Wkurza mnie...

mama2006

#6471907 Napisano: 11.03.2018 12:17:30
koper napisał(a):

cb656 napisał(a):

koper napisał(a):

Nie do końca rozumiem o jakiej różnicy między lekarką, policjantem, a kasjerką mówisz. Te dwa piersze zawody mogą pracować w niedzielę, bo co? Bo ich rodziny są mniej ważne, czy bo lepiej zarabiają? Gdzie dokładnie jest ta różnica?

Są zawody, gdzie wyższa konieczność decyduje o tym, kiedy trzeba wykonywać swoje obowiązki. To na przykład ratowanie życia. Stąd w zawód lekarza, strażaka i pewnie podobnych wpisana jest taka misyjność. Jeśli ktoś się na taki zawód zdecydował, to chyba był świadomy, z czym to się wiąże. No chyba, że nie był świadomy. Wyrazy współczucia.

Jak ktoś wybierał pracę w handlu, to chyba też wiedział, że sklepy są czynne w niedziele  emotka

"znajoma właścicielka sklepiku, matka dzieciom, musiała dziś stanąć za ladą sklepu zamiast spędzić czas z rodziną.Bezdzietne studentki, które dorabiały u niej w niedzielę i prosiły się o pracę musiała odprawić". Gdzie tu logika?
A swoją drogą strasznie mnie wkurza,że państwo chce decydować za obywateli, nawet w takich sprawach jak zakupy.O innych nie wspomnę.

shineoff

#6471912 Napisano: 11.03.2018 12:48:35

znajoma właścicielka sklepiku, matka dzieciom, musiała dziś stanąć za ladą sklepu zamiast spędzić czas z rodziną.Bezdzietne studentki, które dorabiały u niej w niedzielę i prosiły się o pracę musiała odprawić. Gdzie tu logika?
A swoją drogą strasznie mnie wkurza,że państwo chce decydować za obywateli, nawet w takich sprawach jak zakupy.O innych nie wspomnę.

Też uważam, że to idiotyzm. Sama dorabiałam w sklepie jak byłam studentką i w niedziele zawsze były największe utargi, więc wszyscy chętnie przychodziliśmy do pracy, bo od utargów dostawaliśmy prowizję (sklep był z akcesoriami, torebkami, butami etc.). Gdy ktoś nie chciał iść w weekend do pracy, na jego miejsce pojawiały się 3 chętne osoby. Myślę, że bardziej uczciwym byłoby zagwarantować pracownikom większe wynagrodzenie za pracę w niedzielę - z pewnością znalazłyby się osoby, które wolą zarobić więcej niż siedzieć w domu "bo niedziela". Czasy się zmieniły, wiele osób pracujących w handlu nie ma dzieci, tylko są młodymi ludźmi, którzy wykonują taką pracę aby zdobyć doświadczenie i zarobić kilka złotych. Poza tym, jak komuś się nie podoba praca w handlu, to zawsze mógł ją zmienić. A teraz jest taka paranoja, że rząd będzie decydował w jakie dni mamy pracować, a w jakie robić zakupy. W czym gorsze są kelnerki i kucharze, że oni w niedzielę mogą pracować? Ich rodziny są jakieś mniej ważne niż rodziny kasjerek?

joan

#6471916 Napisano: 11.03.2018 13:28:21
zezowaty_kot napisał(a):

Ale zobaczcie, jak się polepszą relacje międzyludzkie. Już nie będzie w niedzielę latania do lewiatana po cukier, bo się skończył. Chcesz słodką herbatę? Otwierasz drzwi, idziesz do tych z naprzeciwka, dzwonisz dzwonkiem i stojąc z pustą szklanką prosisz sąsiadeczkę kochaną o poratowanie.  emotka


O tym też miałam napisać i jeszcze wspomnieć, że soboty nadal są pracujące + zakupy można zrobić również w internecie emotka

My w tym roku coś przesuwaliśmy (bodajże zmywarkę) i nagle okazało się, że nie mamy w domu ziemniaka do podłożenia przy wysuwaniu. Nie pomyślałam o Tesco, tylko posłałam chłopa "pożyczyć" kartofla od sąsiadki emotka

Tylko czekam, aż się polskie społeczeństwo dowie, że firmy np. w Niemczech tak układają STANDARDOWO grafiki, żeby w piątek pracować max do 12:00 lub 14:00. I uj ich obchodzi, że komuś mogłoby to nie pasować, oni się dostosowywać nie będą i już. W Polsce spotkałam się z tendencjami wręcz odwrotnymi:
- kilkanaście lat temu kazano mi zostawać godzinę dłużej w pracy, bo może jakiś kontrahent zadzwonić, to głupio, żeby nikt telefonu nie odebrał. W końcu trzeba się dostosować! Pomyślałam, że skoro współpracujemy z hutami czy kopalniami, to może od razu mi wrzucą 24h w biurze, żebym się do tychże podmiotów "dostosowała"? I w tym momencie się pożegnaliśmy, podciągając to pod "zmianę warunków pracy i płacy".
- inna firma współpracuje min. z Niemcami czy Japonią i oczywiście w tamtych krajach nasze dni wolne są robocze (np. majówka), zatem ktoś musi bakać w firmie, żeby klient naszym panem był i uj z rodziną czy wyjazdem, ja sobie odpoczywałam, a inni gnili za biurkiem, bo w końcu się trzeba dostosować.
Jakoś nie zauważyłam, żeby się do Polaków dostosował ktokolwiek emotka A w Niemczech od tych krótszych piątków gospodarka się nie zawaliła.
2 stamp2, masza 0

shineoff

#6471923 Napisano: 11.03.2018 14:18:30
Wkurza mnie Wizaż. NIGDY nic u nich nie dostałam do testowania, chociaż brałam udział w każdym konkursie już od pół roku emotka  Nie wiem czy to ja jestem taka beznadziejna, czy oni to losują, ale wkurza mnie to bardzo bardzo emotka   
0 0

stamp2

#6471931 Napisano: 11.03.2018 14:52:29
mama2006 napisał(a):

koper napisał(a):

cb656 napisał(a):

koper napisał(a):

Nie do końca rozumiem o jakiej różnicy między lekarką, policjantem, a kasjerką mówisz. Te dwa piersze zawody mogą pracować w niedzielę, bo co? Bo ich rodziny są mniej ważne, czy bo lepiej zarabiają? Gdzie dokładnie jest ta różnica?

Są zawody, gdzie wyższa konieczność decyduje o tym, kiedy trzeba wykonywać swoje obowiązki. To na przykład ratowanie życia. Stąd w zawód lekarza, strażaka i pewnie podobnych wpisana jest taka misyjność. Jeśli ktoś się na taki zawód zdecydował, to chyba był świadomy, z czym to się wiąże. No chyba, że nie był świadomy. Wyrazy współczucia.

Jak ktoś wybierał pracę w handlu, to chyba też wiedział, że sklepy są czynne w niedziele  emotka

znajoma właścicielka sklepiku, matka dzieciom, musiała dziś stanąć za ladą sklepu zamiast spędzić czas z rodziną.Bezdzietne studentki, które dorabiały u niej w niedzielę i prosiły się o pracę musiała odprawić. Gdzie tu logika?
A swoją drogą strasznie mnie wkurza,że państwo chce decydować za obywateli, nawet w takich sprawach jak zakupy.O innych nie wspomnę.

Musiała, a kto ja zmuszał skoro jest właścicielem sklepu?

edzia21

#6471934 Napisano: 11.03.2018 15:04:31
stamp2 napisał(a):

mama2006 napisał(a):

koper napisał(a):

cb656 napisał(a):

koper napisał(a):

Nie do końca rozumiem o jakiej różnicy między lekarką, policjantem, a kasjerką mówisz. Te dwa piersze zawody mogą pracować w niedzielę, bo co? Bo ich rodziny są mniej ważne, czy bo lepiej zarabiają? Gdzie dokładnie jest ta różnica?

Są zawody, gdzie wyższa konieczność decyduje o tym, kiedy trzeba wykonywać swoje obowiązki. To na przykład ratowanie życia. Stąd w zawód lekarza, strażaka i pewnie podobnych wpisana jest taka misyjność. Jeśli ktoś się na taki zawód zdecydował, to chyba był świadomy, z czym to się wiąże. No chyba, że nie był świadomy. Wyrazy współczucia.

Jak ktoś wybierał pracę w handlu, to chyba też wiedział, że sklepy są czynne w niedziele  emotka

znajoma właścicielka sklepiku, matka dzieciom, musiała dziś stanąć za ladą sklepu zamiast spędzić czas z rodziną.Bezdzietne studentki, które dorabiały u niej w niedzielę i prosiły się o pracę musiała odprawić. Gdzie tu logika?
A swoją drogą strasznie mnie wkurza,że państwo chce decydować za obywateli, nawet w takich sprawach jak zakupy.O innych nie wspomnę.

Musiała, a kto ja zmuszał skoro jest właścicielem sklepu?

Zapewne zmusiła ją SYTUACJA MATERIALNA. Niektóre sklepy/sklepiki (w zależności od umiejscowienia) utrzymują się z utargów stricte weekendowych.

zezowaty_kot

#6471935 Napisano: 11.03.2018 15:18:16
Ja dostałam dziś 3 maile z informacją, iż przy niedzielnym zamówieniu dostawa jest gratis emotka  mi w to graj emotka

stamp2

#6471936 Napisano: 11.03.2018 15:19:53
edzia21 napisał(a):

stamp2 napisał(a):

mama2006 napisał(a):

koper napisał(a):

cb656 napisał(a):

koper napisał(a):

Nie do końca rozumiem o jakiej różnicy między lekarką, policjantem, a kasjerką mówisz. Te dwa piersze zawody mogą pracować w niedzielę, bo co? Bo ich rodziny są mniej ważne, czy bo lepiej zarabiają? Gdzie dokładnie jest ta różnica?

Są zawody, gdzie wyższa konieczność decyduje o tym, kiedy trzeba wykonywać swoje obowiązki. To na przykład ratowanie życia. Stąd w zawód lekarza, strażaka i pewnie podobnych wpisana jest taka misyjność. Jeśli ktoś się na taki zawód zdecydował, to chyba był świadomy, z czym to się wiąże. No chyba, że nie był świadomy. Wyrazy współczucia.

Jak ktoś wybierał pracę w handlu, to chyba też wiedział, że sklepy są czynne w niedziele  emotka

znajoma właścicielka sklepiku, matka dzieciom, musiała dziś stanąć za ladą sklepu zamiast spędzić czas z rodziną.Bezdzietne studentki, które dorabiały u niej w niedzielę i prosiły się o pracę musiała odprawić. Gdzie tu logika?
A swoją drogą strasznie mnie wkurza,że państwo chce decydować za obywateli, nawet w takich sprawach jak zakupy.O innych nie wspomnę.

Musiała, a kto ja zmuszał skoro jest właścicielem sklepu?

Zapewne zmusiła ją SYTUACJA MATERIALNA. Niektóre sklepy/sklepiki (w zależności od umiejscowienia) utrzymują się z utargów stricte weekendowych.

ależ mamy fatalne państwo,co?Kilka lat temu nie było 500+ ale tu był raj na ziemi.I nikt nikomu nic nie narzucałemotka

edzia21

#6471938 Napisano: 11.03.2018 15:28:59
stamp2 napisał(a):

edzia21 napisał(a):

stamp2 napisał(a):

mama2006 napisał(a):

koper napisał(a):

cb656 napisał(a):

koper napisał(a):

Nie do końca rozumiem o jakiej różnicy między lekarką, policjantem, a kasjerką mówisz. Te dwa piersze zawody mogą pracować w niedzielę, bo co? Bo ich rodziny są mniej ważne, czy bo lepiej zarabiają? Gdzie dokładnie jest ta różnica?

Są zawody, gdzie wyższa konieczność decyduje o tym, kiedy trzeba wykonywać swoje obowiązki. To na przykład ratowanie życia. Stąd w zawód lekarza, strażaka i pewnie podobnych wpisana jest taka misyjność. Jeśli ktoś się na taki zawód zdecydował, to chyba był świadomy, z czym to się wiąże. No chyba, że nie był świadomy. Wyrazy współczucia.

Jak ktoś wybierał pracę w handlu, to chyba też wiedział, że sklepy są czynne w niedziele  emotka

znajoma właścicielka sklepiku, matka dzieciom, musiała dziś stanąć za ladą sklepu zamiast spędzić czas z rodziną.Bezdzietne studentki, które dorabiały u niej w niedzielę i prosiły się o pracę musiała odprawić. Gdzie tu logika?
A swoją drogą strasznie mnie wkurza,że państwo chce decydować za obywateli, nawet w takich sprawach jak zakupy.O innych nie wspomnę.

Musiała, a kto ja zmuszał skoro jest właścicielem sklepu?

Zapewne zmusiła ją SYTUACJA MATERIALNA. Niektóre sklepy/sklepiki (w zależności od umiejscowienia) utrzymują się z utargów stricte weekendowych.

ależ mamy fatalne państwo,co?Kilka lat temu nie było 500+ ale tu był raj na ziemi.I nikt nikomu nic nie narzucał emotka

Nie jestem "grupą docelową" jakichkolwiek PIS-owskich działań w ramach "dobrej zmiany", więc wybacz...pałać radością i zachwycać się nie będę emotka

mama2006

#6471940 Napisano: 11.03.2018 15:30:17
stamp2 napisał(a):

mama2006 napisał(a):

koper napisał(a):

cb656 napisał(a):

koper napisał(a):

Nie do końca rozumiem o jakiej różnicy między lekarką, policjantem, a kasjerką mówisz. Te dwa piersze zawody mogą pracować w niedzielę, bo co? Bo ich rodziny są mniej ważne, czy bo lepiej zarabiają? Gdzie dokładnie jest ta różnica?

Są zawody, gdzie wyższa konieczność decyduje o tym, kiedy trzeba wykonywać swoje obowiązki. To na przykład ratowanie życia. Stąd w zawód lekarza, strażaka i pewnie podobnych wpisana jest taka misyjność. Jeśli ktoś się na taki zawód zdecydował, to chyba był świadomy, z czym to się wiąże. No chyba, że nie był świadomy. Wyrazy współczucia.

Jak ktoś wybierał pracę w handlu, to chyba też wiedział, że sklepy są czynne w niedziele  emotka

znajoma właścicielka sklepiku, matka dzieciom, musiała dziś stanąć za ladą sklepu zamiast spędzić czas z rodziną.Bezdzietne studentki, które dorabiały u niej w niedzielę i prosiły się o pracę musiała odprawić. Gdzie tu logika?
A swoją drogą strasznie mnie wkurza,że państwo chce decydować za obywateli, nawet w takich sprawach jak zakupy.O innych nie wspomnę.

Musiała, a kto ja zmuszał skoro jest właścicielem sklepu?

nie chciałabyś wiedzieć ile czynszu płaci za lokal
0 0

Agnes

#6471941 Napisano: 11.03.2018 15:31:29
joan napisał(a):

cherry_coke napisał(a):

Dlatego, że jeśli na rynku na daną usługę jest popyt to ktoś z tego korzysta. Zwykłe prawa rynku. Jeżeli nie zrobi tego jedna osoba/firma to zrobi to inna. Tesco otwarte 24h zlokalizowane w dużych miastach ma w nocy mnóstwo klientów. A w okolicach świąt kolejki jak za dnia w weekend. 


W mojej prywatnej opinii to zachowania ocierające się o patologię. A patologię wszelkiego rodzaju należy zniszczyć emotka

Co do Tesco, to chyba jednak nie mają aż tak zayebiście, skoro - mimo upływu lat - żadna inna sieć nie poszła w ich ślady emotka Nie znam też nikogo, kto choć raz zrobiłby zakupy nocą w Tesco (za dnia to i owszem). Mogłabym nawet zechcieć tę sprzedaż naocznie zbadać, ale pewnie przy okazji wędrowałabym między półkami sycząc do klientów "Zmień frayerze swoje życie, bo chyba coś w nim nawala, skoroś tutaj o trzeciej nad ranem..." emotka

apropo nocnych zakupów w tesco
jak byłam w ciazy, mój mąz konczyłpracę o 22 w piątek więc stwierdziliśmy szkoda marnowac switu w sobotę i pojedziemy na działkę juz w piatek w pózno wieczorem po drodze wstąpimy do tesco po szybkie zakupy
bylismy pewnie ze będą pustki
w sklepie bylismy ok 24 i zastalismy kolejki do kas

edzia21

#6471942 Napisano: 11.03.2018 15:32:59
Agnes napisał(a):

joan napisał(a):

cherry_coke napisał(a):

Dlatego, że jeśli na rynku na daną usługę jest popyt to ktoś z tego korzysta. Zwykłe prawa rynku. Jeżeli nie zrobi tego jedna osoba/firma to zrobi to inna. Tesco otwarte 24h zlokalizowane w dużych miastach ma w nocy mnóstwo klientów. A w okolicach świąt kolejki jak za dnia w weekend. 


W mojej prywatnej opinii to zachowania ocierające się o patologię. A patologię wszelkiego rodzaju należy zniszczyć emotka

Co do Tesco, to chyba jednak nie mają aż tak zayebiście, skoro - mimo upływu lat - żadna inna sieć nie poszła w ich ślady emotka Nie znam też nikogo, kto choć raz zrobiłby zakupy nocą w Tesco (za dnia to i owszem). Mogłabym nawet zechcieć tę sprzedaż naocznie zbadać, ale pewnie przy okazji wędrowałabym między półkami sycząc do klientów "Zmień frayerze swoje życie, bo chyba coś w nim nawala, skoroś tutaj o trzeciej nad ranem..." emotka

apropo nocnych zakupów w tesco
jak byłam w ciazy, mój mąz konczyłpracę o 22 w piątek więc stwierdziliśmy szkoda marnowac switu w sobotę i pojedziemy na działkę juz w piatek w pózno wieczorem po drodze wstąpimy do tesco po szybkie zakupy
bylismy pewnie ze będą pustki
w sklepie bylismy ok 24 i zastalismy kolejki do kas

ja byłam między 2, a 3 w nocy...również była kolejka.
0 0

Agnes

#6471944 Napisano: 11.03.2018 15:33:51
co do wolnych niedziel
pracowałam w Uk i tam niedzielę nawet autobusy nie jezdziły ( przynajmniej tam gdzie ja byłam) jakoś przezyłam mimo ze od poniedziałku do piątku byłam zmordowana robotą
tu tez przezyję choć nie ukrywam lekko nie bedzie
teraz jest dziecko i słabnie mozliwosc zakupów w tygodniu
0 0

stamp2

#6471945 Napisano: 11.03.2018 15:38:12
edzia21 napisał(a):

stamp2 napisał(a):

edzia21 napisał(a):

stamp2 napisał(a):

mama2006 napisał(a):

koper napisał(a):

cb656 napisał(a):

koper napisał(a):

Nie do końca rozumiem o jakiej różnicy między lekarką, policjantem, a kasjerką mówisz. Te dwa piersze zawody mogą pracować w niedzielę, bo co? Bo ich rodziny są mniej ważne, czy bo lepiej zarabiają? Gdzie dokładnie jest ta różnica?

Są zawody, gdzie wyższa konieczność decyduje o tym, kiedy trzeba wykonywać swoje obowiązki. To na przykład ratowanie życia. Stąd w zawód lekarza, strażaka i pewnie podobnych wpisana jest taka misyjność. Jeśli ktoś się na taki zawód zdecydował, to chyba był świadomy, z czym to się wiąże. No chyba, że nie był świadomy. Wyrazy współczucia.

Jak ktoś wybierał pracę w handlu, to chyba też wiedział, że sklepy są czynne w niedziele  emotka

znajoma właścicielka sklepiku, matka dzieciom, musiała dziś stanąć za ladą sklepu zamiast spędzić czas z rodziną.Bezdzietne studentki, które dorabiały u niej w niedzielę i prosiły się o pracę musiała odprawić. Gdzie tu logika?
A swoją drogą strasznie mnie wkurza,że państwo chce decydować za obywateli, nawet w takich sprawach jak zakupy.O innych nie wspomnę.

Musiała, a kto ja zmuszał skoro jest właścicielem sklepu?

Zapewne zmusiła ją SYTUACJA MATERIALNA. Niektóre sklepy/sklepiki (w zależności od umiejscowienia) utrzymują się z utargów stricte weekendowych.

ależ mamy fatalne państwo,co?Kilka lat temu nie było 500+ ale tu był raj na ziemi.I nikt nikomu nic nie narzucał emotka

Nie jestem "grupą docelową" jakichkolwiek PIS-owskich działań w ramach "dobrej zmiany", więc wybacz...pałać radością i zachwycać się nie będę emotka

Wiem palalas bys radoscia w odwrotnej sytuacji
0 1 niunio

edzia21

#6471946 Napisano: 11.03.2018 15:39:46
stamp2 napisał(a):

edzia21 napisał(a):

stamp2 napisał(a):

edzia21 napisał(a):

stamp2 napisał(a):

mama2006 napisał(a):

koper napisał(a):

cb656 napisał(a):

koper napisał(a):

Nie do końca rozumiem o jakiej różnicy między lekarką, policjantem, a kasjerką mówisz. Te dwa piersze zawody mogą pracować w niedzielę, bo co? Bo ich rodziny są mniej ważne, czy bo lepiej zarabiają? Gdzie dokładnie jest ta różnica?

Są zawody, gdzie wyższa konieczność decyduje o tym, kiedy trzeba wykonywać swoje obowiązki. To na przykład ratowanie życia. Stąd w zawód lekarza, strażaka i pewnie podobnych wpisana jest taka misyjność. Jeśli ktoś się na taki zawód zdecydował, to chyba był świadomy, z czym to się wiąże. No chyba, że nie był świadomy. Wyrazy współczucia.

Jak ktoś wybierał pracę w handlu, to chyba też wiedział, że sklepy są czynne w niedziele  emotka

znajoma właścicielka sklepiku, matka dzieciom, musiała dziś stanąć za ladą sklepu zamiast spędzić czas z rodziną.Bezdzietne studentki, które dorabiały u niej w niedzielę i prosiły się o pracę musiała odprawić. Gdzie tu logika?
A swoją drogą strasznie mnie wkurza,że państwo chce decydować za obywateli, nawet w takich sprawach jak zakupy.O innych nie wspomnę.

Musiała, a kto ja zmuszał skoro jest właścicielem sklepu?

Zapewne zmusiła ją SYTUACJA MATERIALNA. Niektóre sklepy/sklepiki (w zależności od umiejscowienia) utrzymują się z utargów stricte weekendowych.

ależ mamy fatalne państwo,co?Kilka lat temu nie było 500+ ale tu był raj na ziemi.I nikt nikomu nic nie narzucał emotka

Nie jestem "grupą docelową" jakichkolwiek PIS-owskich działań w ramach "dobrej zmiany", więc wybacz...pałać radością i zachwycać się nie będę emotka

Wiem palalas bys radoscia w odwrotnej sytuacji

Otóż to, czekam na prawdziwą "dobrą zmianę" w kolejnych wyborach emotka  urywam temat i życzę Ci miłego dnia emotka
2 koper, niunio 0

malenka

#6471953 Napisano: 11.03.2018 16:59:55
Ja pracuję w niedziele oraz święta. Pojęcie "długi weekend" dla mnie nie istnieje, bo podczas gdy większość osób ma wolne, ja mam w pracy największy ruch. Bardzo często spędzam w pracy 3 weekendy w miesiącu. Ustawa o niehandlowej niedzieli doprowadza mnie do szewskiej pasji, bo uprzywilejowuje tylko jedną grupę zawodową. Zamiast tego można było wprowadzić obowiązkowe dwie wolne niedziele w miesiącu dla wszystkich oraz obowiązkową premię do wynagrodzenia za pracę w niedziele i święta. W ten sposób więcej osób by zyskało, a wciąż byłaby furtka np. dla studentów, którzy dorabiają sobie właśnie w niedziele.

zezowaty_kot

#6471955 Napisano: 11.03.2018 17:11:00
Dla mnie paranoją jest oburzenie, że ekspedientka musi stać w sklepie w niedzielę, podczas gdy np nasi ratownicy medyczni zapier..... W świątki, piątki i niedziele, wyrabiają miesięcznie tyle godzin co trzy sklepowe i doprosić się nie mogą ludzkich warunków i wynagrodzenia. 

stamp2

#6471959 Napisano: 11.03.2018 17:28:54
dzisiaj i Pionas sie obija-nie publikuje konkursówemotka narobiony chłopina to dzisiaj odpoczywaemotka
w kwietniu to dopiero bedzie lament bo 1 i 2 sklepy zamkniete emotka
0 0

shineoff

#6471997 Napisano: 11.03.2018 20:33:58
Monopolowy obok mnie jest czynny.. Właściciel nie próżnuje, w końcu ZUS się sam nie opłaci emotka  Mógłby tylko wprowadzić do asortymentu mleko, jajka i inne rzeczy bardziej potrzebne niż 245 rodzajów wódy emotka
0 0

moniazr

#6472005 Napisano: 11.03.2018 21:16:38
joan napisał(a):

cherry_coke napisał(a):

Dlatego, że jeśli na rynku na daną usługę jest popyt to ktoś z tego korzysta. Zwykłe prawa rynku. Jeżeli nie zrobi tego jedna osoba/firma to zrobi to inna. Tesco otwarte 24h zlokalizowane w dużych miastach ma w nocy mnóstwo klientów. A w okolicach świąt kolejki jak za dnia w weekend. 


W mojej prywatnej opinii to zachowania ocierające się o patologię. A patologię wszelkiego rodzaju należy zniszczyć emotka

Co do Tesco, to chyba jednak nie mają aż tak zayebiście, skoro - mimo upływu lat - żadna inna sieć nie poszła w ich ślady emotka Nie znam też nikogo, kto choć raz zrobiłby zakupy nocą w Tesco (za dnia to i owszem). Mogłabym nawet zechcieć tę sprzedaż naocznie zbadać, ale pewnie przy okazji wędrowałabym między półkami sycząc do klientów "Zmień frayerze swoje życie, bo chyba coś w nim nawala, skoroś tutaj o trzeciej nad ranem..." emotka

W Bolesławcu Carrefour poszedł w ślady Tesco i od kilku miesięcy sklep jest otwarty 24 godziny na dobę.
0 0