierwszy 2 tygodniowy pobyt w szpitalu. Znam przypadek półrocznego diagnozowania, zanim trafiono z (prawdziwą) diagnozą. A jeśli to było po czyjejś śmierci i występuje w sytuacjach stresowych (o czym nie napisałaś), to wybacz, ale nijak się ma do przypadku awi, która zaczęła temat, a Ty się do niego odniosłaś  emotka  

Rozumiem, że wszystkie inne wypowiedzi ( w tym Twoje własne) idealnie wbiły się według Ciebie w ten wąski temat, jakim jest przypuszczalnie choroba Awi? Awi też dokładnie opisała wszystkie objawy?

Ps Hipochondria też istnieje. I jaki ma to związek z problemem Awi? Dokładnie taki, jak Twoja znajomość przypadku półrocznego diagnozowania - czyli żaden emotka Więc jak już kogoś upominasz o pisanie nie na temat, to proszę, najpierw sama daj dobry przykład emotka

Poza tym wydaje mi się, że Awi nie oczekuje tu od nikogo pełnej diagnozy lecz tylko ewentualnych podpowiedzi od podobnych przypadków.
0 0