Wkurza mnie...

ziolko

#5277861 Napisano: 09.07.2012 06:48:16
Kalisto, Emanuela...
mnie też szlag trafia na takich cwaniaków, chętnie bym ich obdarła ze skóry, ale cóż... oni są ważniejsi, mają lepsze auta, ale za to mózgi do wymiany

przez takich idiotów jazda jest coraz bardziej stresująca i niebezpieczna

a wyprzedzanie korzystając przy okazji z pasa do lewoskrętu to standard, tak jak skręcanie w prawo na czerwonym, w dodatku korzystając z pasa środkowego, bo JEMU się spieszy.
I co najgorsze, najczęściej postępują tak faceci w wieku do mniej więcej 40 lat emotka a mówią, że to baby jeżdżą niebezpiecznie

jakoś jeszcze nie widziałam baby, która dostawałaby białej gorączki tylko dlatego, że ktoś ją wyprzedził gorszym autem.
Ja dostaję białej gorączki, jak taki pacan jedzie tak jak napisałam wyżej, albo piesi, którzy włażą pod koła w miejscach do tego nie przeznaczonych, bo myślą, że auto jadące nawet 40 km/h zatrzyma się w miejscu.
Albo idzie taka święta krowa krokiem spacerowym przez pasy, wcześniej nie upewni się czy coś nie jedzie, przy okazji gada przez telefon i z rozanieloną miną urządza pochody zebrowe

kurdee.... pasy to nie miejsce do spacerów!!
często mam ochotę wyjść i pogonić taką świętą krowę przykładając jej kopniaka w dolną część ciała emotka
i wkurzam się, że sama jak przechodzę, to staram się iść szybko, żeby nie blokować drogi.
0 0

klaudia011

#5277863 Napisano: 09.07.2012 06:50:17
kalisto całe szczęście że nic wam się nie stało.

my byliśmy wczoraj na festynie. ja musiałam się wrócić po ubranka młodego do auta i zaczepił mnie gościu..jechał audicą zupełnie pijany. byłam w szoku.
Spisałam numery i zadzwoniliśmy na policję. zaraz przyjechała..razem z lawetą..wolę nie myśleć jak to sie mogło kończyć.
wkurza mnie to okropnie...on byl taki pijany emotka emotka
0 0

ziolko

#5277872 Napisano: 09.07.2012 06:55:37
aaa i zapomniałam dodac, że wkurzają mnie instruktorzy nauki jazdy, którzy uczą jeździć z prędkością 25-30 km/h!!!

no trafia mnie, jak ktoś taki buja się po mieście i blokuje ruch, zaś na obwodnicy, gdzie jest 70 km on jedzie 35-40...

masakra
- zakręty bierze na jedynce
- na skrzyżowaniu skręcanie w lewo - mur beton tylko on zjedzie, bo będzie miał okazji 5, ale nie skorzysta
- nie zjedzie do lewej krawędzi jezdni podczas skręcania w lewo, tylko do prawej...

i jak później taki ktoś jakimś cudem zda prawo jazdy za n-tym razem, to stanowi zagrożenie na drodze

dodam, że sama uczyłam się jeździć, nie umiałam nic kompletnie przed nauką jazdy, a na pewno nie jeździłam jak na spacerze....

Klaudia - BARDZO DOBRZE zrobiłaś, tępić pijusów emotka
0 0

joan

#5277882 Napisano: 09.07.2012 07:10:32
ziolko - do kolekcji dodam jeszcze akcje typu O kufa, nie tu miałem jechać! gdy na trasach szybkiego ruchu kogoś nagle olśni i robi nawrót w miejscu niedozwolonym, gdzie inni jadą 100 km/h emotka
Ostatnio wbiegły mi tuż przed maskę dzieci z deskorolką, na szczęście jechałam powoli, bo była słaba widoczność. Zatrąbiłam na nie, ile pary w titku, żeby im się w głowach zakodowało, że nie można wskakiwać na jezdnię, a one... krzyknęły głośno PRZEPRASZAM!
PS: Najlepiej na rozładowanie napięcia drogowego działa przepuszczenie starszego pana, on zawsze się ukłoni, podziękuje, pomacha ręką emotka
A co do świrusów na drodze, to niestety pełno ich emotka
0 0

ziolko

#5277885 Napisano: 09.07.2012 07:13:07
też staram się podziekowac, jak ktoś mnie wpuszcza na drogę (podnoszę rękę emotka jak mnie widzi)

i też często kogoś wpuszczam, jak mam taką możliwość

a wczoraj widziałam, jak na ruchliwym skrzyżowaniu facet w ciężarówce zawracał... na zakazie skrętu w lewo i zawracania

a jakieś 200 m dalej mógł spokojnie zawrócić.. to nie, bo po co?

i jeszcze dodam gwiazdy jadące pędem na czerwonym, bo to takie dojrzałe zielone
0 0

kalisto1986

#5277980 Napisano: 09.07.2012 08:31:02
Dziewczyny nasz Pan twierdził - przecież jeszcze było szeroko emotka a później wielce zdziwiony czemu T nie uciekał -tak jasne w krzaki emotka


Emanuela my nie byliśmy spokojni, wiesz jacy jesteśmy emotka Mamuśka co chwile powtarzała mi Kaśka zamknij się emotka i do T, żeby się nie denerwował, żeby nie było szarpaniny.

Jak emocje opadły i podjechaliśmy do gościa po dokumenty i ponowne wypisanie oświadczenia, sam przyznał się, że w ciagu tygodnia miał 3 stłuczki z jego winy emotka a w przeciągu kilku lat niezliczoną ilość emotka
Szkoda gadać, ma facet szczęście, że nic poważniejszego nie stało się nam, ani, że auto nie uszkodził, bo bym go chyba rozniosła emotka
0 0

tereniagno

#5278167 Napisano: 09.07.2012 10:29:01
Wkurzyłam się,dostałam odp.z 2012nagród.Pani napisała,że nie dosłałam 1 paragonu o nr...,ale niestety nie mam takiego nr-u,wsiąkł gdzieś,a nie pamiętam ile ich wysyłałam.Być może,że miałam na inny konkurs na tym samym paragonie i poszła piłka latać emotka emotka Prosiłam,żeby napisała na jaka kwotę opiewał ten paragon.Wiem,że wysyłałam zgłoszenie przez stronkę i dalej film urwał się emotka
0 0

ziolko

#5278218 Napisano: 09.07.2012 10:47:16
pewno niektórym podpadnę, ale zaryzykuję emotka


wkurza mnie to, że w kinach je się popcorn.

Jakby nie można było wytrzymać 1,5 godziny bez ciamkania, mlaskania, żucia, chrupania i innych odgłosów towarzyszących jedzeniu.
Genialnie zagłuszają film.
Pewno dlatego głośność jest ustawiana coraz wyżej, żeby zagłuszyć mlaskanie.

W dodatku w trakcie upałów, jak jest seans za seansem, nie wywietrzone do końca, ten wszechobecny smród prażonej kukurydzy jest nie do wytrzymania. Tapicerka foteli jest nim wręcz przesiąknięta.
Do tego dochodzą perfumy, bo niektórzy zleją się nimi z przesadą.
I to wszystko daje mieszankę piorunującą.

I gdzie polityka prozdrowotna?? przecież popcorn jest kaloryczny!! do tego coca cola...
a później dziwić się, że dzieciaki muszą ciągle coś jeść podczas oglądania filmów

i społeczeństwo tyje

dlatego rzadko chodzę do kina - wolę w spokoju w domu obejrzeć, bez kukurydzy i tak głośno jak chcę

(chyba się starzeję...)
0 0

Gość: tato999

#5278236 Napisano: 09.07.2012 10:51:14
ziolko napisał(a):

pewno niektórym podpadnę, ale zaryzykuję emotka


wkurza mnie to, że w kinach je się popcorn.

Jakby nie można było wytrzymać 1,5 godziny bez ciamkania, mlaskania, żucia, chrupania i innych odgłosów towarzyszących jedzeniu.
Genialnie zagłuszają film.
Pewno dlatego głośność jest ustawiana coraz wyżej, żeby zagłuszyć mlaskanie.

W dodatku w trakcie upałów, jak jest seans za seansem, nie wywietrzone do końca, ten wszechobecny smród prażonej kukurydzy jest nie do wytrzymania.
Do tego dochodzą perfumy, bo niektórzy zleją się nimi z przesadą.
I to wszystko daje mieszankę piorunującą.

I gdzie polityka prozdrowotna?? przecież popcorn jest kaloryczny!! do tego coca cola...
a później dziwić się, że dzieciaki muszą ciągle coś jeść podczas oglądania filmów

i społeczeństwo tyje

dlatego rzadko chodzę do kina - wolę w spokoju w domu obejrzeć, bez kukurydzy i tak głośno jak chcę

(chyba się starzeję...)



oj chyba naprawdę się starzejesz emotka

jak kino to i pop corn

niekoniecznie coca cola może być woda

a jak film wciągający to i odgłosów chrupania nie słychać (bynajmniej ja nie słyszę)

a jeśli chodzi o politykę prozdrowotną to przecież Państwo nie ma prawa zabronić sprzedawania coli i pop cornu

zresztą każdy je co chce i każdy powinien wyrobić sobie swoją politykę prozdrowotną żeby nie tyć
0 0

ziolko

#5278243 Napisano: 09.07.2012 10:56:13
wcześniej w kinach jakoś kukurydzy nie było i ludzie chodzili na filmy.

a kukurydza przyszła zza granicy, bo przecież widać na filmach, że tam już dawno była

0 0

79magda

#5278244 Napisano: 09.07.2012 10:56:24
Są ludzie, którzy chodzą do kina, a są tacy, którzy idą na film. Popcorn jest dla tych pierwszych, bo to maksimum wrażeń, jakie są w stanie osiągnąć...
0 0

joan

#5278248 Napisano: 09.07.2012 10:58:59
ziolko - rozumiem Twoją irytację, bo kiedyś wybrałam sie do kina, a przede mną siedziała spora grupa dzieci i ŻARŁA + SIORBAŁA przez cały czas. Rodzice im napakowali do plecaków tyle jedzenia, jakby te półtora godziny w kinie to była wyprawa na tygodniowy pobyt pod namiotem emotka Dzieciaki wymieniały się tym, co miały, prowadząc przy tym ożywione dyskusje, a w menu było wszystko od pianek jojo począwszy, na gruszkach skończywszy.

Co do popcornu, czasem mam wrażenie, że ludziom w ciemności odbija i zachowują się, jak bydło, cała podłoga sali uwalona popcornem emotka Nie ukrywam, że sama czasem coś w kinie podjadam, ale zawsze dyskretnie, otwierając opakowania podczas wybuchów emotka I moich towarzyszy opier*, jeśli widzę, że zamierzają hałasować.
0 0

Gość: czarnygreg

#5278251 Napisano: 09.07.2012 10:59:52
mnie bardziej wkurzają osoby które głośno rozmawiają albo kopią w moje siedzenie,
ale teraz w kinie często pustki, więc można się przesiąść po pewnym czasie,
swoja drogą nie wiem co w ludzi wstępuje z tym popcornem mój mąz i syn też muszą miamleć to podczas seanu mimo że na codzień nie jadamy
0 0

Gość: tato999

#5278260 Napisano: 09.07.2012 11:06:13
czarnygreg napisał(a):

mnie bardziej wkurzają osoby które głośno rozmawiają albo kopią w moje siedzenie,
ale teraz w kinie często pustki, więc można się przesiąść po pewnym czasie,
swoja drogą nie wiem co w ludzi wstępuje z tym popcornem mój mąz i syn też muszą miamleć to podczas seanu mimo że na codzień nie jadamy



a ja jem i w domu i w kinie także nie mam fenomenu popcornu tylko wtedy kiedy siedzę przed duzym ekranem
0 0

asantesana

#5278287 Napisano: 09.07.2012 11:17:06
Hehe, odnośnie kinowej dyskusji przypomniała mi się sytuacja z opery. Generalnie spektakl wzruszający, po policzkach ludziom płyną łzy i cały czas słychać gdzieś z pierwszych rzędów (a siedziałam w pierwszym) głośny szept przeszkadzający w odbiorze sztuki co najmniej 5 pierwszym rzędom. Ludzie wychylają się szukając źródła, ale jakoś w ciemności ciężko zlokalizować. Ja oczywiście nie wytrzymałam i w przerwie podeszłam w okolice skąd dochodził szept aż wreszcie ludzie wskazali mi starszą panią. Zaznaczam, że nikt obok nie zwrócił jej uwagi. Grzecznie poprosiłam, żeby przestala bo przeszkadza 5 rzędom ludzi. Pani stwierdziła, że ona musi tłumaczyć córce, bo ona nie zna włoskiego emotka . Zgłupiałam na moment i powiedziałam, ze zakładam, że 99% osób na tej sali nie zna włoskiego i jak podniesie głowę lekko do góry to zobaczy napisy z tłumaczeniem emotka . Nagle wszyscy ludzie obok zaczęli mi dziękować, ale przez cały czas nikt jej nie zwrócić uwagi... Ot, takie stado... wszyscy milczą albo wszyscy mają coś do powiedzenia...
0 0

Gość: dianek

#5278305 Napisano: 09.07.2012 11:27:23
ziolko - uwierz, niektórzy żyją od soboty do soboty, by móc doznać tej niesamowitej przyjemności pociamkania popkornu i poparzenia na coś przyjemnego dla oka...

jakiś czas temu zapytałam mojego pięcioletniego (!) kuzyna
- Kacper, dlaczego ty tak bardzo lubisz chodzić co tydzień na te mecze piłki ręcznej z tatą, skoro zupełnie (ale tak na prawdę zupełnie) nie interesujesz się sportem?
- Ciocia, bo tam jest popkorn i panienki ! (!!!!)

najpierw zgłupiałam i nie wiedziałam co po wiedzieć, na szczęście tata Kacpra zaraz mi wyjaśnił, że popkorn jak popkorn, a z tymi panienkami to o czirliderki mu chodziło - uwielbia jak tańczą z kolorowymi pomponami emotka

więc wiesz... chyba po prostu się zestarzałaś - czas sobie dorobić jakegoś fana ciamkania popkornu żeby uzupełnić lukę w społeczeństwie po tobie emotka
0 0

malenka89

#5278315 Napisano: 09.07.2012 11:36:57
Hmmm... ja też jestem z tych, którzy lubią coś powcinać przy filmie emotka i chodzę na film, nie do kina emotka tylko mnie się wydaje, że jem normalnie, nie mlaskam i te sprawy i tym samym też nie wydaje mi się żeby inni jakoś głośno jedli emotka mnie to nie przeszkadza bynajmniej emotka
0 0

malenka89

#5278359 Napisano: 09.07.2012 11:54:46
wsciekly napisał(a):

malenka89 napisał(a):

A mnie wkurzyła dzisiaj firma kurierska emotka Jakiś czas temu wysyłałam paczkę, opłaciłam, kurier odebrał, paczkę dostarczyli, dzisiaj dostaję fakturę, że mam zapłacić 20 zł za tzw. przeadresowanie.
Dzwoniłam do firmy, oni twierdzą, że kod pocztowy był zły, sprawdziłam kod w necie - jest ok, zadzwoniłam do gościa, któremu wysyłałam paczkę - potwierdził, że kod jest dobry, mało tego, ma taki nawet wpisany w dowodzie.

OPEK ?

to ich stary numer

ja wpisałam kod z końcówką 20, oni mają w systemie 21 - bo są w tej miejscowości 2 kody no i pech chciał, że oni mają ten drugi, pierwszego nie mają emotka



powiedziałam, że nic im nie zapłacę za to, kod jest dobry, ale ciśnienie mi podnieśli emotka




UPS

dzisiaj dostałam odrzucenie reklamacji, to tylko 20 zł, ale powiedziałam, że im tego nie zapłacę... mogą się nawet ze mną sądzić.


0 0

sambolera

#5278371 Napisano: 09.07.2012 12:00:55
79magda napisał(a):

Są ludzie, którzy chodzą do kina, a są tacy, którzy idą na film. Popcorn jest dla tych pierwszych, bo to maksimum wrażeń, jakie są w stanie osiągnąć...



emotka

jak tylko moge unikam zapelnionych sal
wole przeczekac i isc na film po dluzszym czasie od premiery
0 0

mia

#5278389 Napisano: 09.07.2012 12:08:29
79magda napisał(a):

Są ludzie, którzy chodzą do kina, a są tacy, którzy idą na film. Popcorn jest dla tych pierwszych, bo to maksimum wrażeń, jakie są w stanie osiągnąć...


Nic dodać, nic ująć! emotka emotka

Efekty popcornowe dla mojej rodziny są na tyle porażające, że mąż jak mu proponuję film, pyta się czy mam zamiar iść do multikina, czy do normalnego kina (tam jakoś mniej źrą) emotka
0 0