Nasz serwis prowadzony przez Adriana Pionkę wraz naszymi partnerami wymienionymi w Polityce
Prywatności wykorzystuje pliki cookies zapisywane na Twoim urządzeniu i inne technologie do
zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania
ruchu na stronie i w Internecie.
Przetwarzanie danych jest uzasadnione z uwagi na nasze usprawiedliwione potrzeby, co obejmuje między
innymi konieczność zapewnienia bezpieczeństwa usługi (np. sprawdzenie, czy do Twojego konta nie
loguje się nieuprawniona osoba), dokonanie pomiarów statystycznych, ulepszania naszych usług i
dopasowania ich do potrzeb i wygody użytkowników (np. personalizowanie treści w usługach) jak
również prowadzenie marketingu i promocji własnych usług Administratora. Dane te są przetwarzane do
czasu istnienia uzasadnionego interesu lub do czasu złożenia przez Ciebie sprzeciwu wobec
przetwarzania.
Dane osobowe będą przekazywane wyłącznie naszym podwykonawcom, tj. dostawcom usług informatycznych
i/lub partnerom wymienionym w
Polityce
Prywatności.
Przysługuje Ci prawo żądania dostępu do treści danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia oraz
prawo do ograniczenia ich przetwarzania. Ponadto także prawo do cofnięcia zgody w dowolnym momencie
bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, prawo do przenoszenia danych oraz prawo do wniesienia
sprzeciwu wobec przetwarzania danych osobowych. Posiadasz prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu
Ochrony Danych Osobowych.
lola.lola
Postów 818
Data rejestracji 07.11.2012
Punkty karne 0
Konkursy dodane
*Mimo najszybszych samolotów do wczoraj nie ma już powrotu*
edzia21
Postów 9843
Data rejestracji 27.03.2011
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Mnie cała ta "afera" z niedzielami handlowymi i niehandlowymi wisi, aczkolwiek słyszałam wczoraj rozmowę Pań w biedronce. Jedna z nich stwierdziła, że woli przychodzić do pracy w niedzielę, niż siedzieć w domu...bo tak na serio w domu ma więcej pracy niż w sklepie. Druga jej przytaknęła. Z drugiej strony są również studenci dzienni, których głównym źródłem utrzymania jest praca weekendowa, najczęściej w handlu - ich frustracja sięga zenitu.
\"Kopciuszek jest dowodem na to, że nowa para butów może odmienić życie...\"
Wypowiedź była edytowana 1 raz.
ziolko
Postów 10410
Data rejestracji 06.01.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Z jednej strony ludziom przyda się wolne, bo niektórzy chcieliby spędzić czas z rodziną albo chociaż iść do kościoła i odpocząć.
Z drugiej... wiele osób przez to straci pracę albo będzie miało o wiele mniej kasy. Rozmawiałam z jedną znajomą i ona powiedziała, ze jej znajoma studentka straciła przez to pracę, bo pracowała w weekendy i pracodawca stwierdził, że tyle osób nie potrzebuje.
Moim zdaniem powinny być 2 niedziele wolne, niezależnie od rządzących. To byłoby optymalne rozwiązanie, a nie wprowadzanie na siłę wszystkich niedziel wolnych. Bo jedni skorzystają, ale nie wszyscy będą zadowoleni (i nie chodzi tylko o kupujących).
W ubiegłą niedzielę byłam w sklepie, tak z ciekawości, żeby zobaczyć, ile jest ludzi. I powiem tyle - ogrom.
cherry_coke
Postów 1908
Data rejestracji 16.04.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Jednak chciałabym dodać, że takie zmiany nie mają na celu poprawy żywota szarego człowieka, ale cel jest zupełnie inny, choć ludziom wmawia się inaczej. Można było już sto lat temu w prawie pracy zapisać, że każdy pracownik jeśli wyraża wolę musi mieć dwie niedziele w miesiącu wolne.
Zamieszanie trwa, a czy ktoś zauważył, że do sejmu np. niedawno wpłynął projekt poselski podnoszący próg dochodowy uprawniający do uzyskania 500+ ... a nie, o tym prawie nikt nie słyszał. Pewnie też dla naszego dobra.
Everything will be okay in the end. If it\'s not okay, it\'s not the end.
Wypowiedź była edytowana 3 razy.
cherry_coke
Postów 1908
Data rejestracji 16.04.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane
atanerka
Postów 580
Data rejestracji 30.01.2017
Punkty karne 0
Konkursy dodane 4
W czasie studiów w okresie wakacji pracowałam sezonowo w Belgii i jak dziś pamiętam moje zdziwienie, że jak to u nich w niedziele sklepy są zamkniete?! Wszystkie sklepy spożywcze czy z ubraniami są zamkniete. Wyjątki to np. w Brukseli jedną niedziele w miesiącu sklepy z ubraniami są otwarte. Taki mini sklepy spożywcze prowadzą imigranci (potrzebujesz kilograma cukru w sobotę o 21:30, jedziesz do prywatnego domu imigranta, który na dole ma taki mini sklep i po wyższej cenie kupujesz to czego nie kupisz w normalnym sklepie spożywczym,bo jest w tym monecie zamkniety) - ale nie wiem na jakiej zasadzie działają te sklepiki, w każdym razie legalnie.
Co ciekawe w tygodniu sklepy spożywcze są tam czynne maksymalnie do 21, nierzadko do 18-19:00. Jedynie w piątki są dłuższe (np.20:30 -21:00) godziny pracy, aby ludzie mogli zrobić zakupy na weekend.
Mojemu pracodawcy nie mieściło się w głowie, że w Polsce praktycznie każdy sklep spożywczy otwarty jest minimum do 22:00 - 7 dni w tygodniu, a że są sklepy 24-godzinne to już wogóle.
Z dzisiejszej perspektywy wyobrażam sobie nie robić zakupów w niedziele, a nawet nie przeszkadza mi wprowadzenie zakazu handlu w ten dzień. I tak zawsze, zwłaszcza wśród nas Polaków, zawsze będą ludzie zadowoleni i wręcz przeciwnie.
Wszystko jest kwestią przyzwyczajenia. Skoro
P.S. A propo pierwszego pobytu w Belgii - Moja mina kiedy zbliżam się do zebry (pasy na przejściu), a samochody zatrzymują się, abym mogła przejść---->
W Polsce nieraz to można stać i stać, aż kierowca zlituje się żeby cię przepuścić, a tam wystarczyło zbliżyć się do pasów.
Także chyba wszystko przed nami
ziolko
Postów 10410
Data rejestracji 06.01.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Więc jeśli nie znasz moich warunków pracy, to nie wyzywaj mnie od cwaniaczków!
Z jednej strony potrafię sobie wyobrazić niechęć niektórych do pracy w weekendy czy w niedziele, ale z drugiej strony, jeśli ktoś pracuje za minimalną płacę, jest jedynym żywicielem rodziny, to chce sobie dorobić np. w niedziele.
Wypowiedź była edytowana 2 razy.
ziolko
Postów 10410
Data rejestracji 06.01.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
A niby powinieneś zrozumieć tą sytuację...
koper
Postów 2237
Data rejestracji 20.03.2011
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Czy Pani która myje podłogę w studiu telewizyjnym mniej zasługuje na niedzielę z rodziną niż Pani kasjerka z Biedronki?
Mnie osobiście ten zakaz handlu strasznie wkurza. Mieszkam w małym mieście, w mieście w którym nie mam fajnych sklepów z ubraniami, butami, itp. Mam na tyle daleko do większego miasta, że nie mam jak pojechać tam w tygodniu po pracy. Zostają weekendy. Zawsze łączyliśmy wyjazdy po zakupy z pójściem np całą rodziną na basen, potem do restauracji i wieczorem wracaliśmy do domu. Teraz mam celować w handlową niedzielę, albo robić zakupy w sobotnim tłumie... Kurcze szkoda, że nie mogę sama zaplanować kiedy mogę kupić dziecku buty...
Jak ktoś mieszaka w dużym mieście, to w niedzielę pójdzie z dzieckiem do opery na fajny spektakl (te dziecięce są "u nas" tylko w niedzielę i to też nie każdą oczywiście), a zakupy zrobi we wtorek. Ja będę musiała jeździć dwa razy. Dwa razy więcej wydać na paliwo.
Do tej pory takie spore zakupy spożywcze, w markecie w naszym mieście, robiliśmy w sobotę. Tak było nam najwygodniej... W związku z wolną niedzielą spodziewaliśmy się w sobotę takiego tłumu w sklepie, że postanowiliśmy piątkowy wieczór poświęcić na zakupy. Staliśmy w gigantycznej kolejce do kasy... Bo takich "sprytnych" jak my było znacznie więcej. Dziś nie dało się wjechać nawet na parking tego sklepu- wiem, bo przejeżdżałam... I takie nas czekają teraz soboty. Wkurza mnie to, wkurza mnie, bo wolną niedzielę dla pracowników handlu można było wprowadzić w zupełnie inny sposób... Ale wtedy nie byłoby takiego medialnego szumu...
atyde25
Postów 3736
Data rejestracji 28.01.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane 21
A co do zakazu handlu w niedzielę to jest utopia.Już mają problemy bo w Galeriach są strefy z jedzeniem,kinami,zabawami dla dzieci.I dalej będą otwarte mimo zamknięcia sklepów.Wszystko zamknąć straż,pogotowanie ,komunikacje miejską,pociągi.Bo Ci ludzie też mają rodziny i po co mają pracować w niedzielę................
Ale nie bo Ci od handlu to jakieś święte krowy bez urazy dla krów.
ziolko
Postów 10410
Data rejestracji 06.01.2006
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Inni niech piszą co chcą, KAŻDY ma prawo do WŁASNEGO zdania.
koper zgadzam się z Tobą. Handel handlem, ale lekarze, strażacy, policjanci, pracownicy stacji paliw itp. też by chcieli mieć wolną niedzielę.
Też jestem za zmianą prawa pracy, a nie wszystko na pokaz, żeby zdobyć głosy przy następnych wyborach.
Bo uważam, że właśnie po to te wolne niedziele są wprowadzane, żeby ludzie w ramach "wdzięczności" zagłosowali. W NIEDZIELĘ.
Gość: kasiaj110
Tłumaczenia że jeśli ktoś nie pójdzie w niedzielę do pracy to nie zarobi do mnie nie dociera!!!! Rozumie że są z niedziel pieniążki ale nie popadajmy w paranoję!!! W normalnym państwie praca od poniedziałku do piątku powinna być czymś normalnym- że z wypłaty da się żyć, kupić coś, czasem wyjechać gdzieś na weekend, przyoszczędzić. Tak tak w normalnym państwie do którego nam naprawdę duuuuuużo brakuje! Ten kto miał okazję wyjechać po za granice naszego pięknego państwa wie że w niedzielę się odpoczywa, a od poniedziałku do soboty jest naprawdę dużo czasu by kupić chleb i masło i wędliny!
Zaznaczam że pracowałam w niedzielę i to nie dla samej radości i w czynie społecznym- po prostu taki miałam grafik- owszem pieniążki były ale czy w te dwie niedziele da się zarobić na cały miesiąc? niestety nie!
dodatkowo chciałabym dodać że nie jestem zwolennikiem popisu czy innych - jestem za tym by w kraju żyło się dobrze i normalnie!
joan
Postów 18704
Data rejestracji 02.09.2008
Punkty karne 0
Konkursy dodane 5
Moja mama spotkała w tym tygodniu znajomą, która niedawno złożyła wypowiedzenie umowy - ze względu na pogarszające się warunki pracy. I opowiedziała mojej mamie, że ostatniego dnia jedna z jej koleżanek rzuciła hasłem w stylu "Mój boże, coraz mniej klientów w naszym markecie, coraz więcej Ukraińców zatrudniają, jak nam zamkną sklep, to co my będziemy robić?!" To jest jakiś syndrom a'la niewolniczy, że się człowiek pracujący w Katowicach tak boi jakichkolwiek zmian.
Inna sprawa -> byłam kilkanaście lat temu na miesięcznym stypendium w Niemczech, w niedzielę czynne mieli jedynie sklepiki na dworcu PKP oraz kebaby. I jakoś nikt od tego nie umarł
Mój tata był górnikiem - pracował w niedziele. Teraz jest zatrudniony w instytucji kulturalnej i również niedziele ma robocze. Mama pracowała min. w markecie, oczywiście niedziele też. I wiecie, co? Jako dorosły człowiek pierd* dostawałam, kiedy się miałam z nimi spotkać. Bo raz temu nie pasuje, raz tamtemu nie pasuje, najlepiej to w ogóle może środa między godziną 9 a 14. Rozumiem, że nowy porządek nie obejmuje wszystkich zawodów, ale to krok w stronę normalności. Na pewno trochę to potrwa, jednak moim zdaniem - warto.
cudaczek121
Postów 6803
Data rejestracji 28.02.2006
Punkty karne 1
Konkursy dodane
https://poznaj.to/rejestracja?r=qYGwG
http://greenpanth...pl/?rf=fe7923290ef74
http://rejestracj...apros.htm?u=76199977
https://panel.dem...2421eee602a151c9a17/
Wypowiedź była edytowana 1 raz.
asantesana
Postów 6359
Data rejestracji 14.01.2012
Punkty karne 0
Konkursy dodane 9
Nie, nie jestem przeciwnikiem wolnych niedziel, jestem przeciwnikiem durnych argumentów.
Ps. Mój kolega (od którego słyszałam ostatnie 5 lat tyrady na temat pracujących niedziel i jak to go wykorzystują i Polska zły kraj, a ja głupio gadam), powiedział wczoraj, ze w sumie to on by wolał jednak pracować w niedzielę, bo teraz będzie miał mniej kasy za przepracowany dzień w tygodniu niż w niedzielę. Śmiechłam mu w twarz.
stamp2
Postów 2037
Data rejestracji 03.10.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane 3
i nie porównujcie lekarza,czy policjanta z kasjerką-bo nawet 2 letnie dzieci widzą różnice
Niebieska_Laguna
Postów 2052
Data rejestracji 24.02.2016
Punkty karne 0
Konkursy dodane
Panu Bogu nic się nie udało, z wyjątkiem kotów.
Wisława Szymborska
stamp2
Postów 2037
Data rejestracji 03.10.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane 3
asantesana
Postów 6359
Data rejestracji 14.01.2012
Punkty karne 0
Konkursy dodane 9
Ja nie wiem co jest lepsze, ale gdy pracowałam w niedziele (tak, sobota i niedziela po 12 godzin co drugi weekend), byłam niezadowolona z pracującego weekendu, ale zadowolona z tego, ze mogę we środę iść i załatwić różne sprawy w urzędach, iść do lekarza itp. Potem pracowałam w godzinach 9-17, wychodziłam z domu przed 8, wracałam po 18 i żeby załatwić sprawy urzędowe musiałam brać urlop...
stamp2
Postów 2037
Data rejestracji 03.10.2015
Punkty karne 0
Konkursy dodane 3