Wkurza mnie...

isiulka

#4887267 Napisano: 08.12.2011 03:06:01
I ja mówie o osobach wykształconych, w pełni sprawnych i w miare normalnym mieście, a co mają powiedzieć starci, nieposiadający wykształcenia, albo Ci co pochodzą z małych miejscowości?!
0 0

Gość: hittmanka

#4887273 Napisano: 08.12.2011 03:10:13
tak ... ale założę się, że jakbym zapytała pana Marka czy pana Artura czy za ciepły posiłek i parę złotych przekopaliby mi działeczkę to by mnie wyśmiali... zawsze jak widzę zdrowego faceta, który puka do moich drzwi i chce pieniędzy to o to właśnie pytam... jak myślisz, czy przez 7 lat chociaż jeden się zapytał kiedy ?
0 0

Gość: kotek11

#4887305 Napisano: 08.12.2011 03:21:20
wkurza mnie temat dzisiejszej interwencji (dla niezorientowanyh - 4 latek - nowy gangster - youtube).. po cholere oni o tym wszedzie teraz trabia... przeciez zaraz wyrosnie stado takich glabow-tatusiow co bade synka tresowac zeby od kolegi nie byl gorszy.....
0 0

Gość: inga_iga

#4887306 Napisano: 08.12.2011 03:21:25
to ja dla odmiany wkleję opis rodziny, której wg mnie warto pomóc:
Kod rodziny: DOL-665-020294
Pani Zofia (49 l.) i pan Marian (57 l.) wychowują dwójkę dzieci dzieci: Ewę (15 l.) i Wojciecha (19 l.). Razem z nimi mieszka jeszcze dwójka starszych dzieci Alicja (22 l.) i Łukasz (28 l.) oraz mama pana Mariana Jadwiga (81 l.)
Dwa miesiące temu rodzina przeżyła prawdziwy dramat. Ich dom spłonął, z powodu zwarcia instalacji elektrycznej. Z pożaru nie udało się nic uratować. Zostali w rzeczach, w których wyszli rano do pracy i szkół. Dramatyczną sytuację rodziny przedstawiono w mediach, również ogólnopolskich. W odpowiedzi na apel o pomoc rodzinie podarowano lodówkę i ubrania. Z PCK rodzina otrzymała zapomogę w wysokości 6 tys. zł. Niestety wobec utraty dorobku życia, pomoc ta nie jest wystarczająca.
Rodzina mieszka teraz w mieszkaniu zastępczym, w starym spichlerzu. Mieszkanie to użyczył im sołtys wsi, on również pokrywa koszty jego utrzymania. W rodzinie pracują cztery osoby, młodsza córka uczy się w gimnazjum, a starsza studiuje. Wraz z niewysoką emeryturą pani Jadwigi dochód na osobę w rodzinie wynosi ok. 700 zł. Ogromna część tej kwoty jest przeznaczana na zakup materiałów na odbudowę domu, które są bardzo drogie.
Rodzinie brakuje praktycznie wszystkiego. Jednak jako najpilniejsze rzeczy pani Zofia wymieniła kuchenkę, odkurzacz i młodzieżowe meble.
0 0

isiulka

#4887311 Napisano: 08.12.2011 03:23:20
hittmanka napisał(a):

tak ... ale założę się, że jakbym zapytała pana Marka czy pana Artura czy za ciepły posiłek i parę złotych przekopaliby mi działeczkę to by mnie wyśmiali... zawsze jak widzę zdrowego faceta, który puka do moich drzwi i chce pieniędzy to o to właśnie pytam... jak myślisz, czy przez 7 lat chociaż jeden się zapytał kiedy ?


A no widzisz a do mnie z kolei ostatanio zapukała kobieta. Powiedziała, że jest bezrobotna już zamykałam drzwi a ona szybko dodała że nie chce nic za darmo, czy mogłaby mi umyć okna na święta , lub czy znam kogoś komu mogłaby w ten sposób pomóc w zamian za jakąś drobną kwotę. I w tym momencie chwycilam za portwel...
A przychodziła też kobieta, która raz dostała bo zrobiła smutne oczka, a potem zaczeła przychodzić codziennie! jeszcze w sobote o 7 rano mi dzowniła , a to był jedyny mój dzien kiedy mogłam się wyspać. Opierdzieliłam, przyszła potem jeszcze z dwa razy i dała sobie spokój.

Ale wiadomo są ludzie, ktorzy szukają pracy bo chcą pracować i zalezy im na tym, a są lenie co chcą wszystko za darmo. W pracy też są ludzie co dają z siebie wszystko a są tacy co zrobią wszystko by się nie narobić.
Niemniej nie można wsadzać wszystkich do jednego wora.
0 0

aurorcia

#4887321 Napisano: 08.12.2011 03:28:03
hittmanka napisał(a):

tak ... ale założę się, że jakbym zapytała pana Marka czy pana Artura czy za ciepły posiłek i parę złotych przekopaliby mi działeczkę to by mnie wyśmiali... zawsze jak widzę zdrowego faceta, który puka do moich drzwi i chce pieniędzy to o to właśnie pytam... jak myślisz, czy przez 7 lat chociaż jeden się zapytał kiedy ?


Do drzwi mojego ojca też kiedyś zapukała zdrowa kobieta w sile wieku i jak jej zaproponował,żeby umyła mu okna w warsztacie to da jej kasę to jak szybko przyszła tak szybko poszła emotka
0 0

Gość: iwonciaaa

#4887326 Napisano: 08.12.2011 03:30:48
ja pamiętam jak kiedyś ksiądz mnie wysłał na poszukiwania kto odśnieży kawałek przy Kościele.
Serio nie było tego tragicznie dużo, a zaoferował 100 zł.
Pytałam wielu bezrobotnych facetów, którzy bez problemu by to zrobili, ale w odpowiedzi usłyszałam tylko ,,nie'' , ,,eeee tam'' i inne...
0 0

Gość: hittmanka

#4887340 Napisano: 08.12.2011 03:35:33
isiulka napisał(a):

hittmanka napisał(a):

tak ... ale założę się, że jakbym zapytała pana Marka czy pana Artura czy za ciepły posiłek i parę złotych przekopaliby mi działeczkę to by mnie wyśmiali... zawsze jak widzę zdrowego faceta, który puka do moich drzwi i chce pieniędzy to o to właśnie pytam... jak myślisz, czy przez 7 lat chociaż jeden się zapytał kiedy ?


A no widzisz a do mnie z kolei ostatanio zapukała kobieta. Powiedziała, że jest bezrobotna już zamykałam drzwi a ona szybko dodała że nie chce nic za darmo, czy mogłaby mi umyć okna na święta , lub czy znam kogoś komu mogłaby w ten sposób pomóc w zamian za jakąś drobną kwotę. I w tym momencie chwycilam za portwel...
A przychodziła też kobieta, która raz dostała bo zrobiła smutne oczka, a potem zaczeła przychodzić codziennie! jeszcze w sobote o 7 rano mi dzowniła , a to był jedyny mój dzien kiedy mogłam się wyspać. Opierdzieliłam, przyszła potem jeszcze z dwa razy i dała sobie spokój.

Ale wiadomo są ludzie, ktorzy szukają pracy bo chcą pracować i zalezy im na tym, a są lenie co chcą wszystko za darmo. W pracy też są ludzie co dają z siebie wszystko a są tacy co zrobią wszystko by się nie narobić.
Niemniej nie można wsadzać wszystkich do jednego wora.


no zgodzę się, oczywiście... są ludzie, którzy naprawdę nie mają wyjścia... dzieciom też zawsze daję co mam bo to nie ich wina że jest jak jest i właśnie dzieci ostatnio doprowadziły mnie do łez... chłopiec poprosił o jedzenie a że narobiłam za dużo salatki jarzynowej to dałam mu do pojemnika... za kilka minut słyszę głosy więc wyszłam na korytarz i zobaczylam jak rękami on i jego brat wyjadają tą sałatkę... no q**a serce by mi pękło. Wzięlam ich do domu, zgrzałam kiełbasę, spakowałam co miałam w domu i im dałam... jeden zapytał czy mam mleko bo ma małą siostrę ... a dla odmiany przyszedł facet i mi mówi, że ma dziecko chore na białaczkę i potrzebuje 150000 zł na przeszczep... powiedziałam mu, żeby przyniósł nr konta do fundaci gdzie zbiera pieniądze to nafuczał na mnie, obrucił się i poszedł... zołaza ze mnie ale jakbym chciała każdemu pomagać i nie robić żadnej selekcji to po 3 tygodniach sama bym chodziła po sąsiadach emotka
0 0

joan

#4887396 Napisano: 08.12.2011 04:03:36
hittmanka napisał(a):

tak ... ale założę się, że jakbym zapytała pana Marka czy pana Artura czy za ciepły posiłek i parę złotych przekopaliby mi działeczkę to by mnie wyśmiali... zawsze jak widzę zdrowego faceta, który puka do moich drzwi i chce pieniędzy to o to właśnie pytam... jak myślisz, czy przez 7 lat chociaż jeden się zapytał kiedy ?


U mnie jest odwrotnie - sąsiadom często pomagają ludzie ubodzy. Dostają parę złotych + jakiś wartościowszy towar do sprzedania w skupie. Za to np. pomogą coś przenieść albo położą kafelki przy wejściu. Zwyczajowo nie wyrzuca się zabawek ani ubrań, tylko kładzie obok śmietnika. Puszki po imprezach zawsze wiszą w woreczkach na płocie. Dla mnie to oczywiste, bo nie lubię tworzenia śmieci, do szału mnie to doprowadza! Nie trzeba się bardzo wysilać, żeby sobie wzajemnie pomóc...

hittmanka - smutna historia z tymi chłopcami emotka
0 0

zarania

#4888544 Napisano: 09.12.2011 07:11:04
Wkurza mnie, że koleżanka nie otrzymała ode mnie listu poleconego z biletami do kina, a poczta nie uwzględniła reklamacji, twierdząc, że adresat otrzymał przesyłkę w dniu 10.11. emotka
Tym bardziej, że koleżanka nie ma powodu by mnie okłamywać, bo te bilety miały być prezentem dla niej.
0 0

delfinka101

#4888560 Napisano: 09.12.2011 07:23:38
zarania napisał(a):

Wkurza mnie, że koleżanka nie otrzymała ode mnie listu poleconego z biletami do kina, a poczta nie uwzględniła reklamacji, twierdząc, że adresat otrzymał przesyłkę w dniu 10.11. emotka
Tym bardziej, że koleżanka nie ma powodu by mnie okłamywać, bo te bilety miały być prezentem dla niej.


to teraz koleżanka musi isc na swoją poczte i powiedziec ze nie otrzymała i ze niby odebrała przesyłkę..ze chciałaby zobaczyc swoj podpis..moze listonosz komus zostawil i ktos nie oddał
0 0

Gość: kotek11

#4888565 Napisano: 09.12.2011 07:27:29
delfinka101 napisał(a):

zarania napisał(a):

Wkurza mnie, że koleżanka nie otrzymała ode mnie listu poleconego z biletami do kina, a poczta nie uwzględniła reklamacji, twierdząc, że adresat otrzymał przesyłkę w dniu 10.11. emotka
Tym bardziej, że koleżanka nie ma powodu by mnie okłamywać, bo te bilety miały być prezentem dla niej.


to teraz koleżanka musi isc na swoją poczte i powiedziec ze nie otrzymała i ze niby odebrała przesyłkę..ze chciałaby zobaczyc swoj podpis..moze listonosz komus zostawil i ktos nie oddał

nie kolezanka - ty jako nadawca skladasz reklamacje.. skoro poczta twierdzi ze odebrala to ty im na pismie odpowiadasz, ze maja ci pokazac potwierdzenie odbioru. na slowo to sobie moga. i wtedy patrzysz z koelzanka co i jak jest zapisane i myslisz nad dalszym krokiem.
0 0

martu18

#4888657 Napisano: 09.12.2011 08:27:14
wkurza mnie, że oczywiście przychodzi piątek i znów nie ma wody emotka emotka emotka emotka
0 0

katmich

#4888665 Napisano: 09.12.2011 08:31:14
martu18 napisał(a):

wkurza mnie, że oczywiście przychodzi piątek i znów nie ma wody emotka emotka emotka emotka




emotka u mnie też.. chyba blisko siebie mieszkamy i też mnie to wkurza.. wody nie będzie do jutra do 9 rano emotka
0 0

aurorcia

#4888667 Napisano: 09.12.2011 08:32:11
katmich napisał(a):

martu18 napisał(a):

wkurza mnie, że oczywiście przychodzi piątek i znów nie ma wody emotka emotka emotka emotka




emotka u mnie też.. chyba blisko siebie mieszkamy i też mnie to wkurza.. wody nie będzie do jutra do 9 rano emotka



to wpadajcie do mnie emotka woda wprawdzie droga jak diabli,ale jest emotka
0 0

Gość: wall.e

#4888669 Napisano: 09.12.2011 08:32:40
martu18 napisał(a):

wkurza mnie, że oczywiście przychodzi piątek i znów nie ma wody emotka emotka emotka emotka


U mnie w piątki nie ma mięsa emotka
0 0

katmich

#4888694 Napisano: 09.12.2011 08:43:57
wall.e napisał(a):

martu18 napisał(a):

wkurza mnie, że oczywiście przychodzi piątek i znów nie ma wody emotka emotka emotka emotka


U mnie w piątki nie ma mięsa emotka




emotka bez mięsa da się przeżyć.. a bez wody.. emotka
0 0

isiulka

#4888710 Napisano: 09.12.2011 08:49:23
katmich napisał(a):

wall.e napisał(a):

martu18 napisał(a):

wkurza mnie, że oczywiście przychodzi piątek i znów nie ma wody emotka emotka emotka emotka


U mnie w piątki nie ma mięsa emotka




emotka bez mięsa da się przeżyć.. a bez wody.. emotka


bez wody niby też do 4 dni, ale nigdy nie sprawdzalam emotka
0 0

Gość: xoo_xoo_xoo

#4889083 Napisano: 09.12.2011 11:00:52
wall.e napisał(a):

martu18 napisał(a):

wkurza mnie, że oczywiście przychodzi piątek i znów nie ma wody emotka emotka emotka emotka


U mnie w piątki nie ma mięsa emotka


emotka

udało się wygrać w rosnecie, także znów miesiące bez żadnej nagrody!
poza tym nic kompletnie mi się nie chce emotka
0 0

Gość: pola731

#4889287 Napisano: 09.12.2011 11:58:22
wkurza mnie ,że część osób z tego forum nie pamięta (tak to nazwijmy) o przysługach - nie jestem dobra w czasówkach , ale parę razy zdarzyło mi sie na początku konkursu coś trafić - odpowiadałam na pw , podawałam wskazówki - bez oczekiwania na płacenie - a ostatnio dostałam kilka pw z propozycjami wygrania za kasę od osób, którym pomogłam czy podpowiedziałam

fajnie się wygrywa jak ktoś podpowie - ale jak samemu podpowiedzieć to trzeba skasować;

dobrze ,że są osóbki , które pomogą czy podpowiedzą za dziękuję czy klik emotka

0 0