Wkurza mnie...

kalka

#6124330 Napisano: 03.12.2015 15:50:18
tomniewkurza napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

Wkurza mnie to, że takie mendy chodzą po Polsce. Jak tak można? emotka emotka
https://www.faceb.../?type=2&theater emotka


...i na dobicie identyczna druga sprawa:
http://o2.pl/arty...go-5935688399155841a

o ja pier...papier  emotka  oficer WP, strach się bać emotka  
0 0

beniaminowa

#6124619 Napisano: 03.12.2015 23:52:20
cudaczek121 napisał(a):

zaczytana-pola napisał(a):

joan napisał(a):

taalvikki napisał(a):

(...) i to, że ludzie oburzają się na zaprzestanie finansowania in vitro, nie bacząc na to, że pieniędzy brakuje na leczenie poważnych chorób. nie - oni CHCĄ mieć dziecko i tyle i dawać na to pieniądz (a o adopcji to już nie słyszeli).. emotka


Phi, przeca mały człowiek musi przejść przez układ rozrodczy, inaczej to nie jest DZIECKO. Ono musi być "moje najmojsze"...

Nie każdy potrafiłby pokochać cudze dziecko. I ja takich ludzi rozumiem. Znam też ludzi, który wydali grube pieniądze na leczenie i na in vitro. Doczekali się cudownych bliźniaków i nie żałują tej kasy, która wystarczyłaby na wypasiony dom. I ogromnie wkurza mnie to, że rząd, który powinien reprezentować wszystkich Polaków, zaprzestaje wspierania tych rodzin. A wg szacunków z takimi problemami zmaga się 10- 15% par. Na 500 zł na dziecko każdy cegiełkę dołoży, ale żeby takim ludziom pomóc, to już problem. Przynajmniej wiadomo co prezes robił u dyrektora nocami.

Zgadzam się z Tobą,Ilonko:) W ogóle tyle się ostatnio mówi,że jest niż demograficzny,że nie będzie komu zarabiać na nasze przyszłe emerytury,itp.A tu nagle blokują dostęp do in vitro-kompletnie bez sensu.Powinni raczej cofnąć lub mocno okroić ten pomysł 500 zł na dziecko, a zamiast tego właśnie poszerzyć dostęp do in vitro.

Żałuję, że to przeczytałam. "Co się zobaczyło to się już nie odzobaczy". Gratuluję rozumu i wiedzy
0 0

Gość: ewikewik

#6124625 Napisano: 04.12.2015 00:37:23
Tak sobie poczytałam tutaj posty osób przeciwnych dofinansowaniu in vitro i myślę, że jako szczęśliwe matki powinny tym wariatom co to im się publicznej kasy na WŁASNE BIOLOGICZNE dziecko zachciało, dać przykład i zaadoptować chociaż po jednej sierocie. Może i na 500 zł się załapią , nie tylko na dożywotnia chwałę. I potem niech innych umoralniają, a ja przyklasnę. A te z tych osób, co jeszcze o dzieciach nie myślały niech sprawdzą ile leczenie kosztuje. Bo kiedyś mogą żebrać po rodzinie... A nie, przecież pobiegną po darmowe dziecko z bidula, sorki! Przez myśl im leczenie nie przemknie, bo to grzech skoro tyle dzieci na rodziców czeka.
I żeby uniknąć durnych komentarzy: swoje rachunki płacę w 100% sama.
A w temacie wkurza mnie głupota, nawet taka, która wynika z totalnej niewiedzy...
0 0

dolly

#6124627 Napisano: 04.12.2015 01:08:27
ewikewik napisał(a):

Tak sobie poczytałam tutaj posty osób przeciwnych dofinansowaniu in vitro i myślę, że jako szczęśliwe matki powinny tym wariatom co to im się publicznej kasy na WŁASNE BIOLOGICZNE dziecko zachciało, dać przykład i zaadoptować chociaż po jednej sierocie. Może i na 500 zł się załapią , nie tylko na dożywotnia chwałę. I potem niech innych umoralniają, a ja przyklasnę. A te z tych osób, co jeszcze o dzieciach nie myślały niech sprawdzą ile leczenie kosztuje. Bo kiedyś mogą żebrać po rodzinie... A nie, przecież pobiegną po darmowe dziecko z bidula, sorki! Przez myśl im leczenie nie przemknie, bo to grzech skoro tyle dzieci na rodziców czeka.
I żeby uniknąć durnych komentarzy: swoje rachunki płacę w 100% sama.
A w temacie wkurza mnie głupota, nawet taka, która wynika z totalnej niewiedzy...

nie chce mi sie czytać wszystkiego jeszcze raz, ale....
nie kojarzę, żeby jakas "matka" się wypowiadała przeciw in vitro, ale za juz tak.
0 0

Gość: ewikewik

#6124628 Napisano: 04.12.2015 01:09:45
dolly napisał(a):

ewikewik napisał(a):

Tak sobie poczytałam tutaj posty osób przeciwnych dofinansowaniu in vitro i myślę, że jako szczęśliwe matki powinny tym wariatom co to im się publicznej kasy na WŁASNE BIOLOGICZNE dziecko zachciało, dać przykład i zaadoptować chociaż po jednej sierocie. Może i na 500 zł się załapią , nie tylko na dożywotnia chwałę. I potem niech innych umoralniają, a ja przyklasnę. A te z tych osób, co jeszcze o dzieciach nie myślały niech sprawdzą ile leczenie kosztuje. Bo kiedyś mogą żebrać po rodzinie... A nie, przecież pobiegną po darmowe dziecko z bidula, sorki! Przez myśl im leczenie nie przemknie, bo to grzech skoro tyle dzieci na rodziców czeka.
I żeby uniknąć durnych komentarzy: swoje rachunki płacę w 100% sama.
A w temacie wkurza mnie głupota, nawet taka, która wynika z totalnej niewiedzy...

nie chce mi sie czytać wszystkiego jeszcze raz, ale....
nie kojarzę, żeby jakas "matka" się wypowiadała przeciw in vitro, ale za juz tak.

Fakt, obie forumowe panie od tych mądrości dzieci nie mają emotka
0 0

Gość: latika

#6124629 Napisano: 04.12.2015 01:21:05
Wkurza mnie, że niektórzy graja o pieluchy, testują mleka dla niemowląt  i kasują czapeczki dla maluszka na Fb a nawet nie planuja dzieci

Po jaką cholerę starasz się o wyprawkę dla kota skoro go nie masz?

Czemu wygrywacie, ósmą, tą samą rzecz w tym samym konkursie?  Nie wystarczy jedna? 

Ja chyba staroświecka jestem.

A najbardziej to mnie wkurza bezsilność.
0 0

Gość: ewikewik

#6124630 Napisano: 04.12.2015 01:25:53
Mnie to wkurza średnio bo ludzie sprzedają takie rzeczy, albo grają o coś co potrzebują a wpada to czego nie chcą.
Ale głupotą jest grać o drobiazgi do odbioru osobistego na miejscu na drugim końcu Polski albo na jakieś lokalne wejściówki warte 5 czy 10 zł i się ogłaszać, że sprzedają. Po co komuś miejscowemu zabierać szansę na wyjście gdzie i tak tego nie zhandlują?
0 0

Gość: katrin22

#6124631 Napisano: 04.12.2015 01:26:35
latika, o wyobraź sobie, że może mają bratanka, siostrzenicę itp. itd..... a wyprawką może obdarują bezdomnego kotka.
0 0

edzia21

#6124636 Napisano: 04.12.2015 01:51:13
michałek13 napisał(a):

ewikewik napisał(a):

dolly napisał(a):

ewikewik napisał(a):

Tak sobie poczytałam tutaj posty osób przeciwnych dofinansowaniu in vitro i myślę, że jako szczęśliwe matki powinny tym wariatom co to im się publicznej kasy na WŁASNE BIOLOGICZNE dziecko zachciało, dać przykład i zaadoptować chociaż po jednej sierocie. Może i na 500 zł się załapią , nie tylko na dożywotnia chwałę. I potem niech innych umoralniają, a ja przyklasnę. A te z tych osób, co jeszcze o dzieciach nie myślały niech sprawdzą ile leczenie kosztuje. Bo kiedyś mogą żebrać po rodzinie... A nie, przecież pobiegną po darmowe dziecko z bidula, sorki! Przez myśl im leczenie nie przemknie, bo to grzech skoro tyle dzieci na rodziców czeka.
I żeby uniknąć durnych komentarzy: swoje rachunki płacę w 100% sama.
A w temacie wkurza mnie głupota, nawet taka, która wynika z totalnej niewiedzy...

nie chce mi sie czytać wszystkiego jeszcze raz, ale....
nie kojarzę, żeby jakas "matka" się wypowiadała przeciw in vitro, ale za juz tak.

Fakt, obie forumowe panie od tych mądrości dzieci nie mają emotka

Po pierwsze, żeby wypowiadać w tym temacie trzeba mieć na jego temat wiedzę jakąkolwiek.
Ja mam dziecko po in vitro i zapewaniam was, że łatwiej w Polsce jest podejść do in vitro niż adoptować dziecko.
Po drugie według mnie jest to normalne i naturalne, że najpierw człowiek chwyta się wszelkich możliwości, aby mieć własne dziecko.
Oczywiście nie mają bladego pojęcia osoby, które takich problemów nie miały, lub nie mają.
Po trzecie co do programu rządowego to wcale nie jest tak jak wam się wydaje, że z publicznych pieniędzy daje się każdemu. Ja osobiście, kiedy zaczynałam swoją drogę  do posiadania dziecka nie miałam takich możliwości, bo taki program nie funkcjonował. Niemniej jednak mogę się wypowiedzieć, bo osoba z rodziny pracuje przy papierkowej obróbce tematu. To nie jest tak, że idziesz mówisz, że chce mieć dziecko a nie mogę i oni kasą sypią... Są takie procedury i obwarowania, że nieliczni z tego programu mogą skorzystać. Powiecie, z pieniędzy wszystkich, to niech zaadoptują... No ale ze wszystkich pieniędzy leczymy chorych na nowotwory i to jest ok... Poza tym sam projekt finansuje zabieg, a bladego pojęcia nie ma osoba, która tematu nie zna ile kasy kosztują badania, leki itd., w które trzeba zainwestować przed, no i potem utrzymanie takiej ciąży. Wkurza mnie jak ktoś krytykuje pragnienie posiadania dziecka. Zapewniam was, że takie dzieci są bardzo mocno wyczekane i bardzo mocno kochane (co oczywiście nie twierdzę, że w innych domach tak nie jest). Ale w związkuz tym, że wiem ile ta walka kosztuje, wysiłku psychicznego, fizycznego i nie ukrywajmy kasy to bulwersują mnie osoby, które nie wiedzą w temacie niemal nic a się wypowiadają. A uwierzcie mi, ja teksty słyszałam różne, że kobiety źle się prowadzą a potem po in vitro biegają... a pewnie nie wiecie, że zwykle i bardzo często jest to problem po stronie mężczyzny i wielu chorób w wieku dziecięcym jakie on przechodzi. No i pozostaje kwestia kościoła, ale to już kwestia każdego sumienia. Ja nawet jakbym za to miała się w piekle smażyć nigdy nie będę żałowała, że zostałam matką bo uważam że to najcudowniejsza i najwspanialsza rola jaką w życiu kobieta może odgrywać. I to z mojej strony wszystko w tym temacie.

Brawo, świetnie napisane emotka  
A dlaczego miałabyś się smażyć?
o smażenie to raczej powinni martwić się klechy-pedofile...
0 0

defed

#6124653 Napisano: 04.12.2015 08:54:44
A ja tu z taką drobnostka przychodzę...
Kto wczoraj kupił ŻÓŁTEGO MALUCHA, którego dzień wcześniej upatrzył sobie mój 3latek?!? emotka  emotka
I jak teraz Święty Mikołaj ma sobie poradzićemotka  Mikołaj mieszka na wydoopiu, a Allegro nie zdąży... emotka
No i ta Pani w sklepie, co nie ma własnych dzieci, jeszcze ma odwagę mi proponować POMARAŃCZOWEGO POLONEZA... emotka
0 0

zezowaty_kot

#6124669 Napisano: 04.12.2015 09:23:09
latika napisał(a):

Wkurza mnie, że niektórzy graja o pieluchy, testują mleka dla niemowląt  i kasują czapeczki dla maluszka na Fb a nawet nie planuja dzieci

Po jaką cholerę starasz się o wyprawkę dla kota skoro go nie masz?

Czemu wygrywacie, ósmą, tą samą rzecz w tym samym konkursie?  Nie wystarczy jedna? 

Ja chyba staroświecka jestem.

A najbardziej to mnie wkurza bezsilność.


A mnie wkurza jak przyjdzie taka jedna z drugą i Cię inwigilują, i sprawdzają na fb czy Ty aby na pewno potrzebujesz tego, co wygrywasz. Zajmij się swoimi wygranymi i nie rozliczaj nikogo. Jeśli ktoś wygrał, to znaczy, że się postarał i zasłużył. I dam sobie rękę uciąć, że nikt nagród nie wyrzuca. ZAWSZE są one w jakiś sposób użytkowane/wykorzystane. I g***o Cię powinno obchodzić w jaki.
0 0

erychta00

#6124675 Napisano: 04.12.2015 09:31:47
zezowaty_kot napisał(a):

A mnie wkurza jak przyjdzie taka jedna z drugą i Cię inwigilują, i sprawdzają na fb czy Ty aby na pewno potrzebujesz tego, co wygrywasz. Zajmij się swoimi wygranymi i nie rozliczaj nikogo. Jeśli ktoś wygrał, to znaczy, że się postarał i zasłużył. I dam sobie rękę uciąć, że nikt nagród nie wyrzuca. ZAWSZE są one w jakiś sposób użytkowane/wykorzystane. I g***o Cię powinno obchodzić w jaki.

 
emotka emotka  Twoje zdrowie! 
0 0

lager

#6124680 Napisano: 04.12.2015 09:40:53
latika napisał(a):

Wkurza mnie, że niektórzy graja o pieluchy, testują mleka dla niemowląt  i kasują czapeczki dla maluszka na Fb a nawet nie planuja dzieci

Po jaką cholerę starasz się o wyprawkę dla kota skoro go nie masz?

Czemu wygrywacie, ósmą, tą samą rzecz w tym samym konkursie?  Nie wystarczy jedna? 

Ja chyba staroświecka jestem.

A najbardziej to mnie wkurza bezsilność.

Nie mam dzieci, a gram o wyprawki, kasuję czapeczki, mleczka, smoczki, pieluszki, kosmetyki dla dzieci itp bo daję chrześnicy jednej i drugiej. Nie mam kota, a wygrywam karmy i mam zamiar wygrać jeszcze duuużo duuużo, bo kot mojej Teściowej uwielbia być obdarowywany emotka Jedna rzecz nie wystarczy, jeśli regulamin nie zabrania wygram ile się da. Wiesz, czasem ludzie mają rodziny, znajomych, przyjaciół i lubią ich uszczęśliwiać. A czasem wygrać dla siebie 10 kubków Jacobsa i mieć satysfakcję. Takie życie, konkursowicze są 'nie fear!'
Myślę, że nie jesteś staroświecka. Tu bardziej zalatuje zazdrością.
0 0

marionzzz

#6124686 Napisano: 04.12.2015 09:58:05
lager napisał(a):

latika napisał(a):

Wkurza mnie, że niektórzy graja o pieluchy, testują mleka dla niemowląt  i kasują czapeczki dla maluszka na Fb a nawet nie planuja dzieci

Po jaką cholerę starasz się o wyprawkę dla kota skoro go nie masz?

Czemu wygrywacie, ósmą, tą samą rzecz w tym samym konkursie?  Nie wystarczy jedna? 

Ja chyba staroświecka jestem.

A najbardziej to mnie wkurza bezsilność.

Nie mam dzieci, a gram o wyprawki, kasuję czapeczki, mleczka, smoczki, pieluszki, kosmetyki dla dzieci itp bo daję chrześnicy jednej i drugiej. Nie mam kota, a wygrywam karmy i mam zamiar wygrać jeszcze duuużo duuużo, bo kot mojej Teściowej uwielbia być obdarowywany emotka Jedna rzecz nie wystarczy, jeśli regulamin nie zabrania wygram ile się da. Wiesz, czasem ludzie mają rodziny, znajomych, przyjaciół i lubią ich uszczęśliwiać. A czasem wygrać dla siebie 10 kubków Jacobsa i mieć satysfakcję. Takie życie, konkursowicze są 'nie fear!'
Myślę, że nie jesteś staroświecka. Tu bardziej zalatuje zazdrością.

ja mam na prezenty urodzinowe, mikołajkowe,świąteczne,imieninowe,walentynkowe i co tam jeszcze sobie ktoś dopisze emotka  Bez szukania po sklepach i kombinowania co kupić emotka  Do tego są jeszcze: świąteczna paczka i przekazane nagrody na licytacje Wielkiej Orkiestry.
Wierz mi Latika- nic się nie marnuje emotka
0 0

anika1989

#6124689 Napisano: 04.12.2015 10:13:01
marionzzz napisał(a):

lager napisał(a):

latika napisał(a):

Wkurza mnie, że niektórzy graja o pieluchy, testują mleka dla niemowląt  i kasują czapeczki dla maluszka na Fb a nawet nie planuja dzieci

Po jaką cholerę starasz się o wyprawkę dla kota skoro go nie masz?

Czemu wygrywacie, ósmą, tą samą rzecz w tym samym konkursie?  Nie wystarczy jedna? 

Ja chyba staroświecka jestem.

A najbardziej to mnie wkurza bezsilność.

Nie mam dzieci, a gram o wyprawki, kasuję czapeczki, mleczka, smoczki, pieluszki, kosmetyki dla dzieci itp bo daję chrześnicy jednej i drugiej. Nie mam kota, a wygrywam karmy i mam zamiar wygrać jeszcze duuużo duuużo, bo kot mojej Teściowej uwielbia być obdarowywany emotka Jedna rzecz nie wystarczy, jeśli regulamin nie zabrania wygram ile się da. Wiesz, czasem ludzie mają rodziny, znajomych, przyjaciół i lubią ich uszczęśliwiać. A czasem wygrać dla siebie 10 kubków Jacobsa i mieć satysfakcję. Takie życie, konkursowicze są 'nie fear!'
Myślę, że nie jesteś staroświecka. Tu bardziej zalatuje zazdrością.

ja mam na prezenty urodzinowe, mikołajkowe,świąteczne,imieninowe,walentynkowe i co tam jeszcze sobie ktoś dopisze emotka  Bez szukania po sklepach i kombinowania co kupić emotka  Do tego są jeszcze: świąteczna paczka i przekazane nagrody na licytacje Wielkiej Orkiestry.
Wierz mi Latika- nic się nie marnuje emotka

Ja też gram o wyprawki i nie raz coś wygrałam. I zbieram wszystko do ładnego różowego koszyka, bo w styczniu urodzi mi się kolejna siostrzenica emotka
0 0

joan

#6124706 Napisano: 04.12.2015 10:53:07
zezowaty_kot napisał(a):

A mnie wkurza jak przyjdzie taka jedna z drugą i Cię inwigilują, i sprawdzają na fb czy Ty aby na pewno potrzebujesz tego, co wygrywasz. Zajmij się swoimi wygranymi i nie rozliczaj nikogo. Jeśli ktoś wygrał, to znaczy, że się postarał i zasłużył. I dam sobie rękę uciąć, że nikt nagród nie wyrzuca. ZAWSZE są one w jakiś sposób użytkowane/wykorzystane. I g***o Cię powinno obchodzić w jaki.


emotka

michałek13 - dzięki, że się wypowiedziałaś, chyba pierwsze słowa z sensem po tej stronie barykady emotka

Ktokolwiek liznął tematu wie, że in vitro nie jest łatwą sprawą. Przede wszystkim całe mnóstwo razy się może nie udać, a czas płynie i stres rośnie. I wcale mi się nie wydaje, żeby było łatwiej, niż z adopcją - a taki argument był tutaj przytaczany. Na moją opinię może mieć wpływ fakt, że moja znajoma jest od lat rodziną zastępczą dla trójki dzieci. Nie wyobrażam sobie, żeby miały usłyszeć, że jednak mają pozostać w bidulu, bo lepiej mieć własne dziecko, bo takie bidulowe to wiadomo: zagrożenie FAS, upośledzeniem umysłowym i w ogóle rodzina nie jak z reklamy. A własne to zdrowe będzie przecież, idealne na pewno i najzdolniejsze.

W skrócie: in vitro = zrobienie czegoś dla siebie, adopcja = zrobienie czegoś dla dziecka.

PS: Nikt nie będzie się smażył w piekle dlatego, że zrobił coś dla siebie. Poza tym wystarczy się wyspowiadać i gotowe. Dawniej dzieci było więcej, a teraz - niestety - nawet młode pary mają problemy. I to jest straszne.

Z beczki obok: Tak się zastanawiam, czy następnym razem jak w psie g* wdepnę, będę się miała prawo wkurzyć i popsioczyć, czy też nie. W końcu psa nie posiadam, a kto nie posiada, niechaj się nie wypowiada... emotka
0 0

Gość: ewikewik

#6124719 Napisano: 04.12.2015 11:13:02
Czyli Joan rozumiem, że szlachetnie rezygnujesz z rodzicielstwa biologicznego bo widzisz się wyłącznie w roli matki dzieci adoptowanych. Brawo! Bardzo to szlachetne. Podziwiam.
0 0

Gość: ewikewik

#6124736 Napisano: 04.12.2015 11:28:05
ewikewik napisał(a):

Czyli Joan rozumiem, że szlachetnie rezygnujesz z rodzicielstwa biologicznego bo widzisz się wyłącznie w roli matki dzieci adoptowanych. Brawo! Bardzo to szlachetne. Podziwiam.

I jeszcze rozumiem, że Twój mąż też zrezygnuje dla Ciebie i Twoich przekonań z WŁASNEGO dziecka? Bo wiesz, że bez męża adopcji nie bedzie?
0 0

mia

#6124738 Napisano: 04.12.2015 11:31:58
magnus napisał(a):

Wkurza mnie ciągle fakt, że w grach losowych NIC nie wygrywam, a jednak biorę udział, tracę i kasę tylko po to żeby rodzina, znajomi i nieznajomi byli obdzielani różnymi zupkami, świeczkami, pastami do butów i na śniadanie koniecznie jedli ciasteczka BelVita emotka

Mojego rekordu nie pobijesz. emotka
4 (słownie: cztery) razy zainwestowane w loterię Ambition ( czyli 200 zł z hakiem poszło się je...ć, bo bez onych luksusowych sprzętów bym się obyła) - i nawet jednej patelni. O lepsiejszych nagrodach, bo z ich powodu brałam udział, nawet nie wspominam. emotka
To tylko jeden przykład mojej warki z wiatarakami-loteriani - wybrałam ten najbardziej drastyczny dla kieszeni... emotka
0 0

zaczytana-pola

#6124739 Napisano: 04.12.2015 11:32:00
michałek13 emotka
0 0