Wkurza mnie...

nkba

#6207672 Napisano: 04.06.2016 00:04:10
joan napisał(a):

snowflake napisał(a):

(...)Kilka przykładów:
1. Po co brać kredyt na mieszkanie? Utrata pracy/pożar, wybuch, ciężka choroba itp.
2. Po co kupować samochód? Wypadek/utrata prawa jazdy, itp.
3. Po co brać ślub? Zdrada/wypadek, ciężka choroba, itp.
4. Po co zakładać firmę? Rosnąca konkurencja/problemy z kontrahentami, pracownikami/bankructwo, itp.
5. Po co iść do pracy? Nerwica/molestowanie/utrata pracy, itp


Hehe, oto cała ja emotka
Nie mam kredytu.
Nie kupiłam samochodu.
Nie wzięłam ślubu.
Nie założyłam firmy.
Nie chodzę do pracy.
Kule, nie dosyć, że jestem konkursowym czubkiem, to chyba jeszcze czubkiem ogólnie emotka

szczęściara emotka
0 0

snowflake

#6207676 Napisano: 04.06.2016 00:17:55
joan napisał(a):


Hehe, oto cała ja emotka
Nie mam kredytu.
Nie kupiłam samochodu.
Nie wzięłam ślubu.
Nie założyłam firmy.
Nie chodzę do pracy.
Kule, nie dosyć, że jestem konkursowym czubkiem, to chyba jeszcze czubkiem ogólnie emotka

Wersja dla Ciebie:
1. Po co mieć jakieś zwierzę w domu? Potrąci go samochód, otruje sąsiad, zachoruje i odejdzie, trąci paląca się świeczkę i spali mieszkanie/dom, trąci doniczkę na balkonie/parapecie a ta spadnie komuś na głowę, przyniesie pchły lub inne bardziej  zabójcze mikroorganizmy itp., itd.  emotka emotka
0 0

joan

#6207677 Napisano: 04.06.2016 00:31:03
snowflake napisał(a):

Wersja dla Ciebie:
1. Po co mieć jakieś zwierzę w domu? Potrąci go samochód, otruje sąsiad, zachoruje i odejdzie, trąci paląca się świeczkę i spali mieszkanie/dom, trąci doniczkę na balkonie/parapecie a ta spadnie komuś na głowę, przyniesie pchły lub inne bardziej  zabójcze mikroorganizmy itp., itd.  emotka emotka


Ykhm, nie potrąci, bo nie wychodzi.
Nie otrują go, bo sąsiadów mam fajnych.
Nie strąci świeczki, bo ich nie palę.
Nie strąci doniczek, bo ich nie posiadam.
Nie przyniesie pcheł, bo siedzi w domu.
Ale masz rację: może zachorować i umrzeć, jak każdy z nas, taka jest kolej rzeczy w świecie, dlatego trzeba sobie wzajemnie okazywać miłość / czułość codziennie i żyć na 100% codziennie bez odkładania czegokolwiek "na potem" emotka

Zwierzę mam w ramach naprawiania spapranego świata, długo myślałam nad przygarnięciem kotełka, dla mnie zawsze musi istnieć jakiś logiczny powód do działania, nie wystarcza mi argumentacja typu bo mam taką potrzebę / bo zawsze o tym marzyłam / bo chcę emotka
0 0

natala91

#6207746 Napisano: 04.06.2016 12:50:54
Pani z Lewiatana powiedziała że było za mało zgłoszeń na rowerek w moim sklepie więc nikt go nie wygrał i odesłali emotka a tak chciałam go miećemotka
0 0

snowflake

#6207751 Napisano: 04.06.2016 13:29:26
joan napisał(a):


Ykhm, nie potrąci, bo nie wychodzi.
Nie otrują go, bo sąsiadów mam fajnych.
Nie strąci świeczki, bo ich nie palę.
Nie strąci doniczek, bo ich nie posiadam.
Nie przyniesie pcheł, bo siedzi w domu.
Ale masz rację: może zachorować i umrzeć, jak każdy z nas, taka jest kolej rzeczy w świecie, dlatego trzeba sobie wzajemnie okazywać miłość / czułość codziennie i żyć na 100% codziennie bez odkładania czegokolwiek "na potem" emotka

Zwierzę mam w ramach naprawiania spapranego świata, długo myślałam nad przygarnięciem kotełka, dla mnie zawsze musi istnieć jakiś logiczny powód do działania, nie wystarcza mi argumentacja typu bo mam taką potrzebę / bo zawsze o tym marzyłam / bo chcę emotka

A ja mam bo kocham zwierzęta i chciałam. Mnie ten argument wystarczy w tym przypadku. Poza tym dobrze wiesz, że chodziło mi o to, że nie da się wszystkiego zaplanować. Tzn zaplanować może i się da ale z realizacją bywa różnie i niekoniecznie mamy na to wpływ.

natala91 napisał(a):Pani z Lewiatana powiedziała że było za mało zgłoszeń na rowerek w moim
sklepie więc nikt go nie wygrał i odesłali emotka a tak chciałam go
miećemotka

Aż muszę o to zapytać u mnie

0 0

benasia

#6207767 Napisano: 04.06.2016 15:05:24
czasami gdy ma sie już wszystko o czym się marzyło: kupę kasy, świetną pracę, duży dom, wypasiony samochód, wakacje kilka razy w roku itd. to mimo,że chciałoby sie mieć dziecko to może być już za późno, więc czasem nie warto czekać aż wszystkie marzenia się spełnią...
0 0

cudaczek121

#6207787 Napisano: 04.06.2016 16:17:10
Wkurza mnie,że wdałam się w niepotrzebną dyskusję z żoną jednego z użytkowników, która na koniec stwierdziła,że mąż nie będzie wchodził na forum, bo ma zakazemotka  Tylko że ja nic złego do niego nie pisałam,żadnych propozycji matrymonialnych emotka Nawet nie wiem jak ma na imię, bo pisaliśmy do siebie per Pan/Pani, choć ja się podpisywałam własnym imieniem, jak zawsze robię.
0 0

ace

#6207807 Napisano: 04.06.2016 18:03:34
Wkurza mnie że nie mogę znaleźć paragonu z Dove Tesco! Czy ktoś wie gdzie go położyłam?
0 0

ace

#6207812 Napisano: 04.06.2016 18:40:43
bzowapani napisał(a):


Nie przyniesie pcheł, bo siedzi w domu.

Moja koteła nie wychodziła a i tak złapała pchły emotka Podejrzewam, że pies sąsiadów z góry miał pchły, a czesali go na balkonie i pewnie stąd osiedliył się na mojej kici. ALbo ktoś z domownikow na sobie przywlókł emotka


A co do bezpieczeństwa dzieciaków to mam wrażenie że dziś dzieciaki są trzymane w złotych klatkach, na pole wyjść mogą tylko pod bacznym okiem rodziców, jeśłi same to w zasięgu okna, o pójściu do szkoły samemu to w ogóle mowy nie ma (ach jak mnie wkurza jak sąsiedzi zawożą swoje latorośle do szkoły oddalonej niecały kilometr - no ale kogo obchodzi otyłość wśród młodych, brak ruchu, o świeżym pwoietrzu i korkach w Krakowie nie wspominając emotka ) Ja się wychowałam z kluczem na szyi i żyję, moja koleżanka z podstawówki z sąsiadami (jej równolatkami) codziennie piechotą pokonywała 7km w jedną stronę do szkoły (to akurat z braków środków na transport) i żyje, moje dwie kuzynki jeździły codziennie od 8 roku życia same do szkoły do innego miasta i żyją, moja babcia wychowana nad morzem w wieku 7 lat chodziła z jej równolatkami kąpać się w morzu (bez nadzoru dorosłych) i o ile może teraz część z nich juz nie zyje, ale kąpiele w morzu wszyscy przeżyli... Czasami mam wrażenie, że teraz wychowuje się pokolenie niedorajd życiowych, a każdy kto wychowuje w inny sposób pozwalając np 5 latkowi iść do osiedlowego sklepu po bułki jest traktowany jako zły rodzic...
0 0

natala91

#6207816 Napisano: 04.06.2016 19:24:22
bruce napisał(a):

natala91 napisał(a):

Pani z Lewiatana powiedziała że było za mało zgłoszeń na rowerek w moim sklepie więc nikt go nie wygrał i odesłali emotka a tak chciałam go miećemotka

emotka To tak też mogło być? Sądziłam, że w każdym był przeprowadzany konkurs do końca... emotka

też tak myślałam i cieszyłam się że mała konkurencja a tu taka niemiła niespodzianka  emotka
0 0

Gość: Dragomira30

#6207817 Napisano: 04.06.2016 19:30:25
ace napisał(a):


Nie przyniesie pcheł, bo siedzi w domu.

Moja koteła nie wychodziła a i tak złapała pchły emotka Podejrzewam, że pies sąsiadów z góry miał pchły, a czesali go na balkonie i pewnie stąd osiedliył się na mojej kici. ALbo ktoś z domownikow na sobie przywlókł emotka


A co do bezpieczeństwa dzieciaków to mam wrażenie że dziś dzieciaki są trzymane w złotych klatkach, na pole wyjść mogą tylko pod bacznym okiem rodziców, jeśłi same to w zasięgu okna, o pójściu do szkoły samemu to w ogóle mowy nie ma (ach jak mnie wkurza jak sąsiedzi zawożą swoje latorośle do szkoły oddalonej niecały kilometr - no ale kogo obchodzi otyłość wśród młodych, brak ruchu, o świeżym pwoietrzu i korkach w Krakowie nie wspominając emotka ) Ja się wychowałam z kluczem na szyi i żyję, moja koleżanka z podstawówki z sąsiadami (jej równolatkami) codziennie piechotą pokonywała 7km w jedną stronę do szkoły (to akurat z braków środków na transport) i żyje, moje dwie kuzynki jeździły codziennie od 8 roku życia same do szkoły do innego miasta i żyją, moja babcia wychowana nad morzem w wieku 7 lat chodziła z jej równolatkami kąpać się w morzu (bez nadzoru dorosłych) i o ile może teraz część z nich juz nie zyje, ale kąpiele w morzu wszyscy przeżyli... Czasami mam wrażenie, że teraz wychowuje się pokolenie niedorajd życiowych, a każdy kto wychowuje w inny sposób pozwalając np 5 latkowi iść do osiedlowego sklepu po bułki jest traktowany jako zły rodzic...

świat się zmienił, a rodzice (w większości) dostosowują do tego. U nas dawniej nie było problemu, by dzieciaki same 2 km do szkoły sobie chodziły. Obecnie mamy tiry na szosie, a chodniktylko po jednej  stronie. Nikt normalny u nas dziecka pieszo czy na rowerze samego nie puści, a na spacer z dzieckiem za rękę do szkoły mają czas jedynie mamy niepracujące, a tych coraz mniej
0 0

cudaczek121

#6207821 Napisano: 04.06.2016 19:48:42
ace napisał(a):

Wkurza mnie że nie mogę znaleźć paragonu z Dove Tesco! Czy ktoś wie gdzie go położyłam?

Poszukaj w najmniej spodziewanym miejscu emotka
0 0

Gość: katrin22

#6207857 Napisano: 04.06.2016 21:30:34
wrrr, wkurzyłam mnie baba w biedrze. Zagapilam się i zajumala mi pragaon....i oczywiscie sie wyparla. Żeby tak babsko nie wygrało emotka
0 0

Gość: katrin22

#6207864 Napisano: 04.06.2016 21:39:16
bruce napisał(a):

katrin22 napisał(a):

wrrr, wkurzyłam mnie baba w biedrze. Zagapilam się i zajumala mi pragaon....i oczywiscie sie wyparla. Żeby tak babsko nie wygrało emotka

Kilka dni temu byłam świadkiem walki wręcz o paragony przy kasie Auchana. emotka

Machnęłam ręką...Babka była nawet wiarygodna (szperała w koszu), ale skoro ja nie mam, to znaczy, że zwinęła. Trudno się mówi. Mi jedynie szkoda, że muszę po te paragony co kilka dni patatajać kilkanaście km, a i towar niezbyt zdrowy...
0 0

zezowaty_kot

#6207870 Napisano: 04.06.2016 21:46:26
bruce według mnie złote klatki, w których trzyma się dzieci nie uczą myślenia, one go oduczają.
0 0

magy2020

#6207874 Napisano: 04.06.2016 22:00:38
bruce napisał(a):

natala91 napisał(a):

bruce napisał(a):

natala91 napisał(a):

Pani z Lewiatana powiedziała że było za mało zgłoszeń na rowerek w moim sklepie więc nikt go nie wygrał i odesłali emotka a tak chciałam go miećemotka

emotka To tak też mogło być? Sądziłam, że w każdym był przeprowadzany konkurs do końca... emotka

też tak myślałam i cieszyłam się że mała konkurencja a tu taka niemiła niespodzianka  emotka

Nie znam niestety regulaminu, ale to chyba jakieś chore zasady... emotka

Żeby oni zawsze tak skrupulatnie przestrzegali regulaminów, u mnie rowerek jeszcze stoi w sklepie pod sufitem i mam jeszcze deczko nadziei...
0 0

Gość: katrin22

#6207877 Napisano: 04.06.2016 22:05:08
bruce napisał(a):

katrin22 napisał(a):

bruce napisał(a):

katrin22 napisał(a):

wrrr, wkurzyłam mnie baba w biedrze. Zagapilam się i zajumala mi pragaon....i oczywiscie sie wyparla. Żeby tak babsko nie wygrało emotka

Kilka dni temu byłam świadkiem walki wręcz o paragony przy kasie Auchana. emotka

Machnęłam ręką...Babka była nawet wiarygodna (szperała w koszu), ale skoro ja nie mam, to znaczy, że zwinęła. Trudno się mówi. Mi jedynie szkoda, że muszę po te paragony co kilka dni patatajać kilkanaście km, a i towar niezbyt zdrowy...

Przykro mi bardzo, ludzie są naprawdę bezczelni, ja też muszę sporo jeździć, żeby gdzieś cokolwiek konkursowego zdobyć. emotka I ja mam nadzieję, że jej ten zwinięty paragon niczego dobrego nie da, a dzisiejszy Księżyc w nowiu z pewnością naszych próśb wysłucha! emotka

EEE tam, to tylko paragon emotka  Prawda- ludziska przechodzą samych siebie. Nieuczciwość nie popłaca. Co do księżyca, to może i przy okazji hasełkowo oświeci emotka  POWODZENIA Nam życzę emotka
0 0

ace

#6207943 Napisano: 05.06.2016 11:50:11
bzowapani napisał(a):

Niestety, całkiem się z Tobą nie zgadzam. Ja też jestem wychowana z kluczem na szyi, drałując wiele kilometrów sama, takie były wtedy warunki, ale trudno mi się porównywać z obecnymi dziećmi. Teraz są całkiem inne czasy, inne pokolenia dzieci i młodzieży, o całkiem innej psychice oraz zachwianiach równowagi. Dawniej samobójstwa w szkołach to były ewenementy (ja np. nie pamiętam żadnego przez cały mój szkolny i studencki czas), obecnie zdarza się to wręcz nagminnie, napady szaleńców z siekierami w rękach na dziecko (i to pod opieką rodzica!) to kiedyś wymysł twórców mocnych thrillerów, dziś - "zwyczajowe" wiadomości z kraju, stałe grupki dilerów (z reguły obecnie są to absolwenci) pod szkołami też raczej dawniej nie były widywane; masowe wypadki drogowe to obecnie wręcz norma, liczba pijanych kierowców - to samo, o liczbie pijanych rodziców i opiekunów nawet nie wspominam, podobnie jak o liczbie takich samych uczniów na lekcjach...; wizyty dzieci u psychiatrów - nagminne. Złote klatki niestety nie ustrzegą przed tymi wszystkimi zdarzeniami, ale może chociaż dadzą do myślenia i w jakiś sposób zabezpieczą... Nie wiem, może się mylę, ale widząc to, co się dzieje na ulicach z kilkuletnimi maluszkami o różnych porach dnia i nocy (!) mam spore pretensje do wielu nieodpowiedzialnych rodziców. emotka

Nie wiem w jakim Ty jesteś wieku, ale moje dzieciństwo wcale tak dawno nie było. Kuzynki o których opowiadam to najmłodsza 5 lat temu miała owe 8lat. Co do tego, że czasy są inne (komputeryzacja, większa ilość samochodów) w zupenlości się zgadzam, ale to że kolejne pokolenia wyglądają jak wyglądają zależą od rodziców. I dlatego według mnie nie każdy człowiek na bycie rodzicem się nadaje. Dziecko mądrego rodzica zostanie wychowane na pewnego siebie, umiejącego mówić nie, rozwiązywać swoje problemy i potrafiacego samodzielnie myśleć człowieka. Co do biegających z siekierami to to że o nich słyszymy też jest zasługą tych "innych" czasów, ale pod tym względem że mamy dostęp do internetu, telewizji, to że kiedys nie słyszało się o takich przypadkach wcale nie znaczy, że ich nie było (szaleńcy i psychopaci zawsze byli, są i będą), nie było po prostu takich środków przekazu, albo dziennikarze nie uznawali ich za wystarczająco ważne - dziś dla zwiększenia oglądalności podadzą wszystko co poruszy serca. I zgadzam się z Zezowatym kotem, złote klatki oduczają myślenia (bo dotąd przecież mamusia wszystko załatwiła, o wszystkim pomyślała wieć po co się wysilać), dla mnie one po prostu są fabryką nieudaczników.

Poszukaj w najmniej spodziewanym miejscu emotka

No już wszędzie szukałam i chyba podpuszczę ostatecznie to tylko kosmetyki emotka
0 0

joan

#6207957 Napisano: 05.06.2016 12:44:06
ace napisał(a):

(...) A co do bezpieczeństwa dzieciaków to mam wrażenie że dziś dzieciaki są trzymane w złotych klatkach, na pole wyjść mogą tylko pod bacznym okiem rodziców, jeśłi same to w zasięgu okna, o pójściu do szkoły samemu to w ogóle mowy nie ma (ach jak mnie wkurza jak sąsiedzi zawożą swoje latorośle do szkoły oddalonej niecały kilometr - no ale kogo obchodzi otyłość wśród młodych, brak ruchu, o świeżym pwoietrzu i korkach w Krakowie nie wspominając emotka ) (...)


W ogóle dzieciaki teraz są jakieś takie oderwane od lokalnej społeczności - my chodziliśmy pieszo do szkół położonych (prawie) najbliżej domu i jakoś pokończyliśmy szkoły średnie / studia. Z kim się bawiliśmy? Z dzieciakami mieszkającymi w okolicy, się chodziło do parku albo jeździło na rowerze albo grało w dwa ognie albo skakało w gumę. Teraz nastolatki są dowożone do szkół przez rodziców lub taksówkami, a dzieci mniejsze bawić się chodzą do jakichś dziwnych pomieszczeń w marketach. Wieczorami nie spędzają ze sobą czasu, no bo przecież rodzic nie będzie woził dziecka 15 km, żeby się pobawiło lalkami z koleżanką z klasy, a na osiedlu nikogo nie znają. Nie zawiązują się żadne więzi, nikt się nie bawi z bajtlami sąsiadki, niby dzieci od groma, a każde izolowane przez rodziców. To smutne emotka

Aczkolwiek na plus są min. place zabaw czy boiska, u mnie naprawdę multum dzieciaków spędza tam czas, zawsze mnie ich widok wprawia w dobry humor emotka
0 0

tereniagno

#6208003 Napisano: 05.06.2016 15:33:11
Wkurza mnie,że tych kodów z Lays nie można dobrze odczytać ,dziś właśnie męczyłam się z dużej paczki.Najpierw nie mogłam znaleźć na zgrzewie,tak był niewidoczny,a później przez lupę odczytywałam i kombinowałam cyfry i literkiemotka Mogli by coś z tym zrobić!!!
0 0